OWD
Kurs podstaw nurkowania, jednak w odróżnieniu od większości kursów OWD
czy P1 oferowanych na naszym rynku, ten kurs obejmuje faktycznie
kompletne podstawy nurkowania. W programie dużo nacisku położone jest na
PRAKTYKĘ nurkowania, pływalność, trym, pozycję pod wodą, pływanie żabką
i manewry (żabka wsteczna, zwroty w miejscu), komunikację z partnerem,
świadomość otoczenia, realne przygotowanie do sytuacji awaryjnych itd.
Kurs uprawnia do nurkowania do 21m i daje faktyczne umiejętności by
samodzielnie planować i wykonywać takie nurkowania.
Jeśli zaś masz już uprawnienia nurkowe, jednak wcześniejsze szkolenie
nie dało Ci swobody poruszania się pod wodą, swobody operowania sprzętem
i swobodnego korzystania z szeregu technik nurkowych dostępnych dobrze
wyszkolonym nurkom, jeśli są sytuacje podwodne które napełniają Cię
lękiem, to zapraszam na warsztaty uzupełniające lub jeden z bardziej
zaawansowanych kursów.
Dzięki indywidualnemu tokowi nauczania, na każdym poziomie szkolenia
istnieje możliwość uzupełnienia podstawowych umiejętności. Nigdy nie
jest za wcześnie na porządne szkolenie! Im wcześniej nurek zaczyna
posługiwać się poprawnymi technikami nurkowymi, tym łatwiej mu
przychodzi nauka i nurkowanie a najwięcej problemów mają osoby które
przez bardzo długi czas utrwalały błędy wpojone przez niewłaściwe szkolenie.
Zapraszam na kursy i warsztaty:
AOWD
Uprawnienia do 30m. Planowanie bezdekompresyjnych nurkowań głębokich,
dalsze doskonalenie podstawowych umiejętności oraz zapoznanie się z
kilkoma różnymi rodzajami nurkowań (nurkowanie wrakowe, nawigacja
podwodna itp). Na kursie nurkowie ćwiczą podstawowe sytuacje ratownicze
i autoratownicze.
DEEP
Rozszerzenie uprawnień do 40m. Dalsze doskonalenie podstawowych
umiejętności, rozszerzenie ćwiczeń autoratowniczych, zapoznanie się w
praktyce i teorii z zagadnieniem narkozy azotowej;>
RESCUE
Trening sytuacji ratowniczych i autoratowniczych. Wszystkie ćwiczenia
wykonywane są na sprzęcie adekwatnym do poziomu wyszkolenia i w
realistycznych warunkach (np. ćwiczenia w toni wodnej a nie np.
wyciąganie nieprzytomnego przy linie opustowej jak to często na kursach
bywa). UWAGA! Kurs RESXCUE jest dość trudny dla osób ze słabymi
podstawami, dlatego polecam wcześniej zrobić AOWD lub inny kurs na
którym jest czas na doskonalenie tych umiejętności (lub odpowiednie
warsztaty). Mimo relatywnie trudnych ćwiczeń, polecam zrobić ten kurs,
gdyż daje on umiejętności radzenia sobie w poważnych sytuacjach
awaryjnych, sytuacjach które zdarzają się rzadko, ale jak już się
wydarzą stanowią poważne zagrożenie również dla nieprzygotowanego ratownika.
Basic EANx
Operacyjne i konserwatywne używanie nitroksów (mieszanin azotu i tlenu)
o zawartości tlenu do 40. Kurs jest okazją dla doszlifowania
podstawowych umiejętności bez rozszerzenia zakresu głębokości
nurkowania. Ponadto na kursie kursanci uczą się jak się zachować w
sytuacjach awaryjnych typowych dla nurkowania nitroksowego.
Adv EANx
Nurkowania z wykorzystaniem nitroksów i tlenu do akceleracji
dekompresji. Nurkowanie do 42m z krótką dekompresją i jednym stejdżem.
Ten kurs otwiera drogę do nurkowań technicznych. Choć pozornie ten kurs
niewiele powiększa głębokość w stosunku do DEEPa, to jednak otwiera
drogę do sensownego zwiedzania wielu wraków znajdujących się na
głębokości od 30 do czterdziestu kilku metrów dzięki temu, iż czas denny
na tym poziomie wyszkolenia może być o wiele dłuższy niż na poziomie
nurkowań bezdekompresyjnych.
Technical
Nurkowania do 51m głębokości z wykorzystaniem nitroksów i tlenu do
akceleracji dekompresji. Nurkowania z dwoma gazami dekompresyjnymi i
długą dekompresją. Dalsze rozszerzenie możliwości eksploracji przede
wszystkim poprzez umożliwienie dłuższego pobytu w ciekawych miejscach.
nTMX
Nurkowania do 60m z użyciem normoksycznych trymiksów otwierające drogę
do bardzo ciekawych Bałtyckich wraków takich jak Franken (acz nie cały),
Parowiec, T5, V315 i wiele innych.
Wreck
Nurkowania wrakowe. Poziom kursu dostosowany do potrzeb i aktualnych
uprawnień uczestników. Kurs obejmuje techniki penetracji wraków,
zapoznaje z technikami poręczowania, z technikami radzenia sobie z
sytuacjami awaryjnymi na wrakach, z wycinaniem się z linek i sieci, z
użyciem bojek sygnalizacyjnych itd.
Divemaster
Kurs pomocnika instruktora i przewodnika nurkowego. W ramach kursu DM
zapoznacie się z metodyką nauczania nurkowania (metodyką nauczania
prawdziwego nurkowania, a nie macdonaldowymi sztuczkami z
odfajkowywaniem czeklisty), z filmowaniem podwodnym, prowadzeniem nurków
w różnych nurkowaniach.
UWAGA! Warunkiem wstępnym dla divemastera jest posiadanie uprawnień Adv
EANx, Rescue i kursów ratowniczych (ratownika tlenowego) a warunkiem
zakończenia tego kursu jest prezentowanie tych umiejętności w jakości
demonstracyjnej.
Zapraszam chętnych do zrobienia kursu Divemastera w zamian z pracę w
bazie po kursie (szczegóły będziemy uzgadniać indywidualnie).
Widzę tu komentarze od moich konkurentów, kiepskich nurków i jeszcze
gorszych instruktorów, którzy ze swoich niedostatków czynią broń w
walce z konkurencją. Każdy kto uważa, że przepłynięcie 700m pod wodą
(trałowiec robiony z brzegu) ich przerasta, może przyjść na warsztaty
doskonalenia technik poruszania się pod wodą. Oczywiście powinien to
zrobić ZANIM zostanie instruktorem. Na kursach nie pływam z brzegu na
ten wrak, ale - tak dla przyjemności - owszem, byłem tam wielokrotnie.
Raz nawet poszedłem razem z kolegą który próbował znaleźć go na skuterze
... cóż, nie znalazł, a ja tak! No ale ja pływam żabką i techfinach, jak
ktoś się upiera na kraula i miękkie twincośtamy, to nie dziwne, że uważa
to za jakiś wyczyn wykraczający poza granice dopuszczalnego ryzyka;>
Cóż, NIE JEST to wyczyn. Nurkuję w jaskiniach na odległość o PONAD
KILOMETR WIĘKSZĄ niż odległość od brzegu do trałowca. Tam nie ma
możliwości wynurzyć się wcześniej. Czy ktoś powie, że 1750m penetracji
jaskini to niedopuszczalne ryzyko? Pewnie tak, ale czy warto się u kogoś
o tak ograniczonych horyzontach szkolić?
Tak więc niech anonimowe kulki czy szczurki sobie tutaj popiskują, a ja
zapraszam na kursy nurkowania, na których poziom szkolenia jest
dostosowany do potrzeb i aspiracji każdego kursanta! Kursy na których
nie odpuszczam podstaw, a jeśli ktoś jest zdolny i ma ochotę, to może
nauczyć się o wiele więcej niż programowe minimum. I umieć wyzwolić się
z arbitralnych ograniczeń narzucanych przez kiepskich instruktorów. Na
kursach ćwiczymy:
- dekompresje wykonywane w toni
- dekompresje wykonywane w ruchu
- planowanie dekompresji w locie
- skoki do wody wszystkimi trzema podstawowymi metodami (skok do przodu
na zawory, skok na proste nogi, przewrót w tył z burty)
i wiele wiele innych technik które budzą kontrowersje.
pozdrawiam
Paweł Poręba
0604 0604 28
787 397 361
http://www.nurkowanie.nekton.com.pl
Dodałbym tylko, żeby reklama była kompletna: "z narażeniem życia"
> Zapraszam na kursy nurkowania do Bazy Nurkowej Hel w Jastarni.
> a ja
> zapraszam na kursy nurkowania, na których poziom szkolenia jest
> dostosowany do potrzeb i aspiracji każdego kursanta! Kursy na których
> nie odpuszczam podstaw, a jeżli ktoś jest zdolny i ma ochotę, to może
> nauczyć się o wiele więcej niż programowe minimum.
To masz perełeczkę DM.
jacekplacek <jacekial...@gazeta.pl> napisał(a):
> A gdzie ja cie, głąbie jeden, pytałem dlaczego polecasz Roberta?
> Ale z ciebie tępy pojeb. A Robert niby ma doktorat czy patent w CCRach? Znaj
miarę pajacu.
Ps. Przepraszam Robert, ale ten kretyn przebija sam siebe.
..
> Dlatego jakakolwiek
> twoja opinia o dowolnym instruktorze zasługuje jedynie, zeby cie w dupe
> kopnąc, bo wynika wyłacznie z widzimisie uposledzonego genetycznie osła.
Gratuluję Pawle pięknego wyszkolenia, to Twoja wizytówka Twoje środowisko ?
On zawzięcie reklamuje IANTD, stać was na taką reklamę ?
pozdrawiam rc
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Zapraszam na kursy nurkowania do Bazy Nurkowej Hel w Jastarni.
>
>
>
> OWD
> Kurs podstaw nurkowania, jednak w odróşnieniu od wiÄ kszoĹ ci kursĂłw OWD
> czy P1 oferowanych na naszym rynku, ten kurs obejmuje faktycznie
> kompletne podstawy nurkowania. W programie duĹźo nacisku poĹ oĹźone jest na
> PRAKTYKÄ nurkowania, pĹ ywalnoĹ Ä , trym, pozycjÄ pod wodÄ , pĹ ywanie ĹźabkÄ
>
> i manewry (Ĺźabka wsteczna, zwroty w miejscu), komunikacjÄ z partnerem,
> Ĺ wiadomoĹ Ä otoczenia, realne przygotowanie do sytuacji awaryjnych itd.
> Kurs uprawnia do nurkowania do 21m i daje faktyczne umiejÄ tnoĹ ci by
> samodzielnie planowaÄ i wykonywaÄ takie nurkowania.
>
> JeĹ li zaĹ masz juĹź uprawnienia nurkowe, jednak wczeĹ niejsze szkolenie
> nie daĹ o Ci swobody poruszania siÄ pod wodÄ , swobody operowania sprzÄ tem
> i swobodnego korzystania z szeregu technik nurkowych dostÄ pnych dobrze
> wyszkolonym nurkom, jeĹ li sÄ sytuacje podwodne ktĂłre napeĹ niajÄ CiÄ
> lÄ kiem, to zapraszam na warsztaty uzupeĹ niajÄ ce lub jeden z bardziej
> zaawansowanych kursĂłw.
> DziÄ ki indywidualnemu tokowi nauczania, na kaĹźdym poziomie szkolenia
> istnieje moĹźliwoĹ Ä uzupeĹ nienia podstawowych umiejÄ tnoĹ ci. Nigdy nie
> jest za wczeĹ nie na porzÄ dne szkolenie! Im wczeĹ niej nurek zaczyna
> posĹ ugiwaÄ siÄ poprawnymi technikami nurkowymi, tym Ĺ atwiej mu
> przychodzi nauka i nurkowanie a najwiÄ cej problemĂłw majÄ osoby ktĂłre
> przez bardzo dĹ ugi czas utrwalaĹ y bĹ Ä dy wpojone przez niewĹ aĹ ciwe szkolen
> ie.
> Zapraszam na kursy i warsztaty:
>
> AOWD
> Uprawnienia do 30m. Planowanie bezdekompresyjnych nurkowaĹ gĹ Ä bokich,
> dalsze doskonalenie podstawowych umiejÄ tnoĹ ci oraz zapoznanie siÄ z
> kilkoma róşnymi rodzajami nurkowaŠ(nurkowanie wrakowe, nawigacja
> podwodna itp). Na kursie nurkowie Ä wiczÄ podstawowe sytuacje ratownicze
> i autoratownicze.
>
> DEEP
> Rozszerzenie uprawnieĹ do 40m. Dalsze doskonalenie podstawowych
> umiejÄ tnoĹ ci, rozszerzenie Ä wiczeĹ autoratowniczych, zapoznanie siÄ w
> praktyce i teorii z zagadnieniem narkozy azotowej;>
>
>
> RESCUE
> Trening sytuacji ratowniczych i autoratowniczych. Wszystkie Ä wiczenia
> wykonywane sÄ na sprzÄ cie adekwatnym do poziomu wyszkolenia i w
> realistycznych warunkach (np. Ä wiczenia w toni wodnej a nie np.
> wyciÄ ganie nieprzytomnego przy linie opustowej jak to czÄ sto na kursach
> bywa). UWAGA! Kurs RESXCUE jest doĹ Ä trudny dla osĂłb ze sĹ abymi
> podstawami, dlatego polecam wczeĹ niej zrobiÄ AOWD lub inny kurs na
> ktĂłrym jest czas na doskonalenie tych umiejÄ tnoĹ ci (lub odpowiednie
> warsztaty). Mimo relatywnie trudnych Ä wiczeĹ , polecam zrobiÄ ten kurs,
> gdyĹź daje on umiejÄ tnoĹ ci radzenia sobie w powaĹźnych sytuacjach
> awaryjnych, sytuacjach ktĂłre zdarzajÄ siÄ rzadko, ale jak juĹź siÄ
> wydarzÄ stanowiÄ powaĹźne zagroĹźenie rĂłwnieĹź dla nieprzygotowanego ratowni
> ka.
>
> Basic EANx
> Operacyjne i konserwatywne uĹźywanie nitroksĂłw (mieszanin azotu i tlenu)
> o zawartoĹ ci tlenu do 40. Kurs jest okazjÄ dla doszlifowania
> podstawowych umiejÄ tnoĹ ci bez rozszerzenia zakresu gĹ Ä bokoĹ ci
> nurkowania. Ponadto na kursie kursanci uczÄ siÄ jak siÄ zachowaÄ w
> sytuacjach awaryjnych typowych dla nurkowania nitroksowego.
>
> Adv EANx
> Nurkowania z wykorzystaniem nitroksĂłw i tlenu do akceleracji
> dekompresji. Nurkowanie do 42m z krĂłtkÄ dekompresjÄ i jednym stejdĹźem.
> Ten kurs otwiera drogÄ do nurkowaĹ technicznych. ChoÄ pozornie ten kurs
> niewiele powiÄ ksza gĹ Ä bokoĹ Ä w stosunku do DEEPa, to jednak otwiera
> drogÄ do sensownego zwiedzania wielu wrakĂłw znajdujÄ cych siÄ na
> gĹ Ä bokoĹ ci od 30 do czterdziestu kilku metrĂłw dziÄ ki temu, iĹź czas denny
> na tym poziomie wyszkolenia moĹźe byÄ o wiele dĹ uĹźszy niĹź na poziomie
> nurkowaĹ bezdekompresyjnych.
>
> Technical
> Nurkowania do 51m gĹ Ä bokoĹ ci z wykorzystaniem nitroksĂłw i tlenu do
> akceleracji dekompresji. Nurkowania z dwoma gazami dekompresyjnymi i
> dĹ ugÄ dekompresjÄ . Dalsze rozszerzenie moĹźliwoĹ ci eksploracji przede
> wszystkim poprzez umoĹźliwienie dĹ uĹźszego pobytu w ciekawych miejscach.
>
> nTMX
> Nurkowania do 60m z uĹźyciem normoksycznych trymiksĂłw otwierajÄ ce drogÄ
> do bardzo ciekawych BaĹ tyckich wrakĂłw takich jak Franken (acz nie caĹ y),
> Parowiec, T5, V315 i wiele innych.
>
> Wreck
> Nurkowania wrakowe. Poziom kursu dostosowany do potrzeb i aktualnych
> uprawnieĹ uczestnikĂłw. Kurs obejmuje techniki penetracji wrakĂłw,
> zapoznaje z technikami porÄ czowania, z technikami radzenia sobie z
> sytuacjami awaryjnymi na wrakach, z wycinaniem siÄ z linek i sieci, z
> uĹźyciem bojek sygnalizacyjnych itd.
>
> Divemaster
> Kurs pomocnika instruktora i przewodnika nurkowego. W ramach kursu DM
> zapoznacie siÄ z metodykÄ nauczania nurkowania (metodykÄ nauczania
> prawdziwego nurkowania, a nie macdonaldowymi sztuczkami z
> odfajkowywaniem czeklisty), z filmowaniem podwodnym, prowadzeniem nurkĂłw
> w róşnych nurkowaniach.
> UWAGA! Warunkiem wstÄ pnym dla divemastera jest posiadanie uprawnieĹ Adv
> EANx, Rescue i kursĂłw ratowniczych (ratownika tlenowego) a warunkiem
> zakoĹ czenia tego kursu jest prezentowanie tych umiejÄ tnoĹ ci w jakoĹ ci
> demonstracyjnej.
>
> Zapraszam chÄ tnych do zrobienia kursu Divemastera w zamian z pracÄ w
> bazie po kursie (szczegóŠy bÄ dziemy uzgadniaÄ indywidualnie).
>
> WidzÄ tu komentarze od moich konkurentĂłw, kiepskich nurkĂłw i jeszcze
> gorszych instruktorĂłw, ktĂłrzy ze swoich niedostatkĂłw czyniÄ broĹ w
> walce z konkurencjÄ . KaĹźdy kto uwaĹźa, Ĺźe przepĹ yniÄ cie 700m pod wodÄ
> (traĹ owiec robiony z brzegu) ich przerasta, moĹźe przyjĹ Ä na warsztaty
> doskonalenia technik poruszania siÄ pod wodÄ . OczywiĹ cie powinien to
> zrobiÄ ZANIM zostanie instruktorem. Na kursach nie pĹ ywam z brzegu na
> ten wrak, ale - tak dla przyjemnoĹ ci - owszem, byĹ em tam wielokrotnie.
> Raz nawet poszedĹ em razem z kolegÄ ktĂłry prĂłbowaĹ znaleĹşÄ go na skuterze
>
> .... cóş, nie znalazĹ , a ja tak! No ale ja pĹ ywam ĹźabkÄ i techfinach, jak
>
> ktoĹ siÄ upiera na kraula i miÄ kkie twincoĹ tamy, to nie dziwne, Ĺźe uwaĹźa
> to za jakiĹ wyczyn wykraczajÄ cy poza granice dopuszczalnego ryzyka;>
> Cóş, NIE JEST to wyczyn. NurkujÄ w jaskiniach na odlegĹ oĹ Ä o PONAD
> KILOMETR WIÄ KSZÄ niĹź odlegĹ oĹ Ä od brzegu do traĹ owca. Tam nie ma
> moĹźliwoĹ ci wynurzyÄ siÄ wczeĹ niej. Czy ktoĹ powie, Ĺźe 1750m penetracji
> jaskini to niedopuszczalne ryzyko? Pewnie tak, ale czy warto siÄ u kogoĹ
> o tak ograniczonych horyzontach szkoliÄ ?
> Tak wiÄ c niech anonimowe kulki czy szczurki sobie tutaj popiskujÄ , a ja
> zapraszam na kursy nurkowania, na ktĂłrych poziom szkolenia jest
> dostosowany do potrzeb i aspiracji kaĹźdego kursanta! Kursy na ktĂłrych
> nie odpuszczam podstaw, a jeĹ li ktoĹ jest zdolny i ma ochotÄ , to moĹźe
> nauczyÄ siÄ o wiele wiÄ cej niĹź programowe minimum. I umieÄ wyzwoliÄ siÄ
> z arbitralnych ograniczeĹ narzucanych przez kiepskich instruktorĂłw. Na
> kursach Ä wiczymy:
> - dekompresje wykonywane w toni
> - dekompresje wykonywane w ruchu
> - planowanie dekompresji w locie
> - skoki do wody wszystkimi trzema podstawowymi metodami (skok do przodu
> na zawory, skok na proste nogi, przewrĂłt w tyĹ z burty)
> i wiele wiele innych technik ktĂłre budzÄ kontrowersje.
>
>
> pozdrawiam
> PaweĹ PorÄ ba
> 0604 0604 28
> 787 397 361
> http://www.nurkowanie.nekton.com.pl
Witaj mam tylko pytanie jakiej federacji nurkowej certyfikat otrzymam po kursie u Ciebie???
PADI, CMAS, LOK,IANTD????
Popieram jakość.
Wszystkie osoby wyszkolone przez Instruktora P. Porębę mogą nurkować za
15 euro/dzień/max. 3 nurkowania w Naama Bay.
Oferta ważna do końca miesiąca
> - planowanie dekompresji w locie
NOF.pdf str 5. Przykład 1: Jest tu obliczenie głębokości Pierwszego Przystanku
dla nurkowania powietrznego. Pada następujące zdanie "Tkanki szybsze odsyciły
się w trakcie wynurzania do 21m, Tkanki wolniejsze nie zdążyły się nasycić w
trakcie nurkowania)."
O jakich szybszych tkankach Mówisz ? dla ZH-L16 1b to 5 minutowa tkanka,
szybszych azot nie ma (1 4min nie stosowana, były problemy dekompresyjne przy
jej stosowaniu).
Czy to Ctrl C, Ctrl V ?
pozdrawiam rc
Póki co na szybko:
po to by zrozumieć teorię dekompresji potrzebna jest wiedza z fizyki,
biologii i modelowania matematycznego. Wiedza chemiczna nie jest tu
potrzebna, chyba że do chemii wliczysz wiedzę o FIZYCZNYCH
właściwościach paru cząsteczek chemicznych takich jak woda albo kwasy
tłuszczowe czy sterole...
Ty nie posiadasz wiedzy w ŻADNEJ z tych dziedzin.
Osoby które cytujesz posiadają pewną wiedzę z części z tych dziedzin,
ale to co wiedzą NIE WYSTARCZA IM DO TEGO BY TWORZYĆ WŁASNE MODELE
DEKOMPRESYJNE. Dlatego są oni skazani na cytowanie cudzych prac. I
umówmy się, że cytują prof Buhlmana, którego model powstał kilkadziesiąt
lat temu i przez ten czas został zweryfikowany NEGATYWNIE. Obecnie
prawie nikt kto robi dekompresyjne nurkowania nie nurkuje wg tego
błędnego modelu (choć jest pewna pula osób które tak myślą!).
W momencie w którym wykonywano tak jak w Twoim ukochanym LOKU windy przy
linie i dekompresje liczono na podstawie maksymalnej głębokości
nurkowania, to jeszcze ludzie jakoś przeżywali tak zaplanowane
dekompresje (choć cierpieli od objawów choroby dekompresyjnej takich jak
zmęczenie, gorączka czy senność po nurkowaniu).
Jeśli jednak wierzysz w ten model, to proponuje prosty układ.
Ostatnio zrobiłem np. nurkowanie 40'/66m. Profil dekompresji wyliczony
wg NOFa wyglądał tak:
39m 1'
36m 1'
33m 2'
30m 3'
27n 4'
24m 5'
21m 15' Nx50
18m 15' Nx50
15m 5' Nx50
12m 5' Nx50
9m 10' Nx50
6m 45' O2
(do tego na 9m była jedna przerwa na gazie plecowym (6') a na 6m dwie
(po 5').
To samo nurkowanie zaplanowane wg Twojego guru dekompresyjnego
wyglądałoby tak:
24m 2'
21m 2' Nx50
18m 4' Nx50
15m 5' Nx50
12m 7' Nx50
9m 10' Nx50
6m 35' O2
Proponuje prosty sprawdzian: idziemy na nurkowanie, robimy ten sam
profil, po czym Ty robisz dekompresje wg ZHL16 Buhlmana, a ja wg NOFa.
Potem, jak już wyjdziesz z komory dekompresyjnej, porównujemy
doświadczenia i rozmawiamy o podstawach matematycznych, fizycznych,
fizjologicznych, a nawet jeśli sobie życzysz, oraz w Twoim mózgu
pozostanie obszar odpowiedzialny za pamiętanie tego pojęcia -
chemicznych, takich czy innych modeli dekompresyjnych...
> O jakich szybszych tkankach Mówisz ? dla ZH-L16 1b to 5 minutowa tkanka,
> szybszych azot nie ma (1 4min nie stosowana, były problemy dekompresyjne przy
> jej stosowaniu).
> Czy to Ctrl C, Ctrl V ?
Tu właśnie są niezbędne podstawy wiedzy z fizyki, matematyki i
fizjologii. One pozwalają zrozumieć, z jakich błędnych założeń wynikły
problemy z tkanką 4' w modelu ZHL16. Otóż Buhlman założył sobie
ograniczenie prędkości wynurzania na 10m/min i zgodnie z tym co
napisałem w materiale który czytałeś - okazało się, że ta tkanka odsyca
się na bieżąco w trakcie wynurzania z taką prędkością. Ponadto Buhlman
założył sobie ABSURDALNIE duże przesycenia krytyczne w tej tkance i
dlatego ona NIGDY nie limitowała wynurzeń. Po to by poprawić model
zmienił tkankę na 5' w której dopuścił mniejsze przesycenia i ona
dopiero zaczęła mu jakoś tam działać.
To wszystko nie oznacza, że w organizmie NIE MA szybszych tkanek niż 5'.
Są. I one są krytyczne na przykład przy doborze prędkości wynurzania.
Tak na marginesie - zagadnienia dekompresyjne analizuję za pomocą
perfuzyjno dyfuzyjnego modelu saturacji opartego nie na 16 jak u
Buhlmana, ale na 57 tkankach, tak więc w moim modelu mogę bez problemu
uwzględnić zarówno tkankę 1, 2, 3, 4 i 5ciominutową i wystarcza mi
jeszcze miejsca w excelu na modelowanie całego pozostałego obszaru o
wiele gęściej niż to robił Buhlman kilkadziesiąt lat temu...
>> NOF.pdf str 2 "GP: Górskie przesunięcie, przesunięcie o które
>> zmieniamy położenie przystanków i stref nurkując na wysokości.
>> GP=(1-Po)x10m
>> Uwaga! Wszystkie strefy przesuwamy o GP GŁĘBIEJ w stosunku do
>> nurkowań na poziomie morza."
> Możesz podać podstawy fizykochemiczne takiego zdefiniowania tego
> pojęcia ? Nie sądzę, jak zwykle.
Oczywiście że mogę. Zakres zastosowania gazów dekompresyjnych jest
wyznaczony z jednej strony przez toksyczność mózgową tlenu, z drugiej
zaś przez zawartość gazów obojętnych w mieszaninie. Toksyczność mózgowa
zaś zależy od ciśnienia parcjalnego tlenu. Ciśnienie parcjalne gazów
obojętnych jest różnicą pomiędzy ciśnieniem otoczenia a ciśnieniem
parcjalnym tlenu. Tak więc praktyczny dobór gazów dekompresyjnych opiera
się o ograniczenia na ciśnienie parcjalne tlenu (często przyjmuje się
zasadę 1<=pPO2<=1.6). A odpowiednie limity ciśnienia parcjalnego tlenu
będą właśnie przesunięte o owo GP z NOFa.
> To kapitalny kawałek dla Strugalskiego,
> może zawiesić na swojej stronie tak
> jak to zrobił PP w ramach recenzji jego dzieł zebranych.
Nie próbuj wrabiać innych w swoje głupie zachcianki. Chcesz się
ośmieszać - opisuj rzekome moje błędy (tudzież innych instruktorów
IANTD, wszak za to Ci płaci infor i spółka) pod własnym podpisem albo
pod szyldem swoich mocodawców. Tomek Strugalski napisał bardzo dużo
głupot w swoich książkach ale nie wykluczone, że już poszerzył swoją
wiedzę i być może teraz wie na czym polegały te błędy. Nie każdy tak jak
Ty jest czytelnikiem jednej książki (Kłosa) przez całe życie...
> Wpiszę dla większego obciachu kawałek z
> porządnego dzieła "Medycyna Nurkowa"
> J.Krzyżak. str 287 7.11.3 "nurkując w górach
> należy aktualną głębokość nurkowania pomnożyć
> przez a (alfa) i uzyskamy równoważną głębokość na poziomie
> morza. Konieczna jest również zmiana głębokości przystanków
> dekompresyjnych i prędkość wynurzania podzielić przez a. Przystanki
> dekompresyjne będą zawsze na mniejszych głębokościach, a prędkość
> wynurzania zawsze mniejsza od zalecanych w tabelach."
Dobrze by było, gdybyś też zacytował dane, z których wynika, iż podczas
nurkowań górskich planowanych wg powyższych zasad - choroba
dekompresyjna zdarzała się o wiele częściej niż przy nurkowaniach na
poziomie morza. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: powyższa koncepcja jest
błędna.
> Do tego zapytam jeszcze o prawo co mówi o ilości gazu rozpuszczonego
> proporcjonalnej do ciśnienia i obraz wpadki jest pełny.
> Wstyd jak beret.
Tak. Pan Henry wstydzi się jak beret. Na pewno.
> Ze złych założeń wychodzą upiorne wnioski.
To prawda. Dlatego proszę bardzo - wykonaj choćby jedno prawdziwie
dekompresyjne nurkowania zgodnie z koncepcjami Buhlmana, a potem
dyskutuj o teorii dekompresji. Oczywiście o ile obszary martwicze nie
załatwią Ci ośrodka mowy...
> Toksyczność tlenowa owszem jest przesunięta głębiej,
> a w przystankach jest błąd gruby.
> Maleje ilość gazu rozpuszczonego w tkankach w modelu
> Buhlmanowskim są to liniowe rosnące funkcje ciśnienia
> (ZH-L16), ciśnienie spada przystanki trzeba
> robić częściej i odsycać inert w mniejszych porcjach.
Prosty eksperyment myślowy pokazuje jak absurdalne jest to podejście:
Wyobraźmy sobie nurkowanie na wysokości np. 3000m gdzie panuje ciśnienie
ok. 0.7 bara (7m słupa wody).
Wykonujemy nurkowanie na 33m głębokości.
Na tej głębokości panuje ciśnienie 3.3+0.7=4 bary czyli tyle ile podczas
nurkowania na 30m na poziomie morza - i nasycenie gazem obojętnym jest
proporcjonalne do takiego właśnie ciśnienia (czyli takie jak przy
nurkowaniu na 30m na poziomie morza).
Rozważmy sobie dekompresję która wystarczy do tego by wynurzyć się do
ciśnienia 1 bar czyli do głębokości 3m w tych górach - otóż taka
dekompresja będzie taka jak przy nurkowaniu na 30m na poziomie morza -
tylko wszystkie przystanki i wszystkie zmiany gazu powinny być
przesunięte o 3m w dół. Proste jak budowa cepa, prawda?
Pozostaje nam jeszcze obliczyć czas który potrzebujemy spędzić na owych
3m po to by wynurzyć się na powierzchnię czyli do ciśnienia 0.7 bara.
(Faktycznie jeśli mamy dobry gaz dekompresyjny, np. tlen czy nawet Nx50,
ten czas możemy spędzić głębiej, np. na 9m na tlenie, przy pPO2 1.6
bara). Do wyliczenia tego czasu stosujemy tą drugą równoważną głębokość
górską (większą od rzeczywistej) o której nie doczytałeś w NOFie...
W efekcie takiej procedury mamy poprawnie wykonaną dekompresję poprawnie
wykorzystującą standardowe gazy dekompresyjne, oraz - przed wynurzeniem
na powierzchnię - poprawną redukcję ciśnienia gazu w tkankach do
wartości bezpiecznych przy ciśnieniu 0.7bara.
Proste? Jak ktoś ROZUMIE zjawiska stojące za powstawaniem i wzrostem
pęcherzyków gazu - proste. Jak nie... to może sobie gadać w internecie
bajeczki, bo internet jest cierpliwy... no i jeszcze Ci za to płacą...
może dzięki tym srebrnikom które dostaniesz - uda Ci się kiedyś wdrożyć
swój rebrider do fazy testów... co nie? ;>
> Dlatego robienie przystanków głębiej i wyskok w
> niskie ciśnienie jest bzdurą,
> nie wiele tu pomaga dekompresja tlenowa.
Dla każdego kto zna podstawy fizyki jest jasne, że podczas dekompresji
tlenowej usuwanie gazu rozpuszczonego w tkankach jest NIEZALEŻNE od
głębokości na której wykonujemy przystanek, gdyż zgodnie z prawem Ficka
tempo owej dyfuzji zależy wyłącznie od gradientu pomiędzy ciśnieniem
gazu rozpuszczonego w tkance, a ciśnieniem gazu rozpuszczonego w krwi
tętniczej. Tempo usuwania wolnej fazy gazowej zgodnie z równaniem
Laplaca jest tym wyższe im wyższe niedosycenie, czyli im wyższe
ciśnienie otoczenia. Sumarycznie - podczas oddychania czystym tlenem
najskuteczniejszy dekompresyjnie jest przystanek na maksymalnej
głębokości jaka jest dopuszczalna ze względu na inne uwarunkowania (np.
toksyczność tlenową).
Dlatego też na poziomie morza wszyscy robimy ostatni przystanek na 6m na
tlenie i wynurzamy się stamtąd bezpośrednio do powierzchni, a w
warunkach obniżonego ciśnienia podobną procedurę robimy głębiej.
Proste? Jak się ma REALNĄ WIEDZĘ a nie powtarza slogany i mity nurkowe
to proste.
> Drobiazg dalszy, skoro możemy mieć mniejszą toksyczność
> tlenową na mniejszych głębokościach to dlaczego całą
> dekompresję mamy zrobić na wysokim ppO2.
Dlatego że tam jest skuteczniejsza. Przy wysokim PPO2 mamy po prostu
większe okienko tlenowe i szybsze usuwanie wolnej fazy gazowej. Jeśli w
to nie wierzysz, to przekonaj Sićkę i Kota żeby leczyli chorobę
dekompresyjną przy niższych ciśnieniach w komorze...
Tyle mojego dyskutowania z ignorantem RC. Kursanci zaraz przykleją
kieszenie do suchacza i wracam do pracy która skończy się blisko
północy... Było dyskutować o NOFie zimą, gdy prezentowałem go na
konferencji i miałem więcej czasu na dyskusje. Teraz - zapraszam na
kursy, na których osobiście możemy sobie wyjaśniać wątpliwości, oglądać
wykresy i sprawdzać jak różne modele dekompresyjne działają w praktyce...
pozdrawiam
Paweł Poręba
604 0604 28
http://www.nurkowanie.nekton.com.pl
> Par� osób podes�a�o mi linki do Twoich wypowiedzi na temat NOFa, które
> wtykasz w róşne dyskusje na sekcie. Otóş ja nie mam czasu na �ledzenie
> wszystkich w�tków waszych internetowych wojen, wi�c je�li masz co� do
> NOFa, to napisz w osobnym topiku i moĹźe jak Twoje szczekanie na sekcie
> kiedy� zniech�ci wszystkich kursantów do przyjeşdşania tutaj, to znajd�
> czas şeby odpowiedzie�;>
>
> PĂłki co na szybko:
> po to by zrozumie� teori� dekompresji potrzebna jest wiedza z fizyki,
> biologii i modelowania matematycznego. Wiedza chemiczna nie jest tu
> potrzebna, chyba şe do chemii wliczysz wiedz� o FIZYCZNYCH
> w�a�ciwo�ciach paru cz�steczek chemicznych takich jak woda albo kwasy
> t�uszczowe czy sterole...
> Ty nie posiadasz wiedzy w ĹťADNEJ z tych dziedzin.
> Osoby które cytujesz posiadaj� pewn� wiedz� z cz��ci z tych dziedzin,
> ale to co wiedz� NIE WYSTARCZA IM DO TEGO BY TWORZY� W�ASNE MODELE
> DEKOMPRESYJNE. Dlatego s� oni skazani na cytowanie cudzych prac. I
> umówmy si�, şe cytuj� prof Buhlmana, którego model powsta� kilkadziesi�t
>
> lat temu i przez ten czas zosta� zweryfikowany NEGATYWNIE. Obecnie
> prawie nikt kto robi dekompresyjne nurkowania nie nurkuje wg tego
> b��dnego modelu (cho� jest pewna pula osób które tak my�l�!).
> W momencie w ktĂłrym wykonywano tak jak w Twoim ukochanym LOKU windy przy
> linie i dekompresje liczono na podstawie maksymalnej g��boko�ci
> nurkowania, to jeszcze ludzie jako� przeşywali tak zaplanowane
> dekompresje (cho� cierpieli od objawów choroby dekompresyjnej takich jak
> zm�czenie, gor�czka czy senno�� po nurkowaniu).
> Je�li jednak wierzysz w ten model, to proponuje prosty uk�ad.
> Ostatnio zrobi�em np. nurkowanie 40'/66m. Profil dekompresji wyliczony
> wg NOFa wygl�da� tak:
> 39m 1'
> 36m 1'
> 33m 2'
> 30m 3'
> 27n 4'
> 24m 5'
> 21m 15' Nx50
> 18m 15' Nx50
> 15m 5' Nx50
> 12m 5' Nx50
> 9m 10' Nx50
> 6m 45' O2
> (do tego na 9m by�a jedna przerwa na gazie plecowym (6') a na 6m dwie
> (po 5').
>
> To samo nurkowanie zaplanowane wg Twojego guru dekompresyjnego
> wygl�da�oby tak:
>
> 24m 2'
> 21m 2' Nx50
> 18m 4' Nx50
> 15m 5' Nx50
> 12m 7' Nx50
> 9m 10' Nx50
> 6m 35' O2
>
> Proponuje prosty sprawdzian: idziemy na nurkowanie, robimy ten sam
> profil, po czym Ty robisz dekompresje wg ZHL16 Buhlmana, a ja wg NOFa.
> Potem, jak juĹź wyjdziesz z komory dekompresyjnej, porĂłwnujemy
> do�wiadczenia i rozmawiamy o podstawach matematycznych, fizycznych,
> fizjologicznych, a nawet je�li sobie şyczysz, oraz w Twoim mózgu
> pozostanie obszar odpowiedzialny za pami�tanie tego poj�cia -
> chemicznych, takich czy innych modeli dekompresyjnych...
>
> > O jakich szybszych tkankach MĂłwisz ? dla ZH-L16 1b to 5 minutowa tkanka,
> > szybszych azot nie ma (1 4min nie stosowana, by�y problemy dekompresyjne prz
> y
> > jej stosowaniu).
> > Czy to Ctrl C, Ctrl V ?
>
> Tu w�a�nie s� niezb�dne podstawy wiedzy z fizyki, matematyki i
> fizjologii. One pozwalaj� zrozumie�, z jakich b��dnych za�oşe� wynik�y
> problemy z tkank� 4' w modelu ZHL16. Otóş Buhlman za�oşy� sobie
> ograniczenie pr�dko�ci wynurzania na 10m/min i zgodnie z tym co
> napisa�em w materiale który czyta�e� - okaza�o si�, şe ta tkanka odsyca
> si� na bieş�co w trakcie wynurzania z tak� pr�dko�ci�. Ponadto Buhlman
> za�oşy� sobie ABSURDALNIE duşe przesycenia krytyczne w tej tkance i
> dlatego ona NIGDY nie limitowa�a wynurze�. Po to by poprawi� model
> zmieni� tkank� na 5' w której dopu�ci� mniejsze przesycenia i ona
> dopiero zacz��a mu jako� tam dzia�a�.
> To wszystko nie oznacza, Ĺźe w organizmie NIE MA szybszych tkanek niĹź 5'.
> S�. I one s� krytyczne na przyk�ad przy doborze pr�dko�ci wynurzania.
> Tak na marginesie - zagadnienia dekompresyjne analizuj� za pomoc�
> perfuzyjno dyfuzyjnego modelu saturacji opartego nie na 16 jak u
> Buhlmana, ale na 57 tkankach, tak wi�c w moim modelu mog� bez problemu
> uwzgl�dni� zarówno tkank� 1, 2, 3, 4 i 5ciominutow� i wystarcza mi
> jeszcze miejsca w excelu na modelowanie ca�ego pozosta�ego obszaru o
> wiele g��ciej niş to robi� Buhlman kilkadziesi�t lat temu...
>
> >> NOF.pdf str 2 "GP: Górskie przesuni�cie, przesuni�cie o które
> >> zmieniamy po�oşenie przystanków i stref nurkuj�c na wysoko�ci.
> >> GP=(1-Po)x10m
> >> Uwaga! Wszystkie strefy przesuwamy o GP G��BIEJ w stosunku do
> >> nurkowa� na poziomie morza."
>
> > Moşesz poda� podstawy fizykochemiczne takiego zdefiniowania tego
> > poj�cia ? Nie s�dz�, jak zwykle.
>
> Oczywi�cie şe mog�. Zakres zastosowania gazów dekompresyjnych jest
> wyznaczony z jednej strony przez toksyczno�� mózgow� tlenu, z drugiej
> za� przez zawarto�� gazów oboj�tnych w mieszaninie. Toksyczno�� mózgowa
>
> za� zaleşy od ci�nienia parcjalnego tlenu. Ci�nienie parcjalne gazów
> oboj�tnych jest róşnic� pomi�dzy ci�nieniem otoczenia a ci�nieniem
> parcjalnym tlenu. Tak wi�c praktyczny dobór gazów dekompresyjnych opiera
> si� o ograniczenia na ci�nienie parcjalne tlenu (cz�sto przyjmuje si�
> zasad� 1<=pPO2<=1.6). A odpowiednie limity ci�nienia parcjalnego tlenu
> b�d� w�a�nie przesuni�te o owo GP z NOFa.
>
> > To kapitalny kawa�ek dla Strugalskiego,
> > moşe zawiesi� na swojej stronie tak
> > jak to zrobi� PP w ramach recenzji jego dzie� zebranych.
>
> Nie próbuj wrabia� innych w swoje g�upie zachcianki. Chcesz si�
> o�miesza� - opisuj rzekome moje b��dy (tudzieş innych instruktorów
> IANTD, wszak za to Ci p�aci infor i spó�ka) pod w�asnym podpisem albo
> pod szyldem swoich mocodawców. Tomek Strugalski napisa� bardzo duşo
> g�upot w swoich ksi�şkach ale nie wykluczone, şe juş poszerzy� swoj�
> wiedz� i by� moşe teraz wie na czym polega�y te b��dy. Nie kaşdy tak jak
>
> Ty jest czytelnikiem jednej ksi�şki (K�osa) przez ca�e şycie...
>
> > Wpisz� dla wi�kszego obciachu kawa�ek z
> > porz�dnego dzie�a "Medycyna Nurkowa"
> > J.Krzyşak. str 287 7.11.3 "nurkuj�c w górach
> > naleşy aktualn� g��boko�� nurkowania pomnoşy�
> > przez a (alfa) i uzyskamy równowaşn� g��boko�� na poziomie
> > morza. Konieczna jest równieş zmiana g��boko�ci przystanków
> > dekompresyjnych i pr�dko�� wynurzania podzieli� przez a. Przystanki
> > dekompresyjne b�d� zawsze na mniejszych g��boko�ciach, a pr�dko��
> > wynurzania zawsze mniejsza od zalecanych w tabelach."
>
> Dobrze by by�o, gdyby� teş zacytowa� dane, z których wynika, iş podczas
> nurkowa� górskich planowanych wg powyşszych zasad - choroba
> dekompresyjna zdarza�a si� o wiele cz��ciej niş przy nurkowaniach na
> poziomie morza. Dlaczego? OdpowiedĹş jest prosta: powyĹźsza koncepcja jest
> b��dna.
>
> > Do tego zapytam jeszcze o prawo co mówi o ilo�ci gazu rozpuszczonego
> > proporcjonalnej do ci�nienia i obraz wpadki jest pe�ny.
> > Wstyd jak beret.
>
> Tak. Pan Henry wstydzi si� jak beret. Na pewno.
>
> > Ze z�ych za�oşe� wychodz� upiorne wnioski.
>
> To prawda. Dlatego prosz� bardzo - wykonaj cho�by jedno prawdziwie
> dekompresyjne nurkowania zgodnie z koncepcjami Buhlmana, a potem
> dyskutuj o teorii dekompresji. Oczywi�cie o ile obszary martwicze nie
> za�atwi� Ci o�rodka mowy...
>
> > Toksyczno�� tlenowa owszem jest przesuni�ta g��biej,
> > a w przystankach jest b��d gruby.
> > Maleje ilo�� gazu rozpuszczonego w tkankach w modelu
> > Buhlmanowskim s� to liniowe rosn�ce funkcje ci�nienia
> > (ZH-L16), ci�nienie spada przystanki trzeba
> > robi� cz��ciej i odsyca� inert w mniejszych porcjach.
>
> Prosty eksperyment my�lowy pokazuje jak absurdalne jest to podej�cie:
> Wyobraźmy sobie nurkowanie na wysoko�ci np. 3000m gdzie panuje ci�nienie
> ok. 0.7 bara (7m s�upa wody).
> Wykonujemy nurkowanie na 33m g��boko�ci.
> Na tej g��boko�ci panuje ci�nienie 3.3+0.7=4 bary czyli tyle ile podczas
> nurkowania na 30m na poziomie morza - i nasycenie gazem oboj�tnym jest
> proporcjonalne do takiego w�a�nie ci�nienia (czyli takie jak przy
> nurkowaniu na 30m na poziomie morza).
> Rozwaşmy sobie dekompresj� która wystarczy do tego by wynurzy� si� do
> ci�nienia 1 bar czyli do g��boko�ci 3m w tych górach - otóş taka
> dekompresja b�dzie taka jak przy nurkowaniu na 30m na poziomie morza -
> tylko wszystkie przystanki i wszystkie zmiany gazu powinny by�
> przesuni�te o 3m w dó�. Proste jak budowa cepa, prawda?
> Pozostaje nam jeszcze obliczy� czas który potrzebujemy sp�dzi� na owych
> 3m po to by wynurzy� si� na powierzchni� czyli do ci�nienia 0.7 bara.
> (Faktycznie je�li mamy dobry gaz dekompresyjny, np. tlen czy nawet Nx50,
> ten czas moşemy sp�dzi� g��biej, np. na 9m na tlenie, przy pPO2 1.6
> bara). Do wyliczenia tego czasu stosujemy tÄ� drugÄ� rĂłwnowaĹźnÄ� gĹ�Ä�bokoĹ�Ä
> �
> górsk� (wi�ksz� od rzeczywistej) o której nie doczyta�e� w NOFie...
>
> W efekcie takiej procedury mamy poprawnie wykonan� dekompresj� poprawnie
> wykorzystuj�c� standardowe gazy dekompresyjne, oraz - przed wynurzeniem
> na powierzchni� - poprawn� redukcj� ci�nienia gazu w tkankach do
> warto�ci bezpiecznych przy ci�nieniu 0.7bara.
>
> Proste? Jak kto� ROZUMIE zjawiska stoj�ce za powstawaniem i wzrostem
> p�cherzyków gazu - proste. Jak nie... to moşe sobie gada� w internecie
> bajeczki, bo internet jest cierpliwy... no i jeszcze Ci za to p�ac�...
> moşe dzi�ki tym srebrnikom które dostaniesz - uda Ci si� kiedy� wdroşy�
> swĂłj rebrider do fazy testĂłw... co nie? ;>
>
> > Dlatego robienie przystanków g��biej i wyskok w
> > niskie ci�nienie jest bzdur�,
> > nie wiele tu pomaga dekompresja tlenowa.
>
> Dla kaĹźdego kto zna podstawy fizyki jest jasne, Ĺźe podczas dekompresji
> tlenowej usuwanie gazu rozpuszczonego w tkankach jest NIEZALEĹťNE od
> g��boko�ci na której wykonujemy przystanek, gdyş zgodnie z prawem Ficka
> tempo owej dyfuzji zaleşy wy��cznie od gradientu pomi�dzy ci�nieniem
> gazu rozpuszczonego w tkance, a ci�nieniem gazu rozpuszczonego w krwi
> t�tniczej. Tempo usuwania wolnej fazy gazowej zgodnie z równaniem
> Laplaca jest tym wyĹźsze im wyĹźsze niedosycenie, czyli im wyĹźsze
> ci�nienie otoczenia. Sumarycznie - podczas oddychania czystym tlenem
> najskuteczniejszy dekompresyjnie jest przystanek na maksymalnej
> g��boko�ci jaka jest dopuszczalna ze wzgl�du na inne uwarunkowania (np.
> toksyczno�� tlenow�).
> Dlatego teĹź na poziomie morza wszyscy robimy ostatni przystanek na 6m na
> tlenie i wynurzamy si� stamt�d bezpo�rednio do powierzchni, a w
> warunkach obnişonego ci�nienia podobn� procedur� robimy g��biej.
> Proste? Jak si� ma REALN� WIEDZ� a nie powtarza slogany i mity nurkowe
> to proste.
>
> > Drobiazg dalszy, skoro moşemy mie� mniejsz� toksyczno��
> > tlenow� na mniejszych g��boko�ciach to dlaczego ca��
> > dekompresj� mamy zrobi� na wysokim ppO2.
>
> Dlatego Ĺźe tam jest skuteczniejsza. Przy wysokim PPO2 mamy po prostu
> wi�ksze okienko tlenowe i szybsze usuwanie wolnej fazy gazowej. Je�li w
> to nie wierzysz, to przekonaj Si�k� i Kota şeby leczyli chorob�
> dekompresyjn� przy nişszych ci�nieniach w komorze...
>
> Tyle mojego dyskutowania z ignorantem RC. Kursanci zaraz przyklej�
> kieszenie do suchacza i wracam do pracy która sko�czy si� blisko
> pó�nocy... By�o dyskutowa� o NOFie zim�, gdy prezentowa�em go na
> konferencji i mia�em wi�cej czasu na dyskusje. Teraz - zapraszam na
> kursy, na ktĂłrych osobiĹ�cie moĹźemy sobie wyjaĹ�niaÄ� wÄ�tpliwoĹ�ci, oglÄ�daÄ
> �
> wykresy i sprawdza� jak róşne modele dekompresyjne dzia�aj� w praktyce...
>
> pozdrawiam
> Pawe� Por�ba
> 604 0604 28
> http://www.nurkowanie.nekton.com.pl
>
Ponieważ tekst odpowiedzi wprost posypał się, to odpowiem na teksie z
cudzysłowami.
"Twoje szczekanie na sekcie kiedyś zniechęci wszystkich kursantów do
przyjeżdżania tutaj, to znajdę czas żeby odpowiedzieć"
To twój poziom kultury osobistej zniechęci kursantów.
"po to by zrozumieć teorię dekompresji potrzebna jest wiedza z fizyki,
biologii i modelowania matematycznego. Wiedza chemiczna nie jest tu
potrzebna, chyba że do chemii wliczysz wiedzę o FIZYCZNYCH
właściwościach paru cząsteczek chemicznych takich jak woda albo kwasy
tłuszczowe czy sterole...
Ty nie posiadasz wiedzy w ŻADNEJ z tych dziedzin."
Robisz założenie potem z niego wysnujesz wnioski, udowadniające założenie,
gratuluję na wstępie.
Pozwolisz że przypomnę to ode mnie dowiedziałeś się jak to jest z ppH2O.
"Osoby które cytujesz posiadają pewną wiedzę z części z tych dziedzin,
ale to co wiedzą NIE WYSTARCZA IM DO TEGO BY TWORZYĆ WŁASNE MODELE
DEKOMPRESYJNE. Dlatego są oni skazani na cytowanie cudzych prac. I
umówmy się, że cytują prof Buhlmana, którego model powstał kilkadziesiąt
lat temu i przez ten czas został zweryfikowany NEGATYWNIE. Obecnie
prawie nikt kto robi dekompresyjne nurkowania nie nurkuje wg tego
błędnego modelu (choć jest pewna pula osób które tak myślą!)."
Model Buhlmana ma 2 zalety jest spójny i uwzględnia malejącą ilość gazu
który rozpuszcza się gdy ciśnienie maleje. To zaleta w niskich cisnie4niach,
o wadach rozmawialiśmy i nie zaprzeczam że na dużych głębokościach model
stałej wartości ciśnienia przesycenia jest bardziej konserwatywny.
Ma ograniczenie stosowania do 5000m npm.
Natomiast NOF nawet nie zająknął się nad ograniczeniami.
"To samo nurkowanie zaplanowane wg Twojego guru dekompresyjnego
wyglądałoby tak:"
To ja mam jakieś guru dekompresyjne to ciekawostka, idziesz na wyobrażeniach.
"Potem, jak już wyjdziesz z komory dekompresyjnej, porównujemy
doświadczenia i rozmawiamy o podstawach matematycznych, fizycznych,
fizjologicznych, a nawet jeśli sobie życzysz, oraz w Twoim mózgu
pozostanie obszar odpowiedzialny za pamiętanie tego pojęcia -
chemicznych, takich czy innych modeli dekompresyjnych..."
Lubię jak odchodzisz od tematu.
> O jakich szybszych tkankach Mówisz ? dla ZH-L16 1b to 5 minutowa tkanka,
> szybszych azot nie ma (1 4min nie stosowana, były problemy dekompresyjne przy
> jej stosowaniu).
> Czy to Ctrl C, Ctrl V ?
"Tu właśnie są niezbędne podstawy wiedzy z fizyki, matematyki i
fizjologii. One pozwalają zrozumieć, z jakich błędnych założeń wynikły
problemy z tkanką 4' w modelu ZHL16. Otóż Buhlman założył sobie
ograniczenie prędkości wynurzania na 10m/min i zgodnie z tym co
napisałem w materiale który czytałeś - okazało się, że ta tkanka odsyca
się na bieżąco w trakcie wynurzania z taką prędkością. Ponadto Buhlman
założył sobie ABSURDALNIE duże przesycenia krytyczne w tej tkance i
dlatego ona NIGDY nie limitowała wynurzeń. Po to by poprawić model
zmienił tkankę na 5' w której dopuścił mniejsze przesycenia i ona
dopiero zaczęła mu jakoś tam działać."
Bardzo ładnie czyli 4 min nie jest stosowana, jest stosowana 5 min.
Co do wiedzy mogę przypomnieć że znasz jeden mechanizm stymulacji oddechowej
ja znam 2.
"To wszystko nie oznacza, że w organizmie NIE MA szybszych tkanek niż 5'.
Są. I one są krytyczne na przykład przy doborze prędkości wynurzania.
Tak na marginesie - zagadnienia dekompresyjne analizuję za pomocą
perfuzyjno dyfuzyjnego modelu saturacji opartego nie na 16 jak u
Buhlmana, ale na 57 tkankach, tak więc w moim modelu mogę bez problemu
uwzględnić zarówno tkankę 1, 2, 3, 4 i 5ciominutową i wystarcza mi
jeszcze miejsca w excelu na modelowanie całego pozostałego obszaru o
wiele gęściej niż to robił Buhlman kilkadziesiąt lat temu..."
W nieskończenie wymiarowej PW było by jeszcze dokładniej,
ale część tych tkanek ma zmienną wielkość perfuzji.
Która jest proporcjonalna do zużycia tlenu. Więc sztywne tkanki nie są dobrym
przybliżeniem.
Od czasu Hillsa model symetryczny jest nie adekwatny.
>> NOF.pdf str 2 "GP: Górskie przesunięcie, przesunięcie o które
>> zmieniamy położenie przystanków i stref nurkując na wysokości.
>> GP=(1-Po)x10m
>> Uwaga! Wszystkie strefy przesuwamy o GP GŁĘBIEJ w stosunku do
>> nurkowań na poziomie morza."
> Możesz podać podstawy fizykochemiczne takiego zdefiniowania tego
> pojęcia ? Nie sądzę, jak zwykle.
"Oczywiście że mogę. Zakres zastosowania gazów dekompresyjnych jest
wyznaczony z jednej strony przez toksyczność mózgową tlenu, z drugiej
zaś przez zawartość gazów obojętnych w mieszaninie. Toksyczność mózgowa
zaś zależy od ciśnienia parcjalnego tlenu. Ciśnienie parcjalne gazów
obojętnych jest różnicą pomiędzy ciśnieniem otoczenia a ciśnieniem
parcjalnym tlenu. Tak więc praktyczny dobór gazów dekompresyjnych opiera
się o ograniczenia na ciśnienie parcjalne tlenu (często przyjmuje się
zasadę 1<=pPO2<=1.6). A odpowiednie limity ciśnienia parcjalnego tlenu
będą właśnie przesunięte o owo GP z NOFa."
Limity owszem tak, natomiast ominąłeś głębokści przystanków. Czemu się nie
dziwię. Omijasz szerokim łukiem zmniejszenie głębokości przystanków jakie
wynikają z zaleceń U.S.Navy
Tym posługiwali się dr Sićko i dr Kot opracowując dekompresję dla nurkowania
w Himalajach kierownikiem nurkowym wyprawy był Michał Brajta
(Warszawski PTTK powinieneś znać osobiście).
> To kapitalny kawałek dla Strugalskiego,
> może zawiesić na swojej stronie tak
> jak to zrobił PP w ramach recenzji jego dzieł zebranych.
"Nie próbuj wrabiać innych w swoje głupie zachcianki. Chcesz się
ośmieszać - opisuj rzekome moje błędy (tudzież innych instruktorów
IANTD, wszak za to Ci płaci infor i spółka) pod własnym podpisem albo
pod szyldem swoich mocodawców. Tomek Strugalski napisał bardzo dużo
głupot w swoich książkach ale nie wykluczone, że już poszerzył swoją
wiedzę i być może teraz wie na czym polegały te błędy. Nie każdy tak jak
Ty jest czytelnikiem jednej książki (Kłosa) przez całe życie..."
Obudziłeś się w zatęchłej komunie, jakieś sługusy imperializmu.
Co do książki R,Kłosa to pisał ją zespół 4 oficerów, dzięki rozmowie
z jednym z nich w 2003r. Miałem 1 zgłoszenie SCR SMS, był też pomocny
w tym R Bałakier i K Starnawski. Natomiast modelu matematycznego do tego
SCR nie ma w tej publikacji wyszedłem poza materiał w niej omówiony.
Materiału do drugiego zgłoszenia również nie ma w tej książce.
Dlatego ciszę się że głupio dobierasz argumenty.
> Wpiszę dla większego obciachu kawałek z
> porządnego dzieła "Medycyna Nurkowa"
> J.Krzyżak. str 287 7.11.3 "nurkując w górach
> należy aktualną głębokość nurkowania pomnożyć
> przez a (alfa) i uzyskamy równoważną głębokość na poziomie
> morza. Konieczna jest również zmiana głębokości przystanków
> dekompresyjnych i prędkość wynurzania podzielić przez a. Przystanki
> dekompresyjne będą zawsze na mniejszych głębokościach, a prędkość
> wynurzania zawsze mniejsza od zalecanych w tabelach."
"Dobrze by było, gdybyś też zacytował dane, z których wynika, iż podczas
nurkowań górskich planowanych wg powyższych zasad - choroba
dekompresyjna zdarzała się o wiele częściej niż przy nurkowaniach na
poziomie morza. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: powyższa koncepcja jest
błędna."
Jak już wyżej pisałem elementy tej koncepcji były stosowane w nurkowaniu w
Himalajach. Ta koncepcja jest precyzyjna gdyby wartości ciśnień przesyceń
wynosiły zero w próżni.
Nie są równe dlatego jest to przybliżenie.
> Do tego zapytam jeszcze o prawo co mówi o ilości gazu rozpuszczonego
> proporcjonalnej do ciśnienia i obraz wpadki jest pełny.
> Wstyd jak beret.
"Tak. Pan Henry wstydzi się jak beret. Na pewno."
> Ze złych założeń wychodzą upiorne wnioski.
"To prawda. Dlatego proszę bardzo - wykonaj choćby jedno prawdziwie
dekompresyjne nurkowania zgodnie z koncepcjami Buhlmana, a potem
dyskutuj o teorii dekompresji. Oczywiście o ile obszary martwicze nie
załatwią Ci ośrodka mowy..."
Nie należy źle życzyć bliźnim, takie złe emocje wracają do adresata.
Wybacz ale to ja decyduję o sposobie moich dekompresji nie Ty.
Jest znany dorobek jak poprawiać Buhlmana to stosuję.
W tych rozważaniach gdzie uwzględniasz spadek pojemności na gaz rozpuszczony ?
Niestety tu pozostanę przy koncepcji U.S. Navy.
"Proste? Jak ktoś ROZUMIE zjawiska stojące za powstawaniem i wzrostem
pęcherzyków gazu - proste. Jak nie... to może sobie gadać w internecie
bajeczki, bo internet jest cierpliwy... no i jeszcze Ci za to płacą...
może dzięki tym srebrnikom które dostaniesz - uda Ci się kiedyś wdrożyć
swój rebrider do fazy testów... co nie? ;>"
Znowu komuna intelektualna, nikt nie płaci.
A srebrników na SCR SMS nie potrzebuję, natomiast jest człowiek który
mocno pomógł w wielu pracach. Dlatego pozwolę sobie podziękować jemu.
Nie jest związany z tymi złymi którzy podobno trzymają mnie na smyczy finansowej.
Proponowałem żebyś pisał teksty do kabaretu.
> Dlatego robienie przystanków głębiej i wyskok w
> niskie ciśnienie jest bzdurą,
> nie wiele tu pomaga dekompresja tlenowa.
"Dla każdego kto zna podstawy fizyki jest jasne, że podczas dekompresji
tlenowej usuwanie gazu rozpuszczonego w tkankach jest NIEZALEŻNE od
głębokości na której wykonujemy przystanek, gdyż zgodnie z prawem Ficka
tempo owej dyfuzji zależy wyłącznie od gradientu pomiędzy ciśnieniem
gazu rozpuszczonego w tkance, a ciśnieniem gazu rozpuszczonego w krwi
tętniczej."
Ładunek uwolnionego gazu nie zależy od czasu ?
Są 2 elementy różnica koncentracji i czas.
"Tempo usuwania wolnej fazy gazowej zgodnie z równaniem
Laplaca jest tym wyższe im wyższe niedosycenie, czyli im wyższe
ciśnienie otoczenia. Sumarycznie - podczas oddychania czystym tlenem
najskuteczniejszy dekompresyjnie jest przystanek na maksymalnej
głębokości jaka jest dopuszczalna ze względu na inne uwarunkowania (np.
toksyczność tlenową).
Dlatego też na poziomie morza wszyscy robimy ostatni przystanek na 6m na
tlenie i wynurzamy się stamtąd bezpośrednio do powierzchni, a w
warunkach obniżonego ciśnienia podobną procedurę robimy głębiej.
Proste? Jak się ma REALNĄ WIEDZĘ a nie powtarza slogany i mity nurkowe
to proste."
Tylko mały drobiazg daje to duży skok ciśnienia, większy niż w Heloksowych
tabelach U.S. Navy,
Czy cały inert odsycilismy ? jeśli nie to jest problem w przykładzie
który podałeś iloraz ciśnień wynosi 4. W helioksowych tabelach jest tylko 2,2
i nie jest to zalecane.
Dodatkowo pojemność tkanek na gaz rozpuszczony zmalała w przykładzie który
podawałeś 2,5 raza. Proste jak się zna podstawy fizyki.
Dlatego prostackie przesuwanie ciśnień prowadzi do upiornych wniosków.
Tu będzie pojechanie Kłosem nie ma u niego w dekompresjach TMX wyjścia z 6m
jest z 3m z tlenu.
> Drobiazg dalszy, skoro możemy mieć mniejszą toksyczność
> tlenową na mniejszych głębokościach to dlaczego całą
> dekompresję mamy zrobić na wysokim ppO2.
"Dlatego że tam jest skuteczniejsza. Przy wysokim PPO2 mamy po prostu
większe okienko tlenowe i szybsze usuwanie wolnej fazy gazowej. Jeśli w
to nie wierzysz, to przekonaj Sićkę i Kota żeby leczyli chorobę
dekompresyjną przy niższych ciśnieniach w komorze..."
Znowu idziesz na swoim wyobrażeniu.
Coś o saturacyjnej metodzie możesz powiedzieć ?
Może podasz jaki jest skok ciśnienia w leczeniu, lepiej podaj iloraz ostatni
przystanek powierzchnia (otwarcie komory)
"Tyle mojego dyskutowania z ignorantem RC. Kursanci zaraz przykleją
kieszenie do suchacza i wracam do pracy która skończy się blisko
północy... Było dyskutować o NOFie zimą, gdy prezentowałem go na
konferencji i miałem więcej czasu na dyskusje. Teraz - zapraszam na
kursy, na których osobiście możemy sobie wyjaśniać wątpliwości, oglądać
wykresy i sprawdzać jak różne modele dekompresyjne działają w praktyce..."
Model dekompresji jeśli jest poważny prezentuje się w PHR, to współczuję
Tobie bo uczyłeś się od ignoranta, to jak to było z tym ppH2O.
Dobrze że poszedłeś w zaparte, pojemność na gaz rozpuszczony spada.
Jeszcze na zakończenie "jacekplacek" wierny sługus jest zielony, to Twój
produkt edukacyjny ?
> Paweł \Nekton\ Poręba <tor...@wp.pl> napisał(a):
>
> > Par� osób podes�a�o mi linki do Twoich wypowiedzi na
> temat NOFa, ktĂłre
> > wtykasz w róşne dyskusje na sekcie. Otóş ja nie mam czasu na �led
> zenie
> > wszystkich wÄ�tkĂłw waszych internetowych wojen, wiÄ�c jeĹʏ
> 33;li masz co� do
> > NOFa, to napisz w osobnym topiku i moĹźe jak Twoje szczekanie na sekcie
> > kiedy� zniech�ci wszystkich kursantów do przyjeşdşania tut
> aj, to znajd�
> > czas şeby odpowiedzie�;>
> >
> > PĂłki co na szybko:
> > po to by zrozumie� teori� dekompresji potrzebna jest wiedza z
> fizyki,
> > biologii i modelowania matematycznego. Wiedza chemiczna nie jest tu
> > potrzebna, chyba şe do chemii wliczysz wiedz� o FIZYCZNYCH
> > w�a�ciwo�ciach paru cz�steczek chemicznych ta
> kich jak woda albo kwasy
> > t�uszczowe czy sterole...
> > Ty nie posiadasz wiedzy w ĹťADNEJ z tych dziedzin.
> > Osoby ktĂłre cytujesz posiadajÄ� pewnÄ� wiedzÄ� z czÄ
> 5533;�ci z tych dziedzin,
> > ale to co wiedzÄ� NIE WYSTARCZA IM DO TEGO BY TWORZYÄ� WĹᦙ
> > fizjologii. One pozwalajÄ� zrozumieÄ�, z jakich bĹ�ÄA
> 533;dnych za�oşe� wynik�y
> > problemy z tkankÄ� 4' w modelu ZHL16. Otóş Buhlman zaĹ�oĹźyĹ&
> #65533; sobie
> > ograniczenie pr�dko�ci wynurzania na 10m/min i zgodnie z tym
> co
> > napisa�em w materiale który czyta�e� - okaza�
> ;o si�, şe ta tkanka odsyca
> > siÄ� na bieĹźÄ�co w trakcie wynurzania z takÄ� prÄᦙ
> 3;dko�ci�. Ponadto Buhlman
> > za�oşy� sobie ABSURDALNIE duşe przesycenia krytyczne w tej
> tkance i
> > dlatego ona NIGDY nie limitowaĹ�a wynurzeĹ�. Po to by poprawiÄ&
> #65533; model
> > zmieni� tkank� na 5' w której dopu�ci� mniej
> sze przesycenia i ona
> > dopiero zacz��a mu jako� tam dzia�a�.
> > To wszystko nie oznacza, Ĺźe w organizmie NIE MA szybszych tkanek niĹź
5'.
> > SÄ�. I one sÄ� krytyczne na przykĹ�ad przy doborze prÄ&#
> 65533;dko�ci wynurzania.
> > Tak na marginesie - zagadnienia dekompresyjne analizujÄ� za pomocÄA
> 533;
> > perfuzyjno dyfuzyjnego modelu saturacji opartego nie na 16 jak u
> > Buhlmana, ale na 57 tkankach, tak wi�c w moim modelu mog� bez
> problemu
> > uwzglÄ�dniÄ� zarĂłwno tkankÄ� 1, 2, 3, 4 i 5ciominutowÄ&
> #65533; i wystarcza mi
> > jeszcze miejsca w excelu na modelowanie ca�ego pozosta�ego ob
> szaru o
> > wiele gÄ�Ĺ�ciej niĹź to robiĹ� Buhlman kilkadziesiÄʏ
> 5533;� na poziomie
> > > morza. Konieczna jest równieş zmiana g��boko�ci
> przystankĂłw
> > > dekompresyjnych i prÄ�dkoĹ�Ä� wynurzania podzieliÄ
> 5533; przez a. Przystanki
> > > dekompresyjne b�d� zawsze na mniejszych g��
> ;boko�ciach, a pr�dko��
> > > wynurzania zawsze mniejsza od zalecanych w tabelach."
> >
> > Dobrze by by�o, gdyby� teş zacytowa� dane, z któryc
> h wynika, iĹź podczas
> > nurkowa� górskich planowanych wg powyşszych zasad - choroba
> > dekompresyjna zdarza�a si� o wiele cz��ciej n
> iĹź przy nurkowaniach na
> > poziomie morza. Dlaczego? OdpowiedĹş jest prosta: powyĹźsza koncepcja
jest
> > b��dna.
> >
> > > Do tego zapytam jeszcze o prawo co mówi o ilo�ci gazu rozpuszczon
> ego
> > > proporcjonalnej do ci�nienia i obraz wpadki jest pe�ny.
> > > Wstyd jak beret.
> >
> > Tak. Pan Henry wstydzi si� jak beret. Na pewno.
> >
> > > Ze z�ych za�oşe� wychodz� upiorne wnioski
> .
> >
> > To prawda. Dlatego prosz� bardzo - wykonaj cho�by jedno prawd
> ziwie
> > dekompresyjne nurkowania zgodnie z koncepcjami Buhlmana, a potem
> > dyskutuj o teorii dekompresji. Oczywi�cie o ile obszary martwicze nie
>
> > za�atwi� Ci o�rodka mowy...
> >
> > > ToksycznoĹ�Ä� tlenowa owszem jest przesuniÄ�ta gĹA
> 533;�biej,
> > > a w przystankach jest b��d gruby.
> > > Maleje ilo�� gazu rozpuszczonego w tkankach w modelu
> > > Buhlmanowskim s� to liniowe rosn�ce funkcje ci�nie
> nia
> > > (ZH-L16), ci�nienie spada przystanki trzeba
> > > robi� cz��ciej i odsyca� inert w mniejszyc
> h porcjach.
> >
> > Prosty eksperyment myĹ�lowy pokazuje jak absurdalne jest to podejĹA
> 533;cie:
> > WyobraĹşmy sobie nurkowanie na wysokoĹ�ci np. 3000m gdzie panuje ciĹ&#
> 65533;nienie
> > ok. 0.7 bara (7m s�upa wody).
> > Wykonujemy nurkowanie na 33m g��boko�ci.
> > Na tej g��boko�ci panuje ci�nienie 3.3+0.7=4
> bary czyli tyle ile podczas
> > nurkowania na 30m na poziomie morza - i nasycenie gazem oboj�tnym jes
> t
> > proporcjonalne do takiego w�a�nie ci�nienia (czyli ta
> kie jak przy
> > nurkowaniu na 30m na poziomie morza).
> > RozwaĹźmy sobie dekompresjÄ� ktĂłra wystarczy do tego by wynurzyÄʏ
> > tempo owej dyfuzji zaleĹźy wyĹ�Ä�cznie od gradientu pomiÄᦙ
> 3;dzy ci�nieniem
> > gazu rozpuszczonego w tkance, a ci�nieniem gazu rozpuszczonego w krwi
>
> > t�tniczej. Tempo usuwania wolnej fazy gazowej zgodnie z równaniem
> > Laplaca jest tym wyĹźsze im wyĹźsze niedosycenie, czyli im wyĹźsze
> > ci�nienie otoczenia. Sumarycznie - podczas oddychania czystym tlenem
> > najskuteczniejszy dekompresyjnie jest przystanek na maksymalnej
> > g��boko�ci jaka jest dopuszczalna ze wzgl�du
> na inne uwarunkowania (np.
> > toksyczno�� tlenow�).
> > Dlatego teĹź na poziomie morza wszyscy robimy ostatni przystanek na 6m na
> > tlenie i wynurzamy si� stamt�d bezpo�rednio do powier
> zchni, a w
> > warunkach obnişonego ci�nienia podobn� procedur� rob
> imy g��biej.
> > Proste? Jak si� ma REALN� WIEDZ� a nie powtarza sloga
> ny i mity nurkowe
> > to proste.
> >
> > > Drobiazg dalszy, skoro moĹźemy mieÄ� mniejszÄ� toksycznoĹ
Wiesz rysiaczku, że słowo "wierność" jest zaletą? A co do "zieloności", to
nie ja zmyślam grzejące się zawory czy tępo przeliczam PPO2 1.6 z 12m na
30metrowe nurkowanie z zupełnie innym gazem i nasyceniami. W przeciwieństwie
do ciebie, nie omijam też wody szerokim łukiem - a podobno robisz to nawet z
tą w łazience. rysiu, od ponad tygodnia strzelasz sobie po kolanach: nie boli
cię to?
> Wiesz rysiaczku,
Jacek! po pierwsze tnij cytaty - bo się tak nie da!
Po drugie: może smok mija się z faktami i wiedzą , może PP jest
wszechwiedzący i wszystko co mówi, pisze - należy brać za dogmat. Może?. Ale
chłopie, może nie...? Ty, ja i wielu innych jesteśmy za cieńcy, żeby to
ocenić. Fakt, mówię za siebie - Ty masz inne zdanie?
--
tomek Sienicki
> jacekplacek <jacekial...@gazeta.pl> napisał(a):
>
>
> > Wiesz rysiaczku,
>
> Jacek! po pierwsze tnij cytaty - bo się tak nie da!
>
> Po drugie: może smok mija się z faktami i wiedzą , może PP jest
> wszechwiedzący i wszystko co mówi, pisze - należy brać za dogmat. Może?.
Ale
> chłopie, może nie...? Ty, ja i wielu innych jesteśmy za cieńcy, żeby to
> ocenić. Fakt, mówię za siebie - Ty masz inne zdanie?
>
> --
> tomek Sienicki
>
Paweł nie jest wszechwiedzący i nie pisze o wszystkim. On pisze o nurkowaniu,
bo się na tym zna. Tyle, że swoją wiedzą znacznie wykracza poza przeciętny
poziom. W przeciwieństwie do wielu innych nie wykłada o dekompresji "bo tak
ma być" a uczy krok po kroku co z czego wynika i jakie z konkretnych działań
wynikają konsekwencje. Szanuję to. A ocena? Dekompresja jest teorią,
modelowaniem rzeczywistości. Ocena sprowadza się do praktycznego zastosowania
tej teorii i sprawdzeniu na sobie: działa lub nie i zawsze na początku wybór
metody jest kwestią wiary. Można wierzyć w komputery, tabele. Można wierzyć w
wiele metod. Nie ulega wątpliwości, że wielu z nas jako metodę wybrało
dekompresję w locie i proponowaną przez AG i GUE Ratio Deco. Tyle, że nie
jest to metoda do nurkowań powietrznych i praktycznie każdy jakoś kombinuje,
żeby to do powietrza dostosować. Paweł wyszedł temu na przeciw i stworzył do
obliczeń "w locie" metodę w pełni pokrywającą realne potrzeby: nurkowanie
tak na powietrzu, jak i na mieszankach. I to działa. Działa w warunkach
symulacji, działa pod wodą. Nic więcej mi nie trzeba.
Co do smoka? Co tu wiele gadać. Zmyślił, że przetaczanie tak grzeje zawory,
że wytapiają się grzybki... Hmm, dotknij zaworu podczas przetaczania :) Ale
takie zmyślanie jest jeszcze stosunkowo nie groźne. Zmyślenie "nie jedźcie na
Zatokę bo tam syf", jest już trochę groźniejsze, pociąga konsekwencje, ale
tylko finansowe(dla większej grupy, ale skutek był prosty: zamiast do
Jastarni czy Gdyni ludzie pojechali gdzie indziej, np. nad Białe czy
Zakrzówek) Natomiast zmyślanie o dekompresjach tlenowych z PPO2 wyższym od
1,6 już takie nie groźne nie jest. To, że ktoś kiedyś stosował, że jakaś
armia w specyficznych warunkach dopuszcza, może być traktowane jako
ciekawostka, ale nie propagowane zawsze i wszędzie, jak czyni to rysio. I o
ile Pawła oceniam pod kątem praktycznym: czego mnie nauczył a inni nie, to
rysia postrzegam jako niespełnionego frustrata i błądzącego lenia. Bo, że nie
miał(zauważ czas przeszły) talentu nie można powiedzieć.
> > Jeszcze na zakończenie "jacekplacek" wierny sługus jest zielony, to Twój
> > produkt edukacyjny ?
> >
> Wiesz rysiaczku, że słowo "wierność" jest zaletą? A co do "zieloności", to
> nie ja zmyślam grzejące się zawory czy tępo przeliczam PPO2 1.6 z 12m na
> 30metrowe nurkowanie z zupełnie innym gazem i nasyceniami. W przeciwieństwie
> do ciebie, nie omijam też wody szerokim łukiem - a podobno robisz to nawet z
> tą w łazience. rysiu, od ponad tygodnia strzelasz sobie po kolanach: nie boli
> cię to?
Gdybyś Ty mógł odpowiedzieć w części tak Jak Paweł Pręba to nie był być
wiernym sługusem tylko kimś.
Nie jesteś kimś, tylko sługusem.
Znajdź w tabelach dekompresyjnych i rekompresyjnych wyjście z ostatniego
przystanku z ilorazem ciśnień 4. To był przykład dekompresji z TMX, nie z
tlenu (jakbyś nie zajrzał do *.pdf).
Ile razy zwiększy się objętość wolnej fazy gazowej ? jak zwykle nie wiesz.
pozdrawiam rc
> jacekplacek <jacekial...@gazeta.pl> napisał(a):
>
>
> > Wiesz rysiaczku,
>
> Jacek! po pierwsze tnij cytaty - bo się tak nie da!
Wiesz żeby ciąć cytaty trzeba zrozumieć przeczytaną treść, potem podjąć
decyzję z którym stanowiskiem się zgadzamy lub nie.
> Po drugie: może smok mija się z faktami i wiedzą , może PP jest
> wszechwiedzący i wszystko co mówi, pisze - należy brać za dogmat. Może?. Ale
> chłopie, może nie...? Ty, ja i wielu innych jesteśmy za cieńcy, żeby to
> ocenić. Fakt, mówię za siebie - Ty masz inne zdanie?
DAN to jest firma, podobnie COMEX, AMW, Unersea and Hyperbaric Medical
Society. To są firmy instytucje naukowe z odpowiednimi funduszami.
Nie mają w swoim dorobku zalecenia dekompresji z ilorazem ciśnień równym 4.
pozdrawiam rc
Po skończonej dekompresji tlenowej? W niedosyconych tkankach? Też jestem
ciekaw. Opisz to, proszę.
> > Znajdź w tabelach dekompresyjnych i rekompresyjnych wyjście z ostatniego
> > przystanku z ilorazem ciśnień 4. To był przykład dekompresji z TMX, nie z
> > tlenu (jakbyś nie zajrzał do *.pdf).
> > Ile razy zwiększy się objętość wolnej fazy gazowej ? jak zwykle nie wiesz.
> >
> Po skończonej dekompresji tlenowej? W niedosyconych tkankach? Też jestem
> ciekaw. Opisz to, proszę.
Pytania stawiasz nie odpowiadasz.
Czy wszystkie tkanki są niedosycone ?
Te o długich czasach półodsycania też ?
Czy ich odporność na przesycenie maleje liniowo z ciśnieniem ?
pozdrawiam rc
Wiem pamiętam ostatnio dopisywał do mojego życiorysu jakiegoś PSCR, czyste
jaja. Niestety jestem dużo bardziej zaawansowany zajmuję się SCR SMS o stałym
ppO2.
> Paweł wyszedł temu na przeciw i stworzył do
> obliczeń "w locie" metodę w pełni pokrywającą realne potrzeby: nurkowanie
> tak na powietrzu, jak i na mieszankach. I to działa. Działa w warunkach
> symulacji, działa pod wodą. Nic więcej mi nie trzeba.
Standardowe pytanie wykonywał dekompresję na 6500 m npm ?
Wyskakiwał z 12m w ciśnienie 0,4 ata ?
Ile razy ?
Mogę to potraktować jako przykład obliczeniowy, ale iloraz ciśnień 4 to nie
jest przykład tylko błąd.
Może załatwi oficjalne stanowisko DAN że tak można, będzie po sprawie.
Znane tabele dekompresyjne i rekomresyjne nie mają tak dużego skoku ciśnienia
AMEN.
> Co do smoka? Co tu wiele gadać. Zmyślił, że przetaczanie tak grzeje zawory,
> że wytapiają się grzybki... Hmm, dotknij zaworu podczas przetaczania :) Ale
> takie zmyślanie jest jeszcze stosunkowo nie groźne. Zmyślenie "nie jedźcie na
> Zatokę bo tam syf",
Wiesz mam takie zawory w których grzybki się wygniotły bo plastik zmiękł pod
wpływem temperatury. Mogę powtórzyć gaz szybko sprężany w butli jest źródłem
ciepła. W Geografie na Puławskiej ładowałem zimą 4l butle na 200 at. była zima
w śniegu chłodziłem. Żeby doładować.
Zapytałeś "TomM" czy znowu nie, bo by wyszło że jednak szlag trafia grzybki
zaworów, nie bój się siusiaka nie urwie zapytaj.
> jest już trochę groźniejsze, pociąga konsekwencje, ale
> tylko finansowe(dla większej grupy, ale skutek był prosty: zamiast do
> Jastarni czy Gdyni ludzie pojechali gdzie indziej, np. nad Białe czy
> Zakrzówek)
Jak wieszam odsyłacz na inne forum to widzę ile osób to czyta, przesadzasz.
> Natomiast zmyślanie o dekompresjach tlenowych z PPO2 wyższym od
> 1,6 już takie nie groźne nie jest. To, że ktoś kiedyś stosował, że jakaś
> armia w specyficznych warunkach dopuszcza, może być traktowane jako
> ciekawostka, ale nie propagowane zawsze i wszędzie, jak czyni to rysio.
Mówiłem że to obraz słabości próba poniżania dyskutującego choćby przez nie
właściwą pisownię.
Owszem były takie metody warto o nich pamiętać. Zwłaszcza w sytuacjach
awaryjnych. Niestety nie jest to zmyślenie, że by jeszcze wqurwić dodam że
jest (nie zalecana) dekompresja tlenowa od 15m w helioksowych tabelach
U.S.Navy. W nich jest najwyższy znany mi iloraz ciśnień wynosi 2,2. Wyższego
nie znam.
Ale jest gość który to proponuje, choć na sobie łaskawie nie sprawdził jak
zadziała iloraz ciśnień równy 4.
> I o
> ile Pawła oceniam pod kątem praktycznym: czego mnie nauczył a inni nie, to
> rysia postrzegam jako niespełnionego frustrata i błądzącego lenia. Bo, że nie
> miał(zauważ czas przeszły) talentu nie można powiedzieć.
P-377789 i P-386700 a Wy ?
pozdrawiam rc
> P-377789 i P-386700 a Wy ?
A my nurkujemy.
T.
Nie jestem wszechwiedzący. Nie jestem nieomylny.
Nie zmuszam Cię żebyś mi wierzył, ani nawet nie próbuję Cię do tego
namówić. Na mojej stronie zamieściłem parę artykułów które możesz
wykorzystać za free jeśli chcesz. Masz tam za równo opisy mojej metody
planowania deco w locie jak i duży artykuł pokazujący "kuchnię"
dekompresji.
Póki co prezentowałem tą metodę na konferencji technicznej i na
wykładzie w Abyssie - tam odpowiadałem na pytania uczestników i kto
chciał, ten mógł przyjść i dyskutować. I ci co przyszli pytali.
Moja opinia jest taka, że aby stosować metody planowania deco w locie,
trzeba mieć nienaganną technikę nurkowania, a przecież nikt kto wierzy
smokowi nie będzie tracił czasu na żmudną naukę podstaw nurkowania. Więc
jakby - dobór użytkowników na szczęście zawęża się sam.
Druga moja opinia jest taka, że aby stosować metody planowania deco w
locie, w praktyce, trzeba najpierw wykonać wiele takich planów na sucho
i kontrolować decoplanerami ich poprawność. Jeśli ktoś tak zrobi,
wykryje nie tylko swoje błędy w liczeniu, ale i ewentualne błędy metody...
Rozumiem, że większość z czytelników sekty nie ma wiedzy niezbędnej do
tego by odróżnić bełkot smoka od rzetelnej wiedzy którą możesz
przeczytać w tym co ja piszę i w artykułach które zamieściłem na mojej
stronie. Dlatego właśnie smok jest tak niebezpieczny i dlatego właśnie
został wynajęty przez ludzi którzy próbują nurkowanie zmienić w
pastwisko dla akwizytorów i sprzedawców czipsów a nie dla osób które
faktycznie pasjonują się nurkowaniem i wgryzają w temat tak, by znać go
na wylot...
Nie wymagam od nikogo by wierzył mi na słowo. Kiedyś napisałem większy
artykuł o metodach planowania dekompresji w locie:
http://www.nurkowanie.nekton.com.pl/zbiory_1/Metody planowania
dekompresji w locie.pdf
Nie jest zbyt aktualny, powstał jeszcze przed tym zanim opracowałem
metodę NOF, ale znajdziesz tam sporo informacji o tym o co chodzi w
różnych modelach dekompresyjnych.
Niedługo będzie dostępny tekst znacznie świeższy...
Każdemu komu nie chce się wnikać w wiedzę podstawową, w rozumienie
istoty owych zagadnień - a ma żyłkę eksperymentatora, proponuję
natomiast takie eksperymenty:
- Weźcie program do planowania dekompresji który uwzględnia to co dzieje
się w trakcie nurkowania z wolną fazą gazową. Ja w przykładzie poniżej
użyłem HLPlannera opartego o mocno rozbudowaną wersję VPM.
Zaplanujcie w tym programie dekompresję akcelerowaną Nx50.
Np 60'/35m. HLPlanner który leci po swoim suficie dekompresji proponuje
przystanek 1.36'/21m i łączny czas tego nurkowania wynosi 2h 09'.
(Standardowe ustawienia programu).
A teraz wymuście w profilu (można po prostu wpisać jako nurkowanie
wielopoziomowe) znacznie przedłużony przystanek na 21m na Nx50 - np.
15'. Program wylicza dekompresję i... okazuje się, że jest ona o 6'
krótsza niż przy profilu wygenerowanym przez program! (Wynurzenie po 2h03').
Dlaczego? Dlatego że na tym długim przystanku usunięta została wolna
faza gazowa znacznie efektywniej, niż gdybyśmy cały czas lecieli po
suficie jak to proponował algorytm VPM!
Może nie jest to wielki zysk, ale tak zaplanowana dekompresja może być
krótsza, albo, przy tym samym czasie - bezpieczniejsza niż bez tego
stania przy wysokim pPO2. Jeśli można tak sobie pomóc, to czemu tego nie
robić?
Inny przykład: wykonuje dekompresje wg NOF w nurkowaniach które
wykonuje. Dłuższych, krótszych, trymiksowych i powietrznych, z różną
ilością gazów dekompresyjnych. Obecnie pływam z komputerem OSTC z ZHL16
z GF 30/80. I pomiędzy tym co wyliczam w locie wg NOF a tym co pokazuje
komputer występują następujące zgodności:
- głębokość rozpoczęcia dekompresji w znakomitej większości przypadków
zgadza się co do metra. Raz czy dwa - mój PP był 3m głębiej niż ten
który pokazywał komputer.
- czas dojścia do pierwszej zmiany gazu zgadza się zwykle co do minuty z
tym który pokazuje komputer.
- po zmianie gazu komputer wypuszcza mnie dużo płycej, ja zostaje na
głębokich przystankach.
- mój profil spotyka się z tym który komputer ordynuje na ostatnim
przystanku przed następną zmianą gazu. Ja oczywiście przed tym
przystankiem jestem cały czas GŁĘBIEJ niż sufit komputera, a więc jestem
bezpieczny dekompresyjnie.
- moment wyjścia do następnej zmiany gazu zgadza się CO DO MINUTY z tym
co pokazuje komputer.
- zwykle moment w którym mogę już wyjść na powierzchnie wg komputera
zgadza się co do minuty z tym co mam wyliczone wg NOF. Czasem są różnice
rzędu 1-2 minut.
Póki co - stosowałem tą metodę do planowania dekompresji o długości od
zera do 135' i np. w nurkowaniach w których dekompresja wynosiła nawet
ponad dwie godziny powyższe zgodności były zachowane z dokładnością do
minuty i do metra!
Czy ktoś powie, że profil zaplanowany wg ZHL16 z GF 30/80 jest
niebezpieczny?
Albo inny przykład:
nurkowanie przy ciśnieniu na powierzchni 0.4 bar zaplanowane wg ZHL16
buhlmanna z tlenem do deco.
Jeśli pozwolimy programowi zrobić deco wg własnego planu, deco wygląda tak:
nurkowanie 60'/35m AIR
przystanki:
6'/12m AIR
17'/9m AIR
47;/6m O2 przy pPO2 = 1 bar.
łączny czas deco 70'
jeśli natomiast wymusimy przystanek 52' na 12m na tlenie, to ciśnienie
parcjalne na tym przystanku wyniesie 1.6 bara (czyli dopuszczalne w
fazie dekompresji) i po tym przystanku - jakżeby inaczej, algorytm
Buhlmanna wypuszcza nas do powierzchni bez żadnych przystanków pośrednich.
Zyskujemy o 25% krótszą dekompresję NAWET w algorytmie który olewa wolną
fazę gazową. Oczywiście algorytmy nowocześniejsze dadzą tu jeszcze
większe uzasadnienie dla przystanku na tlenie przy pPO2 1.6 bara.
Tak więc - nie wierzcie na słowo ... sprawdźcie. Sprawdźcie kto jest
tutaj pieniaczem który nie ma nic prawdziwego do powiedzenia, ale robi
to za co mu płacą - przyczepia się do każdej wypowiedzi instruktorów
IANTD, by bluzgami zabić dobrą jakość szkolenia nurkowego...
pozdrawiam
Paweł Poręba
http://www.nurkowanie.nekton.com.pl
Flądry także, dlatego mają piękne mordki czego i Tobie życzę.
Miejscem prezentacji jest konferencja naukowa PTMiTH, wtedy ma to odpowiedni
status.
> Moja opinia jest taka, że aby stosować metody planowania deco w locie,
> trzeba mieć nienaganną technikę nurkowania, a przecież nikt kto wierzy
> smokowi nie będzie tracił czasu na żmudną naukę podstaw nurkowania. Więc
> jakby - dobór użytkowników na szczęście zawęża się sam.
Nie deprecjonuję techniki pływania ani rzetelnej wiedzy.
Mam totalnie w czterech literach Twoje wyobrażenie na mój temat.
Dlatego żyj w świecie swoich wyobrażeń.
> Rozumiem, że większość z czytelników sekty nie ma wiedzy niezbędnej do
> tego by odróżnić bełkot smoka od rzetelnej wiedzy którą możesz
> przeczytać w tym co ja piszę i w artykułach które zamieściłem na mojej
> stronie. Dlatego właśnie smok jest tak niebezpieczny i dlatego właśnie
> został wynajęty przez ludzi którzy próbują nurkowanie zmienić w
> pastwisko dla akwizytorów i sprzedawców czipsów a nie dla osób które
> faktycznie pasjonują się nurkowaniem i wgryzają w temat tak, by znać go
> na wylot...
Znowu świat wyobrażeń, gratuluję ma to swoją nazwę, którą znasz.
Ale nie o tym.
Możesz pokazać znaną tabelę dekompresyjną czy rekompresyjną w której jest tak
duży iloraz ciśnienia jaki zaproponowałeś ?
NIE bo już byś podał.
Dlatego bądź rzetelny, podaj zalecenie DAN, Comex czy innego ośrodka
naukowego, że tak należy postępować.
> Nie jest zbyt aktualny, powstał jeszcze przed tym zanim opracowałem
> metodę NOF, ale znajdziesz tam sporo informacji o tym o co chodzi w
> różnych modelach dekompresyjnych.
> Niedługo będzie dostępny tekst znacznie świeższy...
Noże po prostu pokaż w kolejnych krokach poszczególne modele nie Twoje wnioski
mniej czy bardziej stronnicze. Twój wierny sługus "jacekplacek" RD czy NOF
traktuje jak modele dekompresji, nie jak wygodne optymalizacje.
> Każdemu komu nie chce się wnikać w wiedzę podstawową, w rozumienie
> istoty owych zagadnień - a ma żyłkę eksperymentatora, proponuję
> natomiast takie eksperymenty:
Oczywiście na tacy są podane założenia działania programu , jaja sobie robisz.
> Czy ktoś powie, że profil zaplanowany wg ZHL16 z GF 30/80 jest
> niebezpieczny?
Wedle współczesnych standardów bezpieczny w wysokich ciśnieniach nie jest, ale
w niskich jest bezpieczniejszy niż model stałej wartości ciśnienia
przesycenia. W Buhlmanowskim modelu ciśnienia przesycenia maleją gdy ciśnienie
spada, co jest zgodne z własnościami gazów rozpuszczonych. Model stałej
wartości ciśnienia przesycenia ma malejący konserwatyzm gdy ciśnienie spada.
> Tak więc - nie wierzcie na słowo ... sprawdźcie. Sprawdźcie kto jest
> tutaj pieniaczem który nie ma nic prawdziwego do powiedzenia, ale robi
> to za co mu płacą - przyczepia się do każdej wypowiedzi instruktorów
> IANTD, by bluzgami zabić dobrą jakość szkolenia nurkowego...
"jacekplacek" instruktorem nie jest ale pięknie bluzga, jak przystało na odłam
IANTD Żabierek.
Ciszę się że zrozumiałeś że nie warto iść w poniżanie innych organizacji
nurkowych, że ja jestem głównym wrogiem, jeśli tego do szczęścia potrzebujesz
nie mam nic przeciwko.
To masz zadanie które jako "wszystko wiedzący" umiesz rozwiązać, Leszek Nowak
nie umiał. Instrukcję SCR CMF znasz, ekspertowi taki fundament wystarczy,
miernocie z kompleksami nie.
http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.rec.nurkowanie&tid=1108281&MID=%3Ci0nrtv%24j1q%241%40inews.gazeta.pl%3E
pozdrawiam rc
> Paweďż˝!
> Czy nie zastanawia�e� sie nad zg�oszeniem w�asnej metody obliczania
> dekompresji do Urz�du Patentowego?!
> Z tego co podejrzewam szanse na uzyskanie NUMERU zg�oszenia patentowego s�
> spore!
Niestety prawo w�asno�ci przemys�owej nie obejmuje wielu spraw, w tym nauki.
pozdrawiam rc
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Ciekawe ...
> Z jednej strony facet, który zamiast wierzyć ślepo w standardy kombinuje z
> profilami tworzy własną metodę na liczenia dekompresji ...
Ta metoda ma podstawę która jest bardzo bezpieczna dla wysokich saturacji, nie
jest bezpieczna dla niskich. O to od ponad roku się czepiam.
Mogę odszukać w działalności pisarskiej PP że też to wreszcie zrozumiał.
Tu policzył coś co jest ładnym obliczeniem, na bazie błędnych założeń dla
niskich ciśnień (stała wartość ciśnienia przesycenia).
Nic więcej, nie podważam zalet w innym obszarze ciśnień, w niskich jest to nie
zgodne z rozpuszczalnością gazów w cieczach.
Jeśli jest nie zgodne z jakimś prawem, to nie może być to prawda.
Może być optymalizacją obliczeń w wysokich ciśnieniach saturacji i desaturacji.
> Z drugiej strony facet, który ma złożone wnioski patentowe ... a więc w
> przeszłości kwestionował stan istniejącej wiedzy technicznej i stworzył coś
> co ma polepszyć te nasze nurkowanie.
Tak pierwsze zgłoszenie to SCR o stałym ppO2, nie ma tam żadnej elektroniki
decyduje nasza fizjologia. tą drogą rozwojową szło Interspiro ACSC, DCSC.
Drugie to otwarcie nowego kierunku rozwojowego SCR z chemicznie zgromadzonym
tlenem o stabilnym ppO2. rośnie głębokość a ppO2 się niewiele zmienia, w OC
rośnie liniowo.
> Ale jak ten pierwszy robi to samo (tworzy coś co ma polepszyć te nasze
> nurkowanie) to jest gamoń?!
Robi optymalizacje obliczeniowe, cenny element metod ułatwiających nurkowanie.
Ale każda optymalizacja ma swoje granice, dlatego do tej pory nie doczekałem
się przykładu tabel w których jest iloraz ciśnień ostatni przystanek
powierzchnia równy 4. Znam z tabel helioksowych stosunek 2,2.
Brak tego potwierdzenia z innego źródła, ogranicza to jedynie do tezy NOF
działa też w niskich ciśnieniach. Może tak ale dowodów brak. A są
kontrargumenty bez odpowiedzi.
O publikacjach w naukowej literaturze nie wspomnę.
> Zaznaczam, że nie znam obu interlekutorów, choć Pawła raz widziałem na
> własne oczy a Ryśka nie.
Za takie bezstronne spojrzenie dziękuję.
Występuje tu pewne nieporozumienie. Moja metoda planowania dekompresji
NIE ŁAMIE obowiązujących standardów. Wszystko co jest w tej metodzie
zawarte opiera się na współczesnej wiedzy o dekompresji, gromadzonej od
Haldana przez Workmana, Buhlmanna, Younta, Bakera, Maikena itd.
Pomysły na optymalizacje dekompresji poprzez przedłużenie przystanków
wykonywanych po zmianie gazu na gaz dekompresyjny nie jest moje.
Wiedza o tym, że przystanek tlenowy praktycznie CAŁY można wykonać na
MODzie jest po prostu elementarzem z kursów nurkowania technicznego.
To co jest moim wkładem w tej metodzie, to:
1. Sposób obliczania - moim zdaniem lepszy od tego który zastosowano np.
w Ratio Deco.
2. Obliczenie stosownych parametrów dla różnych zestawów gazów, w tym
dla powietrznych nurkowań robionych w ramach limitów akceptowanych przez
większość organizacji nurkowych (RD stosuje limity GUE, które są
nierealistycznie konserwatywne. Wiem, że i u nas są instruktorzy którzy
zmuszają kursantów do nurkowania na trymiksie na głębokości około 40m,
ale jest to droga i niekonieczna zasada).
3. NOF zawiera wiele "den" czyli opcjonalnych elementów które można
zastosować po to by zoptymalizować dekompresję. Dzięki temu można w ten
sposób zaplanować i windę na 100m i godzinne nurkowanie na taką
głębokość i nurkowanie górskie i wielopoziomowe.
Można też robić rzeczy których nie potrafią komputery nurkowe: np.
przewidzieć czas dekompresji po wykonaniu dalszej części skomplikowanego
profilu.
Metoda planowania w locie to model dekompresyjny ale sposób wyliczenia
profilu zrobiony tak, żeby łatwo go było stosować licząc wszystko w głowie.
Niektórzy wręcz ZARZUCAJĄ, że metody planowania w locie wogóle nie są
modelami dekompresyjnymi. I ja zgodziłbym się z takim stwierdzeniem,
(acz nie z ZARZUTEM) ale wtedy należałoby stwierdzić, że np. model
Buhlmanna ZHL16 też nie jest modelem dekompresyjnym...
Nie jest modelem dlatego, że w tej części w której mówi o dopuszczalnych
przesyceniach - nawet nie stara się modelować jakiś rzeczywistych
zjawisk ale przyjmuje arbitralne zależności liniowe i eksperymentalnie
dobrane do nich parametry. W sferze dotyczącej nasycania tkanek - też
jest bardzo uproszczonym modelem rozważającym osobne kompartmenty a nie
rzeczywistą sytuację w organizmie gdzie dalej położone fragmenty tkanek
nasycają się przez obszary bliskie naczyniu.
Tak więc można powiedzieć, że taki model Buhlmanna to sztuczka
matematyczna pozwalająca wyliczyć profil dekompresji na liczydłach z
przed 30 lat...
(Oczywiście pamiętać trzeba, że ten model po prostu JEST BŁĘDNY, nie
można wg niego wykonywać nurkowań gdyż pozwala na zbyt duże przesycenia
w tkankach, szczególnie w tkankach szybkich).
W istocie NOF podobnie jak i inne metody w locie zawiera podobne
elementy modelowania. Obliczenie czasu dekompresji na podstawie jednego
współczynnika może i jest ogromnym uproszczeniem w porównaniu do
liczenia wykładniczych funkcji nasycania w algorytmach tkankowych,
jednak efekt tego uproszczenia jest niesłychanie bliski wynikom które
się otrzymuje nawet w modelu 57 tkankowym który stworzyłem na potrzeby
analiz profili nurkowych. Przybliżenie jest o wiele dokładniejsze niż
np. różnice pomiędzy tym co wychodzi z liniowego uproszczenia z modeli
neohaldanowskich w porównaniu do modeli pęcherzykowych.
Obliczanie głębokości rozpoczęcia dekompresji w nurkowaniach płytkich,
tak do czterdziestu kilku metrów, jest banalnym uproszczeniem,
przystanki należy robić od połowy głębokości. Ale już w "wyższych"
wersjach NOF - jest to eksplicite liczenie nasycenia szybkiego
kompartmentu, czyli nic innego niż robią "modele" dekompresyjne oparte o
zestaw kompartmentów, czyli znakomita większość modeli współcześnie
używanych - od ZHL16 przez VPM itd.
Podsumowując: metoda NOF nie pretenduje do tego, by być modelem
dekompresyjnym w odróżnieniu od np. modelu Buhlmanna, ale w praktyce -
współczesne modele są faktycznymi modelami tylko częściowo - jedne w
mniejszym (np. model Buhlmanna) inne w większym stopniu, tak więc trudno
tu mówić o jakościowej różnicy.
Profile które się otrzymuje z NOF są ZGODNE ze współcześnie używanymi
metodami planowania dekompresji - najlepszą tego miarą jest ogromna
zgodność pomiędzy liczonymi przeze mnie dekompresjami a tym co pokazuje
komputer z którym nurkuję (OSTC z GF30/80).
Przykładowo podczas dekompresji która trwa 130' różnica pomiędzy tym
kiedy OSTC pozwalał mi wyjść na powierzchnię a tym co robiłem wg NOF
wyniosła 20'' (sekund!)...
To, że ktoś taki jak Smok pisze, że jest inaczej nie oznacza NIC. Po
pierwsze Smok nie ma wiedzy i nie rozumie tych zagadnień, ale to mniej
ważne. Ważniejsze jest to, że Smok programowo i uparcie od kilku lat
atakuje WSZYSTKIE przejawy aktywności IANTD. Atakuje od strony wiedzy
merytorycznej dlatego - że jest to tania metoda podważania autorytetu.
Mianowicie: po to by wypowiedzieć jakąś BZDURĘ, BZDURNY ZARZUT, nie
trzeba czasu ani głębokiej wiedzy. Takich zarzutów można wygenerować
dziesiątki na zawołanie.
A tu trafia to do osób które potrafią po stwierdzeniu "nurkowanie na
100m na CCRze" spytać czy to było nurkowanie bezdechowe... ktoś kto nie
ma podstaw wiedzy o tych zagadnieniach nie jest w stanie odróżnić
bełkotu smoka od prawdziwej wiedzy. Niestety.
Po to by wyjaśnić dlaczego się nie jest wielbłądem, czyli rzetelnie
wytłumaczyć dane zagadnienie, trzeba czasu, wiedzy i cierpliwości w
wyjaśnianiu zagadnienia od podstaw.
I jak wiecie - ja niejednokrotnie znajduje czas na to by pisać w
internecie długie teksty o różnych zagadnieniach (choć obecnie rzadziej
niż kiedyś), ale naprawdę trudno o ten czas w szczycie sezonu letniego.
> Z drugiej strony facet, kt�ry ma z�o�one wnioski patentowe ... a wi�c w
> przesz�o�ci kwestionowa� stan istniej�cej wiedzy technicznej i stworzy� co�
> co ma polepszy� te nasze nurkowanie.
> Ale jak ten pierwszy robi to samo (tworzy co� co ma polepszy� te nasze
> nurkowanie) to jest gamo�?!
Bo tu nie chodzi o to, że ja stworzyłem NOF. Chodzi o to żeby przywalić
ludziom z IANTD. Dlaczego? Otóż IANTD wprowadziło w Polsce modę na
solidne szkolenia. Nie jazdę po bandzie jak niektórzy inni, nie
oszukiwanie klientów, że po czterech nurkowaniach na kursie OWD będą
samodzielnymi nurkami, ale na solidną naukę podstaw i robienie ciekawych
nurkowań. I ta moda nie pasuje - szczególnie tym którzy chcą przeszkolić
50 osób tygodniowo i kosić kasę na niczego nie świadomych klientach. Im
nie pasuje to, że klienci czytają w sieci o żabce, pływalności, trymie,
technikach autoratowniczych - i pytają się:
a gdzie to jest na naszym kursie? Dlaczego nasz instruktor pływa jak
konik morski, macha łapami jak młyn, ciągle musi się podpierać dna
basenu czy platformy bo go nosi góra dół, czemu nasz instruktor nie
potrafi powiedzieć jak się nauczyć danej umiejętności, tylko każe
powtarzać aż "samo wyjdzie" itd...
A - cóż tu gadać, Smok zaprzedał duszę właśnie takim ludziom. I teraz
spłaca swoje zobowiązania. Spłaca tak jak umie - czyli pieniactwem.
A co do jego rebów - nie interesuje mnie to. Nie nurkuję na rebach, nie
oglądałem jego projektów. Wiem natomiast, że w tym czasie w którym smok
GADA o swoich rebach (a robi to od kilku lat), Czesi potrafili wdrożyć
do masowej produkcji szereg rebriderów od pSCRów do CCRów.
Też od wielu lat - nasi nurkowie jaskiniowi budują rebridery na własne
potrzeby (rebridery o wdzięcznych nazwach "speleooddycharki"). O tych
konstrukcjach niewiele osób wie, ale w odróżnieniu od dzieł smoka one
są, działają, a jaskiniowcy robią na nich konkretne nurkowania w
trudnych jaskiniach.
Być może to tzw "Polskie piekiełko" powoduje, że u nas takie reby są
robione na własne potrzeby, a Czesi produkują je na rynek całego świata...
A polskie piekiełko to nic innego jak taki pieniacz jak RC wspierany
przez ludzi którzy dorabiają się dużych acz brudnych pieniędzy na
oszukiwaniu nieświadomych klientów, że sami potrafią nurkować i że kursy
które oferują są wysokiej jakości profesjonalnym produktem...
pozdrawiam
Paweł Poręba
A więc rozważmy przypadek do którego pije smok:
Ciśnienie na powierzchni 0.4 bara. Na 12m na tlenie ciśnienie 1.6bara.
Nurek wykonuje CAŁY przystanek na owych 12m. W tym czasie gaz
rozpuszczony z tkanek jest usuwany tak samo szybko jak na każdej innej
głębokości. Ciśnienie gazu obojętnego w mieszaninie oddechowej jest
zero, a więc gradient ciśnień jest zależny WYŁĄCZNIE od ciśnienia gazu
rozpuszczonego w poszczególnych tkankach.
Tak się dzieje o ile w tym czasie nie rosną pęcherzyki w tkankach - one
to mogą odsycać tkankę niejako do swego wnętrza i wtedy gradient spada i
tempo odsycania maleje. A kiedy pęcherzyki rosną? Ano wtedy gdy
WYNURZYMY SIĘ PŁYCEJ. Rosną z dwóch powodów - zgodnie z prawem Boyla
wzrasta ich objętość, oraz - o ile tkanka jest PRZESYCONA gaz z tkanki
dyfunduje do pęcherzyka. Dyfunduje tym łatwiej im większe przesycenie
(to znaczy im płycej stoimy na przystanku) oraz tym łatwiej im większą
średnicę początkową ma pęcherzyk (a więc tym łatwiej im płycej stoimy na
przystanku!).
I od drugiej strony patrząc: w efekcie dekompresji tlenowej w wielu
tkankach może pojawić się NIEDOSYCENIE. Pojawi się tym łatwiej IM
GŁĘBIEJ zrobimy przystanek. Przecież niedosycenie to różnica pomiędzy
ciśnieniem otoczenia a ciśnieniem gazów rozpuszczonych. A jeśli w tkance
jest niedosycenie, to pęcherzyki MALEJĄ (acz nie w nieskończoność).
W efekcie powyższych zjawisk - przystanek na tlenie na MODzie (czy to
będzie 6m na poziomie morza czy 12m wysoko w górach) jest EFEKTYWNIEJSZY
niż przystanek na tlenie np. na 3m. Z tego też względu - w komorach
dekompresyjnych leczą używając tlenu pod ciśnieniem jakie panuje na
18m... (2.8bara) a w dekompresjach w dzwonach nurkowych wykorzystuje się
tlen od 12m (2.2bara). To jest jeszcze efektywniejsze, niestety w
nurkowaniu swobodnym zbyt niebezpieczne (niebezpieczne, gdyż znane są
przypadki gdy nurkowie dostawali konwulsji oddychając tlenem pod
ciśnieniem 1.9bara w nurkowaniu swobodnym. Na sucho znoszą ZNACZNIE więcej).
To że efektywność tego przystanku na 12m przy ciśnieniu 1.6 bara jest
większa oznacza, że po tym samym czasie rozmiar pęcherzyków w tkankach
będzie mniejszy i ilość gazów rozpuszczonych będzie mniejsza niż
gdybyśmy podzielili dekompresję na stopniowe wynurzanie się na 9, 6 i 3m
(albo jeszcze bardziej). Po zrobieniu całej deco na modzie wynurzając
się do powierzchni - będziemy mieli MNIEJSZE pęcherzyki i MNIEJ gazów w
tkankach niż gdybyśmy owy przystanek rozdzielili i np. stopniowo
wynurzali się do powierzchni robiąc przystanki na 12, 9, 6 i 3m albo
wręcz - skracając odstępy między przystankami, jak radziła cytowana
przez smoka metoda (która jednakowoż NIGDY nie znalazła szerszego
zastosowania w realnych nurkowaniach wbrew temu co pieniaczy smok.
Sprawdźcie jakimkolwiek decoplanerem w którym można ustawiać wysokość
npm. Żaden znany mi program nie skraca przystanków, ani nie przenosi ich
płycej. Wszystkie umożliwiają rozpoczęcie deco od MODU i zakończenie
dekompresji na tlenie na MODzie i wynurzenie stamtąd do powierzchni.
Tak więc Ci którzy zalecają takie praktyki jak podział przystanku na
tlenie na różne głębokości albo - na wykonywanie go wręcz od razu
poniżej MODu, w istocie zalecają je WBREW współcześnie istniejącym
modelom dekompresyjnym. Nie twierdzę że te modele są poprawne. Ale jeśli
ktoś zaleca działanie wbrew współcześnie obowiązującej wiedzy, to
powinien mieć merytoryczne argumenty by to potwierdzić. Argumenty
teoretyczne albo statystykę przypadków wystąpienia DCS... tymczasem nie
mają ani jednego ani drugiego.
(Nie mówię tu o CCRowcach, którzy dzielą ten przystanek dlatego, że nie
są w stanie utrzymać na 6m czystego tlenu w pętli).
Byłem. Szczerze polecam.
Jeśli ktoś się waha, to chętnie podzielę się wrażeniami na priv.
Pozdrawiam, Tomek
> > Gdybyś Ty mógł odpowiedzieć w części tak Jak Paweł Pręba to nie był być
> > wiernym sługusem tylko kimś.
> > Nie jesteś kimś, tylko sługusem.
> >
> > Znajdź w tabelach dekompresyjnych i rekompresyjnych wyjście z ostatniego
> > przystanku z ilorazem ciśnień 4. To był przykład dekompresji z TMX, nie z
> > tlenu (jakbyś nie zajrzał do *.pdf).
> > Ile razy zwiększy się objętość wolnej fazy gazowej ? jak zwykle nie wiesz.
> >
> > pozdrawiam rc
> >
>
> A więc rozważmy przypadek do którego pije smok:
> Ciśnienie na powierzchni 0.4 bara. Na 12m na tlenie ciśnienie 1.6bara.
> Nurek wykonuje CAŁY przystanek na owych 12m. W tym czasie gaz
> rozpuszczony z tkanek jest usuwany tak samo szybko jak na każdej innej
> głębokości.
To podstawa szybkość usuwania jest proporcjonalna do różnicy ciśnień. Też ma
to związek z prawem Henr'ego.
> Ciśnienie gazu obojętnego w mieszaninie oddechowej jest
> zero, a więc gradient ciśnień jest zależny WYŁĄCZNIE od ciśnienia gazu
> rozpuszczonego w poszczególnych tkankach.
Tyle że na mniejszej głębokości rozpuszczalność gazów maleje, rośnie
ciśnienie, szybkość odsycania jest proprcjonalna do różnicy ciśnień.
To podstawy to powinieneś wiedzieć.
> Tak się dzieje o ile w tym czasie nie rosną pęcherzyki w tkankach - one
> to mogą odsycać tkankę niejako do swego wnętrza i wtedy gradient spada i
> tempo odsycania maleje. A kiedy pęcherzyki rosną? Ano wtedy gdy
> WYNURZYMY SIĘ PŁYCEJ. Rosną z dwóch powodów - zgodnie z prawem Boyla
> wzrasta ich objętość, oraz - o ile tkanka jest PRZESYCONA gaz z tkanki
> dyfunduje do pęcherzyka. Dyfunduje tym łatwiej im większe przesycenie
> (to znaczy im płycej stoimy na przystanku) oraz tym łatwiej im większą
> średnicę początkową ma pęcherzyk (a więc tym łatwiej im płycej stoimy na
> przystanku!).
> I od drugiej strony patrząc: w efekcie dekompresji tlenowej w wielu
> tkankach może pojawić się NIEDOSYCENIE.
Czy w wolnych przedziałach też ? Nie żartuj.
> Pojawi się tym łatwiej IM
> GŁĘBIEJ zrobimy przystanek. Przecież niedosycenie to różnica pomiędzy
> ciśnieniem otoczenia a ciśnieniem gazów rozpuszczonych. A jeśli w tkance
> jest niedosycenie, to pęcherzyki MALEJĄ (acz nie w nieskończoność).
> W efekcie powyższych zjawisk - przystanek na tlenie na MODzie (czy to
> będzie 6m na poziomie morza czy 12m wysoko w górach) jest EFEKTYWNIEJSZY
> niż przystanek na tlenie np. na 3m. Z tego też względu - w komorach
> dekompresyjnych leczą używając tlenu pod ciśnieniem jakie panuje na
> 18m... (2.8bara) a w dekompresjach w dzwonach nurkowych wykorzystuje się
> tlen od 12m (2.2bara). To jest jeszcze efektywniejsze, niestety w
> nurkowaniu swobodnym zbyt niebezpieczne (niebezpieczne, gdyż znane są
> przypadki gdy nurkowie dostawali konwulsji oddychając tlenem pod
> ciśnieniem 1.9bara w nurkowaniu swobodnym. Na sucho znoszą ZNACZNIE więcej).
Np twój podopieczny miał przy mniejszym ppO2.
Co do rekompresji to tabelach Comex jest ppO2 3 at.
Natomiast nie ma wypierdalania z ilorazem ciśnień 4.
Możesz przejrzeć tabele i pokazać O patrzcie Czarnecki nie ma racji, To Paweł
Poręba WIE !
A tu dupa nie umiesz odszukać, czy nikt nie daje takiego zalecenia.
> To że efektywność tego przystanku na 12m przy ciśnieniu 1.6 bara jest
> większa oznacza, że po tym samym czasie rozmiar pęcherzyków w tkankach
> będzie mniejszy i ilość gazów rozpuszczonych będzie mniejsza niż
> gdybyśmy podzielili dekompresję na stopniowe wynurzanie się na 9, 6 i 3m
> (albo jeszcze bardziej). Po zrobieniu całej deco na modzie wynurzając
> się do powierzchni - będziemy mieli MNIEJSZE pęcherzyki i MNIEJ gazów w
> tkankach niż gdybyśmy owy przystanek rozdzielili i np. stopniowo
> wynurzali się do powierzchni robiąc przystanki na 12, 9, 6 i 3m albo
> wręcz - skracając odstępy między przystankami, jak radziła cytowana
> przez smoka metoda (która jednakowoż NIGDY nie znalazła szerszego
> zastosowania w realnych nurkowaniach wbrew temu co pieniaczy smok.
> Sprawdźcie jakimkolwiek decoplanerem w którym można ustawiać wysokość
> npm. Żaden znany mi program nie skraca przystanków, ani nie przenosi ich
> płycej. Wszystkie umożliwiają rozpoczęcie deco od MODU i zakończenie
> dekompresji na tlenie na MODzie i wynurzenie stamtąd do powierzchni.
> Tak więc Ci którzy zalecają takie praktyki jak podział przystanku na
> tlenie na różne głębokości albo - na wykonywanie go wręcz od razu
> poniżej MODu, w istocie zalecają je WBREW współcześnie istniejącym
> modelom dekompresyjnym.
To pokaż statystykę nurkowań na wysokości 6500m npm nie masz takiej.
Po co kłamiesz.
To gdzie przykład zalecenia z tabel dekompresyjnych i rekompresyjnych
stosowania ilorazu ciśnień równego 4, znowu uciekasz od podania takiego zalecenia.
Pokaż takie zalecenie Może podpisać się pod nim Prof Olszański, prof Kłos, dr
Sićko, dr Krzyżak, dr Kot, dr Siermontowski.
Proszę o zbyt wiele ?
Raczej tak, to Twoja osobista chałtura.
> Nie twierdzę że te modele są poprawne. Ale jeśli
> ktoś zaleca działanie wbrew współcześnie obowiązującej wiedzy, to
> powinien mieć merytoryczne argumenty by to potwierdzić. Argumenty
> teoretyczne albo statystykę przypadków wystąpienia DCS... tymczasem nie
> mają ani jednego ani drugiego.
Pokaż przykład ilorazu ciśnień ostatni przystanek powierzchnia równy 4, iloraz
2,2 pokazałem na samym początku. Nie kłam że chodzi tu o coś innego.
Pokazujesz czy kłamiesz nadal.
> (Nie mówię tu o CCRowcach, którzy dzielą ten przystanek dlatego, że nie
> są w stanie utrzymać na 6m czystego tlenu w pętli).
Ciśnienie ppO2 1,5 at da się zrealizować, z wyższym trudno bo gazy odsycane
obniżają ppO2.
Gdyby to "jacekplacek" umiał odpowiedzieć to było by fajnie, niestety umie
tylko ujadać, musisz samemu opowiadać, nie na temat.
No widzisz masz kłopot, podczas NurTech 2010 rozmawiałem z Siermontowskim.
Poboczem było ile to inertu jest odsycane po przejściu przez płuca. U osoby
otyłej sprawnej lub szczupłej o słabej sprawności. Rozmawiałem też z Tobą o tym.
W małych nasyceniach tkanek nie będzie tak dobrze, gdy zmniejszymy ciśnienie
nasycenie wzrośnie wzrośnie też transport inertu. Zapomniałeś że są też dolne
ograniczenia.
> I od drugiej strony patrząc: w efekcie dekompresji tlenowej w wielu
Pięknie tu opowiadasz dyrdymały, model Buhlmanowski jest w tym zakresie
0,4 ata bardziej konserwatywny niż Twoje wydurnienia: stała wartość ciśnienia
przesycenia i NOF.
http://www.shark.net.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=207
> To podstawa szybkość usuwania jest proporcjonalna do różnicy ciśnień. Też ma
> to związek z prawem Henr'ego.
Smoku, rozumiem, że pisząc te listy usiłujesz wykazać, że nie każdy może
zrozumieć podstawy teorii dekompresji. Tak to prawda. Zrozumienie
podstaw jest bardzo przydatne w planowaniu nurkowań, ale nie jest
konieczne. Ktoś, taki jak Ty, kto z powodu swoich ograniczeń nie jest w
stanie pojąć fizycznych i fizjologicznych podstaw zagadnienia, może
wykuć się na pałę metody planowania dekompresji albo nauczyć się na pałę
stosowania jednego z decoplannerów. Jeśli będzie w stanie poprawnie
zaplanować nurkowanie, to MOŻE zaliczyć kurs. Oczywiście pod warunkiem,
że zaliczy ćwiczenia pod wodą.
O ile mogę ocenić, Ty nie jesteś w stanie ani wykuć się na pałę jakiejś
metody ani zrozumieć teorii, a do wody to już na pewno nie wliziesz,
dlatego też dla Ciebie droga do nurkowań technicznych jest zamknięta.
Dla każdego kto wątpi czy potrafi ZROZUMIEĆ tematy o których tu mowa:
zapraszam do nas do bazy. Tu jest możliwość krok po kroku przejść przez
wszystkie zagadnienia i zaplanować wielokrotnie nurkowania...
pozdrawiam
Paweł Poręba
> Witam!
> U=BFytkownik demolan...@gazeta.pl napisa=B3:
>
> > To podstawa szybko=B6=E6 usuwania jest proporcjonalna do r=F3=BFnicy ci=
> =B6nie=F1. Te=BF ma
> > to zwi=B1zek z prawem Henr'ego.
>
> Smoku, rozumiem, =BFe pisz=B1c te listy usi=B3ujesz wykaza=E6, =BFe nie k=
> a=BFdy mo=BFe=20
> zrozumie=E6 podstawy teorii dekompresji. Tak to prawda. Zrozumienie=20
> podstaw jest bardzo przydatne w planowaniu nurkowa=F1, ale nie jest=20
> konieczne. Kto=B6, taki jak Ty, kto z powodu swoich ogranicze=F1 nie jest=
> w=20
> stanie poj=B1=E6 fizycznych i fizjologicznych podstaw zagadnienia, mo=BFe=
> =20
> wyku=E6 si=EA na pa=B3=EA metody planowania dekompresji albo nauczy=E6 si=
> =EA na pa=B3=EA=20
> stosowania jednego z decoplanner=F3w. Je=B6li b=EAdzie w stanie poprawnie=
> =20
> zaplanowa=E6 nurkowanie, to MO=AFE zaliczy=E6 kurs. Oczywi=B6cie pod waru=
> nkiem,=20
> =BFe zaliczy =E6wiczenia pod wod=B1.
> O ile mog=EA oceni=E6, Ty nie jeste=B6 w stanie ani wyku=E6 si=EA na pa=B3=
> =EA jakiej=B6=20
> metody ani zrozumie=E6 teorii, a do wody to ju=BF na pewno nie wliziesz, =
>
> dlatego te=BF dla Ciebie droga do nurkowa=F1 technicznych jest zamkni=EAt=
> a.
>
> Dla ka=BFdego kto w=B1tpi czy potrafi ZROZUMIE=C6 tematy o kt=F3rych tu m=
> owa:=20
> zapraszam do nas do bazy. Tu jest mo=BFliwo=B6=E6 krok po kroku przej=B6=E6=
> przez=20
> wszystkie zagadnienia i zaplanowa=E6 wielokrotnie nurkowania...
>
> pozdrawiam
> Pawe=B3 Por=EAba
> 604 0604 28
> http://www.nurkowanie.nekton.com.pl
"Smoku, rozumiem, że pisząc te listy usiłujesz wykazać, że nie każdy może
zrozumieć podstawy teorii dekompresji. Tak to prawda. Zrozumienie
podstaw jest bardzo przydatne w planowaniu nurkowań, ale nie jest
konieczne. Ktoś, taki jak Ty, kto z powodu swoich ograniczeń nie jest w
stanie pojąć fizycznych i fizjologicznych podstaw zagadnienia, może
wykuć się na pałę metody planowania dekompresji albo nauczyć się na pałę
stosowania jednego z decoplannerów. Jeśli będzie w stanie poprawnie
zaplanować nurkowanie, to MOŻE zaliczyć kurs. Oczywiście pod warunkiem,
że zaliczy ćwiczenia pod wodą."
Po co wciskasz kit ?
Jest to proste zagadnienie dające opisać się w 32 wymiarowej przestrzeni
wektorowej rzeczywistej. Powstaje nam wektor stanu który nie może przekroczyć
ograniczeń (więzów). Sposób budowy tych ograniczeń to współczesne modelowanie.
Akurat to powinieneś rozumieć uniknął byś blamażu że Twój konserwatywny model
jest mniej konserwatywny niż Buhlman.
Wyszedłeś na idiotę.
Który próbuje poniżać jako jedyna metoda obrony.
Podstawy dekompresji modelu Buhlmanowskiego są w znanej od 10 lat publikacji
"Aparaty Nurkowe z Regeneracją Czynnika Oddechowego"
http://divezone.pl/aparaty-nurkowe-regeneracja-czynnika-oddechowego-p-3142.html?osCsid=fc905246d5eae8ad6ee4653ddd659def
Można ją tu nabyć omijając fanatycznego idiotę dla którego każdy kto ma
odmienne zdanie jest poniżej poziomu dyskusji z nim "IANTD Instruktorem Pawłem
Porębą", Chłopaczku pokazałeś z tabel iloraz ciśnień 4 ?
NIE !!!!
Może wykonałeś nurkowanie na wysokości 6500m npm ?
NIE !!!!
Czy nof jest bardziej konserwatywny niż Buhlman w ciśnieniach 0,4 ata ?
NIE !!!!
O ile mogę ocenić, Ty nie jesteś w stanie ani wykuć się na pałę jakiejś
metody ani zrozumieć teorii, a do wody to już na pewno nie wliziesz,
dlatego też dla Ciebie droga do nurkowań technicznych jest zamknięta.
Pokazałem że Twoje dziecko NOF jest bardziej niebezpieczne niż Buhlman w
niskich ciśnieniach.
To wystarczy.
Dla każdego kto wątpi czy potrafi ZROZUMIEĆ tematy o których tu mowa:
zapraszam do nas do bazy. Tu jest możliwość krok po kroku przejść przez
wszystkie zagadnienia i zaplanować wielokrotnie nurkowania..."
To powiem Tobie taką dyskusję z Leszkiem Nowakiem miałem i ten cudowny
instruktor, który zrobił program do liczenia dekompresji we współpracy z Tobą,
brał dane z sufitu żeby prowadzić dyskusję, a tabelę ze znanej poblikacji
podawałem. str 374 tabela 9.12. Może być również dla Ciebie przydatna pokazuje
które tkanki mają zależność szybkości odsycania od perfuzji lecz to od razu
daje modele o ciągłym czasie "półodsycania" (faktycznie takie pojęcie traci sens)
Dlatego możesz próbować mnie poniżać, ale to daje tylko pozorną pewność
siebie, potem wychodzi głupota taka jak: fusologiczne metody obliczania czasu
przystanków w NOF, zupełny brak konserwatyzmu w niskich ciśnieniach dla modelu
stałej wartości ciśnienia przesycenia, niższy niż dla Buhlmana którego
obśmiewasz. To pokaz Twojego zaślepienia i głupoty, zrozumienie dekompresji
jest proste dla osób które mają ukończony kurs algebry liniowej.
Pawele coś w konstrukcji sprzętu zrobiłeś, czy jesteś też na tym polu ... .
Smoku, to nie żaden kit. Pogódź się ze swoimi ograniczeniami.
> Jest to proste zagadnienie dające opisać się w 32 wymiarowej przestrzeni
> wektorowej rzeczywistej. (...)
Smoku, ja wiem, że Ty celujesz w nawijce będącej pseudonaukowym
bełkotem. Łazisz na konferencje z których nic nie rozumiesz, czytasz
jedną książkę z której potrafisz przepisać tabelkę, ale których treści
nie rozumiesz, podłapujesz słownictwo, którego nie rozumiesz, ale które
możesz wykorzystać do oszukania tych, którzy podobnie jak Ty nie
rozumieją tych zagadnień, ale myślą, że jak ktoś rzuci takim pojęciem
jak "wektor" albo "chemia" to jest guru...
Cała sprawa polega na tym, że ja potrafię POLICZYĆ te modele i ZROBIŁEM
to, a to co piszę jest wynikiem rzetelnych obliczeń a nie jakościowego
podejścia do zagadnienia. Ty walisz na oślep, nie potrafisz wykonać
rachunków dlatego trafiasz kulą w płot ze swoją krytyką. Z każdym listem
robisz z siebie większego głąba pisząc o rzeczach o których nie masz
pojęcia.
Aż jestem ciekaw do jakiego poziomu absurdu może Cię doprowadzić Twój
chory umysł.
Chciałbym tylko przypomnieć, jaka jest istota Twoich tutaj produkcji:
Ty sam jesteś nikim. Chorym wariatem, pieniaczem który został wyrzucony
ze wszystkich szanujących się społeczności nurkowych. Obecnie piszesz
tylko tu oraz na forum Infora. I to jest ważne, żebyśmy rozumieli kto
Ciebie wspiera. Bo odwalasz brudną robotę za ludzi którzy kiedyś robili
to sami, tak jak infor, a teraz - po to by ukryć swoją prawdziwą twarz
przed klientami - wolą się wysługiwać takim chorym nikim jak Ty.
Zostałeś sprytnie wykorzystany, zmanipulowany i wystawiony jako broń
przeciwko konkurencji.
Bo fakty są takie, że choć instruktorzy IANTD szkolący indywidualnie
małe grupy kursantów nie są w stanie razem wzięci przewalić tylu
kursantów co jeden pseudoinstruktor w stylu twojego sponsora, ale tym co
robią pokazują jak można szkolić, pokazują że kursy nurkowania to nie
musi być ściema i sprzedawanie kolejnych plastików, wytwarzanie potrzeby
posiadania kolejnego kwitu i udawanie, że kolorowy podręcznik gwarantuje
jakość szkolenia. Solidne szkolenie w dzisiejszych czasach jest solą w
oku wszystkich tandeciarzy i Ty stałeś się kolejną bronią przeciwko
solidnemu szkoleniu. I jesteś idealny w tej roli, bo Twój chory umysł
nie przejmuje się blamażem na który się wystawiasz, Twój chory umysł
pcha Cię do ciągłego pisania, widać już jesteś na tyle zdegenerowany, że
nie jest dla Ciebie ważne, czy Cię szanują, czy mają Cię za głupka, byle
ktoś się Tobą zainteresował. A jednocześnie Twoi sponsorzy liczą, że
wylewające się z Ciebie pomyje ubrudzą tych, przeciwko którym zostałeś
wystawiony.
Dlatego tak ważne jest podkreślanie KTO za Tobą stoi. Niech Twoje pomyje
wylewają się do ogródka Twoich sponsorów. Bardzo dobrze, że wylewasz je
na forum Twojego pryncypała. Tam jest miejsce dla takich ludzi jak Ty.
> Pokazałem że Twoje dziecko NOF jest bardziej niebezpieczne niż Buhlman w
> niskich ciśnieniach.
> To wystarczy.
Smoku, NIC TAKIEGO NIE POKAZAŁEŚ. Nie pokazałeś ani jednego profilu,
który by powstał w NOFie a nie został zaakceptowany przez algorytm
Buhlmanna. I nie zrobisz tego, bo użycie decoplannera przerasta Twoje
możliwości, nie mówiąc już o policzeniu tego bezpośrednio. I tyle w
temacie...
> To powiem Tobie taką dyskusję z Leszkiem Nowakiem miałem i ten cudowny
> instruktor, który zrobił program do liczenia dekompresji we współpracy z Tobą,
> brał dane z sufitu żeby prowadzić dyskusję, a tabelę ze znanej poblikacji
> podawałem.
Smoku, Leszek Nowak, niezależnie od jego wad czy zalet, nigdy nie miał
głębokiej wiedzy na te tematy. Algorytm o którym mówisz napisałem ja
sam, zapisałem to w postaci arkusza w excelu i używam w tej formie.
Leszek WZIĄŁ ODEMNIE ŹRÓDŁA i przepisał niektóre formuły na visual
basica po to by odchudzić arkusz i przyśpieszyć obliczenia.
To było zadanie dla programisty, którym był Leszek, a nie dla kogoś kto
rozumie dogłębnie zagadnienie. Dlatego mógł on czegoś nie wiedzieć na
temat modelu. Ale znając Ciebie bardziej prawdopodobne jest to, że po
prostu nie rozumiałeś o czym mowa a teraz próbujesz wykorzystać fakt, że
Leszek już nie może się przed Twoimi oszczerstwami bronić...
> fusologiczne metody obliczania czasu
> przystanków w NOF,
Fusy dobra rzecz. Szczególnie, że NOF pozwala obliczyć dekompresje w
sposób ZDECYDOWANIE BARDZIEJ OPTYMALNY I BEZPIECZNY od znakomitej
większości komputerów dostępnych na rynku...
> zupełny brak konserwatyzmu w niskich ciśnieniach dla modelu
> stałej wartości ciśnienia przesycenia,
Smoku, widzisz, gdybyś potrafił policzyć sobie przesycenia, to
wiedziałbyś, że NOF NIE DAJE stałych przesyceń w niskich ciśnieniach.
Model stałego przesycenia jest dużo lepszym punktem wyjścia do rozważań
o dekompresji niż haldanowski model stałego stosunku ciśnień. I
wszystkie modele neohaldanowskie mniej lub bardziej wekslowały w
kierunku modelu stałego przesycenia. Z drugiej strony - modele
pęcherzykowe wyszły od modelu stałego przesycenia i wekslowały w
kierunku zmiennego. Punkt spotkania wypada jednak zdecydowanie bliżej
koncepcji stałego przesycenia i dlatego właśnie ta koncepcja jest
lepszym punktem wyjścia niż koncepcja Haldana.
Ale jako się rzekło - NOF W OGÓLNOŚCI NIE JEST MODELEM
STAŁOPRZESYCENIOWYM. W szczególności w nurkowaniach górskich NOF daje
mniejsze przesycenia niż w nurkowaniach na poziomie morza.
Gdybyś potrafił się posłużyć choćby decoplannerem, to wiedziałbyś, że
NOF daje dekompresje zdecydowanie bezpieczniejsze od modelu Buhlmanna,
niezależnie od tego, czy liczymy to dla poziomu morza, czy w górach.
Twój bełkot nie morze przesłonić faktów: przesycenia które powstają w
wyniku stosowania NOF są w tym wypadku w każdej fazie wynurzenia NIŻSZE
od tych które powstają w modelu Buhlmanna.
Ale tego nie potrafisz. Dlatego KŁAMIESZ ŻYWE OCZY bredząc o malejących
konserwatyzmach, robisz z siebie idiotę, zważywszy że przeciętny
uczestnik tej listy z dostępem do decoplannera może sobie sprawdzić, iż
przeciętny profil z NOF jest porównywalny z ZHL16 z GF 30/80 - zarówno w
górach jak i na poziomie morza...
pozrawiam
Paweł Poręba
> Witam!
> > Po co wciskasz kit ?
>
> Smoku, to nie =BFaden kit. Pog=F3d=BC si=EA ze swoimi ograniczeniami.
>
> > Jest to proste zagadnienie daj=B1ce opisa=E6 si=EA w 32 wymiarowej prze=
> strzeni
> > wektorowej rzeczywistej. (...)
>
> Smoku, ja wiem, =BFe Ty celujesz w nawijce b=EAd=B1cej pseudonaukowym=20
> be=B3kotem. =A3azisz na konferencje z kt=F3rych nic nie rozumiesz, czytas=
> z=20
> jedn=B1 ksi=B1=BFk=EA z kt=F3rej potrafisz przepisa=E6 tabelk=EA, ale kt=F3=
> rych tre=B6ci=20
> nie rozumiesz, pod=B3apujesz s=B3ownictwo, kt=F3rego nie rozumiesz, ale k=
> t=F3re=20
> mo=BFesz wykorzysta=E6 do oszukania tych, kt=F3rzy podobnie jak Ty nie=20
> rozumiej=B1 tych zagadnie=F1, ale my=B6l=B1, =BFe jak kto=B6 rzuci takim =
> poj=EAciem=20
> jak "wektor" albo "chemia" to jest guru...
>
> Ca=B3a sprawa polega na tym, =BFe ja potrafi=EA POLICZY=C6 te modele i ZR=
> OBI=A3EM=20
> to, a to co pisz=EA jest wynikiem rzetelnych oblicze=F1 a nie jako=B6ciow=
> ego=20
> podej=B6cia do zagadnienia. Ty walisz na o=B6lep, nie potrafisz wykona=E6=
> =20
> rachunk=F3w dlatego trafiasz kul=B1 w p=B3ot ze swoj=B1 krytyk=B1. Z ka=BF=
> dym listem=20
> robisz z siebie wi=EAkszego g=B3=B1ba pisz=B1c o rzeczach o kt=F3rych nie=
> masz=20
> poj=EAcia.
> A=BF jestem ciekaw do jakiego poziomu absurdu mo=BFe Ci=EA doprowadzi=E6 =
> Tw=F3j=20
> chory umys=B3.
>
> Chcia=B3bym tylko przypomnie=E6, jaka jest istota Twoich tutaj produkcji:=
>
> Ty sam jeste=B6 nikim. Chorym wariatem, pieniaczem kt=F3ry zosta=B3 wyrzu=
> cony=20
> ze wszystkich szanuj=B1cych si=EA spo=B3eczno=B6ci nurkowych. Obecnie pis=
> zesz=20
> tylko tu oraz na forum Infora. I to jest wa=BFne, =BFeby=B6my rozumieli k=
> to=20
> Ciebie wspiera. Bo odwalasz brudn=B1 robot=EA za ludzi kt=F3rzy kiedy=B6 =
> robili=20
> to sami, tak jak infor, a teraz - po to by ukry=E6 swoj=B1 prawdziw=B1 tw=
> arz=20
> przed klientami - wol=B1 si=EA wys=B3ugiwa=E6 takim chorym nikim jak Ty.
> Zosta=B3e=B6 sprytnie wykorzystany, zmanipulowany i wystawiony jako bro=F1=
> =20
> przeciwko konkurencji.
> Bo fakty s=B1 takie, =BFe cho=E6 instruktorzy IANTD szkol=B1cy indywidual=
> nie=20
> ma=B3e grupy kursant=F3w nie s=B1 w stanie razem wzi=EAci przewali=E6 tyl=
> u=20
> kursant=F3w co jeden pseudoinstruktor w stylu twojego sponsora, ale tym c=
> o=20
> robi=B1 pokazuj=B1 jak mo=BFna szkoli=E6, pokazuj=B1 =BFe kursy nurkowani=
> a to nie=20
> musi by=E6 =B6ciema i sprzedawanie kolejnych plastik=F3w, wytwarzanie pot=
> rzeby=20
> posiadania kolejnego kwitu i udawanie, =BFe kolorowy podr=EAcznik gwarant=
> uje=20
> jako=B6=E6 szkolenia. Solidne szkolenie w dzisiejszych czasach jest sol=B1=
> w=20
> oku wszystkich tandeciarzy i Ty sta=B3e=B6 si=EA kolejn=B1 broni=B1 przec=
> iwko=20
> solidnemu szkoleniu. I jeste=B6 idealny w tej roli, bo Tw=F3j chory umys=B3=
> =20
> nie przejmuje si=EA blama=BFem na kt=F3ry si=EA wystawiasz, Tw=F3j chory =
> umys=B3=20
> pcha Ci=EA do ci=B1g=B3ego pisania, wida=E6 ju=BF jeste=B6 na tyle zdegen=
> erowany, =BFe=20
> nie jest dla Ciebie wa=BFne, czy Ci=EA szanuj=B1, czy maj=B1 Ci=EA za g=B3=
> upka, byle=20
> kto=B6 si=EA Tob=B1 zainteresowa=B3. A jednocze=B6nie Twoi sponsorzy licz=
> =B1, =BFe=20
> wylewaj=B1ce si=EA z Ciebie pomyje ubrudz=B1 tych, przeciwko kt=F3rym zos=
> ta=B3e=B6=20
> wystawiony.
> Dlatego tak wa=BFne jest podkre=B6lanie KTO za Tob=B1 stoi. Niech Twoje p=
> omyje=20
> wylewaj=B1 si=EA do ogr=F3dka Twoich sponsor=F3w. Bardzo dobrze, =BFe wyl=
> ewasz je=20
> na forum Twojego pryncypa=B3a. Tam jest miejsce dla takich ludzi jak Ty.
>
> > Pokaza=B3em =BFe Twoje dziecko NOF jest bardziej niebezpieczne ni=BF Bu=
> hlman w
> > niskich ci=B6nieniach.
> > To wystarczy.
>
> Smoku, NIC TAKIEGO NIE POKAZA=A3E=A6. Nie pokaza=B3e=B6 ani jednego profi=
> lu,=20
> kt=F3ry by powsta=B3 w NOFie a nie zosta=B3 zaakceptowany przez algorytm =
>
> Buhlmanna. I nie zrobisz tego, bo u=BFycie decoplannera przerasta Twoje=20
> mo=BFliwo=B6ci, nie m=F3wi=B1c ju=BF o policzeniu tego bezpo=B6rednio. I =
> tyle w=20
> temacie...
>
> > To powiem Tobie tak=B1 dyskusj=EA z Leszkiem Nowakiem mia=B3em i ten cu=
> downy
> > instruktor, kt=F3ry zrobi=B3 program do liczenia dekompresji we wsp=F3=B3=
> pracy z Tob=B1,
> > bra=B3 dane z sufitu =BFeby prowadzi=E6 dyskusj=EA, a tabel=EA ze znane=
> j poblikacji
> > podawa=B3em.
>
> Smoku, Leszek Nowak, niezale=BFnie od jego wad czy zalet, nigdy nie mia=B3=
> =20
> g=B3=EAbokiej wiedzy na te tematy. Algorytm o kt=F3rym m=F3wisz napisa=B3=
> em ja=20
> sam, zapisa=B3em to w postaci arkusza w excelu i u=BFywam w tej formie.=20
> Leszek WZI=A1=A3 ODEMNIE =ACR=D3D=A3A i przepisa=B3 niekt=F3re formu=B3y =
> na visual=20
> basica po to by odchudzi=E6 arkusz i przy=B6pieszy=E6 obliczenia.
> To by=B3o zadanie dla programisty, kt=F3rym by=B3 Leszek, a nie dla kogo=B6=
> kto=20
> rozumie dog=B3=EAbnie zagadnienie. Dlatego m=F3g=B3 on czego=B6 nie wiedz=
> ie=E6 na=20
> temat modelu. Ale znaj=B1c Ciebie bardziej prawdopodobne jest to, =BFe po=
> =20
> prostu nie rozumia=B3e=B6 o czym mowa a teraz pr=F3bujesz wykorzysta=E6 f=
> akt, =BFe=20
> Leszek ju=BF nie mo=BFe si=EA przed Twoimi oszczerstwami broni=E6...
>
> > fusologiczne metody obliczania czasu
> > przystank=F3w w NOF,
>
> Fusy dobra rzecz. Szczeg=F3lnie, =BFe NOF pozwala obliczy=E6 dekompresje =
> w=20
> spos=F3b ZDECYDOWANIE BARDZIEJ OPTYMALNY I BEZPIECZNY od znakomitej=20
> wi=EAkszo=B6ci komputer=F3w dost=EApnych na rynku...
>
> > zupe=B3ny brak konserwatyzmu w niskich ci=B6nieniach dla modelu
> > sta=B3ej warto=B6ci ci=B6nienia przesycenia,
>
> Smoku, widzisz, gdyby=B6 potrafi=B3 policzy=E6 sobie przesycenia, to=20
> wiedzia=B3by=B6, =BFe NOF NIE DAJE sta=B3ych przesyce=F1 w niskich ci=B6n=
> ieniach.
> Model sta=B3ego przesycenia jest du=BFo lepszym punktem wyj=B6cia do rozw=
> a=BFa=F1=20
> o dekompresji ni=BF haldanowski model sta=B3ego stosunku ci=B6nie=F1. I=20
> wszystkie modele neohaldanowskie mniej lub bardziej wekslowa=B3y w=20
> kierunku modelu sta=B3ego przesycenia. Z drugiej strony - modele=20
> p=EAcherzykowe wysz=B3y od modelu sta=B3ego przesycenia i wekslowa=B3y w =
>
> kierunku zmiennego. Punkt spotkania wypada jednak zdecydowanie bli=BFej=20
> koncepcji sta=B3ego przesycenia i dlatego w=B3a=B6nie ta koncepcja jest=20
> lepszym punktem wyj=B6cia ni=BF koncepcja Haldana.
> Ale jako si=EA rzek=B3o - NOF W OG=D3LNO=A6CI NIE JEST MODELEM=20
> STA=A3OPRZESYCENIOWYM. W szczeg=F3lno=B6ci w nurkowaniach g=F3rskich NOF =
> daje=20
> mniejsze przesycenia ni=BF w nurkowaniach na poziomie morza.
>
> Gdyby=B6 potrafi=B3 si=EA pos=B3u=BFy=E6 cho=E6by decoplannerem, to wiedz=
> ia=B3by=B6, =BFe=20
> NOF daje dekompresje zdecydowanie bezpieczniejsze od modelu Buhlmanna,=20
> niezale=BFnie od tego, czy liczymy to dla poziomu morza, czy w g=F3rach.
> Tw=F3j be=B3kot nie morze przes=B3oni=E6 fakt=F3w: przesycenia kt=F3re po=
> wstaj=B1 w=20
> wyniku stosowania NOF s=B1 w tym wypadku w ka=BFdej fazie wynurzenia NI=AF=
> SZE=20
> od tych kt=F3re powstaj=B1 w modelu Buhlmanna.
> Ale tego nie potrafisz. Dlatego K=A3AMIESZ =AFYWE OCZY bredz=B1c o malej=B1=
> cych=20
> konserwatyzmach, robisz z siebie idiot=EA, zwa=BFywszy =BFe przeci=EAtny =
>
> uczestnik tej listy z dost=EApem do decoplannera mo=BFe sobie sprawdzi=E6=
> , i=BF=20
> przeci=EAtny profil z NOF jest por=F3wnywalny z ZHL16 z GF 30/80 - zar=F3=
> wno w=20
> g=F3rach jak i na poziomie morza...
>
> pozrawiam
> Pawe=B3 Por=EAba
> 604 0604 28
> http://www.nurkowanie.nekton.com.pl
"Smoku, to nie żaden kit. Pogódź się ze swoimi ograniczeniami."
> Jest to proste zagadnienie dające opisać się w 32 wymiarowej przestrzeni
> wektorowej rzeczywistej. (...)
"Smoku, ja wiem, że Ty celujesz w nawijce będącej pseudonaukowym
bełkotem. Łazisz na konferencje z których nic nie rozumiesz, czytasz
jedną książkę z której potrafisz przepisać tabelkę, ale których treści
nie rozumiesz, podłapujesz słownictwo, którego nie rozumiesz, ale które
możesz wykorzystać do oszukania tych, którzy podobnie jak Ty nie
rozumieją tych zagadnień, ale myślą, że jak ktoś rzuci takim pojęciem
jak "wektor" albo "chemia" to jest guru..."
Pawle pocieszaj się dalej, albo nie masz kontaktu z rzeczywistością albo
celowo poniżasz. Możesz poniżać siebie.
Jeżeli nie znasz dekompresji również w takim opisie to faktycznie od dłuższego
czasu nie rozumiesz co do Ciebie mówię. Wystarczy zapytać.
"Cała sprawa polega na tym, że ja potrafię POLICZYĆ te modele i ZROBIŁEM
to, a to co piszę jest wynikiem rzetelnych obliczeń a nie jakościowego
podejścia do zagadnienia. Ty walisz na oślep, nie potrafisz wykonać
rachunków dlatego trafiasz kulą w płot ze swoją krytyką. Z każdym listem
robisz z siebie większego głąba pisząc o rzeczach o których nie masz
pojęcia.
Aż jestem ciekaw do jakiego poziomu absurdu może Cię doprowadzić Twój
chory umysł."
Możesz policzyć doskonale.
Co do walenia w płot to możesz wreszcie pokazać zalecenie stosowania ilorazu
ciśnień 4.
NIE możesz, dlatego próbujesz poniżać. Wystawiasz sobie doskonałą cenzurkę.
"Chciałbym tylko przypomnieć, jaka jest istota Twoich tutaj produkcji:
Ty sam jesteś nikim. Chorym wariatem, pieniaczem który został wyrzucony
ze wszystkich szanujących się społeczności nurkowych. Obecnie piszesz
tylko tu oraz na forum Infora."
Owszem jako nikt mam Zgłoszenia w sprzęcie a Ty ? czy twoje środowisko ?
Nie wyleciałem też z kilku forów, dlaczego kłamiesz.
PPN padło.
http://www.rebreathers.pl/forum/
http://www.shark.net.pl/forum/
Leszek Nowak miał swój dział.
Wyszedłeś na oszczercę to tradycja ludzi z "IANTD Żabierek"
"I to jest ważne, żebyśmy rozumieli kto
Ciebie wspiera. Bo odwalasz brudną robotę za ludzi którzy kiedyś robili
to sami, tak jak infor, a teraz - po to by ukryć swoją prawdziwą twarz
przed klientami - wolą się wysługiwać takim chorym nikim jak Ty.
Zostałeś sprytnie wykorzystany, zmanipulowany i wystawiony jako broń
przeciwko konkurencji."
Pawle cierpisz na manię prześladowczą.
"Bo fakty są takie, że choć instruktorzy IANTD szkolący indywidualnie
małe grupy kursantów nie są w stanie razem wzięci przewalić tylu
kursantów co jeden pseudoinstruktor w stylu twojego sponsora, ale tym co
robią pokazują jak można szkolić, pokazują że kursy nurkowania to nie
musi być ściema i sprzedawanie kolejnych plastików, wytwarzanie potrzeby
posiadania kolejnego kwitu i udawanie, że kolorowy podręcznik gwarantuje
jakość szkolenia. Solidne szkolenie w dzisiejszych czasach jest solą w
oku wszystkich tandeciarzy i Ty stałeś się kolejną bronią przeciwko
solidnemu szkoleniu. I jesteś idealny w tej roli, bo Twój chory umysł
nie przejmuje się blamażem na który się wystawiasz, Twój chory umysł
pcha Cię do ciągłego pisania, widać już jesteś na tyle zdegenerowany, że
nie jest dla Ciebie ważne, czy Cię szanują, czy mają Cię za głupka, byle
ktoś się Tobą zainteresował. A jednocześnie Twoi sponsorzy liczą, że
wylewające się z Ciebie pomyje ubrudzą tych, przeciwko którym zostałeś
wystawiony."
Gdyby to była prawda o tym cudownie wysokim poziomie szkolenia, to nie dało by
się zrobić stopnia instruktorskiego na mCCR po obejrzeniu sprzętu u Roberta
Kleina. To wprost napisał o IT Tomaszu Żabierku. Kupno i założenie na plecy
odbyło się po zdobyciu stopnia instruktorskiego wymagane godziny były wykonane ?
Dlatego przypominanie podwalin odłamu "IANTD Żabierek" tak was wkurwia do
białości.
Bajki o wysokim poziomie szkolenia między stare książki włóż.
"Dlatego tak ważne jest podkreślanie KTO za Tobą stoi. Niech Twoje pomyje
wylewają się do ogródka Twoich sponsorów. Bardzo dobrze, że wylewasz je
na forum Twojego pryncypała. Tam jest miejsce dla takich ludzi jak Ty.""
Nikt Pawle za mną nie stoi cierpisz na paranoję.
> Pokazałem że Twoje dziecko NOF jest bardziej niebezpieczne niż Buhlman w
> niskich ciśnieniach.
> To wystarczy.
"Smoku, NIC TAKIEGO NIE POKAZAŁEŚ. Nie pokazałeś ani jednego profilu,
który by powstał w NOFie a nie został zaakceptowany przez algorytm
Buhlmanna. I nie zrobisz tego, bo użycie decoplannera przerasta Twoje
możliwości, nie mówiąc już o policzeniu tego bezpośrednio. I tyle w
temacie..."
Wiesz pokazałem w jakim zakresie Twój model stałej wartości ciśnienia
przesycenia jest bardziej liberalny niż goły Buhlman.
http://www.shark.net.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=207
Udajesz że tego nie ma. Wolno Tobie robić z siebie nie zorientowanego co do
miejsca i czasu, lecz czy to dobra przepustka do bycia instruktorem ?
"Smoku, Leszek Nowak, niezależnie od jego wad czy zalet, nigdy nie miał
głębokiej wiedzy na te tematy. Algorytm o którym mówisz napisałem ja
sam, zapisałem to w postaci arkusza w excelu i używam w tej formie.
Leszek WZIĄŁ ODEMNIE ŹRÓDŁA i przepisał niektóre formuły na visual
basica po to by odchudzić arkusz i przyśpieszyć obliczenia.
To było zadanie dla programisty, którym był Leszek, a nie dla kogoś kto
rozumie dogłębnie zagadnienie. Dlatego mógł on czegoś nie wiedzieć na
temat modelu. Ale znając Ciebie bardziej prawdopodobne jest to, że po
prostu nie rozumiałeś o czym mowa a teraz próbujesz wykorzystać fakt, że
Leszek już nie może się przed Twoimi oszczerstwami bronić..."
To nie są oszczerstwa ta dyskusja istnieje na FCS. Brał dane z sufitu.
Nie znasz cytowanej tabeli a szkoda to dobry fundament do modeli perfuzyjnych.
Którymi podobno się posługujesz w 57 (około tej liczby) wymiarowym modelu.
Niestety tam przedziały które mają wpływ perfuzji mają nie stały lecz
proporcjonalny do ilości zużywanego tlenu czas odsycania.
Jeżeli nie rozumiesz o czym mówię to zapytaj lub powiedz jak zgrana płyta że
nie ma nic takiego bo o tym nic nie wiesz.
> fusologiczne metody obliczania czasu
> przystanków w NOF,
"Fusy dobra rzecz. Szczególnie, że NOF pozwala obliczyć dekompresje w
sposób ZDECYDOWANIE BARDZIEJ OPTYMALNY I BEZPIECZNY od znakomitej
większości komputerów dostępnych na rynku..."
Z ruletką czasów na przystankach, przykłady podałem.
> zupełny brak konserwatyzmu w niskich ciśnieniach dla modelu
> stałej wartości ciśnienia przesycenia,
"Smoku, widzisz, gdybyś potrafił policzyć sobie przesycenia, to
wiedziałbyś, że NOF NIE DAJE stałych przesyceń w niskich ciśnieniach.
Model stałego przesycenia jest dużo lepszym punktem wyjścia do rozważań
o dekompresji niż haldanowski model stałego stosunku ciśnień. I
wszystkie modele neohaldanowskie mniej lub bardziej wekslowały w
kierunku modelu stałego przesycenia. Z drugiej strony - modele
pęcherzykowe wyszły od modelu stałego przesycenia i wekslowały w
kierunku zmiennego. Punkt spotkania wypada jednak zdecydowanie bliżej
koncepcji stałego przesycenia i dlatego właśnie ta koncepcja jest
lepszym punktem wyjścia niż koncepcja Haldana."
"Ale jako się rzekło - NOF W OGÓLNOŚCI NIE JEST MODELEM
STAŁOPRZESYCENIOWYM. W szczególności w nurkowaniach górskich NOF daje
mniejsze przesycenia niż w nurkowaniach na poziomie morza."
To dlaczego we wstępie napisałeś z jakiej rodziny się wywodzi ?
Wtedy kłamałeś czy teraz ? Nie podawałeś prawdy ?
"Gdybyś potrafił się posłużyć choćby decoplannerem, to wiedziałbyś, że
NOF daje dekompresje zdecydowanie bezpieczniejsze od modelu Buhlmanna,
niezależnie od tego, czy liczymy to dla poziomu morza, czy w górach."
Zakładasz sobie coś, czy umiesz to udowodnić ?
Zwłaszcza ta dekompresja helioksowa z US Navy, w porównaniu do tego co masz w
świadomości i dekoplanerku. Uciekłeś od odpowiedzi na tamten wpis, dlaczego
spierdalasz od nie wygodnych pytań ?
"Twój bełkot nie morze przesłonić faktów: przesycenia które powstają w
wyniku stosowania NOF są w tym wypadku w każdej fazie wynurzenia NIŻSZE
od tych które powstają w modelu Buhlmanna."
Dla modelu stałej wartości ciśnienia przesycenia nie są niższe zawsze, Buhlman
dla ciśnień 0,4 ata ma niższe !!!
"Ale tego nie potrafisz. Dlatego KŁAMIESZ ŻYWE OCZY bredząc o malejących
konserwatyzmach, robisz z siebie idiotę, zważywszy że przeciętny
uczestnik tej listy z dostępem do decoplannera może sobie sprawdzić, iż
przeciętny profil z NOF jest porównywalny z ZHL16 z GF 30/80 - zarówno w
górach jak i na poziomie morza..."
Konserwatyzm maleje z perspektywy prawa Henry'ego to fakt !!!
Dlaczego kłamiesz że jest inaczej, czy uważasz że nikt nie zauważa takiej bzdury ?
Mister Czarnecki, tak od dłuższego czasu czytam te pańskie ujadania na
IANTD tudzież na Pawła i po prostu już dłużej tego nie zdzierżę. Nie
do końca jestem w stanie zrozumieć czy jest to kwestia pewnych
kompleksów wyniesionych z dzieciństwa czy niespełnionych marzeń
jakowych, które trzeba teraz odreagowywać. Tak czy siak, weź waćpan na
wstrzymanie i pohamuj te swoje tyrady. Byłbym wstanie jeszcze
zrozumieć merytoryczne pyskówki, ale te pańskie teoretyczne dywagacje
są po prostu bez sensu. Weź chłopie przyjedź kiedyś do dobrze znanej
Ci skądinąd bazy Andrzeja Sali, i zanurkujcie razem z Pawłem na
Frankena z odpowiednio długim czasem dennym - każdy zrobi deco wg
własnego uznania i później wszyscy będę mogli zobaczyć, ewentualnie
przeczytać na sekcie jaki to ze Smoka jest geniusz dekompresyjny, nie
dość, że jego teorie sprawdzają się w praktyce to jeszcze są lepsze od
tych Poręby - tyle tylko, że do tego trzeba by mieć cojones, co Smoku?
> Nikt Pawle za mną nie stoi cierpisz na paranoję.
>
> pozdrawiam rc
>
Generalnie nie powinienem się do tej kwestii odnosić, ale co mi tam.
Przypominam sobie jak zeszłego roku - o ile mnie pamięć nie myli to
chyba późna jesień była - rozmawiałeś razem z JK z CS nad Białym
właśnie o Pawle. Z tego co pamiętam to jakieś niestworzone rzeczy,
wygadywałeś - dokładnie już teraz nie przytoczę, bo i całej rozmowy
nie słyszałem, ale ogólny obraz pasowałby w jakimś tam stopniu do tego
co Paweł napisał. Z tym wyjątkiem, że osobiście nie uważam, żeby ktoś
Cię opłacał - po prostu robisz to z powodu jakiś tylko tobie znanych
Ci pobudek.
pozdrawiam
wojtek
Coś tam pieprzysz o dekompresji a nauczyłeś się podstaw wystawiania paragonów?
W programie kursów są atrakcyjne ucieczki przed Policją? Bo to prawdopodobnie
tak wygląda, że jak ktoś zadzwoni na Policję to będzie po kursach...
Napisz może ile razy do twoich nurkujących wzywano helikopter - bo w tym jesteś
najlepszy w Polsce.
Pamiętajmy o Duchu Leszka
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
"Mister Czarnecki, tak od dłuższego czasu czytam te pańskie ujadania na
IANTD tudzież na Pawła i po prostu już dłużej tego nie zdzierżę. Nie
do końca jestem w stanie zrozumieć czy jest to kwestia pewnych
kompleksów wyniesionych z dzieciństwa czy niespełnionych marzeń
jakowych, które trzeba teraz odreagowywać. Tak czy siak, weź waćpan na
wstrzymanie i pohamuj te swoje tyrady. Byłbym wstanie jeszcze
zrozumieć merytoryczne pyskówki, ale te pańskie teoretyczne dywagacje
są po prostu bez sensu. Weź chłopie przyjedź kiedyś do dobrze znanej
Ci skądinąd bazy Andrzeja Sali, i zanurkujcie razem z Pawłem na
Frankena z odpowiednio długim czasem dennym - każdy zrobi deco wg
własnego uznania i później wszyscy będę mogli zobaczyć, ewentualnie
przeczytać na sekcie jaki to ze Smoka jest geniusz dekompresyjny, nie
dość, że jego teorie sprawdzają się w praktyce to jeszcze są lepsze od
tych Poręby - tyle tylko, że do tego trzeba by mieć cojones, co Smoku?"
Może szanowny Paweł Poręba pokaże wreszcie kiedy zrealizował dekompresję na
wysokości 6500m npm liczoną z NOF. Wystarczy chwila żeby to podać.
Może też podać zalecenia stosowania ilorazu ciśnień ostatni przystanek
powierzchnia, równego 4.
Nazwiska osób od których może wydobyć ocenę swojego zalecenia, również podawałem.
"Generalnie nie powinienem się do tej kwestii odnosić, ale co mi tam.
Przypominam sobie jak zeszłego roku - o ile mnie pamięć nie myli to
chyba późna jesień była - rozmawiałeś razem z JK z CS nad Białym
właśnie o Pawle. Z tego co pamiętam to jakieś niestworzone rzeczy,
wygadywałeś - dokładnie już teraz nie przytoczę, bo i całej rozmowy
nie słyszałem, ale ogólny obraz pasowałby w jakimś tam stopniu do tego
co Paweł napisał. Z tym wyjątkiem, że osobiście nie uważam, żeby ktoś
Cię opłacał - po prostu robisz to z powodu jakiś tylko tobie znanych
Ci pobudek."
Prawdą jest że taka rozmowa się odbyła, kto usłyszał dłuższe fragmenty również
pamiętam. Nie było tam nie stworzonych rzeczy, same fakty.
Topienie się noworodków, które podobno jest faktem zdaniem PP, filmy
dokumentalne tego nie potwierdzają, dlatego JK jest wrogiem śmiertelnym.
> Coś tam pieprzysz o dekompresji a nauczyłeś się podstaw wystawiania paragonów?
>
> W programie kursów są atrakcyjne ucieczki przed Policją? Bo to prawdopodobnie
> tak wygląda, że jak ktoś zadzwoni na Policję to będzie po kursach...
Pracuję w legalnie działającej bazie nurkowej, tak, że policja nas broni
przed takimi jak Ty, a nie gania.
Ale - jestem wolnym strzelcem, instruktorem który pracuje w różnych
bazach, i różnie w przeszłości bywało.
Kiedyś np. wykonywałem zlecenie (prowadzenie kursu) dla Twojej firmy.
Niestety nie dostałem żadnej umowy, wszystko się odbyło na czarno...
chyba opowiem o tym ze szczegółami jeśli kiedyś wpadnie tu policja;>
> Napisz może ile razy do twoich nurkujących wzywano helikopter - bo w tym jesteś
> najlepszy w Polsce.
Moich nurkujących? A którzy są moi?
pozdrawiam
Paweł Poręba
http://www.nurkowanie.nekton.com.pl
ps. uderz w stół, a nożyce się odezwą...
> Może szanowny Paweł Poręba pokaże wreszcie kiedy zrealizował dekompresję na
> wysokości 6500m npm liczoną z NOF. Wystarczy chwila żeby to podać.
Cóż, Smoku, założyłem cały wątek w którym piszę o tym, na czym polega
walidacja metody planowania dekompresji. Ale to dla Ciebie zbyt mądre,
więc powtarzasz głupoty jak zdarta płyta.
Mnie wystarczy, że NOF podaje dla takiego nurkowania dekompresję ZGODNĄ
z ZHL16 z GF30/80 i VPM. Możesz się nie zgadzać z ZHL16 z GF albo z VPM.
Wolisz RGBM? Nie sprawdzałem swoich profili tym modelem. Jak chcesz mi
przywalić, to sprawdź. Może znajdziesz niezgodności...
tyle że TY TEGO NIE POTRAFISZ. NIE POTRAFISZ SPRAWDZIĆ, CZY PROFIL
PRZEZEMNIE PODANY JEST ZGODNY Z JAKIMKOLWIEK MODELEM. Choćby i z modelem
Buhlmanna. Potrafisz tylko porównać z tabelą i stwierdzić, że jak jest
inaczej niż w tabeli, to musi być źle. I nie rozumiesz, że tabela NIE
JEST MODELEM.
Twoje ograniczenia sprawiają, że nie jesteś poważnym rozmówcą w
merytorycznych wątkach. I tyle w temacie...
> Może też podać zalecenia stosowania ilorazu ciśnień ostatni przystanek
> powierzchnia, równego 4.
Smoku, Twoje bełkotanie o ilorazie ciśnień i tabelach jest po prostu
żenujące.
Nie chciałem się zniżać do tego poziomu dyskusji, ale skoro chcesz to
proszę:
tabele Buhlmanna, nurkowanie 15'/30m. Nurkowanie bezdekompresyjne, więc
zgodnie z tymi tabelami można się wynurzyć bezpośrednio do powierzchni
(tabele B. nie uwzględniają przystanku bezpieczeństwa). Iloraz ciśnień
4. Jako żywo. Ale jest jeszcze lepiej: 2'/63m. Bezdekompresyjne
nurkowanie, a więc można wynurzyć się bezpośrednio do powierzchni. A
więc Buhlmann zaleca ponad SIEDMIOKROTNY iloraz ciśnień!
Tyle że te ilorazy nie mają żadnego sensu. W rozważaniach
dekompresyjnych istotne jest to, jak nasycone są tkanki, a nie to z
jakiego ciśnienia otoczenia startujemy. To są naprawdę podstawy z kursu
OWD. Jakbyś poszedł na kurs, to byś wiedział...
> Topienie się noworodków, które podobno jest faktem zdaniem PP, filmy
> dokumentalne tego nie potwierdzają, dlatego JK jest wrogiem śmiertelnym.
Nie pamiętam rozmów o topieniu się noworodków. Ja tam jestem za nie
krzywdzeniem dzieci i nie wiem jakie krwawe wizje sobie snujecie podczas
waszych narad korporacyjnych. Ale rozumiem, że Ty, z JK czy DL - napewno
tworzycie na mój temat wiele legend miejskich. A wszystko po to, by
zakryć nieudolność szkoleniową twojego mistrza i jemu podobnych...
> Jeżeli nie znasz dekompresji również w takim opisie to faktycznie od dłuższego
> czasu nie rozumiesz co do Ciebie mówię. Wystarczy zapytać.
Smoku, nie jest istotne, jaki sposób matematycznego opisania zagadnień
dekompresyjnych wybierzesz. Wszystko sprowadza się do tego, żeby umieć
ten sposób UŻYĆ. A Ty nie potrafisz użyć ŻADNEGO SPOSOBU do wyliczenia
dekompresji. I NICZYM NIE ZAKRYJESZ FAKTU, że nie rozumiesz ani tego
jakie przesycenia powstają w dekompresjach planowanych NOFem, ani tego,
jakie przesycenia powstają w metodach które Ty cytujesz.
Dlatego poniżej wypisujesz IDIOTYZMY, opierając swoje wywody na
pojedynczych zdaniach ze WSTĘPU do metody, nie rozumiejąc ich ani nie
potrafiąc zebrać w całość.
> Wiesz pokazałem w jakim zakresie Twój model stałej wartości ciśnienia
> przesycenia jest bardziej liberalny niż goły Buhlman.
> http://www.shark.net.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=207
> Udajesz że tego nie ma. Wolno Tobie robić z siebie nie zorientowanego co do
> miejsca i czasu, lecz czy to dobra przepustka do bycia instruktorem ?
Smoku, na szarkowym forum dyskutujesz sam ze sobą. Pogrążasz się w
absurdzie pisząc o sprawach których nie rozumiesz. W żadnym miejscu nie
pokazałeś że NOF jest bardziej liberalny niż Buhlmann. Dyskutujesz ze
stałym przesyceniem niezależnym od głębokości, mimo że w algorytmie
wyznaczania PP w NOF - wyraźnie jest napisane, że te przesycenia są
zależne od głębokości i - zalecone - jak je dobierać.
Dyskutujesz ze stałym przesyceniem przy wynurzeniu do ciśnienia 0.4
bara, a nie potrafisz zrozumieć, że algorytm NOF powoduje, że
przesycenie w tym nurkowaniu jest znacznie mniejsze niż gdyby wynurzać
się do powierzchni. Po prostu BREDZISZ, bo nie stać Cię ani na
zrozumienie metody, ani na porównanie jej z innymi.
Prawda jest taka, że SĄ TAKIE NURKOWANIA w których NOF jest bardziej
liberalny od Buhlmanna (choć nie od VPMu) ale Twoje ograniczenia nie
pozwoliły Ci tego znaleźć. I właśnie dlatego uważam, że dyskusje z Tobą
są bezprzedmiotowe.
> "Ale jako się rzekło - NOF W OGÓLNOŚCI NIE JEST MODELEM
> STAŁOPRZESYCENIOWYM. W szczególności w nurkowaniach górskich NOF daje
> mniejsze przesycenia niż w nurkowaniach na poziomie morza."
>
> To dlaczego we wstępie napisałeś z jakiej rodziny się wywodzi ?
> Wtedy kłamałeś czy teraz ? Nie podawałeś prawdy ?
Smoku, sprawa jest bardzo prosta: jest wiele parametrów nurkowania od
których może być uzależnione dopuszczalne przesycenie. W NOF
dopuszczalne przesycenie w jednej konkretnej fazie dekompresji jest
niezależne od jednego konkretnego parametru.
Gdybyś przeczytał cokolwiek oprócz wstępu, zrozumiałbyś, od jakich
parametrów jest uzależnione przesycenie w innych warunkach i innych
fazach, nawet jeśli sam nie potrafisz tego policzyć.
Ale wolałeś iść we frontalny atak na puste pole...
>
> "Gdybyś potrafił się posłużyć choćby decoplannerem, to wiedziałbyś, że
> NOF daje dekompresje zdecydowanie bezpieczniejsze od modelu Buhlmanna,
> niezależnie od tego, czy liczymy to dla poziomu morza, czy w górach."
>
> Zakładasz sobie coś, czy umiesz to udowodnić ?
> Zwłaszcza ta dekompresja helioksowa z US Navy, w porównaniu do tego co masz w
> świadomości i dekoplanerku. Uciekłeś od odpowiedzi na tamten wpis, dlaczego
> spierdalasz od nie wygodnych pytań ?
Smoku, przede wszystkim - nie ma tu żadnego sporu pomiędzy NOF a
dekompresją helioksową. NOF nie umożliwia planowania nurkowań
helioksowych a tabela USN nie nadaje się do planowania nurkowań
powietrznych i trymiksowych. Więc po co Twoje wypociny? Co chcesz nimi
wnieść? A jeśli wierzysz, że tabele USN są bezpieczne, to popytaj
naszych nurków z petrobalticu, którzy robią co drugi dzień nurkowania
helioksowe - spytaj ich na czym chodzą i ile było problemów po tamtych
tabelach...
>> "Twój bełkot nie morze przesłonić faktów: przesycenia które powstają w
>> wyniku stosowania NOF są w tym wypadku w każdej fazie wynurzenia NIŻSZE
>> od tych które powstają w modelu Buhlmanna."
>
> Dla modelu stałej wartości ciśnienia przesycenia nie są niższe zawsze, Buhlman
> dla ciśnień 0,4 ata ma niższe !!!
Smoku, Ty naprawdę jesteś takim idiotą, czy tylko udajesz? Jak pokazałem
- przesycenia w profilu z NOF dla tego ciśnienia są porównywalne z tymi
które są w algorytmie Buhlmanna z GFHi 70. Czy Ty naprawdę nie wiesz
nawet tego co to oznacza? Oznacza to mniej więcej tyle, że przesycenia w
NOF są o 30% mniejsze niż w modelu Buhlmanna.
>
> "Ale tego nie potrafisz. Dlatego KŁAMIESZ ŻYWE OCZY bredząc o malejących
> konserwatyzmach, robisz z siebie idiotę, zważywszy że przeciętny
> uczestnik tej listy z dostępem do decoplannera może sobie sprawdzić, iż
> przeciętny profil z NOF jest porównywalny z ZHL16 z GF 30/80 - zarówno w
> górach jak i na poziomie morza..."
>
> Konserwatyzm maleje z perspektywy prawa Henry'ego to fakt !!!
Smoku, po to, by ocenić konserwatyzm z punktu widzenia prawa Henryego,
musiałbyś policzyć jak nasycone są tkanki. I wracamy do podstaw. Ty
bredzisz na podstawie tego co sobie wyobraziłeś niedokładnie czytając
wstęp do artykułu, a tu trzeba wziąć liczydło i sprawdzić jak jest...
> Dlaczego kłamiesz że jest inaczej, czy uważasz że nikt nie zauważa takiej bzdury ?
Smoku, mam wielką nadzieję, że jest tu ktoś, kto zauważa głupotę Twoich
wypowiedzi. Mam nadzieję na konstruktywne dyskusje z takimi osobami -
tak jak to ma miejsce na dajwtreku. Bardzo by się przydały konstruktywne
dyskusje które umożliwiłyby korekty i udoskonalenie metody. Bo zapewne -
ma ona luki. Ale z Tobą nie da się prowadzić konstruktywnej dyskusji.
Nie rozumiesz zagadnienia a walisz na oślep trafiając w próżnie.
Niestety wiem też, że dla wielu osób nasza rozmowa jest zbyt trudna i
tacy ludzie mogą uwierzyć w Twoje wrzaski. Być może. Współczuję im.
> U=BFytkownik demo...@NOSPAM.gazeta.pl napisa=B3:
>
> > Mo=BFe szanowny Pawe=B3 Por=EAba poka=BFe wreszcie kiedy zrealizowa=B3 =
> dekompresj=EA na
> > wysoko=B6ci 6500m npm liczon=B1 z NOF. Wystarczy chwila =BFeby to poda=E6=
> =2E
>
> C=F3=BF, Smoku, za=B3o=BFy=B3em ca=B3y w=B1tek w kt=F3rym pisz=EA o tym, =
> na czym polega=20
> walidacja metody planowania dekompresji. Ale to dla Ciebie zbyt m=B1dre, =
>
> wi=EAc powtarzasz g=B3upoty jak zdarta p=B3yta.
> Mnie wystarczy, =BFe NOF podaje dla takiego nurkowania dekompresj=EA ZGOD=
> N=A1=20
> z ZHL16 z GF30/80 i VPM. Mo=BFesz si=EA nie zgadza=E6 z ZHL16 z GF albo z=
> VPM.=20
> Wolisz RGBM? Nie sprawdza=B3em swoich profili tym modelem. Jak chcesz mi =
>
> przywali=E6, to sprawd=BC. Mo=BFe znajdziesz niezgodno=B6ci...
> tyle =BFe TY TEGO NIE POTRAFISZ. NIE POTRAFISZ SPRAWDZI=C6, CZY PROFIL=20
> PRZEZEMNIE PODANY JEST ZGODNY Z JAKIMKOLWIEK MODELEM. Cho=E6by i z modele=
> m=20
> Buhlmanna. Potrafisz tylko por=F3wna=E6 z tabel=B1 i stwierdzi=E6, =BFe j=
> ak jest=20
> inaczej ni=BF w tabeli, to musi by=E6 =BCle. I nie rozumiesz, =BFe tabela=
> NIE=20
> JEST MODELEM.
> Twoje ograniczenia sprawiaj=B1, =BFe nie jeste=B6 powa=BFnym rozm=F3wc=B1=
> w=20
> merytorycznych w=B1tkach. I tyle w temacie...
>
> > Mo=BFe te=BF poda=E6 zalecenia stosowania ilorazu ci=B6nie=F1 ostatni p=
> rzystanek
> > powierzchnia, r=F3wnego 4.
>
> Smoku, Twoje be=B3kotanie o ilorazie ci=B6nie=F1 i tabelach jest po prost=
> u=20
> =BFenuj=B1ce.
> Nie chcia=B3em si=EA zni=BFa=E6 do tego poziomu dyskusji, ale skoro chces=
> z to=20
> prosz=EA:
> tabele Buhlmanna, nurkowanie 15'/30m. Nurkowanie bezdekompresyjne, wi=EAc=
> =20
> zgodnie z tymi tabelami mo=BFna si=EA wynurzy=E6 bezpo=B6rednio do powier=
> zchni=20
> (tabele B. nie uwzgl=EAdniaj=B1 przystanku bezpiecze=F1stwa). Iloraz ci=B6=
> nie=F1=20
> 4. Jako =BFywo. Ale jest jeszcze lepiej: 2'/63m. Bezdekompresyjne=20
> nurkowanie, a wi=EAc mo=BFna wynurzy=E6 si=EA bezpo=B6rednio do powierzch=
> ni. A=20
> wi=EAc Buhlmann zaleca ponad SIEDMIOKROTNY iloraz ci=B6nie=F1!
>
> Tyle =BFe te ilorazy nie maj=B1 =BFadnego sensu. W rozwa=BFaniach=20
> dekompresyjnych istotne jest to, jak nasycone s=B1 tkanki, a nie to z=20
> jakiego ci=B6nienia otoczenia startujemy. To s=B1 naprawd=EA podstawy z k=
> ursu=20
> OWD. Jakby=B6 poszed=B3 na kurs, to by=B6 wiedzia=B3...
>
> > Topienie si=EA noworodk=F3w, kt=F3re podobno jest faktem zdaniem PP, fi=
> lmy
> > dokumentalne tego nie potwierdzaj=B1, dlatego JK jest wrogiem =B6mierte=
> lnym.
>
> Nie pami=EAtam rozm=F3w o topieniu si=EA noworodk=F3w. Ja tam jestem za n=
> ie=20
> krzywdzeniem dzieci i nie wiem jakie krwawe wizje sobie snujecie podczas =
>
> waszych narad korporacyjnych. Ale rozumiem, =BFe Ty, z JK czy DL - napewn=
> o=20
> tworzycie na m=F3j temat wiele legend miejskich. A wszystko po to, by=20
> zakry=E6 nieudolno=B6=E6 szkoleniow=B1 twojego mistrza i jemu podobnych..=
> =2E
>
> pozdrawiam
> Pawe=B3 Por=EAba
> http://www.nurkowanie.nekton.com.pl
>
> Może szanowny Paweł Poręba pokaże wreszcie kiedy zrealizował dekompresję na
> wysokości 6500m npm liczoną z NOF. Wystarczy chwila żeby to podać.
"Cóż, Smoku, założyłem cały wątek w którym piszę o tym, na czym polega
walidacja metody planowania dekompresji. Ale to dla Ciebie zbyt mądre,
więc powtarzasz głupoty jak zdarta płyta.
Mnie wystarczy, że NOF podaje dla takiego nurkowania dekompresję ZGODNĄ
z ZHL16 z GF30/80 i VPM. Możesz się nie zgadzać z ZHL16 z GF albo z VPM.
Wolisz RGBM? Nie sprawdzałem swoich profili tym modelem. Jak chcesz mi
przywalić, to sprawdź. Może znajdziesz niezgodności...
tyle że TY TEGO NIE POTRAFISZ. NIE POTRAFISZ SPRAWDZIĆ, CZY PROFIL
PRZEZEMNIE PODANY JEST ZGODNY Z JAKIMKOLWIEK MODELEM. Choćby i z modelem
Buhlmanna. Potrafisz tylko porównać z tabelą i stwierdzić, że jak jest
inaczej niż w tabeli, to musi być źle. I nie rozumiesz, że tabela NIE
JEST MODELEM.
Twoje ograniczenia sprawiają, że nie jesteś poważnym rozmówcą w
merytorycznych wątkach. I tyle w temacie..."
Znowu poniżanie to normalna metoda obrony osoby nie mogącej spokojnie
merytorycznie dyskutować. To Twoja tradycja.
Zamiast wprost wpisać równanie opisujące przesycenie stosujesz numerologię.
Raz model jest z rodziny stałej wartości ciśnienia przesycenia, potem nie jest
taki. Model o stałej wartości jest do dupy w niskich ciśnieniach co wykazałem.
Powtarzam od prawie 2 lat.
> Może też podać zalecenia stosowania ilorazu ciśnień ostatni przystanek
> powierzchnia, równego 4.
"Smoku, Twoje bełkotanie o ilorazie ciśnień i tabelach jest po prostu
żenujące.
Nie chciałem się zniżać do tego poziomu dyskusji, ale skoro chcesz to
proszę:
tabele Buhlmanna, nurkowanie 15'/30m. Nurkowanie bezdekompresyjne, więc
zgodnie z tymi tabelami można się wynurzyć bezpośrednio do powierzchni
(tabele B. nie uwzględniają przystanku bezpieczeństwa). Iloraz ciśnień
4. Jako żywo. Ale jest jeszcze lepiej: 2'/63m. Bezdekompresyjne
nurkowanie, a więc można wynurzyć się bezpośrednio do powierzchni. A
więc Buhlmann zaleca ponad SIEDMIOKROTNY iloraz ciśnień!
Tyle że te ilorazy nie mają żadnego sensu. W rozważaniach
dekompresyjnych istotne jest to, jak nasycone są tkanki, a nie to z
jakiego ciśnienia otoczenia startujemy. To są naprawdę podstawy z kursu
OWD. Jakbyś poszedł na kurs, to byś wiedział..."
Właśnie ilorazy ciśnień mają sens, bo ilości inertu rozpuszczone są
proporcjonalne do ciśnień.
Wiesz zbyt długo uciekasz od odpowiedzi, żebym czekał dalej.
Tak nie odpowiedzialnie wpisałeś zalecenie wyjścia z 1,6 ata w 0,4 ata że
kurewstwem moralnym jest uciekanie od wskazania źródeł.
Masz zalecenie od którejkolwiek organizacji? nie MASZ.
To spierdalaj z takim zaleceniem, do kubu morderców Marka Macnera.
Pytałem o tabele dekompresyjne i rekompresyjne, czyli coś sprawdzonego i
zalecanego także do terapii.
NIE masz nic, nawet sprawdzenia na własnej skórze.
To kurewstwo pisać nie sprawdzone zalecenia dekompresyjne !
Dawno nie widziałem nikogo kto by tak spierdalał od odpowiedzi, czy zapytania
hiperbaryków. Nie umiesz przyznać się do błędu, poszedłeś w zaparte od początku.
> Topienie się noworodków, które podobno jest faktem zdaniem PP, filmy
> dokumentalne tego nie potwierdzają, dlatego JK jest wrogiem śmiertelnym.
"Nie pamiętam rozmów o topieniu się noworodków. Ja tam jestem za nie
krzywdzeniem dzieci i nie wiem jakie krwawe wizje sobie snujecie podczas
waszych narad korporacyjnych. Ale rozumiem, że Ty, z JK czy DL - napewno
tworzycie na mój temat wiele legend miejskich. A wszystko po to, by
zakryć nieudolność szkoleniową twojego mistrza i jemu podobnych..."
Masz bardzo krótką pamięć, jest takie przysłowie: "Weź się ożeń jak masz
zdrowy korzeń, jak masz korzeń słaby nie bierz się do baby".
Żyj w świecie wyobrażeń. Dyskusję mogę wydobyć jeśli chcesz.
"To ja jestem Policja" - cytat.
To coś nowego. Możesz napisać, która to legalnie działająca baza tym razem Cię
zatrudniła. W tytule posta jest "Nekton", a Nekton to przedsięwzięcie
nielegalne. I nigdy legalne nie było.
> Ale - jestem wolnym strzelcem, instruktorem który pracuje w różnych
> bazach, i różnie w przeszłości bywało.
> Kiedyś np. wykonywałem zlecenie (prowadzenie kursu) dla Twojej firmy.
> Niestety nie dostałem żadnej umowy, wszystko się odbyło na czarno...
> chyba opowiem o tym ze szczegółami jeśli kiedyś wpadnie tu policja;>
Nie jest tajemnicą w środowisku, że dużo z twoich prac opiera się na
działalności nielegalnej. Albo pracujesz dla kogoś na czarno, albo sam
organizujesz nielegalne szkolenia.
Możesz napisać na ile przewaliłeś Skarb Państwa przez ostatnie 10 lat?
Które to paragrafy, zagrożone jakimi wyrokami?
> > Napisz może ile razy do twoich nurkujących wzywano helikopter - bo w tym jesteś
> > najlepszy w Polsce.
>
> Moich nurkujących? A którzy są moi?
Co udajemy, że nie zrozumieliśmy?
Ile razy wzywano helikopter ratowniczy do ludzi nurkujących bezpośrednio z Tobą
w parze lub grupie?
Sugeruję odpowiedź cyfrą lub liczebnikiem, żeby nie było nieporozumień.
+ 2 trupy w Elektrowni Konin. Trzeci cudem przeżył.
------
A co do algorytmów dekompresji na, co do których tak często się autorytatywnie
wypowiadasz to mam również parę pytań:
Jakie jest Twoje wykształcenie i w jakim kierunku?
Z jakim ośrodkiem hiperbarii współpracujesz, że wypisujesz na grupę takie bzdury
odnośnie obliczania dekompresji?
Jaki jest Two dorobek naukowy w dziedzinie nurkowania, żeby wypisywać na grupę
gówno warte bzdury zatytułowane:
"Dekompresja w górach fakty i mity"
"Dekompresja po nurkowaniach TMX, fakty i mity"
Masz zaliczone jakieś naukowe publikacje na temat dekompresji oprócz gówno
wartych wypocin na grupę dyskusyjną?
Jakie masz podstawy, żeby kreować się na autorytet w dziedzinie dosyć
skomplikowanych algorytmów dekompresji?
Demolant ma rację, to kure*stwo pisać nie sprawdzone zalecenia dekompresyjne!
Nie możesz człowieku zadzwonić do najbliższego psychiatry, a w życiu prywatnym
przestawić się na czasami legalną pracę w warsztacie samochodowym polegającą na
wymianie rozj*banych tłumików?
Po ch*j ty człowieku piszesz takie głupoty, od których można na serio wykitować?
Pamiętajmy o Duchu Leszka.
> Paweł Poręba napisał(a):
> Smoku, widzisz, gdybyś potrafił policzyć sobie przesycenia, to
> wiedziałbyś, że NOF NIE DAJE stałych przesyceń w niskich ciśnieniach.
>
> Paweł Poręba napisał(a):
> Metoda NOF jak każda oparta o RATIO, zapewnia
> mniej więcej stałe przesycenie końcowe. Str 2
>
> Pierdzielisz reklamowe teksty, sam autor nie może się zdecydować do której
> klasy się zalicza NOF. prosto można podać równanie opisujące i nie ma takiej
> informacji u Buhlmana jest ZH-L16.
czarnecki, jeżeli nic nie rozumiesz, to nie szczekaj, tylko pytaj. Kilka dni
temu odkryłeś że metoda dekompresji nie jest modelem, ale zrobiłeś to po
agresywnym obszczekaniu i obsmarowaniu rozmówcy. Jest więcej oczywistych
rzeczy, których nie ogarniasz. Zerżnięte i poprawione rysunki rebreatherów
nie świadczą o niczym a już najmniej, że znasz się na czymkolwiek poza tą
wąską działką.
> Paweł \Nekton\ Poręba <tor...@wp.pl> napisał(a):
> "Smoku, Twoje bełkotanie o ilorazie ciśnień i tabelach jest po prostu
Problem ilorazu ciśnień dotyczy dekompresji tlenowej jaką zaleciłeś, też
podawałem przykład dekompresji tlenowej. Więc stosujesz łajdactwo dyskusyjne i
odpowiadasz na nie zadane pytanie. Stosujesz często taką taktykę, to klasyka
"IANTD Żabierek"
Nie posiadasz takiego zalecenia z ilorazem ciśnień 4, to osobiste wydurnienie.
Nie miał takiego zalecenia Michał Brajta nurkując w Himalajach. Również była
stosowana dekompresja tlenowa. Było to pod nadzorem DAN Polska i specjalistów
z Gdyni. Znasz ich, dlaczego boisz się weryfikacji tego zalecenia ?
Podawałem osoby o kwalifikacjach medycyna lotnicza i nurkowa, też się boisz
sprawdzić.
Zwykle oskarżasz o to że jestem na usługach PADI czy konkretnych osób. To
kłamstwo. Natomiast rozmawiając w Jastarni podałeś że podobno stosuję taktykę
przypierniczania się o wszystko. Nie stosuję takiej taktyki.
Poza tym nie możesz takiego stwierdzenia udowodnić.
Również nie mogę udowodnić że "jacekplacek" jest przez Ciebie nasłanym
sługusem, dlatego nie występuję z oskarżeniem bez pokrycia ("jacekplacek" jest
psychicznie chory i słabo rozumie cokolwiek).
To rewolucyjne zalecenie stosowanie tak wielkiego ilorazu ciśnień w
dekompresji tlenowej.
Dlatego wymaga udokumentowania, nie masz tego.
Zamiast badań są kłamstwa i manipulacje pojęciowe.
NIE masz nic, nawet sprawdzenia na własnej skórze, dekompresji z NOF na
wysokości 6500m npm.
Podałeś wprost równanie opisujące ciśnienie
przesycenia, dla mniejszych niż 1 ata ciśnień ? NIE
Dlatego przeliczać to sobie mogę, jeże w lesie kabackim.
> Właśnie ilorazy ciśnień mają sens, bo ilości inertu rozpuszczone są
> proporcjonalne do ciśnień.
czarnecki, jesteś idiotą, jesteś kompletnym imbecylem. Miałem się tu nie
odzywać, ale już nie wytrzymałem. Po cholerę zabierasz tu głos nie znając tak
podstawowych rzeczy, jak "od czego zależy ilość rozpuszczonych w tkankach
gazów". Facet, to są kompletne podstawy.
> Wiesz zbyt długo uciekasz od odpowiedzi, żebym czekał dalej.
A kogo to głupku interesuje, na co ty czekasz lub nie czekasz. Bełkotaj dalej
sam ze sobą na forum in_fora a tu się nie odzywaj. In_for ciebie podziwia,
szanuje - tam jest właściwe dla ciebie miejsce.
> Tak nie odpowiedzialnie wpisałeś zalecenie wyjścia z 1,6 ata w 0,4 ata że
> kurewstwem moralnym jest uciekanie od wskazania źródeł.
Gdzie głąbie wyczytałeś takie "zalecenie"? Jest metoda i na podstawie ogólnie
dostępnych i ogólnie przyjętych modeli pokazane zakończenie dekompresji. Nie
ma żadnych "zaleceń". Nigdzie nie widzę, żeby ktoś komuś cokolwiek "zalecał".
Chcesz, to sobie nurkuj na wróżbach z kart - twoja sprawa, ale najpierw
zacznij wogóle nurkować a nie tylko świecić zasranymi majtami. A przede
wszystkim, skończ idioto zasrywać forum nurkowe swoimi psychozami na punkcie
kilku ludzi, którzy jak większość mają cię za niezrównoważone gówno.
> Masz zalecenie od którejkolwiek organizacji? nie MASZ.
> To spierdalaj z takim zaleceniem, do kubu morderców Marka Macnera.
Ktoś zamordował Marka Mecnera? Pierwsze słyszę. Naucz się pisać głąbie.
> Pytałem o tabele dekompresyjne i rekompresyjne, czyli coś sprawdzonego i
> zalecanego także do terapii.
Pokaż mi tabele dekompresyjne i rekompresyjne dla RD Andrew Georgitsisa -
nurkuje się na tym z powodzeniem. A metoda Pawła jest z tym zbieżna, często
bardziej konserwatywna. Załaduj dowolny profil z NOF do dowolnego dekoplanera
a potem pyskuj.
> NIE masz nic, nawet sprawdzenia na własnej skórze.
> To kurewstwo pisać nie sprawdzone zalecenia dekompresyjne !
Jeszcze raz: gdzie ty psychopato widzisz zalecenia? I jakie nie sprawdzenie?
Nurkowań w oparciu o NOF wykonano już kilka tysięcy w tym długie i głębokie.
Najtrudniejsze z nich, najbardziej wymagające i zarazem obarczone największym
ryzykiem wykonał sam autor - Paweł Poręba. Wiele nurkowań powtórzeniowych,
wielokrotnie bezpośrednio po nich celowy duży wysiłek fizyczny. I co? I Nic,
kompletnie nic, nawet śladu DCS 876 kategorii. To po prostu działa.
>
> Problem ilorazu ciśnień dotyczy dekompresji tlenowej jaką zaleciłeś, też
> podawałem przykład dekompresji tlenowej. Więc stosujesz łajdactwo
dyskusyjne i
> odpowiadasz na nie zadane pytanie. Stosujesz często taką taktykę, to klasyka
> "IANTD Żabierek"
> Nie posiadasz takiego zalecenia z ilorazem ciśnień 4, to osobiste
wydurnienie.
> Nie miał takiego zalecenia Michał Brajta nurkując w Himalajach. Również była
> stosowana dekompresja tlenowa. Było to pod nadzorem DAN Polska i
specjalistów
> z Gdyni.
Było to pod nadzorem? Jakim nadzorem? Na miejscu był lekarz, komora, badania
dopplerem? Co ty bredzisz gościu. Opracowano sposób wyjścia, zapytano jak
poszło.
> Znasz ich, dlaczego boisz się weryfikacji tego zalecenia ?
> Podawałem osoby o kwalifikacjach medycyna lotnicza i nurkowa, też się boisz
> sprawdzić.
To twoi znajomi z psychitryka? Daruj sobie takie testy.
> Zwykle oskarżasz o to że jestem na usługach PADI czy konkretnych osób. To
> kłamstwo. Natomiast rozmawiając w Jastarni podałeś że podobno stosuję
taktykę
> przypierniczania się o wszystko. Nie stosuję takiej taktyki.
Nie? ty masz nas(czytelników) za takich samych idiotów jak ty?
> Poza tym nie możesz takiego stwierdzenia udowodnić.
> Również nie mogę udowodnić że "jacekplacek" jest przez Ciebie nasłanym
> sługusem, dlatego nie występuję z oskarżeniem bez pokrycia ("jacekplacek"
jest
> psychicznie chory i słabo rozumie cokolwiek).
Czego nie rozumiem? Że jesteś idiotą? Że na niczym się nie znasz? Że piszesz,
że ktoś robi pasywację a jej nie robi, że ukradł dla ciebie płyn do
pasywacji, który płynem do pasywacji nie jest? Czy może nie wiem, że kłamałeś
o warunkach pod wodą na zatoce, nie nurkując tam, czy też o topiącym się
szczeliwie, które jest nie topliwe? A może nie wiem o oszczerstwach z
zamknięciem przez sanepid jeziora w czasach gdy "wrogiem" był kto inny? Czy
też nie wiem o twojej psychozie na punkcie IANTD i związanych z nią ludzi?
Idź się leczyć i w Tworkach sobie modeluj teorie spiskowe.
> Dlatego przeliczać to sobie mogę, jeże w lesie kabackim.
>
No to sobie idź do tego lasu kabackiego i tam zostań. Nie widzisz, że również
tutaj wszyscy mają cię dość? Spadaj kretynie, trzep sobie fujarę na szarkowym
polu a nam daj spokój.
> U=BFytkownik demo...@NOSPAM.gazeta.pl napisa=B3:
>
> > Mo=BFe szanowny Pawe=B3 Por=EAba poka=BFe wreszcie kiedy zrealizowa=B3 =
> dekompresj=EA na
> > wysoko=B6ci 6500m npm liczon=B1 z NOF. Wystarczy chwila =BFeby to poda=E6=
> =2E
>
> C=F3=BF, Smoku, za=B3o=BFy=B3em ca=B3y w=B1tek w kt=F3rym pisz=EA o tym, =
> na czym polega=20
> walidacja metody planowania dekompresji. Ale to dla Ciebie zbyt m=B1dre, =
>
> wi=EAc powtarzasz g=B3upoty jak zdarta p=B3yta.
Pawle strzeliłeś bzdurę nie po raz pierwszy.
Jacku Biernacki policz przesycenia na piechotę w NOF, w przykładzie nurkowania
wysokogórskiego to 60min na 6500m zwłaszcza te awaryjne czynniki oddechowe.
Zobaczysz jaką bzdurę odjebał Paweł Poręba. Na tlenie to jeszcze jest znośne,
na awaryjnych nitroksie i trymiksie dupa, wielka łysa DUPA.
Wychodzi jak durnym pomysłem jest dekompresja z ilorazem ciśnień 4. Tu
zdecydowanie skuteczniejsza jest dekompresja na płytszych przystankach.
Oczywiście jak będziesz umiał policzyć ile wynosi ciśnienie przesycenia, dla
tego modelu, który podobno jest o stałej wartości ciśnienia przesycenia.
Jak nie umiesz (co jest pewne) to prześlij do swojego "guru".
Wpis z sekty ale istotny. O ile w dekompresji tlenowej tkanki do 7-8 są
niedosycone wyższe lekko przesycone, to w dekompresji awaryjnej jest kicha,
szybkie tkanki są również przesycone względem proponowanego ciśnienia
przesycenia, które ze względu na przeskalowanie górskie da się określić jako
wprost proporcjonalne do ciśnienia powierzchniowego. Pp=[(Po+Pm)/Po]Pk
Pp ciśnienie przesycenia na wysokości powierzchni.
Po ciśnienie atmosferyczne na poziomie morza.
Pm ciśnienie przesycenia modelu o stałej wartości.
Pk ciśnienie na powierzchni w górach.
Tu ewidentnie stopniowanie przystanków daje niższe ciśnienie końcowe.
Bo na mniejszych głębokościach jest różnica ciśnienia w tkance w porównaniu do
ciśnienia inertu w czynniku oddechowym.
Ze względów: nie zrozumienia, bezmyślnego przepisania, czy doktrynerstwa
zostało zalecenie dekompresji na awaryjnym czynniku oddechowym głęboko. To
wyszła bzdura.
W tabelach helioksowych US Navy nie ma takiego idiotyzmu dla awaryjnych
czynników oddechowych.
Tak na marginesie, w tym obszarze ciśnień, jest stały względny konserwatyzm
tego modelu dekompresji, słowo modelu jest na wyrost chałtury dekompresyjnej.