czy ktoś może mi wskazać miejsca, gdzie warto popływać z maską? Zastanawiam
się nad wyborem lokalizacji, wyspa jest duża i nie chciałbym dojeżdżać
codziennie kilkadziesiąt km...
Chodzi o SNORKELING (nurkowanie z ABC =maska, fajka, płetwy). Nie zakładam
wykorzystania akwalungu ani uczestnictwa w kursach nurkowych.
pozdrawiam
Piotr
Tam gdzie jest skaliste wybrzeże. Ale nie oczekuj czegoś szczególnego.
Skały i czysta woda i nic więcej.
Wiesiek
Okolice Los Gigantos (może troszkę inaczej się pisze), ale tam tylko skały i
pionowo opadające ściany
A w innych miejscach Teneryfy piasek, piasek, piasek.
Pod tym względem to Teneryfa słaba
Pozdrawiam
Kiniu
Użytkownik "Piotr Piesik" <ppi...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:ecvuup$ebc$1...@news.onet.pl...
> czy ktoś może mi wskazać miejsca, gdzie warto popływać z maską?
La Tejita - czysta woda i sporo ladnych rybek, ale czesto sa duze fale.
Plaza i widoki tez b. ladne.
D.
Cześć, właśnie wróciłem z Teneryfy, więc relacja niemal na gorąco.
Na dłuższy pobyt w wodzie przyda Ci się overall 3mm, a może nawet 5mm. Ja w
3 mm shorty marzłem po 15 minutach.
Objechałem wyspę dookoła, wzdłuż i wszerz (ponad 1000 km) i zaglądałem do
wielu różnych zatoczek. Problem w tym, że tam na ogół mocno wieje i przy
dużej fali robi się niebezpiecznie pod klifami (a tam jest najciekawiej), a
do tego pojawiają się prądy powierzchniowe, miejscami całkiem konkretne.
Najciekawsze z miejsc do snorkelingu to klify w Los Gigantos i wejście do
wąwozu Masca, oraz Punto del Teno.
W okolicach Playa Las Americas i Costa Adeje jest klika małych klifów, ale
wszędzie trzeba dojechać autkiem lub zodiakiem, za wyjątkiem Playa Del
Duque, która jest w samym Costa Adeje (polecam opłynięcie białej skały po
prawej stronie plaży).
Okolice na południe od Los Cristianos też są fajne, ale do najciekawszych
zatoczek dostęp jest najłatwiejszy od strony morza (dopłynięcie Zodiakiem z
dowolnym centrum nurkowym za ok. 12 Euro).
Ciekawe sa też małe zatoczki w pobliżu Las Galetas.
Pod wodą jest raczej smutno. W porównaniu do raf M.Czerwonego wręcz
pustynia. Jak ma się szczęście to trafi się żółwia, może nawet delfiny, ale
to sprawa przypadku. Z rybami bywa różnie. Czasem cała ławica, a czasem
zaledwie pojedyncze sztuki. Najciekawsze są formacje skalne i bajkowe
kształty stworzone przez lawę, na powierzchni i pod wodą, ale po
kilkudziesięciu minutach w wodzie krajobraz zaczyna się powtarzać.
Moim zdaniem najlepszy sposób na Teneryfę, to wynająć autko i zwiedzić wyspę
kilometr, po kilometrze. Benzyna jest tańsza niż w Polsce (0,84 Euro/l.
E85), a wynajęcie seata ibizy z klimą to ok. 200 Euro za 7 dni.
Pozdrawiam i życzę spotkania delfinów i mant.
Leszek Czwarno
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl