Użytkownik "j00zef " <
j00zef...@gazeta.pl> napisał
> Pampers pewnie da rade, z tego co pamietam sa do kupienia "cewniki"
> przyklejane w wiadomym miejscu
Zapomnij. Z powodów anatomicznych wciąż nie są na tyle pewne, żeby można je
było polecać. W odróżnieniu od ciebie jestem praktykiem :) i wiem że nawet
męskie potrafią się odkleić i jest przykra zasadzka.
W ramach odpowiedzi zamieszczam fragment artykułu dobrej niemieckiej pilotki o
różnych aspektach babskiego latania. Kto obrzydliwy niech nie czyta, ale pewne
rzeczy trzeba powiedzieć dosłownie.
"Dziewczyny mają jednak problem z sikaniem. Bardzo zazdroszczę facetom że mogą
sobie założyć kondomy z przewodem i w locie niczym się nie przejmować.
Oczywiście mają jakieś tam kłopoty, mówią że trzeba pilnować żeby rurka się nie
zagięła i nic się nie odkleiło, że w ogóle lepiej się ogolić, ale przecież to
wszystko można opanować. A wielki kłopot z głowy.
Ja po prostu biorę grubego pampersa i staram się puszczać małe ilości, żeby nie
nastąpiła katastrofa i nic się nie przelało. To naprawdę ma znaczenie - przy
małych porcjach wszystko ma szansę się wchłonąć, a za dużo na raz przesiąknie.
Po takim siknięciu przez chwilę odczuwa się ciepło (pod koniec długiego lotu,
kiedy jestem zmarznięta, jest to nawet całkiem przyjemne), a po minucie czy
dwóch nie zauważa się już niczego specjalnego, nawet nie ma uczucia wilgoci. Ja
generalnie dużo piję i dlatego na długich przelotach zawsze włącza mi się obawa
czy wszystko wytrzyma. Dlatego mogę jeszcze doradzić, żeby dla bezpieczeństwa
mieć jednak przy sobie choćby cienkie legginsy na zmianę (inaczej może być
kłopot z autostopem J), albo po prostu lądować po długim locie tuż przy swoim
samochodzie - to oczywiście byłoby najlepsze!
I jeszcze jedno. Niezależnie od płci, każdy powinien sobie najpierw przećwiczyć
to sikanie na siedząco w pełnym ubraniu. Od dziecka mamy trening czystości,
wyuczeni jesteśmy że ubranie jest święte, i tą niewidzialną barierę musimy
najpierw przełamać w domu, w dobrych warunkach. Wielu pilotów opowiadało mi jak
się w powietrzu męczyli, bo z jednej strony musieli już się załatwić i brzuch
aż bolał, a z drugiej nie byli w stanie. Ale wszystkiego można się nauczyć.
Trzeba spróbować najpierw bezpiecznie, siedząc na toalecie w pełnym ubraniu z
pieluchą czy przyklejonym kondomem. Jeśli to się uda, później łatwiej będzie
przełamać się w powietrzu.
--
pzdr,
Jędrzej
69% ludzi w każdym zdaniu znajdzie coś dwuznacznego.