mam kupić czarną ?? - no problem - ale dlaczego jest lepsza ?
pozdrawiam
Michał
> mam przezroczystą - jest ok ...
> mam kupić czarną ?? - no problem - ale dlaczego jest lepsza ?
http://tinyurl.com/b5ndx
http://tinyurl.com/a9hgw
--
Dive24.pl - Internetowy Sklep Nurkowy - http://dive24.pl
Suche skafandry BARE - promocja w toku!
Przy przezroczystym silikonie i silnym oświetleniu pojawiają się
odblaski na szybie. Natomiast przy nurkowaniu w krajowych odmętach
gdzie i tak jest zwykle ciemno nie ma problemu.
--
Konrad Dubiel
kon...@dubiel.eu.org
> Natomiast przy nurkowaniu w krajowych odmętach
> gdzie i tak jest zwykle ciemno nie ma problemu.
Oczywiscie Konrad, ze jest. Tak samo oczy sie mecza i tak
samo g* widac w dzien. Dam Ci sie "karnac" kółko w czarnej
masce na nastepnym nurku to sie sam przekonasz.
--
Life is a beach and then you dive...
Marcin
2. Proszę również wziąć pod uwagę aspekt estetyczny.
Nierzadko po nurkowaniu to co było w nosie trafia do maski.
Po wynurzeniu, jeśli silikon jest przeźroczysty, to widać
zabrudzoną maskę partnera/partnerki. Widok nieciekawy.
3. Po kilku latach przeźroczysty silikon żółknie. Nie wiem jak
współczesne silikony, bo tych "kilka lat" jeszcze nie minęło.
Pozdrawiam
Murrano
apropos zzoltkego silikonu
ponoc mozna wstawic taka maske do zmywarki w celu "odzolcenia"
Pedro
Murrano <mur...@interia.pl> napisał(a):
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
W zmywarce raczej szlag ją trafi...
Miałem 2 identyczne maski - jedną żona myła po każdym nurku, ja swoja nie
zawsze
(czasem leżała kilka dni w skrzynce), szczególnie po basenie.
Efekt? - Moja już po roku była cała żółta (;-)) tylko co z tego?
Refleksy raczej mi nie przeszkadzają, chciałbym wymienić z innych powodów,
ale ta nie chce się 3 rok zgubić (;-)).
--
-------------
MisiekK
-------------
> Najlepsze ale nienajtansze rozwiazanie to 2 maski
> czarna na nurki w dobrych warynkach "vizurowych"
> do snorklingu i na plytsze nury,
> i przezroczysta na glebsze i tam gdzie nie mozliwosci powstawania reflekso
> (wkurzajachych i ograniczajacych wizdzenie)
> a mozliwisc widzenia chocby zarysow katem oka sie przydaje
> a dwie maski i tak miec sie powinno na wszelki słuczaj
Maska z przezroczystym silikonem to _NIEPOROZUMIENIE_. Zamiast
kombinowac jak lysy kon pod gore, lepiej kupic maske z czarnym silikonem
i duza szybka polozona blisko oczu. Takie rozwiazanie jest pozbawione
wad przezroczystego silikonu i wad czarnego: nie ma odblaskow, widac
duzo i NAPRAWDE widac (a nie jakies zarysy jak przez silikon).
Klaustrofobii tez nie ma.
Problem z czarnym silikonem wystepuje w kiepskich modelach, takich jak
np. look, czyli maskach o bardzo malym polu widzenia.
--
pozdrawiam
Pawel Poreba
http://www.nurkowanie.nekton.com.pl
> Problem z czarnym silikonem wystepuje w kiepskich modelach, takich jak np.
> look, czyli maskach o bardzo malym polu widzenia.
Jakie maski z duzym polem widzenia proponujesz?
Look jest dosc popularny, nawet bardzo.
Sadzilem, ze to bardzo dobra maska.
pozdr
bogen
>> Problem z czarnym silikonem wystepuje
>> w kiepskich modelach, takich jak np.
>> look, czyli maskach o bardzo malym
>> polu widzenia.
>Jakie maski z duzym polem widzenia proponujesz?
Blue Eye Frameless, Cresssi Matrix i wiele innych tego typu masek, z
duza szybka polozona blisko oczu. Zreszta nikt mi nie placi za reklame,
wiec co sie bede wysilal zeby podawac marki;)
> Look jest dosc popularny, nawet bardzo.
> Sadzilem, ze to bardzo dobra maska.
Mi tez kiedys cos takiego wmowiono. Look to HISTORIA nurkowania. Kiedys
byla to dobra maska, ale technika poszla do przodu. Wiesz, w czasach w
ktorych look byl dobra maska, 386 z dyskiem 60MB byl dobrym komputerem;)
Ajj tam:)
> Mi tez kiedys cos takiego wmowiono. Look to HISTORIA nurkowania. Kiedys
> byla to dobra maska, ale technika poszla do przodu.
No tak, tylko dalej nic konnkretnego nie wynika z Twojej wypowiedzi.
Co jest w niej zlego?
Aaa przyznaje , ze posiadam Looka i nura mi sie w niej Ok.
.......pytam, bo moze bedzie mi sie nuralo jeszcze berdziej OK.:)
pozdr
bogen
>> Mi tez kiedys cos takiego wmowiono.
>> Look to HISTORIA nurkowania. Kiedys
>> byla to dobra maska, ale technika poszla do przodu.
> No tak, tylko dalej nic konnkretnego nie wynika
> z Twojej wypowiedzi. Co jest w niej zlego?
Przeciez jasno i wyraznie pisalem. Look ma male szybki polozone daleko
od oczu. Daje to bardzo male pole widzenia i klaustrofobiczny efekt
tunelu. Te problemy probuje sie rozwiazywac stosujac "przezroczystawy"
silikon, ktory generuje nowe problemy: odblaski, ktore powoduja, ze
przez taka maske w ogole kiepsko widac.
> Przeciez jasno i wyraznie pisalem. Look ma male szybki polozone daleko od
> oczu. Daje to bardzo male pole widzenia i klaustrofobiczny efekt tunelu.
> Te problemy probuje sie rozwiazywac stosujac "przezroczystawy" silikon,
> ktory generuje nowe problemy: odblaski, ktore powoduja, ze przez taka
> maske w ogole kiepsko widac.
Cholera, a myslalem, ze przez moja maske dobrze widac.:)
Teraz znowu bede musial szukac kogos kto ma maske piiiiii mnie tez za
reklame nie placa.
pozd i dziekuje za pomoc.
bogen
Pzdr
P.S. W BigEye miałem regularnie coś takiego jak tu:
http://www.hogarthian.pl/galerie/zaba_koparki_leny_3.jpg
- nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale zupełnie jakbym widział moje
problemy z tą maską. IMHO duże szkła implikują małą ilość kołnierza pod
nosem i stąd te maski są bardzo podatne na podciekanie. Widoczność
oczywiście super.
> A ja dlugo poszukiwalem wlasciwej maski.
> Wczesniej nurkowalem w dwoch, w tym
> BigEye, przymierzalem przez pare nurkowan
> inne modele i ostatecznie Look najlepiej sie
> trzyma mojej zdeformowanej twarzy: jako jedyna
> maska nie podcieka przy ruszaniu ustami,
> wyciaganiu automatu, malym zaroscie itd. -
> po prostu jest swietnie dopasowany.
Mialem (mam;) BigEye. Nie lubilem jej do tego stopnia, ze gdzies lezy i
sie kurzy. To nie byl dobry przyklad;)
Zarost rosnie mi bardzo szybko, a mimo to wiekszosc wspolczesnych masek
jakos sie uszczelnia na mojej twarzy... W ogole dzis, gdy fartuchy masek
sa z miekkiego silikonu, nie uszczelnianie sie maski wynika raczej z
niedokladnego jej zalozenia, niz ze zlego ksztaltu.
Dodam, ze dobre maski z duzym polem widzenia, objetoscia praktycznie nie
roznia sie od looka, np. moj frameless to 25:23 looka;)
> Zapewne kosztem pola widzenia, niemniej
> nie jestem przewodnikiem nurkowym, by
> rozgladanie sie na boki mialo stanowic
> dla mnie priorytet.
Nie tylko przewodnik powinien widziec co sie kolo niego dzieje. Nie
tylko przewodnik chcialby...
> Podobnie jak ze stara, dobrze sprawdzona
> konstrukcja automatu pewnej szwedzkiej
> firmy uwazam, ze tzw. przestarzalosc
> Look'a jest jej zaleta i widze przed
> nia druga mlodosc.
Obys nie mial racji. Rozwiazania ktore proponujesz sa po prostu zle.
Automaty ktore sobie zachwalasz sa niebezpieczne. Maska uciazliwa. W
sumie - tez niebezpieczna, jak kiedys sie w cos wplaczesz, zgubisz
partnera albo nie poradzisz sobie z jakims innym problemem w ktorym
wzrok by pomogl...
Podsumowujac: moge zaakceptowac Twoj wybor, jako rozpaczliwy wybor
ostatniej szansy, jedynej maski ktora sie uszczelnia na Twojej
nietypowej twarzy, ale prawde mowiac nie wierze iz tak faktycznie jest.
Prawdopodobnie przetestowales ze dwa inne modele, byly jakies problemy,
wiec wybrales looka, przy ktorym przypadkiem problemow wtedy nie bylo...
> Automaty ktore sobie zachwalasz sa niebezpieczne.
Że się tak wtrące, chodzi o automaty posejdon, tak ? a co w nich takiego
niebezpiecznego ? Wielokrotnie widzialem na filmach nurkow tech uzywajacech
automaty tej firmy.
pozdr, adam
> Automaty ktore sobie zachwalasz sa niebezpieczne.
Nie próbuję z Tobą polemizować; stwierdzam tylko fakt, że przez długie lata
były dobre, sprawdziły się i nawet jak postawisz przed nimi masę
współczesnych wymagań i współczesnych zagrożeń to nie zmieni to faktu, że
od 20 lat służą nurkom w zimnych wodach - to fakt.
Można oczywiście popełnić referat o tym, że są niebezpieczne ale sory, taki
wywód musi się trzymać rzeczywistości, czyli musi wykazać, że przez 20 lat
nurkowie dużo ryzykowali nurkując na tych modelach i że ryzyko objawiło się
jakąś tam ilością awarii powodujących wypadek nurkowy i oczywiście że
istnieje korelacja pomiędzy tymi wypadkami a modelami automatu w gębie.
Nie masz korelacji to znaczy, że sprzedajesz czystą teorię i namawiasz
ludzi na Apexy tylko po to, by na wyjazdach mieć więcej części zamiennych
pod ręką dla siebie:)
A jak chcesz, bym wymienił Posejdony na Apexy to zaplanuj coś takiego, by
mnie wpierw zawiodły - oczywiście praktycznie, wtedy następnego dnia lądują
na Allegro.
Pzdr
--
http://www.pajacyk.pl - czy już dzisiaj kliknąłeś dla dzieciaków?
> sroda, 6 lipca 2005 01:36 Pawel Poreba napisal na pl.rec.nurkowanie:
>
>
>> Automaty ktore sobie zachwalasz sa niebezpieczne.
>
> Ze sie tak wtrace, chodzi o automaty posejdon, tak ?
Ty to powiedziales;) Tak.
> a co w nich takiego niebezpiecznego ?
Wielokrotnie o tym pisalem. Wygoglaj sobie w archiwum.
> Wielokrotnie widzialem na filmach nurkow tech
> uzywajacech automaty tej firmy.
Moge sie zgodzic ze stwierdzeniem, ze te automaty sa porownywalnej
jakosci jak technika nurkowa czolowego nurka tech ktory ich uzywa... ;)
> Plywalem z dwoma innymi modelami w miare
> regularnie, testowalem mase innych - na
> basenie podbieralem kazdemu, kto sie
> nawinal - Look i jeszcze raz Look,
> male pole widzenia, ale w pelni swiadomy
> i zadowolony wybor, ze nawet twoja
> opinia mi nie zaburzy zadowolenia z tego
> modelu i przyjemnosci z nurkowan w niej:)
Coz, nie pozostaje nic innego jak zaakceptowac swiadomy zly wybor. Ale
nie namawiaj do niego innych.
>> Automaty ktore sobie zachwalasz sa niebezpieczne.
> Nie probuje z Toba polemizowac; stwierdzam
> tylko fakt, ze przez dlugie lata byly dobre,
> sprawdzily sie i nawet jak postawisz przed
> nimi mase wspolczesnych wymagan i wspolczesnych
> zagrozen to nie zmieni to faktu, ze od 20 lat
> sluza nurkom w zimnych wodach - to fakt.
Fakty sa po prostu takie, ze 20 lat temu posejdony konkurowaly z mantami
i seemanami "na cieple wody". W takim kontekscie wypadaly niezle. Dzis
konkuruja z lepszymi i tanszymi automatami, z apeksami na czele, i w
takim porownaniu wypadaja blado.
> Mozna oczywiscie popelnic referat o tym,
> ze sa niebezpieczne ale sory, taki
> wywod musi sie trzymac rzeczywistosci,
> czyli musi wykazac, ze przez 20 lat
> nurkowie duzo ryzykowali nurkujac na
> tych modelach i ze ryzyko objawilo sie
> jakas tam iloscia awarii powodujacych
> wypadek nurkowy i oczywiscie ze
> istnieje korelacja pomiedzy tymi wypadkami
> a modelami automatu w gebie.
Dla mnie rzeczywistoscia jest ilosc sytuacji awaryjnych wygenerowanych
przez posejdony podczas moich nurkowan z kursantami. Pomimo iz posejdony
obecnie na szczescie sa rzadko uzywane, zdecydowanie przebijaja w tym
inne automaty. Jak wspominalem nie raz, przy niektorych cwiczeniach
sytuacja awaryjna spowodowana posejdonem jest niemal pewna.
> Nie masz korelacji to znaczy, ze sprzedajesz
> czysta teorie i namawiasz ludzi na Apexy tylko
> po to, by na wyjazdach miec wiecej czesci
> zamiennych pod reka dla siebie:)
Powoli sie uniezalezniam. Mam juz piec wlasnych apeksow i niedlugo mam
nadzieje miec jeszcze pare...
> A jak chcesz, bym wymienil Posejdony na Apexy
> to zaplanuj cos takiego, by mnie wpierw zawiodly
>- oczywiscie praktycznie, wtedy nastepnego dnia
> laduja na Allegro.
Przyjedz na warsztaty rescue ... cos sie wymysli;)
> Dzis konkuruja z lepszymi i tanszymi automatami, z apeksami na czele, i
> w takim porownaniu wypadaja blado.
Jak znajdę to podrzucę parametry oddychania różnych automatów.
> Przyjedz na warsztaty rescue ... cos sie wymysli;)
Coś takiego, gdzie Posejdon zawodzi, a inne cudeńka techniki w zadanej
sytuacji by mnie uratowały/dużo pomogły.
Coraz bardziej wraca do mnie mysl ze ten nielubiany OpenLook moze wcale nie
byl az taki zly ...
Pawle jesli masz jakis pomysl na "cos" czemu mozna wymienic szkla a jest
koszerne, akceptowalne to bede wdzieczny za podsuniecie pomyslu.
Pozdr.
marbo
> Dla mnie rzeczywistoscia jest ilosc sytuacji awaryjnych wygenerowanych
> przez posejdony podczas moich nurkowan z kursantami.
To ja się też wtrącę :)
Używam Poseidona Cyklon 5000 od prawie 8 lat, nurkowałem z nim w różnych
warunkach - "ciepło, zimno, sól, brud, głęboko" do tej pory automat nie
zawiódł mnie ani razu.
Widziałem podczas nurkowań podlodowych jak zamarzają Apeksy, ale to zapewne
byla wina użytkownika jak w większości przypadków.
Jedyna wada Cyklona 5000 to czułość na zabrudzenia, zwiększają się wtedy
opory oddechowe, ale akurat dla mnie to nie sprawia żadnego problemu bo
potrafię sobie to zrobić.
Do tej pory wykonałem z nim okolo 700 nurkowań i jedyne co sie popsuło to
guma w ustniku, zaczęła być "podgryziona" :)
To może napisz o tych "wygenerowanych" syuacjach awaryjnych podczas których
Poseidon się nie sprawdził.
--
pozdrawiam,
Mariusz
Sam nie używam, jednak widziałem 2 przypadki
podawania wody (u różnych osób i różne modele).
Pierwszy na pewno spowodowany był dostaniem się paprocha do puszki II
stopnia
(podczas nurkowania w zanieczyszczonym jeziorku).
Drugi podczas szkolenia na basenie wystąpił u instruktora.
Rzeczywiście są czułe na zanieczyszczenia.
--
-------------
MisiekK
-------------
> Jedyna wada Cyklona 5000 to czułość na zabrudzenia,
> zwiększają się wtedy opory oddechowe, ale akurat dla
> mnie to nie sprawia żadnego problemu bo
> potrafię sobie to zrobić.
Jak wspominano jest podatny na zabrudzenie, wtedy nie rosna opory
oddechowe, ale automat podaje wode.
Ponadto nie nadaje sie do podawania niedoswiadczonemu partnerowi w
sytuacji OOA.
Po trzecie firmowy CWD kit stwarza zagrozenie dla calosci konczyn calego
zespolu nurkowego.
Po czwarte wygoglaj to sobie w archiwum, bo temat jest przerabiany tu po
raz n+1'.
> To może napisz o tych "wygenerowanych" syuacjach
> awaryjnych podczas których Poseidon się nie sprawdził.
Poprosze go o podanie powietrza jakiemus nurkowi ktory wczesniej nie
uzywal C5000.
> Pawle jesli masz jakis pomysl na "cos" czemu mozna wymienic szkla a jest
> koszerne, akceptowalne to bede wdzieczny za podsuniecie pomyslu.
Jak wspominalem: nie sledze rynku szkiel optycznych do masek. Maski o
dobrych parametrach obecnie wprowadza wiele firm. Podalem dwa modele,
mozna poszukac wiecej. Ja nie siedze w sklepie, nie mam na biezaco
oferty sprzedawcow. Mares tez ma taka maske, X-vision i chyba jeszcze
nowszy model...
> Nie o konkurencję chodziło tylko o to, że modele
> nie zawodzą.
Zawodza.
> Gdyby były zawodne to po wejściu tanich i lepszych
> nowinek technicznych wymarłyby tak, jak Manty.
Zdaje sie, ze kiedys sam kupiles Mante czy cus takiego. Bo ktosc Cie na
to nakrecil... i nie bylo to bynajmniej dawno... jesli czegos nie
przekrecilem z Twojej historii kozystania z super okazji sprzetowych;)
Faktem jest, ze obecnie posejdony raczej nie sa juz popularne. Na szczescie.
Mylisz sie jednak co do ogolnych praw: Kiepskie rozwiazania takie jak
przezroczysty silikon w maskach, maski ograniczajace pole widzenia,
super miekkie dzielone pletwy, awaryjne i nieergonomiczne automaty -
trzymaja sie na rynku z roznych wzgledow, w wielu przypadkach maja
dominuaca pozycje, pomimo ze sa ewidentnie drozsze i gorsze niz
rozwiazania konkurencyjne.
> Właśnie zauważyłem, że jestem bardzo przestarzały:
> Jetstream '85, C5k '82,
> MKII+ '67, zdecydowanie nie lubię wersji beta;)
TX40 na DS4 to nie jest wersja beta;)
> Jak znajdę to podrzucę parametry oddychania
> różnych automatów.
Owszem: nowe posejdony maja wyzylowane parametry oddechowe. Ale nie za
darmo. Nie ma sensu oszczedzac ulamkow dzuli w pracy oddechowej,
ryzykujac jednoczesnie, ze np. Xtream oprozni Ci twina zanim zdarzysz
zakrecic zawor...
>> Przyjedz na warsztaty rescue ... cos sie wymysli;)
> Coś takiego, gdzie Posejdon zawodzi, a inne cudeńka
> techniki w zadanej sytuacji by mnie uratowały/dużo
> pomogły.
Oczywiscie. Poprostu dam Ci za zadanie wyjsc z partnerem na jednym
automacie w sytuacji OOA.
Tyle ze Mares kosztowo troche kiepsko wychodzi jak dla mnie. Wiem wiem
... nurkownie to nie jest tani sport ale mimo wszystko zanabylem dwa dni
temu looka ze szklami za 340 pln. Za maresa ktorego tez mierzylem
musialbym dac ponad 550pln i to juz mi sie niezbyt podobalo.
ps
Cressi big eye mierzylem i nijak mi sie do geby nie chcial przyssac.
> przekrecilem z Twojej historii kozystania z super okazji sprzetowych;)
pecha miałem z jaketami tylko:)
> Owszem: nowe posejdony maja wyzylowane parametry oddechowe. Ale nie za
> darmo. Nie ma sensu oszczedzac ulamkow dzuli w pracy oddechowej,
> ryzykujac jednoczesnie, ze np. Xtream oprozni Ci twina zanim zdarzysz
> zakrecic zawor...
opróżni twina owszem, albo zdmuchnie kryształek, na dwoje babka wróżyła.
Zresztą Xstream to dla mnie beta, obecnie zbieram na C5k-metal:)
> Oczywiscie. Poprostu dam Ci za zadanie wyjsc z partnerem na jednym
> automacie w sytuacji OOA.
Symetria jest tu znowu zaletą: automacik podajesz po prostu przekręcają
ustnik do dołu, bez wygibasów na boki, o czym dobrze wiesz. Chcesz mnie
pewno oblać na tym, że partner zakrztusi się widząc wodę w IIst.
Ćwiczenie mogę zresztą położyć z innych powodów, co mi się zdarzyło akurat
na automacie dawcy, czyli innym modelu. Wydaje mi się, że tu się liczy już
człowiek, a nie jego automat, ale z zaproszenia nie omieszkam skorzystać
przy najbliższej okazji.
Pzdr
> Jak wspominano jest podatny na zabrudzenie, wtedy nie rosna opory
> oddechowe, ale automat podaje wode.
Nie wiem jakie jest Twoje doświadczenie z Poseidonem Cyklon 5000, jak juz
wcześniej napisałem, wykonałem z tym automatem ponad 700 nurkowań od 8 lat.
Ten automat eksploatuje i używam więc wiem jak działa.
Jeśli chodzi Ci o paprochy które podobno dostają się pod "wydech" to jesteś
w błędzie, nie zdarzyło mi sie to nigdy, pomimo że czasem źle traktowałem
automat :/
Zabrudzeniu, a właściwie utworzeniu sie drobniutkiego osadu ulega inna
część :) ale jak się płucze automat po nurkowaniu nie ma problemu.
Tak wiec nie wmawiaj mi co mi się dzieje z automatem który używam bo to
śmieszne.
> Poprosze go o podanie powietrza jakiemus nurkowi ktory wczesniej nie
> uzywal C5000.
Tu to żartujesz ? prawda ???!!! wyżej bylo też napisane o pewnej zalecie
której "puszki" nie mają :)
Oświadczam Ci też, że nie jestem żadnym "sprzedawcą" tej marki i nie mam w
tym żadnego interesu, to jest moje zdanie i opinia o automacie który
używam.
--
pozdrawiam,
Mariusz
> Tyle ze Mares kosztowo troche kiepsko wychodzi
> jak dla mnie.
Dlatego go nie polecam. Ale jest i jest dobry. Inne ktore wymienilem sa
tansze.
> Wiem wiem ... nurkownie to nie jest tani
> sport ale mimo wszystko zanabylem dwa dni
> temu looka ze szklami za 340 pln. Za maresa
> ktorego tez mierzylem musialbym dac ponad
> 550pln i to juz mi sie niezbyt podobalo.
Faktycznie roznica spora. Ale X-vision pewnie sam jest ze 100 drozszy od
looka. Ciekawe jak by to cenowo wyszlo np. z framelessem, ktory byl
tanszy od looka...
> ps
> Cressi big eye mierzylem i nijak mi sie
> do geby nie chcial przyssac.
Bigaja pogrzebmy w lamusie historii razem z lookiem.
>>Poprosze go o podanie powietrza jakiemus nurkowi ktory wczesniej nie
>>uzywal C5000.
> Tu to żartujesz ? prawda ???!!! wyżej bylo też napisane o pewnej zalecie
> której "puszki" nie mają :)
Nie zartuje. Masz 90% pewnosc, ze osoba bioraca nie przedmucha do konca
AO i zachlystnie sie woda. Membrana z boku wymaga lekkiego przechylenia
glowy.
Martin
> a mozliwisc widzenia chocby zarysow katem oka sie przydaje
Ile naprawde widzisz "katem oka" mozesz latwo sprawdzic przy zakupie
maski, wyciagajac rece przed siebie i pomalu rozkladajac je na boki,
jednoczesnie patrzac w przod. Dla porownania z maska i bez. U facetow
wcale nie jest to tak duzo, kobiety maja oczy nawet z tylu glowy.
Martin
Ps. IMHO dobra maska jest Cressi SupperOchio. Bardzo mala pojemnosc,
ladnie przylega do twarzy, czarna.
> Nie zartuje. Masz 90% pewnosc, ze osoba bioraca nie przedmucha do konca
> AO i zachlystnie sie woda. Membrana z boku wymaga lekkiego przechylenia
> glowy.
> Martin
Martin, nie raz podawalem ludziom automat, nie mialem niegdy przypadku by
sie ktokolwiek zachlystnal wodą.
Ja czasem tez wyjmuje automat i jakos sobie nie przypominam o przechylaniu
glowy :)
Mozna zaczac teoretyzowac o ile stopni ma czlowiek przechylic glowe, ile
powietrza powiem miec i z jaka sila nalezy przedmuchac ten "wstretny"
automat, ale to wszystko teoria, jak ktoś jest dobrze przygotowany
teoretycznie potem praktycznie to takie cos nie ma miejsca, ale na to
potrzeba troszke godzin nad i pod wodą, nie 6 basenow i 3x wody otwarte.
Można też zazucić Cyklonowi ze jak się nieumiejętnie go poda to może
"udusić" klienta bo ma wysokie ciśnienie międzystopniowe :)
A tak na marginesie, zastanowilem sie jak się podaje Cyklona (jak ja to
robie) i jeśli podasz automat osobie na wprost, przekręcając automatem o
180o wzdłóż jego osi podłużnej ustnikiem skierowanym w dół przy tym leko
puszczając powietrze to teoretycznie nie powinna sie do niego wlać woda :)
Tyle teoria, niedoszkolony człowiek to najgorsza rzecz jak może być i czy to
będzie Poseidon czy S-pr czy Apex zawsze może być źle.
Najgorsze jest faforyzowanie z czysto finansowych wzgledów sprzętu
nurkowego.
--
pozdrawiam,
Mariusz
Czesc Pawel... w tych maskach problemem nabijajacym cene sa szkla
korekcyjne, przy looku i podobnych cena za szklo w granicach 100 zl,
przy big eyach itp czesto ponad 200 zl za szklo... i tu jest problem...
Sam sie przymierzam do zmiany maski, ale cena mnie niszczy wole plywac w
gorszej i widziec niz w lepszej i np nie zauwazyc sieci... a kontaktow
wole nie uzywac...
Pozdroofki
Judas
> Mozna zaczac teoretyzowac o ile stopni
> ma czlowiek przechylic glowe, ile powietrza
> powiem miec i z jaka sila nalezy przedmuchac
> ten "wstretny" automat, ale to wszystko teoria,
To nie teoria, to praktyka. Ten problem z posejdonem powtarza sie
regularnie. Niedawno nawet zdarzylo sie to instruktorowi PADI ktory
uczestniczyl w moich warsztatach. Przy cwiczeniu OOA na basenie na
glebokosci 1.5m, po otrzymaniu posejdona od partnera zakrztusil sie i w
panice uciekl na powierzchnie...
> Tyle teoria, niedoszkolony człowiek to najgorsza
> rzecz jak może być i czy to będzie Poseidon czy S-pr
> czy Apex zawsze może być źle.
> Najgorsze jest faforyzowanie z czysto finansowych
> wzgledów sprzętu nurkowego.
Kwestie sprzetowe ktore tu sobie omawiamy, sa mniej lub bardziej
istotne, w porownaniu do wyszkolenia. Nie upieram sie, iz nie mozna
dobrze nurkowac na kiepskim sprzecie, a odwrotne twierdzenie jest oczywiste.
Tym nie mniej sprzet mozna porownac i mozna pokazac ktore rozwiazania sa
zle, a ktore dobre. Ja osobiscie przechodzilem "droge przez meke"
inwestujac w rozwiazania kiepskie, bo lepsze albo byly za drogie dla
mnie, albo niedostepne. Teraz dobre rozwiazania sa coraz bardziej
dostepne, coraz tansze. Niedoswiadczeni nurkowie NIE MUSZA wyrzucac
pieniedzy na podwojny czterdziestolitrowy worek, maske w ktorej z tych
czy innych wzgledow nic nie widac, albo pletwy ktore zepsuja im styl
plywania i uniemozliwia rozwoj.
Ja rozumiem, ze jak juz ktos ma jakis sprzet, to w nim plywa. Mnie tez
nie stac na to, zeby caly czas sprzet wymieniac. Ale nie udowadniajcie,
ze wasze rozwiazania sa dobre. Nie sa. Niech nastepni nurkowie nie ida w
wasze (i moje) slady. Bo to kosztuje. Szczegolnie, ze obecnie tak sie
dzieje, ze te kiepskie rozwiazania sa czesto drozsze od dobrych.
> To nie teoria, to praktyka. Ten problem z posejdonem powtarza sie
> regularnie. Niedawno nawet zdarzylo sie to instruktorowi PADI ktory
> uczestniczyl w moich warsztatach. Przy cwiczeniu OOA na basenie na
> glebokosci 1.5m, po otrzymaniu posejdona od partnera zakrztusil sie i w
> panice uciekl na powierzchnie...
"Uciekł w panice z głębokości 1.5m" !!!!
Może wystarczylo stanąć na nogi ? no chyba że wzrost mu nie pozwalal na to.
Nie będe komentował umiejętności tego "instruktora" PADI
Dla mnie EOT, bo to bez sensu, ja tylko wyraziłem swoja opinie a kolega
usilnie mi chce wmówic że mam zły automat itd ...
Po części się zgadzam z pewnymi sprawami ale zszokowalo mnie to o
instruktorze, heh ... pozostawiam to bez komentarza.
--
pozdrawiam,
Mariusz
> "Uciekł w panice z głębokości 1.5m" !!!!
>
> Może wystarczylo stanąć na nogi ? no chyba
> że wzrost mu nie pozwalal na to.
Cwiczenia byly w toni, pod nogami bylo jeszcze 3m luzu... bo to byl
basen w Palacu Stalina...
>> "Uciekł w panice z głębokości 1.5m" !!!!
>>
>> Może wystarczylo stanąć na nogi ? no chyba
> > że wzrost mu nie pozwalal na to.
>
> Cwiczenia byly w toni, pod nogami bylo jeszcze 3m luzu... bo to byl
> basen w Palacu Stalina...
>
Ok, moglo to byc nawet na atlantyku i pod nogami moglo być 2000m, nie
usprawiedliwia to faktu ze instruktor sie zaksztusza woda i wyskakuje w
panice !
A co gdyby byl z jakims kursantem, na wodzie otwartej na np. -15m ?!
Automat to nie wódka, jak sie wkłada automat do ust to sie nie ciagnie na
chama powietrza, gdyby ten instruktor zrobil to w odpowiedni sposob to
nawet gdyby automat byl zalany to pociagnal by powietrze.
W "paszczy" ma zapewne cos takiego jak jezyk, i nie tylko do gadania sie go
wykozystuje, gdyby umial pewna "sztuczke" i wyrobil sobie odruch, to by to
zrobil, i dotyczy to kazdego automatu nie tylko poseidona.
Ale on widocznie jest niedoszkolony i tyle, nie posiada pewnych odruchow
ktore trzeba sobie wyrobic, do tego potrzeba czasu i praktyki i
odpowiedniego szkolenia.
Nie chce myslec co by bylo gdyby jeszcze w tym momencie mu maska spadla !
wypadek gotowy ?!
Nie bede tu pisal juz na ten temat, ale piszac takie rzeczy dajesz obraz
szkolenia tej organizacji, dla pletwonurka AO jest jak nogi dla biegacza.
Nie myslsli sie o czynnocsciach zwiazanych z wyjeciem i wkladaniem AO pod
woda, to sie ROBI ODRUCHOWO !!!
--
pozdrawiam,
Mariusz
W PADI na kursie podstawowym jest o tych sprawach sporo .
Nazywa się to ochroną dróg oddechowych . I że ktoś się zakrztusił
wodą , to nie znaczy że program edukacyjny jest do bani . Mir.
> W PADI na kursie podstawowym jest o tych sprawach sporo .
> Nazywa się to ochroną dróg oddechowych . I że ktoś się zakrztusił
> wodą , to nie znaczy że program edukacyjny jest do bani . Mir.
Poczytaj posty od poczatku, ja nie pisze ze "ktos" sie zaksztusil, ale
instruktor ktory powiniem byc naj... bo szkoli ludzi i nie chodzi tu o
zaksztuszenie ale o panike o ktorej napisal kol. Pawel i o technike oraz
porawne i odruchowe przyjmowanie AO pod woda.
nie chce myslec co by bylo gdyby takiemu instruktorowi "strzelil" AO na
wiekszej glebokosci i w zimnej wodzie !
A wlasnie dlatego trzeba umiec odpowiednio przyjac AO i pociagnac powietrze.
Gdyby mial pewne odruchy odpowiednio wyrobione to jak napisalem nawet z
zalanego AO da sie oddychac jak i z samej butli bez automatu :) ale to juz
inna brcha.
I nie ma tu nic do tego rodzaj AO tylko brak wyszkolenia.
Jak sie to mowi, nie z takich puszek sie ciagnelo powietrze :)
dla mnie EOT i do zobaczenia pod woda :)))
Niestety nie da sie opisac i wytlumaczyc rzeczy ktore trzeba wytrenowac i
nabyc odpowiednie odruchy.
To tak jakbysmy dyskutowali na temat jak machac pletwami :)
--
pozdrawiam,
Mariusz
> (...) nie usprawiedliwia to faktu ze instruktor
> nie zaksztusza woda i wyskakuje w panice !
Owszem. Nie usprawiedliwia.
To co sie stalo jest usprawiedliwione faktem, ze w wiekszosci
organizacji nurkowych, aby zostac instruktorem, wystarczy zrobic od 60
do 100 nurkowan, sprawdzenie umiejetnosci nurkowych na kursie
instruktorskim jest niezbyt staranne, albo go nie ma w ogole bo np.
zaklada sie, ze zostalo sprawdzone wczesniej np. na kursie AOWD. A jak
wygladaja takie kursy wiadomo...
Ogolnie, to oczywiscie, osoba dobrze wyszkolona poodycha sobie i z
odwroconego do gory nogami automatu niesymetrycznego, i z automatu z
peknieta membrana itd.
Problem w tym, ze uzywajac automatu symetrycznego, musisz zadbac nie o
to co Ty sam umiesz, ale o to co umie Twoj partner, ktory w razie gdyby
co - skorzysta z Twojego automatu. Ja jako instruktor, nie moge sobie
pozwolic na dobor wylacznie doswiadczonych partnerow, wiec dla mnie taki
automat odpada w przedbiegach.
> Nie bede tu pisal juz na ten temat, ale piszac
>takie rzeczy dajesz obraz szkolenia tej organizacji,
> dla pletwonurka AO jest jak nogi dla biegacza.
Nie ukrywam, ze mam niezbyt wysokie zdanie o poziomie szkolenia w tej
organizacji. Jednak naprawde wiele zalezy od instruktora... ostatnio
mialem przyjemnosc podziwiac start Mirki w zawodach plywalnosci. Majac
OWD PADI zrobione u Doroty i Wojtka, zdeklasowala po prostu wszystkich
innych zawodnikow...
Pewnie . Też oddychałem z samej butli . Ale na jakiej podstawie można
wyciągać wnioski o programie edukacyjnym , z tego że gość zrobił kilka
błędów na raz . To jest problem tego gościa . To że jest jakiś kiepski nauczyciel
geografii w szkole . To znaczy że program nauczania jest do kitu ? O to mi chodzi .
Pozdrawiam . Mir :-)
> Problem w tym, ze uzywajac automatu symetrycznego, musisz zadbac nie o
> to co Ty sam umiesz, ale o to co umie Twoj partner, ktory w razie gdyby
> co - skorzysta z Twojego automatu. Ja jako instruktor, nie moge sobie
> pozwolic na dobor wylacznie doswiadczonych partnerow, wiec dla mnie taki
> automat odpada w przedbiegach.
OK, nie zeby do mnie nalezalo ostanie slowo, ale podam Ci przyklad gdzie
nurkujac z czlowiekiem ktory byl pierwszy raz w zyciu pod woda - jak to
nazywaja intro, chrzty wodne itd. czlowiek ten w zachwycie nad rybkami
rozdziawil usta i skutkiem tego wlala mu sie woda, potem wyplul AO jak
poczul wode, potem byla panika a potem wetknalem mu swoj AO Cyklon 5000 i
dziwnym trafem nie zaksztusil sie i zaczal normalie oddychac a ja z
drugiego AO (nie oktopus bo nie uznaje) po czym wynuzylismy sie i wszystko
sie dobrzze skonczylo, i nie bylo to na 1.5m :) a do tego woda byla slona
jak cholera - atlantyk.
I to juz naprawde EOT, bo mam duzo roboty :)
--
pozdrawiam,
Mariusz
> Pewnie . Też oddychałem z samej butli . Ale na jakiej podstawie można
> wyciągać wnioski o programie edukacyjnym , z tego że gość zrobił kilka
> błędów na raz . To jest problem tego gościa . To że jest jakiś kiepski
> nauczyciel geografii w szkole . To znaczy że program nauczania jest do
> kitu ? O to mi chodzi .
> Pozdrawiam . Mir :-)
Zgadza sie, i na serio EOT :)))
Wszystko w rekach nauczycieli, ale jak maja dobrze szkolic ja sami sa
niedoszkoleni ? i zaczyna sie robic bledne kolo.
bay...
--
pozdrawiam,
Mariusz
Wiesz . Ja nigdy nie oddychałem z automatu symetrycznego . I na żadnym
- chyba kursie instruktorskim nie ma praktycznych zajęć z oddychania z Posejdona ,
czy z inszego Dacora . A w konfiguracji szkoleniowej są zazwyczaj octo . Ja mówię
o szkoleniu , a nie o tym w czym kto sobie nurkuje . Pozdrawiam . Mir.
> Martin, nie raz podawalem ludziom automat, nie mialem niegdy przypadku by
> sie ktokolwiek zachlystnal wodą.
Mam inne doswiadczenie: na klubowych posejdonach, przy cwiczeniu
oddychania na zmiane 99.5% naszych nowicjuszy za pierwszym razem pije wode.
Martin
> Mariusz schrieb:
Nie mam juz sily :)
Badzo kontrowersyjna konstrukcja :)
Ale i tak go lubie bo jest dobry :)
Nowicjusz to nowicjusz, z kazdego AO pociagnie :)
Ale dobra, bo zaczynamy wkraczac w rozwazania o wyzszosci Swiat Bozego
Narodznia nad Swietami Wielkiej Nocy :/
Uwazam zreszta ze takie rozmowy sa czyto akdemickie i nic nie zastapi
praktyki, ja uzywam ten AO od wielu lat i nie mam zamiaru go zmieniac.
Uwazam go za dobra marke ale napewno nie bede nikomu polecal bo nie jestem
dilerem i "wisi" mi czy ktos kupi Apexa, S-pro czy Poseidona, moge
przedstawic tylko wady i zalety oraz moje wrazenia z nurkowania z tym AO.
Smieszy mnie tylko ze ludzie nie nurkujacy z tym AO zabieraja glos i
oceniaja automat, to tak jakby ktos jezdzil Oplem i wypowiadal sie na temat
Audi.
--
pozdrawiam,
Mariusz
> Nowicjusz to nowicjusz, z kazdego AO pociagnie :)
Z jednego mniej, z innego wiecej. Niektorzy nie ciagna wcale, a po
przesiadce na P. dostaja duze oczka.
> Uwazam zreszta ze takie rozmowy sa czyto akdemickie i nic nie zastapi
> praktyki,
Dyskusja nie jest akademicka. Ja tylko napisalem, co znam z praktyki.
> ja uzywam ten AO od wielu lat i nie mam zamiaru go zmieniac.
I nikt ci tego nie ma za zle. Jak wiadomo, kazda sroczka wlasny ogon chwali.
BTW: Xstream bylyby swietny, gdyby nie bablowal przy kazdej mozliwosci :)
> Smieszy mnie tylko ze ludzie nie nurkujacy z tym AO zabieraja glos i
> oceniaja automat, to tak jakby ktos jezdzil Oplem i wypowiadal sie na temat
> Audi.
Fakt, nie nurkuje na nim, bo mi nie spodobal sie przy pierwszych dwoch
kontaktach. Nie dalem mu wiecej szans, ale nie mam tego sobie za zle. To
ze ja go akurat nie lubie, i wiekszosc ludzi z ktorymi mam kontakt tez
nie w sumie nic nie znaczy: jeden lubi chleb z miodem, drugi z szarym
mydlem.
Martin
Dnia Thu, 07 Jul 2005 16:58:15 +0200, Mariusz <e-r...@nOsPaM.o2.pl>
napisał:
> zaklada to cale dranstwo na siebie..
draństwo ma wydźwięk pejoratywny. Sadzę, że on po prostu nie nosił przez
całe życie zbędnych 20kg i dla jego kolan dodatkowy ciężar, niech Ci będzie
że nie zawsze potrzebny, nie stanowi problemu.
Kondycja kondycją, a stawy stawami - ich się nie da wytrenować.
Wolę raz na jakiś czas zarzucić dodatkowe 20kg na plecy, niż nosić je całe
życie ;P
Pzdr
Chyba Cię ubodło - nie powinieneś się tak tym emocjonować (;-)).
Z tego co pamiętam pisała to osoba, która wykonuje nurkowania techniczne i
do tego grubo poniżej 50m. Tam rzeczywiście stopień nadwagi, braku kondycji
i
rozpuszczania azotu w tłuszczach może urosnąć do rangi problemu i nijak się
to ma
do zwiedzania rafy czy brodzenia w roślinności jeziorka.
Sam nurkuję często z kolegą który ma nadwagę (ale stara się zrzucić i ma
kondycję lepszą
niż niejeden szczupły - 400 metrów w sprzęcie na płetwach czy 30m pod wodą
bezdech
nie jest dla niego problemem), ale nie są tak poważne wyprawy i otyłość np.
>40kg trzeba
już brać pod uwagę podczas planowania głębszych nurkowań.
Dla jednych to nie przeszkoda, dla drugich doskonalenie się w nurkowaniu
dotyczy również
dbania o ciało (fizycznie i psychicznie).
Może ten gość by z Tobą poszedł na jeziorko, ale pewnie na wrak 70m by Cię
nie zabrał
i w sumie jego sprawa. Jak zabiera ze sobą 70kg sprzętu to sprawność
fizyczna jest raczej
ważna.
Możesz np.: spróbować po nurkowaniu wejść przy niewielkiej fali na drabinkę
w twinie 2x15L
i zobaczyć czy sprawia Ci to problem...
--
-------------
MisiekK
-------------
Pozdrawiam
E tam grubasku też mam tyle kg w zapasie. Nie jest to zaniedbanie a
.................... właśnie też bym się usprawiedliwił jakoś :-) I masz
racje trochę bardziej grzeje zapas kalorii na zimę :-) Ale przeszkadza w
zawiązywaniu bucików dlatego w klapkach chodzę :-)
Pozdrawiam Włodek
Użytkownik "sztaksel" <szta...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:opstka18na2nvca3@localhost...
Ciach
E tam grubasku też mam tyle kg w zapasie. Nie jest to zaniedbanie a
.................... właśnie też bym się usprawiedliwił jakoś :-) I masz
racje trochę bardziej grzeje zapas kalorii na zimę :-) Ale przeszkadza w
zawiązywaniu bucików dlatego w klapkach chodzę :-)
Pozdrawiam Włodek
Użytkownik "sztaksel" <szta...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:opstka18na2nvca3@localhost...
Ciach
ja uzywam ten AO od wielu lat i nie mam zamiaru go zmieniac.
> Uwazam go za dobra marke ale napewno nie bede nikomu polecal moge
> przedstawic tylko wady i zalety oraz moje wrazenia z nurkowania z tym AO.
> Smieszy mnie tylko ze ludzie nie nurkujacy z tym AO zabieraja glos i
> oceniaja automat,
1. przypadek
36 m, ja jako nowicjusz w jeziorze na tej głębokości; zamarza mi mój automat
(nie Posejdon); kolega podaje mi Cyklona i... oczywiscie piję wodę. Pierwsza
myśl: trudno, zaraz umrę; druga myśl: może spróbuję go jednak przedmuchać.
Jak widać żyję.
2. przypadek
Nurkowanie w ciepłych wodach, kolega przepina sie z Jetstreema na staga i...
zapomina przełaczyć na "-". Automat zaczyna bąblować, oczywiście prosto w
twarz, a przewodnik nie znając go oczywiście wali reką w puszkę, bo myśli,
że to jakieś zabrudzenie. Zanim kolega przełaczył automat, uciekli kilka
metrów do góry, ale nic sie nie stało.
Wniosek:
1. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Wybór należy do kazdego z nas.
2. Trzeba dobrze znać swój sprzęt i zapoznawać z nim swojego partnera. Ja
teraz zawsze przed wejściem do wody z nieznanym partnerem najpierw pokazuję
dokładnie mój automat i mówię co jak przełączać, jak to działa, żeby nigdy
już takie rzeczy sie nie zdarzały.
A we własnej grupie, z racji że wszyscy nurkujemy na Posejdonach, to nie
mamy już wiecej takich przykrych niespodzianek. No i każdy jest pewnien, ze
mu automat nie zamarznie, co najwyżej lekko plunie lodem do gardła.
Pzdr
An
Pozdrawiam
Judas
> Możesz np.: spróbować po nurkowaniu wejść przy niewielkiej fali na drabinkę
> w twinie 2x15L
> i zobaczyć czy sprawia Ci to problem...
A co to za pomysl wchodzic w sprzecie na lodke!!! DCS-a chcesz sie
nabawic!!!
Pozdr
Judas
> MAm posejdony i nie zamienilbym ich na zadne inne, ale na kursach
> podstawowych, ktore prowadze zawsze zamieniam je na apeksa, poniewaz
> zdarzaly mi sie przypadki zachlysniec przez "nowicjiuszy"
Na samym poczatku gdy kupilem Cyklona 5000 mialem problem ktory wynikal z
mojej niewiedzy dot. regulacji (bylo to dawno :))
Mianowicie dla niezorientowanych - w C 5000 jest taka plastikowa "tulejka"
regulaujaca czulość automatu (w innych AO jest pokretlo, tak dla
niewiedzacych, łopatologicznie) i gdy ktos nie znajac tego AO wsadza tam
paluchy w celu wyczyszczenia AO to wystarczy że przesunie to o niecaly
milimetr i Cyklon bedzie robil takie jaja ze glowa boli, potrafi wtedy
"strzelic" powietrzem, ale trzeba znac ten automat i przed nurkowaniem
zawsze sprawdzic czy ktos nie grzebal w srodku.
Ponadto w C 5000 jak ktos zna budowe to wie, ze powietrze jest praktycznie
wtlaczane bezposrednio do ust a nie "krązy" po puszce mieszajac znajdujacą
sie tam wode, co za tym idzie naprawde ciezko jest "wtloczyć" wieksza ilosc
wody w gardlo, moze to byc troszke wody ktora np. dostala sie pod
wymieniona wyzej tulejke, ale nie jest to ilosc ktora potrafi utopic :)
Na koniec dodam mala rade, ja zawsze trzymam jezyk w taki sposob by
zaslanial bezposredni "wtrysk" wody czy powietrza do gardla, pisze to gdyż
czytajac te posty obawiam sie iz czesc "pokrzywdzonych" przez C 5000 tak
nie robi, moze to ktos mowi na kursach ale .... jezyk do podniebienia i tak
trzymac :)))
--
pozdrawiam,
Mariusz
> U¿ytkownik "sztaksel" <szta...@wp.pl> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:opstj85eje2nvca3@home...
>> Ostatnie pare
>> zdan kieruje do jegomoscia,ktory skowyczal cos o tym,ze nie pozwolilby
>>
> Chyba Ciê ubod³o - nie powiniene¶ siê tak tym emocjonowaæ (;-)).
> Z tego co pamiêtam pisa³a to osoba, która wykonuje nurkowania techniczne
> i
> do tego grubo poni¿ej 50m. Tam rzeczywi¶cie stopieñ nadwagi, braku
> kondycji
> i
> rozpuszczania azotu w t³uszczach mo¿e urosn±æ do rangi problemu i nijak
> robilem dziennie po 2-3 wejscia,od 2-3 godzin nawet..Strasznie treba miec
> mocny pecherz..:-)
Albo P-Valve ;)
--
Dive24.pl - Internetowy Sklep Nurkowy - http://dive24.pl
Super okazja na Salvo HID 10W - http://dive24.pl/news.php?id=5
Suche skafandry BARE - promocja w toku!
Witam... niestety nie moglem uczestniczyc od poczatku w tej pasjonujacej
dyskusji poniewaz podejmowalem olbrzymie ryzyko nurkowania na wrakach przy z
uzyciem C5000... Gdybym tyle wiedzial ile dzisiaj w kilka godzin po powrocie z
rejsu, z pewnoscia zrezygnowal bym z super nurkowania w wodzie (wiz.) +20m...
W temacie dyskusji chcialem dozucic opis jednego z moich nurkowan ktore
wykonalem juz jakis czas temu...
Pamietam je bardzo dobrze bo kilka tygodni wczesniej doswiadczony nurek mial OOA
i dostal C5000 i "cieklo mu" czy wody sie opil itp itd... ogolnie "co ty mi za
syfiasty automat podales!!!"...
przenosimy sie w czasie te kilka tygodni do przodu i...
wykonuje nurkowanie w duzej grupie i plyne w parze z Czeszka w slusznym wieku
ktora wykonuje 1-wsze nurkowanie po kursie OWD...
Nurkowanie odbywa sie w Dahab na Napoleon Reef czy jakos tak na glebokosci nie
przekraczajacej 12 metrow. Po nie dlugiej chwili obserwujac intensywna obsluge
inflatora u kolezanki po pewnym czasie jej zapas powietrza wynosil tyle ile
mozna bylo sie spodziewac czyli relatywnie malo.
Ustalone bylo ze w tej sytuacji bedzie oddychac dalej z mojego zestawu. Nie
wiedziala jaki bedzie tam automat, a ja sobie przypomnialem o tym ze
"doswiadczony" kolega mial problem jak juz bylismy w wodzie :)
Pokazalem jej ze zamieniamy automaty i podalem C5000. Zgadnijcie co bylo dalej...
no wlasnie.. byl problem...
problemem byla kotwica ktora holowali egipcjanie za lodka wokolo rafy... a potem
fajne dokonczenie nurkowania.
Wniosek: Cos tam z baletnica i spodnica :)))))))
pzdr MR
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Pomysł na nowy wątek:
Na łodziach nurkowych przyjęło się, że przy nurkowaniach rec nurkowie sami
włażą w sprzęcie do wody.
Ekipy tech przy nurkowaniach >50m rozbierają się w wodzie - na pytanie co
robią gdy jest fala i nie można
podać sprzętu na łódź (ba, nawet się rozebrać) odpowiadają - nie nurkujemy.
Miałem ostatnio taka sytuację:
Wrak 25m okolice Kołobrzegu, po wyjściu okazuje się że pogoda jak to na
Bałtyku zmieniła się i z 2 zrobiła
się 5-ka i fala jak cholera. Na znak dryfujemy pojedynczo od bojki do burty
przepływającej cyklicznie łodzi.
Podczepienie bezpieczne do dźwigu pomocniczego niemożliwe, rozebranie się ze
sprzętu w wodzie niemożliwe lub
niebezpieczne. Wejście po drabince z choroba morską po nurkowaniu nawet
bezdekompresyjnym 30min
z pomocą załogi - wydaje się na granicy wytrzymałości.
Co robić w takich wypadkach? Jak wejść na pokład po gwałtownej zmianie
pogody?
Po wyjściu choroba morska, wychłodzenie, brak możliwości zejścia pod pokład
(paw). Trzymało mnie jeszcze 3 dni
i przez nie byłem do końca pewien czy to choroba morska czy lekkie objawy
DCS związane z wysiłkiem.
--
-------------
MisiekK
-------------
Ja wprawdzie nie używam Posejdona ale klubowego Apeksa, którego używałem
kiedyś, zajechałem jakby trochę szybciej niż tzw. badziew na którym teraz
nurkuję. Wymagał ten Apeks. bardzo kapitalnego remontu także nawet części
musiały zostać specjalnie sprowadzone na tą naprawę. Wytrzymał ok 500
nurkowań oczywiście był serwisowany ale kiepsko jak się okazało. Ale być
może to bardzo rzadki przypadek. Nowe Posejdony także trafiają się z
felerami wymagającymi serwisowej ingerencji. Na znanych mi w ostatnim
okresie chyba 7 szt. 1 takiego serwisowania wymaga (regulacji) i właśnie
został wysłany. Jak wszystko na tym świcie pracuje dopóki się nie zepsuje
:-) I nie mówcie mi że A czy P to takie wysokiej klasy sprzęty że nie
zdarzają się w nich zwykłe buble. Bo jak się zezłoszczę to zdradzę w którym
to nowiutkim automacie wysypywałem z I st. opiłki metalu pozostałe po
obróbce skrawaniem !. Wtedy głupio będzie zachwalaczom sprzętu określonej i
bardzo wysokiej marki :-). Bo dla mnie taki rzadki przypadek nie
dyskwalifikuje
całkowicie zasłużonej wysokiej marki sprzętu.
Dlatego że są procedury wynikające z zasad dobrej praktyki nurkowej mające
min za zadanie dokładne sprawdzenie sprawności sprzętu. Eliminują one ryzyko
defektu sprzętu w trudnym nurkowaniu. W łatwym zaś nie stanowi to żadnego
problemu.
Pozdrawiam Włodek
http://div100.fm.interia.pl
Użytkownik "An" <aWYTNIJ...@opWYTNIJTEZ.pl> napisał w wiadomości
news:dal895$gti$1...@news.onet.pl...