W dniu 25.03.2014 15:59,
marci...@gmail.com pisze:
> -voice- mógłbyś rozwinąć swoją opinię o "petardzie"
Miałem wersje pierwszą, drugą a teraz trzecia. Co Ci mogę napisać,
jestem zauroczony, to najlepsza uprząż w jakiej do tej pory przyszło mi
latać. Wiem że zabrzmi to jak słaby slogan ale nie żałuję ani złotówki
wydanej na tą uprząż (a tania niestety nie jest...)
Pytanie czy inne podobnej konstrukcjie są równie dobre ? Nie wiem, nie
miałem innych (kokoniastych)....Piszę o tym co mam i używam...
Pierwszą zauważalną rzeczą jest waga. W porównaniu do I2 to jakbyś nic
na sobie nie miał, Druga sprawa to rozmiar, plecak zmniejszył mi się o 1/3.
Co do latania to to chyba kwestia gustu bo wygląda to trochę inaczej niż
wtedy gdy była w siedzisku deska. Trzeba się do tego przyzwyczaić bo
uprząż z braku deski cię "otacza" i sygnały o tym co się dzieje
przekazywane są inaczej niż byłem do tej pory przyzwyczajony. Pierwszy
lot to wykonałem "zdziwiony" ale bez problemu się przestawiłem choć
czasami łapię się na tym że reaguję tak jakbym miał deskę :-)
Wsiadanie - tylko raz miałem problem a tak to bez kłopotów wsiadam. Nie
pamiętam gdzie to wyczytałem/usłyszałem ale po starcie "wieszam" się na
taśmie piersiowej i bez najmniejszego problemu sięgam pietami kokon. Jak
do tej pory działa to bezbłędnie.
Regulacja - regulowałem tylko kokon, reszta na ustawieniach fabrycznych
(mi pasuje) więc wiele nie napisze na ten temat
Wady - trudno mi coś wymyślić, może za krótko w niej latam :-).
Radio musiałem inaczej zamontować niż w I2, trochę mniejszy pulpit i
jakby "bliżej" pilota (o ile to wada). Wydaje mi się że mniejszy
bagażnik ale z wszystkim się mieszczę...
W I2 w kokpicie miałem piłę do gałęzi, bandaż, plastry medyczne,
tabletki przeciwbólowe, rękawiczki chirurgiczne, linkę transportową,
taśmę asekuracyjną, racę sygnałową, gwizdek i wyczep do holu. W I3
trzeba zapakować to inaczej ale idzie ogarnąć...
Reasumując - logistyka (w porównaniu do I2) rewelacja, mniejsza waga,
objętość a co za tym idzie poręczność. W lataniu inaczej niż z deską,
jeśli "hamakowatość" Ci przypasuje (tak jak mi) to super a chyba Ci
przypasuje a przynajmniej kilka osób latających na I3 przypasowała. Znam
nawet osobnika który z I2 wywalił deskę i latał bez...(teraz ma I3 :-) )
pozdrawiam
v.