Przejrzałem archiv w temacie walki z perzem, ale nie znalazłem podobnego
pomysłu do mojego.
Ale zacznę od początku...
Mam kawałek (ok. 400m2) "trawnika". Trawka dość świerza, bo siana raptem
1,5 mieś. temu. Gleba dość mocno zniszczona po budowie i nie była jakoś
szczególnie rekultywowana... Trawa wzeszła (nieco opornie), chwasty też
(ale znacznie śmielej ;) )...
O ile większością zielska jakoś szczególnie się nie przejmuję, bo można
je wytępić regularnym koszeniem, lub zastosować oprysk jakąś selektywną
chemią, o tyle perz mnie martwi...
Zagłusza on i tak niespecjalnie mocną trawę i pleni się niczym perz ;))
Nie chcę tego co wzeszło opryskiwać roundupem i zaczynać od początku,
tudzież ręcznie wyrywać perzu (bo to walka z wiatrakami), a przekopywanie
i wybieranie perzu też wiąże się z dewastacją tego co już jest...
Stąd wpadłem na taki pomysł: strzykawka (np. duża weterynaryjna), igła,
w strzykawie roundup i każdej "sadzonce" perzu aplikujemy iniekcję... ;))
Jak myślicie, ma to szansę powodzenia?
--
Pozdr.
[| Maciek <Gawronik> Gawroński m_gawronski(at)w[u]p[e].pl |]
[| Grodzisk Mazowiecki |]
[| Wszystko o nissanach http://autocentrum.pl/nissanclub/ |]
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Stąd wpadłem na taki pomysł: strzykawka (np. duża weterynaryjna), igła,
> w strzykawie roundup i każdej "sadzonce" perzu aplikujemy iniekcję... ;))
> Jak myślicie, ma to szansę powodzenia?
Hehe :) Dobre :)
Perz ma takie chamskie zwyczaje, że przez korzenie wydziela roundup do
gleby. A wtedy biada Twojej niespecjalnie mocnej trawce... Abstrahując od
wykonalności tego desperackiego pomysłu :)) Chociaż ja kiedys latałam z
pędzelkiem i smarowałam rdesty sachalińskie :)
Pozdrawiam, Agata
>
> Hehe :) Dobre :)
> Perz ma takie chamskie zwyczaje, że przez korzenie wydziela roundup do
> gleby. A wtedy biada Twojej niespecjalnie mocnej trawce...
Poważnie? Jakoś mało prawdopodbnie mi to brzmi, wyczytałaś to gdzieś?
Pozdrawiam
Kaśka
Wyuczyłam sie w mojej szkółce kochanej SGGW :)
> Stąd wpadłem na taki pomysł: strzykawka (np. duża weterynaryjna), igła,
> w strzykawie roundup i każdej "sadzonce" perzu aplikujemy iniekcję... ;))
Gdzie ty mu to chcesz aplikowac? Bo roundup to sie stosuje na liscie,
wiec moze raczej nie strzykawka, tylko pedzelkiem?
MJ
>
> Wyuczyłam sie w mojej szkółce kochanej SGGW :)
>
Czyli producenci Raudapu trochę brzydko robią nie informując nas lejków o
tym :((
Pozdrawiam
Kaśka
Sami pewni nie wiedzą ;)
A podobno roundap rozpada się w kontakcie z glebą i działa tylko w
bezpośrednim kontakcie z rośliną? (źródło: wszystkie sklepy ogrodnicze w
Szczecinie :-)
Pozdrawiam
Walker
[...]
> Gdzie ty mu to chcesz aplikowac? Bo roundup to sie stosuje na liscie,
> wiec moze raczej nie strzykawka, tylko pedzelkiem?
>
No myślałem, żeby w najgrubszą część, tą tuż przy ziemi/korzeniu...
ZTCW, choć mogę być w mylnem błędzie ;)) , to roundup wchłania się
przez liście i przenosi do korzenia, skąd zaczyna swój niszczycielski
proceder. Gdyby wstrzykiwać tuż przy korzeniu, to proces by się nico
przyspieszyło... ;)) Ale malowanie pędzelkiem też brzmi ciekawie, tyle
tylko, że więcej roboty...
Maciej 'Gawronik' Gawroński wrote:
> No myślałem, żeby w najgrubszą część, tą tuż przy ziemi/korzeniu...
> ZTCW, choć mogę być w mylnem błędzie ;)) , to roundup wchłania się
> przez liście i przenosi do korzenia, skąd zaczyna swój niszczycielski
> proceder. Gdyby wstrzykiwać tuż przy korzeniu, to proces by się nico
> przyspieszyło... ;)) Ale malowanie pędzelkiem też brzmi ciekawie, tyle
> tylko, że więcej roboty...
Przecież nie musisz malować precyzyjnie wszystkich listków. IMHO
szybciej maznąć po listku niż robić zastrzyki w cienkie łodyżki.
Pozdrawiam
Bea
Hehe :) Jeszcze lepsze :)
Widocznie jak o tym mówili byłaś na "wagarach":)
Substancja aktywna w Rundapie to glifosat, jest wiązana przez cząsteczki
gliniaste i organiczne, a przez mikroorganizmy rozkładana na wodę, węgiel,
dwutlenek węgla, azotany i fosforany.
Jest herbicydem systemicznym dolistnym.
Niszczy wyłącznie rośliny rosnące, nie wykazuje a k t y w n o ś c i g l e b o
w e j. Jak z tego widać, nawet wydalony przez korzenie perzu ulega
biodegradacji w kontakcie z glebą.
Pozdrawiam,
Paweł Woynowski
Polecam zamiast pędzelka i strzykawki :) "Mazacz typ M 14", to taka rurka -
pojemnik na Rundap, zakończona pałąkowato wygietym, grubym bawełnianym sznurem.
Cały zaabieg wykonuje się stojąc, a nie pełzajac na kolanach między perzem,
(długość Mazacza to 1150 mm), mażąc tym sznurem, nasączonym samoczynnie z rurki
Rundapem. Wykorzystuje się 100% Rundapu, nic nie ścieka na ziemię i inne
rośliny. Można urządzenie z nie wykorzystanym Rundapem odstawić do następnego
zabiegu, wystarczy tylko później zmoczyć wodą sznur mażacy.
Pozdrawiam
Przeciez czyms takim musi byc bardzo trudno trafic na wybrana rosline, a nie
na sasiednie.
Pozdrowienia,
Michal
--
Michal Misiurewicz
mmis...@math.iupui.edu
http://www.math.iupui.edu/~mmisiure
Pozdrawiam
Kaśka
Uważasz w takim razie, tak to rozumiem, że smarowanie pędzelkiem, kucajac nad
każdym napotkanym źdźble perzu i smarowanie poszczególnych listków za zajęcie
dla niecierpliwych. W taki razie, mimo wszystko, podziwiam Twoją cierpliwośc.
A jaką trzeba mieć kondycję fizyczną żeby tak, najmarniej kilkadziesiąt razy,
kucać przy tym smarowaniu. Podziwiam, podziwiam, mnie już na to, niestety, nie
stać:( Ja tam wolę mazacz, podkładam pod listki perzu nogę w gumiaczku i mając
go tak wyeksponowany i usztywniony, smaruję mazaczem. Trwa to mement i nie
wymaga dużego wysiłku fizycznego.
Pozdrawiam,
> > No myślałem, żeby w najgrubszą część, tą tuż przy ziemi/korzeniu...
[...]
> > przyspieszyło... ;)) Ale malowanie pędzelkiem też brzmi ciekawie, tyle
> > tylko, że więcej roboty...
>
> Przecież nie musisz malować precyzyjnie wszystkich listków. IMHO
No fakt, muszę to przemyśleć, thx :)))
> szybciej maznąć po listku niż robić zastrzyki w cienkie łodyżki.
>
"Cienkie"??? Eeeee, jakie one tam "cienkie" ;)))
Bydlaki przy gruncie mają niemal grubość kciuka
dorosłego mężczyzny... ;))))
--
Pozdr.
[| Maciek <Gawronik> Gawroński m_gawronski(at)w[u]p[e].pl |]
[| Grodzisk Mazowiecki |]
[| Wszystko o nissanach http://autocentrum.pl/nissanclub/ |]
--
> Uważasz w takim razie, tak to rozumiem, że smarowanie pędzelkiem, kucajac
nad
> każdym napotkanym źdźble perzu i smarowanie poszczególnych listków za
zajęcie
> dla niecierpliwych. W taki razie, mimo wszystko, podziwiam Twoją
cierpliwośc.
Do pędzelka też nie mam niestety, ale ten mazacz mnie denerwował, bo jakos
tak marnie mi tam podsiąkało i wydawało mi się, że roślin nie rusze, fakt,
podziałoło wypaliło, ale to mazanie długo trwało.
> A jaką trzeba mieć kondycję fizyczną żeby tak, najmarniej kilkadziesiąt
razy,
> kucać przy tym smarowaniu. Podziwiam, podziwiam, mnie już na to, niestety,
nie
> stać:(
No tak, to jeszcze jest ważne, u mnie 90 %prac w ogrodzie związane jest z
kucaniem, jeszcze kondycję mam...do czasu oczywiście :)
Ja tam wolę mazacz, podkładam pod listki perzu nogę w gumiaczku i mając
> go tak wyeksponowany i usztywniony, smaruję mazaczem. Trwa to mement i nie
> wymaga dużego wysiłku fizycznego.
Wiesz, że o gumiaczku nie pomyślałam, dobry sposób :))
A tak wogóle usuwanie perzu z trawnika, za pomocą pędzelka czy mazacza to
super kopciuszkowa praca, nie chciałoby mi się :)
Pozdrawiam
Kaśka
> No tak, to jeszcze jest ważne, u mnie 90 %prac w ogrodzie związane jest z
> kucaniem, jeszcze kondycję mam...do czasu oczywiście :)
Na szczęście faceci po piwie kucać nie muszą... może kondycji na dłużej
starczy?
:-)))))
Pozdrawiam
pio...@radix.pl
Pozdrawiam
Kaśka
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody
Do pedzelka tez nie mam niestety, ale ten mazacz mnie denerwowal, bo
jakos
tak marnie mi tam podsiakalo i wydawalo mi sie, ze roslin nie rusze,
fakt,
podzialolo wypalilo, ale to mazanie dlugo trwalo.
<<
Zamiast strzykawki czy pedzelka praktyczniejszym rozwiazaniem byloby
nalozenie cienkiej gumianej(?) rekawiczki(panie uzywaja takie do
zmywania naczyn) a na owa nalozenie grubszej bawelnianej nasiaczanej
roundupem - przeciagniecie reka wzdluz lodygi wystarcza aby
przetransferowac trucizne na zielone czesci rosliny ktora chcemy
unicestwic. Znacznie szybsza i wygodniejszaa metoda.
JanuszB
> :)
> u mnie na ponderozie Panie tez grymasza
> i zamiast isc pare krokow na kompost
> draluja kilka razy dalej do slawojki
> :(((
Wniosek taki z tego, ze Panie są po prostu mniej leniwe :)
Pozdrawiam
Kaśka
> Wniosek taki z tego, ze Panie są po prostu mniej leniwe :)
>
> Pozdrawiam
> Kaśka
Nie, ja sądzę że to przez brak niby--rurki która pozwala na oddawanie
moczu na stojąco ;-)
Kucająco Miłka
[...]
> Stąd wpadłem na taki pomysł: strzykawka (np. duża weterynaryjna), igła,
> w strzykawie roundup i każdej "sadzonce" perzu aplikujemy iniekcję... ;))
> Jak myślicie, ma to szansę powodzenia?
>
Bardzo dziękuję wszystkim za dyskusję i hinty :)))
No faktycznie możliwe, że latanie ze strzykawą wzbudzi ogólną
wesołość sąsiadów ;) Dodatkowo gorzej, jeżeli nie trafię w perz
tylko w swojego palca... ;)))
Pomysł z pędzelkiem wydaje się najlepszym :)))
Bez komentarza.
;-)
--
Pozdrawiam, Jerzy
> > > > i zamiast isc pare krokow na kompost
> > > > draluja kilka razy dalej do slawojki
> [...]
> > bo pryzma kompostowa ma juz okolo metra wysokosci
>
> Bez komentarza.
> ;-)
> --
> Pozdrawiam, Jerzy
Dlaczego?
Znam gościa, który przelobował prawie 2m bramę.
Damy radę Jurek!
:-)))Pozdrawiam
pio...@radix.pl
>
>
> > > > > i zamiast isc pare krokow na kompost
> > > > > draluja kilka razy dalej do slawojki
> > [...]
> > > bo pryzma kompostowa ma juz okolo metra wysokosci
> >
> > Bez komentarza.
> Dlaczego?
Bo tekst sam się ładnie układa :-)
> Znam gościa, który przelobował prawie 2m bramę.
Tylko napisz po czym!
--
Pozdrawiam, Jerzy
> > > > > > i zamiast isc pare krokow na kompost
> > > > > > draluja kilka razy dalej do slawojki
> > > [...]
> > > > bo pryzma kompostowa ma juz okolo metra wysokosci
> > >
> > > Bez komentarza.
>
> > Dlaczego?
>
> Bo tekst sam się ładnie układa :-)
>
> > Znam gościa, który przelobował prawie 2m bramę.
>
> Tylko napisz po czym!
No nie były to fiołki:-))))
pio...@radix.pl
Zarty żartami, ale eksperci radzą aby pryzma nie przekraczała 1,2 m.
==============================================
Może dzdzownice wyżej nie dochodzą?
Niestety Piotr mi zabronił cytować źródła dlatego ci ich nie podam.
============================
Z własnego doswiadczenia wiem, ze to i tak dosyć wysoko.
==================
;-)
> tzn tej wysokosci sa slupy boczne
> miedzy ktorymi ukladam szalunek
> :)
> problem lezy bynajmniej nie w tym
> aby sie dostac na pryzme
> (mam zrobiony na nia podjazd dla taczki )
Ktoś cię tam podwozi czy masz samojezdną taczkę?
;-)
> ale jest w wypieciu sie na okolice
> choc pryzma skryta za gorka
> :)
Możesz wypinac się na pryzmę, możesz wypinać sie i na okolicę ale
powiedz szczerze jak ty to (tyle) przerabiasz?
8-O
--
Pozdrawiam, Jerzy
> ==============================================
> Może dzdzownice wyżej nie dochodzą?
> Niestety Piotr mi zabronił cytować źródła dlatego ci ich nie podam.
hehe
od kiedy Ty taki strachliwy
?
> > tzn tej wysokosci sa slupy boczne
> > miedzy ktorymi ukladam szalunek
> > :)
> > problem lezy bynajmniej nie w tym
> > aby sie dostac na pryzme
> > (mam zrobiony na nia podjazd dla taczki )
>
> Ktoś cię tam podwozi czy masz samojezdną taczkę?
> ;-)
taczka z zielenina nie jest ciezka
wjezdzam po bece
bo latwiej i szybciej wjechac i wykiprowac
niz widlami rozladowywac taczke
:)
> Możesz wypinac się na pryzmę, możesz wypinać sie i na okolicę ale
> powiedz szczerze jak ty to (tyle) przerabiasz?
>
:)
do jesieni bede napelnial
zima podsypywal popiolem z kominka i trocinami
:)
wiosna rozbiore obudowe
a sasiad z "Turem" widlowym na ciagniku lub chwytakiem
przerzuci mi kompost w nowe miejsce
:)
zaczne ukladac tez nowa pryzme
> Zarty żartami, ale eksperci radzą aby pryzma nie przekraczała 1,2 m.
> ==============================================
> Może dzdzownice wyżej nie dochodzą?
Trudno powiedzieć czy dżdżownice wogóle dochodzą....
> Niestety Piotr mi zabronił cytować źródła dlatego ci ich nie podam.
> ============================
> Z własnego doswiadczenia wiem, ze to i tak dosyć wysoko.
> ==================
Nigdy nie dochodziłeś wyżej?
:-)Po co cytować źrodła Tadeuszowi, jeśli on jest najlepszym ekspertem od
swojego kompostu?
Dzięki mojemu zakazowi masz 3 minuty wolnego,
możesz strzelić kolejne piwo:-))))
Pozdrawiam
pio...@radix.pl