--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Z pozdrowieniami, Maria
>O pstrych liściach kupiłem
> ostropest.Podobno bardzo leczniczy.
Chyba wchodzi w skład ziołowych leków na wątrobę.
Swoją drogą, ciekawa jestem, która nazwa poprawna: Sylibum czy
Silybum.
Nasiona ostropestu zebrałam w zeszłym roku z marnej rośliny koło
przydrożnej kapliczki. Na wiosnę część wysiałam do doniczek i
potem do gruntu, część bezposrednio do gruntu. Te w gruncie
jednak gorzej rosną, te z rozsady w doniczkach za to mają
gigantyczne rozmiary, ponad metr średnicy, ciągle ich przybywa,
biją po oczach tymi plamistymi liśćmi. Bardzo widowiskowa roślina
:)
Pozdrawiam,
Anka :)
> Chyba wchodzi w skład ziołowych leków na wątrobę.
Tak, masz rację, stosuje się wyciągi wodne i alkoholowe z owoców przy
wirusowym zapaleniu wątroby, marskosci i w rekonwalescencji po
żółtaczce, w stłuszczeniu wątroby, również przy uszkodzeniach miąższu
wątroby i nerek itd.,itp.
> Swoją drogą, ciekawa jestem, która nazwa poprawna: Sylibum czy
> Silybum.
Silybum marianum = ostropest plamisty
> Nasiona ostropestu zebrałam w zeszłym roku z marnej rośliny koło
> przydrożnej kapliczki. [...]
Ta roślina bywa uprawiana w ogrodach, ale czasami dziczeje.
--
Pozdrawiam, Jerzy