Tytułem jej uzupełnienia, mam do Kolegów z listy następujące
pytanie:
Czy jest jakaś korelacja pomiędzy głębokością, a raczej jej
maksymalnym poziomem, do której można sobie dawać nura
aby nie rozsadzało nam nieszczelnie zaplombowanych zębów,
czy może jest to cecha osobnicza, wynikająca akurat z konkretnej
nieszczelności.
Interesuje - mnie mówiąc prościej - czy nurkując sobie rekreacyjnie na
niewielkie głebokości muszę się mocno przejmować stanem plomb
w zębach.
Pozdrawiam,
Artur Dembny
O ile się orientuje, to zagrożenie wynikające z nieszczelności plomb
przedstawia się następująco: w trakcie nurkowaia powietrze pod zwiększonym
ciśnieniem dostaje się pod plombę. Przy wynurzaniu, kiedy wokół zęba
ciśnienie spada, pod plombą, jeżeli powietrze nie ma ujścia, pozostaje pod
wyższym ciśnieniem. Ząb zostaje rozerwany lub pląba ulega ziszczeniu jeżeli
różnica ciśnień jest wystarczająco duża. Moim zdaniem to, jaka jest ta
"wystarczająca" różnica ciśnień zależy od, jak to napisałeś, cech
osobniczych (jak mocne ma się zęby, jakość plomby, próchnica, itp.).
Pozdrowiam
doniek
--
Nie klikaj! Możesz dostawać SMS-y! http://rubikon.pl/rubikon/oferta/
Problemem jest dodatkowo Twoja odporność na ból przy zmianach ciśnienia.
Ból zęba może być bardzo kłopotliwy np. przy powrocie na powierzchnię.
Szczególnie.
Próbowałeś sobie kiedyś grzebać w bolącym zębie? I jeszcze po wsadzeniu drutu
do środka jeszcze nim obracać? Dobrowolnie zresztą.
Porównanie drastyczne, ale sugestywne.
Jeżeli wyleczysz zęby - problem zniknie.
pozdrawiam
Krzysztof Matela
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Użytkownik Artur Dembny <ade...@poczta.wp.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:949317$qid$1...@news.tpi.pl...
Użytkownik Artur Dembny <ade...@poczta.wp.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:949317$qid$1...@news.tpi.pl...
Ja to rozumiem i nie zastanawiam się wcale nad kwestią "leczyć zęby, czy
nie",
bo to chyba oczywiste.
Ale chodzi mi o to, że wypełnienie, które z punktu widzenia nie-nurka jest
prawdłowe
i wystarczające, nurkowi może nie wystarczyć.
Czy jest więc jakaś tolerancja - chmm... to chyba pytanie retoryczne.
I czy powietrze, które się dostanie do zęba pod zwiększonym ciśnieniu
może się z niego bezproblemowo wydostać - tak samo jak azot szczęśliwie
opuszcza krew.
Piszecie, że zeby tylko bolą, a potem przechodzi. Czyli może być tak, że
powietrze
uchodzi z zęba (czyli wyrównuje się ciśnienie), ale proces ten jest znacznie
dłuższy,
niż np. wydalanie się azotu.
Z drugiej strony, jak wielka musiałaby przecież być różnica ciśnień, żeby
rozsadziło
zęba.
Pozdrawiam,
Artur Dembny
P.S. Podobało mi się z tym grzebaniem drutem w zębie.
>> Próbowałeś sobie kiedyś grzebać w bolącym zębie? I jeszcze po wsadzeniu
>drutu
>> do środka jeszcze nim obracać? Dobrowolnie zresztą.
>> Porównanie drastyczne, ale sugestywne.
Ja to robie, ale w znieczuleniu :-) I nie sobie oczywiscie a
pacjentom.
<...>
>Ale chodzi mi o to, że wypełnienie, które z punktu widzenia nie-nurka jest
>prawdłowe
>i wystarczające, nurkowi może nie wystarczyć.
Jezeli wypelnienie jest szczelne, to wystarczy ono nurkom i nienurkom.
>Czy jest więc jakaś tolerancja - chmm... to chyba pytanie retoryczne.
>I czy powietrze, które się dostanie do zęba pod zwiększonym ciśnieniu
>może się z niego bezproblemowo wydostać - tak samo jak azot szczęśliwie
>opuszcza krew.
Tak jak azot z pewnoscia nie.
Natomiast jezeli masz ubytek, ktory Ci sie nie zamknie przy
wynurzaniu, to nie dojdzie do cisnieniowego urazu zeba...tym razem.
>
>Piszecie, że zeby tylko bolą, a potem przechodzi. Czyli może być tak, że
>powietrze
>uchodzi z zęba (czyli wyrównuje się ciśnienie), ale proces ten jest znacznie
>dłuższy,
>niż np. wydalanie się azotu.
Ales sie czepil tego azotu ;-)
Gdzie tu dostrzegasz analogie? Juz predzej bym to porownal do
wyrownywania cisnienia w jamie bebenkowej, bo mechanizm mozna uznac za
podobny, tyle, ze powietrze w jamie bebenkowej to fizjologia a w zebie
pod wypelnieniem patologia-innymi slowy nieprawidlowosc.
>
>Z drugiej strony, jak wielka musiałaby przecież być różnica ciśnień, żeby
>rozsadziło
>zęba.
Jak chcesz ja mierzyc? Podpowiem Ci, ze w przypadku zywego zeba nim
bys zaczal sie zastanawiac czy ulegnie on rozerwaniu czy jeszcze
troche wytrzyma odgryzlbys ustnik automatu z bolu.
Uff-ale sie spisalem.
--
Pozdrawiam,
Ptycho mailto:pty...@pertus.com.pl
http://web.pertus.com.pl/~ptycho
My site: GSMphones, cars, sport bikes, yachts, diving, download & more
mobile:(+48) 501 55 06 88 & (+48) 601 239228 | ICQ UIN 3862635
Telekomunikacyjne Centrum Informacyjne http://www.fkn.pl
>Witam!!
>
>O ile się orientuje, to zagrożenie wynikające z nieszczelności plomb
>przedstawia się następująco: w trakcie nurkowaia powietrze pod zwiększonym
>ciśnieniem dostaje się pod plombę. Przy wynurzaniu, kiedy wokół zęba
>ciśnienie spada, pod plombą, jeżeli powietrze nie ma ujścia, pozostaje pod
>wyższym ciśnieniem. Ząb zostaje rozerwany lub pląba ulega ziszczeniu jeżeli
>różnica ciśnień jest wystarczająco duża. Moim zdaniem to, jaka jest ta
>"wystarczająca" różnica ciśnień zależy od, jak to napisałeś, cech
>osobniczych (jak mocne ma się zęby, jakość plomby, próchnica, itp.).
A skad w ustach bierze sie takie cisnienie?
Przeciez oddychami nimi z cisnieniem przyswajalnym przez organizm
dzieki automatowi prawda?
-----
Tomek Rybołowicz vel Katan
VW '81 Hecho en Mexico!
W moim przypadku wyglądało to tak:
podczas schodzenia pod wodę narastał nacisk na żąc, a w pewnym momencie
kiedy było to już bardzo niemiłe, następowała nagła ulga - ciśnienie się
wyrównywało. Podczas wynurzania się ból powoli naratał - moim zdaniem to
zanim komuś zęba rozsadzi (to apropos powyżej wysnuwanych teorii) to prędzej
zemdleje z bólu od ciśnienia wywieranego na miazgę i na nerw. Jakieś pół
minuty po wynurzenie ząb mnie tak napierniczał że chciało się z nieść jajo!
Jedyne co pomagła to napchać sobie do gęby tyle kostek lodu ile tylko
możliwe. Powodowało to znieczulenie na te kilka- kilkanaście minut dopóki
ciśnienie nie uległo wyrównaniu. Sądzę, iż głębokość nurkowania nie
odgrywała tu specjalnego znaczenia gdyż dokładnie taki sam ból odczuwałem
podczas latania samolotem, a nawet zdarzyło się podczas pokonywania
wzniesień samochodem - gdzie różnice ciśnie są nawet w porównaniu z bardzo
płytkim nurkowaniem niewielkie.
Problem polegał na tym, że nie mogłem jasno określić, która to plomba -
bolała mnie cała prawa połowa twarzy, a było to podczas urlopu w Australii i
PNG, gdzie się cały czas przemieszczałem i nie sposób było kilka razy pod
rząd odwiedzić jakiegoś dentystę - zwykłe prześwietlenie niczego nie
wykazało. Przed wyjazdem nie miałem żadnych symptomów wię nie było to nawet
moje zaniedbanie - po prostu dopust Boży!
Nie wiem czy po tym co napisałem będziesz wiele "mądrzejszy" - ale nic
więcej nie mogę Ci doradzić.
Pozdrawiam
Mirek Kaltenboeck "brunner"
witam ,
dwa slowa do dyskusji.
uraz cisnieniowy zeba czyli "rozsadzenie","eksplozja" lub inny
kataklizm moze miec miejsce, jak sadze, raczej w przypadku wszelkich form
powstawania stanow zapalnych miazgi czy zmian okolowierzcholkowych
( czyli tych na samym koncu korzenia). Dzieje sie tak w przypadku
pojawienia sie ropni ,zgorzeli, infekcji i zbierania sie tresci ropnej
w okolicach korzenia czy w miazdze zeba w przypadku jej stanu zapalnego.
Reasumujac, leczony kanalowo zab (tzw. martwy), wszelkiego rodzaju opuchlizny
i zaawansowana prochnica to problem dla nura. Nieszczelne wypelnienia to
kewstia drugorzedna po pierwsze bo sa nieszczelne po drugie zebina ma kanaliki
co powoduje mozliwosc przenoszenia cisnienia tak wiec wnetrze zeba nigdy nie
jest tak dokladnie "szczelne" ( w rozumieniu nurkowym).
Pozdro ,
Piotr Czerniecki,"maly"
> >Ale chodzi mi o to, że wypełnienie, które z punktu widzenia nie-nurka jest
> >prawdłowe
> >i wystarczajšce, nurkowi może nie wystarczyć.
>
> Jezeli wypelnienie jest szczelne, to wystarczy ono nurkom i nienurkom.
to nie ma znaczenia, w wypelnieniu nie powinno byc powietrza, niezaleznie czy
robi sie je nurkowi, do-dupy-nurkowi, czy nie nurkowi :-)
Pacjeci Lubiacy Uslugi Medyczne :-)
--
Pozdrawiam, Przemek SAKO Galczewski
______________________________________________________________________
Synthetic Artificial Killing Organism * Linux registered user:115344
AVET Antivirus and Dataprotection * www.avet.com.pl * www.fear.pl
Admin FAX Hurtownia BHP * www.faxbhp.pl * ICQ: 6843768
******* http://www.infinity.waw.pl/ - Twoje zrodlo wiadomosci! *******
Acha, zeby mnie jakis lekarz nie opieprzyl, bo sam nim nie jestem :)
Nie sa to srodki, ktore powinno sie stosowac na kazdy bol, jak
przyslowiowa aspiryne. Maja one okreslone przeciwskazania i powinny
byc stosowane wyjatkowo, moga takze w ekstremalnych przypadkach
wywolywac uzaleznienie - kodeina to jest narkotyk, dana ilosc kodeiny
"przerabiana" jest przez wartobe na 10krotnie mniejsza dawke morfiny.
Dlatego sugeruje konsultacje z lekarzem, a co najmniej dokladne zapo-
znanie sie z ulotka dotyczaca leku.
Kris ktory dwa razy mial okazje przezyc katusze spowodowane bolem
bedacym nastepstwem dosyc nieciekawego zapalenia miazgi :(
--
Krzysztof G. Baranowski - Prezes Klubu Nieszkodliwych Manjaków
"Smith & Wesson - The original point and click interface..."
http://www.knm.org.pl/ <pre...@manjak.knm.org.pl>