--
--
Pozdrawiam :
MAKARENA
__________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusow 5063 (20100426) __________
Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET NOD32 Antivirus.
http://www.eset.pl lub http://www.eset.com
Ale po co skoro dedykowany tańszy?
Chodzi o to, żeby łańcuch nie chodził na sucho. Ja leję co mam a jak nie mam
to kupuję dedykowany.
Dodatkowo smaruję łańcuch co jakiś czas patykiem maczanym w oleju.
J
Bo silnikowy mam za darmo :-)
--
--
Pozdrawiam :
MAKARENA
__________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusow 5064 (20100427) __________
No to lej silnikowy.
Dodatkowo smaruj patykiem rowek w prowadnicy i łańcuch.
IMHO automatyczne smarowanie nie jest wystarczające, dodatkowe smarowanie
bardzo przedłuży żywotność prowadnicy i łańcucha.
J
ale przecież to inna gęstość!
już lepiej używaj oleju przekładniowego, olej silnikowy do łańcucha jest
zbyt rzadki.
moon
Ja tam się nie znam i pewnie zaraz się ktoś oburzy ale znam osobę, która
leje olej rzepakowy z Biedronki. Piła w sumie elektryczna ale to nie ma
znaczenia w kwestii smarowania łańcucha. Masakruję tą piłę już kilka sezonów
grzewczych tnąc wszelkie drewno do palenia w piecu i zero kłopotu.
--
Pozdrawiam
Tomasz
I też będzie smarował, ale jest ten problem, że się utlenia i gęstnieje,
zatyka wszystko.
Pewnie dużo używa i olej się nie zdąży zgęstnieć.
J
Jeśli olej z biedronki i piła z biedronki to nie powinno być problemu.
Natomiast w przypadku precyzyjniejszych maszyn trzeba smarować tym czym
zaleca producent a nie zgrywać cwaniaka.
D.P.
Pzdr
JKK
>Natomiast w przypadku precyzyjniejszych maszyn trzeba smarować tym czym
>zaleca producent a nie zgrywać cwaniaka.
Bo...?
--
Pozdrawiam
Kris
Cwaniaków nikt nie lubi;-)
D.P.
> Cwaniaków nikt nie lubi;-)
Za to wszystkie firmy lubią ludzi którym można wszystko wcisnąć tylko
dlatego, że jest dedykowane :-))). Piła w sumie moja nie jest ale ja też
zawsze szukam tańszej alternatywy. Nie stać mnie i nie mam ochoty wydawać
swoich ciężko zarobionych pieniędzy na coś tylko dlatego, że ktoś sobie tak
wymyślił. Rozumię, że producenci oleju np. samochodowego to może i jakieś
badania nad nim prowadzą i go ulepszają i firma i cena ma zanaczenie. Wątpie
za to żeby producenci pił się zastanawiali nad tym tematem. Prowdopodobnie
leją do puteleczek jakieś mazidło i wciskają, że dedykowany za cenę 3 razy
większą od faktycznej wartości.
--
Pozdrawiam
Tomasz
W silnikach s� kana�y olejowe konstruowane na odpowiedni olej - wlejesz inny
i b�dzie p�yn�� wolniej i silnik si� zatrze lub szybciej zu�yje. To si� nie
oszuka.
Ale �a�cuch po prowadnicy? Gdzie tam dok�adno�� i precyzja?
Nied�ugo b�dzie specjalny olej do maczania gwo�dzi przed wbiciem w desk� -
niekt�rzy maczaj�.
J
Będziesz miał czysty rowek :-)
J
I dlatego też do silnika leje olej silnikowy o parametrach zalecanych przez
producenta samochodu. Na szczęście producent zaleca tylko jakieś parametry
tego oleju a nie konkretną markę.
> Ale łańcuch po prowadnicy? Gdzie tam dokładność i precyzja?
Dokładnie. Sam system smarowania do wyszukanych raczej też nie należy.
Zakładając jeszcze, że sama piła nie jest wiodącego na rynku producenta
tylko jakaś marketowa to lanie do niej oleju rzepakowego z Biedronki uznaje
za zasadne. Ma on jeszcze jedną zaletę, żona zawsze pamięta żeby go kupić
:-) .
--
Pozdrawiam
Tomasz
ale nie przesadzajmy.
rzadki olej nie spełnia swojej funkcji, będzie ci ciekł po łańcuchu i
osadzał się na ścinanym drzewie.
zużyjesz go 3 razy szybciej, a jak ci "zejdzie" i nie zauważysz to będą się
grzać i ścierać elementy, łańcuch będzie się zużywał szybciej, więc wiesz...
wszystko można, możesz lać olej kujawski do mercedesa, ale... co potem?
moon
Zużyty i odstany Hipol z silników i przekładni. Jest wystarczająco gęsty, o
dobrych właściwościach smarnych, a wtrącenia osiadłe na dnie. Warto wlać do
dużej butelki z korkiem-klipem jak po płynie do mycia garów Ludwik. Taki
olej nadaje się też do kosiarek listwowych.
--
pzdr - Zyga
Nie wiem czy przesadzam bo jak wspomnia�em pi�y nie mam ale raz od tego
znajomego po�yczy�em i ci��em ca�y praktycznie dzie�, bo mia�em troch� drzew
owocowych do wyci�cia na dzia�ce i sporo drewna r�nego do poci�cia. W sumie
to raz dolewa�em ale mo�e masz racje. Jakbym mia� dedykowany to pewnie bym
nie musia� dolewa�. Niezmienia to faktu, �e wol� wyda� 3 z�. na litr a nie
10-20.
> wszystko mo�na, mo�esz la� olej kujawski do mercedesa, ale... co potem?
Jak ju� wcze�niej pisali�mu mercedes a nawet maluch jest troch� bardziej
z�o�onym urz�dzeniem i jego cz�ci pracuj� w zdecydowanie bardziej
ekstremalnych warunkach wi�c por�wnanie jest ma�o trafione.
P.S. Wszed�em z ciekawo�ci na forum pilarzy zawodowych i wyczyta�em, �e
zda�aj� si� tacy, kt�rzy u�ywaj� przpalonego oleju silnikowego. Kto� nawet
stwierdzi�, �e oszcz�dzaj�c w ten spos�b mo�na w ci�gu kilku lat �ycia pi�y
smarowanej tym olejem zaoszcz�dzi� na now�.
--
Pozdrawiam
Tomasz
> darmo - tu juz w gre wchodza roznice mentalne, to znaczy, ze kradnie? Nie
> wiem jak mozna inaczej miec za darmo...
Tak , kradne i do tego jestem pijakiem , bo kazdy pijak to zlodziej ...
--
--
Pozdrawiam :
MAKARENA
__________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusow 5070 (20100428) __________
Rzucam w Ciebie kamieniem :-)
J
To s� go�cie, kt�rzy pi�uj� setki godzin w miesi�cu przez lata.
Maj� profesjonalny sprz�t, z ma�ymi tolerancjami na ew. wycieki, dobrze
uszczelniony i mocny.
U nich to funkcja kosztu i czasu - je�eli ma zu�y� dziennie butelk� oleju to
r�nica w cenie ok 5 z� zrobi ok 1000z� w skali roku.
Jego pi�� i tak trafi szlag w 3 lata - wszystko si� zu�yje, wi�c chodzi o
to, �eby jak najwi�cej na siebie zarobi�a.
A je�eli tniesz weekendowo to si� nie bierz za to od tej strony.
Kiedy nala�em raz zwyk�ego, to po miesi�cu odkry�em, �e pod pi�� by�a ka�u�a
oleju, wychodziďż˝ spod uszczelek.
I zasyfi� ca�e pomieszczenie.
moon
> Kiedy nala�em raz zwyk�ego, to po miesi�cu odkry�em, �e pod pi�� by�a
> ka�u�a oleju, wychodzi� spod uszczelek.
> I zasyfi� ca�e pomieszczenie.
Mo�e to przypadek? Wypadki chodz� po ludziach. Jakby Ci wyszd� dwa razy to
uzna�bym, �e masz ...... kiepsk� pi��:-).
--
Pozdrawiam
Tomasz
1. Jak już w dyskusji zauważono, układ smarowania pilarki jest otwarty,
tzn. że olej w nim nie krąży w obiegu zamkniętym ale jest wyrzucany (i
tracony) po spełnieniu swojej roli. Musi być więc ... "lepszy" od olejów
stosowanych w układach zamkniętych...:)
2. Olej do łańcucha musi posiadać odpowiednia lepkość (wpływa to na
wydajność pompy) i wysoką zdolność do "trzymania" się powierzchni
metalowej (nie mylić z lepkością). Jak wiesz olej jest podawany do rowka
prowadnicy w jej górnej części i rozprowadzany w tym rowku przez stopki
łańcucha. Na końcu prowadnicy łańcuch wykonuje nawrót i wraca po jej
dolnej stronie. Tej bardziej obciążonej. Jeśli olej jest rzadki i nie
ma właściwości adhezyjnych, jest prawie całkowicie wyrzucany z
prowadnicy na jej końcu przez siłę odśrodkowa (jak w wirówce). Dolna
część prowadnicy jest niedosmarowana. Łańcuch porusza się z prędkością
od 18 do 24 m/sek...
3. W czasie pracy olej nagrzewa sie do temperatury nawet 100 stopni.
Jeżeli olej nie ma właściwości utrzymywania stałej lepkości w dużym
przedziale temperatur, nie będzie właściwie smarował w temp. wyższych.
4. Oleje do łańcuchów sprzedawane w PL, to prawie wyłącznie oleje
roślinne (ze względu na rynek pro, który wymaga biodegradowalności). Są
to oleje rzepakowe z dodatkami. Dodatki do 1 l oleju kosztują ok. 1
Euro. Jeśli olej jest tańszy niż 2 Euro, tzn. że nie posiada odpowiednie
ilości dodatków:)
5. Olej rzepakowy jadalny nadaje się do smarowania łańcucha. Ale jest
ryzyko. Ponieważ nie ma on dodatków emulgujących, może osadzać w
przewodach olejowych twarde woski, które są nie do rozpuszczenia...
Awaria może być dość bolesna... Stosowanie takiego oleju codziennie nie
jest szkodliwe. Szkodzą przerwy w czasie których lżejsze frakcje
odparowują. Jeżeli już chcesz używać takiego oleju, to przed dłuższą
przerwą opróżnij i przepłucz zbiornik.
6. Wszystkie oleje przepracowane (szczególnie silnikowe) są zdecydowanie
szkodliwe dla układu tnącego: w wyższych temperaturach tracą lepkość i
smarowność. Posiadaja ponadto siarkę, której nie da się oddzielić od
oleju. Powodują silna korozję części metalowych (pompa i układ tnący)
oraz zanieczyszczają środowisko (wodę)i przyspieszają zużycie układu
nawet o 30%. To jest zgodne stanowisko naukowców i praktyków... jeśli
chcesz wytruć dżdżownice i psa...
7. Oleje silnikowe, nawet te najdroższe (syntetyki) nie nadają się do
smarowania łańcucha, Właśnie dlatego, że są przeznaczone do układów
zamkniętych.
A teraz rób jak uważasz. Dystrybutorzy układów tnących też muszą zarobić...
:)
--
Pozdrowienia
Jan
> 6. Wszystkie oleje przepracowane (szczególnie silnikowe) są zdecydowanie
> szkodliwe dla układu tnącego: w wyższych temperaturach tracą lepkość i
> smarowność.
Czy mógłbyś to bliżej wyjaśnić? Mnie się zawsze wydawało, że oleje
silnikowe też są przystosowane do pracy w wysokich temperaturach.
Pozdrowienia,
Michał
> Dlaczego olej powinien być "specjalny":
Panie Janie, czapka z głowy.
Jest dokładnie tak, jak Pan mówi.
100%!
moon
ale wszystko się kiedyś kończy, nawet miłość, a co dopiero... olej.
przepracowane oleje mają już wskutek działań temperatury i ciśnienia
osłabione parametry, mają węgiel który rysuje gładkie części.
Gdyby tak nie było, to raz wlany olej do cinquecento starczyłby na 20 lat.
moon
Olej, pracujący w układzie smarowania silnika, podlega stałemu
"monitorowaniu" m. in temperatury: obliczona jest określona ilość
(minimalna oleju), szybkość przepływu przez układ (pompa), ew,
chłodzenie czynne (chłodnica), filtr. Olej "pracuje" zupełnie inaczej
niż w układzie "otwartym". Jest "wpychany" do przestrzeni pomiędzy
trącymi sie elementami (łożyska ślizgowe) lub jest rozbryzgiwany w
zamkniętych komorach. Zawsze tego oleju jest/powinno być dostatecznie
dużo. Niezależnie od temp. olej jest podawany do miejsca smarowania w
odpowiedniej ilości. Chyba nie nie pomylę się bardzo, jak napiszę, że
temp. oleju w silniku nie przekracza 100 stopni (i jest regulowana!)
W układzie smarowania pilarki temp. zmieniają się znacznie bardziej.
Temp. prowadnicy dochodzi do 130 - 150 stopni, a olej nie jest
"moderowany" przez układ chłodzenie i kontrolę ciśnienia. W rezultacie,
jeżeli olej w wyniku nagrzania traci lepkość, szybciej wydostaje się z
prowadnicy.
Olej silnikowy musi być co pewien czas wymieniany. Głównie dlatego, że
uległ zabrudzeniu (rozpuściły się w nim nagary - siarka...) a także
dlatego, że właśnie stracił własności smarne, m. in. "odporność" na
zmiany temp. Dlatego taki olej jest, nawet "na oko" - rzadszy. I dlatego
nie powinien być stosowany do smarowania łańcuchów...
Tu jedna uwaga. Jeśli ktoś używa pilarki sporadycznie, np. zużywając 1
łańcuch na 3 lata, to nie jest wstanie zauważyć szybszego zużywania się
układu tnącego. Wpływ oleju na trwałość układu nie jest natychmiastowy.
Tego nie da się zauważyć po godzinie. Natomiast już w ciągu jednego dnia
da się zauważyć, że łańcuch wyciągał się szybciej, niż przy prawidłowym
smarowaniu. Ale skutek i tak pokaże się za rok...
Prowadzę wiele szkoleń dla drwali. W ciągu jednego (intensywnego) dnia
pracy łańcuch nie jest naciągany ani razu a tylko sporadycznie raz. I to
jest już żółte światło do sprawdzenia układu smarowania. Gdybym używał
niewłaściwego oleju, poszedłbym z torbami...:)
PS. Kiedyś prowadziłem również jednodniowe szkolenia (w marketach) dla
"okazjonalnych" użytkowników pilarek i wiem jak było im to
potrzebne...Ale to jest już kryptoreklama...:)
--
Pozdrowienia
Jan
Zależy które.
Jest Pilarol tradycyjny, jest i Eko.
http://www.orlenoil.pl/oferta/karty_bezpieczenstwa,4.html
Gęstość mają właściwie taką samą,
ale już lepkości dla rzepakowego nie podają.
Pzdr
JKK
Wszystko ma swoją wagę ekonomiczną, Sporadycznie używana pilarka nie musi
być droga w eksploatacji, oleje dedykowane tanie nie są, a pocięcie opału
na zimę nie może być drogie, zwłaszcza, ze łańcuchy szybciej zużywają się
tnąc byle co, np kantówke i deski po budowie.
Ogólnie Jan ma rację - zespół drwali musi dbać o inne sprawy - inaczej
pójdzie z torbami.