Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

randap - jak użyć?

969 views
Skip to first unread message

Ani@Sil

unread,
Nov 25, 2002, 3:34:39 AM11/25/02
to
Witam, wszystkich grupowiczów. Proszę poradĽcie jak użyć randapu na mojej
nowej działce, która jest polem chwastów. Czy teraz to dobry moment (przed
mrozami)? Na działkę będzie jeszcze nawożona ziemia i to sporo, ale podobno
chwasty i tak by wylazły. Chciałabym w przyszłym roku posiać tam chociaż
trawkę. Ile tego kupić na powierzchnię 750 m2, z jakim kosztem muszę się
liczyć, jak to rozpylać? Jestem kompletnym lajkonikiem w tych sprawach i
będę wdzięczna za dobre rady.
Pozdrawiam
Ania


Dirko

unread,
Nov 25, 2002, 4:10:57 AM11/25/02
to
W wiadomości news:arsnbl$14q$1...@foka.acn.pl Ani@Sil
<ann...@poczta.onet.pl> napisał(a):
> Witam, wszystkich grupowiczów. Proszę poradźcie jak użyć randapu na mojej

Aniu, czy Ty ten randap kupiłaś na targu na litry od Ruskich czy w
sklepie ogrodniczym?. Jak w sklepie to na opakowaniu jest instrukcja użycia.
Trzeba po prostu przeczytać. Jest kilka rodzajów tego preparatu Roundup 360
SL, Roundup H Hobby AL, Roundup Ultra 360 SL, Roundup Pro 360 SL i Roundap
Ultra 170 SL. Każdy z nich ,mówiąc najprościej, ma inne stężenie. Dlatego
przed użyciem koniecznie należy zapoznać się z instrukcją!!!
Moim zdaniem teraz jest już za późno na stosowanie Roundupu. Skoro masz
jeszcze w planach dowozić ziemie, to jak już teren działki będzie wyrównany
i uprawiony, zaczną wyłazić chwasty. Poczekaj i jak już porządnie urosną
możesz je opryskać. A w zimie jest dużo czasu, żeby znaleźć materiały o tym,
jak założyć trawnik. Poszperaj w archiwum grupy.
Pozdrawiam Ja...cki

Ani@Sil

unread,
Nov 25, 2002, 4:42:33 AM11/25/02
to

Użytkownik "Dirko" <dirko_...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:arspet$dfc$1...@news.tpi.pl...

> W wiadomości news:arsnbl$14q$1...@foka.acn.pl Ani@Sil
> <ann...@poczta.onet.pl> napisał(a):
> > Witam, wszystkich grupowiczów. Proszę poradźcie jak użyć randapu na
mojej
> > nowej działce, która jest polem chwastów. Czy teraz to dobry moment
(przed
> > mrozami)? Na działkę będzie jeszcze nawożona ziemia i to sporo, ale
> > podobno chwasty i tak by wylazły. Chciałabym w przyszłym roku posiać tam
> > chociaż trawkę. Ile tego kupić na powierzchnię 750 m2, z jakim kosztem
> > muszę się liczyć, jak to rozpylać? Jestem kompletnym lajkonikiem w tych
> > sprawach i będę wdzięczna za dobre rady.
> > Pozdrawiam
> > Ania
>
> Aniu, czy Ty ten randap kupiłaś na targu na litry od Ruskich czy w
> sklepie ogrodniczym?. Jak w sklepie to na opakowaniu jest instrukcja
użycia.
> Trzeba po prostu przeczytać. Jest kilka rodzajów tego preparatu Roundup
360
> SL, Roundup H Hobby AL, Roundup Ultra 360 SL, Roundup Pro 360 SL i Roundap
> Ultra 170 SL. Każdy z nich ,mówiąc najprościej, ma inne stężenie. Dlatego
> przed użyciem koniecznie należy zapoznać się z instrukcją!!!

Przepraszam, że śmiałam zapytać. Gdybym go już kupiła z pewnością
poradziłabym sobie z instrukcją ;-) Z pewnych względów nie mogę w
najbliższym czasie pojechać do sklepu i sprawdzić na opakowaniu. Poza tym
chciałam wiedzieć czy stosuje się go na takich powierzchniach, czy to dobry
moment i czy mnie to nie zrujnuje.

> Moim zdaniem teraz jest już za późno na stosowanie Roundupu. Skoro masz
> jeszcze w planach dowozić ziemie, to jak już teren działki będzie
wyrównany
> i uprawiony, zaczną wyłazić chwasty. Poczekaj i jak już porządnie urosną
> możesz je opryskać. A w zimie jest dużo czasu, żeby znaleźć materiały o
tym,
> jak założyć trawnik. Poszperaj w archiwum grupy.

Dziękuję, może faktycznie poczekać. A artykuły i posty z archiwum o
zakładaniu trawnika już mam.
Ania


Katarzyna Tkaczyk

unread,
Nov 25, 2002, 4:49:04 AM11/25/02
to
Jeśli chciałabys ograniczyć koszty, to w sprzedarzy są również inne
herbicydy o podobnym, do roudnapu, działaniu lecz nieco tańsze. Ten, który
ja stosuję kosztował 32 zł za litr.
Kaśka
Użytkownik Ani@Sil <ann...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:arsrav$2ul$1...@foka.acn.pl...

Ani@Sil

unread,
Nov 25, 2002, 5:14:01 AM11/25/02
to

Użytkownik "Katarzyna Tkaczyk" <kat...@elblag.com.pl> napisał w wiadomości
news:arsrnr$3p1$1...@news.tpi.pl...

> Jeśli chciałabys ograniczyć koszty, to w sprzedarzy są również inne
> herbicydy o podobnym, do roudnapu, działaniu lecz nieco tańsze. Ten, który
> ja stosuję kosztował 32 zł za litr.

A na jaką powierzchnię to wystarcza? I co to?
Ania


Katarzyna Tkaczyk

unread,
Nov 25, 2002, 5:25:41 AM11/25/02
to
Herbicyd nazywa się Rodeo. Ilość środka zależy od chwastów z którymi się
walczy. Wg producenta używa się od 2 do 8 litrów na hektar.
Pozdrawiam Kaśka

Użytkownik Ani@Sil <ann...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:arst5v$3rh$1...@foka.acn.pl...

Dirko

unread,
Nov 25, 2002, 5:32:47 AM11/25/02
to
W wiadomości news:arsrav$2ul$1...@foka.acn.pl Ani@Sil
<ann...@poczta.onet.pl> napisał(a):

> Użytkownik "Dirko" <dirko_...@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:arspet$dfc$1...@news.tpi.pl...
>> W wiadomości news:arsnbl$14q$1...@foka.acn.pl Ani@Sil
>> <ann...@poczta.onet.pl> napisał(a):
>>> Witam, wszystkich grupowiczów. Proszę poradźcie jak użyć randapu na
>>> mojej nowej działce, która jest polem chwastów.
>
> Przepraszam, że śmiałam zapytać. Gdybym go już kupiła z pewnością
> poradziłabym sobie z instrukcją ;-)

No, tylko się nie obrażaj. Z Twojego pytania (jak użyć) wynikało dla
mnie, że juz masz randap, stad moja reakcja. Kto pyta nie błądzi w ogrodzie.
Ja...cki

Ani@Sil

unread,
Nov 25, 2002, 5:34:54 AM11/25/02
to

Użytkownik "Dirko" <dirko_...@wp.pl> napisał w wiadomości

> > Przepraszam, że śmiałam zapytać. Gdybym go już kupiła z pewnością


> > poradziłabym sobie z instrukcją ;-)
>
> No, tylko się nie obrażaj. Z Twojego pytania (jak użyć) wynikało dla
> mnie, że juz masz randap, stad moja reakcja. Kto pyta nie błądzi w
ogrodzie.
> Ja...cki
>

OK. Nieporozumienie :-)
Ania


Dirko

unread,
Nov 25, 2002, 6:53:02 AM11/25/02
to
W wiadomości news:arstsg$l50$1...@news.tpi.pl Katarzyna Tkaczyk
<kat...@elblag.com.pl> napisał(a):

> Herbicyd nazywa się Rodeo. Ilość środka zależy od chwastów z którymi się
> walczy. Wg producenta używa się od 2 do 8 litrów na hektar.

Bardzo mi się podoba Twój nick "kattka". Ale do rzeczy. Zarówno Rodeo
jak i Roundup są herbicydami zawierajacymi jako substancję aktywną wyłacznie
glifosat. Ponadto Tajfun, Lenox, Klinik, Kosmik, Atut, Dominator, Avans -
też, czyli są odpowiednikami. Glifosat jest pobierany przez zielone części
roślin, a nastepnie przemieszczany do części podziemnych powodując ich
zamieranie. Dla polepszenia skuteczności można herbicydy zawierające
glifosat mieszać z adiuwantem, siarczanem amonu (zazwyczaj dołączony
woreczek) i herbicydami zawierajacymi 2,4-D lub MCPA, które zwalczaja
chwasty dwuliscienne (np. Chwastox Extra).
Masz rację, że warto w sklepie porównać ceny. Po co przepłacać gdy
kupuje się ten sam preparat tylko pod inną nazwą.
Ja...cki

witch...@poczta.onet.pl

unread,
Nov 25, 2002, 6:50:16 AM11/25/02
to

Ja używam polskich odpowiedników Roundapu - identyczny skład i 2 razy niższa
cena - opakowanie 1 l. kosztuje ok 20 zł - stężenie zależy od gatunków chwastów
na działkę 750 m kw. 1 l. to sporo za dużo, choc przygotuj się że zabieg będzie
trzeba przeprowadzić 2 razy. Na tej powierzchni wystarczy opryskiwacz o poj. 5
l albo większy plecakowy. A jeszcze co ważne - teraz jest za zimno - herbicyd
najlepiej działa przy tem ok. 20 st. C.

Pozdro
Jack

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Janusz Czapski

unread,
Nov 25, 2002, 8:05:15 AM11/25/02
to

Użytkownik Dirko <dirko_...@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:art2ut$lh$1...@news.tpi.pl...

>
> . Zarówno Rodeo > jak i Roundup są herbicydami zawierajacymi jako
substancję aktywną wyłacznie
> glifosat. Ponadto Tajfun, Lenox, Klinik, Kosmik, Atut, Dominator, Avans ->
też, czyli są odpowiednikami. Glifosat jest pobierany przez zielone części>
roślin, a nastepnie przemieszczany do części podziemnych powodując ich >
zamieranie. Dla polepszenia skuteczności można herbicydy zawierające
> glifosat mieszać z adiuwantem, siarczanem amonu (zazwyczaj dołączony >
woreczek) i herbicydami zawierajacymi 2,4-D lub MCPA, które zwalczaja >
chwasty dwuliscienne (np. Chwastox Extra).

Noo... świetny poradnik dla morderców zielonego. Herbicydy, glifosaty,
adiuwanty... :-((
Popatrz Michał co to się na tym świecie porobiło... :-(
Pozdrawiam :-)
Janusz


Katarzyna Tkaczyk

unread,
Nov 25, 2002, 8:19:27 AM11/25/02
to

Użytkownik Dirko <dirko_...@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:art2ut$lh$1...@news.tpi.pl...

> W wiadomości news:arstsg$l50$1...@news.tpi.pl Katarzyna Tkaczyk
> <kat...@elblag.com.pl> napisał(a):
> > Herbicyd nazywa się Rodeo. Ilość środka zależy od chwastów z którymi się
> > walczy. Wg producenta używa się od 2 do 8 litrów na hektar.
>
> Bardzo mi się podoba Twój nick "kattka".
A brat i mąż śmiali się ze mnie, że ten nick jest głupi.


Ale do rzeczy. Zarówno Rodeo
> jak i Roundup są herbicydami zawierajacymi jako substancję aktywną
wyłacznie
> glifosat. Ponadto Tajfun, Lenox, Klinik, Kosmik, Atut, Dominator, Avans -
> też, czyli są odpowiednikami. Glifosat jest pobierany przez zielone części
> roślin, a nastepnie przemieszczany do części podziemnych powodując ich
> zamieranie. Dla polepszenia skuteczności można herbicydy zawierające
> glifosat mieszać z adiuwantem, siarczanem amonu (zazwyczaj dołączony
> woreczek) i herbicydami zawierajacymi 2,4-D lub MCPA, które zwalczaja
> chwasty dwuliscienne (np. Chwastox Extra).

Nie wiem czy próbowałeś, ale podobna ta mieszanka jest najlepsza do
zwalczania skrzypu.

> Masz rację, że warto w sklepie porównać ceny. Po co przepłacać gdy
> kupuje się ten sam preparat tylko pod inną nazwą.

> Ja...cki
>
Coż za herbicydami jest podobnie jak z lekarstwami ( np polpoiryna-
aspiryna) . Na pewno nie opłaca się kupować Roudnapu w małych 100 ml
opakowaniach nie pamietam dokładnie ceny ale taka buteleczka kosztuje prawie
20 zł
Kaśka
>
>


Michal Misiurewicz

unread,
Nov 25, 2002, 9:17:36 AM11/25/02
to
"Ani@Sil" <ann...@poczta.onet.pl> wrote in message news:arsrav$2ul$1...@foka.acn.pl...

>
> > Trzeba po prostu przeczytać. Jest kilka rodzajów tego preparatu Roundup 360
> > SL, Roundup H Hobby AL, Roundup Ultra 360 SL, Roundup Pro 360 SL i Roundap
> > Ultra 170 SL. Każdy z nich ,mówiąc najprościej, ma inne stężenie. Dlatego
> > przed użyciem koniecznie należy zapoznać się z instrukcją!!!
>
> Przepraszam, że śmiałam zapytać. Gdybym go już kupiła z pewnością
> poradziłabym sobie z instrukcją ;-) Z pewnych względów nie mogę w
> najbliższym czasie pojechać do sklepu i sprawdzić na opakowaniu. Poza tym
> chciałam wiedzieć czy stosuje się go na takich powierzchniach, czy to dobry
> moment i czy mnie to nie zrujnuje.

Ciebie nie zrujnuje, ale Twoje zdrowie moze :-(

Pozdrowienia,
Michal

--
Michal Misiurewicz
mmis...@math.iupui.edu
http://www.math.iupui.edu/~mmisiure


Michal Misiurewicz

unread,
Nov 25, 2002, 9:22:19 AM11/25/02
to
"Janusz Czapski" <jcza...@telprojekt.pl> wrote in message news:art721$2e0$1...@news.tpi.pl...

Wlasnie czytam i rozmyslam nad glupota ludzi. A potem sa pytania dlaczego
kiedys bylo malo komarow, a teraz duzo. Proste. Rozne stworzenia zywiace
sie komarami i ich larwami zostaly wytrute herbicydami i pestycydami. W
szczegolnosci te preparaty splywaja do wody i tam truja.

Grzegorz Sapijaszko

unread,
Nov 25, 2002, 11:58:01 AM11/25/02
to
"Katarzyna Tkaczyk" <kat...@elblag.com.pl> writes:

> Na pewno nie opłaca się kupować Roudnapu w małych 100 ml
> opakowaniach nie pamietam dokładnie ceny ale taka buteleczka
> kosztuje prawie 20 zł

Pewnie, że nie, tym bardziej że w opakowaniu litrowym kosztuje w
granicach 30 złotych.

Pozdrawiam,
Grzesiek

PS. A swoją drogą, teraz na Roundup trochę za późno, chociaż, kto
wie... jeśli mrozów wielkich (i śniegów) nie będzie?
--
Aldona, co żyła na wieży,
Lubiła obecność młodzieży.
Więc w każdy ranek
Nieletni bratanek
Figlował z nią jak należy.
(C) Piotr Chytry

Dirko

unread,
Nov 25, 2002, 1:07:31 PM11/25/02
to
W wiadomości news:vmqE9.9027$oc1.9...@twister.neo.rr.com Michal
Misiurewicz <mmisiu...@indy.rr.com> napisał(a):

>>
>> Noo... świetny poradnik dla morderców zielonego. Herbicydy, glifosaty,
>> adiuwanty... :-((
>> Popatrz Michał co to się na tym świecie porobiło... :-(
>
> Wlasnie czytam i rozmyslam nad glupota ludzi. A potem sa pytania dlaczego
> kiedys bylo malo komarow, a teraz duzo. Proste. Rozne stworzenia zywiace
> sie komarami i ich larwami zostaly wytrute herbicydami i pestycydami. W
> szczegolnosci te preparaty splywaja do wody i tam truja.

> Michal

Szanowny Michale. Stosowanie pestycydów ma swoje dobre i złe strony. W
przypadku tak zmienionych przez człowieka ekosystemach jak agrocenozy
stosowanie chemii jest koniecznością.
Pamiętaj jednak, że nawet DDT tak jednoznacznie uznana za szkodliwą, ma
swoje zasługi w walce z malarią, wszawicami i innymi pasożytami ludzkimi.
Może warto wiedzieć, że w Sri Lance na malarie zapadało rocznie 3 mln ludzi.
Po wprowadzeniu DDT liczba ta obnizyła sie do 17 przypadków rocznie, a
liczbę przypadków śmiertelnych z 7300 rocznie ograniczono do zera.
Niewatpliwie stosowanie syntetycznych pestycydów wymaga dużej wiedzy i
rozwagi przy ich stosowaniu aby nie skazić środowiska. Ignorancja i jak sam
piszesz głupota ludzka jest najwiekszym wrogiem "różnych stworzeń żywiących
sie komarami".
Ja...cki

Michal Misiurewicz

unread,
Nov 25, 2002, 8:51:56 PM11/25/02
to
"Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in message news:artot4$quv$1...@news.tpi.pl...

> Szanowny Michale. Stosowanie pestycydów ma swoje dobre i złe strony. W
> przypadku tak zmienionych przez człowieka ekosystemach jak agrocenozy
> stosowanie chemii jest koniecznością.

Moim zdaniem koniecznoscia nie jest. Oczywiscie jesli mamy pewne zamierzenia
i dazymy do ich realizacji wszelkimi dostepnymi srodkami, uzywamy takze chemii.
Ale wystarczy troche zmienic swoj stosunek do swiata, a w szczegolnosci do
wlasnego ogrodu, i chemia nie bedzie potrzebna.

> Pamiętaj jednak, że nawet DDT tak jednoznacznie uznana za szkodliwą, ma
> swoje zasługi w walce z malarią, wszawicami i innymi pasożytami ludzkimi.
> Może warto wiedzieć, że w Sri Lance na malarie zapadało rocznie 3 mln ludzi.
> Po wprowadzeniu DDT liczba ta obnizyła sie do 17 przypadków rocznie, a
> liczbę przypadków śmiertelnych z 7300 rocznie ograniczono do zera.

A ilu ludzi na jakie choroby zapadlo z powodu stosowania DDT? Ile z naszych
dzisiejszych przypadlosci jest skutkiem tego, ze w mlodosci bylismy na jego
dzialanie wystawieni (nie wiem z jakiego pokolenia jestes, moze dla Ciebie
to historia)? Tego wszystkiego nie wiemy.

Dirko

unread,
Nov 26, 2002, 3:22:39 AM11/26/02
to
W wiadomości news:0tAE9.9526$oc1.1...@twister.neo.rr.com Michal
Misiurewicz <mmisiu...@indy.rr.com> napisał(a):

> "Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in message
> news:artot4$quv$1...@news.tpi.pl...
>
>> Szanowny Michale. Stosowanie pestycydów ma swoje dobre i złe strony.
>> W przypadku tak zmienionych przez człowieka ekosystemach jak agrocenozy
>> stosowanie chemii jest koniecznością.
>
> Moim zdaniem koniecznoscia nie jest. Oczywiscie jesli mamy pewne
> zamierzenia i dazymy do ich realizacji wszelkimi dostepnymi srodkami,
> uzywamy takze chemii. Ale wystarczy troche zmienic swoj stosunek do
> swiata, a w szczegolnosci do wlasnego ogrodu, i chemia nie bedzie
> potrzebna.
>
Chemia, która nas otacza i wdziera się w każdą dziedzinę naszego życia
będzie niepotrzebna? Mrzonki. A we własnym ogrodzie wyeliminowanie chemii
lub jej maksymalne ograniczenie, myślę że jest naszym obowiazkiem.

>> Pamiętaj jednak, że nawet DDT tak jednoznacznie uznana za szkodliwą,
>> ma swoje zasługi w walce z malarią, wszawicami i innymi pasożytami
>> ludzkimi. Może warto wiedzieć, że w Sri Lance na malarie zapadało
>> rocznie 3 mln ludzi. Po wprowadzeniu DDT liczba ta obnizyła sie do 17
>> przypadków rocznie, a liczbę przypadków śmiertelnych z 7300 rocznie
>> ograniczono do zera.
>
> A ilu ludzi na jakie choroby zapadlo z powodu stosowania DDT? Ile z
> naszych dzisiejszych przypadlosci jest skutkiem tego, ze w mlodosci
> bylismy na jego dzialanie wystawieni (nie wiem z jakiego pokolenia
> jestes, moze dla Ciebie to historia)? Tego wszystkiego nie wiemy.
>

Boimy sie tego, czego nie znamy. Myśle, że lepiej znać skład chemiczny,
sposób działania, optymalna dawkę i termin użycia pestycydu i wtedy
podejmować decyzję, co do jego zastosowania, niż spekulować na temat
tragicznych skutków. Ludzkość nie jest głupia, chociaż często płaci wysoką
cenę za swoje błędy. Pestycydy przeszły wielka ewolucję. Obecnie jest
całkowity zakaz produkcji pestycydów kumulujących się w organizmach żywych
i środowisku, kończy się powoli czas stosowania preparatów doglebowych.
Nowoczesne pestycydy są selektywne (np. niszczą perz i miotłę zbożową w
pszenicy choć to jest jedna rodzina traw) ulegają szybkiemu rozkładowi, mają
b. krótki okres karencji czy ulegaja rozkładowi w chwili zetkniecia się z
glebą (np. Roundup). Jest wiele instytucji, które badają przed dopuszczeniem
do użycia każdy pestycyd, również pod kątem następstw jego stosowania dla
organizmów żywych i środowiska. Ja, oczywiście nie jestem fanem DDT, wręcz
przeciwnie. Też marzyło by mi się, żeby na moją działeczkę przyszedł jakiś
Kaszpirowski i za pomocą tajemniczych gestów, raz na zawsze usunął wszystkie
choroby i szkodniki roślin z kretami na czele.

Pozdrowienia Ja...cki

Piotr C

unread,
Nov 26, 2002, 5:00:31 AM11/26/02
to
jestem bardzo początkujący, zastosowałem randap i wypaliłem do gołej ziemi
wszystko w około (może a raczej na pewno nie przeczytałem instrukcji do
końca) w tej chwili walczę z ostami malując je pędzlem (ktoś mi tak
poradził) każdy z osobna -końską dawką i efekt jest bardzo bardzo
zadawalający, trawka sobie rośnie a ostów jak na lekarstwo. pracy może
trochę więcej ale świeże powietrze słonko ogólnie ok.
Użytkownik "Ani@Sil" <ann...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:arsnbl$14q$1...@foka.acn.pl...
> Witam, wszystkich grupowiczów. Proszę poradźcie jak użyć randapu na mojej

Michal Misiurewicz

unread,
Nov 26, 2002, 8:40:27 AM11/26/02
to
"Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in message news:arvb0f$hrk$1...@news.tpi.pl...

> Boimy sie tego, czego nie znamy. Myśle, że lepiej znać skład chemiczny,
> sposób działania, optymalna dawkę i termin użycia pestycydu i wtedy
> podejmować decyzję, co do jego zastosowania, niż spekulować na temat
> tragicznych skutków. Ludzkość nie jest głupia, chociaż często płaci wysoką
> cenę za swoje błędy. Pestycydy przeszły wielka ewolucję. Obecnie jest
> całkowity zakaz produkcji pestycydów kumulujących się w organizmach żywych
> i środowisku, kończy się powoli czas stosowania preparatów doglebowych.
> Nowoczesne pestycydy są selektywne (np. niszczą perz i miotłę zbożową w
> pszenicy choć to jest jedna rodzina traw) ulegają szybkiemu rozkładowi, mają
> b. krótki okres karencji czy ulegaja rozkładowi w chwili zetkniecia się z
> glebą (np. Roundup). Jest wiele instytucji, które badają przed dopuszczeniem
> do użycia każdy pestycyd, również pod kątem następstw jego stosowania dla
> organizmów żywych i środowiska.

Nie nalezy uwazac tego, czego nie znamy za nieistniejace. W epoce stosowania
DDT nie znano ubocznych skutkow jego dzialania. Z tego nie wynika, ze ich nie
bylo. Dopuszczanie do uzycia odbywa sie pod naciskiem wielkich firm produkujacych
pestycydy. A skutki uboczne wychodza na jaw czesto po dlugim czasie. Jak wiadomo,
juz starozytni Rzymianie... . Konkretnie - dodawali do wina zwiazki olowiu dla
polepszenia smaku. Powodowalo to powolna degradacje umyslowa, glownie elit, bo
te dodatki nie byly tanie. Ale trwalo to dlugo.

Rozne czynniki nie sa zreszta przy badaniach uzwgledniane. Na przyklad bada sie
jak rozklada sie dana substancja uzyta w ogrodzie, a nie bierze sie pod uwage,
ze wnosimy ja na butach do domu, gdzie warunki sa inne.

Dirko

unread,
Nov 26, 2002, 9:29:31 AM11/26/02
to
W wiadomości news:fRKE9.9893$oc1.1...@twister.neo.rr.com Michal
Misiurewicz <mmisiu...@indy.rr.com> napisał(a):

>
> Nie nalezy uwazac tego, czego nie znamy za nieistniejace. W epoce
> stosowania DDT nie znano ubocznych skutkow jego dzialania. Z tego nie
> wynika, ze ich nie bylo. Dopuszczanie do uzycia odbywa sie pod naciskiem
> wielkich firm produkujacych pestycydy. A skutki uboczne wychodza na jaw
> czesto po dlugim czasie. Jak wiadomo, juz starozytni Rzymianie... .
> Konkretnie - dodawali do wina zwiazki olowiu dla polepszenia smaku.

Jesteś pewien, że do wina?

> Powodowalo to powolna degradacje umyslowa, glownie elit, bo te dodatki
> nie byly tanie. Ale trwalo to dlugo.

A barbarzyńcy pili piwo i zdobyli Rzym a cesarstwo upadło


>
> Rozne czynniki nie sa zreszta przy badaniach uzwgledniane. Na przyklad
> bada sie jak rozklada sie dana substancja uzyta w ogrodzie, a nie bierze
> sie pod uwage, ze wnosimy ja na butach do domu, gdzie warunki sa inne.
>

Napewno nie wszystkie, bo glupoty ludzkiej nie ogarniesz. Znałem
przypadki wypicia pestycydu. A na marginesie, to nie wypada w brudnych
buciorach pchać się na pokoje. :-))
Na zakończenie mam do Ciebie prośbę abyś był tak uprzejmy i podał mi
choć jeden udokumentowany przypadek na świecie śmierci człowieka
spowodowanej przez DDT.

Pozdrowienia Ja...cki


Basia Kulesz

unread,
Nov 26, 2002, 9:38:51 AM11/26/02
to

Użytkownik "Dirko" <dirko_...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:as00gf$8es$1...@news.tpi.pl...

> Na zakończenie mam do Ciebie prośbę abyś był tak uprzejmy i podał mi
> choć jeden udokumentowany przypadek na świecie śmierci człowieka
> spowodowanej przez DDT.

Musi być człowiek? Pan wszelkiego stworzenia?

Pozdrawiam, Basia.

Dirko

unread,
Nov 26, 2002, 10:10:21 AM11/26/02
to
W wiadomości news:as017t$snh$1...@zeus.polsl.gliwice.pl Basia Kulesz
<bku...@polsl.gliwice.pl> napisał(a):

Musi, bo komary, przyczynę rozprzestrzeniania sie malarii wytruto przy
pomocy DDT
Ja...cki też pozdrawaiam.

JanuszB

unread,
Nov 26, 2002, 10:22:02 AM11/26/02
to
> Wlasnie czytam i rozmyslam nad glupota ludzi. A potem sa pytania dlaczego
> kiedys bylo malo komarow, a teraz duzo. Proste. Rozne stworzenia zywiace
> sie komarami i ich larwami zostaly wytrute herbicydami i pestycydami. W
> szczegolnosci te preparaty splywaja do wody i tam truja.
>
> Pozdrowienia,
> Michal
Naprawse takie proste? Dinosaury wyginely dawno zanim herbicydy
pojawily sie na tej planecie. Jeszcze pare wiekow temu miliony ludzi
umieralo na zarazy i srednia zycia byla krotsza prawie o polowe pomimo
ze ani woda ani powietrze nie byly skazone chemia. Hmmm... moze
najwieksza glupota ludzi bylo wyjscie z epoki kamienia lupanego i
zaczecie uprawiania roli i budowa chat. Powrocic do epoki jaskiniowej
nie damy jednak rady bo przynamniej tu w Illinois wywolalo by to
kryzys mieszkaniowy - zbyt malo jaskin ;-))) Moze wiec nasza glupota
bedzie jedyna szansa ocalenia naszej planety i stosowanie chemi bedzie
dla czlowieka tak szkodliwe jak dla tych zwierzat zywiacych sie
komarami.
Glupota jest picie wina bo truje nasze watraby ale czlowiek pije je
od tysiacleci i tylko ci ktorzy nie znaja umiaru dostaja marskosci a
reszcie wychodzi to nawet na zdrowie. Szkodliwosc chemii dla czlowieka
jest jedyna nadzieja na uratowanie przyrody na tej planecie bo jak
czlowiek bedzie sie mial tak dobrze jak w ostatnich kilkudziesieciu
latach to za tysiac czy dwa tysiace lat trawnik nawet ten strzyzony i
skazony roundupem bedzie luksusem i prawnie chroniony jako rezerwat
przyrody ;-)))) W przyrodzie potrzebna jest rownowaga wiec Pan Bog
stworzyl madrosc i glupote, akcje i reakcje, minus i plus oraz
ekologow i trucicieli ;-)))
Pozdr.
JanuszB

Michal Misiurewicz

unread,
Nov 26, 2002, 12:58:27 PM11/26/02
to
"Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in message news:as00gf$8es$1...@news.tpi.pl...

> > Konkretnie - dodawali do wina zwiazki olowiu dla polepszenia smaku.
>
> Jesteś pewien, że do wina?

Tak. Mieli tez olowiane rury wodociagowe, ale glowne szkody byly spowodowane
polepszaniem smaku wina.

> Na zakończenie mam do Ciebie prośbę abyś był tak uprzejmy i podał mi
> choć jeden udokumentowany przypadek na świecie śmierci człowieka
> spowodowanej przez DDT.

Konkretnego przypadku nie podam. Podobno byli tacy, co probowali popelnic
samobojstwo zjedajac duze ilosci DDT, ale jeden z objawow ostrego zatrucia
to wymioty, wiec im sie nie udawalo. Ale tak samo nie podasz konkretnego
przypadku ocalenia od smierci dzieki uzyciu DDT.

I w jedna i w druga strone to statystyka i spekulacje. Tyle, ze insekty gina od razu
i jest to spektakularne, a czlowiek jest wytrzymalszy. Zreszta DDT zapewne nie jest
gorsze od innych pestycydow. Moze nawet mniej szkodliwe. Tyle, ze stosowalo sie
je kiedys zupelnie bez opanowania. A potem przyszla masowa histeria, tak jak
teraz w sprawie palenia papierosow. Masowe histerie w druga strone tez istnieja,
tak jak z wirusem goraczki nilowej.

A ja wole byc zdrowy. I z dobrego serca odradzam tak palenie jak i pryskanie.
A denerwuje sie powaznie dopiero kiedy leci na mnie dym papierosowy lub
opary pestycydow (te drugie sa zreszta znacznie gorsze).

Dirko

unread,
Nov 26, 2002, 1:43:55 PM11/26/02
to
W wiadomości news:7DOE9.10618$oc1.1...@twister.neo.rr.com Michal
Misiurewicz <mmisiu...@indy.rr.com> napisał(a):

>
>> Na zakończenie mam do Ciebie prośbę abyś był tak uprzejmy i podał mi
>> choć jeden udokumentowany przypadek na świecie śmierci człowieka
>> spowodowanej przez DDT.
>
> Konkretnego przypadku nie podam. Podobno byli tacy, co probowali popelnic
> samobojstwo zjedajac duze ilosci DDT, ale jeden z objawow ostrego zatrucia
> to wymioty, wiec im sie nie udawalo. Ale tak samo nie podasz konkretnego
> przypadku ocalenia od smierci dzieki uzyciu DDT.

Przecież podałem w Sri Lance


>
> A ja wole byc zdrowy. I z dobrego serca odradzam tak palenie jak i
> pryskanie. A denerwuje sie powaznie dopiero kiedy leci na mnie dym
> papierosowy lub opary pestycydow (te drugie sa zreszta znacznie gorsze).


Drogi Michale. Poproszę Cię o źródło z którego zaczerpnąłeś informację o
dosypywaniu ołowiu do wina. Nurtuje mnie wątpliwość, czy wino doprawione
ołowiem, który raczej nie rozpuszcza się w winie, nie drażniło gardła
wysublimowanego Rzymianianina.
Skoro jesteś takim przeciwnikiem pryskania to podam Ci kilka historycznych
sposobów walki z robalami.
W Biblii jest 67 wzmianek o 11 gatunkach owadów. Podobnie jak w
Talmudzie, zalecano przeciw nim posty, obrzędy z wyklęciami, modlitwy i
składanie ofiar. Paladiusz (IV w. n.e.) podaje, że mrówki należy zwalczać
sercem sowy albo budując wokół ogrodu pas z popiołu lub z kredy. Przeciw
gąsienicom zaleca się zwilżanie nasion przed siewem krwią gąsienic. Bosa
kobieta z rozwianymi włosami obchodząc dookoła ogród rano, po rosie,
wystrasza gąsienice z ogrodu. W 1585 r. w Walencji wzywano przed sąd
gąsienice, które niszczyły uprawy. Zasądzono je na opuszczenie okolicy.
Jeszcze w 1713 r. podobny proces wytoczono termitom i klątwą wygnano je z
kraju.
Chyba, wobec powyższych danych, warto porozmawiać z żoną, żeby z rana
pobiegała sobie po rosie.
Pozdrawiam ekologicznie Ja...cki

Janusz Czapski

unread,
Nov 26, 2002, 2:39:51 PM11/26/02
to

Użytkownik Dirko <dirko_...@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:as0fdc$eh4$1...@news.tpi.pl...

> Paladiusz (IV w. n.e.) podaje, że mrówki należy zwalczać
> sercem sowy

Daj coś więcej - jestem zaineresowany :-) Jakiś sposób "przyrządzania" albo
coś podobnie technologicznego...

> Bosa > kobieta z rozwianymi włosami obchodząc dookoła ogród rano, po
rosie,
> wystrasza gąsienice z ogrodu.

Oooo! Tym sposobem to jestem wyjątkowo zainteresowany!!! Blondynka może
być???

Reszta też smaczna ;-))
Pozdrawiam :-)
Janusz


Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 2:51:34 PM11/26/02
to
> Musi, bo komary, przyczynę rozprzestrzeniania sie malarii wytruto
przy
> pomocy DDT

I uważasz, że była to najlepsza metoda?
;-(
--
Pozdr. Jerzy Nowak

"Learn the rules. Then break some."

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 2:59:01 PM11/26/02
to
> > > Konkretnie - dodawali do wina zwiazki olowiu dla polepszenia smaku.
> >
> > Jesteś pewien, że do wina?
>
> Tak. Mieli tez olowiane rury wodociagowe, ale glowne szkody byly
spowodowane
> polepszaniem smaku wina.

Tak, o rurach i dzbanach tudież kiecichach to wiem, natomiast czym
polepszali? jakoś nie mogę skojarzyć chyba, że masz na myśli typowe
trucizny?!

[...]


> A ja wole byc zdrowy. I z dobrego serca odradzam tak palenie jak i
pryskanie.

"Kto pije i pali ten nie ma robali". Cos w tym jest.
-)

> A denerwuje sie powaznie dopiero kiedy leci na mnie dym papierosowy

[...]

No Michale, to wybacz mi podwójnie.
;-)))

Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 3:06:41 PM11/26/02
to
> > Bosa > kobieta z rozwianymi włosami obchodząc dookoła ogród rano, po
> > rosie, wystrasza gąsienice z ogrodu.
> Oooo! Tym sposobem to jestem wyjątkowo zainteresowany!!!
> Blondynka może być???
>
> Reszta też smaczna ;-))

Poproszę o przepis na nagą blondynkę po rosie!!!
Co z takiej można zrobić? Znaczy się "smacznego"?
Chyba niedoświadczony :-(((

--
Pozdr. Jerzy Nowak
PS
Pyta stary znajomy z pl.rec.kuchnia

Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 3:14:53 PM11/26/02
to
> > Na pewno nie opłaca się kupować Roudnapu w małych 100 ml
> > opakowaniach nie pamietam dokładnie ceny ale taka buteleczka
> > kosztuje prawie 20 zł
>
> Pewnie, że nie, tym bardziej że w opakowaniu litrowym kosztuje w
> granicach 30 złotych.
>
> Pozdrawiam,
> Grzesiek
>
> PS. A swoją drogą, teraz na Roundup trochę za późno, chociaż, kto
> wie... jeśli mrozów wielkich (i śniegów) nie będzie?

Grzesiu, najpierw uświadom [stosujących lub chcących stosować], czym to
grozi, jak nie to którejś nocy nadlecę jak nietoperz i ci ten litr rozpylę
niechcący nad twoja winnicą.
A co mi tam. taki jestem. Jak rozpostrę skrzydła to może i to mi się uda.
;-)


--
Pozdr. Jerzy Nowak
PS

Śpij spokojnie.

Janusz Czapski

unread,
Nov 26, 2002, 3:19:12 PM11/26/02
to

Użytkownik Jerzy <0...@megapolis.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:as0k8k$i4d$1...@news.gazeta.pl...

> >
> > Reszta też smaczna ;-))
>
> Poproszę o przepis na nagą blondynkę po rosie!!!

A dlaczego nagą?? On mówił tylko o bosej... :-)))

> Co z takiej można zrobić? Znaczy się "smacznego"?
> Chyba niedoświadczony :-(((

Ej Jerzy! Przypomij sobie wyjątkowo starą anegdotę o Jasiu , który dostał w
szkole pałę za wytłumaczenie słowa "rarytas". :-)
Pozdrawiam :-)
Janusz


Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 3:21:35 PM11/26/02
to
> Ciebie nie zrujnuje, ale Twoje zdrowie moze :-(

Czy myślisz, że w dobie TV ktoś Tobie uwierzy?
Masz jakiś własny "program" dajmy na to na REAL TV?
No widzisz. Nie.
Jesteś niewiarygodny, niestety.
A to, ze lubisz zdrowym być i wiesz jak to osiągnąć mało kogo obchodzi,
szczególnie jak mówisz czego nie stosować skoro wszelkie reklamy to
polecają.


;-)))
--
Pozdr. Jerzy Nowak

"Learn the rules. Then break some."

--

Janusz Czapski

unread,
Nov 26, 2002, 3:24:11 PM11/26/02
to

Użytkownik Jerzy <0...@megapolis.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:as0ko2$joj$1...@news.gazeta.pl...

> grozi, jak nie to którejś nocy nadlecę jak nietoperz i ci ten litr rozpylę
> niechcący nad twoja winnicą.

A co za zbrodnicze myślenie Cię dopadło? :-( Narażasz się!
Pozdrawiam :-)
Janusz


Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 3:24:04 PM11/26/02
to
> jestem bardzo początkujący, zastosowałem randap i wypaliłem do gołej
ziemi
> wszystko w około (może a raczej na pewno nie przeczytałem instrukcji do
> końca) w tej chwili walczę z ostami malując je pędzlem (ktoś mi tak
> poradził) każdy z osobna -końską dawką i efekt jest bardzo bardzo
> zadawalający, trawka sobie rośnie a ostów jak na lekarstwo. pracy może
> trochę więcej ale świeże powietrze słonko ogólnie ok.

Jeszcze przez parę lat będziesz się cieszyć z tego.


;-)))
--
Pozdr. Jerzy Nowak

PS
Obyś nigdy nie żałował.

Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 3:26:37 PM11/26/02
to
> A co za zbrodnicze myślenie Cię dopadło? :-( Narażasz się!

Eeee tam, zaraz zbrodnicze, wypijmy na zgodę po 100 Roudnapu i nie ma
sprawy.


;-)))
--
Pozdr. Jerzy Nowak

"Learn the rules. Then break some."

--

Janusz Czapski

unread,
Nov 26, 2002, 3:42:43 PM11/26/02
to

Użytkownik Jerzy <0...@megapolis.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:as0le3$m30$1...@news.gazeta.pl...

> > A co za zbrodnicze myślenie Cię dopadło? :-( Narażasz się!
>
> Eeee tam, zaraz zbrodnicze, wypijmy na zgodę po 100 Roudnapu i nie ma
> sprawy.
A z którego rocznika?? Bom wybredny.
Pozdrawiam :-)
Janusz


Grzegorz Sapijaszko

unread,
Nov 26, 2002, 3:42:07 PM11/26/02
to
"Jerzy" <0...@megapolis.pl> writes:

> Grzesiu, najpierw uświadom [stosujących lub chcących stosować], czym
> to grozi

Nie bardzo wiem, czym miałbym uświadamiać -- większość jest opisana na
ulotce, dołączanej do opakowania.

> jak nie to którejś nocy nadlecę jak nietoperz i ci ten litr rozpylę
> niechcący nad twoja winnicą.

A wtedy będziesz odpowiadał przed sądem z powództwa cywilnego.

A w spory ideologiczne nie chcę się wikłać. Uważam, że na zwalczanie
chwastów (cokolwiek chwatem byśmy nie nazwali) każdy sposób jest
dobry, a jedynie do zwalczającego będzie należał wybór metody i
środków. I uważam, że czym innym jest zwalczanie niechcianych roślin
na obszarze 2 - 5 arów (na takim obszarze nie widzę potrzeby
stosowania środków chemicznych), a czym innym jest rekultywowanie
popegierowskiej łąki i nieużytków w ilości liczonej w dziesiątkach czy
setkach arów.

Pozdrawiam,
Grzesiek, stosujący swego czasu Roundup
--
Pewien starszy mężczyzna w Nepalu
Osadzony raz został na palu.
Pal rozszczepił go na dwie połowy,
Z których każda klęła się: ,,Pół głowy
Dam, żem jedną nogą już w~szpitalu!''
(C) Stanisław Barańczak

Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 3:48:25 PM11/26/02
to
> A dlaczego nagą?? On mówił tylko o bosej... :-)))

Dlaczego nagą? To proste, w zasadzie wszysto co w kuchni się zużywa to
rozbiera to się do "rosołu" lub bierze żywcem, lub skrobie ze skóry.
Po co zjadać opakowanie?

> > Co z takiej można zrobić? Znaczy się "smacznego"?
> > Chyba niedoświadczony :-(((
> Ej Jerzy! Przypomij sobie wyjątkowo starą anegdotę o Jasiu , który
dostał w
> szkole pałę za wytłumaczenie słowa "rarytas". :-)

Wybacz, skleroza mnie dopada, ginko jakoś nie pomaga mimo zachęty ze
strony znajomych i mnie i tobie pigularzy. Chyba, że masz na myśli, podłą
wędlinę, fuj, uroczą kaszankę. Ach, wybacz, dopiero co znalazłem w Wawie,
sklep z takową. Przedniej jakości, taką jak bywała 15 minimum lat temu. To
co, organizujemy spotkanie? I kaszanka z grilla? Będzie super.


;-)))
--
Pozdr. Jerzy Nowak

"Learn the rules. Then break some."

--

Michal Misiurewicz

unread,
Nov 26, 2002, 3:57:30 PM11/26/02
to
"Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in message news:as0fdc$eh4$1...@news.tpi.pl...

> > Ale tak samo nie podasz konkretnego
> > przypadku ocalenia od smierci dzieki uzyciu DDT.
>
> Przecież podałem w Sri Lance

W Sri Lance umieralnosc na malarie spadla, jak podales, z 7300 rocznie do 0.
Ale to jest statystyka, a nie konkretny przypadek. Tak samo, jak w odniesieniu
do szkodliwosci pestycydow. To jeden z podstawowych bledow w medycynie.
Bada sie smiertelnosc z powodu jednej przyczyny i to jeszcze w dosc krotkim
czasie. Przesadzajac oczywiscie (znacznie) mozna powiedziec, ze znakomita
kuracja na raka jest podawanie chorym cyjaku potasu. Smiertelnosc na raka
spadnie do zera.

Poza tym jeden z glownych argumentow za stosowaniem DDT jest jego
niska cena w stosunku do innych metod walki z malaria. Ale jeszcze raz
powtorze - nie uwazam, ze DDT jest gorsze od innych pestycydow. Mam
tez dziwne podejrzenia, ze walka o to, jakich metod uzywac, jest znacznie
bardziej motywowana tym, kto moze ile na tym zarobic, a nie jakie beda
skutki.

> Drogi Michale. Poproszę Cię o źródło z którego zaczerpnąłeś informację o
> dosypywaniu ołowiu do wina. Nurtuje mnie wątpliwość, czy wino doprawione
> ołowiem, który raczej nie rozpuszcza się w winie, nie drażniło gardła
> wysublimowanego Rzymianianina.

Ta informacja wystepuje w wielu zrodlach. Pierwsze z brzegu
http://www.sonic.net/kryptox/environ/lead/romans.htm
podaje, ze wino bylo zanieczyszczone olowiem na 14 roznych sposobow.
W szczegolnosci, olow byl w konserwantach uzywanych do wina i w
substancjach uzywanych do polepszenia smaku wina. Nigdy nie pisalem
o dosypywaniu olowiu.

> Skoro jesteś takim przeciwnikiem pryskania to podam Ci kilka historycznych
> sposobów walki z robalami.
> W Biblii jest 67 wzmianek o 11 gatunkach owadów. Podobnie jak w

> Talmudzie, zalecano przeciw nim [...]

Chyba nie chcesz powiedziec, ze nie ma zadnych metod posrednich.

Janusz Czapski

unread,
Nov 26, 2002, 4:49:21 PM11/26/02
to

Użytkownik Jerzy <0...@megapolis.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:as0mmv$pqb$1...@news.gazeta.pl...

. Ach, wybacz, dopiero co znalazłem w Wawie,
> sklep z takową. Przedniej jakości, taką jak bywała 15 minimum lat temu. To
> co, organizujemy spotkanie? I kaszanka z grilla? Będzie super.

O ile to jest prawdziwa wiejska pieczona kaszanka z kaszy gryczanej to
jestem za! :-)
No... może mieć tez formę pieczonych bananów z sokiem malinowym...:-)
Pozdrawiam :-)
Janusz

Basia Kulesz

unread,
Nov 26, 2002, 4:50:03 PM11/26/02
to

"Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in message
news:as0fdc$eh4$1...@news.tpi.pl...

> Skoro jesteś takim przeciwnikiem pryskania to podam Ci kilka historycznych
> sposobów walki z robalami.

To ja poproszę o jakieś historyczne sposoby walki ze ślimakami, no bo skoro
już "siedzisz" w temacie...:-)))

Pozdrawiam, Basia.


Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 5:08:59 PM11/26/02
to
> O ile to jest prawdziwa wiejska pieczona kaszanka z kaszy gryczanej to
> jestem za! :-)
> No... może mieć tez formę pieczonych bananów z sokiem malinowym...:-)

Jedno i drugie może mieć miejsce, pychota!
To co w Parku Krasińskich?
Może nowy zwyczaj wprowadzimy dobrze znany w innych zamorskich krajach?
Swoja drogą, szkoda, ze w naszych miejskich parkach jest tak "sztywno".
Ale kaszanka jest super. Taka jak 20 lat temu, gryczana i smaczna.
Naprawdę.

Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 5:11:44 PM11/26/02
to
> > Skoro jesteś takim przeciwnikiem pryskania to podam Ci kilka
historycznych
> > sposobów walki z robalami.
>
> To ja poproszę o jakieś historyczne sposoby walki ze ślimakami, no bo
skoro
> już "siedzisz" w temacie...:-)))

Ja też jestem ciekaw.

Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 5:13:52 PM11/26/02
to
> > Eeee tam, zaraz zbrodnicze, wypijmy na zgodę po 100 Roudnapu i nie ma
> > sprawy.
> A z którego rocznika?? Bom wybredny.

Miałem gupie wrażenie, że na rocznikach to Ty się wyznajesz?
Mylę się?

Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 5:16:05 PM11/26/02
to
> Grzesiek, stosujący swego czasu Roundup

Lot zawieszam do czasu ...


;-)))
--
Pozdr. Jerzy Nowak

"Learn the rules. Then break some."

--

Janusz Czapski

unread,
Nov 26, 2002, 5:24:58 PM11/26/02
to

Użytkownik Jerzy <0...@megapolis.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:as0rj5$9mh$1...@news.gazeta.pl...

> > > Skoro jesteś takim przeciwnikiem pryskania to podam Ci kilka
> historycznych
> > > sposobów walki z robalami.
> >
> > To ja poproszę o jakieś historyczne sposoby walki ze ślimakami, no bo
> skoro
> > już "siedzisz" w temacie...:-)))
>
> Ja też jestem ciekaw.

Może bosa brunetka po rosie?? :-)
Pozdrawiam :-)
Janusz

Janusz Czapski

unread,
Nov 26, 2002, 5:25:57 PM11/26/02
to

Użytkownik Jerzy <0...@megapolis.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:as0rn2$9uo$1...@news.gazeta.pl...

> > > Eeee tam, zaraz zbrodnicze, wypijmy na zgodę po 100 Roudnapu i nie ma
> > > sprawy.
> > A z którego rocznika?? Bom wybredny.
>
> Miałem gupie wrażenie, że na rocznikach to Ty się wyznajesz?
> Mylę się?
Nie mylisz się. Dlatego zapytałem :-)
Pozdrawiam :-)
Janusz


Dirko

unread,
Nov 26, 2002, 5:47:26 PM11/26/02
to
W wiadomości news:_eRE9.11401$oc1.1...@twister.neo.rr.com Michal
Misiurewicz <mmisiu...@indy.rr.com> napisał(a):

>
> Ta informacja wystepuje w wielu zrodlach. Pierwsze z brzegu
> http://www.sonic.net/kryptox/environ/lead/romans.htm
> podaje, ze wino bylo zanieczyszczone olowiem na 14 roznych sposobow.
> W szczegolnosci, olow byl w konserwantach uzywanych do wina i w
> substancjach uzywanych do polepszenia smaku wina. Nigdy nie pisalem
> o dosypywaniu olowiu.

Michale pięknie dziekuję za powyższy materiał. Wiedziałem o ołowianych
rurach, naczyniach i dosypywaniu ołowiu do przypraw a w winie nie.
Chyba w zapale dyskusji nie zauważyłeś, że nie jestem zwolennikiem
stosowania DDT a wręcz nie wyobrażam sobie, że dzisiaj mógł by sie znaleźć
ktoś proponujący użycie DDT w Polsce. Szkodliwość DDT jest poza dyskusją.
Ponadto nie rozumiem Ciebie. Cóż to za logika, chcesz jednego ocalonego
dzieki DDT a 7300 ocalonych rocznie bezimiennych Cejlończyków to nie ludzie?
W pierwszej połowie XX wieku na malarię co roku chorowało 200 mln ludzi na
świecie a umierało 3 mln. Południowa Afryke po wprowadzeniu DDT w 1940r.
była praktycznie wolna od malarii. Zakaz stosowania tego środka spowodował
ponowny wzrost liczby zachorowań do 27238 przypadków w 1999 r. Może
zainteresuje Cię artykuł prof. Pruszyńskiego "DDT - symbol przełomu i
postępu czy zagrożenie w ochronie roślin" Ochrona Roślin nr 7/2002r.
Poprosiłem Cię o podanie przypadku osoby zatrutej DDT, bo mimo usilnych
starań, nikomu sie to nie udało.
Między mity włóż stwierdzenie, że Rzym upadł przez ołów. To malaria
zniszczyła potęgę Aten, cesarstwo rzymskie i jego wrogów, króla Alaryka i
Wizygotów w 410 r., w 452 r. Hunów, a w 3 lata później Wandalów, głównie
wskutek tolerowania bagien wokół miast. Uczyniła z Rzymu miasto ruin. W 1370
roku za jego murami żyło zaledwie 17000 ludzi. Wyprowadzali sie nawet
papieże, którzy rezydowali wtedy w Awinionie.
Na malarię zmarł Rafael w 37 roku życia, Oliver Cromwell, a także w 33
roku życia Aleksander Wielki. Losy świata mogły sie inaczej potoczyć, gdyby
ten genialny wódz żył dłużej.
Ja się tylko obawiam, że tak jak w XVI wieku Stańczyk udowodnił, iż w
Polsce najwiecej jest medyków, to teraz zacznają dominować ekolodzy.
Pozdrawiam Ja...cki

Dirko

unread,
Nov 26, 2002, 5:58:49 PM11/26/02
to
W wiadomości news:as0r3i$pfm$1...@news.tpi.pl Basia Kulesz
<bku...@interia.pl> napisał(a):

Talmud i Biblia nic na ten temat nie piszą, ale modlitwa może pomóc.
Sądy mamy przecież bardzo przeciążone to bym na nie nie liczył. A może
miedzianowłosa dziewica, nago, po rosie, o północy?
Ja...cki

Jerzy

unread,
Nov 26, 2002, 7:59:31 PM11/26/02
to
> Sądy mamy przecież bardzo przeciążone to bym na nie nie liczył. A może
> miedzianowłosa dziewica, nago, po rosie, o północy?

Tia, jak o jednej tak powiedziałem (bo za taką ją miałem) to do dzisiaj
mnie napastuje.
;-)))
Sam nie wiem za co!!!

Michal Misiurewicz

unread,
Nov 26, 2002, 8:30:40 PM11/26/02
to
"Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in message news:as0tlv$hth$1...@news.tpi.pl...

> Chyba w zapale dyskusji nie zauważyłeś, że nie jestem zwolennikiem
> stosowania DDT a wręcz nie wyobrażam sobie, że dzisiaj mógł by sie znaleźć
> ktoś proponujący użycie DDT w Polsce. Szkodliwość DDT jest poza dyskusją.

Zauwazylem i doceniam.

> Ponadto nie rozumiem Ciebie. Cóż to za logika, chcesz jednego ocalonego
> dzieki DDT a 7300 ocalonych rocznie bezimiennych Cejlończyków to nie ludzie?

Ja tylko mowie, ze sytuacja jest symetryczna. Tak jak nie znajdziesz konkretnej
osoby zatrutej DDT, tak nie znajdziesz konkretnej osoby ocalonej przez DDT.
I jedno i drugie to jedynie statystyki. Tyle, ze dobroczynne dzialanie DDT jest
latwo zmierzyc i ujac w liczby, a niszczace nie. Rozklada sie ono na dluzszy czas
i nie bardzo wiadomo co mierzyc. Tak, jak naprawde nie wiadomo ile bylo
ofiar Czarnobyla.

> Między mity włóż stwierdzenie, że Rzym upadł przez ołów. To malaria
> zniszczyła potęgę Aten, cesarstwo rzymskie i jego wrogów,

Oczywiscie mowienie, ze Rzym upadl przez *** i wymienianie jednej tylko
przyczyny nie jest sluszne. Powszechne zatrucie olowiem to byla jedna
z przyczyn. Malaria mogla byc kolejna przyczyna. Ale upadek wielego
mocarstwa to rzecz tak nieunikniona jak smierc czlowieka.

> Na malarię zmarł Rafael w 37 roku życia, Oliver Cromwell, a także w 33
> roku życia Aleksander Wielki. Losy świata mogły sie inaczej potoczyć, gdyby
> ten genialny wódz żył dłużej.

Na ten temat sa rozne teorie. Najpopularniejsze to malaria i otrucie. A najnowsza
teoria mowi o tyfusie: http://www.umm.edu/news/releases/bug.html

Ogolnie w calej dyskusji chodzi mi tylko o to, ze cokolwiek by nie bylo
napisane na opakowaniach, stosowanie chemii bezpieczne nie jest.
A w naszych ogrodach naprawde mozemy bez niej wytrzymac. Jesli na
szali jest zwalczenie malarii lub wykarmienie glodujacych, ta szala moze
przewazyc (choc trzeba by wiedziec dokladnie co jest na drugiej). Ale
jesli na szali jest "ladny" trawnik, przewazyc ona nie powinna.
Mam wrazenie, ze masz podobne poglady.

Ewa Szczęśniak

unread,
Nov 27, 2002, 3:16:21 AM11/27/02
to
"Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in news:as0ub9$m5m$1...@news.tpi.pl:

>> To ja poproszę o jakieś historyczne sposoby walki ze ślimakami, no bo
>> skoro już "siedzisz" w temacie...:-)))

> Sądy mamy przecież bardzo przeciążone to bym na nie nie liczył. A może


> miedzianowłosa dziewica, nago, po rosie, o północy?

Niewykonalne z dwoch powodow: o polnocy przewaznie jeszcze nie ma rosy, a
drugi powod jest oczywisty :-)

A zeby podsumowac DDT. Jeden przyklad: Angole jako narod solidny zrobili
badania, dlaczego im swojego czasu tak drastycznie spadla liczebnosc ptakow
drapieznych. Okazalo sie, ze drapiezne, bedace ostatnim ogniwem lancuch
pokarmowego, dostawaly DDT w stezonych dawkach, bo to swinstwo, jak
wiadomo, sie kumuluje... Co wyzszy poziom w lancuchu, to wiecej w
organizmie. A ze one na koncu jako 5-6 poziom... Nie umieraly zatrute,
systemem: lecie, leci i nagle spada. Bylo to bardziej wyrafinowane: ptaki z
duza iloscia DDT w organizmie skladaly jaja o cieniutkich skorupkach.
Samica, siadajac do wysiadywania, zgniatala je na miazge.
I tyle.
U nich jest szybsza przemiana pokolen: 3 letnie ptaki sa dojrzale do
rozrodu. Ciekawa jestem, jakie teksty by chodzily (czy wogole mialby je kto
pisac), gdyby DDT stosowano przez 10 ludzkich pokolen, czyli jakies 200
lat.
I niech mi nikt nie wyciaga zyskow malarycznych, bo oni teraz z tego powodu
maja niezle jaja w ekosystemach i np. w takich uprawach ryzu.
Pozdrowienia - Ewa Sz.
PS. Zeby nie bylo nieporozumien: doczytalam, ze wszyscy generalnie sa
przeciw, tylko w szczegolach sie nie zgadzaja.

Dirko

unread,
Nov 27, 2002, 3:50:17 AM11/27/02
to
Ewa Szczę niak <ewa...@biol.uni.wroc.pl> napisał(a):

> "Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in news:as0ub9$m5m$1...@news.tpi.pl:
>
>>> To ja poproszę o jakieś historyczne sposoby walki ze ślimakami, no bo
>>> skoro już "siedzisz" w temacie...:-)))
>
>> Sądy mamy przecież bardzo przeciążone to bym na nie nie liczył. A może
>> miedzianowłosa dziewica, nago, po rosie, o północy?
>
> Niewykonalne z dwoch powodow: o polnocy przewaznie jeszcze nie ma rosy, a
> drugi powod jest oczywisty :-)
>
I dlatego walka ze slimakami jest tak trudna.
Ja...cki


Darek Pakosz

unread,
Nov 27, 2002, 3:54:14 AM11/27/02
to
On Wed, 27 Nov 2002, Dirko wrote:

> Ewa Szczęśniak <ewa...@biol.uni.wroc.pl> napisał(a):


> > "Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in news:as0ub9$m5m$1...@news.tpi.pl:
> >

> >>> To ja poproszę o jakie¶ historyczne sposoby walki ze ¶limakami, no bo


> >>> skoro już "siedzisz" w temacie...:-)))
> >

> >> S±dy mamy przecież bardzo przeci±żone to bym na nie nie liczył. A może


> >> miedzianowłosa dziewica, nago, po rosie, o północy?
> >
> > Niewykonalne z dwoch powodow: o polnocy przewaznie jeszcze nie ma rosy, a
> > drugi powod jest oczywisty :-)
> >
> I dlatego walka ze slimakami jest tak trudna.
> Ja...cki

Czesc,

Ale gdyby tabun dziewic przepuscic przez taka dzialke to na pewno cos by
zadeptaly.

Pozdr.

D.P.

Jerzy

unread,
Nov 27, 2002, 5:11:23 AM11/27/02
to
> Ale gdyby tabun dziewic przepuscic przez taka dzialke to na pewno cos by
> zadeptaly.

No tak, to prawda, tyle, ze o ile pamietam to te dziewice mialy byc zawsze
dojrzale.
Inaczej jaki bylby sens?
Znaczy sie 18-stki, ale teraz o takie ponoc trudno.
:-(

--
Pozdr. Jerzy Nowak
PS

Dobrze, ze mam syna.
;-)

Krystyna Chiger

unread,
Nov 27, 2002, 7:20:04 AM11/27/02
to
Jerzy wrote:

> Dobrze, ze mam syna.
> ;-)

Każesz mu szukać tych dziewic?

Krycha&Co(ty)

Michal Misiurewicz

unread,
Nov 27, 2002, 9:08:22 AM11/27/02
to
"Krystyna Chiger" <kry...@people.pl> wrote in message news:3DE4B874...@people.pl...

> Jerzy wrote:
>
> > Dobrze, ze mam syna.
> > ;-)
>
> Każesz mu szukać tych dziewic?

Moze lepiej dac ogloszenie do gazety:
"Dziewica miedzianowlosa pilnie potrzebna do wyjadania
slimakow nago o polnocy. Wlasna rosa mile widziana."
:-)

Rafal Wolski

unread,
Nov 27, 2002, 9:30:08 AM11/27/02
to
Michale, znalazłeś już może przepisy dotyczące zakazu używania środków na
wietrze w Stanach? Ja znalazłem ustawę w polskim prawodawstwie, w której
jest zapis mówiący o prędkości wiatru i zakazie stosowania środków
chemicznych. Zdaje się, że piszą też o tym w ostatnich "Ogrodach".


--
Pozdrawiam, Rafał Wolski
http://ogrody.agrosan.pl/ strona naszej grupy
http://www.wolski.com.pl/sklep/ z wrzosami

Rafal Wolski

unread,
Nov 27, 2002, 9:32:36 AM11/27/02
to
> Przecież podałem w Sri Lance

Konkretnym przykładem na zgubna działanie DDT jest tragiczny spadek
populacji myszołowów i sokołów w Europie. Niemal wyginęły.

Michal Misiurewicz

unread,
Nov 27, 2002, 12:08:37 PM11/27/02
to
"Rafal Wolski" <rafal.wolski....@hoga.pl> wrote in message
news:as2lc5$nuq$1...@news.tpi.pl...

> Michale, znalazłeś już może przepisy dotyczące zakazu używania środków na
> wietrze w Stanach? Ja znalazłem ustawę w polskim prawodawstwie, w której
> jest zapis mówiący o prędkości wiatru i zakazie stosowania środków
> chemicznych. Zdaje się, że piszą też o tym w ostatnich "Ogrodach".

Na ile zdolalem sie zorientowac, sprawa wyglada nastepujaco.
kazdy srodek musi byc zarejestrowany, a przy rejestracji musi
byc podana maksymalna predlosc wiatru. przy ktorej wolno go
uzywac. To powinno znalezc sie w instrukcji uzytkowania, a uzytkowanie
niezgodne z instrukcja jest zabronione.

Znalazlem dokument http://pested.unl.edu/thelabel/tldec01.htm.
Nie wiem, czy przepisy, o ktorych tam mowa, zostaly juz uchwalone.
W kazdym razie jest tam podana wszedzie maksymalna predkosc
wiatru 10 mph, czyli okolo 4,5 metrow na sekunde.

Pozdrowienia,
Michal


Basia Kulesz

unread,
Nov 27, 2002, 3:05:37 PM11/27/02
to

"Michal Misiurewicz" <mmisiu...@indy.rr.com> wrote in message
news:ql4F9.11768$oc1.1...@twister.neo.rr.com...

> > > Dobrze, ze mam syna.
> > > ;-)
> >
> > Każesz mu szukać tych dziewic?
>
> Moze lepiej dac ogloszenie do gazety:
> "Dziewica miedzianowlosa pilnie potrzebna do wyjadania
> slimakow nago o polnocy. Wlasna rosa mile widziana."
> :-)

Moja nominacja do POSTU ROKU :-D

Pozdrawiam, Basia.


Jagoda

unread,
Nov 30, 2002, 5:52:46 PM11/30/02
to

Użytkownik Janusz Czapski <jcza...@telprojekt.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:

Jerzy wrote


> . Ach, wybacz, dopiero co znalazłem w Wawie,
> > sklep z takową. Przedniej jakości, taką jak bywała 15 minimum lat temu.
To
> > co, organizujemy spotkanie? I kaszanka z grilla? Będzie super.

>
> O ile to jest prawdziwa wiejska pieczona kaszanka z kaszy gryczanej to
> jestem za! :-)
> No... może mieć tez formę pieczonych bananów z sokiem malinowym...:-)
> Pozdrawiam :-)
> Janusz

O! Widzę że się stęskniliście za sobą (:-)).
Proponuję więc żebyście się spotkali na Woli. Jak tylko macie ochotę, to
czemu nie? Każda pora jest dobra. U nas jeszcze nie śnieży i podobno ma
jeszcze powrócić jesień .
Czekam więc na sygnał.
Pozdrówki- Jagoda


Janusz Czapski

unread,
Nov 30, 2002, 6:27:02 PM11/30/02
to

Użytkownik Jagoda <bo...@go2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:asbff1$hmk$1...@news.tpi.pl...

> O! Widzę że się stęskniliście za sobą (:-)).
> Proponuję więc żebyście się spotkali na Woli. Jak tylko macie ochotę, to >
czemu nie? Każda pora jest dobra. U nas jeszcze nie śnieży i podobno ma

Dzięki wielkie! Twoja goscinność jest niesamowita :-)))
Jednak wstrzymam się do czasu jakiegoś ciepełka, do maja na przykład :-)
Pozdrawiam :-)
Janusz


JS

unread,
Dec 10, 2002, 12:31:32 AM12/10/02
to
Prosze Panstwa,
Osobiscie doradzalbym daleko posunieta ostroznosc we wszelkich zabawach z
chemikaliami. Nie bez powodow kupowanie i uzywanie tych srodkow zaleca sie
osobom przeszkolonym i licencjonowanym. Niby sam Roundap nie jest az tak
toksyczny dla ludzi, ale jeden z dyskutantow napisal, ze "wypalil wszystko"
przez nieostroznosc. No wlasnie, W podrecznikach ochrony roslin i w
instrukcjach obslugi wyraznie stoi, ze Roundup nalezy do grupy herbicydow
totalnych, a wiec jest jasne, ze nie nalezy go mieszac z niczym innym "dla
polepszenia skutecznosci" jak to ktos tez doradzal. Tu dygresja - Wiedza
czesciowa czesto jest gorsza od zupelnego jej braku, i przed tym glownie
przestrzegam amatorow chemicznej kontroli chwastow. Pamietajcie tez Panstwo,
ze zasady bezpiecznego uzywania tych srodkow nie tylko ujmuja scisle
dawkowanie ale i caly szereg dalszych czynnikow i sposobow postepowania,
wliczajac okreslone postepowanie przy lkiwidacji opakowan po tych srodkach.
Znowu, ucza o tym w szkolach ogrodniczych i na kursach a dociekliwi moga
doczytac sami. Odradzam dzialanie pochopne nie oparte na doglebnym
rozumieniu zjawisk i procesow. Ogrodnictwo jest dziedzina wymagajaca
polaczenia wiedzy z wielu dyscyplin nauki. Gra czesto idzie nie tylko o ten
czy tamten krzaczek, ale o cale lata hodowli, pracy, trudu, ktore mozna
zniszczyc jednym glupstwem. Gorzej gdy w gre wchodza spore pieniadze, lub
nawet odpowiedzialnosc zawodowa. Tak wiec proste porady jak te dawane tutaj
radze konsultowac z fachowcami w temacie. Mysle, ze moi koledzy po fachu z
Kraju tez czasem zagladaja do tych grup dyskusyjnych i chetnie odpowiedza na
pytania lub pokieruja do wlasciwych zasobow.
Krotko o Roundap-ie. Jego dzialanie polega na zablokowaniu jednego z
procesow biochemicznych w roslinach zielonych. Tak wiec stosuje sie go gdy
juz jest jakas masa zielona w ilosci uzasadniajacej koszt poniesiony. W
Kraju wypadnie to gdzies w okolicy polowy maja, ale jak zawsze w takich
sprawach nalezy uzywac kalendarza tzw. fenologicznego, czyli opartego na
fazach rozwoju roslin. Oczywiscie nie nalezy czekac az chwasty zakwitna i
wydadza nasiona co szczegolnie u traw jest bardzo szybkie. Termin stosowania
jest wiec bardzo plynny i wazniejsze nawet od dnia zabiegu jest pogoda.
Musimy dac preparatowi najdluzszy mozliwy czas dzialania na tkanke zielona
tak aby zmaksymalizowac jego skutecznosc. Dalej lepiej jest go stosowac z
rana zaraz po obeschnieciu roslin ale przed upalem dnia. Przede wszystkim
zas nalezy unikac deszczu po oprysku. Rowniez opryskiwanie przy wietrze
ponad 15km/h moze byc prawnie zabronione, tak jak w tym kraju, gdzie
mieszkam. Pamietajcie, ze rosliny wyzsze beda prowokowaly do uniesienia
lancy opryskiwacza w gore - to zas gwaltownie zmienia ksztalt chmury
oprysku.

BHP przy uzyciu: Oczywiscie, czegobyscie nie slyszeli od chojrakow (tych co
to niby mogliby jesc substancje czynna lyzkami, a slyszalem takich), zawsze
nalezy uzywac rekawice, a nawet odziez ochronna itp. Skutecznosc preparatu
zobaczycie juz na drugi dzien poprzez pojasnienie roslin opryskanych a po 3
dniach pozolkna one i zwiedna po kilku dalszych dniach. Jak powiedzialem
preparat moze jest nieco drozszy ale tez i dziala w 100% a w swiecie
zawodowcow to liczy sie przede wszystkim. Uzywa sie go wiec na terenach
sportowych, podjazdach, wokol garazy samochodowych, na alejkach parkowych
itp itd. Jeszcze raz powtarzam, na co chmura oprysku opadnie, chocby ja
wiatr zwial na sliczne kwiatki u sasiada o kilkanascie metrow w bok - to
zginie... wyraznie widac miejsca gdzie ktos niewprawny uzywal ten preparat i
pozostawil wypalone "polany". Dla tego najczesciej zobaczycie prawidlowo
robiony oprysk Roudap-u ok. 9-10 rano z dyszami plaskostrumieniowymi,
drobnokropelkowymi i prowadzony tuz przy ziemi, kilkanascie cm ponad
roslinami rowniutko jak pod sznurek.
Uwaga - NIE WYPUSZCZAJCIE ANI ZWIERZAT ANI DZIECI NA TEREN OPRYSKANY CHOCBY
NAWET OPRYSK BYL ROBIONY WCZORAJ. Najlepiej jesli wyceluje sie z opryskiem
dzien lub dwa przed deszczem. Wtedy substancje toksyczne zostana wmyte do
gleby oczyszczajac miejsce do zabaw czy sportow.
Z opryskanych chwastow nie robi sie kompostow, ani siana (choc widuje sie
nieraz inaczej).
Rowniez Nie kupujcie opakowan otwartych, przedatowanych i nie zmieniajcie
stezenia roztworu. Pamietajcie, ze Roundap jest ciecza klarowna nieco
gestsza od wody. Jesli preparat jest brazowawy to juz byl w kontakcie z
powietrzem, a gdy jest calkiem brazowy to jest utleniony w bardzo duzym
stopniu i prawdopodobnie nie dziala. Roztwor roboczy swiezego preparatu
powinien miec kolor mleczny o dosc silnym zapachu. Roundap jest bardzo
wydajny. Wystarczy doslownie odrobina "chmurki" na danej roslinie aby ja
zniszczyc kompletnie. "Polewanie" rosliny jest po prostu nieekonomiczne i
wskazuje na brak rozumienia sprawy.
Zawsze radze poczytac o preparatach nie tylko pytac o nie. Czesto ludzie
mowia informacje nie potwierdzajace sie w rzeczywistosci. Instrukcje
natomiast sa dokumentami legalnymi i podaja rzetelna wiedze.

A teraz odpisujac juz konkretnie w Pani sprawie. 750m2 to niewielka
powierzchnia. Rozumiem, ze chce Pani kompletnie zniszczyc wegetacje na calym
tym terenie. Roundap bedzie do tego najlepszym srodkiem. Tu, w Ameryce
Polnocnej produkuje go firma Monsanto. Preparat na polkach sklepowych musi
miec data waznosci z danego roku produkcji i zawsze nalezy to sprawdzic
jako, ze okres przechowywania wynosi do 3 lat, a po otwarciu gwarantowany
jest tylko 1 sezon a i to o ile przechowuje sie w szczelnie zamknietym
oryginalnym opakowaniu w miejscu chlodnym i bez dostepu swiatla (ot jak to
moze byc skomplikowane). Do oprysku mozna uzyj zwykly opryskiwacz "pompkowy"
lub jesli ma sie takie cacko - plecakowy. Moga juz istniec miejsca gdzie
mozna wypozyczyc taki sprzet w Kraju, moze warto spytac w sklepie
ogrodniczym, lub zapytac znajomych. Ustawienie opryskiwacza jest istotne
(glownie aby byl czysty i drozny, aby nie przeciekal, szczegolnie w
miejscach, ktore moglyby skontaktowac sie ze skora. Prosze pamietac, ze
skora wchlania wszelkie preparaty tego typu, one zreszta specjalnie zostaly
tak zaprojektowane aby byly doskonale wchlanialne... Stezenie roztworu musi
Pani odczytac z instrukcji dla danej wersji preparatu i wykonac dokladnie
wedlug zalecenia w instrukcji. Niech Pani pamieta, ze najprawdopodobniej
oprysk bedzie musiala Pani powtorzyc po kilku tygodniach aby zniszczyc
rosliny ktore mogly odbic lub zostac omylkowo pominiete.

Bedzie chciala Pani dzialke uprawic. Powinna Pani zatem wiedziec, ze ogromna
wiekszosc chwastow bedzie nadal kielkowac z nasion zawartych w glebie, oraz
poprzez czesci wegetatywne. Z tymi chwastami moze juz Pani wolec rozprawic
sie recznie nieco pozniej, ale lepiej poki sa male. Rowniez przez jakis czas
po uzyciu Roundup-u nic Pani tam nie posieje ani nie posadzi. Mogloby byc
dobrze po takim zabiegu nawiezc dobrej ziemi ogrodniczej, jak to nieraz
robimy tu projektujac ogrodki przydomowe. Ziemia taka powinna byc ze
sprawdzonego zrodla aby nie sciagnac nowych (gorszych) chwastow.

A tak po za tym to moglibysmy o tym rozmawiac przez dlugie godziny...
Prosze pytac jesli nadal cos jest niejasne. Wpadne za pare dni i zobacze
nowe posty.
Powodzenia.
Stefan

"Ani@Sil" <ann...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:arsnbl$14q$1...@foka.acn.pl...
> Witam, wszystkich grupowiczów. Proszę poradĽcie jak użyć randapu na mojej
> nowej działce, która jest polem chwastów. Czy teraz to dobry moment (przed
> mrozami)? Na działkę będzie jeszcze nawożona ziemia i to sporo, ale
podobno
> chwasty i tak by wylazły. Chciałabym w przyszłym roku posiać tam chociaż
> trawkę. Ile tego kupić na powierzchnię 750 m2, z jakim kosztem muszę się
> liczyć, jak to rozpylać? Jestem kompletnym lajkonikiem w tych sprawach i
> będę wdzięczna za dobre rady.
> Pozdrawiam
> Ania
>
>


Dirko

unread,
Dec 10, 2002, 6:04:49 AM12/10/02
to
W wiadomości
news:U_eJ9.289083$oRV....@news04.bloor.is.net.cable.rogers.com JS
<te...@rogers.com> napisał(a):

Hejka. Jak to miło podyskutowac z ekspertem.

> Prosze Panstwa,
> Osobiscie doradzalbym daleko posunieta ostroznosc we wszelkich zabawach z>
chemikaliami. Nie bez powodow kupowanie i uzywanie tych srodkow zaleca sie>
osobom przeszkolonym i licencjonowanym.
Niby sam Roundap nie jest az tak> toksyczny dla ludzi,

Niby... nie jest aż tak toksyczny co to znaczy? Jest czy nie? A jak jest
to jak?

ale jeden z dyskutantow napisal, ze "wypalil> wszystko" przez
nieostroznosc.

To jak sie jest ostrożnym to się Roundupem wypala częściowo,
selektywnie?

> No wlasnie, W podrecznikach ochrony roslin
> i w instrukcjach obslugi wyraznie stoi, ze Roundup nalezy do grupy
> herbicydow totalnych, a wiec jest jasne, ze nie nalezy go mieszac z
> niczym innym "dla polepszenia skutecznosci" jak to ktos tez doradzal.

Jasne dla kogo? Bo dla instytutów naukowych zajmujacych sie ochroną
roślin w Polsce nie jest. A tak na marginesie to grzeczność wymaga aby
wiedzieć z kim (z ktosiem) się polemizuje. No chyba, że jest to
demonstrowanie pogardy.

>Tu dygresja - Wiedza czesciowa czesto jest gorsza od zupelnego jej braku, i
> przed tym glownie przestrzegam amatorow chemicznej kontroli chwastow.

Święte słowa! Najlepiej by było nie wiedzieć o istnieniu pestycydów. Ale
też zawsze można się dokształcić. Zajrzeć do programu ochrony roślin,
przeczytać na opakowaniu jak działa herbicyd i jak go stosować

> Pamietajcie tez Panstwo, ze zasady bezpiecznego uzywania tych srodkow
>nie tylko ujmuja scisle dawkowanie ale i caly szereg dalszych czynnikow i
> sposobow postepowania, wliczajac okreslone postepowanie przy lkiwidacji
> opakowan po tych srodkach. Znowu, ucza o tym w szkolach ogrodniczych i
>na kursach a dociekliwi moga doczytac sami. Odradzam dzialanie pochopne
>nie oparte na doglebnym rozumieniu zjawisk i procesow. Ogrodnictwo jest
> dziedzina wymagajaca polaczenia wiedzy z wielu dyscyplin nauki. Gra
> czesto idzie nie tylko o ten czy tamten krzaczek, ale o cale lata
> hodowli, pracy, trudu, ktore mozna zniszczyc jednym glupstwem. Gorzej gdy
> w gre wchodza spore pieniadze, lub nawet odpowiedzialnosc zawodowa.
>Tak wiec proste porady jak te dawane tutaj radze konsultowac z fachowcami
>w temacie.

Byłbym zobowiazany za podanie listy fachowców - konsultantów.

Mysle, ze moi koledzy po fachu z Kraju tez czasem zagladaja do
> tych grup dyskusyjnych i chetnie odpowiedza na pytania lub pokieruja do
> wlasciwych zasobow. Krotko o Roundap-ie. Jego dzialanie polega na
> zablokowaniu jednego z procesow biochemicznych w roslinach zielonych.
>Tak wiec stosuje sie go gdy juz jest jakas masa zielona w ilosci
> uzasadniajacej koszt poniesiony.

Trudno zrozumieć. To chyba jakaś kalka z amerykańskiego tekstu.

>W Kraju wypadnie to gdzies w okolicy polowy maja,
>ale jak zawsze w takich sprawach nalezy uzywac kalendarza
> tzw. fenologicznego, czyli opartego na fazach rozwoju roslin.

Co ma piernik do wiatraka. Termin oprysku jest uzależniony od stadium
rozwoju chwastów.

Tu poniosła Pana trochę fantazja. Sól (mono)izopropyloaminowa
glifosatu - substancja czynna Roundupu rozkłada się z chwilą zetknięcia z
glebą.

> Z opryskanych chwastow nie robi sie kompostow, ani siana (choc widuje sie
> nieraz inaczej).
> Rowniez Nie kupujcie opakowan otwartych, przedatowanych i nie zmieniajcie
> stezenia roztworu. Pamietajcie, ze Roundap jest ciecza klarowna nieco
> gestsza od wody. Jesli preparat jest brazowawy to juz byl w kontakcie z
> powietrzem, a gdy jest calkiem brazowy to jest utleniony w bardzo duzym
> stopniu i prawdopodobnie nie dziala. Roztwor roboczy swiezego preparatu
> powinien miec kolor mleczny o dosc silnym zapachu. Roundap jest bardzo
> wydajny. Wystarczy doslownie odrobina "chmurki" na danej roslinie aby ja
> zniszczyc kompletnie. "Polewanie" rosliny jest po prostu nieekonomiczne i
> wskazuje na brak rozumienia sprawy.
> Zawsze radze poczytac o preparatach nie tylko pytac o nie. Czesto ludzie
> mowia informacje nie potwierdzajace sie w rzeczywistosci. Instrukcje
> natomiast sa dokumentami legalnymi i podaja rzetelna wiedze.
>

No własnie. Ale bardziej pewne od instrukcji są programy ochrony roslin.

> A teraz odpisujac juz konkretnie w Pani sprawie. 750m2 to niewielka
> powierzchnia. Rozumiem, ze chce Pani kompletnie zniszczyc wegetacje na
> calym tym terenie. Roundap bedzie do tego najlepszym srodkiem. Tu, w
> Ameryce Polnocnej produkuje go firma Monsanto. Preparat na polkach
> sklepowych musi miec data waznosci z danego roku produkcji i zawsze
> nalezy to sprawdzic jako, ze okres przechowywania wynosi do 3 lat, a po
> otwarciu gwarantowany jest tylko 1 sezon a i to o ile przechowuje sie w
> szczelnie zamknietym oryginalnym opakowaniu w miejscu chlodnym i bez
> dostepu swiatla (ot jak to moze byc skomplikowane). Do oprysku mozna uzyj
> zwykly opryskiwacz "pompkowy" lub jesli ma sie takie cacko - plecakowy.
> Moga juz istniec miejsca gdzie mozna wypozyczyc taki sprzet w Kraju, moze
> warto spytac w sklepie ogrodniczym, lub zapytac znajomych. Ustawienie
> opryskiwacza jest istotne (glownie aby byl czysty i drozny, aby nie
> przeciekal, szczegolnie w miejscach, ktore moglyby skontaktowac sie ze
> skora. Prosze pamietac, ze skora wchlania wszelkie preparaty tego typu,
> one zreszta specjalnie zostaly tak zaprojektowane aby byly doskonale
> wchlanialne... Stezenie roztworu musi Pani odczytac z instrukcji dla
> danej wersji preparatu i wykonac dokladnie wedlug zalecenia w instrukcji.
> Niech Pani pamieta, ze najprawdopodobniej oprysk bedzie musiala Pani
> powtorzyc po kilku tygodniach aby zniszczyc rosliny ktore mogly odbic lub
> zostac omylkowo pominiete.

Bez przesady. Raz prawidłowo wykonany oprysk na pewno wystarczy.


>
> Bedzie chciala Pani dzialke uprawic. Powinna Pani zatem wiedziec, ze
> ogromna wiekszosc chwastow bedzie nadal kielkowac z nasion zawartych w
> glebie, oraz poprzez czesci wegetatywne. Z tymi chwastami moze juz Pani
> wolec rozprawic sie recznie nieco pozniej, ale lepiej poki sa male.
> Rowniez przez jakis czas po uzyciu Roundup-u nic Pani tam nie posieje ani
> nie posadzi. Mogloby byc dobrze po takim zabiegu nawiezc dobrej ziemi
> ogrodniczej, jak to nieraz robimy tu projektujac ogrodki przydomowe.
> Ziemia taka powinna byc ze sprawdzonego zrodla aby nie sciagnac nowych
> (gorszych) chwastow.
>
> A tak po za tym to moglibysmy o tym rozmawiac przez dlugie godziny...
> Prosze pytac jesli nadal cos jest niejasne. Wpadne za pare dni i zobacze
> nowe posty.

Liczę na to i pozdrawiam Ja...cki


witch...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 10, 2002, 6:45:07 AM12/10/02
to
>    To jak sie jest ostrożnym to się Roundupem wypala częściowo,
> selektywnie?

Ano działa selektywnie przy bardzo niewielkich stężeniach ( patrz instrukcja)
np: zabiję niektóre trawy a oszczędzi krzewy.

>    Bez przesady. Raz prawidłowo wykonany oprysk na pewno wystarczy.

Myślę że nie wystarczy - sam napisałeś ze stosowanie zalezy od stadium rozwoju
chwastów - wystarczy że na jednej pow. będą chwasty kilku różnych gatunków
rozwijające się w różnych terminach - i już zabieg trzeba powtarzać.

>    Liczę na to i pozdrawiam Ja...cki
>

Równiez pozdrawiam
Jack

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Dirko

unread,
Dec 10, 2002, 7:57:31 AM12/10/02
to
W wiadomości news:5887.000001...@newsgate.onet.pl
Użytkownik<witch...@poczta.onet.pl> napisał(a):

>> To jak sie jest ostrożnym to się Roundupem wypala częściowo,
>> selektywnie?
>
> Ano działa selektywnie przy bardzo niewielkich stężeniach ( patrz
> instrukcja) np: zabiję niektóre trawy a oszczędzi krzewy.
>
To Roundup stosuje się do zwalczania krzewów? Chyba nie, więc należy
kategorycznie unikać opryskiwania tych roślin, których nie zwalczamy.
Zapewniam Cię, że stężenie, które zabije niektóre trawy, załatwi też liście
i młode pędy krzewu. Glifosat zabija wszystko co zielone "na śmierć".

>> Bez przesady. Raz prawidłowo wykonany oprysk na pewno wystarczy.
>

> Myślę że nie wystarczy - sam napisałeś ze stosowanie zalezy od stadium
> rozwoju chwastów - wystarczy że na jednej pow. będą chwasty kilku różnych
> gatunków rozwijające się w różnych terminach - i już zabieg trzeba
> powtarzać.
>

O leniuszek.:). Nie chce się schylić i wyrwać chwasta, podziabać gracką,
tylko chemia, a ekologia? Ponadto zwróć uwagę, że napisałem prawidłowo
wykonany, czyli termin, pora, stężenie i rozpylenie (wielkość kropli)
optymalna.
Jak pryskałem przed załozeniem mojego trawniczka to wszystko szlak
trafił, ale po pewnym czasie, już po zasianiu mieszanki traw, zaczął wyłazić
mniszek trochę i pięciornik dużo. No to moja żonusia, swymi delikatnymi
paluszkami powyrywała precyzyjnie to badziewie, oszczędzając młodziutką
trawkę. Oprysk pestycydami w ogrodach powinno się stosować w ostateczności a
nie jako regułę. Rośliny trudno ujarzmić i co jakis czas na trawniku pojawi
się jakiś chwaścior, którego nawet regularne, niskie koszenie, nie
odstraszy. To chyba nie powód, żeby zaraz lecieć z opryskiwaczem?;-)
Pozdrawiam siarczyście Ja...cki

witch...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 10, 2002, 8:57:50 AM12/10/02
to
> W wiadomości news:5887.000001...@newsgate.onet.pl
> Użytkownik<witch...@poczta.onet.pl> napisał(a):
> >>  To jak sie jest ostrożnym to się Roundupem wypala częściowo,
> >> selektywnie?
> >
> > Ano działa selektywnie przy bardzo niewielkich stężeniach ( patrz
> > instrukcja) np: zabiję niektóre trawy a oszczędzi krzewy.
> >
>    To Roundup stosuje się do zwalczania krzewów? Chyba nie, więc należy
> kategorycznie unikać opryskiwania tych roślin, których nie zwalczamy.
> Zapewniam Cię, że stężenie, które zabije niektóre trawy, załatwi też liście
> i młode pędy krzewu. Glifosat zabija wszystko co zielone "na śmierć".

Można go stosować i do krzewów - przy odpowiednim stężeniu niszczyłem czeremchy
i robinię.
A ja zapewniam Cię że robiąc opryski na dużej pow. gdzie są różne chwasty i
krzewy przy zastosowaniu niewielkiego stężenia giną trawki i słabe młode
chwaściki ( gdy sa same trawki stosuję Fusilade) natomiast przeżywają chwasty
takie jak oset czy czeremcha.

>
> >>  Bez przesady. Raz prawidłowo wykonany oprysk na pewno wystarczy.
> >
>
> > Myślę że nie wystarczy - sam napisałeś ze stosowanie zalezy od stadium
> > rozwoju chwastów - wystarczy że na jednej pow. będą chwasty kilku różnych
> > gatunków rozwijające się w różnych terminach - i już zabieg trzeba
> > powtarzać.
> >
>    O leniuszek.:). Nie chce się schylić i wyrwać chwasta, podziabać gracką,
> tylko chemia,  a ekologia? Ponadto zwróć uwagę, że napisałem prawidłowo
> wykonany, czyli termin, pora, stężenie i rozpylenie (wielkość kropli)
> optymalna.
>    Jak pryskałem przed załozeniem mojego trawniczka to wszystko szlak
> trafił, ale po pewnym czasie, już po zasianiu mieszanki traw, zaczął wyłazić
> mniszek trochę i pięciornik dużo. No to moja żonusia, swymi delikatnymi
> paluszkami powyrywała precyzyjnie to badziewie, oszczędzając młodziutką
> trawkę. Oprysk pestycydami w ogrodach powinno się stosować w ostateczności a
> nie jako regułę. Rośliny trudno ujarzmić i co jakis czas na trawniku pojawi
> się jakiś chwaścior, którego nawet regularne, niskie koszenie, nie
> odstraszy. To chyba nie powód, żeby zaraz lecieć z opryskiwaczem?;-)
>                    Pozdrawiam siarczyście Ja...cki

Chyba troszkę przeczysz sobie - prawidłowo wykonywny w odp. terminie
czyli inny termin dla komosy a inny dla mniszka ...to juz dwa terminy ...

Można oczywiście poczekać aż wcześniejsze chwasty wyrosną do kolan - póxniejsze
tez już będa w fazie min. 3 liści - i zlać wszystko końską dawką - przechodząc
dwukrotnie ...o taki jednorazowy oprysk Ci chodziło?

Pozdo

Michal Misiurewicz

unread,
Dec 10, 2002, 9:31:17 AM12/10/02
to
"JS" <te...@rogers.com> wrote in message
news:U_eJ9.289083$oRV....@news04.bloor.is.net.cable.rogers.com...

> Ogrodnictwo jest dziedzina wymagajaca
> polaczenia wiedzy z wielu dyscyplin nauki. Gra czesto idzie nie tylko o ten
> czy tamten krzaczek, ale o cale lata hodowli, pracy, trudu, ktore mozna
> zniszczyc jednym glupstwem.

Calkowicie sie zgadzam.

> Gorzej gdy w gre wchodza spore pieniadze, lub
> nawet odpowiedzialnosc zawodowa.

I tu jest pies pogrzebany. W gre wchodza ogromne pieniadze.
I dlatego ludziom sie wmawia, ze trzeba uzywac chemii. Robia
to dzialy reklamowe duzych kompanii chemicznych. Robia to
fachowcy, no bo z tego zyja.

>Tak wiec proste porady jak te dawane tutaj
> radze konsultowac z fachowcami w temacie.

Niestety moje doswiadczenia z "fachowcami" w tym kraju (USA)
sa jak najgorsze. Jeden "fachowiec" obejrzal ogrod tuz po kupieniu
przez nas domu i nagadal bzdur. Na szczescie zignorowalismy je.
Inny "fachowiec" pryskal trawnik (srodkami naturalnymi, majacymi
podobne wlasnosci jak sztuczne chemiczne) i o malo nie zalatwil mi
malych dyn ozdobnych - pierwszej chyba rosliny, ktora posialem.
Po prostu poplakalem sie, ale na szczescie dynie kryzys przetrzymaly.

A fachowca od basenow, ktory potrafilby objasnic jakie sa dalsze losy
roznych srodkow chemicznych wlewanych do basenu, jeszcze nie
spotkalem. Chociaz kiedys usilnie szukalem.

Kazdy zreszta fachowiec, nawet jesli znajdzie sie dobry, najwyzej
bedzie wiedzial jak najlepiej robic to, co ma robic. Nie bedzie
kwestionowal po co to robic, bo podetnie galaz, na ktorej siedzi.

Michal Misiurewicz

unread,
Dec 10, 2002, 10:27:03 AM12/10/02
to
<witch...@poczta.onet.pl> wrote in message news:5887.000001...@newsgate.onet.pl...

> [...] natomiast przeżywają chwasty


> takie jak oset czy czeremcha.

Czeremcha to jedno z piekniejszych drzew.

Dirko

unread,
Dec 10, 2002, 11:05:01 AM12/10/02
to
W wiadomości news:VUmJ9.89477$%p6.97...@twister.neo.rr.com
MichalMisiurewicz <mmisiu...@indy.rr.com> napisał(a):

>
> Niestety moje doswiadczenia z "fachowcami" w tym kraju (USA)
> sa jak najgorsze. Jeden "fachowiec" obejrzal ogrod tuz po kupieniu
> przez nas domu i nagadal bzdur. Na szczescie zignorowalismy je.
> Inny "fachowiec" pryskal trawnik (srodkami naturalnymi, majacymi
> podobne wlasnosci jak sztuczne chemiczne) i o malo nie zalatwil mi
> malych dyn ozdobnych - pierwszej chyba rosliny, ktora posialem.
> Po prostu poplakalem sie, ale na szczescie dynie kryzys przetrzymaly.
>
> A fachowca od basenow, ktory potrafilby objasnic jakie sa dalsze losy
> roznych srodkow chemicznych wlewanych do basenu, jeszcze nie
> spotkalem. Chociaz kiedys usilnie szukalem.
>
> Kazdy zreszta fachowiec, nawet jesli znajdzie sie dobry, najwyzej
> bedzie wiedzial jak najlepiej robic to, co ma robic. Nie bedzie
> kwestionowal po co to robic, bo podetnie galaz, na ktorej siedzi.
>
Hejka. Bo dobry Bóg już zrobił co mógł, teraz trzeba zawołać fachowca.
Najlepiej amerykańskiego;-). Komercję czuję w powietrzu. Nie wydaje Ci się
Michale?
Pozdrawiam siarczyście Ja...cki
PS. Co z zadymką i mrozem w Indianie (Indianinie, Indiana Johnsie)?:)

Michal Misiurewicz

unread,
Dec 10, 2002, 12:14:05 PM12/10/02
to
"Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in message news:at53b6$j68$1...@news.tpi.pl...

>
> Hejka. Bo dobry Bóg już zrobił co mógł, teraz trzeba zawołać fachowca.
> Najlepiej amerykańskiego;-). Komercję czuję w powietrzu. Nie wydaje Ci się
> Michale?

Alez oczywiscie.

> PS. Co z zadymką i mrozem w Indianie (Indianinie, Indiana Johnsie)?:)

Zadymka przeszla, mroz ciagle trzyma. Dzis ma byc powyzej zera (Celsjusza),
ale choc juz poludnie, ciagle -1.

witch...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 10, 2002, 12:13:20 PM12/10/02
to
> <witch...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:5887.000001...@newsgate.onet.pl...
>
> > [...] natomiast przeżywają chwasty
> > takie jak oset czy czeremcha.
>
> Czeremcha to jedno z piekniejszych drzew.

Może i tak, ale nie zawsze porządanych drzew, a ta amerykańska tak się
rozpanoszyła że nie boję się w niektórych sytuacjach traktować jej jako chwast
>
> Pozdrowienia,
>    Michal

Pozdro

Dirko

unread,
Dec 10, 2002, 12:41:06 PM12/10/02
to
W wiadomości news:5887.000001...@newsgate.onet.pl
Użytkownik<witch...@poczta.onet.pl> napisał(a):

>> To Roundup stosuje się do zwalczania krzewów? Chyba nie, więc należy


>> kategorycznie unikać opryskiwania tych roślin, których nie zwalczamy.
>> Zapewniam Cię, że stężenie, które zabije niektóre trawy, załatwi też
>> liście i młode pędy krzewu. Glifosat zabija wszystko co zielone "na
>> śmierć".
>
> Można go stosować i do krzewów - przy odpowiednim stężeniu niszczyłem
> czeremchy i robinię.

Odpowiednie stężenie to podstawa. Jak dasz za mało preparatu to
wszystko ocaleje.

> A ja zapewniam Cię że robiąc opryski na dużej pow. gdzie są różne chwasty
> i krzewy przy zastosowaniu niewielkiego stężenia giną trawki i słabe młode
> chwaściki ( gdy sa same trawki stosuję Fusilade) natomiast przeżywają
> chwasty takie jak oset czy czeremcha.

Mylisz selektywność herbicydu ze zróżnicowaną wrażliwością roślin na
substancję czynną. Roundap jest herbicydem nieselektywnym tzn działajacym na
wszystkie rośliny. Inaczej, nie ma roślin odpornych na jego działanie.


>
> Chyba troszkę przeczysz sobie - prawidłowo wykonywny w odp. terminie
> czyli inny termin dla komosy a inny dla mniszka ...to juz dwa terminy ...
>

Myślę, że nie rozumiesz, że Roundup służy do tzw. orki chemicznej, czyli
zniszczenia przy pomocy jednego zabiegu wszystkich chwastów a w tym tych
szczególnie uciążliwych jak perz, mniszek... oraz zadarnienia.

> Można oczywiście poczekać aż wcześniejsze chwasty wyrosną do kolan -
> póxniejsze tez już będa w fazie min. 3 liści - i zlać wszystko końską
> dawką - przechodząc dwukrotnie ...o taki jednorazowy oprysk Ci chodziło?
>

Dawki są określone od 2 do 8 ltr/ha. Sztuka polega na tym, żeby
minimalną dawką osiągnać skutek ale to już inna historia. Nie tylko
chemicznie zwalcza się chwasty. Są też aspekty ekonomiczne walki z
chwastami. Kogo dziś stać na kilkakrotne opryski przeciw chwastom?
Ja...cki

witch...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 10, 2002, 1:24:53 PM12/10/02
to
>    Mylisz selektywność herbicydu ze zróżnicowaną wrażliwością roślin na
> substancję czynną. Roundap jest herbicydem nieselektywnym tzn działajacym na
> wszystkie rośliny. Inaczej, nie ma roślin odpornych na jego działanie.

Zgadza się ...Roundap nie jest selektywny - nigdzie tak nie napisałem
Chodziło mi właśnie o to że rózna jest wrażliwość roslin na jego dawki.

Natomast dalej uważam że mocno zarośnięta chwastami działka nie zostanie
odchwaszczona chemicznie przy jednym oprysku ( z zachowaniem stężeń wg
instrukcji)

Dirko

unread,
Dec 10, 2002, 2:13:45 PM12/10/02
to
W wiadomości news:5887.000002...@newsgate.onet.pl Użytkownik
<witch...@poczta.onet.pl> napisał(a):

>> Mylisz selektywność herbicydu ze zróżnicowaną wrażliwością roślin na
>> substancję czynną. Roundap jest herbicydem nieselektywnym tzn
>> działajacym na wszystkie rośliny. Inaczej, nie ma roślin odpornych na
>> jego działanie.
>
> Zgadza się ...Roundap nie jest selektywny - nigdzie tak nie napisałem
> Chodziło mi właśnie o to że rózna jest wrażliwość roslin na jego dawki.
>
"Ano działa selektywnie" to cytat z Twojego postu. Chcesz udowodnić, że
nieselektywny herbicyd działa selektywnie???

> Natomast dalej uważam że mocno zarośnięta chwastami działka nie
> zostanie odchwaszczona chemicznie przy jednym oprysku
> ( z zachowaniem stężeń wg > instrukcji)

Myślę, że należy próbować i nie zrażać się jak zostanie kilka drzew.:-)
Ja...cki


Too old...

unread,
Dec 10, 2002, 7:05:38 PM12/10/02
to

Użytkownik "Michal Misiurewicz" <mmisiu...@indy.rr.com> napisał w
wiadomości news:xhpJ9.90013$%p6.97...@twister.neo.rr.com...

> "Dirko" <dirko_...@wp.pl> wrote in message
news:at53b6$j68$1...@news.tpi.pl...
> >
> > Hejka. Bo dobry Bóg już zrobił co mógł, teraz trzeba zawołać
fachowca.
> > Najlepiej amerykańskiego;-). Komercję czuję w powietrzu. Nie wydaje Ci
się
> > Michale?
>
> Alez oczywiscie.
>
> > PS. Co z zadymką i mrozem w Indianie (Indianinie, Indiana Johnsie)?:)
>
> Zadymka przeszla, mroz ciagle trzyma. Dzis ma byc powyzej zera
(Celsjusza),
> ale choc juz poludnie, ciagle -1.

NA pocieszenie Wam napiszę,że dziś ogłosili że w jakiejś wiosce syberyjskiej
się ociepliło.Jest tam tylko minus 36 stopni ,a jeszcze kilka dni temu
podobno zmierzono temperaturę i było minus 71 stopni.

--
kochany J.Krzysztof Chiliński jk...@pnet.pl
Serwis "muszlowcowy" http://republika.pl/jkch1
O rekinach http://republika.pl/jkch2
Praca : jk...@interia.pl - http://www.tymofarm.pl/

witch...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 11, 2002, 2:29:39 AM12/11/02
to

>    "Ano działa selektywnie" to cytat z Twojego postu. Chcesz udowodnić, że
> nieselektywny herbicyd działa selektywnie???
>

OK. chodziło mi o małą lub znikomą wrażliwość pewnych roślin na niewielkie
stężenia Roundapu.

> > Natomast dalej uważam że mocno zarośnięta chwastami działka nie
> > zostanie  odchwaszczona chemicznie przy jednym oprysku
> >  ( z zachowaniem stężeń wg > instrukcji)
>
>    Myślę, że należy próbować i nie zrażać się jak zostanie kilka drzew.:-)
>                    Ja...cki


Z moich prób wynika ze zwykle zostaja osty ( podobno ich korzenie mogą sięgać
na głębokość 2 m ) i inne głębokokorzeniące się .

Tadeusz Smal

unread,
Dec 11, 2002, 4:51:26 PM12/11/02
to

----- Original Message -----
From: "Too old..." <jk...@pnet.pl>
To>
> NA pocieszenie Wam napiszę,że dziś ogłosili że w jakiejś wiosce
syberyjskiej
> się ociepliło.Jest tam tylko minus 36 stopni ,a jeszcze kilka dni temu
> podobno zmierzono temperaturę i było minus 71 stopni.
>
> --
> kochany J.Krzysztof Chiliński jk...@pnet.pl
:)
a ile u nas bylo w tym sezonie zimowym najwiecej w minusach
?
z pozdrowieniami i usmiechami
_hehehe


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody

Jlanta Cembrzyńska

unread,
Dec 13, 2002, 8:16:46 AM12/13/02
to

Użytkownik "Ani@Sil" <ann...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:arsnbl$14q$1...@foka.acn.pl...
> Witam, wszystkich grupowiczów. Proszę poradźcie jak użyć randapu na mojej
> nowej działce,

Zastosowanie tego środka na działce mojego szwagra przez firmę ponoć
profesjonalną ususzyło mu drzewka owocowe. Więc radzę Ci - z dużą
ostrożnością.
Gabi
>


0 new messages