--
Pozdrowienia,
Teos
www.foto.netjan.info
www.teos.modelarstwo.org.pl
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody
Pozdrawiam
Tomek
Zależy czy samopylna. Bo może pięknie kwitnąć i jeżeli nie ma w pobliżu
innych kwitnących wiśni oblatywanych przez pszczoły nie będzie owoców. Wtedy
warto wybrać jeden z konarów na przewodnik, część wyciąć, a na tych
grubszych bocznych zaszczepić dwie-trzy odmiany kwitnące w tym samym czasie
i na dodatek będące dla siebie zapylaczami... Wtedy na jednym drzewie będzie
kilka odmian o różnych smakach i wyglądzie.
Zostaw jeden przewodnik (ten lewy na foto ) , podwiąż go do kołka
do pionu , resztę wytnij . Na zostawionym przewodniku podkrzesaj
czyli obetnij na obrączkę wszystkie gałęzie poniżej połowy
wysokości .
Wszystkie rany natychmiast zamaluj funabenem .
Zanim nie osiągnie jakieś 1,5 m wysokości tak przycinaj , by
utworzyć 1 - 2 piętra bocznych równo wokół rozłożonych konarów ,
to może potrwać do przyszłego roku lub dłużej , ale zabawa warta
zachodu jeśli się to lubi :-)
(i pamiętaj : to nie geometria - nie musi być idealnie ;-)
Lub : skombinuj sobie w czerwcu-lipcu-sierpniu zrazy dobrej odmiany .
Do okulizacji oczkiem wybierz oczko z liściem , wiśnię
zetnij zostawiając parę liści po czym zaokulizuj tym oczkiem (lub dwoma)
jakieś 5-15 cm nad gruntem .
Do szczepienia innymi metodami to inna pora (wczesna wiona , nawet zima)
Lub : wykop , kup sobie inną i posadź .
--
pozdrawiam :-) piotrh
Marek
Użytkownik "Teos" <t_jan...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1623888125.2...@poczta.onet.pl...
> Można zaszczepić...
>
Hejka. Mareczku, :-) a nie zetknąłeś się niebożątko w sieci z zasadą
cięcia postów (pozostawia się tylko fragment, którego dotyczy odpowiedź) i
odpowiadania pod spodem cytowanego tekstu?
Pozdrawiam penislawistycznie Ja...cki
> Rosnie sobie na nim wisnia samosiejka:
> Czy warto ją zostawić, czy też lepiej wyrzucić a zmiast niej zasadzic
> drzewko ze szkółki ?
A może tak: kup dwie różne odmiany wiśni i posadź je po obu stronach
wiśienki krzaczastej. Jak podrosną i zaczną owocować to wtedy zdecydujesz,
które wywalić, a do tego czasu będziesz miał zupę wiśniową za darmo.
Życzę smacznego, Jacek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
W liście datowanym 12 maja 2006 (10:38:52) można przeczytać:
> 2. zaszczepic na niej dobra odmiane (zdecywanie lepsze rozwiazanie). Na
> wisni samosiejce bardzo fajnie udaje sie rowniez zaszczepienie czeresni
To by mnie bardzo interesowało, zna ktoś jakieś dobre żródło
informacji na ten temat (link, ksiązka itp.) ???
W liście datowanym 12 maja 2006 (12:57:30) można przeczytać:
> Zależy czy samopylna. Bo może pięknie kwitnąć i jeżeli nie ma w pobliżu
> innych kwitnących wiśni oblatywanych przez pszczoły nie będzie owoców.
Są w pobliżu kwitnące i owocujące wisnie.
W liście datowanym 12 maja 2006 (13:43:29) można przeczytać:
> Zostaw jeden przewodnik (ten lewy na foto ) , podwiąż go do kołka
> do pionu , resztę wytnij .
A można podzielić na dwa drzewka - wykopać, rozdzielić i wkopać ??
> Na zostawionym przewodniku podkrzesaj
> czyli obetnij na obrączkę wszystkie gałęzie poniżej połowy
> wysokości .
Co to znaczy "na obrączkę"
> Wszystkie rany natychmiast zamaluj funabenem .
> Zanim nie osiągnie jakieś 1,5 m wysokości tak przycinaj , by
> utworzyć 1 - 2 piętra bocznych równo wokół rozłożonych konarów ,
> to może potrwać do przyszłego roku lub dłużej , ale zabawa warta
> zachodu jeśli się to lubi :-)
> (i pamiętaj : to nie geometria - nie musi być idealnie ;-)
> Lub : skombinuj sobie w czerwcu-lipcu-sierpniu zrazy dobrej odmiany .
Skąd skombinować takie zrazy, gdzie to można kupić w Poznaniu lub
okolicach ???
> Lub : wykop , kup sobie inną i posadź .
To jest ostateczność, chcę się trochę pobawić :-))
Na działce mam naście owocująch drzewek w tym 2 wiśnie, ta samosiejka
to prwdopodobnie z pestki od nich.
--
Pozdrowienia,
Teos
www.teos.netjan.info
> To by mnie bardzo interesowało, zna ktoś jakieś dobre żródło
> informacji na ten temat (link, ksiązka itp.) ???
> A można podzielić na dwa drzewka - wykopać, rozdzielić i wkopać ??
> Skąd skombinować takie zrazy, gdzie to można kupić w Poznaniu lub
> okolicach ???
Miły Teosiu, w szkółce wiśnia dobrej jakości kosztuje 8 zł, a książka
pt. Szczepienie drzew i krzewów owocowych i ozdobnych, kosztuje 24,30.
Czy można dzielić wiśnię, pewnie można. Przed wojną dzielili zapałkę
na 4, możesz i Tu spróbować.
Gdzie są dobre zrazy w Poznaniu, ano moim zdaniem niezłe są w Restauracji
Batory, tyle, że droższe od drzewka, książki i zupy wiśniowej ;-)
Pozdrawiam, Jacek
P.S. Wątek mnie zainteresował, bo lubię nalewkę na wiśniach: 2 kg wiśni,
2 litry spirytusu 70%, ćwiartka syropu z cukru, ćwiartka spirytusu 95%.
Musi postać :-(
> Miły Teosiu, w szkółce wiśnia dobrej jakości kosztuje 8 zł, a książka
> pt. Szczepienie drzew i krzewów owocowych i ozdobnych, kosztuje 24,30.
Miły Jacku - to nie jest kwestia kasy tylko chęci poznawczej. (Wolę
jak się mnie odmienia Teosie ;-))
> Gdzie są dobre zrazy w Poznaniu, ano moim zdaniem niezłe są w Restauracji
> Batory, tyle, że droższe od drzewka, książki i zupy wiśniowej ;-)
A i tak lepsze robi moja żona :-))
> P.S. Wątek mnie zainteresował, bo lubię nalewkę na wiśniach: 2 kg wiśni,
> 2 litry spirytusu 70%, ćwiartka syropu z cukru, ćwiartka spirytusu 95%.
> Musi postać :-(
Dzięki za przepis, uwielbiam wisnie w spirytusie - zwłaszcza do lodów
:-)))
--
Pozdrowienia,
Teos
www.foto.netjan.info
> A można podzielić na dwa drzewka - wykopać, rozdzielić i wkopać ??
>
Jeżeli to jednaroślina to nie ; ma na pewno wspólny odcinek pnia
z korzeniami i przełupać wzdłuż można ale rana będzie ogromna ,
oba drzewka uschną , Lepiej zrobić z niej pojedyncze drzewo czyli
wyciąć resztę zostawiając 1 przewodnik lub całkiem zostawić krzaczek
z wieloma pieńkami (formę krzaczastą) ale bardzo trudno coś takiego
prowadzić by ładnie wyglądało .
> Co to znaczy "na obrączkę"
>
To znaczy bardzo krótko , przy samym pniu - zostaje takie zgrubienie
kory w miejscu wyrastania gałązki z pnia które potem tworzy tkankę
zabliźniającą (kallus) i całkiem zarasta miejsce cięcia .Po paru latach
nie ma blizny .
> Skąd skombinować takie zrazy, gdzie to można kupić w Poznaniu lub
> okolicach ???
>
Masz jeszcze trochę czasu ; możesz poszukać po znajomych ciekawych
odmian i z nich pobrać - uciąć sobie (za zgodą właściciela) gałązkę .
Powinien to być zeszłoroczny przyrost grubości 0,5-0,8 mm , oczko do
okulizacji to pączek (maciupki) w kącie łodyżki liściowej . Nie może
tam oprócz liścia nic wyrastać , żadnych kwiatów , owoców , tylko ten
pączek (na przyszły rok byłby z niego pęd następnego przyrostu) .
Sama metoda jest opisana w sieci w wielu miejscach , łatwo znajdziesz
pod hasłami "okulizacja" , "szczepienie" itd . Na grupie też linki
podawałem nawet , ale już nie pamiętam ich ;-)
> > Lub : wykop , kup sobie inną i posadź .
> To jest ostateczność, chcę się trochę pobawić :-))
>
> Na działce mam naście owocująch drzewek w tym 2 wiśnie, ta samosiejka
> to prwdopodobnie z pestki od nich.
>
Powodzenia :-)
Możesz pokombinować z paroma odmianami na jednym , dodać czereśnię itp :-)
Co do zrazów , to być może można je nabyć lub dostać w jakiejś okolicznej
szkółce , ale to są terminowe sprawy i trzeba trafić (w czas i w człowieka
;-)
--
pozdrawiam :-) piotrh
> Wolę jak się mnie odmienia Teosie ;-))
Przepraszam, myślałem, że masz na imię Teoś tak jak Leoś i nie używasz
znaków diakrytycznych, jak to czyni część internautów.
Teos to starożytne miasto w Karii, znany ośrodek kultu wina a ja nie
wpadłem na to, że również można mieć takie imię.
Teosie, mam nadzieję, że mi darujesz, Jacek
P.S. Z ciekawości sprawdziłem emotikony których używasz:
;-)) takiej nie znalazłem.
:-)) taka oznacza: mam podwójny podbródek.