--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Dodać cukru?
Pozdrowienia,
Michał
--
Michał Misiurewicz
mmis...@math.iupui.edu
http://www.math.iupui.edu/~mmisiure
> [...] Proszę o poradę jak zmniejszyć kwasowość
> tego wina i ewentualnie jak usunąć drobny posmak drożdży.
Na piekarniczych robiles?
Nie zdarzylo mi sie, by domowe wino (zaprawiane drozdzami winnymi) mialo
posmak drozdzy.
Mysle, ze pomoze jego dobre sklarowanie. Mozna dodac lisci porzeczki czarnej
by garbniki stracily to co jeszcze sie nie stracilo.
Pozdrawiam,
Bpjea
To wyjdzie posłodzony kwas.Należy dodać sodki oczyszczanej, albo kredy.
Najpierw trzeba zrobić próbkę na litrze wina, aby wiedzieć ile dodać.
Pozdrawiam.mirzan
Niezastąpione porady znajdziesz w:
Jan Cieślak, Domowy wyrób win, Oficyna wydawnicza WATRA. str.92
cyt.:
"Odkwaszanie wina
Jeżeli nasz moszcz jest zbyt kwaśny, to zgodnie z zasadami rozcieńczamy
go wodą lub innym moszczem uzyskując pożądaną kwasowość. Ale co zrobić
gdy nasze wino jest zbyt kwaśne? Wina nie należy rozcieńczać wodą i
dlatego możemy zastosować węglan wapnia CaCO3 (kredę). Aby zredukować
zawartość kwasów o 1 g należy dodać 0,35 g węglanu wapnia. Jeżeli chcemy
zmniejszyć ilość kwasów np. o 3 g w litrze to: 3 x 0,35 = 1,05, czyli
dodajemy 1,05g CaCO3 na każdy litr moszczu lub wina. Należy pamiętać, że
kwas można redukować tylko w niewielkim stopniu. Przekroczenia granicy
1,5 g kredy / l może pogorszyć smak wina. Najlepszym sposobem
odkwaszania jest kupażowanie z innym mniej kwaśnym winem (jabłkowe,
gruszkowe, czarny bez itp.) w takiej sytuacji należy jednak próbę
wykonywać na małej ilości by ustalić najlepsze proporcje i od razu nie
popsuć całego wina. Inny sposób redukcji kwasów to fermentacja
jabłkowo-mlekowa, która w okresie dofermentowania win gronowych i nie
tylko, poprzez zamianę kwasu jabłkowego na łagodniejszy mlekowy w pewnym
stopniu redukuje wyczuwalną kwasowość. Jest to skuteczna metoda
występująca naturalnie i wykorzystywana przez producentów . Jej wadą
jest to, że w przypadku braku kontroli może być źródłem powstawania octu
(z wyjątkiem win wytrawnych). Wypada jednak jej działanie brać pod uwagę
przy projektowaniu trunków i ewentualnie, w przypadku niskiej kwasowości
moszczu, na podstawie smaku określić moment siarkowania przerywającego
działanie bakterii mlekowych. Jeszcze trudniejsze do kontroli jest
odkwaszanie powodowane wytrącaniem kamienia winnego poprzez celowe
obniżanie lub niekontrolowany spadek temperatury w piwnicach.
Najprostszą metodą neutralizacji kwaśnego smaku jest słodzenie wina.
Metoda ta jednak zmienia smak na tyle, że mimo swej prostoty nie jest
zbyt często stosowana . Należy się również, w tym przypadku, liczyć z
możliwością wystąpienia wtórnej fermentacji. Złagodzenie kwaśnego smaku
możemy także uzyskać poprzez wzmocnienie wina (patrz alkoholizacja).
Próbę smakową należy przeprowadzić na małej próbce stopniowo zwiększając
moc każdorazowo o 1%."
Ze swojej strony dodam, ze prawdopodobnie jak piszesz zrobiłeś z
winogron a nie z moszczu i zbyt późno zlałeś.
Mozliwe jest też, że butla była niezbyt czysta, swoją drogą czy
próbowałeś go przelać parę razy.
pozdr. Jerzy
Po prosty krajowe winogrona mają za dużo kwasu, a za mało cukru.
Butla niezbyt czysta nie spowoduje podwyższonej kwasowości. Aby się wino
zaoctowało, musi być dostęp powietrza.
Zapach drożdzy piekarniczych zaniknie po dłuższym czasie.Zaoctowanego wina
nie naprawi się.
Pozdrawiam.Mirzan
> Witam wszystkich.
> Zrobiłem wino z winogron i okazało się po pierwszej dekantacji i staniu przez
> kilka tygodni, że jest zbyt kwaśne. Proszę o poradę jak zmniejszyć kwasowość
...
Jesli to nie ocet, a kwas z owoców, spróbuj w małej ilości
(sugerowałbym 5-litrowego PET-a po wodzie mineral.) lekko czymś
dosłodzić - sokiem owocowym, cukrem, ... i niech postoi z miesiąc.
Mało roboty, a może pomóc.
Raczej szkoda wysiłku - arcydzieła z tego nie bedzie.
Ale, ale, ... W hipermarketach pojawiły sie interesujące maszynki
do destylacji. Nie wolno, no ale jako ograniczony eksperyment naukowy?
pozdro
--
A S
Dziękuję za te informacje. Muszę je przetrawić na spokojnie. teraz tylko
powiem, że wino robiłem z moszczu, ale z kwaśnych winogron, bo u mnie lato i
jesień (zwłaszcza jesień) nie były zbyt słoneczne, a raczej deszczowe i
pochmurne. Być może to i te wszystkie czynniki złożyły się na końcowy smak.
Ktoś wyżej sugerował, że robilem wino na drożdżach piekarskim. Otóż nie użyłem
do fermentacji drożdży Malaga. Faktem jest, że dopiero po paru dniach
przebywania samego moszczu w gąsiorze, kiedy liczyłem na rozpoczęcie naturalnej
fermentacji. Ponieważ ta się nie zaczxęła, to zatrudniłem drożdże.
Wracając do samej kwasowości to chyba zastosuję kredę do związania kwasów.
Pozdrawiam wszystkich Winiarzy i winiarzy
Wł. Jagielski
Może być dolomit - wino nie może na tym długo stać - siarkowodór popsuje
efekt odkwaszenia.
Radzę, jeżeli po za kwaśnością smak i bukiet jest dobry - kupić winogron
w sklepie i nastawić wino z moszczu słodkiego. Inne - dobre rozwiązanie,
jeżeli ilość nastawu nie przekracza 30 litrów podnieść ilość alkoholu
poprzez dodanie cukru i przeznaczenia na wino do uzytku kulinarnego (dodatek
do mięs smażonych, pieczonych i wszędzie tam, gdzie receptury przewidują
takie rozwiązanie). Co więcej - można podzielić to co jest i częśc zostawić
w balonie zatkanym tylko watą - alkohol utleni się do kwasu octowego i
będzie dobry ocet winny - do sałatek i innych potraw...
Jeśli nie masz kredy pod reką, możesz użyć skorupki jajek,
umyte, wyprzażone na wszelki wypadek, bez błonki w środku.
Pozdrawiam.mirzan
W jaki sposób cukier ma podnieść zawartość alkoholu, po zakpończeniu
fermentacji?Przez dosypanie cukru, podniesie się zawartość cukru.
Powtórna fermenracja nie nastąpi z powodu zawartości alkoholu.Wyjdzie
posłodzony kwas.Albo odkwaszenie, albo pozostawienie na kilka lat, aby
nastąpił samoistny proces zamiany kwasów na związki aromatyczne.
Pozdrawiam.Mirzan
Nikt nie pisał, ze fermentacja się skończyła bo wino osiągnęło 16%... :-)
Bo w takikm przypadku nie potrzeba dosładzać, a ocet i tak się zrobi...
> Jesli to nie ocet, a kwas z owoców, spróbuj w małej ilości
> (sugerowałbym 5-litrowego PET-a po wodzie mineral.) lekko czymś
> dosłodzić - sokiem owocowym, cukrem, ... i niech postoi z miesiąc.
> Mało roboty, a może pomóc.
Jeśli wino jest młodziutkie tzn. dopiero co skończyło pierwszą
fermentację i niskiej mocy < 11* to lepiej jest zrobić jak mówisz, ale
dodatkowo nalezy zaszczepić szlachetnymi drożdżami i poddać ponownej
fermentacji.
> Raczej szkoda wysiłku - arcydzieła z tego nie bedzie.
> Ale, ale, ... W hipermarketach pojawiły sie interesujące maszynki
> do destylacji. Nie wolno, no ale jako ograniczony eksperyment naukowy?
A z czego wynika, że nie wolno?
Poprawili już ustawę? Czegoś nie wiem?
pozdr. Jerzy
bo winko i błonka, to nie idzie w parze:)
moon
Idzie, idzie. Jak jest dobre winko, to i błonka łatwiej idzie.
Można dolać spirtu.
>
>> Raczej szkoda wysiłku - arcydzieła z tego nie bedzie.
>> Ale, ale, ... W hipermarketach pojawiły sie interesujące maszynki
>> do destylacji. Nie wolno, no ale jako ograniczony eksperyment naukowy?
>
>
> A z czego wynika, że nie wolno?
> Poprawili już ustawę? Czegoś nie wiem?
> pozdr. Jerzy
Niby wolno, ale amator nie przetrzyma procedury administarcyjnej.
Swieża, (dość płytka) dyskusja jest tutaj:
http://www.bimber.info/forum/viewtopic.php?t=980&highlight=prawo
pozdro
--
A S
Po co pytać kogoś o zgodę.Jak potrzeba to, to trzeba zrobić.
Jak na drodze napisane 80, a samochód lubi 110, to wystarczy jechać 120.
Utleni sie, jesli bedzie enzym dostarczany przez bakterie octowe
(czyli jesli beda muszki octówki). No i stezenie alkoholu musi
byc male - kilka % max.
To chore - robić wino by dostać ocet ... Dyskretnie przepedzic.
pozdro
--
A S
Są octy, których ceny bywają olbrzymie, produkcja octów balsamicznych
trwa czasem ponad 10 lat.
Lepiej przedestylować nieudane wino.Pędzenie samogonu obniża zużycie
alkoholu.Nie każdego można poczęstować, bo się może przyzwyczaić od jednego
razu, a jak wyjdzie bardzo dobry, to szkoda wypić, przyjemnie popatrzeć.
Ale sa tez alkohole, których produkcja trwa kilkadziesiat lat.
Nasza cywilizacja duzo bardziej ceni wóde niż ocet. I ma racje :-)
> Lepiej przedestylować nieudane wino.Pędzenie samogonu obniża zużycie
> alkoholu.Nie każdego można poczęstować, bo się może przyzwyczaić od jednego
> razu, a jak wyjdzie bardzo dobry, to szkoda wypić, przyjemnie popatrzeć.
> Pozdrawiam.Mirzan
>
O wlasnie! Kochamy bimber! Niejasna sytuacja wokół bimbrownictwa w
Polsce szkodzi cywilizacji. Już wykazuje, dlaczego jestesmy wybrańcami
- nie jestesmy tak popędliwi jak Rosjanie - wóda ma szanse postać
- mamy surowce i przyprawy znacznie bogatsze niz Skandynawowie,
- nie mamy tak pedalskiego smaku jak Zachód,
- nie jestesmy tandeciarzami jak Amerykanie,
- nie jestesmy pedantami jak ludy germańskie,
- jesteśmy narodem majsterkowiczów - pomajstrowalibysmy przy bimbrowni.
- mamy duze potrzeby i duże mozliwosci ;-)
Tu szybko ulęgłyby sie arcydzieła sztuki bimbrowniczej. Dobrzy są też na
antypodach, ale im wolno.
Jakby ktoś szukał - strony wolnych bimbrowników:
Ale nasze nie gorsze!
--
A S
Nawet nie zaglądając powiem głośno, czym innym jest przepędzenie 50l
kwaśnego wina a czym innym sporządzenie zacieru a potem sprzedawanie
uzyskanego produktu.
pozdr. Jerzy
Korbolarz jesteś a nie winiarz parchu sqrwiały.
Z punktu widzenia prawa niestety jest dokladnie tym samym.
pozdro
--
A S
Mam wrażenie,ze cały czas jest mowa o produkcji w wymiarze zabawy,
takie hobby dla łakomczuchów. Zakładanie fabryki to inna bajka.
Nie.
pozdr. Jerzy
>
> Nie.
> pozdr. Jerzy
>
Prowokator ;-)
http://www.money.pl/archiwum/gospodraka/artykul/samogon;legalny;papieros;nie,87,0,152663.html
pozdro
--
A S
Trzeba się liczyć z tym,że Polak potrafi i wyda zarządenie,które mówi,
że mogą zrobić alohol, jeśli przywieziesz najmniej 10 ton jabłek.Bo przy
mniejszej ilosci nie da się uruchomić linii produkcyjnej.