Drodzy Państwo,
nie o takie rzeczy już tu pytano, a ja piszę tutaj, bo wiem, że są tu ludzie, co się znają.
Mam Radmora 5102, który podobno wspaniale gra. Do niego mam dziadowskie kolumienki głośnikowe, które są po prostu trochę zepsute, jedna na przykład nie gra w ogóle wysokich częstotliwości. Są to takie kolumny:
http://elektroarena.pl/problem-z-kolumnami-zgc-30-8-595.html
2 wyjścia po 25 W, 4 Ohm. Gniazda są takie jakieś dziwne starodawne z czasów rzymskich.
Interesuje mnie, jakie Państwo szanowne polecałoby dla mnie kolumny. Wiem, że można wydać 50 tysięcy złotych, ja celuję w tysiąc złoty. Gatunki muzyki najróżniejsze, od Meszuga do Czopena, nośniki: CD, mp3, płyty winylowe. Pomieszczenie 30 metrów kwadratowych. Nie musi być supergłośno, to nie na dyskoteki tylko na codzienne słuchanie. A może warto po prostu dać nowe głośniki do tych małych kolumn, które mam? (unitra zgc-30-8-595)
Pozdrawiam serdecznie,
corn.