Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Sternbergia lutea

6 views
Skip to first unread message

Jarosław Sokołowski

unread,
Oct 10, 2023, 6:12:49 AM10/10/23
to
Zna ktoś? Ma ktoś? Na pozytywną odpowiedź nie liczę, nie tylko dlatego,
że mało kto tutaj zagląda. Nigdy w Polsce nie widziałem, mimo że da się
kupić cebulki, a uprawa jest możliwa. Kwitnie o tej porze. Na Istrii
jest w każdym ogródku, nie tylko kwiatowym, ale nawet na gumnie, co po
nim kury biegają. To się samo rozłazi, rośnie tam gdzie nikt nie nie
sadził.

Z daleka wygląda toto jak łan kwitnących żółtych krokusów. Z bliska też
wygląda jak łan kwitnących żółtych krokusów. A gdy się pojedynczą roślinkę
ogląda z bardzo bliska, wygląda jak kwitnący żółty krokus. Sześć płatków
tak samo ułożonych. Biała pochewka blisko ziemi. Takie same równowąskie
liście z jasnymi paskami. Trzeba mieć zacięcie botaniczne, żeby po układzie
słupków i pręcików orzec, że to inna rodzina.

Spotykałem to już w poprzednich latach w okolicach Triestu i w zachodniej
Słowenii, takiej już nie całkiem nadmorskiej. I myślałem, że to krokusy,
które w innym środowisku przyjmują odmienne obyczaje. Teraz zapytałem o co
chodzi, a ledwie skończyłem gadać, w ruch poszła motyka i miałem nakopane
pół torby cebulek. Cebulka wygląda inaczej niż bulwa krokusowa, przypomina
tulipanową. Poradzili, by po prostu wsadzić gdzieś w trawę, bo to samo
rośnie. Tam -- na pewno. Tu -- zobaczymy. Już miałem przed wsadzeniem
ukręcić temu nać, na szczęście wcześniej przeczytałem, że liście są
zimozielone, więc pewnie roślinie teraz do czegoś potrzebne. Zostawiłem.

Doczytałem w źródłach, że kwiaty wyłażą z ziemi najpierw, a zaraz do nich
dołączają liście. Kwiaty przekwitają jesienią, a liście marnieją dopiero
na wiosnę. Ja już w pierwszej połowie września widywałem z liśćmi, więc
nie wiem, kiedy początek kwitnienia.

Przeczytałem też, że to ziomek zimowita jesiennego, dobrze u nas znanego.
Ten jednak jesienią tylko kwiatki robi, a liście ma wiosną, całkiem do
krokusowych niepodobne. Co ciekawe, Istryjczycy twierdzili, że to może
kwitnąć drugi raz, na wiosnę. Literatura nie potwierdza. Może u nich tam
w glebie tkwią również cebulki żółtych krokusów, które będąc z zimowitami
w zmowie, robią ludziom psikusa udając jedną roślinę?

W każdym razie roślina ciekawa, warta zainteresowania. I posadzenia,
najlepiej wedle wytycznych dla naszych warunków glebowo-klimatycznych
(do znalezienia w sieci). Można robić wrażenie na sąsiadach i wmawiać
im, że tak dbamy o ogród, że nam krokusy drugi raz jesienią kwitną.

--
Jarek

jn

unread,
Oct 11, 2023, 7:12:40 PM10/11/23
to
W dniu 10.10.2023 o 12:12, Jarosław Sokołowski pisze:
> Poradzili, by po prostu wsadzić gdzieś w trawę, bo to samo rośnie.

Będzie to samo co z nawłociami?

Marcin Debowski

unread,
Oct 12, 2023, 8:00:58 PM10/12/23
to
On 2023-10-10, Jarosław Sokołowski <ja...@lasek.waw.pl> wrote:
> Zna ktoś? Ma ktoś? Na pozytywną odpowiedź nie liczę, nie tylko dlatego,
> że mało kto tutaj zagląda. Nigdy w Polsce nie widziałem, mimo że da się
> kupić cebulki, a uprawa jest możliwa. Kwitnie o tej porze. Na Istrii
> jest w każdym ogródku, nie tylko kwiatowym, ale nawet na gumnie, co po
> nim kury biegają. To się samo rozłazi, rośnie tam gdzie nikt nie nie
> sadził.

Głowy uciąć sobie nie dam, ale ze 30 lat temu kupiłem cebulki tego
mojemu tacie. Pewnie zasadził, ale niestety nie potrafię powiedzieć jak
się sprawa dalej potoczyła.

> Spotykałem to już w poprzednich latach w okolicach Triestu i w zachodniej
> Słowenii, takiej już nie całkiem nadmorskiej. I myślałem, że to krokusy,
> które w innym środowisku przyjmują odmienne obyczaje. Teraz zapytałem o co
> chodzi, a ledwie skończyłem gadać, w ruch poszła motyka i miałem nakopane
> pół torby cebulek. Cebulka wygląda inaczej niż bulwa krokusowa, przypomina
> tulipanową. Poradzili, by po prostu wsadzić gdzieś w trawę, bo to samo
> rośnie. Tam -- na pewno. Tu -- zobaczymy. Już miałem przed wsadzeniem
> ukręcić temu nać, na szczęście wcześniej przeczytałem, że liście są
> zimozielone, więc pewnie roślinie teraz do czegoś potrzebne. Zostawiłem.

Pytanie co się stanie w zimie w klimacie bardziej kontynentalnym.
Cebulki kupiłem w Holandii. Tam tez zimy łagodne.

--
Marcin

Jarosław Sokołowski

unread,
Oct 13, 2023, 6:34:59 AM10/13/23
to
jn pisze:

>> Poradzili, by po prostu wsadzić gdzieś w trawę, bo to samo rośnie.
>
> Będzie to samo co z nawłociami?

Zupełnie nieprawdopodowne. Według dostępnych wskazówek, w polskich
warunkach trzeba włożyć trochę wysiłku w przygotowanie podłoża,
żeby roślinka miała dobrze. A i tak nie ma pewności, czy przetrwa
letni okres spoczynku. Zresztą sporo jest takich obcych gatunków,
które *posadzone* w ogrodzie "same rosną". Ale nie przychodzi im
do głowy, by z tego ogrodu dać nogę i opanować okoliczne tereny.

Jarek

--
A kiedy baobab wyrośnie, to na wyrwanie jest za późno i nigdy już nie
można się go pozbyć. Zajmie całą planetę. Przeorze ją korzeniami.
A jeżeli planeta jest mała, a baobabów jest dużo, to one ją rozsadzają.

Jarosław Sokołowski

unread,
Oct 13, 2023, 6:36:27 AM10/13/23
to
Pan Marcin Debowski napisał:

>> Zna ktoś? Ma ktoś? Na pozytywną odpowiedź nie liczę, nie tylko dlatego,
>> że mało kto tutaj zagląda. Nigdy w Polsce nie widziałem, mimo że da się
>> kupić cebulki, a uprawa jest możliwa. Kwitnie o tej porze. Na Istrii
>> jest w każdym ogródku, nie tylko kwiatowym, ale nawet na gumnie, co po
>> nim kury biegają. To się samo rozłazi, rośnie tam gdzie nikt nie nie
>> sadził.
>
> Głowy uciąć sobie nie dam, ale ze 30 lat temu kupiłem cebulki tego
> mojemu tacie. Pewnie zasadził, ale niestety nie potrafię powiedzieć
> jak się sprawa dalej potoczyła.

No proszę, nie dość, że niektórzy znają i kojarzą, ale jeszcze pamiętają
po trzydziestu latach.

>> Spotykałem to już w poprzednich latach w okolicach Triestu i w zachodniej
>> Słowenii, takiej już nie całkiem nadmorskiej. I myślałem, że to krokusy,
>> które w innym środowisku przyjmują odmienne obyczaje. Teraz zapytałem o co
>> chodzi, a ledwie skończyłem gadać, w ruch poszła motyka i miałem nakopane
>> pół torby cebulek. Cebulka wygląda inaczej niż bulwa krokusowa, przypomina
>> tulipanową. Poradzili, by po prostu wsadzić gdzieś w trawę, bo to samo
>> rośnie. Tam -- na pewno. Tu -- zobaczymy. Już miałem przed wsadzeniem
>> ukręcić temu nać, na szczęście wcześniej przeczytałem, że liście są
>> zimozielone, więc pewnie roślinie teraz do czegoś potrzebne. Zostawiłem.
>
> Pytanie co się stanie w zimie w klimacie bardziej kontynentalnym.
> Cebulki kupiłem w Holandii. Tam tez zimy łagodne.

Przemarznięcia boję się najmniej. Bardziej ogólnego niedostosowania do
innego klimatu. Wiadomo, że najtrudniej jest przenieść roślinę rosnącą
w trudnych warunkach, w warunki lepsze. Na przyklad górską na niziny.
Na nowym stanowisku musi radzić sobie z konkurencją. Co oznacza "posadź
to gdzieś w trawie", zależy od punktu widzenia. Nad Morzem Śródziemnym
"trawa" jest zjawiskiem wiosennym, w lecie w zasadzie zanika. U nas jest
odwrotnie. Obcym w trawie bywa trudno.

Jarek

--
Hej, kąkolą się kąkole
Hej, soczyście rośnie trawa
Gdy ze szwagrem tak bez pole
No, to żywe nie ma prawa

Marcin Debowski

unread,
Oct 13, 2023, 8:40:20 AM10/13/23
to
On 2023-10-13, Jarosław Sokołowski <ja...@lasek.waw.pl> wrote:
> Pan Marcin Debowski napisał:
>
>>> Zna ktoś? Ma ktoś? Na pozytywną odpowiedź nie liczę, nie tylko dlatego,
>>> że mało kto tutaj zagląda. Nigdy w Polsce nie widziałem, mimo że da się
>>> kupić cebulki, a uprawa jest możliwa. Kwitnie o tej porze. Na Istrii
>>> jest w każdym ogródku, nie tylko kwiatowym, ale nawet na gumnie, co po
>>> nim kury biegają. To się samo rozłazi, rośnie tam gdzie nikt nie nie
>>> sadził.
>>
>> Głowy uciąć sobie nie dam, ale ze 30 lat temu kupiłem cebulki tego
>> mojemu tacie. Pewnie zasadził, ale niestety nie potrafię powiedzieć
>> jak się sprawa dalej potoczyła.
>
> No proszę, nie dość, że niektórzy znają i kojarzą, ale jeszcze pamiętają
> po trzydziestu latach.

No tak mi się wydaje, bo kwiat jakby kojarzę, a nie do końca widzę
powód, dla którego miałbym w tej Holandii kupować akurat krokusy.
Obok tulipanów zresztą, ale te to coś bardziej oczywistego.

>>> Spotykałem to już w poprzednich latach w okolicach Triestu i w zachodniej
>>> Słowenii, takiej już nie całkiem nadmorskiej. I myślałem, że to krokusy,
>>> które w innym środowisku przyjmują odmienne obyczaje. Teraz zapytałem o co
>>> chodzi, a ledwie skończyłem gadać, w ruch poszła motyka i miałem nakopane
>>> pół torby cebulek. Cebulka wygląda inaczej niż bulwa krokusowa, przypomina
>>> tulipanową. Poradzili, by po prostu wsadzić gdzieś w trawę, bo to samo
>>> rośnie. Tam -- na pewno. Tu -- zobaczymy. Już miałem przed wsadzeniem
>>> ukręcić temu nać, na szczęście wcześniej przeczytałem, że liście są
>>> zimozielone, więc pewnie roślinie teraz do czegoś potrzebne. Zostawiłem.
>>
>> Pytanie co się stanie w zimie w klimacie bardziej kontynentalnym.
>> Cebulki kupiłem w Holandii. Tam tez zimy łagodne.
>
> Przemarznięcia boję się najmniej. Bardziej ogólnego niedostosowania do
> innego klimatu. Wiadomo, że najtrudniej jest przenieść roślinę rosnącą
> w trudnych warunkach, w warunki lepsze. Na przyklad górską na niziny.
> Na nowym stanowisku musi radzić sobie z konkurencją. Co oznacza "posadź
> to gdzieś w trawie", zależy od punktu widzenia. Nad Morzem Śródziemnym
> "trawa" jest zjawiskiem wiosennym, w lecie w zasadzie zanika. U nas jest
> odwrotnie. Obcym w trawie bywa trudno.

A dlaczego nie boisz się przemarznięcia? Tu np.:
https://zielonyogrodek.pl/katalog-roslin/cebulowe/9624-sternbergia-zolta

widzę właśnie o przemarzaniu.

--
Marcin

Jarosław Sokołowski

unread,
Oct 15, 2023, 3:19:25 AM10/15/23
to
Pan Marcin Debowski napisał:

>> No proszę, nie dość, że niektórzy znają i kojarzą, ale jeszcze
>> pamiętają po trzydziestu latach.
>
> No tak mi się wydaje, bo kwiat jakby kojarzę, a nie do końca widzę
> powód, dla którego miałbym w tej Holandii kupować akurat krokusy.
> Obok tulipanów zresztą, ale te to coś bardziej oczywistego.

Mnie zawsze ujmował anachronizmem kwitnienia, dlatego zapamiętałem.
Teraz postanowiłem się przyjrzeć bliżej.

>> Przemarznięcia boję się najmniej. Bardziej ogólnego niedostosowania do
>> innego klimatu. Wiadomo, że najtrudniej jest przenieść roślinę rosnącą
>> w trudnych warunkach, w warunki lepsze. Na przyklad górską na niziny.
>> Na nowym stanowisku musi radzić sobie z konkurencją. Co oznacza "posadź
>> to gdzieś w trawie", zależy od punktu widzenia. Nad Morzem Śródziemnym
>> "trawa" jest zjawiskiem wiosennym, w lecie w zasadzie zanika. U nas jest
>> odwrotnie. Obcym w trawie bywa trudno.
>
> A dlaczego nie boisz się przemarznięcia? Tu np.:
> https://zielonyogrodek.pl/katalog-roslin/cebulowe/9624-sternbergia-zolta
>
> widzę właśnie o przemarzaniu.

Mało bojaźliwy jestem, stąd lęku u mnie mało. Piszą, że to tak na granicy
zdolności polskiej zimy, że niewielkie okrycie może pomóc. Systematycznie
robi się cieplej, a u mnie gleba sucha, co ochronie przed mrozem sprzyja.
Po prostu liczę na szczęście. Zobaczymy jak mu się spodoba w mojej trawie.
Na razie liście wyglądają dobrze.

--
Jarek
0 new messages