Pozdrawiam!
Piotrek, po co ci takie wynalazki.... Mieszkasz w gorach, z okna
widzisz startowisko , mozesz polatac nawet po szkole...
za 3 tysiace wylatasz u siebie bardzo intensywnie calz sezon lub
pojedziesz 5 razy w alpy po 3-4 dni. Gwarantuje ci ze bedziesz
bardziej zadowolony niz z wieczornego popierdywania nad okoliczna
wioska.
pozdrawiam
Tomek
> za 3 tysiace wylatasz u siebie bardzo intensywnie calz sezon lub
> pojedziesz 5 razy w alpy po 3-4 dni. Gwarantuje ci ze bedziesz
> bardziej zadowolony niz z wieczornego popierdywania nad okoliczna
> wioska.
Święte słowa :)
--
pzdr,
Jędrzej
Piloci nie mają frajdy z chodzenia. Oni kochają latać. -- Neil Armstrong
Masz Tomku racje zapewne, ale jakby w granicy gdzieś 3 - 4 tyś udało
się kupić napęd to byłoby super a przecież można połaczyć jedno z
drugim spokojnie ;) no zobaczymy...
>
> Piotrek, po co ci takie wynalazki.... Mieszkasz w gorach, z okna
> widzisz startowisko , mozesz polatac nawet po szkole...
> za 3 tysiace wylatasz u siebie bardzo intensywnie calz sezon lub
> pojedziesz 5 razy w alpy po 3-4 dni. Gwarantuje ci ze bedziesz
> bardziej zadowolony niz z wieczornego popierdywania nad okoliczna
> wioska.
> pozdrawiam
> Tomek
Widać nie popierdywałeś jeszcze. No to wyobraź sobie że latasz nisko
na łączkami, polami, -"ooo, tam w oddali mała sadzawka, podlecę i
zobaczę z bliska a potem pokręcę się trochę metr nad tamtym rzepakiem,
potem wzdłuż tej polnej dróżki", -lecisz gdzie chcesz a nie tam gdzie
musisz. Jedyny minus to hałas, który i tak po chwili przestaje być dla
pilota słyszalny.
Właśnie dokładnie o to mi chodzi i to mi się podoba, że wtedy jestem
uzależniony właściwie od benzyny a nie termiki, wiatru itp...
Kupując tanio trzeba miec duzo kasy na naprawianie :-)
W
Użytkownik "Piotr Stachura" <p.sta...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:f58f522d-b1df-4926...@x6g2000yqj.googlegroups.com...
nie słuchaj malkontentów :-) Szukaj czegoś na silniku solo210 (parapower itp) Jedź kupować z kims kto sie troche zna.
b.
Za 3000 może być ciężko, ale już za 4000zł znalazłem kumplowi prawie
nowy napęd
ten: https://picasaweb.google.com/piotrandrzejewski2/NapedMZ150#
tak lata: http://www.youtube.com/yesosenk#p/a/u/1/EmD4z_2zxJQ
Miał 10h nalotu i wyglądał jak nówka.
Za tą samą kasę można znaleźć mocno używaną solówkę.
BartQ
A zastanawiałeś się dla czego napędy kosztują tyle co pół samochodu?
Całe aluminium na napęd to jakieś 300zł
Śmigło dwu łopatowe 500-800zł
Robocizna.... za tydzień roboty... a niech będzie 1000zł
Silnik - hm... tu jest pies pogrzebany ... przy napędach za 10000
zostaje nam 7000zł na silnik który jest wart... jakieś góra 2000zł
(chińczyk pewnie by go zrobił za 500zł) - reszta to zysk producenta,
pośrednika itd.
Jak widać na istniejących przykładach [Kajan], cały napęd [na silniku
MZ] można zrobić za ca 3000zł
Za lepszy silnik [cylinder] trzeba trochę dopłacić ale bez przesady...
Trajka z silnikiem DX200 kosztuje w Polsce ~18.000zł - u producenta
jakieś 5000zł mniej :/ - a i to zbyt wygórowana cena.
Powód? Brak konkurencji - bo nie można mówić że w Polsce kilku
producentów jest dla siebie konkurencją.
A nie ma konkurencji bo rynek za mały
,,, może trzeba poczekać na Chińczyków? ... coś kiedyś było o takich
napędach ale nie słyszałem o testach w Polsce...
BartQ
Użytkownik "BartQ" napisał w
>zostaje nam 7000zł na silnik który jest wart... jakieś góra 2000zł
>(chińczyk pewnie by go zrobił za 500zł) - reszta to zysk producenta,
>pośrednika itd.
Zapomniales o podatku Vat ;P
Poza tym bez zysku to mozna sobie wystrugac jeden naped dla siebie (tyle ze
pierwsze 3 napedy wyladuja tanio na Allegro,bo nawet konstruktor nie chce
tym latac).
Do dalszej produkcji potrzebny jest zysk.
Jakos nikt nie chce produkowac tych napedow taniej, bo mu sie zwyczajnie nie
oplaca.
Produkcja jednostkowa i na dodatek dobrej jakosci niestety jest kosztowna.
Nowy silnik do Garbusa kupisz za kilka tys PLN (robili do niedawna w
Meksyku), podobny silnik robiony jednostkowo do samolotu kosztuje tyle:
--
uriuk
Święte słowa :) Tylko ja bym nie powiedział że pól tylko że cały za
15.000 już kupisz bardzo fajne rodzinne kobmbi z klimatyzacją :) ,
radiem , kierownicą , skrzynią biegów która z racji swojej złożoności
jest droższa od napędu. Tak szczerze to to mnie jeszcze hamuję przed
PPG. Ceny z kosmosu za coś co jest nie warte nawet połowy ceny którą
pokazują sprzedawcy .
Widac ze nie latales jeszcze tak prawdziwie swobodnie:) Latam tez tam
gdzie chce. Czesto (nie zawsze ) po zalozeniu jakiegos planu lotu
udaje mi sie go zrealizowac. Czasem sie nie udaje ale w ppg tez nie
zawsze wychodzi.
Ponadto co to za przyjemnosc latać nisko i powoli? ;)
Co do ppg- coz, nie powiem, fajnie maja koledzy latajacy z moturkami.
Gdy wieczorem najdzie ochota na polatanie odpalaja machine i lataja.
Tego niestety w pg brakuje, aby zalatac swobodnie trzeba troche
wczesniej wszystko zaplanowac i poustawiac
pozdr
Przemo
który Nowy samochód kosztuje 15 000
(apropo radio kosztuje nowe po podatkach brutto 10 zł to dlaczego
kupiłeś swoje takie drogie)
Tak szczerze to to mnie jeszcze hamuję przed
> PPG. Ceny z kosmosu za coś co jest nie warte nawet połowy ceny którą
> pokazują sprzedawcy .
to nie towary są drogie , my za mało zarabiamy!
> Widac ze nie latales jeszcze tak prawdziwie swobodnie:) Latam tez tam
> gdzie chce. Czesto (nie zawsze ) po zalozeniu jakiegos planu lotu
> udaje mi sie go zrealizowac. Czasem sie nie udaje ale w ppg tez nie
> zawsze wychodzi.
> Ponadto co to za przyjemnosc latać nisko i powoli? ;)
> Co do ppg- coz, nie powiem, fajnie maja koledzy latajacy z moturkami.
> Gdy wieczorem najdzie ochota na polatanie odpalaja machine i lataja.
> Tego niestety w pg brakuje, aby zalatac swobodnie trzeba troche
> wczesniej wszystko zaplanowac i poustawiac
> pozdr
> Przemo
Przyznam szczerze że swobodnie nie latałem wcale, nie licząc 20 zlotów
z siewierskiej na kursie. Ktoś kiedyś tu napisał że ppganci to
rzemieślnicy a swobodni to artyści. I całkowicie się z tym zgadzam.
Każde latanie ma soich zwolenników, ja należę do tych spalinowych-
wolę latać w spokojnych warunkach i mieć możliwość drugiego podejścia
do lądowania. A przed swobodnymi chylę czoła.
...
> A zastanawiałeś się dla czego napędy kosztują tyle co pół samochodu?
> Całe aluminium na napęd to jakieś 300zł
> Śmigło dwu łopatowe 500-800zł
> Robocizna.... za tydzień roboty... a niech będzie 1000zł
> Silnik - hm... tu jest pies pogrzebany ... przy napędach za 10000
> zostaje nam 7000zł na silnik który jest wart... jakieś góra 2000zł
> (chińczyk pewnie by go zrobił za 500zł) - reszta to zysk producenta,
> pośrednika itd.
> Jak widać na istniejących przykładach [Kajan], cały napęd [na silniku
> MZ] można zrobić za ca 3000zł
> Za lepszy silnik [cylinder] trzeba trochę dopłacić ale bez przesady...
>
> Trajka z silnikiem DX200 kosztuje w Polsce ~18.000zł - u producenta
> jakieś 5000zł mniej :/ - a i to zbyt wygórowana cena.
>
> Powód? Brak konkurencji - bo nie można mówić że w Polsce kilku
> producentów jest dla siebie konkurencją.
> A nie ma konkurencji bo rynek za mały
> ,,, może trzeba poczekać na Chińczyków? ... coś kiedyś było o takich
> napędach ale nie słyszałem o testach w Polsce...
>
> BartQ
A zastanawiałeś się dlaczego nowy dom jest taki drogi? 1-10
milionów,
ci to są dopiero zryci, tyle kasy a to prawie sam piach i do tego stoi
na piachu, ile kosztuje wywrotka piachu??
Powód?, brak konkurencji?
Nie, produkcja krótkich serii jest w dzisiejszych czasach bardzo
kosztowna. Oczywiście można poskładać po pracy wieczorami napęd na
bazie WSK nie wliczając do kosztów własnej pracy i udowadniać że napęd
jest warty 3000, ale to chyba nie o to chodzi.
Jeżeli się ze mną nie zgadzasz to nic nie stoi na przeszkodzie abyś
zrobił konkurencje naszym producentom.
Będę Twoim pierwszym klientem, jak tylko Twoje napędy po odpowiednim
okresie prób potwierdzą swoją wysoką jakość.
Z obliczeń wyszło Ci około 3800 kosztów +uczciwe 30% zysku dla Ciebie
daje nam 4940zł, oczywiście oczekuje dwóch lat gwarancji,
całodobowego profesjonalnego serwisu, śmigło węglowe, masy poniżej
20kg, ciągu powyżej 70kg.
czekam z niecierpliwością na taką konkurencje :))
cygan
No dobrze, ale zawsze latasz tam gdzie chcesz? I dosłownie tam gdzie
chcesz? w 90% zależy od termiki, kierunku wiatru itp Twój lot
przecież.
Każde latanie ma swój indywidualny urok uważam. Nie powiedziałem, że
koniecznie nisko i powoli, tu też jest pies pogrzebany, moge latać
nisko a jeśli mi się zachce moge lecieć b. wysoko czego już w pg nie
da się tak.
Jak wspomniałem, i PG i PPG ma swoje uroki, wady i zalety, ale nikt
chyba nie powie że przykładowo wieczorny locik przy powiedzmy wolno
zachodzącym słoneczku, w spokojnych warunkach nie jest piękne...
Na PG też jest super, spokój cisza, obczajanie noszeń itp ale tu
człowiek jest bardzo uzależniony od wielu niezależnych od niego
czynników. Często jest tak ze w męczarniach wyjdzie się na góre,
przesiedzi pół dnia po czym okaże się że "nie ma WARUNA" albo
ewentualnie uda się na siłe zlecieć, by nie schodzić znowu. Tak jak
mówie, wszystko ma plusy i minusy. Więc jednak czemu nie mieć w
zapasie tajnej broni .. ? ;)
Mali dobrze gada. Jak jesteś biedny to nie stać cię na tanie rzeczy...
MiG
Ja zapytałem, czy w tej kwocie coś dostane. Zawsze moge kupić jakiś
miesiąc później za 4-5 tyś.
Tu już masz szanse, za 5 tysi ja bym postawił na Raketa, niestety
muszą być spełnione pewne warunki: Ty musisz być lekki, Raket musi być
lekki z dobrym rezonansem i śmigłem.
cygan
Budowa domu jest zupełnie nieporównywalna bo elementów które mogą
kosztować 500zł albo 10.000zł (np. kaloryfer - tak, tak, ostatnio
widziałem taki w salonie) jest bardzo wiele więc wartość domu zależna
jest od wyposażenia.
> ci to są dopiero zryci, tyle kasy a to prawie sam piach i do tego stoi
> na piachu, ile kosztuje wywrotka piachu??
Tak jak mówię - stan surowy zamknięty to nie są takie duże pieniądze.
> Powód?, brak konkurencji?
Główny powód to koszt wykończenia gdzie ogromne kwoty można zapłacić
za MARKĘ kupowanego wyposażenia.
Inna sprawa że najdrożej kosztuje dom wybudowany przez dewelopera - bo
on musi jeszcze dostać swoje.
Jak budujesz dom organizując ekipę we własnym zakresie może wyjść
znacznie taniej - nie mówiąc już o angażowaniu rodziny przy budowie co
do niedawna (szczególnie na wsi) było normą i domy kosztowały grosze.
W sumie jeszcze parę lat temu domy kosztowały połowę tego co teraz -
tylko nagłe zainteresowanie polskim rynkiem nieruchomości przez
zagranicznych inwestorów spowodowało gwałtowny wzrost wartości
nieruchomości.
> Nie, produkcja krótkich serii jest w dzisiejszych czasach bardzo
> kosztowna. Oczywiście można poskładać po pracy wieczorami napęd na
> bazie WSK nie wliczając do kosztów własnej pracy i udowadniać że napęd
> jest warty 3000, ale to chyba nie o to chodzi.
Tak, tylko producenci silników wcale nie produkują już krótkich serii.
Byłem w czeskiej fabryce FlyEngine (DX200) i był to ogromny zakład
gdzie na linii produkcyjnej było naraz kilkadziesiąt silników a
kolejna setka stała w magazynie.
Do tego kilkadziesiąt zmontowanych i gotowych do wysyłki napędów.
Polscy producenci też nie są gorsi - ogromną ilość napędów sprzedając
na eksport - tylko tam DA SIĘ sprzedać te napędy znacznie drożej niż u
nas.
I tu pojawia się problem - bark konkurencji i wysokie zarobki na
zachodzie a co za tym idzie rzesza chętnych na zakup "TANICH"
konstrukcji powodują że nie opłaca się naprawdę tanio sprzedawać w
Polsce !
> Jeżeli się ze mną nie zgadzasz to nic nie stoi na przeszkodzie abyś
> zrobił konkurencje naszym producentom.
> Będę Twoim pierwszym klientem, jak tylko Twoje napędy po odpowiednim
> okresie prób potwierdzą swoją wysoką jakość.
> Z obliczeń wyszło Ci około 3800 kosztów +uczciwe 30% zysku dla Ciebie
> daje nam 4940zł, oczywiście oczekuje dwóch lat gwarancji,
> całodobowego profesjonalnego serwisu, śmigło węglowe, masy poniżej
> 20kg, ciągu powyżej 70kg.
>
> czekam z niecierpliwością na taką konkurencje :))
TAK - to jest możliwe (może poza całodobowym serwisem i ciągiem >70kg
- ale odpowiednik solówki czemu nie)
Kiedyś kalkulowałem taki napęd to przy małej serii wyszło mi koło
6000-7000zł (biorąc pod uwagę rezerwę na koszty gwarancyjnego
serwisowania)
Przy produkcji masowej mogło by to być nawet koło 5000zł
Kto wie... może kiedyś coś wyprodukuje :) - na razie walczę z
prototypami ...
BartQ
Niestety tak to wygląda zarobki w zł a ceny w euro .
To ja odsyłam do w miarę rzetelnego artykułu pod tytłem: "Ile kosztuje
samodzielne zrobienie napędu" autorstwa Craziego i z dodatkiem od Kajana.
http://psp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=323&Itemid=53&lang=polish
A co do kupna napędu używanego, to według mojego rozeznania napęd na solówce
za pięc tysięcy jest dobrą okazją, żeby było od czego zaczynać. I do tego
konieczny będzie ktoś umiejący serwisować taki napęd, bo nigdy nie wiadomo
jaką miał on historię. A tłumaczenie osobom chcącym kupić napęd i latać z
silnikiem, że latanie swobodne jest dużo fajniejsze jest tyle samo warte, co
tłumaczenie zakochanemu że małżeństwo to nie najlepszy pomysł :)
Zbyszek
To samo można powiedzieć o seksie małżeńskim :)
>Przy lataniu silnikowym można się delektować widokami,nie trzeba
>ciągle wlepiać oczu w wariometr i walczyć o wysokość.
A z żoną odpuścić sobie grę wstępną. Szczególnie gdy obie strony uznają to
za niepotrzebne przedłużanie konieczności :)
>Przy "swobodnym" lataniu często się zdarza,że po wejściu na szczyt
>zostaje tylko zlot,bo nie było warunu i człowiek zadaje sobie pytanie
>- po cholerę jechałem godzinę,wchodziłem na szczyt następną,by zrobić
>5 minutowy zlot..przecież w tym czasie mogłem sobie polatać ze 3
>godzinki z silnikiem i to bez straty całego dnia.
Rozmawia dwóch kolegów:
Byłem wczoraj u mojej dziewczyny.
I co?
Waliłem całą noc.
I co?
Nie otworzyła.
Nieraz słyszę malkontentów narzekających na PPG,tymczasem na naszych
górkach już jest tłoczno,a ostatnio coraz częściej słyszę o zamykaniu
lądowisk przez lokelsów (Spyrkowa.Skrzętla) miejscowi jak widać mają
dość swobodnych,którzy są dla nich uciążliwi,mimo ze przecież nie
hałasują silnikiem.
Rabi, z jaka dziewczyną lepiej się ożenić? Piękną czy brzydką? O brzydką
będę spokojny, a piekną będą próbowali mi uwieść nawet moi koledzy.
Odpowiedź rabiego: A zastanów się co jest lepsze: jeść tort z kolegami, czy
gówno w samotności?
>Pamiętam w tamtym roku jedno zdjęcie ze Skrzyczniaka..kolejkę pilotów
>oczekujących na start w pełnym rynsztunku..a było ich tam ze
>trzydziestu,wyglądało to śmiesznie i dziwnie zarazem.
A próbowałeś?
Zbyszek
> > A t=B3umaczenie osobom chc=B1cym kupi=E6 nap=EAd i lata=E6 z
> > silnikiem, =BFe latanie swobodne jest du=BFo fajniejsze jest tyle samo wa=
> rte, co
> > t=B3umaczenie zakochanemu =BFe ma=B3=BFe=F1stwo to nie najlepszy pomys=B3=
> :)
> >
> > Zbyszek
>
> Latanie PPG wcale nie wychodzi dro=BFej,bior=B1c pod uwag=EA ilo=B6=E6
> sp=EAdzonych w powietrzu godzin,no i ta swoboda kt=F3r=B1 daje
> nap=EAd,mo=BFliwo=B6=E6 startu z ro=BFnych fajnych miejsc ka=BFdego dnia po=
> pracy
> jest wspania=B3a ;)
> Przy lataniu silnikowym mo=BFna si=EA delektowa=E6 widokami,nie trzeba
> ci=B1gle wlepia=E6 oczu w wariometr i walczy=E6 o wysoko=B6=E6.
> Wczoraj latali=B6my z nowego startowiska MKP po=B3o=BFonego na szczycie
> jednej z g=F3r w pi=EAknej okolicy,widoki podczas lotu by=B3y
> porywaj=B1ce..tego nigdy nie zobaczy =BFaden "swobodny" (wkr=F3tce
> filmik) ;)
> Znam coraz wi=EAcej pilot=F3w,kt=F3rzy uprawiaj=B1 obie formy latania,bo je=
> dna
> uzupe=B3nia drug=B1.
>
> Przy "swobodnym" lataniu cz=EAsto si=EA zdarza,=BFe po wej=B6ciu na szczyt
> zostaje tylko zlot,bo nie by=B3o warunu i cz=B3owiek zadaje sobie pytanie
> - po choler=EA jecha=B3em godzin=EA,wchodzi=B3em na szczyt nast=EApn=B1,by =
> zrobi=E6
> 5 minutowy zlot..przecie=BF w tym czasie mog=B3em sobie polata=E6 ze 3
> godzinki z silnikiem i to bez straty ca=B3ego dnia.
> Nieraz s=B3ysz=EA malkontent=F3w narzekaj=B1cych na PPG,tymczasem na naszyc=
> h
> g=F3rkach ju=BF jest t=B3oczno,a ostatnio coraz cz=EA=B6ciej s=B3ysz=EA o z=
> amykaniu
> l=B1dowisk przez lokels=F3w (Spyrkowa.Skrz=EAtla) miejscowi jak wida=E6 maj=
> =B1
> do=B6=E6 swobodnych,kt=F3rzy s=B1 dla nich uci=B1=BFliwi,mimo ze przecie=BF=
> nie
> ha=B3asuj=B1 silnikiem.
> Pami=EAtam w tamtym roku jedno zdj=EAcie ze Skrzyczniaka..kolejk=EA pilot=
> =F3w
> oczekuj=B1cych na start w pe=B3nym rynsztunku..a by=B3o ich tam ze
> trzydziestu,wygl=B1da=B3o to =B6miesznie i dziwnie zarazem.
> Dzi=EAkuj=EA bardzo za takie latanie,starty w nerwach,po=B6piechu,t=B3ok na
> startowisku,t=B3ok w powietrzu..przy takim lataniu o wypadek nie trudno.
> Mimo =BFe silniki s=B1 awaryjne,nap=EAdy ci=EA=BFkie,ha=B3a=B6liwe i smrodz=
> =B1,to
> zdecydowanie obstaj=EA za t=B1 form=B1 latania,jako
> bezpieczniejsz=B1 ,spokojniejsz=B1 i daj=B1c=B1 wi=EAcej przyjemno=B6ci,a m=
> niej
> stresu.
>
> Pozdrowienia
Ja tam wolę swobodnie godzinę niż trzy z napędem.Napęd wcale nie równa się
bezpieczeństwo. Latanie to zawsze ryzyko niezależnie na czym się lata. Albo
się to akceptuje albo nie.
Często ci co sobie nie radzą ze swobodnym lataniem wsiadają właśnie na PPG i
później mówią że nie ma to jak PPG - oczywiście nie wszyscy. PPG jest po
prostu łatwiejsze.
pzdr
peter PG&PPG pilot:)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Krótko mówiąc polowanie vs świniobicie...
MiG
:))))
teksty są coraz lepsze,
warto od czasu do czasu zagadnąć na ten temat ...
jak by nie to że jestem PPGantem to bym tu jeszcze przytoczył
uproszczoną check liste BartQ i po PPGach ;) wszyscy latają
swobodnie:)
cygan
Bez przesady. Specjalnie przytoczyłem to przykład instytucji spotykającej
się z powszechną krytyką, a mimo to niezagrożonej likwidacją. Mam na myśli
oczywiście małżeństwo a nie kościół.
Zbyszek
Fragles
>
> Latanie PPG wcale nie wychodzi drożej,biorąc pod uwagę ilość
> spędzonych w powietrzu godzin,no i ta swoboda którą daje
> napęd,możliwość startu z rożnych fajnych miejsc każdego dnia po pracy
> jest wspaniała ;)
> Przy lataniu silnikowym można się delektować widokami,nie trzeba
> ciągle wlepiać oczu w wariometr i walczyć o wysokość.
> Wczoraj lataliśmy z nowego startowiska MKP położonego na szczycie
> jednej z gór w pięknej okolicy,widoki podczas lotu były
> porywające..tego nigdy nie zobaczy żaden "swobodny" (wkrótce
> filmik) ;)
> Znam coraz więcej pilotów,którzy uprawiają obie formy latania,bo jedna
> uzupełnia drugą.
>
> Przy "swobodnym" lataniu często się zdarza,że po wejściu na szczyt
> zostaje tylko zlot,bo nie było warunu i człowiek zadaje sobie pytanie
> - po cholerę jechałem godzinę,wchodziłem na szczyt następną,by zrobić
> 5 minutowy zlot..przecież w tym czasie mogłem sobie polatać ze 3
> godzinki z silnikiem i to bez straty całego dnia.
> Nieraz słyszę malkontentów narzekających na PPG,tymczasem na naszych
> górkach już jest tłoczno,a ostatnio coraz częściej słyszę o zamykaniu
> lądowisk przez lokelsów (Spyrkowa.Skrzętla) miejscowi jak widać mają
> dość swobodnych,którzy są dla nich uciążliwi,mimo ze przecież nie
> hałasują silnikiem.
> Pamiętam w tamtym roku jedno zdjęcie ze Skrzyczniaka..kolejkę pilotów
> oczekujących na start w pełnym rynsztunku..a było ich tam ze
> trzydziestu,wyglądało to śmiesznie i dziwnie zarazem.
> Dziękuję bardzo za takie latanie,starty w nerwach,pośpiechu,tłok na
> startowisku,tłok w powietrzu..przy takim lataniu o wypadek nie trudno.
> Mimo że silniki są awaryjne,napędy ciężkie,hałaśliwe i smrodzą,to
> zdecydowanie obstaję za tą formą latania,jako
> bezpieczniejszą ,spokojniejszą i dającą więcej przyjemności,a mniej
> stresu.
>
> Pozdrowienia
Dokładnie tak, o to mi chodzi. Bardzo dobrze zostało do ujęte, że chce
dopełnić swoje latanie ;) Tym bardziej, że jeszcze się ucze, co
wspominałem to na prawde ogranicza mnie czasowo. Zostają najwyżej
weekendy (nie zawsze) i kwestia czy warun i pogoda dopiszą no i
wakacje itp a tak to żeby nie nabawić się nerwicy i troche odreagować
można popołudniu bądź też wczesnym wieczorkiem udać się na jakiś
godzinny locik i jest pięknie. Jeśli jest więcej czasu i warunki ok to
jak najbardziej można się udać gdzieś swobodnie polatać jak to robiłem
do tej pory, tylko przede wszystkim kwestia tego czasu no i innych
czynników wymienionych przeze mnie...
Pozdrawiam
BTW czy ppg nadaje się tylko do wieczornego pierdzenia nad ziemią ?
Nie da się tym odstartować, wdrapać na 500m wyłączyć i bujać się na
termice ? (tak jak moskito dla lotni robione na tych samych silnikach co
ppg)
Bo jakby się dało to może się okazać że dla kogoś kto ma daleko do
startowisk koszt napędu zwróci się w benzynie zaoszczędzonej na wyjazdy.
No a po wszystkim koncza sie pomysly i zostaje brzeczenie. Tez tak
mialem na poczatku, wylatalem ze 4-5 litrow oleju i juz mi sie nie
chce.
A mnie się chce bo za każdym razem lecę w inną stronę. Zawsze robię
sobie plan lotu. Nie kręci mnie brzęczenie nad domem ani
startowiskiem, tylko wybieram się na dalszą lub bliższą wycieczkę.
Bylem w tym roku na lataniu 13 razy, wszytko w Polsce, i poza jednym
lotem wyspowy, zaliczylem zlota tylko raz - czyli wynik statystycznie
lepszy od Ciebie mimo ze na swobodnym.
wylatalem ok 25 h czyli prawie dwa razy wiecej od Ciebie.
A widoczki - sam zobacz - ostatnio na FT3 ktory planujesz kupic. Mysle
ze tez Cie przebilem w pieknych okolicznosciach natury.
http://www.bwxc.unitedbytes.pl/index.php?name=leonardo&op=list_flights&pilotID=0_5
Koszty- jeden wyjazd to ok 20 zł.
Czyli 25 h - kosztowalo mnie ok 260 zl - wyjezdzalem ok 10 wracalem
zazwyczaj ok 18 na pozny obiad i dalo sie jeszcze popracowac.
Skrzydło Icepeaka XP nalot ok 60 h kupilem za 700 euro i latam pelne
dwa lata.
I nie wiem jakbys kombinowal to moja 1h lotu wyjdzie znacznie taniej
niz twoja na PPG.
Co do Baby i dzieci i nawet normowanego czasu pracy - mysle ze nie
jeden z takimi ograniczeniami jak Ty dal rade swobodnie wiecej od
Ciebie na PPG
Rafi w praktyce nic co napisales nie jest prawda i to jest jednyny
sensowny powod dlaczego jedni wybieraja PG inni PPG.
Po prostu jedni lubia kosiarki i te kombinowanie w zlomie i zapach
benzynki inni cisze i latanie z ptakami i te emocje jak sie kombinuje
by zalatac bez silnika.
Ja PPG sprobuje moze kiedys - zobacze moze mnie wciagnie - choc watpie
by mi sie swobodne znudzilo tak bym zastapil to PPG.
Widac Walter mimo zdrady, mocno zatesknil za swoboda bycia z natura;)
Fragles
>
> Słyszałem Fragles od Tomka że się przed wczoraj zabrałeś,mimo że w
> powietrzu była dupa a nie warun,Tomek z tego co mówił zaliczył tylko
> zlota.
> Poza lataniem mam jeszcze sto innych obowiązków w przeciwieństwie do
> Ciebie,gdybym nie miał żelastwa,to pewnie nie miałbym w ogóle czasu na
> latanie,zobaczysz jak to jest gdy w końcu się ożenisz,ustatkujesz i
> poczniesz małych Fraglesików ;D
> Na razie czternaście godzin mam zalatane i tylko raz pojechałem i nie
> polatałem,to było podczas pomiaru ciągów,byłeś wtedy i widziałeś jak
> wiało.
> Przy PPG rzadko się zdarza że nie polatasz,bo przeważnie jedzie się na
> pewny warun,w górach z kolei,to zawsze jest loteria..uda się czy nie
> uda,czy kierunek się nie zmieni,a jak będzie zbyt silno,a jak zbyt
> słabo ?
> Siedzisz wtedy na górce i czekasz,czekasz..w końcu robisz zlota,lub
> schodzisz z buta co jest frustrujące,doświadczyłem tego osobiście nie
> raz ;/
> Zastanawiam się dlaczego paralotniarze są coraz bardziej uciążliwi dla
> lokalnych społeczności,przecież latając w górach nikt nie hałasuje im
> nad głowami ?
> My z PPG mamy to szczęście,że zawsze możemy się przenieść na inną
> łączkę,górskich startowisk natomiast nie przybywa,w przeciwieństwie do
> pilotów.
> Oczywiście zostaje jeszcze hol na sznurku i wszelkie wady z tym
> związane,a zwłaszcza zależność od wyciągarki i kilku osób ją
> obsługujących,no i tu też trzeba czekać na swoją kolej i płacić ;/
> Można jeszcze wisieć na krawężniku,jak to robią koledzy nad morzem,ale
> to już chyba wyjście awaryjne i okropna nuda.
> Taka właśnie jest ta "swoboda".. ;)
>
> Pozdrowienia
W Wyspowym tylko wlanie ze wzgledu ma spora ilosc pilotow i niewiele
miejsca do ladowania tylko ze Skrzetla i Podobinem jest problem w
okresie wiosenno letnim jest problem.
Fragles
Z miejscem do startu i lądowań nie mam problemu bo też mam swoje pole
z zasianą piękną trawką na pagórku jakieś 200m w lini prostej od
centrum Mszany ;) Apropo na jaką stronę w końcu jest ten start ze
Szczebla??
I PG i PPG mają swoje uroki, i jak było wspomniane bardzo fajnie się
uzupełniają. Tak uważam.
Użytkownik "Rafi" napisał
>Moim największym marzeniem było kiedyś szybownictwo,to jest dopiero
>frajda,niestety koszty tego sportu są dla mnie zbyt wysokie.
Dziwne, bo odkad zamienilem naped na motoszybowiec, to mi koszty znaczaco
spadly.
No ale moze ja liczyc nie potrafie ;P
--
uriuk
Chłopie, ja już emeryt jestem. A że posługuję się takim językiem to tylko
dlatego, żeby byc przez wszystkich zrozumianym :)
Zbyszek
W@cek
Jak nie bede miał siły wyłazić na górkę to sobie kupie trajkę :)
To ja mam pytanie co sadzicie o takiej koncepcji jednoosobowego
latadła do pogodzenia miłośników PPG i PG. Właśnie nad tym pracuję.
Trajka - z napędem . Masa wraz z zapasem < 80kg - mieści się w klasie
motoparalotni. Prędkość startu 30km/h. Prędkość maksymalna 100km/h.
Opadanie minimalne 0,8m/s przy V=32. Doskonałość w locie szybowcowym
14 (z kabiną zamkniętą) (12 bez kabiny i śmigło nieskładane) przy 40km/
h . Dopuszczalne przeciążenia +6. Koła tylne chowane. Śmigło składane
w locie. Po lądowaniu składanie skrzydeł <5 minut. Po złożeniu jako
pojazd wolnobieżny z napędem hybrydowym o prędkości do 25km/h
dopuszczony do jazdy po drogach.
Tadeusz
> To ja mam pytanie co sadzicie o takiej koncepcji jednoosobowego
> latadła do pogodzenia miłośników PPG i PG. Właśnie nad tym pracuję.
> Trajka - z napędem . Masa wraz z zapasem< 80kg - mieści się w klasie
> motoparalotni. Prędkość startu 30km/h. Prędkość maksymalna 100km/h.
> Opadanie minimalne 0,8m/s przy V=32. Doskonałość w locie szybowcowym
> 14 (z kabiną zamkniętą) (12 bez kabiny i śmigło nieskładane) przy 40km/
> h . Dopuszczalne przeciążenia +6. Koła tylne chowane. Śmigło składane
> w locie. Po lądowaniu składanie skrzydeł<5 minut. Po złożeniu jako
> pojazd wolnobieżny z napędem hybrydowym o prędkości do 25km/h
> dopuszczony do jazdy po drogach.
> Tadeusz
Koncepcja dobra, ale nie nowa.
W latach 60-tych Famtomas mial takiego Citroena. Tyle, ze byl nieco ciezszy.
Ale za to mial inne zalety.
Wiem bo widzialem w kinie.
Panoramicznym!
Pozdrowienia
ZToniS
--
Dobra paralotnia to taka, na której pilot bezpiecznie lata i pod która
dobrze się czuje.
Pe.Es. Nie ma bezpiecznych napedow. Kazdy obetnie palec wsadzony w
pracujace smiglo. I ten najdrozszy, i ten najtanszy.
ZTS
wszystko fajnie, ale .... jakie papiery potrzeba i jakie dodatkowe
obowiazki? (przeglady, znaki itp)
gdyby nie upierdliwosci jakie sa w motolotniarstwie, to dawno bym
sobie zrobil cos takiego (skrzydlo oczywiscie kupil)
http://www.airsports.com.au/dragonfly.htm
http://www.flylight.co.uk/flexwing/dragonfly.htm
ale u nas motolotnie, to motolotnie (nie wazne czy wazy ze skrzydlem
60-70kg, czy 300kg)
inna, co raz bardziej popularna alternatywa to wiatrakowce
(gyrocopters)
http://www.youtube.com/watch?v=058NelwSkkw
a tu nieco szalenstwa
http://www.youtube.com/watch?v=OIV8poi12nQ
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
Tu nie chodzi o Terrafugę i ceny powyżej 200 tys S ale o coś niewiele
droższego niż dobra trajka z paralotnią.
Sam bym kupił ale ponieważ nie ma na rynku to chcę skonstruować
Tadeusz
Sądzę że "motoparalotnie" - trajki z napędem do 80kg ze skrzydłem
papierologi nie podlegają ale moze źle myślę
Tadeusz
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>
> > Koncepcja dobra, ale nie nowa.
> > W latach 60-tych Famtomas mial takiego Citroena. Tyle, ze byl nieco ciezs=
> zy.
> > Ale za to mial inne zalety.
>
> Tu nie chodzi o Terrafug=EA i ceny powy=BFej 200 tys S ale o co=B6 niewiele
> dro=BFszego ni=BF dobra trajka z paralotni=B1.
> Sam bym kupi=B3 ale poniewa=BF nie ma na rynku to chc=EA skonstruowa=E6
> Tadeusz
Szanowny kolego - rozwin, wyjasnij bo slaby wzrok mam i w tak metnej wodzie
obrazu dojzec nie moge !. Prosze jako 1 zainteresowany. Pozdrowienia
Terrafugia- http://www.terrafugia.com/ W USA dopuszczony do lotów
próbnych i do jeżdżenia po drogach - samochód 2 osobowy . Skrzydła mu
się automatycznie rozkładają w kilkanaście sekund. Producent juz
przyjmuje zamówienia. Cena coś koło 200 tys $. W okresie homologacji
lotniczej i drogowej. W miarę przyzwoite prędkości i na szosie i w
powietrzu. (urealnienie citroena z filmu o Fantomasie)
Ja myślę o czymś na nasze kieszenie czyli koło 30 tys zł
Tadeusz
FLPHG czyli lotnia z napedem do startu pieszego wpada w przepisy, jak
nasze.
natomiast lotnia + trajka = motolotnia i nie ma zmiluj sie.
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
Nie bylbym taki pewny. 3SAT pokazuje filmy z Luisem de Finesem obecnie
na okraglo. Te z Fantomasem tez.
;-)
Faktem jest, tez, ze sa one lepsze, a w kazdym razie zabawniejsze niz
wiekszosc wspolczesnej amerykanskiej sieczki.
Pozdrowienia
ZToniS
P.S. A ze niedawno zastalem dziadkiem to tez fakt. :-)
Nie wiem jak Twoja koncpcja, ale jakos nie czuje tej terrafugi
zwlaszcza w polskich realiach...
...oczami wyobrazni juz widze jak to wszystko klekota i trzeszczy na
polkich drogach, tak ze potem przechodzi ochota i zaufanie do latania
tym ustrojstwem ;)
po kilkunastu kilometrach na ziemi i nastepnych kilkunastu godzinach w
powietrzu wszystkie laczenia i przeguby bylyby "rozlatane" jak majtki
na kur...
8-O
Mnie chodzi o paralotnia + trajka ?
Tadeusz
Da się poczytać jak powstanie pierwszy prototyp
Tadeusz
przepisy jak dla paralotnia + naped plecakowy. wyjatek stanowi OC,
ktore jest wieksze 750 tys SDR o ile dobrze pamietam.
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
Acha - czyli chcesz wynaleźć paralotnię o doskonałości 14 i prędkości
max 100km/h...
Ooookeeeeej........ ;-)
MiG
> Mnie chodzi o paralotnia + trajka ?
Z doskonaloscia 14? Zmiluj sie.
Najbardziej wyzylowane glajty zawodnicze powiedzmy ze dochodza do 11, a przeciez
skrzydlo do trajki musi byc idiotoodporne.
Powiedzmy ze idealny aerodynamicznie wózek poprawi doskonalosc o pól jednostki w
stosunku do nieobudowanego pilota, ale dalej nie wiem skad chcesz wziac 14. Jesli
opracujesz takie skrzydlo to swiat sie na to rzuci w takim tempie ze nie starczy
czasu na opracowanie trajki :)
--
pzdr,
Jedrzej
Wypadki chodza po ludziach, ludzie po wypadkach niekoniecznie
APAcho (zawsze napedza sie drogimi rzeczami).
Użytkownik "Piotr Stachura" <p.sta...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:ee86c433-9f79-453e...@n10g2000yqf.googlegroups.com...
Witam! Mam do Was pytanie, ponieważ za jakiś czas chciałbym spróbować
też coś na PPG polatać i wyposażyć się w własny napęd (moje odwieczne
marzenie). Jako iż jestem osobą uczącą się jeszcze (szkoła średnia)
wszystko jak na razie rozbija się o finanse. Nie wiem, czy jest w
ogóle coś, co mógłbym dostać w granicy na razie jakiś 3000zł chodzi o
coś na sam poczatek żeby polatać (tylko żeby mi w powietrzu nie
wysiadało itp. :) ) Prosze Was o rade...
Pozdrawiam!
A tym razem czym żeś się napędził Apaczu?
Dopal czy dopij co tam masz (drogiego)i nie zaśmiecaj nam ciekawej
dyskusji, co?
Dracheta
Ciemnogród... :)
Takie wywody to prosze na jakieś inne forum pisać jesli już nie mozna
się powstrzymać a nie zaśmiecać tutaj ciekawej dyskusji.
Wylatałem na solówce coś około 200h. Nie wiem dokładnie bo nie liczę.
Fakt że kupiłem ją jako nową (wtedy jeszcze za 8tys.). W każdym razie
w tym czasie nawet nie zakaszlała. Paliła zawsze dobrze. Ostatecznie
sprzedałem za trochę ponad 4k. Przed sprzedażą z nowym kupującym
rozebraliśmy cylinder żeby zobaczyć "co tam słychać" i jak to w
reklamach olejów mówią "absolutnie żadnego zużycia". Jak nie szukasz
super komfortu i hiper mocy to solówka jest idealna za te pieniądze.
Pozdrawiam.
A mozesz sypnac troche informacji? Temat dla mnie interesujacy chociaz
jakos oczami wyobrazni tego nie widze. Szkolenia, certyfikacje
sprzetu, przeglady, badania lekarskie, znaki, radia lotnicze,
hangarowanie, oplaty lotniskowe. Zupelnie strzelam ale koszt samego
motoszybowca (starego oslabych parametrach) to przynjamniej ze 60tys.
> Widac Walter mimo zdrady, mocno zatesknil za swoboda bycia z natura;)
>
> Fragles
>
Fragles, jakiej znowu zdrady.
To, że latam na paralotni, nie czyni mnie zdrajcą jeśli czasem wsiądę na rower
czy PPG. Bo właśnie PPG i rower mają tyle samo wspólnego z lataniem termicznym.
Strasznie lubię taplać się w błocie ( co zrobiłem ostatnio można sobie zobaczyć
tutaj:
https://picasaweb.google.com/xcwalter/Enduro?authkey=Gv1sRgCPvByJOoy9XLUQ#5611734655616762482
) lub przedzierać przez śniegi, ale o pikaniu w wariometrze zawsze myślę
najczulej :)
A co do tego co opowiada Rafi to chciałbym zdementować. Widać, że chłopisko
początkujące i mało wie o życiu.
Rafi co powiesz na to: każdy mój swobodny lot w tym roku to wykręcenie bazy i
odlot w siną dal.
W PPG właśnie zamawiam tłok i cylinder, za 1500zł, bo ostatnio jak leciałem na
lot biwakowy, to pierwszego dnia wyprawy, na szczęście na dolocie stopił mi się
silnik. No i jestem uziemiony na jakiś czas. Tzn mój kolega, bo pożyczyłem od
niego napęd bo w moim znienacka pękła spreżyna przy odpalałce. I musiałem wrócić
z latania bez latania.
Do lotu biwakowego niestety nie polecieliśmy w komplecie, bo kilka dni
wcześniej Pawłowi, po kilkunastu minutach lotu odmówił posłuszeństwa jego Simon.
Właśnie jest 2 tydzień w serwisie i też go to będzie kosztować ponad tysiaka.
Jakiś tłok, jakiś cylinder jakiś wał. Nie wiem dokładnie, ale coś grubszego.
Więc startowaliśmy ja i debeściak. I wyobraź sobie, że debeściak nie poleciał,
bo mu wydmuchało uszczelkę spod głowicy. Właśnie jest w serwisie. Dasz wiarę?
Wiem, że to brzmi jak Scince Fiction. Ale dołożę jeszcze dwa przypadki z
naszego podwórka.
Tomek czeka na części do szarpanki, bo mu się kółko rozleciało,
Adaś dopiero co wymienił śrubę do mimośrodu, bo pękła i też wrócił z latania,
bez latania.
W zdarzeniach udział wzięły napędy na różnych silnikach, różnych producentów i
jak widać nie znasz dnia ani godziny.
Tzn można ograniczyć możliwość usterki, poprzez rzetelny serwis, ale przyznaj
się Rafi, wymieniasz systematycznie sprężynę od szarpanki?
No, a ja sprawdzam meteo i prędzej postawię milion dolarów na to, że będzie
warun do latania termicznego, niż że mi napęd nie klęknie na lataniu.
Na PPG oczywiście piękne widoki są. Mgły, chmury, uroczyska, etc.
Ale nie gadaj, że na tyłach Kobali, w Tatrach, pod Krnem, Cimą czy w Dolomitach
są gorsze bo mogę ci ludzie nie uwierzyć :)
trzym się ciepło
Walter
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Widac Walter mimo zdrady, mocno zatesknil za swoboda bycia z natura;)
>
> Fragles
Fragles, jakiej znowu zdrady.
Temat przeze mnie teoretycznie przebadany, gdyz to moje marzenie. Nie
wychodzi taniej bo po prostu nie ma takiej mozliwosci. Motoszybowiec
(stary) mozna wyszukac moze i taniej. ale koszty stale czyli
hangarowanie, koszty lotniskowe, koszty przewozenia sprzetu na start,
koszty ubezpieczen i przegladów technicznych- to czyni ze
motoszybowiec do tanich nie nalezy.
Uriuk jesli masz inny patent na to prosze podziel sie z nami. Pomijam
koszty szkolen i badan gdyz to mozna w normalnych pieniadzach zrobic
np w Czechach. Podejrzewam ze chodzilo ci o to ze paliwo cie juz tyle
nie kosztuje gdyz motoszybowcem na silniku zlapiesz jakis pulap i
reszte trasy pokonujesz dzieki termice i wiekszej niz paralotniwa
doskonalosci.
pozdr
Przemo
> Temat przeze mnie teoretycznie przebadany, gdyz to moje marzenie. Nie
> wychodzi taniej bo po prostu nie ma takiej mozliwosci. Motoszybowiec
> (stary) mozna wyszukac moze i taniej. ale koszty stale czyli
> hangarowanie, koszty lotniskowe, koszty przewozenia sprzetu na start,
> koszty ubezpieczen i przegladów technicznych- to czyni ze
> motoszybowiec do tanich nie nalezy.
> Uriuk jesli masz inny patent na to prosze podziel sie z nami.
Uriuk ma banalnie prosty patent: motoszybowiec nie jest zabawka, tylko
narzedziem do pracy. W ten sposób nie dosc ze latanie go nie kosztje, to
jeszcze z tego zyje.
Swoim sposobem chcial tylko nam biednych amatorom zagrac na nosie :)
--
pzdr,
Jedrzej
Bóg stworzyl czlowieka, poniewaz rozczarowal sie malpa. Z dalszych
eksperymentów zrezygnowal. - Mark Twain
uriuk a oprócz tego, że jesteś, byłeś i będziesz dupa a nie pilot, bo
się do tego nie nadajesz, czy ktoś ci powiedział, że jesteś
kompletnie pojebany ? Jasne, że liczyć nie umiesz. Jak zaczniesz latać
motoszybowcem na własny koszt a nie kochanka, to zrozumiesz ile to
kosztuje. Przed tobą odkryło to już wielu. Obojętnie jakiego latania
się czepisz , to i tak ci nic z tego nie wyjdzie, bo nie masz
predyspozycji do latania. Jako "przyjaciel "podpowiem ci załóż jakieś
biuro poselskie albo cóś takiego, mało jest tak oblatanych w necie i
"wszech wiedzących " w polityce możesz się sprawdzić a pilota z
ciebie nigdy nie było i nie będzie , bo ty zasraniec lotniczy jesteś i
musisz się z tym pogodzić.
pozdro ze Skandynawii
To cudo Uriukowe całkiem nieżle wygląda
http://www.garnek.pl/szybol/15127435
I też całkiem niezle lata co miałem możliwość sprawdzić do bólu,a i
takie widoczki nieczęsto są możliwe
http://www.garnek.pl/szybol/15047523
http://www.garnek.pl/szybol/15047461
Zbyszek
Uzytkownik "PrzeMo" napisal
.
>Temat przeze mnie teoretycznie przebadany, gdyz to moje marzenie. Nie
>wychodzi taniej bo po prostu nie ma takiej mozliwosci. Motoszybowiec
>(stary) mozna wyszukac moze i taniej. ale koszty stale czyli
>hangarowanie, koszty lotniskowe, koszty przewozenia sprzetu na start,
>koszty ubezpieczen i przegladów technicznych- to czyni ze
>motoszybowiec do tanich nie nalezy.
>Uriuk jesli masz inny patent na to prosze podziel sie z nami.
Kupujemy nowy naped za 14500 do tego Synthesisa za 10500, co daje nam jak
obszyl 25 kPLN i mamy szanse wylatac na tym realnie 500 h co daje 50 pln za
godzine resursu.
Do tego lejemy paliwo, ok 5-5,5 l/h plus olej, co daje kolejne 30 PLN/h, co
daje na m zusammen ddo kupy jakies 80 pln/h.
Musimy miec do tego jakis garaz czy inna kanciape, zeby to trzymac.
Teraz motoszybowiec.
Da sie kupic cos uzywanego za jakies 30-50 tys z resursem ok 2000 h .
Zakladam dla uproszczenia, ze tego remontu nie bedziemy wykonywac, tylko
sprzedamy taki bezresursowy za 15 tys PLN (za tyle wlasnie poszedl niedawno
w Lesznie). Srednio wiec mamy za te same 25 kPLN do wylatania 2 tys h, co
daje nam 12,50 PLN/h + paliwo. Srednio mi siorbie 6-6,5 l/h, co daje rowniez
30 pln za godznie, pali wiecej, ale tanszego bo to 4-suw.
Sa tez koszty przegladow i hangarownia na poziomie 3 tys rocznie, ale
poniewaz zeby przelatac 2000 h w dajacym sie przewidziec terminie trzaby
rzucic robote (chyba ze zre sie pokarm dla ptakow jak ZK, ktory ma 9000 h
nalotu), to mozemy sobie smialo dobrac 2 wspolnikow, tym bardziej, ze w
przeciwienstwie to PPG latac mozemy caly dzionek a nie tylko o swicie i
zmierzchu, wiec wielkiej wojny miedzy 3 ludkami nie bedzie.
Tak wiec godzina Ogarem (zakladam ze nie jest w CAMO, bo to zupelnie inna
bajka) wychodzi na poziomie 50 PLN/h a napedem 80 PLN/h.
Oczywiscie policzylem koszty minimalne, bo mozna kupic ladniejszy sprzet za
80-100 tys a nie 30 tys. Mozna zlecic zarzadzanie zdatnoscia do lotu firmie
zewnetrznej itp.
Podaje koszty minimalne dla sprzetu, ktory nie bedzie sluzyl do zarabiania
czy szkolenia.
Ogar jest dosc droga zabawka, a sa przeciez duzo tansze np
http://www.airliners.net/photo/Straton-D8-Moby/1531639/M/
czy wersja jednoosobowa http://www.airplane-pictures.net/image16117.html
--
uriuk
Troche pojechales zeby swoja teorie udowodnic. Jesli liczysz uzywany
motoszybowiec to i sprzet do ppg tez taki policz.
Albo ja policze:
1. naped ok 8-9tys -nowy (raket, solo, motoroma itp) resurs
300-500godz. Uzywany sprawny z malym nalotem lub nowy wlasnorecznie
zrobiony mozna kupic za ok 5-6tys
2 skrzydełko- niech bedzie samostatek np Reaction nowy ok 9tys
uzywany 2letni z nalotem 50godz ok 5tys. Resurs 400-500godz
3. spalanie ok 3-4l. czyli ok 20zł/godz lotu z olejem liczac
To w sumie daje jakies 50zł/godz lotu czyli tyle samo co w twoich
wyliczeniach kosztu motoszybowca.Zwroc uwage ze nie policzylem
mozliwosci polatania na napedzie w termice
pozdr
Przemek
Użytkownik "PrzeMo" napisał
>Troche pojechales zeby swoja teorie udowodnic. Jesli liczysz uzywany
>motoszybowiec to i sprzet do ppg tez taki policz.
Ja pooliczylem moje zabawki, bo przeciez dyskusja w tym watku zaczela sie od
mojego stwierdzenia, ze mi koszty spadly.
Wg mnie, zeby motoszybowiec byl oplacalny musi latac min 150 h rocznie, wiec
albo musi latac np 3 gosci, albo jeden mocno latajacy.
Jesli ktos robi 30 h rocznie i nie chce zakladac spoldzielni, to faktycznie
zostanie zerzarty przez koszty.
--
uriuk
Ja mam swoja paralotnie jak chce latac to latam i wszystko mam w
dupie. Nie martwie sie czy mi sie oplaca i czy ktos inny dba o moj
sprzet. Zakladam plecak i ide. Lotniska? Znaki? Hangary? Przyczepy
transportowe? Papiery? Prostota i swiety spokoj to wlasnie to co sie
ceni.
Z punktu widzenia latacza rekreacyjnego, owszem.
Ale z punktu widzenia latacza zawodowego bardziej istotne sa takie cechy jak
dyspozycyjnosc, zasieg, predkosc przelotowa itp. Myslisz ze uriuk wsiadl na
Ogara a Kacper na wiatrakowiec dlatego, ze nie maja co robic z pieniedzmi?
Nie - spieli sie i znalezli kase na cos, co posluzy zawodowemu robieniu
zdjec o niebo lepiej niz paralotnia.
Wasze porównywanie kosztów nie ma sensu ani w lataniu prywatnym (bo wiadomo
ze sztywniaki sa drozsze), ani i zawodowym (bo tam sie nie liczy samych
kosztów, tylko saldo :)
Użytkownik "adamparagliding" <adampar...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:84ef5ba9-d7fc-4ae6...@l18g2000yql.googlegroups.com...
Uzytkownik "Egzi" napisal
>
> Ja mam swoja paralotnie jak chce latac to latam i wszystko mam w
> dupie. Nie martwie sie czy mi sie oplaca i czy ktos inny dba o moj
> sprzet. Zakladam plecak i ide. Lotniska? Znaki? Hangary? Przyczepy
> transportowe? Papiery? Prostota i swiety spokoj to wlasnie to co sie
> ceni.
No i fajnie.
Tylko dyskutujemy tutaj z teza "zawsze marzylem o motoszybowcu, ale latam na
ppg bo to taniej".
--
uriuk
Niestety tej tezy nie jestes w stanie obalic. Tanszym dostepem do
latania -majac do wyboru motoszybowiec i ppg- jest opcja zakupu
skrzydla i zestawu ppg. I nie chodzi tu o amortyzacje a o zwykle
wylozenie kasy na samym poczatku. Uzywany sprzet ppg to wydatek ok
8-15tys a uzywany motoszybowiec to ok 50tys
pozdr
Przemo
>Niestety tej tezy nie jestes w stanie obalic. Tanszym dostepem do
>latania -majac do wyboru motoszybowiec i ppg- jest opcja zakupu
>skrzydla i zestawu ppg. I nie chodzi tu o amortyzacje a o zwykle
>wylozenie kasy na samym poczatku. Uzywany sprzet ppg to wydatek ok
>8-15tys a uzywany motoszybowiec to ok 50tys
Nie mylmy kosztow latania, z suma ktora trzeba wywalic na dziendobry.
Koszt przejechania jednego kilometra samochodem FSO Warszawa jest bardzo
wysoki (pali 15 l/h i co 20 tys km przechodzi praktycznie maly remont bo
trza wymieniac uszczelnienia), ale koszt zakupu Warszawy jest duzo mniejszy
niz VW Lupo, ktory pali 4 litry ON i ma dosc niskie koszty serwisowania.
Nikt chyba jednak nie powie, ze jazda Warszawa jest tansza niz Lupo.
--
uriuk
O to zly przykład podałes bo uzywana Warszawa kosztuje tyle:
http://otomoto.pl/warszawa-204-lub-zamiana-zamienie-1965r-C9557185.html
a uzywany WV Lupo zaledwie tyle
http://otomoto.pl/volkswagen-lupo-05r-1-4-gt-tdi-klima-75-ps-C18924163.html
:))
Przemek
Użytkownik "PrzeMo" napisał
>O to zly przykład podałes bo uzywana Warszawa kosztuje tyle:
>http://otomoto.pl/warszawa-204-lub-zamiana-zamienie-1965r-C9557185.html
A ja durny sprzedalem pare lat temu swoja Warszawe Kombi za 1500 PLN :)
Ok, wstaw zamiast Warszawy np Poloneza. Zre prawie tyle samo, tyle ze nie ma
juz uszczelek ze sznurka nasaczanego baranim lojem ;)
--
uriuk
> Do Adamparagliding i nie tylko
Cholera, k...a mać!!! Nie wytrzymam i musiałem to napisać:
Zaiste - TREP jesteś okazowy, emerycie LWP. Oferuj odlew Twojej cudnej
facjaty jako ozdobę Muzeum dzielnych Komandosów Ludowej Ojczyzny albo
jakoś tam. To się opłaci, masz czym się pochwalić - wszak przed
Gierkiem się w niebo dałeś z katapulty wystrzelić z przeciążeniem
godnym Gagarina, czyż nie? Doooobraaa...komuna Ci dała co miała,
korzystałeś, i jeszcze korzystasz emerycie i tak Ci zostało. Ale
k...a, jak miałem jakiś szacunek do Twojej osoby to mi go ubywa z
każdym Twoim wystąpieniem tutaj. Naprawdę, dlaczego rzucasz swoim
prywatnym rzadkim gównem w środek arcyciekawej dyskusji. To jest forum
entuzjastów lataniaa nie ltwoja ulubiona latryna wojskowa albo
np.forum sado-myśliwskie.
Na naszym paralotniowym forum jestem od roku. Najpierw obserwowałem
potem zacząłem się udzielać.Nie znam osobiście Ciebie ani Urika ani
Fraglersa oraz powiedzmy Mali-ego czy Aldacho..Wszyscy jesteście
silnymi osobowościami i macie coś niepokojąco wspólnego - każdemu z
Was wydaje się,że inni - to pisklaki, nieloty itp. niedouczone
indywidua. Oni nie powinni się odezwać, bo tak głupio się
wypowiadają, że skrzydło opada...Mogą się jedynie od Was uczyć.
Prawda?
Może tak jest ale tylko po części no bo po kolei (w moim przypadku):
ja od Ciebie uczę się jak NIE należy robić filmów (choć wiele z nich
jest na najwyższym poziomie), od Uriuka czerpię garściami Jego jędrny
humor i celne (pewnie,że złośliwe, ale świadczące o inteligencji)
skojarzenia, od Fraglersa....noooo tego aparata się nie da skwitować
tzw. równoważnikiem zdania -ale nie oceniam Go jednoznacznie, jak
wielu tutaj, negatywnie a nawet w wielu miejscach darzę Go sympatią,
od Mali-ego - jak NIE należy publicznie dyskutować od Aldacho - jak
nie należy mieszać polityki z lataniem...
Fajne jest to nasze forum - doświadczyłem przez ten rok wielu dowodów
sympatii, maili na priv, skorzystałem z rad, nawiązałem ciekawe
kontakty.Nawet kaski zaoszczędziłem dzięki pewnym ostrzeżeniom i
poradom. To jest cenne i to powinno być tu priorytetem. CZYMŚ
NAJWAŻNIEJSZYM.
Ale jak widzę coś takiego jak cyt. powyżej wywód to....
sorki...musiałem zareagować
pozdr.
Dracheta
P.S. A do tego jak obejrzałem Twoje produkcje tu wszem i wobec
udostępnione:
https://picasaweb.google.com/adamparagliding/ParaglidingAdamChodorowski#
to mam jakieś takie nieśmiałe podejrzenie - hmmmm ...no bo sam zobacz:
"JA w na tle...(samochodu mojego..Jezzzzu jaki świetny..., JA na tle
samochodu, teraz nie mojego ale jaki wypas!, góry, czegoś tam -
niepotrzebne skreślić)", "JA w lusterku okrągłym", "JA w lusterku
prostokątnym" , ""JA w lusterku samochodowym' , "JA młody ale już
wspaniały", "JA jeszcze młodszy", "JA gieroj LWP, " JA lecę tu, i TAM
zdjęcia z tyczki z prawa, JA z tyczki z lewa."..dosyć ?
Nie wiem czy ta przypadłość ma nr statystyczny choroby, bo nawet nie
wiem czy jest chorobą to coś na co cierpisz? Ale widzę, że z tym
cierpieniem Ci dobrze. Chorobliwe to jednak jest. A nazywa się, poza
wszelką wątpliwością - NARCYZM.
Jeszcze raz pozdrawiam
Dracheta
PS 2 - do wszystkich w/w. proszę uprzejmie zauwazyć, że zawsze zwracam
się do Was zawsze z szacunkiem, z dużej litery. To także prewencja na
wypadek chęci śwignięcia we mnie gównem :)
On 29 Maj, 09:23, "Jacek Zdynowski" <jacekzdynowskipreczzsy...@wp.pl>
wrote:
> Witaj
> Adam, a tobie to się wydaje, że dalej na kompanii jesteś i do podległych ci
> żołnierzy mówisz, którzy ci nie mogą podskoczyć? I ty się za lotnika
> uważasz, bo trochę ładnych filmików nakręciłeś? To ja ci powiem po
> "wojskowemu" : POPIERDOLIŁO SIĘ TREPOM W GŁÓWKACH!
> pozdr. Atlantyda
>
> Użytkownik "adamparagliding" <adamparaglid...@o2.pl> napisał w wiadomościnews:84ef5ba9-d7fc-4ae6...@l18g2000yql.googlegroups.com...
Że jak...czołgisto? Coś nie tak? Masz inne przemyślenia ?
Wal śmiało.
Dracheta
Ja mam: trafiłes w samo sedno, nikt chyba lepiej by tego nie napisał.
Zgadzam się z każdym zdaniem które napisałeś. Ale boję się że to i tak
na nic. Nie raz już były na grupie próby doprowadzenia Adama do
porządku i na nic się zdały. Jedno jest pewne Uriuk jest WIELKI bo nie
daje się sprowokować obelgami Adama. Maciek tak trzymaj.
Jaj usz wymyslac to nie malpowac po innych ale cos naprade fajnego, Np
glajt modyfikujacy ksztalt i usztywniajacy sie pod wplywem pradu.
Wiec starujemy na mieko, a potem skrzydlo i dwa zedzy linek sie
usztywniaja, profil sie formuje w zaleznosci od warunkow i potrzeb,
splyw i sterowki pozostaja odpowiedzno miekkie lub twarde i mam owe 14
i 100 km/h;)
http://www.matint.pl/materialy-elektrostrykcyjne.php
A wiec konstruktorzy do dziela, za pomysl te skromen 1procen
poprosze;)
Fragles
> na nic. Nie raz już były na grupie próby doprowadzenia Adama do
> porządku i na nic się zdały. Jedno jest pewne Uriuk jest WIELKI bo nie
> daje się sprowokować obelgami Adama. Maciek tak trzymaj.
Szczerze mówiąc nie wiem czy to była duża sztuka, bo Adam w tych tekstach
nic nie powiedział o uriuku. Powiedział za to bardzo dużo o sobie - tyle, że
to już nie wymagało komentarza, a przynajmniej nie ze strony
zainteresowanego.
--
pzdr,
Jędrzej
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych
eksperymentów zrezygnował. - Mark Twain
>
> Szczerze mówiąc nie wiem czy to była duża sztuka, bo Adam w tych tekstach
> nic nie powiedział o uriuku. Powiedział za to bardzo dużo o sobie - tyle, że
> to już nie wymagało komentarza, a przynajmniej nie ze strony
> zainteresowanego.
>
> --
> pzdr,
> Jędrzej
Czyzby? A to to co?
Cyt:
uriuk a oprócz tego, że jesteś, byłeś i będziesz dupa a nie pilot, bo
się do tego nie nadajesz, czy ktoś ci powiedział, że jesteś
kompletnie pojebany ? Jasne, że liczyć nie umiesz. Jak zaczniesz latać
motoszybowcem na własny koszt a nie kochanka, to zrozumiesz ile to
kosztuje. Przed tobą odkryło to już wielu. Obojętnie jakiego latania
się czepisz , to i tak ci nic z tego nie wyjdzie, bo nie masz
predyspozycji do latania. Jako "przyjaciel "podpowiem ci załóż jakieś
biuro poselskie albo cóś takiego, mało jest tak oblatanych w necie i
"wszech wiedzących " w polityce możesz się sprawdzić a pilota z
ciebie nigdy nie było i nie będzie , bo ty zasraniec lotniczy jesteś i
musisz się z tym pogodzić.
pozdro ze Skandynawii
koniec cyt.
właśnie ten tekst spowodował moją reakcję
:)Dracheta
PS. znów cyt.'pozdro ze Skandynawii "
I coż, że ze Szwecji...czy innej Norwegii ? Co to ma do rzeczy? Znów
się chwalisz? Bo tyle to tutaj znaczy co np. H..j z Holandii
W news:5d0473a1-4b3e-48cd...@b1g2000yql.googlegroups.com
niejaki dracheta napisał:
> Czyzby? A to to co? (...)
No przecież o to właśnie chodzi. Nikt kto zna uriuka z lotniska nie ma
wątpliwości że to nie jest o uriuku, co najwyżej o obrazie uriuka jaki z
sobie tylko wiadomych powodów zbudował sobie kolega wojskowy. W związku z
czym jeśli to w ogóle cokolwiek mówi o jakiejś realnej osobie to o ałtorze,
nie o uriuku.
Aaaa jak tak to tak...teraz kumam. Czyli zgodni jesteśmy.
:)Dracheta