Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak sie pozbyc szerszeni?

511 views
Skip to first unread message

tigerski

unread,
Aug 22, 2003, 5:21:39 AM8/22/03
to
No wlasnie.
Straz pozarna odmówila pomocy, bo gnoazdo jest w elewacji budynku. A firmy
wyspecjalizowane zadaja za to kolo 500 zlotych.
Czy ktos ma jakies pomysly??

Pozdrawiam


Agatek

unread,
Aug 22, 2003, 5:26:53 AM8/22/03
to
Straz pozarna. U nas walczyli z osami w zeszly poniedzialek. Za darmo:)
Wprawdzie nieskutecznie, za to bardzo sympatycznie...
Powodzenia.
A.


Przemek

unread,
Aug 22, 2003, 7:37:13 AM8/22/03
to
To mieszkanie w bloku czy Twój prywatny dom?

matryc

unread,
Aug 22, 2003, 5:51:19 AM8/22/03
to
On Fri, 22 Aug 2003 11:21:39 +0200, tigerski wrote:

podobne tematy w archiwum...

co do szerszeni to trzeba straż pożarną albo specjaliste, bo z
szerszeniami nie ma jaj.
o usuwanie gniazda os można się jeszcze pokusić, ale z szerszeniami to już
większe niebezpieczeństwo, kilka użądleń i zgon gotowy...

--
pozdrawiam
matryc
--= Archeo: http://groups.google.com =--

Pawel A.

unread,
Aug 22, 2003, 6:19:53 AM8/22/03
to

Użytkownik "tigerski" <tigerski...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:bi4nct$a8m$1...@nemesis.news.tpi.pl...

Jeżeli w elewacji jest tylko jeden otwór przez które szerszenie sie
wydostają, to wystarczy podejść tam w nocy i wepchać wacik nasączony octanem
etylu i całoćś zakorkować - jest to metoda skuteczam choć trochę
niehumanitarna. Oczywiście trzeba wiedzieć kiedy i jak można odejść do
otworu żeby zdążyć zrobić tą operację - ale właśnie za to płaci sie
specjalistom....
Pozdrawiam
Paweł


tigerski

unread,
Aug 22, 2003, 6:25:18 AM8/22/03
to
Szukałem, ale znalazłem tylko jakiś niepełny opis propozycji pułapki.

Dzięki.
Pozdrawiam

"matryc" <matry...@tlen.pl> wrote in message
news:pan.2003.08.22....@tlen.pl...

tigerski

unread,
Aug 22, 2003, 6:26:17 AM8/22/03
to

"Przemek" <sen...@biezanow.net> wrote in message
news:bi4o48$fkt$3...@news.atman.pl...

> To mieszkanie w bloku czy Twój prywatny dom?
>

Niestety - prywatny.

:-(

Janusz Czapski

unread,
Aug 22, 2003, 6:26:40 AM8/22/03
to

Użytkownik tigerski <tigerski...@wp.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:bi4nct$a8m$1...@nemesis.news.tpi.pl...

A dlaczego chcesz się pozbywać tak pięknych bzykaczy???
Nie lepiej polubić??
Pozdrawiam :-)
Janusz


pm

unread,
Aug 22, 2003, 6:48:31 AM8/22/03
to
Janusz wrote:
> A dlaczego chcesz się pozbywać tak pięknych bzykaczy???
> Nie lepiej polubić??
Powyższe każe się domyślać, że użądlił Cię szerszeń, może nie raz,
a pomimo to je lubisz.
Zgodzę się na sympatyzowanie z nimi, ale w okresie wiosna-lato.
Teraz, gdy pojawiają się królowe, naprawdę mogą być niebezpieczne.
Pozdrawiam pm
p.s.
1) nie użądlił mnie szerszeń
2) szerszenie są piękne
3) nie lubię ich


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

JohnZ

unread,
Aug 22, 2003, 6:55:34 AM8/22/03
to
No wiec...
Miałem na działce u siebie w ogrodzie 2 gniazda szerszeni w drzewach.
Zadzwonulismy na straz pozarna i przyjechała pod wieczór.
Przywiezli taki preparat i popsikali do drzew.
W jednym sie udalo wytruc (chociaz nie wolno ;) a w drugim nie.
Zauwazlismy ze nie wytruly sie dopiero na 2 dzien.
Srodek podobno nie dziala odrazu tylko do 4 dni.
A wiec przeczekalismy te 4 dni i nadal w drzewie byly.
No wiec zadzwonilem do strazakow i powiedzieli ze przyjada ale bede
musial miec ter preparat. Preparat koszruje ok .10 zł to jest taka
biała zawiesina i nazywa sie chyba Altec czy jakos tak.
Przyjechali popsikali i pojechali a szerszeni juz nie mam.

Jedna moja rada kup ten preparat zadzwon do nich a oni napewno przyjada.
Pozdr.

tigerski

unread,
Aug 22, 2003, 7:18:13 AM8/22/03
to
No cóż, mam preparat (właśnie tak się nazywa), wiem z obserwacji jak i kiedy
zrobić to najlepiej, ale strażacy mnie zlewają. Przynajmniej ci z 998. Może
znacie inne numery, pod którymi można znaleźć strażaków - specjalistów??

Mówią, że oni są w stanie pomóc tylko w sytuacji, gdy gniazdo jest na
wierzchu. Jak jest w ścianie - ściągnij sobie firmę...

Pozdrawiam

"JohnZ" <jo...@wp.pl> wrote in message news:3F45F662...@wp.pl...

Gab

unread,
Aug 22, 2003, 7:25:54 AM8/22/03
to

"tigerski" <tigerski...@wp.pl> napisał(a) tak:
U moich rodziców strażacy zrobili skutecznie i za darmo. W prywatnym domu,
tyle że pod Wadowicami. Może tam mają inne przepisy ? ;-)

pozdrawiam
GS


Michal Misiurewicz

unread,
Aug 22, 2003, 8:59:29 AM8/22/03
to
"Janusz Czapski" <jcza...@telprojekt.pl> wrote in message news:bi4r5i$ekp$1...@atlantis.news.tpi.pl...

>
> A dlaczego chcesz się pozbywać tak pięknych bzykaczy???
> Nie lepiej polubić??

Moze lepiej, ale mniej bezpiecznie. Zmije tez sa ladne.

Pozdrowienia,
Michal

--
Michal Misiurewicz
mmis...@math.iupui.edu
http://www.math.iupui.edu/~mmisiure


DJ

unread,
Aug 22, 2003, 8:52:24 AM8/22/03
to

Użytkownik "tigerski" <tigerski...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:bi4u67$7s0$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> No cóż, mam preparat (właśnie tak się nazywa), wiem z obserwacji jak i
kiedy
> zrobić to najlepiej, ale strażacy mnie zlewają. Przynajmniej ci z 998.
Może
> znacie inne numery, pod którymi można znaleźć strażaków - specjalistów??
>
> Mówią, że oni są w stanie pomóc tylko w sytuacji, gdy gniazdo jest na
> wierzchu. Jak jest w ścianie - ściągnij sobie firmę...
>
> Pozdrawiam
>
>
Skąd wziąźć ten ALTEC?

DJ


DJ

unread,
Aug 22, 2003, 8:56:00 AM8/22/03
to

Użytkownik "Pawel A." <alium_U...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:bi4qtd$82d$1...@srv.cyf-kr.edu.pl...

Octan Etylu - skąd?

DJ


Jarek P.

unread,
Aug 22, 2003, 9:45:07 AM8/22/03
to

Użytkownik "Michal Misiurewicz" <mmisiu...@indy.rr.com> napisał w
wiadomości news:Rso1b.123226$ib2.26...@twister.neo.rr.com...

> Moze lepiej, ale mniej bezpiecznie. Zmije tez sa ladne.

I podobnie jak szerszenie całkowicie niegrożne, jeśłi się na nie wdepnie,
albo celowo nie drażni. Przy czym o ile wdepnięcie na żmije może się zdażyć,
na szerszenia wdepnąć chyba trudniej? ;-)

te latające messerschmity groźnie wyglądają - to fakt. Ale nie prowokowane
całkowicie nas ignorują - to nie osy, w przeciwieństwie do nich nie sa
drapieznikami.

O ile te szerszenie nie mieszkają w miejscu ogólnodostępnym albo przy
oknie - nie pozbywałbym się ich. Nie zaszkodzą, a odpędza inne szkodniki
(np. wspomniane osy).

J.

Witold z

unread,
Aug 22, 2003, 9:58:49 AM8/22/03
to
"tigerski"

> No cóż, mam preparat (właśnie tak się nazywa),

Czegos tu nie rozumiem. Jak masz preparat to na co Ci strazacy?
Znajdz kogos kto ma pszczoly to pozyczy Ci na 15 minut ubranie i ten helm z
siatka i ...do boju.


Jarek P.

unread,
Aug 22, 2003, 10:07:46 AM8/22/03
to

Użytkownik "Jarek P." <j_...@nospam.poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:bi56p4$nld$1...@news.mch.sbs.de...

> I podobnie jak szerszenie całkowicie niegrożne, jeśłi się na nie wdepnie,

na nie NIE wdepnie miało być... ;-)


Tomek

unread,
Aug 22, 2003, 10:13:24 AM8/22/03
to
> Czegos tu nie rozumiem. Jak masz preparat to na co Ci strazacy?
> Znajdz kogos kto ma pszczoly to pozyczy Ci na 15 minut ubranie i ten helm z
> siatka i ...do boju.

Nie radzę - szerszeń potrafi się bez problemu przebić przez dżinsowe
spodnie i to kilka razy pod rząd.

Tomek

Tomek

unread,
Aug 22, 2003, 10:11:05 AM8/22/03
to
> te latające messerschmity groźnie wyglądają - to fakt. Ale nie prowokowane
> całkowicie nas ignorują - to nie osy, w przeciwieństwie do nich nie sa
> drapieznikami.

ROTFL

Szerszenie jako "niedrapieżne" owady lubią sobie przekąsić na śniadanie
osę lub pszczołę.
Może miałeś na myśli trzmiele?

Tomek

Moon

unread,
Aug 22, 2003, 10:17:55 AM8/22/03
to

W zeszłym roku widziałem na własne oczy jak w kamienicy na przeciwko
(prywatnej) zalepiali dziury w elewacji ,w których zagnieździły się osy,
pianką.
Chyba się boją szerszeni?!
moon

Moon

unread,
Aug 22, 2003, 1:14:26 PM8/22/03
to
Moon <luna...@wp.pl> wrote:
>
> W zeszłym roku widziałem na własne oczy jak w kamienicy naprzeciwko
> (prywatnej) zalepiali dziury w elewacji ,w których zagnieździły się
> osy, pianką.
> Chyba się boją szerszeni?!

Znaczy - Straż ogniowa zalepiała;)
moon

Przemek

unread,
Aug 22, 2003, 7:53:54 PM8/22/03
to
Użytkownik tigerski napisał:

Hmm.. to niedobrze.
Na Twoim miejscu jednak wydałbym pieniądze na specjalistów, a nie
ryzykował zdrowia i życia ludzi.
Możliwe, że szerszeń pierwszy nie zaatakuje, ale nie można wykluczyć
sytuacji, gdy ktoś przez wypadek go podrażni.

Michal Misiurewicz

unread,
Aug 22, 2003, 9:11:32 PM8/22/03
to
"Jarek P." <j_...@nospam.poczta.onet.pl> wrote in message news:bi56p4$nld$1...@news.mch.sbs.de...

>
> > Moze lepiej, ale mniej bezpiecznie. Zmije tez sa ladne.
>
> I podobnie jak szerszenie całkowicie niegrożne, jeśłi się na nie wdepnie,
> albo celowo nie drażni. Przy czym o ile wdepnięcie na żmije może się zdażyć,
> na szerszenia wdepnąć chyba trudniej? ;-)

Jak siedzi na ziemi? zaden problem.

> te latające messerschmity groźnie wyglądają - to fakt. Ale nie prowokowane
> całkowicie nas ignorują - to nie osy, w przeciwieństwie do nich nie sa
> drapieznikami.

Wolne zarty! Szerszenie nie sa drapieznikami? Fakt, ze glowna czesc ich
pozywienia jest wegetarianska, ale pszczolka nie pogardza. A z atakowaniem
ludzi moze byc roznie. Poczytaj (i obejrzyj) sobie strone
http://acp.eugraph.com/news/ono.html

Jan Nowak

unread,
Aug 23, 2003, 3:48:41 AM8/23/03
to
raz mnie taki jeden ucioł...nie polecam nawet najgorszemu wrogowi, ból
jakiego nigdy nie zaznałem, a ręka po ok 15 minutach wyglądała jak bochenek
chleba....mimo wszystko to wspaniałe owady....


Witold z

unread,
Aug 23, 2003, 3:33:24 AM8/23/03
to
"Tomek"


Ale ten specjalny stroj nie jest dzinsowy. Widzialem go wiele razy u
sasiada -pszczelarza.


Agatek

unread,
Aug 23, 2003, 4:26:04 AM8/23/03
to
Myśmy dzwonili pod 998. Najpierw powiedzieli ze przyjada ale w dzien
powszedni i ze trzeba zadzwonic w dzien powszedni. W poniedzialek
powiedzieli, zebym sobie firme wziela, ale potem zadzwonilismy jeszcze raz z
awantura, bo to nalezy do ich obowiazkow i zadzwonila jeszcze spoldzielnia
(bo mieszkamy w bloku, na 7mym pietrze) i straz przyjechala, postanowili
zatkac dziure pianka budowlana. Ale niestety osy przegryzly sie teraz w
innym miejscu przez styropian i dalej sprawa nie jest zalatwiona.
Mysle ze trzeba bedzie sasiadowi zerwac podloge (bo ocieplil ja sobie
styropianem i wylozyl panelami podlogowymi i mu siedza wasnie pod ta
podloga...). ale to tez bedzie robic straz! Przynajmniej tak powiedzieli...

Powodzenia i nie daj sie zbyc strazakowi przy telefonie. W razie czego pytaj
o nazwisko i o numer do jego przelozonego. Rob awanture to na pewno
przyjada. Musza!
Pozrdawiam
A.


Tomek

unread,
Aug 23, 2003, 4:42:38 AM8/23/03
to
> Ale ten specjalny stroj nie jest dzinsowy. Widzialem go wiele razy u
> sasiada -pszczelarza.

Dżinsy podałem to tylko jako przykład dość grubego materiału. Jeśli ten
strój pszczelarski jest naprawdę solidny, to można spróbować. Tak czy siak
radzę uważać, bo ukąszenia szerszenia są naprawdę niemiłe.

Tomek


Mariusz 'Craig' Cieśla

unread,
Aug 23, 2003, 4:21:23 AM8/23/03
to
On system date Sat, 23 Aug 2003 09:33:24 +0200, user identifed as Witold z
wrote:

> Ale ten specjalny stroj nie jest dzinsowy. Widzialem go wiele razy u
> sasiada -pszczelarza.

Weź pod uwagę, że szerszeń jest na oko tak ze trzy razy taki jak pszczoła.
I dużo groźniejszy.

--
Cybernetic Robotic Android Intended for Gratification
mailto:craig[at]fish.mac.edu.pl | JID: cr...@chrome.pl
GED/LC d- s:+ a--- C++ L+++ P++ E--- W++ N++
w-- PGP+ R+ b+++ DI++ r++

Stefan

unread,
Aug 23, 2003, 6:39:54 AM8/23/03
to

Użytkownik "tigerski" <tigerski...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:bi4nct$a8m$1...@nemesis.news.tpi.pl...
> No wlasnie.
> Straz pozarna odmówila pomocy, bo gnoazdo jest w elewacji budynku. A firmy
> wyspecjalizowane zadaja za to kolo 500 zlotych.
> Czy ktos ma jakies pomysly??
>
> Pozdrawiam
Jednym z najlepszych środków jest gaśnica śniegowa, zamraża skutecznie
wszelkie paskudztwo latające (także przyzwoicie chłodzi napitki)
Stefan


Horche

unread,
Aug 23, 2003, 7:51:58 AM8/23/03
to
Widzialem na National Geographic jak pszczelarze pozbywaja sie wszystkich
szerszeni z okolic uli (poniewaz szerszenie sieja straszne spustoszenie w
ulach) metoda jest bardzo prosta i skuteczna - budujesz mala klatke, ktorej
scianki sa z siatki z otworami na tyle duzymi, zeby mogly do niej wleciec
szerszenie, a nie mogly sie dostac inne zwierzeta. Do klatki wkladasz mieso
z trutka i szerszenie beda zlatywac i jesc to mieso, a czesc z niego brac do
gniazda gdzie tym miesem beda karmic larwy, ktore rowniez dzieki temu
wygina.

Sproboj zrobic cos takiego i postawic niedaleko gniazda.

Pozdrawiam

Horche


Mariusz 'Craig' Cieśla

unread,
Aug 23, 2003, 7:07:42 AM8/23/03
to
On system date Sat, 23 Aug 2003 10:42:38 +0200, user identifed as Tomek
wrote:

> Dżinsy podałem to tylko jako przykład dość grubego materiału. Jeśli ten
> strój pszczelarski jest naprawdę solidny, to można spróbować. Tak czy siak
> radzę uważać, bo ukąszenia szerszenia są naprawdę niemiłe.

Ja osobiście raz w życiu widziałem jak strażacy podchodzili do gniazd
szerszeni. Ubrani prawie jak ekipa od badań nad bronią biologiczną. Sądzę
że pszczelarski strój przy szerszeniach niewiele da.

Witold z

unread,
Aug 23, 2003, 4:40:34 PM8/23/03
to
"Mariusz 'Craig' Cieśla"

> Weź pod uwagę, że szerszeń jest na oko tak ze trzy razy taki jak pszczoła.
> I dużo groźniejszy.

Nie musisz mi tego mowic. Widze je codziennie przez cale lato.
Ciagle siedza 1-3 sztuki na krzaku bzu w moim ogrodku - upodobaly sobie soki
z niego.
I wbrew temu co piszecie, nie widzialem ani razu aby jakikolwiek szerszen
zaatakowal ose lub pszczole.


Jarek P.

unread,
Aug 25, 2003, 5:15:05 AM8/25/03
to

Użytkownik "Tomek" <myrc...@poczta.onet.BLABLA.pl> napisał w wiadomości
news:g885ib.a06.ln@serwerek...

> Szerszenie jako "niedrapieżne" owady lubią sobie przekąsić na śniadanie
> osę lub pszczołę.


Czekaj, niedrapiezne to moze nie najlepsze slowo ;) chodziło mi o to, że one
nie są takie agresywne jak osy, nie wpieprzają się do talerzy itp.

J.

tigerski

unread,
Aug 28, 2003, 3:31:31 AM8/28/03
to
I tak to sprawa (mam nadzieję) doczekała się epilogu...
Dziękuję tu grupowiczom za wszystkie przekazane mi sugestie.
Chciałbym je trochę skomentować:
1. Niestety butelka ze słodkim płynem nie zwabiła żadnego szkodnika.
2. Sugestie z zaklejaniem wylotu pianką odrzuciłem z założenia, gdyż podobno
i tak zrobiłyby sobie nowe wyjście. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że
od pomieszczeń mieszkalnych dzieliła je tylko warstwa wełny, kawałek deski i
folia. Nie chciałem ryzykować batalionu szerszeni w mieszkaniu.
3. Zastosowaliśmy pomysł z zatrutym mięcem. Kilka nawet wisiało śniętych pod
dachem - podejrzewam, że się zatruły.
4. Zdecydowanie najskuteczniejsza była lampa owadobójcza. Świeciła się co
wieczór koło ich gniazda budząc wielkie zainteresowanie. Jednak nie zabijała
tylko porażała. Chodziły potem śnięte po balkonie i koło domu. Dobijaliśmy
je kwałkiem drzewa. W ten sposób zatłukliśmy ich 26 sztuk.
Potem zmodyfikowaliśmy to rozwiązanie podstawiając pod lampę wiaderko z
trutką. Już nie chodziły nam po domu niedobitki - topiły się w wiaderku
(doliczyłem się 27 sztuk).
5. Sytuacja stała się stabilna - dziennie latało ich około 5 sztuk (w
szczytowym okresie doliczyliśmy się 30 latających). Postanowliliśmy
ostatecznie rozwiązać problem. Po obserwacji zauważyliśmy, że lampa zatłukła
strażników i gniazdo nie jest strzeżone. Udało sie zorganizować ubranie
ochronne (nawet nie było potrzebne, bo żaden z gniazda nie wyleciał).
Przygotowaliśmy sobie kwałek plastiku z dziurką, który na taśmie dwustronnej
przykleiliśmy na wlocie do gniazda. (nawet się trzymało). Przez mały otwór
za pomocą specjalnie dopracowanej końcówki psiknąłem muchozol. 3x w
odstępach co godzinę. Co tam się działo. Dach się trząsł. Dziś rano
znalazłem koło domu dwa niedobitki. Ale już nic nie lata i mam nadzieję, że
tak zostanie.

Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za cenne rady.
T


"tigerski" <tigerski...@wp.pl> wrote in message

tigerski

unread,
Aug 28, 2003, 5:10:16 AM8/28/03
to
No cóż, widać nie czytasz dokładnie wątku...
A na pewno pierwszej wiadomości.

Poza tym powszechne jest to, że Straż po prostu nie przyjedzie, jeśli
gniazdo jest trudno dostępne.
Każą ściągnąć specjalną firmę za około 500 PLN.
Jak nie wierzysz - dzwoń na krakowskie 998.

Pozdrawiam


"Dubh" <du...@gazeta.pl> wrote in message
news:bikd5a$dhq$1...@inews.gazeta.pl...
> Co za banał :-)))
> Aż mało nie spadłem z krzesełka (nie dobra teraz spadłem :-))) A poco ty
> wogóle zajmowałeś sie tymi szerszeniami ??? CO?? Nieprościej jest
zadzwonić
> na 998 (STRAŻ POŻARNA) i zgłosić że masz szerszenie, wiesz gdzie jest
> gniazdo. Oni muszą przyjechać i je usunąć, mają specjalne ubranie oraz
> środki którymi to robią. Co najlepsze w tym wszsytkim ty nawet JEDNEGO
> GROSIKA NIE ZAPŁACISZ ZATO ANI JEDNEGO i będziesz bezpieczny.
>
>


Moon

unread,
Aug 28, 2003, 8:43:46 PM8/28/03
to
tigerski <tigerski...@wp.pl> wrote:
> Poza tym powszechne jest to, że Straż po prostu nie przyjedzie, jeśli
> gniazdo jest trudno dostępne.
> Każą ściągnąć specjalną firmę za około 500 PLN.
> Jak nie wierzysz - dzwoń na krakowskie 998.

bo się z nimi pieprzyłeś...
nie trzeba było się prosić, tylko żądać!
co to znaczy "trudno dostępne"?
w końcu po coś mają te drabiny, nie?

tak samo się z tymi szerszeniami pieprzyłeś!
jakieś wiaderka.... kurde!
wystarczyło kupić preparat Raid na osy, poczekać do nocy - wtedy są
nieruchawe - i psiknąć porządnie w dziurę.
I tyle.

moon

Agatek

unread,
Aug 29, 2003, 4:37:05 AM8/29/03
to
> bo się z nimi pieprzyłeś...
> nie trzeba było się prosić, tylko żądać!
> co to znaczy "trudno dostępne"?
> w końcu po coś mają te drabiny, nie?

No maja, ale np. u mnie pod blokiem jest trawa, a ich drabiny zapadna sie,
jesli nie stoja na betonie. Czlowieka z dachu nie spuszcza, bo nie beda
ryzykowac strazaka dla jakis tam os... Wiesz, nawet jak przyjezdzaja, w
czworke, to patrza, drapia sie po glowach z nieinteligentnymi wyrazami
twarzy i mowia, to sie nie da...

> tak samo się z tymi szerszeniami pieprzyłeś!
> jakieś wiaderka.... kurde!
> wystarczyło kupić preparat Raid na osy, poczekać do nocy - wtedy są
> nieruchawe - i psiknąć porządnie w dziurę.
> I tyle.

Aha, czyli masz jakis doswiadczenia ze Raid dziala na osy i szerszenie?
Hmmm, bo ja wypsikalam calego Raida i calego Morteina i NIC! Ani jedna
krzywo nie latala, a co tu mowic o zabijaniu. To na nie nie dziala (o czym
strazacy tez dowiedzieli sie dopiero po probach na "moich" osach)

> moon

Agata


Dubh

unread,
Aug 29, 2003, 9:01:45 AM8/29/03
to

> No maja, ale np. u mnie pod blokiem jest trawa, a ich drabiny zapadna sie,
> jesli nie stoja na betonie. Czlowieka z dachu nie spuszcza, bo nie beda
> ryzykowac strazaka dla jakis tam os... Wiesz, nawet jak przyjezdzaja, w
> czworke, to patrza, drapia sie po glowach z nieinteligentnymi wyrazami
> twarzy i mowia, to sie nie da...


A tam takie gadanie a jak sie będzie palił ten blok to co też niby drabiny
nie rozłożą ?? Poprostu im się niechce bo poco się przemęczać jak można
posiedzieć 24h na zmianie w spokoju albo pojechać do jakiegoś pożaru trawy.
TRZEBA POPROSTU ICH OPIEPRZYĆ BO TO WŁAŚNIE ICH KOMPETENCJACH LEZY ŻEBY
USUNĄĆ TE STWORY I KROPKA!!!!!!!!!
Albo spytaj sie czy jak dostaną piwo czy to się da zrobić napewno zadziała
:-)))))))


Agatek

unread,
Aug 29, 2003, 9:11:50 AM8/29/03
to
> A tam takie gadanie a jak sie będzie palił ten blok to co też niby drabiny
> nie rozłożą ?? Poprostu im się niechce bo poco się przemęczać jak można
> posiedzieć 24h na zmianie w spokoju albo pojechać do jakiegoś pożaru
trawy.

Wlaściwie to wlasnie to powiedzieli: nie ma w zasadzie mozliwosci uratowania
ludzi z tego bloku, bo nie ma jak podstawic drabiny... Miejmy nadzieje ze to
tylko gadanie i ze nigdy nie przyjdzie mi zastanawiac sie jak wydostac sie z
mojego 7-go pietra...

> TRZEBA POPROSTU ICH OPIEPRZYĆ BO TO WŁAŚNIE ICH KOMPETENCJACH LEZY
ŻEBY
> USUNĄĆ TE STWORY I KROPKA!!!!!!!!!

No wiesz, jak juz nas zaszczycili swoja obecnoscia, zapytali czy osy wlatuja
do mieszkania i atakuja, zaprzeczylam, a oni powiedzieli, ze w takim razie
czym sie przejmuje i radzili pokochac. Zagotowalam i juz sprawa zdjecia
podlogi sasiada (bo osy sa pod jego podloga w styropianie) jest w
spoldzielni...

> Albo spytaj sie czy jak dostaną piwo czy to się da zrobić napewno zadziała
> :-)))))))

O! O tym nie pomyslalam... A w lodowce tyle piwa...


Moon

unread,
Aug 29, 2003, 6:37:57 PM8/29/03
to
Agatek <_NOSPAM...@site.krakow.pl> wrote:

> szerszenie? Hmmm, bo ja wypsikalam calego Raida i calego Morteina i
> NIC!

jest specjalny Raid na osy (szerszenie to właściwie gatunek os).
już próbowałem - działa świetnie.
moon

Marta Góra

unread,
Aug 29, 2003, 7:39:22 PM8/29/03
to

Wygląda na to, że na oporną straż jest tylko jeden sposób.
Zadzwonić i zaproponować im że się poleje gniazdo benzyną (bezołowiową co by
było ekologicznie) i potem podpali.
Chyba przyjadą?

Pozdrawiam
Marta

Witold z

unread,
Aug 30, 2003, 4:46:47 AM8/30/03
to
"Moon"

> jest specjalny Raid na osy (szerszenie to właściwie gatunek os).
> już próbowałem - działa świetnie.

A czy jest jakis zapach, srodek, ktorego szerszenie i osy nie lubia?
Chodzi mi o to, zeby nie przylatywaly na jakies popsikane tym srodkiem
drzewko.


tigerski

unread,
Sep 1, 2003, 9:49:22 AM9/1/03
to
> A czy jest jakis zapach, srodek, ktorego szerszenie i osy nie lubia?
> Chodzi mi o to, zeby nie przylatywaly na jakies popsikane tym srodkiem
> drzewko.

Podobno niektóre dezodoranty bardzo je "rozdrażniają".
Powodzenia.


0 new messages