Śmiało tnij nawet połowę. Licz się z koniecznością corocznego cięcia
pionowych odrostów.
Pozdrawiam pogodnie
skryba
> Śmiało tnij nawet połowę.
Byle nie wiosną, najlepiej późną zimą, bo inaczej będzie płacz wielki.
--
B.
Może osłabić ich wzrost pobierając przy ruszeniu soków na przedwiośniu sok
brzozowy - wiercąc dziurke i podstawiając butlę. Sok leczący zęby -
zwłaszcza u dzieci. Prócz tego miły napój nawet podfermentowany. :-))
Chodzi Ci o sok, który cały wypłynie? Póżna zima to początek marca. A co jak
będzie taka, jak w tym roku - długo mróz trzymał...
m
Ciekawy pomysł - zainteresowałem się sokiem na poważnie :-)
A jak przewidujesz z tym hamowaniem wzrostu? Jak to mogłoby wyglądać na
przestrzeni lat?
m
http://ciecinski.eco.pl/sok.html
>> A jak przewidujesz z tym hamowaniem wzrostu? Jak to mogłoby wyglądać na
>> przestrzeni lat?
>> m
>
> http://ciecinski.eco.pl/sok.html
I gdzie tam jest o hamowaniu wzrostu?
Protz
Nie patyczkuj się aż tak strasznie.
Brzoza jest dosyć odporna, to drzewo "pionier".
Bylebyś zostawił trochę zielonego to sobie poradzi.
moon
Ja od przynajmniej pieciu lat przycinam swoje brzozy ktore posadzilem kiedys
niopatrznie w zywoplocie. Tne je tylko od gory i zawsze gdzies w marcu.
Moze lepiej byloby ciac na jesieni ale robie tak tylko ze wzgledow
estetycznych.
Zima oszronione brzozy wygladaja pieknie a gdybym je obcial jesienia
wygladalyby jak kaleczne kikuty.
Przyciete galezie oczywiscie troche placza na wiosne ale daja sobie rade.
Nowe galazki zaczynaja rosnac tak gdzies czerwiec lipiec, do jesieni sa
znowu jakie byly albo i wieksze. I tak co roku ale trzymam je tak na
wysokosci do 5 m i problemu nie ma. Jak na razie maja 10 lat.
--
Szczepan