dziwi mnie to, bo kiedys urosla mi sliczna, ogromna bazylia, ktora zarosla
cala polowke okna. a pozniej z jej nasionek dochowalam sie nowego
pokolenia. i rosla jak glupia, jak chwast jakis! a teraz wybrzydza.... i
nie wiem co robic. pomocy.
pat
--
vege.pl http://www.vege.pl
PuszKKKa http://puszkkka.spinacz.pl
SPINACZ http://www.spinacz.pl/
> mam bazylie
> i mam problem z nia zwiazany :)
> chodzi o to ze ma slabe lodygi, ktore zamiast rosnac sztywno do gory,
> "ploza" mi sie! znaczy opieraja sie o krawedz doniczki a pozniej lekko
> zwisaja, tylko mlodsze fragmenty rosna do gory.
> niedawno odwiedzialam kolezanke, ma ten sam problem. co robimy nie tak?
Wygląda na brak słońca.
> dziwi mnie to, bo kiedys urosla mi sliczna, ogromna bazylia, ktora zarosla
> cala polowke okna. a pozniej z jej nasionek dochowalam sie nowego
> pokolenia. i rosla jak glupia, jak chwast jakis! a teraz wybrzydza.... i
> nie wiem co robic. pomocy.
Postawić na słonecznym oknie i trzymać je otwarte, a najlepiej postawic na
zewnętrznym parapecie :-)
Krycha&Co(ty)
heh, sprobuje. w zimie miala na pewno za malo slonca. a teraz? trzymalam z
daleka od okna bo w sloneczne dni tak tam dopieka ze nikomu bym nie
zyczyla.... ale w takim razie bede musiala stawiac naoknie i zestawiac w
razie zagrozenia slonecznego ;)
dzieki, mam nadzieje ze poskutkuje.
> Krystyna Chiger wrote:
> > Wygląda na brak słońca.
> > Postawić na słonecznym oknie i trzymać je otwarte, a najlepiej postawic
na
> > zewnętrznym parapecie :-)
>
trzymalam z
> daleka od okna bo w sloneczne dni tak tam dopieka ze nikomu bym nie
> zyczyla....
Bazylia jest rośliną klimatu ciepłego. Jej nasiona do wykiełkowania
potrzebują 25 stopni C i więcej (w niższej zgniją). Jest także jedyną
rośliną (jaką znam) wymagającą podlewania w samo południe - w przeciwnym
razie zaczyna chorować na "czarną nóżkę". Także jest wiele odmian -
kultywarów.
Pozdrawiam, Jan
http://members.chello.pl/j.ciecinski
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody
no to juz wiem czemu zima strajkowala i nie chciala kielkowac wydajniej...
> Jest także jedyną
> rośliną (jaką znam) wymagającą podlewania w samo południe - w przeciwnym
> razie zaczyna chorować na "czarną nóżkę".
po pierwsze: co to jest "czarna nozka"? jesli dol bazylii mi "drewnieje" to
jest wlasnie to?
no i po drugie: w poludnie? czy trzeba wtedy zestawic do cienia? jakos
troche sie tego obawiam :)
"Czarna nóżka" czyli zgorzel siewek - choroba grzybowa. Objawy - łodyżki na
poziomie gleby lub nieco powyżej gniją, czerwienieją, brązowieją i czernieją
, marszczą się, zwężają i najczęściej przewracają załamując się w przewężony
m miejscu, a następnie giną.
> no i po drugie: w poludnie? czy trzeba wtedy zestawic do cienia? jakos
> troche sie tego obawiam :)
>
Bazylię należy podlewać w samo połunie, gdy słońce stoi w zenicie i w odróżn
ieniu od innych roślin nie szkodzi jej to a przeciwnie - pomaga. Nie trzeba
zestawiać do cienia -ja testowałem na grządce, w namiocie foliowym.
ps. nasionka mialem wysiane w skrzynce
pare dni temu przepikowalem je do malych doniczek
Trudno stawiać diagnozę na odległość, ale podejrzewam, że to skutek za
niskich temperatur. Nie pamiętam, gdzie mieszkasz, ale ostatnio nie było w
całej Polsce ciepło.
> jak bys radzil je pedzic
> w glebie w tunelach
> czy w doniczkach w tym okienku
> ps. nasionka mialem wysiane w skrzynce
> pare dni temu przepikowalem je do malych doniczek
>
Jak już masz je w doniczkach, to w oknie inspektowym.
Pozdrawiam, Jan
http://members.chello.pl/j.ciecinski
> > ja tez mam klopoty z bazylia
> > tzn wzeszla mi
> > podrosla na 1 cm i od 3 tygodni stoi w miejscu
> > :(
> > uprawiam ja w tzw oknie inspektowym
>
> Trudno stawiać diagnozę na odległość, ale podejrzewam, że to skutek za
> niskich temperatur. Nie pamiętam, gdzie mieszkasz, ale ostatnio nie było w
> całej Polsce ciepło.
>
mam tez pytanie o oregano
pieknie i bez zadnych problemow rosnie mi w gruncie
po przycieciu szybko odrasta itd
ale na "niuch" inaczej pachnie niz te kupowane
tamte jest bardziej "slodkie"
a moje bardziej sianem zalatuje
:(
moje po wysuszeniu (w cieniu) - tamte zielone
tamte takie szaro-brunatne
:)
czy te "roznice" w zapachu wynikaja
z ilosci slonca ( mieszkam w okolicach Poznania)
technologii suszenia
odmiany
?
z pozdrowieniami i usmiechami
_hehehe
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody
> (...)
> mam tez pytanie o oregano
> pieknie i bez zadnych problemow rosnie mi w gruncie
> po przycieciu szybko odrasta itd
> ale na "niuch" inaczej pachnie niz te kupowane
> tamte jest bardziej "slodkie"
> a moje bardziej sianem zalatuje
> :(
> moje po wysuszeniu (w cieniu) - tamte zielone
> tamte takie szaro-brunatne
> :)
Moja porada będzie bardziej kulinarna niż ogrodnicza :-)
Nie warto suszyć własnych ziół, najczęściej nie dorównamy
profesjonalnym suszarniom. Sieję swoje, żeby mieć świeże,
a suszone zwyczajnie kupuję.
Krycha&Co(ty)
Janie, Ty tak poważnie?
--
:-) http://ogrod.to.jest.to
Janie, ostatnio na Mazurach były upały i susze (Mazury ...a to Polska
właśnie).
Marzyłem o deszczu i chłodzie. Dopiero teraz zaczęło padać i ochłodziło się
--
:-) http://ogrod.to.jest.to
nie zgadzam sie z tym
od lat susze ziola i moje jesli nie sa lepsze
to nie sa napewno gorsze od tych torebkowych
(majac porownanie te kupne najczesciej mi nie smakuja)
a dwa
jesli chodzi o ziola zerwane i wyszuszone przeze mnie
to znam warunki w jakich wzrastaly te ziolka
czego ty kupujac mozesz tylko domniewac
:)
oczywiscie wiele ziol najlepiej smakuje swiezo zerwane
te ziola najczesciej trafiala do domu w doniczkach
(wykopuje je wraz ziemia z grzadek)
:)
Masz rację, tylko napisz, o jakich ziołach mówisz?
Z pewnością nie tych południowych?
;-)
--
Pozdr. Jerzy Nowak
Wawa
"Don't be fooled. If something sounds too good to be true, it probably
is."
> > nie zgadzam sie z tym
> > od lat susze ziola i moje jesli nie sa lepsze
> > to nie sa napewno gorsze od tych torebkowych
> > (majac porownanie te kupne najczesciej mi nie smakuja)
>
> Masz rację, tylko napisz, o jakich ziołach mówisz?
> Z pewnością nie tych południowych?
> ;-)
> --
> Pozdr. Jerzy Nowak
:)
dopiero w tym roku zaczalem uprawiac ten swoj kawalek ogrodu
a co za tym idzie
piszac powyzej o suszeniu ziol
mialem na mysli nasze krajowe pozyskiwane w naturze
miete
lipe
rumianek
macierzanke
dziurawiec
Ale może Jerzy pytał w jakiej części działki masz swoje zioła ? Jak na
południu ,to południowe są i basta .
--
----------------------------------------------------
J.Krzysztof Chiliński - Serwis "muszlowcowy" Milanówek
jk...@pnet.pl jk...@poczta.onet.pl http://republika.pl/jkch1
jk...@poczta.onet.pl http://republika.pl/jkch2 - O rekinach
Praca : jk...@interia.pl - http://www.tymofarm.pl/
> > >
> > > Masz rację, tylko napisz, o jakich ziołach mówisz?
> > > Z pewnością nie tych południowych?
> > > ;-)
> > > --
> > > Pozdr. Jerzy Nowak
> > :)
> > dopiero w tym roku zaczalem uprawiac ten swoj kawalek ogrodu
> > a co za tym idzie
> > piszac powyzej o suszeniu ziol
> > mialem na mysli nasze krajowe pozyskiwane w naturze
>
> Ale może Jerzy pytał w jakiej części działki masz swoje zioła ? Jak na
> południu ,to południowe są i basta .
>
hehe
bede musial zapamietac ten tok myslenia
:)
niestety jako poznaniak pragmatycznie
wiekszosc ziol posialem/posadzilem kolo studni
(to u mnie najdalsza polnoc ale za to blisko do wody)
ale rowniez kolo grilla w centrum ogrodu ale pod reka
mam przyprawowe: lubczyk,czaber, pietruszke
:)
na poludniu beda maliny/jezyny oraz winnica
:)
z pozdrowieniami i usmiechami
_hehehe
ps. dalie pieknie odbily od ziemi
Cieszę się .
Ptaszyska spokojnie stoją na półce ;-))
> dopiero w tym roku zaczalem uprawiac ten swoj kawalek ogrodu
> a co za tym idzie
> piszac powyzej o suszeniu ziol
> mialem na mysli nasze krajowe pozyskiwane w naturze
> miete
> lipe
> rumianek
> macierzanke
> dziurawiec
> :)
Tytułowa bazylia (suszona) zdecydowanie jest lepsza niż moja
własna. Oczywiście najlepsza jest świeża :-) Miętę mam tylko
swoją, więc nie mam porównania. Tymianek i majeranek też
lepsze własne świeże, suszone - importu :-(
Krycha&Co(ty)
moja bazylia swietnie wyszla na twoich poradach - slicznie teraz wyglada,
ma ladne, intensywnie zielone liscie no i mierzy dwa razy tyle ile
wczesniej :)
jednak eksperyment z niezestawianiem jej z okna nie do konca sie powiodl.
na lisciach zrobily sie jej takie specyficzne kropki - pod swiatlo
wygladaja jak przezroczyzte malenkie dziurki, kiedy nie patrzy sie pod
swiatlo wygladaja jak kremowe malenskie pecherzyki.
sadze ze to od slonca, ale chce sie upewnic. krpki te pojawily sie po kilku
dniach takich upalow jak dzisiejszy, kiedy temperatura siegala 30 stopni a
czasem i wyzej. dzieki podlewaniu bazylia swietnie zniosla upal, nie
oklapla, nic jej sie nie stalo opricz wlasnie tych kropek.
czym wiec moga byc spowodowane te kropki? jednak sloncem czy mozliwe sa tez
inne przyczyny?
pozdr.
Olejek ten > nadaje roślinie charakterystyczny aromat, a składa się głównie
z
> metylchawikolu, zawiera też linalol i cyneol
O rany! I ja to żrę????? Jakis metylchawikol?????????? linalol?????
cyneol???????
Od dzisiaj wprowadzam całkowity zakaz podawania mi bazylii.
Pozdrawiam
Janusz (wystraszony)
o la la! to ja sie tu boje, ze mi sie bazylia od slonca pochorowala albo,
co gorsze, czyms zarazila, a tu sie okazuje ze ze mnie rewelacyjny ogrodnik
;)
dziekuje przeogromnie!
i pozdr. :)))))))))
Hmm.A ja wiem gdzie rośnie krzaczek maryśki .Całkiem nie wystraszony.Ale nie
powiem.
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody
Eee tam nie ma sie co bac, w 'zwyklych' pomidorach jest pewnie wiecej
roznego swinstwa, ze o E roznistych chocby w musztardzie nie wspomne :).
Ja tam wole nie wiedziec co jem, przynajmniej nie psuje sobie nastroju :)
Anka
---
"Czas geologiczny jest generatorem rzeczy nieprawdopodobnych, tylko rzeczy
niemozliwe nie zdarzaja sie nigdy"
---
---
Super promocyjna oferta dla mieszkancow Krakowa
http://www.promocja.kki.pl/radio.html
---