Qba
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Myślałem, że moja odpowiedź będzie bardzo inteligentna ale sie widze
pomyliłem ;o)
Chodziło mi o to, że powyżej 3 to ja nie latam bo sie robi średnio
przyjemnie i jest dokładnie jak pisze Qba, a reszta to temat rzeka. Kto chce
walczyć z żywiołem i liczy na dreszcz emocji to może latac i też coś w tym
jest ale jak kolega jak pisze jest poczatkujący to ja radzę, żeby na razie
sobie zapamiętał tą 3kę ;o)
Pozdro, Marcin
jak jestes hardcore to kupujesz skrzydelko do speedflyingu i 15m/s nie
straszne ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=IUbHvPUjc_M
;-)
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
Filmik zajebisty ciekawe co by się stało jakby koleś założył uszy
pewnie z glajta został by tylko znaczek po środku :). Swoją drogą mam
Radka do landkitingu 4m2 dwa lata temu przy porządnej wichrze i mojej
wadze 83 kg może wtedy mniej wylądowałem na słupach telefonicznych.
Co do nauki na PPG uczę się sam przy pomocy jeszcze mniej
doświadczonych kolegów więc wszelka pomoc jest niezbędna i za nią
dziękuję.
Witam.Jako że jesteś początkującym pilotem ,to musisz sobie zadać
pytanie jakie latanie cię bawi extrim czy laminar ,co chcę
zobaczyć,piękno polskiej ziemi z powietrza , czy strach w oczach ,bo
może poskładać.Jak będziesz juz wiedział to się do warunków
dostosujesz.
W jednym z filmików instruktarzowych, ktore ogladalem pada takie zdanie:
"Lepiej byc na ziemi zalujac ze sie nie jest w powietrzu, niz byc w
powietrzu zalujac ze sie nie jest na ziemi"
Jak dla mnie te 3m/s to rozsadna granica na poczatek
Pozdrawiam
Sqbi
PS Tez poczatkujacy
To też zależy. Jak wieje laminarnie i masz szybkie skrzydło można
próbować i przy większym.
Jak masz zmienne kierunku, powiewy termiczne z różnych stron lepiej
poczekać aż siądzie i sobie wtedy polatać. Po co na początku się
roz...ać lub przestraszyć.
Parawaiting pouprawiać na początek. Powinno wystarczyć na szkolenie.
Ja przy już 4 nie latam. Bardzo wyraźnie czuć wtedy zasięg rotorów od
niepozornych przeszkód. Poza tym mam skrzydło rekreacyjne i przy takim
wietrze długo się wraca na lądowisko.
> Pierwszą część wypowiedzi rozumiem i podzielam ale drugą?
> Nie da się oswoić z nadmiernym ryzykiem. Ono po prostu wzrasta i to nie liniowo.
> W swobodnym lataniu przyjmuje sie książkową zasadę latania do prędkości wiatru
> nie przekraczającej 2/3 prędkości paralotni (nieprzyśpieszonej). Na skrzydle
> klasycznym , rekreacyjnym to będzie ok 6-7m/s, to samo przy PPG to 4-5m/s.
Jogi skoro 2/3 prędkości to :
"rekreacyjnym to będzie 6-7m/s "
ppg 4-5 ???
Chyba coś nie tak :)
bo skoro rekreacyjne skrzydło ma prędkość 25-30km/h (7-10m/s)
to faktycznie 2/3 to max 6/7m/s
jeśli skrzydło PPG ma prędkość 40-50km/h (ok14m/s) to 2/3 to ok 10m/s
(zakładam że start i lądowanie odbywa się przy odpuszczonych trymerach
bo jak wieje to nie widzę sensu ich zaciągania - do tego skrzydło
stabilnie stoi nad głową)
Ale z reszta się zgodzę - zależy to od warunków terenowych,
chodź uważam że latanie w warunkach gdy wiatr wieje więcej niż 6m/s to
słaby pomysł (ze względu na długi powrót i możliwość lotu w jednym
kierunku),
to warto spróbować w takich warunkach polatać i np. pobawić się w
lądowanie na punkt (przy laminarnym wietrze),
Oczywiście wszystko trzeba robić z głową :) - tak aby jej nie stracić
za szybko :P
Użytkownik "bluebit" napisał
>> W swobodnym lataniu przyjmuje sie książkową zasadę latania do prędkości
>> wiatru
>> nie przekraczającej 2/3 prędkości paralotni (nieprzyśpieszonej). Na
>> skrzydle
>> klasycznym , rekreacyjnym to będzie ok 6-7m/s, to samo przy PPG to
>> 4-5m/s.
>Jogi skoro 2/3 prędkości to :
>"rekreacyjnym to będzie 6-7m/s "
>ppg 4-5 ???
>Chyba coś nie tak :)
>bo skoro rekreacyjne skrzydło ma prędkość 25-30km/h (7-10m/s)
>to faktycznie 2/3 to max 6/7m/s
>jeśli skrzydło PPG ma prędkość 40-50km/h (ok14m/s) to 2/3 to ok 10m/s
>(zakładam że start i lądowanie odbywa się przy odpuszczonych trymerach
>bo jak wieje to nie widzę sensu ich zaciągania - do tego skrzydło
>stabilnie stoi nad głową)
Normanlnie boje sie wyjsc na ulice jak pomysle, ze facet z rownym
zrozumieniem przeczytal kodeks drogowy.
Jasniej niz Jogi to juz chyba nikt na grupie nie pisuje, a i to jak widze
przerasta "przecietnego czytelnika"
Ide sie nawalic, zeby sie dostroic do poziomu (chociaz to juz chyba pion).
--
uriuk
Moze nie napisałem do końca jasno:
>W swobodnym lataniu przyjmuje sie książkową zasadę latania do prędkości wiatru
>nie przekraczającej 2/3 prędkości paralotni (nieprzyśpieszonej). Na skrzydle
>klasycznym , rekreacyjnym to będzie ok 6-7m/s, to samo przy PPG to 4-5m/s.
Powinno być:
"to samo przy KLASYCZNYM pod PPG to 4-5m/s"
Paralotnia klasyczna w locie swobodnym jest o 3-7km/h szybsza niż z silnikiem.
Nie odnosiłem sie do skzydeł samostatecznych.Te są oczywiście szybsze, ale nie
wiem z kolei czy zasadę "2/3" do nich stosować.
Przy prędkościach wiatru powyżej 5m/s kwestie zachowania predkości postępowej
stają sie drugorzędne w porównaniu do lawinowo rosnących zagrożeń spowodowanych
turbulencją przy ziemi.
A wylądować zawsze trzeba :)
Pozdrawiam
Jogi
Zgadzam się całkowicie :)
Zgadzam się całkowicie,
a różnica prędkości tego samego skrzydła w ppg i pg wynika z innego
konta natarcia dla lotu poziomego ? (wiadomo jak dajemy w palnik to
skrzydło wchodzi na większy kąt) , ale czy nie jest tak(z powodu
minimalnie większych oporow kosza oplotu śmigła) że jak się odpuści
gaz to skrzydło nie jest ciut szybsze ? (z powodu większego obciążenia
powierzchni oraz mniejszego kąta natarcia spowodowanego większym
oporem aerodynamicznym tej części wahadła którym jest pilot ?)
Pytam bo jestem ciekaw :)
Są dwa czynniki zmieniające prędkość skrzydła pod PPG:
a) opory kosza i duży cień aerodynamiczny pilota (w locie bez gazu) powodują
zmniejszenie kąta natarcia i ZWIĘKSZENIE zarówno postępowej jak i opadania
b)przyłożony ciąg napędu powoduje zwiększenie kąta natarcia i ZMNIEJSZENIE
prędkości postępowej (i opadania)
W zależności od tego który czynnik dominuje taka mamy prędkość.
W locie poziomym PPG (sprawdzone organoleptycznie) na skrzydle 1-2 klasycznym
bez odpuszczonych trymerów prędkość wynosi 33-35km/h
To samo w locie swobodnym (trymowa) 38-39km/h
Dane z GPS-a
Niektórzy podają również parametr tzw "przebijania" się pod wiatr, że niby te
same skrzydła w bezwietrzu latają szybciej a pod wiatr wolniej w stosunku do
powietrza, a za to samostatki ten współczynnik "przebijalności " mają
najlepszy:)
Według mnie i fizyki klasycznej USTALONA prędkość glajta w stosunku do
powietrza, jest zawsze ta sama z wiatrem czy pod wiatr...
Ale to temat na oddzielny wątek, i zapewne jeszcze sie pojawi tej zimy, jak co
roku.
> Niektórzy podają również parametr tzw "przebijania" się pod wiatr, że niby te
> same skrzydła w bezwietrzu latają szybciej a pod wiatr wolniej w stosunku do
> powietrza, a za to samostatki ten współczynnik "przebijalności " mają
> najlepszy:)
> Według mnie i fizyki klasycznej USTALONA prędkość glajta w stosunku do
> powietrza, jest zawsze ta sama z wiatrem czy pod wiatr...
generalnie zakładając laminarność - poruszamy się zawsze względem
powietrza i nasza prędkość względem ośrodka powinna być zawsze taka
sama - czy to wieje 0m/s (lub raczej nie wieje) czy też wieje 100m/s
(gdyż siła wiatru jest wielkością mierzoną względną - mierzoną
względem "nie" poruszającej się ziemi)
Zimą - lepsze merytoryczne dyskusje niż waśnie :)
> Niektórzy podają również parametr tzw "przebijania" się pod wiatr, że niby te
> same skrzydła w bezwietrzu latają szybciej a pod wiatr wolniej w stosunku do
> powietrza, a za to samostatki ten współczynnik "przebijalności " mają
> najlepszy:)
Ten parametr jest przytaczany na podstawie subiektywnych odczuć, ale
da się go wytłumaczyć fizyką. Oczywiście nie ma zastosowania dla lotu
w laminarnej masie powietrza, ale w locie pod wiatr gdy występują
podmuchy. Wtedy w czasie podmuchu zmienia się prędkość opływu wokół
skrzydła. W związku z tym zmieniają się wartości oporu i siły nośnej.
Wzrost oporu doprowadza do zwiększenia kąta natarcia skrzydła, bo
skrzydło hamuje, a pilot leci dalej. Wraz ze wzrostem kąta natarcia
idą następne zmiany: siły nośnej, siły oporu i następuje wędrówka
środka parcia. W tym momencie zaczyna się uwidaczniać różnica pomiędzy
profilem samostatecznym, a klasycznym. W profilu klasycznym wędrówka
środka parcia może być dodatnia, lub w najlepszym wypadku zerowa.
Dodatnia wedrówka środka parcia powoduje że przy zwiększeniu się kąta
natarcia środek parcia wędruje do przodu powodując tendencję do
zwiększenia kąta natarcia. Czyli przy podmuchu czołowym w skrzydle
klasycznym następuje zadarcie skrzydła i dochodzi nawet do jego
podwieszenia. W profilu samostatecznym środek parcia wędruje przy
zwiększeniu kąta natarcia do tyłu co zabezpiecza przed dalszym
zwiększaniem kąta natarcia. Oczywiście wzrost siły nośnej pozostaje,
dlatego na skrzydłach samostatecznych lot w nierównym powietrzu
przypomina jazdę po dziurach, bo skrzydło jedynie podskakuje w pionie,
a w tych samych warunkach skrzydło klasyczne buja się do przodu i do
tyłu. Osobną sprawą jest jeszcze analiza przebiegu wykresu wzrostu
siły nośnej i oporu w zależności od wzrostu kąta natarcia.
Przypuszczam, że skrzydła z tępym noskiem (rekreacyjne) będą miały
dużo szybszy wzrost oporu względem siły nośnej, co będzie dawało
wyraźniejsze bujnięcia w czasie lotu pod wiatr. A ponieważ takie
skrzydła najczęściej lataja z założenia na większych kątach natarcia,
to suma tych cech doprowadza do wyraźnych różnic w locie pod wiatr gdy
występują podmuchy (lot nisko nad ziemią, podmuchy termiczne, rotory)
Zbyszek
... dlatego chętnie usłyszę Wasze pomysły na najprostrzy sposób określenia
kierunku wiatru w locie
Prócz GPSa oczywiście.... ;o))))
Pozdro, Marcin
> .... dlatego chętnie usłyszę Wasze pomysły na najprostrzy sposób określenia
> kierunku wiatru w locie
> Prócz GPSa oczywiście.... ;o))))
> Pozdro, Marcin
Proscizna - szukasz najblizszej stacji benzynowej albo domostw opalanych weglem :)
ps. czemu stacji ?
--
j00zef
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> (..) W związku z tym zmieniają się wartości oporu i siły nośnej.
> Wzrost oporu doprowadza do zwiększenia kąta natarcia skrzydła, bo
> skrzydło hamuje, a pilot leci dalej. Wraz ze wzrostem kąta natarcia
> idą następne zmiany: siły nośnej, siły oporu i (...)
i zapomniałeś dodać ze zmienia sie prędkość. A wraz z nią również nastepuje
wedrówka "srodka parcia" w zależnośći od charakterystyki profilu.
Gdyby bylo tak jak ty mówisz, to paralotnia raz wprowadzona do stanu
zwiekszonego konta, musiala by sie przeciagnąc by z tego stanu wyjść.
I nie jest to zależne od samostateczności profilu.
> następuje wędrówka
> środka parcia. W tym momencie zaczyna się uwidaczniać różnica pomiędzy
> profilem samostatecznym, a klasycznym. W profilu klasycznym wędrówka
> środka parcia może być dodatnia, lub w najlepszym wypadku zerowa.
> Dodatnia wedrówka środka parcia powoduje że przy zwiększeniu się kąta
> natarcia środek parcia wędruje do przodu powodując tendencję do
> zwiększenia kąta natarcia. Czyli przy podmuchu czołowym w skrzydle
> klasycznym następuje zadarcie skrzydła i dochodzi nawet do jego
> podwieszenia. W profilu samostatecznym środek parcia wędruje przy
> zwiększeniu kąta natarcia do tyłu co zabezpiecza przed dalszym
> zwiększaniem kąta natarcia.
Czyli wedle twojej teori, profil samosatteczny nie jest w stanie sie
przeciągnąc.
Moi drodzy PPGowcy od dziś w palnik a jak sie przeciągnie do do Zbysia z
reklamacją :-)
> Oczywiście wzrost siły nośnej pozostaje,
> dlatego na skrzydłach samostatecznych lot w nierównym powietrzu
> przypomina jazdę po dziurach, bo skrzydło jedynie podskakuje w pionie,
A co niby powoduje ten skok? Skoro srodek parcia wedruje do tylu po podmuchu
to paralotnia powinna przyspieszyc, a nie "spasc" w dół.
> a w tych samych warunkach skrzydło klasyczne buja się do przodu i do
> tyłu.
No własnie, czyli twoje tłumaczenie o dzialaniu profilu samostatecznego jest
coś o kant dupy. tak po krótce.
> Osobną sprawą jest jeszcze analiza przebiegu wykresu wzrostu
> siły nośnej i oporu w zależności od wzrostu kąta natarcia.
O teraz może bedzie coś do rzeczy.
> Przypuszczam, że skrzydła z tępym noskiem (rekreacyjne) będą miały
> dużo szybszy wzrost oporu względem siły nośnej, co będzie dawało
> wyraźniejsze bujnięcia w czasie lotu pod wiatr. A ponieważ takie
> skrzydła najczęściej lataja z założenia na większych kątach natarcia,
> to suma tych cech doprowadza do wyraźnych różnic w locie pod wiatr gdy
> występują podmuchy (lot nisko nad ziemią, podmuchy termiczne, rotory)
Może cos w tym jest o czym piszesz, ale ja bym szukał tych powodów zupełnie
gdzie indziej.
W
> > Wraz ze wzrostem kąta natarcia
> > idą następne zmiany: siły nośnej, siły oporu i (...)
>
> i zapomniałeś dodać ze zmienia sie prędkość. A wraz z nią również nastepuje
> wedrówka "srodka parcia" w zależnośći od charakterystyki profilu.
Nie wysilaj się. Robotę u Dudka masz zapewnioną i nie będzie to
zależało od tego jak bardzo mi dokopiesz na liście. Tym bardziej, że
wyłażą ci spore braki w wiedzy. Wędrówka środka parcia zależy od
zmiany kąta natarcia, a nie tak jak napisałeś od zmiany prędkości.
Zbyszek
> > Wraz ze wzrostem kąta natarcia
> > idą następne zmiany: siły nośnej, siły oporu i (...)
>
> i zapomniałeś dodać ze zmienia sie prędkość. A wraz z nią również
> nastepuje
> wedrówka "srodka parcia" w zależnośći od charakterystyki profilu.
Nie wysilaj się. Robotę u Dudka masz zapewnioną i nie będzie to
zależało od tego jak bardzo mi dokopiesz na liście.
-------------------
Postaraj się bardziej merytorycznie.
--------------------
Tym bardziej, że
wyłażą ci spore braki w wiedzy. Wędrówka środka parcia zależy od
zmiany kąta natarcia, a nie tak jak napisałeś od zmiany prędkości.
---------------------
Masz szanse udowodnić ze ja się mylę a ty masz rację.
Wystarczy na ten przykłąd odpalić jakiś program do dmuchania profili i
zmienić predkość.
Potrafisz to zrobić.
W
Zbyszek
-------------------
Kierunek wiatru - obecnie (jesień ) patrzysz na kominy :),
a inaczej patrzysz na otaczający świat i jak Twoja paralotnia się
porusza (jak Cię znosi itd) - oczywiście to mało dokładne ale mniej
wiecej da rade ;)
... ale że węgiel smierdzi? hmmm ;o)
M.
No dobra. Nie ma domów opalanych węglem ani stacji, juz nie mówiąc o stacji
opalanej węglem, a glajta aż tak nie wyczuwam więc co???
> > Proscizna - szukasz najblizszej stacji benzynowej albo domostw opalanych
> > weglem :)
> >
> > ps. czemu stacji ?
> >
> > --
> .... ja wiem! ja wiem!
> Bo śmierdzi paliwem!!!
>
> .... ale że węgiel smierdzi? hmmm ;o)
> M.
>
> No dobra. Nie ma domów opalanych węglem ani stacji, juz nie mówiąc o stacji
> opalanej węglem, a glajta aż tak nie wyczuwam więc co???
>
>
Patrzac na ta sytuacje to lecisz z silnikiem czy swobodnie ?
> .... powiedzmy, że z silnikiem...
>
>
No to znizasz lot i patrzysz, w ktora strone szybciej lecisz. Jak tak slabo,ze
nie widzisz roznicy to przy ziemi wyladujesz nawet z wiatrem. Mozesz zerknac
na zmarszczki na wodzie, kolor lisci (spody sa jasniejsze wiec znajdziesz
strone nawietrzna), uginajace sie czubki drzew itp. Latajac swobodnie przy
wiekszym wietrze niz lataja ppg nigdy nie mialem problemu z okresleniem
kierunku wiatru - a tutaj podejsc do ladowania raczej nie mozesz powtorzyc.
Zreszta kierunek wiatru nie zmienia sie gwaltownie-jak wieje 2-3 ms z N to
nagle nie zrobi sie z tego 2-3ms z SE (o ile nie nadciaga np. burza czy inna
gwaltowna zmiana pogody) - zapamietujesz kierunek startu i starasz sie ladowac
z podobnym.
To bardzo proste, pod warunkiem, ze widać ziemię. Wystarczy najpierw
oszacować generalnie prędkość względem ziemi, czy jestem raczej z
wiatrem czy raczej pod wiatr a potem obserwować trawers.
Bez widoczności sprawa sie niezwykle komplikuje, bo jak ta biedna ryba
w akwarium, która jedzie w pociagu, ma wiedzieć czy płynie zgodnie z
kierunkiem jazdy, skoro akwarium przyrzucone jest kocem :)
Wymyślono rzuca się flarę :)
A może taki patent:
Lecisz, a pod sobą wybierasz dwie krzyżujące się drogi (pod kątem
90%).
Lecisz równo wzdłuż pierwszej io patrzysz przy tym na skrzydło - jak
się ustawiło w stosunku do drogi. Jeśli np. pod kątem w prawo, to
wieje z prawej strony, ale nadal nie wemy czy z prawej i bardziej z
przodu, czy też z prawej i bardziej z tyłu.
Następnie skręcamy o 90 stopni i powtarzamy obserwację. Teraz już
wiemy z którego kwadrantu wieje wiatr.
Pozdrawiam,
- Arizona Tom