Jestem laikiem więc pytania będą być może naiwne.
Dlaczego CCR? Chyba chodzi tu o jaskiniowców i bardzo skomplikowane
rozwiązania, z możliwością przełączania między mieszankami itp. Wynika z
tego, iż potencjalne grono odbiorców będzie niewielkie a cena takiego
ustrojstwa astronomiczna.
A czy nie byłoby opłacalne zrobienie (może jako produkt uboczny KF-1)
polskiego rebreathera w obiegu półzamkniętym - znaczy takiego dla mas? Czy
Dophin i Ray objęte są jakimiś szczególnymi patentami? No bo sama metoda
jest stara jak świat więc patenty musiały (o ile były) już wygasnąć. Czy nie
możnaby zrobić rebreathera w postaci cylindra o rozmiarach butli, który
mógłby być montowany do dowolnego jaketu?
Pozdrawiam
Mirek Kaltenboeck "brunner"
Wydaje mi się, że to mógłby być rebreather dla mas. Różnice w wymaganym
poziomie intelektualnym pomiędzy SCR a CCR są chyba niewielkie. Osoby, które
nie powinny za nic używać CCR nie mogą również SCR.
Tak się przyjęło, że rebreather to takie super urządzenie dla fachowców.
Przecież zanim Costeau wpadł na pomysł automatu rebreathery były znane już
od dawna. Taki rebreather tlenowy, to wyjątkowo prymitywna konstrukcja,
mozliwa do zrobienia w garażu.
--
Jan Werbinski +48 68 3630000 606269777
jan...@pa54.zgora.sdi.tpnet.pl
http://pa54.zgora.sdi.tpnet.pl ....._[:]) bul, bul, bul, bul
ICQ 7291035, jan...@tlen.pl, gg 1924072
nie mówiłbym o tym zbyt głośno....
k.
więc czekajmy na te tanie obiegi zamknięte.
kilkanaście tys. to czały czas za dużo
a czy tak przy okazji, Ktoś śledzi zmiany cen rebretherów na przestrzeni
powiedzmy kilku lat?
pozdrawiam
Krzysztof Matela
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Spadają, choć i tak są diabelsko wysokie... Rewolucja to się dopiero zrobi,
gdy będzie można zrobić sobie OWRD, czyli Open Water Rebreather Diver, czyli
rozpocząć nurkowanie od początku na rebreatherze. Wtedy taki nowy nurek nie
będzie musiał najpierw robić uprawnień i kompletować sprzętu, by potem
inwestować powtórnie w rebreatherek (reoddychacz?).
Mares miał wypuścić super rebreatherek - woził się z nim po targach ale gdy
przyszło co do czego to wycofali się z wypuszczenia go na rynek. Podobno
bali się kwestii odpowiedzialności i nikt ich nie chciał ubezpieczyć od tego
rodzaju ryzyka. Coś w tym jednak musi być, bo wątpię by tak duża firma
podjęła głupią decyzję. Chyba że dyrektorom doskwiera zaawansowana narkoza
azotowa, która powoduje tunelowe widzenie rynku nurkowego.
Gdy go zobaczyłem od razu się w nim zakochałem, bardziej niż w Delfinie... A
ten rebreatherek będzie produkowany niezależnie, przez włoską firmę, która
miała go robić dla Maresa. W ogóle, to oparty jest na standardowych
częściach Maresa.
A tak przy okazji to dzięki brunner za wywołanie dyskusji w moim ulubionym
temacie. Jakiś czas temu próbowałem i ja, ale było zero odzewu.
I wreszcie do Janka... Między SCR a CCR jest duża różnica intelektualna... W
SCR dobierasz tylko odpowiednią dyszę do głębokości na której zamierzasz
nurkować i płyniesz (tak w skrócie). W CCR musisz wiedzieć coś więcej...
Pozdrówka
Mirek
A w CCR tlenowym musisz wiedzieć tylko, że nie wolno głębiej niż 5 lub 6
metrów. Ot i wszystko. Przy zachowaniu dopuszczalnego czasu, głębokości i
pamiętaniu aby się nie wynurzać na zatrzymanym odechu pływanie na takim
rebreatherze jest łatwiejsze od OC i można go nauczyć w pół godziny.
Sam rebreather można zrobić w garażu w ciągu długiego weekendu. Pochłaniacz,
zawór otwierający tlen przy pustym worku oddechowym itp. Małe pifko. Całość
wraz z butlą zabierze tyle miejsca ile duży notebook, waży parę kilo.
To już lepiej we własnym garażu skonstruować fajkę... Na rafie widać to samo
co z 5 lub 6 metrów, a oszczędność i pieniędzy i miejsca większa... Fajnie
też byłoby czysty tlen ładować w Egipcie na safari nurkowym...
... a tak a pro po tlenu... czy wiecie że w Egipcie każdorazowe użycie tlenu
na łodzi musi być rejestrowane i potem trzeba składać odpowiedni raport na
policji?
cieszę sie ze nie ma w np. Egipcie jak na razie problemu SCR lub CCR . Czy
wyobrażacie sobie ile ton substancji absorbujących leżało by na plaży i
śmietnikach :-(
Jest to jednak wspaniała propozycja dla |( foto. czy video ) pod wodą a i
nurkowania zimowe czy pod lodem są wspaniałe.
Zbyszek
--
Stychno Zbigniew
Szkolenia, wyjazdy, serwis, sprzęt -nurkowy
tel.+48602270217
tel/fax +48322351858
"brunner" <m...@mls-software.pl> wrote in message
news:acd205$nau$1...@news.tpi.pl...
Cieszy mnie że w końcu temat został ruszony.
Już tłumaczę dlaczego CCR a nie SCR:
Chodzi o to ,że SCR jest dużo droższy od CCR w porównaniu do tego ile daje
jeden a ile drugi(czysta ekonomia).Bardzo upraszczając sprawę różnica leży w
elektronice sterującej.Cena Naszego KF-1
będzie wynosiła (jak wszystko dobrze się potoczy) ok. 12 000 PLN. Gdybyśmy
zrobili SCR to jego cena wynosiła by ok. 9000 PLN(razem z miernikiem ppo2-
coś ala oxy gage, chcę zauważyć że sam ustnik OC/CC na zachodzie kosztuje ok
700 $.
Jeżeli jest ktoś zainteresowany możemy sprzedać trochę części,wówczas zrobi
sobie SCR lub CCR, tylko nie ponosimy odpowiedzialności za to że utopi się
na tym co zmajstrował sam bo wydawało mu sie że jest to takie chop siup na
wekend w garażu.
Ceny rebreatherów są wysokie bo kosztowna jest procedura certyfikacyjna.
My nad tym zaczeliśmy pracować 3 lata temu (zbieranie informacji,
studiowanie różnych konstrukcji itp.).Wzorowaliśmy się na najlepszych
konstrukcjach i koncepcjach bo jak wiadomo bezsensem jest wynalezienie
czegoś co już dawno zostało odkryte.
Nawiąże do wypowiedzi Janka W: Różnica między SCR a CCR jest OGROMNA , i z
pewnością potwierdzą to ludzie posiadający największe doświadczenie
praktyczne w tej materii (w polsce moim zdaniem panowie Grzegorz Dominik i
Michał Porada). Dużo mniej jest wypadków na SCR niż na CCR co powinno
zastanowić cię Janek.W ciągu 2 lat zgineło na CCR około 50 osób.Obecnie
toczy się dyskusja na rebreatherowej grupie mailowej na temat śmierci
użytkownika CCR w angli.CCR nie jest dla super fachowców lecz dla ludzi
zdyscyplinowanych, pokornych i świadomych że powierzają swoje życie maszynie
która może im je odebrać. Tak ,można wszystko zrobić w garażu pod warunkiem
że ma się dobrze wyposażony garaż ,bo przecież wszystko robią ludzie. Wiec
nasuwa się pytanie dlaczego rebreathery nie są takie powszechne w produkcji
garażowej.Odpowiedz jest prosta (nie nie dlatego, że ludzie nie mają dobrze
wyposażonych garaży ) , dlatego że nie każdy ma pojęcie jak to zrobić dobrze
i chwała za to że zdają sobie z tego sprawę.Mam propozycje dla tych co mi
niewierzą , prześlijcie mi opis własnej koncepcji rebreathera z dokładnym
opisem problemów jakie napotkaliście i jak chcecie je rozwiązać.A ja zacznę
wam znajdować inne problemy na jakie napotkacie. Jak ktoś napisze coś co
zrobi na mnie wrażenie to będzie miał kurs na KF-1 za darmo i zniżkę przy
zakupie.
Tak tlenowy CCR to prosta konstrukcja, lecz jego używanie nie jest proste
ani specjalnie zdrowe i bezpieczne.NIE NURKUJCIE W APARATACH TLENOWYCH BEZ
SZKOLENIA TO WAS ZABIJE (jak ktoś ma pytania to odsyłam do np.Piotra
Śiermontowskiego).
Moim zdaniem nie cena powinna być barierą lecz przejście szkolenia.Szkolenie
przechodzili by tylko ci co posiądą wiedzę,świadomość na odpowiednim
poziomie i umiejętności praktyczne.
Mares AZIMUTH jest do kupienia posiada certyfikat norweskiego towarzystwa
kwalifikacyjnego ,fakt jest fajniejszy niż Delphin Dragera i ładniejszy.
Moim zdaniem ma parę rzeczy do poprawienia (pochłaniacz -jest metalowy o
przepływie osiowym).Azimutha produkuje włoska firma SANO SUB -robią wszystko
automaty maresa ,scubapro, soprasowe ,sepadivera ,reduktory gazowe (prawie
wszystko co do nurkowania jest na rynku pochodzi od nich-przepraszam za
zdradzenie tajemnicy ;)).
Opiszę wam ciekawą historie opowiedzianą przez amerykańskiego żołnierza
,dotyczy zatrucia tlenowego: robiono testy tolerancji O2 w jego jednostce
aby pokazać i uświadomić jak wygląda zatrucie (tak dlatego aby to wywołać
!!) gdy chif nie mógł się doczekać ataku brał kawałek metalowej rury i mocno
udeżał w poszycie komory w której odbywał się test bez uprzedzenia , w tym
momencie prawie wszyscy dostawali drgawek tlenowych. Zostawiam to bez
komentarza ,wnioski wyciągnijcie sami.
Ekipa KF-1
BTW Czytanie "rebreatherlist" ostatnio przypominało czytanie nekrologów.
Ktoś ginie, i jest dużo wątków na temat jak, dlaczego, itp.
Rzecz dla odważnych...
...co nie znaczy, że to bardzo trudne...
Pozdrawiam,
Michał
Tu się nie ma z czego śmiać - spotkamy się w sądzie!!! Naruszyłeś poufność
informacji i tym samym rozwaliłeś mi biznes plan, który kosztował sporo
więcej niż Twój KF-1. Właśnie piszę do prawników! Jeśli chcesz wykazać dobrą
wolę i przynajmniej częściowo pokryć moją szkodę mogę przyjąć jeden
egzemplarz KF-1 w częściowym rozliczeniu ugody pozasądowej. Warunkiem jest
kontakt na mirek.j...@regan.com.pl zanim wyślę mój list do renomowanej
kancelarii, której koszty będziesz musiał również pokryć. Moja otwartość na
rzeczoną ugodę jest wyrazem dobrej woli z mojej strony i może Ci oszczędzić
znacznych kosztów procesowych.
Mirek
Pozdrówka
Mirek
Widze różnice. Próbuję tylko przedstawić inny punkt widzenia na temat
demonizowania i dorabiania legendy do CCR. Duża część wypadków naa CCR
nadaje się do nagrody Darwina. Popełniane były dość kardynalne błędy.
Jeżeli masz jakieś ciekawe linki to chętnie poczytam.
AFAIK Mares się na razie wycofał z markowania tego aparaciku, bo boją się
odpowiedzialności za ewentualne wypadki, więc Sano Sub musi sam biedzić się
z dystrybucją, a Azimuth w samej rzeczy piękny jest:
http://www.nobubblediving.com/azimuth.main.htm
Pozdrowienia,
Michał
Filip
Wlasnie wyobrazilem sobie ze mam wolne jakies 15000PLN. Wiec czegoz bym mogl
oczekiwac od rebreathera?!
- pierwsze primo: musi byc idiotoodporny czyli chocbym sie staral to go nie
popsuje
- drugie primo musi byc "bezpieczny", co oznacza ze moje zycie nie moze
zalezec od jednego kalkulatorka
-pierwsze secundo system informacji i wczesnego ostrzegania musi byc taki ze
nie ma mozliwosci abym nie zauwazyl sytuacji awaryjnej i to z takim
wyprzedzeniem bym mogl na nia zareagowac
-to bylo drugie secundo.
Pozdr
Robal
> Polecam wszystkim artykuł R.Pyle
> http://www.bishopmuseum.org/research/treks/palautz97/lgrb.html
To właśnie od tego zaczęła się moja miłość z rebreatherami kilka lat temu.
Polecam też faceta wszystkim tym, którzy nie mogą się doczekać na DCS i
chcieliby robić dekompresję w wodzie... można się od gościa wiele nauczyć,
bo przetestował to na własnej skórze
> Janek widzę ,że zgadzamy się co do tego, że to nie wina aparatów lecz
> ludzi.Fajnie będzie jak zdasz sobie sprawę, że CCR to nie SCR - dłużej
> pożyjesz ,bo obecnie nie wykazujesz odpowiedniego poziomu pokory , który
> jest niezbędny do bezpiecznego nurkowania CCR.
Janek już chyba nawdychał się tlenu i mu się zaczęło poprawiać... Tylko
Janek nie przedobrzyj... Pamiętaj, że tlen jest toksyczny w dużych
ilościach.
> NIestety nie da się wyeliminować śmiertelnych incydentów.Ilu z nas po
jakimś
> czasie popada w rutynę ?
I pod tym podpisuję się co do joty... Zbytnia pewność siebie i wiara we
własne umiejętności w tej dziedzinie akruat nie popłaca.
> A co do AZIMUTHA to prawda że piękny jest może czas pomyśleć aby ktoś
> sprowadził go do Polski (SANO SUB napewno chętnie zobaczy dealera w
Polsce)?
Znowu psujesz mi interes. Nawet chciałem w to wciągnąć dwie osoby z listy by
terytorialnie pokryć cały kraj... Bez ich zgody nic więcej nie napiszę...
choć jeśli ktoś zacznie Azimutha sprowadzać to cię zlicytuję.
> Dave Sutton na swojej stronie www.nobublediving.com ma nawet podaną cenę
Ale swój własny rebreather Dave buduje w oparciu o Cressi - jeśli czegoś nie
pokręciłem. Kiedyś próbował zrobić rebreather w oparciu o rozwiązania
naszych sąsiadów ze wschodu...
> Moim zdaniem pochłaniacz w AZIMUTH`cie nie powinien być
metalowy -strasznie
> to skraca żywotność absorbentu, jak dobrze się wczytacie na stronie Dave`a
> to zauważycie ton idealizowania Azimutha.
Czyżby absorbent reagował z metalem? Wybacz moją indolencję w tym temacie
ale Ca(OH)2, NaOH i KOH chyba nie będzie reagować z Fe? H2O też chyba nie w
tym środowisku, A H2CO3, Na2CO2 i CaCO2 - to już wykracza poza moje
zrozumienie tematu... będę musiał to przekonsultować z synem, który obecnie
wałkuje podobne reakcje na lekcjach chemii.
> CO MUSI SPEŁNIĆ REBREATHER ABYŚCIE GO KUPILI (napewno odpowiecie cena ;))?
Przed ceną bezpieczeństwo! NISKA cena na drugim miejscu. Dalej
funkcjonalność, prostota obsługi, łatwość konfiguracji, no i żeby na 5
metrach zaczął zapodawać ciepłą herbatkę lub kawusię. Takie pytanie zadajesz
tak późno w nocy, a ja będę do piątku oderwany od kompa... a niech cię.
Ale wątek jest super... Kurcze brunner to jednak marka... jak coś zapoda na
temat, to się oderwać nie można.
Pozdrówka dla wszystkich
Mirek
Czytam od roku.
> Polecam wszystkim artykuł R.Pyle
> http://www.bishopmuseum.org/research/treks/palautz97/lgrb.html
Znam na pamięć. Tekst jest nawet wysyłany przez producenta Inspiration wraz
z cennikiem.
> Janek widzę ,że zgadzamy się co do tego, że to nie wina aparatów lecz
> ludzi.Fajnie będzie jak zdasz sobie sprawę, że CCR to nie SCR - dłużej
> pożyjesz ,bo obecnie nie wykazujesz odpowiedniego poziomu pokory , który
> jest niezbędny do bezpiecznego nurkowania CCR.
Tak tato.
:-)
> CO MUSI SPEŁNIĆ REBREATHER ABYŚCIE GO KUPILI (napewno odpowiecie cena ;))?
Musisz przede wszystkim sprawić, że ludzie uwierzą, że sprzęt jest naprawdę
niezawodny i zapewnia poziom bezpieczeństwa nie mniejszy niż np Inspiration.
Na drugim miejscu cena.
--
Jan Werbinski +48 68 3630000 606269777 jan...@pa54.zgora.sdi.tpnet.pl
Strona prywatna w trakcie budowy http://pa54.zgora.sdi.tpnet.pl/jw/
Strona naszej sieci http://pa54.zgora.sdi.tpnet.pl/
Mirku wkrótce skontaktuje się z tobą na priva i obgadamy kwestię ugody ;))
(w końcu z prawnikami lepiej nie zadzierać)
Co do scrubber`a AZIMUTH`a to problem polega na tym ,że katalizatorem
reakcji chemicznej w absorbencie CO2 jest ciepło.
Ciepło jest wydzielane w czasie reakcji absorbentu z CO2 (zauważcie że przed
wejściem do wody należy zrobić wydech kilka razy do aparatu- ma to na celu
zainicjowanie reakcji) co ma olbrzymi wpływ na czas przebicia pochłaniacza.W
zimnej wodzie wydajność pochłaniacza spada właśnie ze względu na utratę
"katalizatora"( po prostu reakcja przebiega wolniej, pojemność absorbentu
cały czas maleje bo nurkujemy).Pochłaniacz Azimutha jest pochłaniaczem o
przepływie osiowym (axial flow ) w dodatku jest metalowy (stal
kwasoodporna).W konstrukcji tego typu absorbent ma kontakt z całą
powierzchnią rury od wewnątrz(już wiecie o co chodzi - RADIATOR).
Zastosowanie scrubera z tworzywa sztucznego jest dużo lepsze (kilka krotnie
jak nie nasto,INSPIRATION jest tu lepiej zrobiony ale nie naj lepiej -
najlepszym pochłaniaczem jest pochłaniacz radialny:
CIS-LUNAR,PRISM,COBRA,SILVA,KF-1 jest to pochłaniacz o olbrzymiej
powierzchni czołowej co bardzo zmniejsza prędkość gazu oraz opory oddechowe
pozatym jest jedynym pochłaniaczem który może być niezalewalny, absorbent od
od wody oddzielony jest warstwą tworzywa- obudowa oraz przestrzenią ciepłego
gazu ).Problem nr 2 w pochłaniaczu azimutha to skraplanie się wody na
ścianach pochłaniacza (różnica temperatur-chyba nie muszę wspominać jaka
wilgotność tam panuje i co woda robi z absorbentem?)
Puźniej jeszcze coś napiszę ,tymczasem.
Filip
To może niech ktoś napisze coś o rebreatherach i rożnicach między SCR
i CCR dla zielonych. Przyznam się że pomimo że nie planuję takich
nurkowań, to chętniej poczytałbym na grupie o czymś takim, niż o
wyższości jednej organizacji nad drugą.
To jak? napisze ktoś na czym to polega?
--
Krzysiołek
-------------- Nie zgadzam się ze swoją wypowiedzią --------
krzysiołe...@bci.pl
Wywal polskie literki z adresu!
-------------- Moje poglądy są mi dialektycznie obce -------
Zapomniałem napisać o jednym minusie pochłaniacza radialnego-jest to proces
pakowania ,trzeba robić to bardzo ale to bardzo starannie (chodzi o
występowanie efektu kanałowego w granulacie).
Co do różnicy pomiędzy SCR a CCR to pozwolę sobie napisać coś takiego jeżeli
większa grupa tzw. zielonych wyrazi chęć przeczytania tego na grupie ,
narazie większość wie o co chodzi.Odsyłam do artykułów w Magazynie
Nurkowanie lub www.underwater.pl (tam też coś było).
Teraz poruszę temat oczekiwań co do RB:
Cieszy mnie to ,że stawiacie na bezpieczeństwo. Nasz KF-1 obecnie posiada 1
procesor sterujący ,wyświetlacz LCD 2x16 znaków, HUD (dwie diody czerwona i
zielona umieszczone na ustniku przed maską),buzzer ostrzegawczy, analogowy
wyświetlacz ppo2 (zwarty z głównym wyświetlaczem (lecz w osobnych komorach
zalanych olejem) umieszczany na nadgarstku.Kalibracja odbywa się (narazie)
przez trzy analogowe potencjometry, docelowo mają być cyfrowe i cała
kalibracja ma odbywać się automatycznie. Źródłem zasilania są baterie litowe
(4 na każdy układ -2x solenoid,1x procesor wyświetlacz,1x analogowy PPo2
wyświetlacz. KF-1 nie ma manometrów-dane o ciśnieniu w butlach (max z 4) są
podawane po naciśnięciu przycisku na głównym wyświetlaczu razem ze stanem
bateri (mniej sie majta).
Komputer ma trzy tryby pracy :Dauto (pracują dwa solenoidy diluent i
oxygen),Auto (tylko solenoid tlenowy), Hand (tryb ręcznego
sterowania),posiada także voteing logic lub wybór sensora (z trzech) na
którym komputer opiera dane co do wtrysku gazów (każdy znajdzie to co
lubi).W momencie odpalania solenoidu świeci sie zielona dioda (świeci tak
długo jak jest on otwarty buzer wydaje sygnał,nie dotyczy to sytuacji
zaciecia się solenoidu w pozycji otwartej),czerwoną diodą i buzerem są
zgłaszane wszystkie alarmy.Wszystkie z wyżej wymienionych parametrów mogą
być zmienione (także setpoint od 0.4 do 1.5 co 0.1,z wyjątkiem
kalibracji).Myślimy nad czujnikiem CO2 ale jest z tym problem.Dumni jesteśmy
z tego że nasz KF-1 jako drugi na świecie (no może trzeci bo ponoć Megalodon
też ma to na zamówienie ) ma niezalewalny pochłaniacz CO2.
Ekipa KF-1
Możesz napisać jak według was będzie przebiegała procedura kalibracyjna
czujników (jak często, w jakich warunkach itd.)?
Sławek Paćko
> Ekipa KF-1
Czesc
To o czym piszesz jest (jak na ta liste) dosc imponujace. Czy moglbys napisac
kilka slow o tym ile osob jest w ekipie projektujacej KF-1 i jakie macie
zaplecze (zarowno sprzetowe, jak i wiedze) do takiej pracy?
Pozdrawiam (zyczac szybkiego sukcesu)
Marcin
Filip
Użytkownik "Slawek Packo" <tec...@medianet.pl> napisał w wiadomości
news:acg7ju$s2e$1...@news.tpi.pl...
Ekipa KF-1
Użytkownik "Marcin Jamkowski" <marcin.j...@WYKASUJ.TO.agora.pl> napisał
w wiadomości news:3CEBB82A...@WYKASUJ.TO.agora.pl...
>Co do różnicy pomiędzy SCR a CCR to pozwolę sobie napisać coś takiego jeżeli
>większa grupa tzw. zielonych wyrazi chęć przeczytania tego na grupie ,
>narazie większość wie o co chodzi.
Wyglada na to że do zieloności przyznaję się tylko ja.
Weź napisz coś, a jak ktoś będzie marudził to mu razem nastukamy.
Jak nie napiszesz nic dla laików to pozostanie mi zadawać pytania "Co
jest lepsze CMAS czy PADI?" Tu zawsze można liczyć na odpowiedź.
Pozdrawiam
Mirek Kaltenboeck "brunner"
PS. Nie zwalnia to bynajmniej Filipa od douczania nas w tej materii!:-)
Filip
Użytkownik "brunner" <m...@mls-software.pl> napisał w wiadomości
news:acigak$o0n$1...@news.tpi.pl...
> A wy pytajcie, na ile będe potrafił to odpowiem ułatwi mi to napisanie
> czegoś obszerniejszego.
Czesc
To ja sie pytam o przyczyny wypadkow na rebreatherach. Na ile czesto zawodzi
sprzet - i co w nim zawodzi, a na ile czesto czlowiek. No i czy przezwisko
''Buddy EXpiration'' nadane jednemu z najpowszechniejszych rebreatherow CCR
Buddy Inspiration jest czysta zlosliwoscia, czy jest cos na rzeczy :-)
Marcin
filip
Użytkownik "Marcin Jamkowski" <marcin.j...@WYKASUJ.TO.agora.pl> napisał
w wiadomości news:3CECD9FB...@WYKASUJ.TO.agora.pl...
Pozdrawiam !
Filip i Ekipa
Nie bardzo.
Pomijając twój sarkazm nie chodzi mi o zagadnienia podstawowe ale o
szczegóły. Np. jak zamierzacie eliminować czujniki o nieliniowej
charakterystyce albo jaka jest (i czy w ogóle jest przewidziana) procedura
parowania (ew. "trojowania") czujników.
Sławek Paćko
Nigdy nie zajmowałem się budową rebreatherów lecz zasadniczo mówimy o
technice pomiarowej. Pomimo iż czujnik i wzmacnacz są urządzeniami
analogowymi to w odniesieniu do wzmacniacza można zmierzyć jego
charakterystykę i wprowadzić poprawki już w części cyfrowej (wydaje się być
bułką z masłem) w odniesieniu do czujników sytuacja jest bardziej
skomplikowana - należy polegać na nocie katalogowej producenta i w
odniesienu do tej noty robić poprawki dotyczącej liniowości (jest to
zalecane w przypadku wszelkiego rodzaju urządzeń pomiarowych, które
korzystają z czujników których poprawności działania nie można zweryfikować
jak za pomocą innych czujników) inna sprawa mogła by dotyczyć zmiany
temperatury układu pomiarowego zmiana wilgotności mieszanki oddechowej i
innych jej parametrów oraz wpływ tych zmian na działanie czujników.
Nie wydaje mi się by grupa dyskusyjna była odpowiednim miejscem do dyskusji
o tak zawiłych meandrach budowy skomplikowanych urządzeń elektronicznych.
Dla większośći mogą to być teksty NTG
Sławek
Chodzi mi o znacznie prostszą rzecz. Jak (i czy w ogóle) konstruktorzy
zamierzają kontrolować efekt starzenia się czujników (coraz większe
"przygięcie" charakterystyki ciśnieniowej). Pisząc łopatologicznie - jak
wyeliminować sytuację w której sensor można jeszcze wykalibrować na "1" przy
100% O2 i ciśnieniu 1 bar, ale nie można już np. na 1,5 przy 100% O2 i
ciśnieniu 1,5 bara (co to oznacza dla użytkownika CCR chyba każdy wie).
Sławek Paćko
> Nie wydaje mi się by grupa dyskusyjna była odpowiednim miejscem do
> dyskusji o tak zawiłych meandrach budowy skomplikowanych urządzeń >elektronicznych.
> Dla większośći mogą to być teksty NTG
Tak. Bo my chcemy tylko czytac o tym czy cmas czy scubapro.
pozdrawiam
Pawel Poreba
Filip
Użytkownik "Slawek Packo" <tec...@medianet.pl> napisał w wiadomości
news:acl0d1$4mt$1...@news.tpi.pl...
Dzięki bo takie pytania też wiele uczą.
Użytkownik "Slawek Packo" <tec...@medianet.pl> napisał w wiadomości
news:acl3j8$sjp$1...@news.tpi.pl...
Filip
Użytkownik "Filip Królak" <snoo...@poczta.wp.pl> napisał w wiadomości
news:acl4qm$9vc$1...@news.tpi.pl...
Slawek.
Wybacz "ignorancję".
Widocznie kończyłem inne kursy bo wciąż nie rozumiem jak chcesz pozbyć się
sensorów o zbyt dużej nieliniowości. Możesz napisać na czym polega procedura
uwiarygodninienia?
Sławek Paćko
Filip
Użytkownik "Slawek Packo" <tec...@medianet.pl> napisał w wiadomości
news:acl89h$61g$1...@news.tpi.pl...
> Nie generalizuj sarkastycznie Pawle. Przeciez wszyscy chcemy sie
> wiecej dowiedziec. W pewnym momencie
> wglebianie sie w szczególy staje sie bezsensowne. Po to sa na swiecie
> specjalisci bysmy mogli korzystac z efektów wykorzystania ich wiedzy
> bez posiadania tej wiedzy. W innym przypadku stworzenie bardziej
> zlozonych urzadzen bylo by niemozliwe.
> Tu chcialem uniknac tego by watek ten przerodzil sie w wyklady z >miernictwa
> elektronicznego lub opis algorytmów mozliwych do zaimplementowania w
> procesorze sygnalowym TMS 400 powszechnie wykorzystywanym do >rozwiazywania tegotypu problemów.
> Pozdrawiam
>
> Slawek.
Rozumiem. Ale nikt nie ma obowiazku czytania WSZYSTKIEGO na liscie. A z
cala pewnoscia jest tu pare osob ktore z przyjemnoscia przeczytaja o
wyzej wymienionych algorytmach. Nie uciekajcie z tymi tematami przed
nami. Ja nie mam jeszcze nic do powiedzenia w temacie rebreatherow, ot
macalem kiedys Buddy'ego Banana, ale naprawde chetnie przeczytam
WSZYSTKO co napiszecie...
Czy moze sadzisz, ze nadmiar zbednej wiedzy moze dzialac tak jak w
"ananke" Lema;)
pozdrawiam
Pawel Poreba
Dziękuje za wyjaśnienia, ale to o czym piszesz to jednak tylko półśrodki.
Prawdę mówiąc moje "czepianie się" jest spowodowane spostrzeżeniem braku w
procedurach dotyczących "sportowych" CCR jednego testu, który jest testem
"podstawowym" w militarnych CCR (wiem o czym mówię bo sprzedaje takie
aparaty). Chodzi o bardzo rygorystyczny test liniowości sensorów i
grupowanie ich ze względu na "identyczne" charakterystyki. Przeprowadzenie
takiego testu nie jest trudne i prawdę mówiąc nie wiem dlaczego nie jest on
obowiązkowy w rozwiązaniach "sportowych". Chodzi o okresowe (raz na
2-3miesiace) sprawdzenie odczytu sensorów w kilku wybranych punktach
charakterystyki dla 100% O2 ale znacznie powyżej 1 bara (np. brytyjski
Stealth jest testowany przy 1.0, 2.0, 3.0 i 4.0 bara - hermetyczny zasobnik
z sensorami, wypełniony 100% O2, z możliwością zmiany ciśnienia). Tak
szerokie sprawdzenie liniowości zapewnia prawidłową pracę sensorów
przynajmniej przez jakiś czas. Zmiany starzeniowe powodują coraz większe
przyginanie charakterystyki w zakresie większych ciśnień parcjalnych tlenu.
Po teście wiadomo że charakterystyka jest liniowa daleko poza zakresem
normalnej pracy czujnika. Oznacza to że interesujący użytkownika CCR zakres
jest bezpieczny (przynajmniej przez jakiś czas). Oczywiście procedury typu
Vote Out też są w aparatach militarnych wykorzystywane ale dzięki grupowaniu
sensorów o jednakowej charakterystyce odstawienie któregoś z odczytów
praktycznie się nie zdarza.
A co do wymiany sensorów po okresie zalecanym przez producenta (pomimo
prawidłowej kalibracji w zakresie małych ciśnień parcjalnych tlenu) to
myślę, że wielu nurków z prozaicznych powodów ekonomicznych nie zechce tego
robić. Procedura kalibracji przy wyższych ciśnieniach mogła by ich do tego
przekonać.
Pozdrawiam,
Sławek Paćko
> Czy moze sadzisz, ze nadmiar zbednej wiedzy moze dzialac tak jak w
> "ananke" Lema;)
Przypomnij - czy to byla ta slynna teoria o równowaznosci masy energii i
informacji? (Dawno nie czytalem Lema)
Pozdrawiam
Slawek
Dyskusja sie rozwija az milo! Pozwole sobie zadac jedno pytanie lajkonika:
piszesz Filip, ze wasza petla oddechowa jest niezalewalna. W jaki sposob to
osiagneliscie? Pisales tez, ze jestescie jednymi z niewielu teamow, ktorzy taka
petle stosuja - dlaczego inne ekipy zarzucily ten pomysl - za trudne, za drogie,
czy co?
Pozdrawiam
Marcin Jamkowski
Pozdrawiam
Sławomir Cichoń
> Przypomnij - czy to byla ta slynna teoria o równowaznosci masy
> energii i informacji? (Dawno nie czytalem Lema)
Nie.
"Ananke" to opowiadanie z "opowiesci o pilocie pirxie". Ja tez to
czytalem dawno temu, pewnie ponad 20 lat temu... ale mam dobra pamiec;)
Otoz tam byl komputer pokladowy sterujacy rakieta, ktory wpadl w petle
dodatniego sprzezenia zwrotnego - zadal wiecej danych, nie potrafil
podjac decyzji i tak w kolo, co doprowadzilo do katastrofy...
pozdrawiam
Pawel Poreba
Czy to dobrze, że się praktycznie nie zdarza ? Do czego to prowadzi ?
> A co do wymiany sensorów po okresie zalecanym przez producenta (pomimo
> prawidłowej kalibracji w zakresie małych ciśnień parcjalnych tlenu) to
> myślę, że wielu nurków z prozaicznych powodów ekonomicznych nie zechce
tego
> robić. Procedura kalibracji przy wyższych ciśnieniach mogła by ich do tego
> przekonać.
Dlatego cały czas twierdzę ,że RB są dla odpowiedzialnych (Ja własne życie
cenię dużo bardziej niż komplet sensorów).
A co do Steltha to zastanawiam się dlaczego przy tak dużym pojemniku z
elektroniką ma tak mało funkcji (spodziewałem sie czegoś więcej, np. że
kalibracja odbywa się automatycznie, a tu trzeba kupić mikro śrubokręt i
kręcić ;)) ). STELTH jest koszmarnie drogi, a zrobiony jest tą samą
technologią co nasz KF-1 , no i z tych samych materiałów, KF-1 potencjalnie
też jest amagnetyczny (wymienić tylko osprzęt na " ALU").
Czy mógł byś powiedzieć jak duży jest popyt na STELTH`a u nas w marynarce
czy jest to tajne?
Pozdrawiam !
Filip
Pozdrawiam !
Filip
Użytkownik "Marcin Jamkowski" <marcin.j...@WYKASUJ.TO.agora.pl> napisał
w wiadomości news:3CEE41B0...@WYKASUJ.TO.agora.pl...
STELTH nie ma nic nadzwyczajnego poza ceną (jak wszystko co dla wojska) CIS
LUNAR Lab. też przesadzili z ceną i dlatego nie ma ich już w biznesie. :(
Przepraszam Sławku ale takie jest moje zdanie (jeżeli to cię uraziło)
Użytkownik "Slawomir Cichon" <slav@_nospam_webmarketing.pl> napisał w
wiadomości news:aclg20$265a$1...@news2.ipartners.pl...
Zgadza się jeśli chodzi o grupowanie ze względu na charakterystyki
ciśnieniowe. To może być drogie. Ale sam test nie jest drogi ani
skomplikowany. Większość nowych sensorów ma liniową charakterystykę w
zakresie do 3-4bar. Więc przejdą ten test. Procedura pozwala wykryć "stare"
sensory. Jest tania i prosta, więc dlaczego jej nie stosować?
Sławek Paćko
Owszem, zgadzam się. Ale dopiero teraz opisałeś waszą procedurę. Wsześniej
napisałęś tylko o zmianie setpointu na 1.5 nie pisząc nic o przejściu na
100% O2 i OC. mogłem się tego tylko domyślać.
> > Oczywiście procedury typu
> > Vote Out też są w aparatach militarnych wykorzystywane ale dzięki
> grupowaniu
> > sensorów o jednakowej charakterystyce odstawienie któregoś z odczytów
> > praktycznie się nie zdarza.
>
> Czy to dobrze, że się praktycznie nie zdarza ? Do czego to prowadzi ?
Nie bardzo rozumiem. Chyba do niczego złego? Jest tylko potwierdzeniem że
procedura eliminuje złe sensory.
> A co do Steltha to zastanawiam się dlaczego przy tak dużym pojemniku z
> elektroniką ma tak mało funkcji (spodziewałem sie czegoś więcej, np. że
> kalibracja odbywa się automatycznie, a tu trzeba kupić mikro śrubokręt i
> kręcić ;)) ).
Kalibracja automatyczna jest możliwa (nie wiem o której wersji Stealtha
czytałeś)
>STELTH jest koszmarnie drogi, a zrobiony jest tą samą
> technologią co nasz KF-1 , no i z tych samych materiałów, KF-1
potencjalnie
> też jest amagnetyczny (wymienić tylko osprzęt na " ALU").
Jest drogi z powodów o których pisałeś wcześniej - certyfikacje (te
militarne są znacznie dłuższe i drozsze). Druga sprawa to bardzo ograniczony
rynek (CCR do tzw. głębokich nurkowań (>50m) używają tylko US, UK i może
Kanada) Co innego przy nurkowaniach MCD. Ale wtedy stosuje się tańsze wersje
RB.
A co do amagnetyczności (i niskoszumowości) to nie tylko zastosowanie
odpowiednich materiałów (zwykłe alu nie jest wykorzystywane). Największym
problemem jest elektronika którą wcale nie łatwo jest odpowiednio
zabezpieczyć. Zobacz normy STANAG
>
> Czy mógł byś powiedzieć jak duży jest popyt na STELTH`a u nas w marynarce
> czy jest to tajne?
Nie mogę.
Pozdrawiam i rzyczę sukcesów z KF-1
Sławek Paćko
Nie było to precyzyjne wyjaśnienie ( z tąd był ten "kurs :) ")
> Kalibracja automatyczna jest możliwa (nie wiem o której wersji Stealtha
> czytałeś)
Miałem w rękach wersję gdzie potencjometry kalibracyjne były umieszczone na
wyjściu z pochłaniacza pod gwintowanym deklem.
> Jest drogi z powodów o których pisałeś wcześniej - certyfikacje (te
> militarne są znacznie dłuższe i drozsze). Druga sprawa to bardzo
ograniczony
> rynek (CCR do tzw. głębokich nurkowań (>50m) używają tylko US, UK i może
> Kanada) Co innego przy nurkowaniach MCD. Ale wtedy stosuje się tańsze
wersje
> RB.
To znaczy ,że w Polsce nikt na tym nie nurkuje ?
Fakt nie wiem ile kosztuje certyfikacja CCR dla wojska.
> A co do amagnetyczności (i niskoszumowości) to nie tylko zastosowanie
> odpowiednich materiałów (zwykłe alu nie jest wykorzystywane). Największym
> problemem jest elektronika którą wcale nie łatwo jest odpowiednio
> zabezpieczyć. Zobacz normy STANAG
Sprawdzę nie miałem z nimi do czynienia.
> Pozdrawiam i rzyczę sukcesów z KF-1
Bardzo dziękujemy
Ekipa KF-1