--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Pozdrawiam,
Wuj
Wuj
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Moja opinia jest subiektywna i to raczej bardzo poniewaz do tej pory
latalem tylko na 3 skrzydlach poza tym zawsze bede mial do tego
skrzydla sentyment. Dodam tylko ze aktualnie przesiadlem sie na CEN C
i nie czuje dyskomfortu w powietrzu, wiec wnioskuje ze jest dobre do
nauki latania.
P.S.
Pamietaj ze to skrzydlo jest jeszcze szyte z gelvenoru wiec pewnie
jeszcze troche polata.
To nie nakrecaj sie tak bardzo bo o kazdym skrzydle o jakie nie
zapytasz dostaniesz taka sama, nawet o VOXie :). Nigdy nie latalem na
Buzzie, ale latam na skrzydle tej samej firmy. Jak bedzie w dobrym
stanie i pieniadzach to napewno bedziesz zadowolony.
Tak na prawde to bedziesz zadowolony z kazdego skrzydla, wiodacych
producentow, w tej klasie.
Trudno sie z tym stwierdzeniem nie zgodzic (100% prawdy). Wiekszosc
osob nie zmienia dolnego dhv 1-2 na drugie dolne dhv 1-2 wiec nie maja
porownania (tak jak ja). Ozone to renomowany producent i na pewno
bedziesz zadowolony z ich produktu.
Co do kominow to jako poczatkujacy strasznie sie irytowalem jak
wszyscy na grupie pisali jak to ich skrzydelka ladnie same centruja
kominy, a ja czulem w powietrzu ze o kominy sie odbijam. No i po
dlugiej rozmowie z Jarem dowiedzialem sie ze po pierwsze jestem zbyt
zielony, po drugie trzeba sie dowazyc. No i okazalo sie ze mial racje.
Po dowazeniu sie latwiej bylo wchodzic w kominy i to zauwazalnie.
Akiz, co do twojego pytania to wydaje mi sie ze skrzydlo zachowuje sie
standardowo: przy wejsciu w komin cofa sie do tylu, a przy wyjsciu
wyskakuje do przodu :-) Poniewaz jest to dolne dhv 1-2 to raczej jest
w miare twarde wiec boczne wyjscia rzadko koncza sie atrakcjami. Ja
mialem moze 3 klapy (2 po nieumiejetnych probach wykonania wingoverow
i 1 lecialem za blisko rozgrzanych skal).
A moze jedna uwaga dla niektorych bardzo istotna profil skrzydla (od
przodu) idzie po duzym luku co przeklada sie na spore wychyly w
ostrych zakretach.
Podsumowujac: jako pierwsze skrzydlo Cie nie zawiedzie (ale tak jak
juz wspomnial Egzi nie tylko Buzz'a dotyczy ta opinia).
P.S.
Romi oczywiscie moze prostowac moja wypowiedz aczkolwiek ja sie z niej
nie wycofuje. Obecnie na Fusion'ie nie mam tego efektu.
1. Masa startowa.
Producent zaleca przedzial wagowy pomiedzy srodkiem a maxymalnym
obciazeniem. Latam przewazony od 5 do 10 kilo.
2. Problemy z wejsciem do komina.
Ja nie ma nie mam zadnych. Buzz tak jak kazde bardzo bezpieczne
skrzydlo kiedy dostaje podmuch z przodu wedruje troche do tylu,
zatrzymuje sie na chwile, pozniej juz leci normarnie. Po to wozi pod
soba pilota aby go kierowal tam gdzie on chce, a nie tam gdzie
skieruje go przypadek. Jak ktos ma problemy latajac z Buzzem z
kominami, to po zmianie skrzydla na takie ktore samo centruje bedzie
mial problemy grubszego kalibru.
3. Wingowery.
Jedyny problem to taki, ze jak ktos ma drewniane rece to moze
przesolic. Skrzydlo w wingowerach wymaga lekiego przytrzymania. Jak
ktos pociagnie za sterowke a pozniej pusci to moze lekko klapnac. Ale
duzo wczesniej zanim klapnie wyraznie szelesci natarciem. Zeby miec
probem z ta figura na Buzzie trzeba ja zupelnie spieprzyc.
4. Odpornosc na podwiniecia.
Nigdy nie latalem na skrzydle tak odpornym na podwiniecia. Trzeba
trafic na mini trabe powietrzna albo bardzo silny rotor. Mam na nim
nalatane ok 80 godzin i tylko 2 razy mi klapnelo ucho. Raz na Skalce
po starcie (skladalo wtedy Fidesy kursantom). Drugi raz nad
Frynsztatem jak wypadlem z komina nad miastem, bylem juz mocno
zmeczony.
Jak sie zaciagnie sterowki o pol metra, to znosi z godnoscia wszelkie
turbulencje. Jak sie go pusci na samopas to czasami zaszelesci
natarciem. Nie trzeba byc Rodrigezem by go okielznac.
To tyle co mi wpadlo do glowy.
Pozdrawiam,
Wuj
Jezeli chodzi o ppg to sprawa jest dla mnie swoja droga ciekawa, bo w
przypadku wielu skrzydel klasycznych nie latamy juz w certyfikowanym
przedziale, charakterystyka skrzydla zmienia sie bardzo wyraznie,
staje sie znacznie dynamiczniejsze. Ciekawe jak sie maja do tego
wzgledy prawne.
Tak czy inaczej na tym samym skrzydle bedziesz mogl latac PPG, to
powszechna praktyka, sam tez tak latam, a dociazone skrzydelko daje
nawet wiecej frajdy przy wyglupach :)
>
> Jezeli chodzi o ppg to sprawa jest dla mnie swoja droga ciekawa, bo w
> przypadku wielu skrzydel klasycznych nie latamy juz w certyfikowanym
> przedziale, charakterystyka skrzydla zmienia sie bardzo wyraznie,
> staje sie znacznie dynamiczniejsze. Ciekawe jak sie maja do tego
> wzgledy prawne.
Co wiecej, bez certyfikatu lat tez wiekszosc skrzydel samostatecznych, bo
np. Dudek do swoich skrzydel samostatecznych do certyfikacji daje tasmy z
atrapa trymerow. Wzgledy prawne w Polsce nie wymagaja jednak zadnych
certyfikatow.
Pozdrawiam.Tomek