Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kolejny śmiertelny wypadek - Kenia

3,201 views
Skip to first unread message

rafal vega

unread,
Feb 3, 2014, 12:02:20 PM2/3/14
to
W netcie pojawiła się wiadomaść o smiertelnym wypadku w Keni.
Jest ktoś z naszych na miejscu ?
Wiadomo cos wiecej ?

Post włoskiego pilota na - paragliding news

Kerio, Kenya - the first dead pilot after all (daily accidents), here the comment of my landlord, Ambrose from Too Guesthouse.
"Hi Oliver, its a sad story..his is polish n was ptaying with us. The third day of his arrival was the day he died. His glider collapsed n the parachute did help much. He broke the right thigh bone n fructured right hand wrist He also suffered internal orgarns bleeding. He died at st lukes hospital at 8.00pm with the bro n wife beside him. The fall was 40km south of iten along the escapement. He will be creamated tomorrow in Nairobi. My he RIP. Regard n see u in next time."

https://www.facebook.com/groups/paraglidingforum/
Mam nadzieje ze to nie prawda.
Vega

Łukasz Serafin "QbaEPP11"

unread,
Feb 3, 2014, 12:05:51 PM2/3/14
to
Jędrzej jest na miejscu. Może da jakieś info.

Q

Sławomir Ratka

unread,
Feb 3, 2014, 12:22:43 PM2/3/14
to
W dniu poniedziałek, 3 lutego 2014 18:05:51 UTC+1 użytkownik Łukasz Serafin "QbaEPP11" napisał:
> Jędrzej jest na miejscu. Może da jakieś info.
>
>
>
> Q

Takie coś znalazłem na grupie:
kar...@op.pl
08.09.2013
Wybieramy sie do Keni od 18.01. 2014 do 07.02.2014, w planach dwa tygodnie latania oraz tydzien zwiedzania, narazie ekipa dwuosobowa, przydałby sie ktos jeszcze zeby obnizyc koszty pobytu w hotelu w Item.
Trzeba sie decydowac juz zeby zarezerwowac miejsce w hotelu i samolot, jesli ktos chetny to prosze pisac na kar...@op.pl
pozdr
Jarek
może coś wie...

_JoJo_

unread,
Feb 3, 2014, 12:36:17 PM2/3/14
to
Coś mi się wydaje że to sprawa z zeszłego tygodnia.
--
______________________________________________________________

Pozdrawiam
Michał & JoJo

jojo41 (człekokształtna) poczta kropeczka fm
______________________________________________________________

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 3, 2014, 12:41:27 PM2/3/14
to
W dniu 03.02.2014 18:36, _JoJo_ pisze:
> Coś mi się wydaje że to sprawa z zeszłego tygodnia.

Tak czy inaczej, jeżeli jest to jest prawda to mamy do czynienia z jakąś
niespotykaną i dramatyczną serią. W zeszłym roku tylko jedna śmierć
swobodnie, a teraz jest ledwo początek lutego i już drugie takie
zdarzenie :( . Strach pomyśleć co będzie dalej.

rafa...@tlen.pl

unread,
Feb 3, 2014, 2:10:16 PM2/3/14
to
Ja błem do 20 stycznia i wiem ze po mnie 4 polskich pilotow przylatywalo.
bo kontaktowal sie ze jeden w pazdzierniku.
załnaczam cytat moze ktos zna..


"Od: karbon <kar...@op.pl>
Data: 24.10.2013 22:30 (GMT+00:00)
Do: rafa...@tlen.pl
Temat: Kenia

Czesc my wylatujemy do Kenii 25.01.2014 a wracamy 13 lutego, lecimy we
czterech... szkoda ze nasze terminy sie rozbiegaja i nie spotkamy sie na
miejscu ale warto nawiazac kontakt mailowy moze sie przydadza jakies
informacje ktore ty zdobedziesz, albo bedziesz chciał cos wiedziec od nas.
Narazie pozdrawiam
Jarek"

JJR

unread,
Feb 3, 2014, 2:24:08 PM2/3/14
to
On Monday, February 3, 2014 6:02:20 PM UTC+1, rafal vega wrote:

> Mam nadzieje ze to nieprawda.

Niestety prawda.
Nie pisaliśmy od razu bo rodzina nie była chętna, ale skoro news już jest...

Historia jest nie tyle paralotniowa, co medyczna. Jarek (Karbon) nie zginął, tylko zmarł w szpitalu w wyniku rzadkiej komplikacji. Nad klifem mu glajta poskładało i pewnie nie starczyło wysokości na ratunek, miał częściowo otwarty zapas. Na początku wyglądało całkiem nieźle - złamał nadgarstek i udo, ale był w dobrym stanie. Zadzwonił do nas, ja wysłałem naszego szofera (tego dnia z innych powodów nie latałem) i w sumie Jarek sam koordynował własną zwózkę. Do tego spadł blisko drogi, więc w szpitalu był naprawdę szybko i wszystko układało się jak najlepiej. Zrobili wszystkie badania i zaczęli go przygotowywać do zespolenia kości udowej, kiedy w trakcie przygotowań do operacji stan się zaczął gwałtownie pogarszać i odpłynął.
Na miejscu był z nim m.in. Witek (Zeker) który jest lekarzem, dzięki czemu nie ma żadnych powodów do wątpliwości - szpital w Eldoret jest na poziomie, a zatoru szpikowego jaki się trafił nigdzie na świecie nie sposób odratować.
Nikt tu nie ponosi winy, jest po prostu wielki pech.

Odszedł od nas świetny kumpel i rzadki przypadek człowieka, który znał świat z obu stron - od podszewki jako górnik i z nieba jako pilot. Wielka szkoda.

A Kenia swoją drogą nie jest najlepsza dla glajtowych turystów, trzeba mieć sprzęt dobrze ogarnięty. Warunki są zmienne i równikowa termika potrafi być nieprzyjemna. Tzn wyżej jest OK, ale przy klifie wysokości (i miejsca na błędy) jest mało. Mi wielkich krzywd w postaci klap nie robiło, ale nerwówkę miałem ciągłą bo między kominami +7 są duszenia +5, co przy postępowej 8 km/h na żebrach przy powrocie pod wiatr daje ciekawe przeżycia. Normalnie człowiek sobie do drogi dojdzie, ale ja bym miał nieciekawie.

W ciągu pobytu było jeszcze kilka wypadków i zapasów, kończyło się na rękach w gipsie.

pzdr,
Jędrzej

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 3, 2014, 3:49:15 PM2/3/14
to
W dniu 03.02.2014 20:24, JJR pisze:
:( :( :( Wielka szkoda i wielkie współczucia dla rodziny. Jednocześnie
przepraszam za to co napiszę ale nieco się uspokoiłem faktem, że ta
śmierć nie ma podłoża lotniczego.


ML

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Feb 3, 2014, 4:05:33 PM2/3/14
to
Ta śmierć była spowodowana upadkiem w czasie wykonywania lotu. Z tego co wyczytałem powodem był szpik kostny który dostał się do krwi i zablokował drobne naczynia krwionośne w płucach i innych narządach. W wypadkach komunikacyjnych tego typu objawy występują od 0,25 do 8% poszkodowanych w zależności od rodzajów obrażeń. Zmniejszyć prawdopodobieństwo można poprzez unieruchomienie złamania. To nie jest moja wiedza, a jedynie znaleziona w internecie, dlatego nie biorę za nią odpowiedzialności.

Zbyszek Gotkiewicz

ZK

unread,
Feb 3, 2014, 4:09:29 PM2/3/14
to
Wielka szkoda i wielkie współczucia dla rodziny. Jednocześnie przepraszam za to co napiszę ale nieco się uspokoiłem faktem, że ta śmierć nie ma podłoża lotniczego. ML

Są różne rodzaje pocieszenia

"Jarek (Karbon) nie zginął, tylko zmarł w szpitalu w wyniku rzadkiej komplikacji. Nad klifem mu glajta poskładało i pewnie nie starczyło wysokości na ratunek, miał częściowo otwarty zapas. Na początku wyglądało całkiem nieźle - złamał nadgarstek i udo, ale był w dobrym stanie."

I to raczej ma podłoże lotnicze z resztą zgadzam się całkowicie


ZK

xcwalter

unread,
Feb 3, 2014, 4:13:17 PM2/3/14
to

> :( :( :( Wielka szkoda i wielkie współczucia dla rodziny. Jednocześnie
>
> przepraszam za to co napiszę ale nieco się uspokoiłem faktem, że ta
>
> śmierć nie ma podłoża lotniczego.
>

No właśnie ma!
To dla nas alarm. Byle złamanie nogi skończyło się śmiercią.
Jędrzej, czy chodzi o zator płuc, który wywołał tłuszcz wydostający się ze szpiku do krwi?
Walter

voice

unread,
Feb 3, 2014, 4:21:34 PM2/3/14
to
W dniu 03.02.2014 22:13, xcwalter pisze:
Chodzi Ci o info z pierwszego linku zwracanego przez google ?

pozdrawiam
v.

Luki

unread,
Feb 3, 2014, 4:45:17 PM2/3/14
to
Niestety Kerio to raczej trudne miejsce do latania. Kazdego roku sa tam wypadki. Z opisu wypadku polskiego pilota wynika, ze mocno sie polamal (zlamana kosc udowa i nadgarstek) ladujac na czesciowo tylko otworzonej paczce. Pobyt w szpitalu i operacja byly konsekwencja wypadku na lataniu. Niestety kazdego roku jest tam duzo wypadkow. Powody sa zazwyczaj te same - b. silny wiatr i b. gwaltowana termika. Podczas mojego tegorocznego pobytu w styczniu paczka lub drzewa byly co drugi dzien - uwaga nie latalo tam wtedy zbyt wielu pilotow !
Ogromnie wspolczuje bliskim zmarlego pilota. Nie wiem czy mial ubezpieczenie ewakuacyjne - wg mojego stanu wiedzy (a widzialem szpital w Eldoret) nalezy jak najszybciej uciekac do Nairobi sanitarnym transportem lotniczym. To ubezpieczenie kosztuje zaledwie 15 $. Nie wiem oczywiscie czy transport byl w Jego stanie mozliwy.
Szkoda czlowieka.
Pozdrawiam,
Luki.
Message has been deleted

jan mlodyszewski

unread,
Feb 3, 2014, 4:56:01 PM2/3/14
to
Bardzo bardzo smutne wiadomosci wspulczuje rodzinom naszych chlopakow

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 3, 2014, 4:57:40 PM2/3/14
to
W dniu 03.02.2014 22:09, ZK pisze:
Nie powinno się dyskutować w takich sytuacjach ale uzupełnie moją
poprzednią wypowiedź o jedno zdanie. Nasz kolega zmarł tak naprawdę na
złamanie kości a nie bezpośrednio w związku z obrażeniami których
doznał. Chodzi mi o to, że w momencie zderzenia z ziemią "jedynie" się
połamał (i to niezbyt "mocno") a dalsza tragedia jest, jak wspomina
Jędrek efektem rzadkiej komplikacji.. Pewnie pomyślicie, że teraz
próbuje uspokoić własną psyche szukając okrężnych tłumaczeń. Może to i
racja ale jednocześnie daje to do myślenia i zachęca do dbania o siebie.
Złamać kość można nie tylko na lataniu a może takie zatory w pewnym
stopniu są warunkowane genetycznie....

JJR

unread,
Feb 4, 2014, 1:36:22 AM2/4/14
to
> Jędrzej, czy chodzi o zator płuc, który wywołał tłuszcz wydostający się ze szpiku do krwi?

Tak, mechanizm dokładnie jak Zbyszek podał.
Ale nie można powiedzieć że to "byle złamanie", wielu z nas miało trzaśnięte udo i chodzi (sam nie chodzę, ale też mam pręt w udzie). Kanał szpikowy ma różną średnicę i trzeba kość zgruchotać w grubym miejscu, żeby się tego sporo wydostało (np. uderzyć o ziemię bokiem w spirali na zakrawaconym glajcie). Przy typowym złamaniu nad kolanem szanse są dużo mniejsze.

Luki wrote:
>wg mojego stanu wiedzy (a widzialem szpital w Eldoret) nalezy jak najszybciej >uciekac do Nairobi sanitarnym transportem lotniczym. To ubezpieczenie kosztuje >zaledwie 15 $. Nie wiem oczywiscie czy transport byl w Jego stanie mozliwy.

Jak napisałem - stan był początkowo dobry, gwałtownie pogorszył się w szpitalu. Ale miejsce nie ma znaczenia, tego nigdzie na świecie nie da się uratować. Poza tym nie wiem gdzie byłes, w Eldoret jest kilka placówek. Oni byli chyba na traumatologii w St. Lucas Hospital, Witek jako lekarz był zaproszony do asysty, rozmawiał z miejscową ekipą, widział sprzęt. Kiedy mówi ze poziom jest OK, nie ma powodu mu nie wierzyć.
Po starcie łazi też w tych dniach przedziwna para Niemców (każde ma inną rękę w gipsie) i nie narzekają, a oni przecież mają wymagania.

Zgoda co do calej reszty, bywa trudno. W dni ze słabszym wiatrem idąc po grani można mieć w jednej chwili postępową 5 a w następnej 50, bo nie wieje pod stok tylko między kominami. I generalnie trzeba trzymać glajta za twarz, bo ochotę brykać. A sam klif wbrew pozorom wysoki nie jest i nie ma dużo miejsca na pomyłki.

pzdr,
JJR

lord...@tlen.pl

unread,
Feb 4, 2014, 3:01:21 AM2/4/14
to
...niestety odszedł kolejny wspaniały człowiek.
Jarek miał mnóstwo pozytywnej energii, był ciekawy świata i pewnie wiele osób zaraził lataniem. Choć sam na co dzień ratował innych, jego uratować się nie udało..
Nieczego w powietrzu się nie bał, ... może niestety, bo trochę strachu może nas czasami uratować. Pamiętam jak parenaście lat temu uczył się robić spiralę. Przyniósł vario i powiedział z satysfakcją "..w końcu zamknąłem", a na wyświetlaczu widniało -20 m/s.
i choć już się nie napijemy Twojego sławnego "zanzajera", to przynajmniej wypijemy za Twe wieczne zdrowie.
Wyrazy współczucia dla najbliższych.
Lord

rafal vega

unread,
Feb 4, 2014, 9:53:20 AM2/4/14
to
Moje najszczersze kondolencje dla najbliżej rodziny.

Adam Grzech

unread,
Feb 4, 2014, 10:00:30 AM2/4/14
to
może to jakiś dziwny rok z warunem, jak przecieralismy z szafrankiem szlaki 2 lata temu to była zwykła terma, poza paczką knudsona na r10 nic się nie działo..
Wyrazy współczucia..

valentino102wppl

unread,
Feb 4, 2014, 12:35:01 PM2/4/14
to

Niezaleznie od przyczyny,szkoda Czlowieka i Pilota,niech spoczywa w pokoju.

ZbyszekB

unread,
Feb 4, 2014, 1:51:30 PM2/4/14
to

..,08.09.2013
Wybieramy sie do Keni od 18.01. 2014 do 07.02.2014, w planach dwa tygodnie latania oraz tydzien zwiedzania, narazie ekipa dwuosobowa, przydałby sie ktos jeszcze zeby obnizyc koszty pobytu w hotelu w Item.
Trzeba sie decydowac juz zeby zarezerwowac miejsce w hotelu i samolot, jesli ktos chetny to prosze pisac na kar...@op.pl
pozdr
Jarek

Śmierć kolegi pilota bardzo mnie poruszyła. Tym bardziej, że jesienią ubiegłego roku rozmawiałem z Jarkiem o ewentualnym wyjeździe z nim.
Ogromne współczucie dla najbliższych. Niech spoczywa w pokoju.
Zbyszek

jarekmi...@gmail.com

unread,
Feb 5, 2014, 12:03:22 AM2/5/14
to
Czy wiadomo kiedy pogrzeb ?Bardzo proszę o informację.

zaq1

unread,
Feb 5, 2014, 12:28:26 PM2/5/14
to
W dniu środa, 5 lutego 2014 06:03:22 UTC+1 użytkownik jarekmi...@gmail.com napisał:
> Czy wiadomo kiedy pogrzeb ?Bardzo proszę o informację.

Podobno w piątek przylatują.

j.miks...@gmail.com

unread,
Feb 6, 2014, 9:06:11 AM2/6/14
to
ok dzięki jak coś czekam na kolejne info.

scoobytomyTC9g

unread,
Feb 6, 2014, 9:45:16 AM2/6/14
to

:( :(

tomekolodziejczyktlenpl

unread,
Feb 7, 2014, 1:12:59 AM2/7/14
to

(*)(*)(*)

irvning

unread,
Feb 10, 2014, 9:14:44 AM2/10/14
to

Pogrzeb odbędzie się w najbliższy piątek o godzinie 10:00 w kościele pw. Św. Jerzego w Rydułtowach.

Pozdrawiam,
córka Jarka (Karbon)
Aneta

0 new messages