Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

stratocaster drewno-->przetworniki--> brzmienie

187 views
Skip to first unread message

mixokret

unread,
Aug 10, 2010, 5:05:58 PM8/10/10
to
Zastanawiam się jaki wpływ na brzmienie finalne ma drewno stosowane w
korpusach skoro przetworniki są przykręcone do plastikowej płytki.
Dodatkowo są "amortyzowane" gumowymi tulejami.
Właściwie przetwornik nie opiera się o korpus.
Skąd w takim razie bierze się kult jesionowego korpusu [ash].
Czy przypadkiem brzmienie nie zależy tylko i wyłącznie od przetworników?

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

jg

unread,
Aug 11, 2010, 1:37:34 AM8/11/10
to
Dnia Tue, 10 Aug 2010 21:05:58 +0000 (UTC), mixokret napisał(a):

> Zastanawiam się jaki wpływ na brzmienie finalne ma drewno stosowane w
> korpusach skoro przetworniki są przykręcone do plastikowej płytki.
> Dodatkowo są "amortyzowane" gumowymi tulejami.
> Właściwie przetwornik nie opiera się o korpus.
> Skąd w takim razie bierze się kult jesionowego korpusu [ash].
> Czy przypadkiem brzmienie nie zależy tylko i wyłącznie od przetworników?

styk struna<->gitara, a nie styk przetwornik<->gitara ma tu znaczenie...

--
jg

Didejek

unread,
Aug 11, 2010, 2:22:36 AM8/11/10
to
W dniu 2010-08-10 23:05, mixokret pisze:

> Zastanawiam się jaki wpływ na brzmienie finalne ma drewno stosowane w
> korpusach skoro przetworniki są przykręcone do plastikowej płytki.
> Dodatkowo są "amortyzowane" gumowymi tulejami.
> Właściwie przetwornik nie opiera się o korpus.
> Skąd w takim razie bierze się kult jesionowego korpusu [ash].
> Czy przypadkiem brzmienie nie zależy tylko i wyłącznie od przetworników?

Nie. Patrzysz na to od dupy strony. Zadaniem przetwornika jest
przetworzenie fal elektromagnetycznych wytworzonych przez drgającą
strunę. Przetwornik ma więc oczywiście swoją charakterystykę, od której
w dużej mierze zależy brzmienie instrumentu, ale nie tylko od tego zależy.

Konstrukcja, drewno korpusu, podstrunnicy i szyjki oraz mostek i
siodełko, progi (a również w pewnym stopniu rozmiar główki) wpływa na
drgającą strunę. Każdy z tych elementów ma swoje właściwości rezonansowe
i tłumiące - czyt. podbija i tłumi różne zakresy częstotliwości. Drgania
struny przechodzą na instrument i przetworzone przez jego materiały
wracają na strunę i tak w kółko w ramach sprzężenia zwrotnego.

Wiąże się to z jeszcze jednym fajnym zjawiskiem - gitara elektryczna w
zasadzie brzmi lepiej gdy jej wzmocniony dźwięk jest w jej kierunku
odtwarzany. Dodatkowym elementem tej układanki staje się wzmacniacz, z
którego dźwięk przenosi się na korpus. Dlatego jak gramy bardzo cicho
albo na słuchawkach (pod itd.) to brzmienie wydaje się być gorsze.

Wracając do przetwornika - jeżeli byłby umocowany na sztywno w desce to
byłaby olbrzymia szansa na to, że by mikrofonował wzbudzając się od
drgań korpusu. Przetwornik _należy_ amortyzować, bo mocowanie go na
sztywno nie przynosi żadnych korzyści w brzmieniu, a może powodować
kłopoty przy większych głośnościach.

Moje doświadczenie pokazuje, że dwa identyczne instrumenty z innymi
przetwornikami brzmią inaczej i tak samo - dwa identyczne instrumenty z
innym drewnem korpusu. W jednym i drugim przypadku różnica jest
zauważalna. Najważniejsze to wiedzieć w jakim kierunku chce się z tym
brzmieniem pójść. Jesion ma tę zaletę, że uwypukla "górny środek", czyli
częstotliwość wybitnie gitarową i ogólnie sprawia wrażenie większego
"mięcha" niż olcha. Dlatego moim ulubionym drewnem jest.

Pozdrawiam,
Didejek

Didejek

unread,
Aug 11, 2010, 2:24:11 AM8/11/10
to
W dniu 2010-08-11 08:22, Didejek pisze:

> Dlatego moim ulubionym drewnem jest.

Mahoń. :)

Pozdrawiam,
Didejek

Vlezio

unread,
Aug 11, 2010, 4:12:02 AM8/11/10
to

> Zastanawiam się jaki wpływ na brzmienie finalne ma drewno stosowane w
> korpusach skoro przetworniki są przykręcone do plastikowej płytki.
> Dodatkowo są "amortyzowane" gumowymi tulejami.
> Właściwie przetwornik nie opiera się o korpus.
> Skąd w takim razie bierze się kult jesionowego korpusu [ash].
> Czy przypadkiem brzmienie nie zależy tylko i wyłącznie od przetworników?


Z "doświadczenia" jako posiadacz dwóch Fenderów wiem , że te gitary są
wyjątkowo
wrażliwe na cały układ drewno-przetworniki-progi-mostek itp . Mój (
opisywanu tu wielokrotnie )
"Gipson" na przykłąd jest odporny i mimo , że jego oryginalność jest mocno
wątpliwa , to zawsze bronił
się brzmieniem . Sądzę , że w Fenderach kluczowym dla brzmienia jest drewno
korpusu .

Dwa lata temu sprowadziłem z USA SRV-kę . Dolar był tani jak barszcz , więc
się opłacało .
Ale nie chciałem tego festyniarskiego złotego hardware'u, tylko klasyczny
srebrny . I to był błąd.
Bo gitarę składali mi "na zamówienie" . Przyjechała i od początku były z
nią jaja . Fender Archidamosa
z którym wtedy grałem ( a był jeszcze fabryczny czyli bez Fralinów ) brzmiał
jak dzwon Zygmunta
a moja SRV-ka jak krowi dzwonek . Zmieniłem progi , siodełka na Graphtecki ,
udało mi się kupić
15to letnie Texas Special . Jest nieporównywalnie lepiej , ale do gitary
Archidamosa było daleko .
Kilku lutników się nad nią zastanawiało i tylko zwoje im się prostowały .
Gitara warta 5 tys zeta gra
najdelikatniej mówiąc "mocno średnio" . Poza tym sądzę , że ten olbrzymi
otwór w Stratach na
elektronikę ma tez znaczenie . Przecież to ze 30% zwykłej dziury:))))

Reasumując....niezależnie z czego gitara jest zrobiona , przed kupnem trzeba
ją ograć . Jeśli paździerz
albo sklejka z płota brzmi dobrze , to jakie ma znaczenie czy taką deską
jest? Ja zamiast kupienia SRV-ki
fabrycznej kupiłem Custom Shop ( bo a jakże takowy znaczek mam na głowce ) a
mam Kastom Szop
made in ChujWieGdzie .

Natomiast niedawno kupiłem Telecastera ( też z takim znaczkiem CS ) i brzmi
zajebiście . Depiluje łydki
i urywa dupe . Mam tam Noiselessy , więc brzmienie nie jest typowo
fenderowskie , ale gra genialnie .
Ma ciut mniejszą górę , taką trochę szczeleszczącą , ale przy lekkim Crunchu
brzmi bajecznie .


DF

unread,
Aug 11, 2010, 5:19:13 AM8/11/10
to
Ale jaja z ta SRV... ale sie mozna wtopic. A odzywales sie do Fendera?
Co oni na to?

Vlezio

unread,
Aug 11, 2010, 5:29:25 AM8/11/10
to

> Ale jaja z ta SRV... ale sie mozna wtopic. A odzywales sie do Fendera?
> Co oni na to?
>


Ja ja kupowalem w Custom Shopie . Oczywiscie pod patronatem Fendera.
Mam rachunek , list przewozowy i takie tam duperele . Prawdopodobnie
poskladali
ja z resztek , bo gryf np. mimo loga SRV jest tez inny . W normalnej SRV-ce
sruba
regulacyjna jest po stronie korpusu a u mnie klasycznie przy glowce . Moja
wina , bo
nie znajac sie kompletnie w temacie kupilem cos "przez ocean" . No i mam za
swoje .
Ta gitara teraz juz brzmi "akceptowalnie" , ale uwierz , ze byly momenty gdy
juz mialem
ja za oknem:)))) Zreszta z tym moim "Gipsonem" tez mnie w USA wydymali ,
choc ten
przynajmniej brzmi jak dzwon i bezstresowo staje do ogrania z kazdym
oryginalem:)
Wtedy tez bylem zielony i jakis zasrany murzyn mnie zalatwil:))

A co do Fendera jako firmyu , to kontak z nimi poprzez www jest praktycznie
zaden .
Kazali tylko podac nr fabryczny i stwierdzili , ze sie zgadza:))) A taki
numer sam sobie moge
zrobic i nakleic:)))) Wiec bez sensu . Poza tym koszty wysylek i wszelkich
reklamacji
byly by po mojej stronie , wiec odpada . Gitarka stoi sobie i czasami na
niej gram:))))


DF

unread,
Aug 11, 2010, 5:39:48 AM8/11/10
to
Tiaaaaa..... tak to jest z kupowaniem przez ocean albo inszy internet.
Mnie jak kupilem gitare u Niemcow szlag trafil, bo nie dalo sie
menzury ustawic przy strunach >=10. Wiec zadzwonilem i mowie, ze
odwalaja lipe, a gosciu do mnie, ze Eddie Van Halen uzywa dziewiatek i
zebym se struny zmienil. ;-)))) przynajmniej smiesznie bylo, choc to
straszne

ankan

unread,
Aug 11, 2010, 5:40:55 AM8/11/10
to
Didejek wrote:
>> Nie. Patrzysz na to od dupy strony. Zadaniem przetwornika jest
> przetworzenie fal elektromagnetycznych wytworzonych przez drgajaca
> strune. Przetwornik ma wiec oczywiscie swoja charakterystyke, od
> której w duzej mierze zalezy brzmienie instrumentu, ale nie tylko od tego
> zalezy.

Didejku .... Struna wytwarza zwykle drgania mechaniczne, ktore przetwornik
za pomoca pewnych praw fizyki zmienia w prad elektryczny.


>
> Konstrukcja, drewno korpusu, podstrunnicy i szyjki oraz mostek i

> siodelko, progi (a równiez w pewnym stopniu rozmiar glówki) wplywa na
> drgajaca strune. Kazdy z tych elementów ma swoje wlasciwosci
> rezonansowe i tlumiace - czyt. podbija i tlumi rózne zakresy
> czestotliwosci. Drgania struny przechodza na instrument i
> przetworzone przez jego materialy wracaja na strune i tak w kólko w
> ramach sprzezenia zwrotnego.

Nie ma tu zadnego sprzezenia zwrotnego dopoki nie grasz na duzych mocach i
gainach.
Struna drga, a elementy o ktorych wspominasz maja wplyw na podbicie lub
stlumienie wyzszych harmonicznych. To sa rzeczy, ktore powoduje ze
semi-akustyk z drewnianym mostkiem bedzie mial mniej harmonicznych w
porownaniu z np.Telecasterem.
Tlumienie konkretnych czestotliwosci gdy jest po prostu nie chcianym i nie
lubianym "wilkiem".

>
> Wiaze sie to z jeszcze jednym fajnym zjawiskiem - gitara elektryczna w
> zasadzie brzmi lepiej gdy jej wzmocniony dzwiek jest w jej kierunku
> odtwarzany. Dodatkowym elementem tej ukladanki staje sie wzmacniacz, z
> którego dzwiek przenosi sie na korpus. Dlatego jak gramy bardzo cicho
> albo na sluchawkach (pod itd.) to brzmienie wydaje sie byc gorsze.

Chyba wszystko co glosne wydaje sie lepsze ;-)
Potancowka przy malym radyjku tranzystorowym a pojscie na dicho, gdzie jest
10.000W na strone i pelne pasmo ...... ;-)


>
> Wracajac do przetwornika - jezeli bylby umocowany na sztywno w desce
> to bylaby olbrzymia szansa na to, ze by mikrofonowal wzbudzajac sie od
> drgan korpusu. Przetwornik _nalezy_ amortyzowac, bo mocowanie go na
> sztywno nie przynosi zadnych korzysci w brzmieniu, a moze powodowac
> klopoty przy wiekszych glosnosciach.

Mikrofonowanie powoduja luzy w cewkach przetwornikow, ich niedokladne
nawiniecie, czesto rowniez obudowy oraz spodnie blachy. Ten rodzaj
mikrofonowania objawia sie wysokim piskiem.
Nie ma to nic wspolnego z tym czy przetwornik bedzie w jakis sposob
amortyzowany czy nie..
W gitarach konstrukcyjnie przeznaczonych do grania na duzych gainach ( poza
oczywiscie epoksydowaniem lub impregnacja woskiem ) jest wrecz przeciwnie -
dazy sie do maksymalnego usztywnienia mocowania przetwornikow w stosunku do
deski, wlacznie z pominieciem ramek - montaz prosto w deske. Wszelkie
"amortyzacje" powoduja ze przetwornik, pomimo wlasnej odpornosci na
sprzezenia zacznie drgac na niskich czestotliwosciach. Dobrym tego
przykladem sa niektore Fendery z wycieciem na przetworniki typu "basen"
gdzie na high gainach piskoodporny najwyzszej nawet klasy przetwornik
pociagnie za soba drgania pleksy /pickguardu co objawia sie niskim
dudnieniem.

Amortyzacje przetwornikow ( szczegolnie pod gryfem) stosuje sie w gitarach
jazzowych o stosunkowo cienkich grubosciach gornych dek, wtedy tylko chodzi
aby obecnosc przetwornika nie zaklocala naturalnych drgan deski.


>
> Moje doswiadczenie pokazuje, ze dwa identyczne instrumenty z innymi
> przetwornikami brzmia inaczej i tak samo - dwa identyczne instrumenty
> z innym drewnem korpusu. W jednym i drugim przypadku róznica jest
> zauwazalna. Najwazniejsze to wiedziec w jakim kierunku chce sie z tym
> brzmieniem pójsc. Jesion ma te zalete, ze uwypukla "górny srodek",
> czyli czestotliwosc wybitnie gitarowa i ogólnie sprawia wrazenie
> wiekszego "miecha" niz olcha. Dlatego moim ulubionym drewnem jest.

Konkluzja bedzie ze przetwornik, ktory nawet z samej racji swojej nazwy
"przetwarza" tylko to co gitara z siebie wytwarza, powinien byc dobrany
charakterystyka pasma, swoja czestotliwoscia rezonansowa do tego, ktore
produkuje gitara. Z tego tez powodu nikt nie wstawia jasno brzmiacych singli
do mahoniowych konstrukcji typu np. Les Paul, SG, itp, ktore produkuja z
siebie z reguly niski srodek. Jego sprawnosc byla by znikoma. Ten sam
przetwornik zamontowany w jesionowym Tele narobi duzo halasu.

Vlezio

unread,
Aug 11, 2010, 5:49:30 AM8/11/10
to

No i pewnie dlatego czasami mam chec to wioslo sprzedac . Tylko , ze nie
odzyskam nawet 50% kasy tej co wsadzilem . Poza tym glupio bym sie czul
opylajac SRV-ke ( wiec gitare teoretycznie z najwyzszej pólki ) brzmiaca
nie tak , jak powinna . Pewnie bede dotad w niej grzebal az sie "dogrzebie".
Np. na Marshallu JCM2000 brzmienie na kanale clean jest tak dupowate,ze
nie da sie grac . Na TwinAmpie jest nieporównywalnie lepiej . Dlatego mam
dwa piece w domu a moja kobita gania mnie ze sciera , kiedy jeden
opyle:))))?


Didejek

unread,
Aug 11, 2010, 6:07:00 AM8/11/10
to
W dniu 2010-08-11 11:40, ankan pisze:

> Didejku .... Struna wytwarza zwykle drgania mechaniczne, ktore przetwornik
> za pomoca pewnych praw fizyki zmienia w prad elektryczny.

Sorry, skrót myślowy.

> Nie ma tu zadnego sprzezenia zwrotnego dopoki nie grasz na duzych mocach i
> gainach.

Struna drga ciągle, drgania przenoszą się na gitarę i z powrotem na
strunę - w rezultacie na wybrzmiewanie gitary mają wpływ zarówno jej
materiały, jak i struny i czynniki zewnętrzne (wzmacniacz).

> Tlumienie konkretnych czestotliwosci gdy jest po prostu nie chcianym i nie
> lubianym "wilkiem".

Wilkiem jest wyraźne tłumienie pewnego wąskiego zakresu częstotliwości,
które powoduje, że konkretny dźwięk w gitarze brzmi słabiej niż
pozostałe. To co ja mam na myśli to to, że niektóre drewna bardziej
tłumią wysokie zakresy częstotliwości, inne mniej - stąd niektóre gitary
brzmią jaśniej, inne ciemniej.

> Chyba wszystko co glosne wydaje sie lepsze ;-)

Mam na myśli to, że jak gramy na wzmacniaczu przy sensownej głośności
(niekoniecznie scenicznej, wystarczy mniej), to gitara łatwiej utrzymuje
sustain.

> Nie ma to nic wspolnego z tym czy przetwornik bedzie w jakis sposob
> amortyzowany czy nie..

Otóż wyobraź sobie, że jednak ma. Mam w Ibanezie set przetworników
DiMarzio i zamontowałem je sobie na sztywno, bezpośrednio w dechę,
podkładając pod nie coś twardego (nie pamiętam już czy drewno czy
metalowe podkładki). Wiosło mi się strasznie wzbudzało jeśli byłem
blisko wzmacniacza, ale wystarczyło mocno przytrzymać korpus, żeby się
nieco uspokoiło. Okazuje się, że drgania korpusu wzbudzały pickupy. Być
może dodatkowa impregnacja pickupów poprawiłaby sytuację, ale równie
dobrze zadziałało wsadzenie kawałka gąbki zamiast tej twardej podkładki.
Brzmieniowo nic się nie zmieniło. Przetworniki mam montowane prosto w
deskę, bo bardzo nie lubię ramek.

> Konkluzja bedzie ze przetwornik, ktory nawet z samej racji swojej nazwy
> "przetwarza" tylko to co gitara z siebie wytwarza, powinien byc dobrany
> charakterystyka pasma, swoja czestotliwoscia rezonansowa do tego, ktore
> produkuje gitara. Z tego tez powodu nikt nie wstawia jasno brzmiacych singli
> do mahoniowych konstrukcji typu np. Les Paul, SG, itp, ktore produkuja z
> siebie z reguly niski srodek. Jego sprawnosc byla by znikoma. Ten sam
> przetwornik zamontowany w jesionowym Tele narobi duzo halasu.

Tu się zgadzam w 100%.

Pozdrawiam,
Didejek

DF

unread,
Aug 11, 2010, 6:31:14 AM8/11/10
to
> > produkuje gitara. Z tego tez powodu nikt nie wstawia jasno brzmiacych singli
> > do mahoniowych konstrukcji typu np. Les Paul, SG, itp, ktore produkuja z
> > siebie z reguly niski srodek. Jego sprawnosc byla by znikoma. Ten sam
> > przetwornik zamontowany w jesionowym Tele narobi duzo halasu.
>
> Tu się zgadzam w 100%.
to ja (tylko w celach poznawczych, bron krzyzu w celach dyskusji :)
zapodam przyklad Gibsona SG z singlem:
http://www.youtube.com/watch?v=4aWcyA3L9ts

DF

unread,
Aug 11, 2010, 6:34:09 AM8/11/10
to
> No i pewnie dlatego czasami mam chec to wioslo sprzedac . Tylko , ze nie
> odzyskam nawet 50% kasy tej co wsadzilem . Poza tym glupio bym sie czul
> opylajac SRV-ke ( wiec gitare teoretycznie z najwyzszej pólki ) brzmiaca
> nie tak , jak powinna . Pewnie bede dotad w niej grzebal az sie "dogrzebie".
> Np. na Marshallu JCM2000 brzmienie na kanale clean jest tak dupowate,ze
> nie da sie grac . Na TwinAmpie jest nieporównywalnie lepiej . Dlatego mam
> dwa piece w domu a moja kobita gania mnie ze sciera , kiedy jeden
> opyle:))))?

a co do tej pory ustaliles? Pytam, bo mam podobny problem. Nie brzmi
mi gitara tak, jak powinna. Na razie jestem na etapie zbierania na
pickupy, ale niepokoi mnie fakt, ze te co mam, powinny w teorii
brzmiec tak jak bym sobie tego zyczyl. Jak uzbieram troche kasy, to
sie pofatyguje do lutnika, ale dobrze by bylo wiedziec, w ktorym
kierunku grzebac :-)

Vlezio

unread,
Aug 11, 2010, 6:56:51 AM8/11/10
to

a co do tej pory ustaliles? Pytam, bo mam podobny problem. Nie brzmi
mi gitara tak, jak powinna. Na razie jestem na etapie zbierania na
pickupy, ale niepokoi mnie fakt, ze te co mam, powinny w teorii
brzmiec tak jak bym sobie tego zyczyl. Jak uzbieram troche kasy, to
sie pofatyguje do lutnika, ale dobrze by bylo wiedziec, w ktorym
kierunku grzebac :-)

Nie wiem , jakie masz dokladnie wioslo , ale powiem Ci tak....Pickupy
w Fenderach , w/g mnie oczywiscie, maja drugorzedne znaczenie . Jestem
przekonany , ze w gitarze z prawdziwej dechy kazde zagraja dobrze , choc
inaczej . Ja bym zaczal od siodelek w mostku , progów i siodelka na szyjce.
Na bank sustain sie polepszy. Mój lutnik twierdzi , ze jakosc samych progów
ma olbrzymie znaczenie .

Ja elektronika gitarowa zajmuje sie 25 lat i chyba wiem o tym wszystko .
Najlepiej kupic wszystkie oryginalne czesci , poskladac do kupy raz i miec
swiety spokój . Najwygodniej ( bo najlatwiej ) w Fenderach przelozyc cala
plytke do innego , dobrze grajacego egzemplarza . Wtedy bedziesz mial
pewnosc
czy winna jest elektronika czy decha . Ja swoja SRV-ke rozbieralem moze 30
razy
i nie widze tam juz chyba niczego , co móglbym zmienic . Najprawdopodobniej
taki mi sie trafil egzemplarz i nie ma co tutaj kombinowac . Nie ukrywam ,
ze sa
tez tacy , którym brzmienie mojej gitary podoba sie niesamowicie:) Gibsony
brzmia niemal wszystkie bardzo podobnie . Natomiast trudno znalezc dwa
identycznie
brzmiace Fendery . Aha i jeszcze najwazniejsze...Gitara ma brzmiec tak , jak
Ty chcesz
a nie ktos inny . Ludzkie ucho wbrew pozorom jest prostym urzadzeniem i dosc
latwo je oszukac . U Archidamosa w Fenderze wszystko zawsze brzmialo
zajebiscie
a u mnie nie . To co umialem i moglem to zrobilem . Jest bez porównania
lepiej , ale
mojej gitarze ciut brak kopa , ognia czy poweru . Dlatego nie gram solówek
:P.

Vlezio


DF

unread,
Aug 11, 2010, 10:38:19 AM8/11/10
to
Pewnie, sam jestem wyznawca teorii, ze niewazne czy Chinczyk czy nie,
czy sie rozni od oryginalu czy nie, jesli mi sie podoba brzmienie i
wygoda grania, to nalezy grac a nie zbierac na oryginal.
Moja gitara dokladnie to samo - brak kopa/ognia/poweru, przy czym inne
podlaczone pod ten sam sprzet go kurcze maja. Oczywiscie moge sie
popodlaczac pod elektronike, ktora to zniweluje, ale czasem mi to
doskwiera. Z tym ze moja ma Flojda, gryf wkrecany (korpus olcha, to
klon, gryf i podstrunnica klon - powinno ladnie dawac). Z pewnych
wzgledow nie chce sie przesiadac na nic innego, ale chetnie bym jej
tej iskry bozej troche dodal. Myslisz, ze kombinowac z przetwornikami
czy raczej do lutnika z prosba o gruntowne przeskladanie? Najblizej
mam do Nexusa i lubie go bardzo.

Vlezio

unread,
Aug 11, 2010, 10:47:37 AM8/11/10
to
Na marginesie , jest jeszcze mnóstwo elementów mających ogromne znaczenie
na brzmienie gitary , szczególnie typu Fender wyposażonej w klasyczne
single.

1)Struny. Nieprawdopodobne znaczenie. Czasami dobranie strun odpowiednich
dla nas brzmieniowo jest kluczem do sukcesu. Ja na SRV-ce mam 10tki a na
Tele
11-tki . Nawet gatunek strun w znaczeniu jakiej są firmy ma wielki wpływ
na ostateczne
brzmienie . Kiedyś korzystałem z Elixirów , ale popsuły się ostatnio tak
bardzo , że
dałem spokój .

2)Kabel. Pewnie mało kto w to uwierzy , ale rodzaj , gatunek a przede
wszystkim długość
ma niesamowite znaczenie . I o dziwo nie chodzi wcale o jego opór a o
pojemność. Ja używałem
jakiegoś Bespeco , ale odkąd przesiadłem się na Klotza La Grange GY107
odkryłem
gitary na nowo . Zwróćcie uwagę , że dobre kable mają znaczniki , gdzie go
przeciąć , żeby
zachować parametry . Długości kabli fabrycznych ( np. 3,6 metra ) nie są
dobierane
przypadkowo . To wynik badań pojemności w zależności od długości i
wszelkich strat z tym
związanych

3)Wysokość przetworników ma też niebagatelne znaczenie . Ogromnej większości
grających
się wydaje , że im bliżej tym lepiej . Nic bardziej błędnego . Zresztą
tego tutaj tłumaczyć nie chcę
bo zaraz się podniesie larum:))) W sumie mamy tu setki specjalistów:)))

4)Kłopoty może uwielokrotnić wzmacniacz lampowy , który jak powszechnie
wiadomo musi
pracować na sporej mocy , żeby zabrzmniał . Ale to nie jedyny parametr
ważny dla brzmienia.
Piece tranzystorowe mają w całym zakresie regulacji głośności wejścia
takie samo pasmo .
Lampowe niestety nie . Zmiana głośności wejścia zawsze wiąże się ze zmianą
pasma i tak czasami
mamy mniej dołu albo więcej góry . Stąd mamy ból , bo piec dziś gra fajnie
a wczoraj do dupy a
zapominamy o tym , że poziom wejścia np. clean jest nie na 7 tylko na 2
.W moim Twinie na pozycji
2 jest za głośno i brzmi do dupy . Ale jak na próbie załaduję mu 6 to
urywa dupsko .

5)Najbardziej banalną rzeczą jest......kostka , którą szarpiemy struny:)
Trzeba pokombinować . Ja grałem
na Dunlopach 1.1mm ostatnie 13 lat . Przesiadłem się na 0.6mm i gitara
natychmiast zyskała na górze .

Reasumując...zanim zaczniesz dłubać z przetwornikach ,sprawdź te rzeczy ,
które napisałem , bo to
jest nieporównywalnie tańsze . Przetworniki zawsze można wymienić , tylko co
z tego jak po wymianie
będzie gorzej?....


Vlezio

unread,
Aug 11, 2010, 10:55:08 AM8/11/10
to
Znam Nexusa . Jest dobry , ale drogi . Ja kiedys od 1992 do 2007
mialem Ibaneza z serii SnakeSkin .Bardzo rzadka gitara . Miala fabryczne
przetworniki . Kumpel upuscil kiedys oryginalnego Jacksona i dostalem
w prezencie od niego humba , tak zwana "setke" . Zalozylem do Ibaneza
i przysiegam , ze jak ryknelo na pelnym pasmie to szok . Wszyscy pytali
co to za wioslo . W gitarach w Floydem jest taki sprytny patent , polegajacy
na tym , ze wkrety w korpusie trzymajace mostek maja male , wewnetrzne
sruby imbusowe , które po ustawieniu mostka powinno sie wkrecic az dotkna
deski . Ja tam w swoim Ibanezie zrobilem i natychmiast pojawily sie 100
razy lepsze flazolety a sustain trwal w nieskonczonosc . Przypatrz sie , czy
masz
takie cos u siebie . Czasami pomaga szlif siodelek w mostku lub wymiana.
Zreszta nie chce sie madrzyc , bo tutaj kazdy ma jakas swoja teorie a ja
lutnikiem
nie jestem:))))

DF

unread,
Aug 11, 2010, 11:14:58 AM8/11/10
to
No wiec tak:
1) struny mam przetestowane i to pod wieloma wzgledami, uzywam Gibson
brite wires - wynik sprawdzenia wielu kompletow, przeklenstw i
usmiechow
2) kable - nie mam najdrozszych, ale porownuje z gitarami z wpinanymi
tymi samymi kablami; mialem kabel drogi, odbieral ruskie radio ;-)
3) przetwornikow nie podciagam do gory, mam ustawione gdzies posrodku
- na ucho, ale dokladnie na ucho, tzn. skrecalem kiedys i sluchalem i
znowu skrecalem i tak doszedlem do wysokosci
4) wzmak mam faktycznie kontrowersyjny, ale porownuje z innymi
gitarami wpietymi w ten sam wzmak; dla pewnosci kiedys poszedlem do
garazu i sie porzadnie rozkrecilem i tez nie mialem tego, czego
oczekiwalem, a co dawaly inne gitary
5) kostek troche przerobilem ;-) lacznie z testowaniem modeli Erica
Johnsona czy Steve'a Vaia :-) i w koncu wybralem no name, ktora mi
najfajniej gra.

i kurcze, wychodzi, ze jednak wioslo....

GDZIE SZUKAC TEJ SROBKI WE FLOJDZIE? od spodu?

Vlezio

unread,
Aug 11, 2010, 11:23:10 AM8/11/10
to

Nie nie!!Od góry:))) Wez latarke i zaswiec w srube zagladajac do srodka .
Nie mam pojecia , czy Twój mostek ma taki patent . Ja mialem Gotoha i mial .
To mala srednica z tego co pamietam 1,5 lub 2mm wiec jak masz jakies
paprochy w srodku to nie zobaczysz . Ja swoje kiedys zablokowalem i
pomoglo zdecydowanie . Czytajac to , co napisales wnioskuje , ze problem
jest w samej gitarze . Skoro wtykasz inne wioslo i gra to na bank winna sama
gitara .


DF

unread,
Aug 11, 2010, 1:26:46 PM8/11/10
to
>
> Nie nie!!Od góry:))) Wez latarke i zaswiec w srube zagladajac do srodka .
> Nie mam pojecia , czy Twój mostek ma taki patent . Ja mialem Gotoha i mial .
> To mala srednica z tego co pamietam 1,5 lub 2mm wiec jak masz jakies
> paprochy w srodku to nie zobaczysz . Ja swoje kiedys zablokowalem i
> pomoglo zdecydowanie . Czytajac to , co napisales wnioskuje , ze problem
> jest w samej gitarze . Skoro wtykasz inne wioslo i gra to na bank winna sama
> gitara .

Fuck. Nie mam tej srubki. ;-((((((((((((((((((((((((((((((((

Alisci, co mnie nieco raduje, sasiad ma oryginalnego Fendera i tez
ch.... gra :-)))) no dobra, ale nie jest to argument za tym, zeby
osiadac na laurach. Mialem Gibsony i nawet kopie Gibsonow i graly o
niebo lepiej (przy czym kopie o niebo lepiej od oryginalow ;-)

Jakos mi sie nie chce wierzyc, ze az tak ogromna roznice daje wkrecana
lub wklejana szyjka. Obstawiam jednak pickupy. Problem w tym, ze
testowanie tego, czy winne sa pickupy, czy progi, czy siodelko, jest
kosztowne ;-(

Vlezio

unread,
Aug 11, 2010, 1:50:15 PM8/11/10
to

Alisci, co mnie nieco raduje, sasiad ma oryginalnego Fendera i tez
ch.... gra :-)))) no dobra, ale nie jest to argument za tym, zeby
osiadac na laurach. Mialem Gibsony i nawet kopie Gibsonow i graly o
niebo lepiej (przy czym kopie o niebo lepiej od oryginalow ;-)

Jakos mi sie nie chce wierzyc, ze az tak ogromna roznice daje wkrecana
lub wklejana szyjka. Obstawiam jednak pickupy. Problem w tym, ze
testowanie tego, czy winne sa pickupy, czy progi, czy siodelko, jest
kosztowne ;-(


Mój "Gipson" naprawde gra dobrze . Jak przekonalem sie , ze to lipa
to nawet w przyplywie wscieklosci wystawilem go na allegro , ale
ochlonalem:))
Gram na nim i nie mam zadnych zastrzezen. Porównywania z oryginalami
przewaznie wypadal na moja korzysc.

Co do Twojego wiosla , to "najtaniej" namówic kogos , zeby wymontowal
swoje przystawki i zamontowal Tobie. Wtedy przynajmniej przekonasz sie
czy wina nie lezy po ich stronie. Choc ja stawiam na cos innego .Poza tym
gitara
to uklad pasywny ( chyba , ze masz aktywne ) i dlatego jest piekielnie
wrazliwy
na wszelkie niestaranne lutowania , luzne przewody , pokruszone ekrany i
masy . Ja mialem w swoim
Tele usterke , której szukalem 2 miesiace. Gitara ciela góre jak sie
sciszalo.
Okazalo sie , ze winnym byl nowy , oryginalny przelacznik CRL , którego
styki mialy po kilkanascie omów opornosci . W zyciu bym na to nie wpadl:))))

Nie wiem skad jestes , ale jak chcesz to moge do tego wiosla zajrzec:)))


DF

unread,
Aug 11, 2010, 2:14:38 PM8/11/10
to
Z Warszawy jestem. Jakbys mogl zajrzec, to wdzieczy bendem
dosmiertnie :-)

Vlezio

unread,
Aug 11, 2010, 2:58:16 PM8/11/10
to
Bede wolniejszy po 24tym , wiec odezwij sie na priva:)
pozdro
Vlezio

el corn

unread,
Aug 11, 2010, 5:23:47 PM8/11/10
to

no właśnie, już miałem bić! ;)

DF

unread,
Aug 12, 2010, 2:44:44 PM8/12/10
to
Do Vlezia
SRV o ile dobrze pamietam uzywal tube screamera. Podlaczales sie pod
niego? Sprawdzales, jak zabrzmi gitara? Nie zebym sugerowal, ze
wszystko z nia w porzadku... ale moze bys ja polubil :-)

Vlezio

unread,
Aug 12, 2010, 2:53:34 PM8/12/10
to
Siema.
Mam wlasnego TS-a . I nie wydaje mi sie , ze to jest to .
Dla mnie punktem odniesienia bylo Fender Archidamosa , który
jasna cholera brzmial ZAWSZE I NA WSZYSTKIM ZAWODOWO.
Nawet na hybrydowym Voxie AD50VT.

To najlepszy Strat jakiego kiedykolwiek mialem w lapie i to niezaleznie
od tego , jakich zmian w nim dokonal . Moje wioslo przy jego ma duzo
mniej sily , pary i takiego miecha . Zreszta jesli ktokolwiek z Was ma
chec to zapraszam do mnie do domu na ogranie . Mam 11 kostek w
pedalboardzie , wiec jest w czym wybierac i TwinAmpa na dobrych
lampach . To nie o to chodzi czy ja
to wioslo lubie czy nie:))) Ale ide o zaklad , ze kazdy z grupowiczów
albo jest ze swojego wiosla zadowolony albo je zmienia wzglednie
upgrade jakis robi:)))

DF

unread,
Aug 12, 2010, 3:08:18 PM8/12/10
to
> Dla mnie punktem odniesienia bylo Fender Archidamosa , który
> jasna cholera brzmial ZAWSZE I NA WSZYSTKIM ZAWODOWO.
No - zawsze jeszcze jest mozliwosc, ze wszystko jest jak trzeba, tylko
jakby Stevie zdazyl dorwac Fendera Archidamosa, to by dopiero bylo
granie... :-)
a ja sie odezwe po 24 ;-)

Vlezio

unread,
Aug 12, 2010, 3:14:03 PM8/12/10
to
Tez prawda:)))Ja niestety w graniu cienki w pasie jestem:))))
Ok dawaj znac
pozdro

humbucker

unread,
Aug 12, 2010, 4:24:20 PM8/12/10
to
W dniu 2010-08-12 20:53, Vlezio pisze:

> To najlepszy Strat jakiego kiedykolwiek mialem w lapie i to niezaleznie
> od tego , jakich zmian w nim dokonal .

A co to konkretnie za Strato i czemu taki łon dobry?


--
pozdrawiam,
humbucker

Vlezio

unread,
Aug 12, 2010, 4:31:52 PM8/12/10
to

Szczegółów nie znam , musisz Archidamosa zapytać .
Chyba American Standard . A czemu on taki dobry to nie wiem...
Po prostu brzmi jak dzwon i kładzie na łopatki każdego:)
Mój przy jego to jakieś popiardywanie:)

ankan

unread,
Aug 13, 2010, 5:42:57 AM8/13/10
to
Vlezio wrote:
> Szczegółów nie znam , musisz Archidamosa zapytać .
> Chyba American Standard . A czemu on taki dobry to nie wiem...
> Po prostu brzmi jak dzwon i kładzie na łopatki każdego:)
> Mój przy jego to jakieś popiardywanie:)

Moze kwestia setupu, slabych strun, zle dokrecony gryf do deski.
Nie sledzilem do konca watku, ale gdybys dal Archimedowi swoja gitare w rece
i na spokojnie posluchal, to moze by sie okazalo ze nie jest taka zla :-)


Vlezio

unread,
Aug 13, 2010, 5:52:08 AM8/13/10
to
On grał na niej często:) Przecież graliśmy prawie dwa lata razem.
Inna sprawa , że w jego rękach każda gitara zagra dobrze:))

Nie chwaląc się -trochę się na tym znam. Jedyne co zostało do zrobienia
to podmiana deski:)) Ale chrzanie to ,bo po co? Ona teraz naprawdę
brzmi więcej niż przyzwoicie co do mojego stopnia zaawansowania
całkowicie wystarczy. Wpuściłem się w malinę i tyle . Zresztą mam
w planach całkowite przestawienie się na zestawy Gibsonowsko-
Marshallowskie , więc pewnie i tak opyle:))))Najwyżej na części heheh:))))

Vlezio

DF

unread,
Aug 13, 2010, 6:34:30 AM8/13/10
to
hm... niesamowite zjawisko. Az sie zastanawialem, czy nie godne
rozebrania na czynniki pierwsze i opisania nawet w jakims zachodnim
pismie, ale kto ma na to czas...
Kiedys slyszalem o lutniku, juz niezyjacym, ktory upieral sie, ze
najwiecej do powiedzenia ma glowka, jej ksztalt, material itd. Nie mam
zdania, nie wiem czy to nie jakis urban legend, ale tak dla porzadku -
macie podobne glowki, he? Znaczy Archidamosa Fender to nie jest ten z
wieksza glowka, jak np. w modelu Malmsteena?

bans

unread,
Aug 13, 2010, 6:46:09 AM8/13/10
to
W dniu 2010-08-13 12:34, DF pisze:

> ten z
> wieksza glowka, jak np. w modelu Malmsteena?

Tej obleśnej główki nie usprawiedliwi żadne brzmienie ;)

--
bans

ankan

unread,
Aug 13, 2010, 6:47:56 AM8/13/10
to
Vlezio wrote:
> On grał na niej często:) Przecież graliśmy prawie dwa lata razem.
> Inna sprawa , że w jego rękach każda gitara zagra dobrze:))

Czyli to jest pierwszy punkt zahaczenia - lapy ;-)
Brzmienie bierze sie nie tylko gitary, ale z artykulacji, ataku na strune,
grania pauzami, no i dobrego, pewnego trzymania kostki:-)
Ponadto waznym elementerm, jak nie najwazniejszym jest, to co gitarzysta
chce zagrac, pomijajac nawet sama technike gry technike ..


>
> Nie chwaląc się -trochę się na tym znam. Jedyne co zostało do
> zrobienia to podmiana deski:)) Ale chrzanie to ,bo po co? Ona teraz
> naprawdę brzmi więcej niż przyzwoicie co do mojego stopnia zaawansowania
> całkowicie wystarczy. Wpuściłem się w malinę i tyle . Zresztą mam
> w planach całkowite przestawienie się na zestawy Gibsonowsko-
> Marshallowskie , więc pewnie i tak opyle:))))Najwyżej na części
> heheh:))))

Jakbym mial cos doradzic, to sprobuj w tym Stracie podmienic gryf...
Nie masz pojecia jak jego moze zmienic ogolne brzmienie gitary.
Deska, owszem ma wplyw na brzmienie
( pomijajac rzecz jasna gitarki typu hollow i semi body, gdzie jej
znaczenie jest dominujace )
Wplyw deski sie uwydatnia w dopiero grajac w wyzszych pozycjach, mniej
wiecej od XII progu wzwyz gdzie punktem oparcia struny jest praktycznie
koncowka gryfu i calosc reszty przenoszenia drgan biora na siebie
wlasciwosci drewna deski.
Natomiast powerchordy, gra na otwartych strunach lub w srednich pozycjach
powoduje, ze elementem bioracym na siebie przenoszenie drgan strun, lepszy
lub gorszy sustain, szlachetnosc brzmienia jest wlasnie drewno gryfu.


ankan

unread,
Aug 13, 2010, 6:50:16 AM8/13/10
to


Ale kulfon mi wyszedl ... Przemecznie po pracy ;-)


DF

unread,
Aug 13, 2010, 7:35:28 AM8/13/10
to
Tylko jak wymieniac gryf w SRV Custom Shop za 5000 PLN. Musialby
znalezc gryf do SRV i to pewnie tanio, bo nie sadze, zeby byl wielkim
entuzjasta dokladania kasy do tego co juz ma ;)

DF

unread,
Aug 13, 2010, 7:39:55 AM8/13/10
to

DF

unread,
Aug 13, 2010, 7:41:37 AM8/13/10
to
Po glebokim namysle obstawiam, ze to te srebrne
klucze. ;-))))))))))))))))))))))
Message has been deleted

Vlezio

unread,
Aug 13, 2010, 1:21:05 PM8/13/10
to
a jansa cholera wie...mam jeszcze jeden pomysl , ale sie nie chwale..
Zrobie experyment i wtedy zamelduje :))

Vlezio

unread,
Aug 13, 2010, 1:22:57 PM8/13/10
to

Nie nie...Fender Archidamosa ma normalna glowke .
Prawdopodobnie po prostu Fenderowi udalo sie
nie schrzanic jego gitary - stad takie a nie inne brzmienie .
Selektywne , zadnego mulenia , szklanka wzorcowa...

DF

unread,
Aug 13, 2010, 2:41:07 PM8/13/10
to
On 13 Sie, 19:21, "Vlezio" <t.wlez...@wp.pl> wrote:
> a jansa cholera wie...mam jeszcze jeden pomysl , ale sie nie chwale..
> Zrobie experyment i wtedy zamelduje :))
>
przekrecisz cichaczem gryf od Archidamosa? ;-)))))))) tylko logo
zamazac pamietaj!!!!!! :-)

Vlezio

unread,
Aug 13, 2010, 2:45:35 PM8/13/10
to
Cos mi sie wydaje , ze to juz niemozliwe:))))

DF

unread,
Aug 15, 2010, 4:09:14 AM8/15/10
to
No i jak tam? Wyszlo cos? Poczytalem sobie o tym SRV i widze, ze ma
jakies nietypowe drewno na podstrunnicy - moze tu jest problem? Plus,
pewnie nie masz, wzorem SRV, strun 13 uniesionych het nad poziom
morza... Tak sobie wiec mysle, ze moze wszystkie Fendery SRV brzmia
tak jak Twoj - to sprzedaj to w cholere i kup normalnego, jeszcze
zarobisz na tym interesie :-)

DF

unread,
Aug 15, 2010, 4:14:23 AM8/15/10
to
Jak tu brzmi w porownaniu z Twoim?
http://www.youtube.com/watch?v=aioQde70huI

DF

unread,
Aug 15, 2010, 4:53:46 AM8/15/10
to
O, a tu zestawik rad - niektore brzmia dziwnie, ale az sie zastanowie,
czy nie wziac sie za papier scierny...
http://www.premierguitar.com/magazine/issue/2008/Aug/10_Easy_Strat_Mods_to_Improve_Primary_Tone.aspx

Vlezio

unread,
Aug 15, 2010, 4:59:27 AM8/15/10
to
Sam ocen . Maila CI na priva podrzucilem

Vlezio

unread,
Aug 15, 2010, 5:01:56 AM8/15/10
to
Rzeczywiscie , jakies dziwne to drewno . Ani heban ani palisander ,
bo za bardzo blyszczy . Cholera wie co to jest . Ja myslalem o
sprzedazy , ale jak ktos sie zna , to skuma od razu , ze gitara dziwna.
A przeciez nie bede nikogo wkrecal , ze zajebista:)) KIedys sobie
kupie normalnego strata a tego wychrzanie , No , chyba ze wpadne na
jakis pomysl i zabrzmi jak trzeba:))))

Vlezio

unread,
Aug 15, 2010, 5:08:29 AM8/15/10
to
Kilka z trych rzeczy zrobilem , ale kilku nie:))))
Wiec chyba zaczne majstrowac:)))

DF

unread,
Aug 15, 2010, 6:05:12 AM8/15/10
to
On 15 Sie, 11:08, "Vlezio" <t.wlez...@wp.pl> wrote:
> Kilka z trych rzeczy zrobilem , ale kilku nie:))))
> Wiec chyba zaczne majstrowac:)))

Na moje ucho to Twoja brzmi najladniej z tych modeli SRV
posluchalem sobie jeszcze tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=ahULTtafhq8&feature=fvst

zauwazam tendencje tych gitar do hm, trudno to okreslic, jakby
przedwczesnego wygasania (nie do konca o to chodzi ale nie umiem tego
lepiej okreslic). Cos takiego samego mial kiedys moj Hard Rock
Distortion DODa. Niby wszystko ok, sustain jest, a cos tam gasnie w
miejscu, gdzie oczekuje blysku. Takie troche wymuszone granie zamiast
lejacego.

O dziwo, to samo ma tutaj w kilku miejscach Stevie:
http://www.youtube.com/watch?v=1GSpbuFSr2o

nie wiem, czy to slyszysz, czy ja juz jestem nastawiony i wyszkuje
dziure w calym. Wszak Stevie nie gral na Fenderze model SRV ;-)

Przydalaby sie probka Fendera Archidamosa. Ja na pewno sadzac po samej
Twojej probce nie powiedzialbym, ze gitarze czegos brakuje. Jak masz
watpliwosci, to nie slyszales mojej :-))))))

Obstawiam te podstrunnice. HGW co to za drewno oni tam wstawili. Wez
choroba przekrec na probe gryf od Archidamosa, bo inaczej sie nie
dowiesz ;-) (powiedz, ze przy okazji wyszorujesz mu papierem sciernym
miejsce laczenia, to moze sie zgodzi :-)))))))

Vlezio

unread,
Aug 15, 2010, 6:22:06 AM8/15/10
to
Cholera to moze ja sie do niej zle nastawilem??
Sustain jest jak cholera to prawda . Co do tego wygasania
to wiesz , ja ( jak slyszales ) gram na poziomie mocno-srednim
i prawdopodobnie tu tez moze byc wina . Zrobie kilka
rzeczy z tej listy i zobacze jak jest . Na pewno nie mam
zablokowanego mostka kawalkiem drewna-o tym po prostu zapomnialem
a slyszalem , ze sporo daje:)))Ale to zrobie jeszcze dzis-mam kawalek
debiny 50-cio letniej;)))
Dzieki za jakby nie bylo pozytywna opinie:)))
O postepach i sukcesach bede informowal:)))
Gryfu z Archidamosem nie przekrece:) Too Late:)))

Vlezio

Smukły

unread,
Aug 15, 2010, 6:39:52 AM8/15/10
to

> Obstawiam te podstrunnice. HGW co to za drewno oni tam wstawili.


Specyfikacja gryfu strata SRV ze strony Fendera:

Neck Shape: Thick "Oval" Shape
Number of Frets: 21
Fret Size: Dunlop® 6105 Narrow Jumbo
Position Inlays: Pearl Dot Inlays
Fingerboard: Pau Ferro
Fingerboard Radius: 12" Radius (305 mm)
Fretboard: Pau Ferro
Neck Material: Maple
Neck Finish: Gloss Urethane Finish
Nut Width: 1.650” (42 mm)
Scale Length: 25.5" (648 mm)
HeadStock: Artist Signature on Headstock
NeckPlate: Custom 4 Bolt Neckplate
Truss Rod Nut: Original Vintage Style


http://en.wikipedia.org/wiki/Pao_Ferro


Skoro jesteśmy przy stratach, to ostatnio wpadł mi w łapska meksykański
strat z tzw. diamond series, wyprodukowany z okazji 60-lecia Fendera....
Brzmieniowo meksykaniec okrutnie wykopał dupę mojemu Highway-owi i nie
powiem, mocno niepocieszon jestem, tym bardziej, że się przy swoim
wiosełku trochę narobiłem i nie bardzo chcę się z nim rozstawać, wiosło
ma megawygodny gryf, (uczestnicy zlotu we Wrocławiu mogli się osobiście
przekonać) nie rozstraja się nawet przy wariackich manewrach wajchą.
Meksykaniec ma wstawione co prawda inne pickupy (Area 58 i 61 Dimarzio),
ale powątpiewam, żeby tylko w pickupach tkwiła siła tego wiosła.

Zastanawiam się, czy zmiana pickupów cokolwiek zmieni w moim stracie,
czy może poszukać innego korpusu (to chyba w stracie więcej zmieni,
tylko czy na lepsze?)

--
Pozdrawiam,
Smukły.

DF

unread,
Aug 15, 2010, 6:41:11 AM8/15/10
to
Daj koniecznie znac, czy cos zadzialalo. Nie wiem, czy dobrze
zrozumialem, ale on tam kaze chyba wajche pod piaskarke wrzucic.
Powiem tak: bardzo jestem sceptyczny, ale nie uzurpuje sobie prawa do
bycia Bogiem i twierdzenia, ze zjadlem wszystkie rozumy, bo akurat w
pracy mam co i rusz do czynienia z sytuacjami, gdzie ogolnie znane
prawa fizyki i chemii nie tlumacza pewnych zjawisk :-)

na razie odkrecilem od swojej gitary plytke i nie stwierdzilem roznic
w brzmieniu, dokladnie tak jak sie spodziewalem. Moze ta jego plytka
byla zle przykrecona czy jak? A moze ucho duzo latwiej oszukac, niz mi
sie zdaje... np. mowiac ustami eksperta, ze po odkreceniu plytki na
pewno sie poprawi brzmienie :-)

DF

unread,
Aug 15, 2010, 6:45:50 AM8/15/10
to
> http://en.wikipedia.org/wiki/Pao_Ferro
Ja pierdziu! od tego mozna alergii dostac!!! Vleziu wez to w cholera
na ebaya wystaw i napisz, ze Ci sie brzmienie nie podoba i ze masz
wszystkie dokumenty co trza, Fender potwierdzi. Lepiej tak niz egzema
ma Ci wyskoczyc :-)

DF

unread,
Aug 15, 2010, 6:52:35 AM8/15/10
to
A ja dzis jak tylko skoncze robote, to zobacze, czy teoria o ciezkosci
glowki cos da w mojej gitarze. Przywiaze cholernie ciezkie kombinerki
i sprawdze.

Vlezio

unread,
Aug 15, 2010, 7:06:00 AM8/15/10
to
Raport nr 1.
Zablokowalem mostek kawalkiem starej debiny....
Róznica jest i to spora z powodu , ze gitara dostala
natychmiast 25% wiecej dolu . Galke Basu w Twinie
musialem od razu zjechac z 6 na 3 . Wiec blokada
na bank cos daje . Numer z plytka tylna jest bez sensu chyba.
Zdjecie kompletnie nic nie daje , przynajmniej u mnie . Na
razie przyzwyczajam sie do tego bardziej "basowego"
brzmienia:)

Smukły

unread,
Aug 15, 2010, 7:06:30 AM8/15/10
to
Użytkownik DF napisał:

> A ja dzis jak tylko skoncze robote, to zobacze, czy teoria o ciezkosci
> glowki cos da w mojej gitarze. Przywiaze cholernie ciezkie kombinerki
> i sprawdze.

Kiedyś Ankan już takie eksperymenta czynił :-)

Pozwolę sobie przekopiować:

"Sprobowalem zamiast imadla uzyc dosc ciezkiego mlotka, ktory
niespodziewanie
poprawil niesamowicie wybrzmiewanie strun basowych, kombinerki w izolacji
poprawily sustain srodka pasma a zwykly srubokret spowodowal dodanie
wyzszych harmonicznych i lepsze wybrzmiewanie alikwotow ;-) "


http://img42.imageshack.us/img42/1362/dsc01863ct.jpg

--
Pozdrawiam,
Smukły.

DF

unread,
Aug 15, 2010, 7:07:50 AM8/15/10
to
On 15 Sie, 13:06, "Vlezio" <t.wlez...@wp.pl> wrote:
> Raport nr 1.
> Zablokowalem mostek kawalkiem starej debiny....
> Róznica jest i to spora z powodu , ze gitara dostala
> natychmiast 25% wiecej dolu . Galke Basu w Twinie
> musialem od razu zjechac z 6 na 3 . Wiec blokada
> na bank cos daje . Numer z plytka tylna jest bez sensu chyba.
> Zdjecie kompletnie nic nie daje , przynajmniej u mnie . Na
> razie przyzwyczajam sie do tego bardziej "basowego"
> brzmienia:)


Dawaj probki :-)

DF

unread,
Aug 15, 2010, 7:10:18 AM8/15/10
to
Mam identyczny mlot ;-)))))) ale basow nie lubie. Srodka mi brakuje i
ladnej gory. Tak wiec jeszcze srubokret doloze ;-))))))

Vlezio

unread,
Aug 15, 2010, 7:13:15 AM8/15/10
to

Ogarne sie i cos podrzuce:)

Dawaj probki :-)


DF

unread,
Aug 15, 2010, 7:14:01 AM8/15/10
to
U mnie jest taki problem, ze jak sobie podciagne czasem w ferworze
gdzies w okolicy 12-15 progu, to czasem odczuwam takie niepokojace
szarpniecie, jakby sruby mocujace fryf byly luzne i cos przeskakiwalo.
Ale kurcze, jak probuje na sucho cos gryf poruszyc, to siedzi jak
trzeba i nie ma zadnego luzu. Ki diabel?

Vlezio

unread,
Aug 15, 2010, 7:24:07 AM8/15/10
to

to luz blokady strun w szyjce albo halterze , jak kto woli:)
Jak mialem swojego JS1000 to raz na kwartal bylo dokrecanie
nie ma na to sily:)))

DF

unread,
Aug 15, 2010, 7:38:29 AM8/15/10
to
On 15 Sie, 13:24, "Vlezio" <t.wlez...@wp.pl> wrote:
> to luz blokady strun w szyjce albo halterze , jak kto woli:)
> Jak mialem swojego JS1000 to raz na kwartal bylo dokrecanie
> nie ma na to sily:)))


Tia.... zachcialo mie sie flojda to mam :-)
a propos. A masz inne kawalki drewna? Ciekawe, czy zablokowanie
topola, klonem albo mahoniem bedzie mialo inny efekt (w sumie czemu
nie, skoro dotyka kluczowego elementu dla ze tak powiem, wzbudzania
lub tlumienia okreslonych harmonicznych)

Vlezio

unread,
Aug 17, 2010, 4:38:35 AM8/17/10
to
Raport nr 2

Jednak z tym kawałkiem dechy jest totalnie inaczej .
Generalnie na kanale Clean brzmi dużo tłuściej , basy są
czystsze i nie pierdzące .Często grałem na kanale Crunch
i ustawiałem tak , żeby gitara brzmiała czysto . Teraz przy takim
samym ustawieniu od razu pojawiło od razu lekkie przesterowanie .
Generalnie kanał Clean zaczał brzmieć jak tzreba .

O dziwo brzmieniem teraz przypomina KWS a nie SRV:))))

Może dziś zapodam próbki , ale mailem bo na jutubie nie mam
jeszcze konta . Tak na marginesie Marcin Sabatowicz ( ten co
BeeOverdrive zrobił ) wyprodukował dla mnie specjalną wersję.
Ma zdecydowanie więcej góry , jest totalnie transparentny .
Żółta wersja była zdecydowanie zbyt matowa . Moja jest
z polerowanego aluminium i wyglada Vintage . Wkleję próbki
przy okazji testu mojego wiosła:)

ankan

unread,
Aug 17, 2010, 5:09:25 AM8/17/10
to

Czasami sie zdarza, ze struna na siodelku sie zakleszcza.


DF

unread,
Aug 17, 2010, 10:42:40 AM8/17/10
to

mam nadzieje, ze to blokada we flojdzie. Bo na gitarze z jednostronnym
mostkiem jak sie struna zakleszczyla to niestety inaczej to troche
wygladalo - nie bylo wrazenia, ze gryf chodzi:-(

DF

unread,
Aug 17, 2010, 10:44:30 AM8/17/10
to

> Może dziś zapodam próbki , ale mailem bo na jutubie nie mam
> jeszcze konta . Tak na marginesie Marcin Sabatowicz ( ten co
> BeeOverdrive zrobił ) wyprodukował dla mnie specjalną wersję.
> Ma zdecydowanie więcej góry , jest totalnie transparentny .
> Żółta wersja była zdecydowanie zbyt matowa . Moja jest
> z polerowanego aluminium i wyglada Vintage . Wkleję próbki
> przy okazji testu mojego wiosła:)
tylko czy takiego kawalka debiny nie powinienes dostac od Fendera ze
tak powiem w zestawie? :-) najlepiej z autografem SRV :-)
czekam bardzo na probki, jakby Ci sie udalo cos nagrac z i bez klocka,
to byloby super ;-)

DF

unread,
Aug 17, 2010, 10:45:49 AM8/17/10
to
No i czy wajche pod piaskarke wrzuciles albo czy zdarles lakier ze
srodka ;-)

Vlezio

unread,
Aug 17, 2010, 11:17:21 AM8/17/10
to
Ja wajchy w stracie nie uzywam , bo to nieporozumienie:))
Nigdy jej nie uzywalem , bo zaden strat ( z wyjatkiem modeli
z FL) nie trzyma stroju po wajchowaniu:))))
Moze jeszcze dzis cos podrzuce:)

Archidamos

unread,
Aug 17, 2010, 11:32:15 AM8/17/10
to
Użytkownik "Vlezio" <t.wl...@wp.pl> napisał w wiadomości news:4c6aa80e$0

> Nigdy jej nie uzywalem , bo zaden strat ( z wyjatkiem modeli
> z FL) nie trzyma stroju po wajchowaniu:))))

Halo halo, mój trzyma :PP
A montowanie Floyda w Strato, to jak wstawienie zmywarki do sypialni.

Pozdrawiam
Archidamos


Archidamos

unread,
Aug 17, 2010, 11:33:53 AM8/17/10
to
Użytkownik "Vlezio" <t.wl...@wp.pl> napisał w wiadomości news:4c657f76$0

> Selektywne , zadnego mulenia , szklanka wzorcowa...
To dlatego, że limit mulenia na grupie corocznie wyczerpuje Glina.. :PP

Pozdrawiam
Archidamos


Archidamos

unread,
Aug 17, 2010, 11:42:58 AM8/17/10
to
>Użytkownik "humbucker" <humb...@gazeta.pl> napisał w wiadomości A co to
>konkretnie za Strato i czemu taki łon dobry?

Wlezio przesadza, normalny Am Std z ciemnym gryfem, troszkę poddany
przeróbkom dzięki pomocy kolegom z grupy, grube progi, mostek nietypowy,
klucze blokowane, LSR nut no i ostatnio Fralinki wstawiłem.
Ale nieskromnie przyznam, że zawsze byłem z tego Strata zadowolony i pasi mi
to grube brzmienie jak żadnego innego.
Może dlatego jest udany, że wybrał go w sklepie w Stanach jakiś stary
mędrzec, długo zdejmując z wieszaków kolejne egzemplarze i testując zębami
drgania dechy. I rzeczywiście, to jedyne wiosło, na kórym jak gram to czuję
na nodze jak trzęsie się decha przy niskich zagrywkach. Pewnie cała
tajemnica to dobre rezonowanie całości w dosyć szerokim paśmie.
Do tego grube struny, dobre pickupy i piec, o którym ludzie często
zapominają, testując gitary. A przecież z gówna bata nie ukręcisz :))

Pozdrawiam
Archidamos

humbucker

unread,
Aug 17, 2010, 11:57:08 AM8/17/10
to
W dniu 2010-08-17 17:42, Archidamos pisze:

Niektórzy to mają szczęście Panie...

Każdy strat na allegro jest zrobiony tak:
-w tych najlepszych latach produkcji,
-tuż przed wojną,
-z najlepszych rąk,
-sam Leo składał,
-drewno wygrane i wysezonowane przez milion lat,
-nie chińszczyzna, nie masówka

i najczęstszy argument:
-takich już teraz nie produkują.

Po prostu ręce opadają, aaa no i wszystkie są najlepsze ;)

a dzie tych mendrcuf szukac...ktokolwiek widział, ktokolwiek wie???


--
pozdrawiam,
humbucker

Vlezio

unread,
Aug 17, 2010, 12:12:00 PM8/17/10
to
Pao Ferro to z hiszpanska "Zelazne Drzewo":))))
Tak moja kobita,jakby nie bylo hiszpanka tlumaczy:P


Uzytkownik "DF" <gitar...@gmail.com> napisal w wiadomosci
news:95c5917a-6a3e-4828...@m1g2000yqo.googlegroups.com...

DF

unread,
Aug 17, 2010, 12:21:41 PM8/17/10
to

Panie, ale to nie jest wazne, uzywasz czy nie - gosciu wyraznie
napisal, ze jak przykrecisz wajche pozbawiona lakieru, to poprawi Ci
sie brzmienie :-))))))))))))) wiec natychmiast przykrecamy i probki
pokazujemy! ;-)

Vlezio

unread,
Aug 17, 2010, 12:15:33 PM8/17/10
to
Próbki masz na mailu .
A tylko powiedz , ze róznicy nie slyszysz , to
waciki kupie!!:)

Vlezio


DF

unread,
Aug 17, 2010, 12:27:53 PM8/17/10
to
> > Może dlatego jest udany, że wybrał go w sklepie w Stanach jakiś stary
> > mędrzec, długo zdejmując z wieszaków kolejne egzemplarze i testując zębami
> > drgania dechy. I rzeczywiście, to jedyne wiosło, na kórym jak gram to czuję

no i wszystko jasne. A wszyscy kupuja testujac rekami, kretyni
jestesmy i tyle. Zeby nie bylo - wcale sie nie smieje. Zeby zajebiscie
przenosza drgania na czaszke i to jest chyba najczulszy test
sprawdzajacy, jak to wioslo rezonuje samo z siebie. Oswiecilo mnie
dopiero, jak przeczytalem tego posta.

Ciekawe tylko co powiedza mi w RNR, jak zaczne gryzc lakier w jakims
Gibolu za 12 tysi.

ankan

unread,
Aug 17, 2010, 12:43:34 PM8/17/10
to


W takim razie sprawdz czy blokada jest porzadnie do gryfu dokrecona.


Archidamos

unread,
Aug 17, 2010, 3:08:03 PM8/17/10
to
Użytkownik "humbucker" <humb...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:i4ebgp$kqe$1...@inews.gazeta.pl...

>Każdy strat na allegro jest zrobiony tak:
>-w tych najlepszych latach produkcji,
>-tuż przed wojną,
>-z najlepszych rąk,
>-sam Leo składał,

Dokładnie. Czasem śmiech bierze czytając te legendy.
Mój jest rocznik 2007 :) Pewnie miałem szczęście, ale jak sądzę, dla gościa,
który pracuje w sklepie muzycznym w Południowej Karolinie od 40 lat nie jest
żadnym problemem wybrać wiosło, które odzywa się lepiej niż inne z dechy.
Tak jak kucharz bezbłędnie oceni lepszą golonkę.
Swego czasu szwędałem sie po sklepach w Wawie i brzdąkałem na różnych
Straciakach, wiele z nich było tak koszmarnych, że boli głowa.
Ale trafił mi się raz Highway One tak niesamowity, że do dziś pluję sobie w
brodę, że go nie łyknąłem.
Może dlatego, że cenę mieli zaporową, bo za taki sam (nie ten sam) model w
Guitar Center dawali mi prawie tysiąc taniej.
W końcu olałem, bo mam jeszcze 2 fajne Squiery, ale moja rada jest prosta.
Iść, wykazać się asertywnością, potestować wiele gitar i wybrać tą, która
gra całym "ciałem".
Największym problemem u mnie było to, że gitary w sklepach mają założone na
ogół zardzewiałe 9-ki, na których nawet niezłe wiosło brzmi jak chora koza.
Uważam, że Fenio sprawdza się nieźle na cieniasach przy akompaniamencie typu
Majkel Klakson, ale jak chcemy zagrać mocnej, musi mieć grube sznurki.
Po kupnie wiosła polecam oddanie go do dobrego lutnika ( ja oddałem do
Nexusa), który poprawi niedociągnięcia i ustawi wiosło tak jak trza.
A potem to już tylko grać i przestać wierzyć w cuda, że wiosło załawi za nas
sprawę - przerabiałem to :))

Pozdrawiam
Archidamos


bans

unread,
Aug 18, 2010, 2:00:40 AM8/18/10
to
W dniu 2010-08-17 17:42, Archidamos pisze:

> I rzeczywiście, to jedyne wiosło, na kórym jak gram to czuję


> na nodze jak trzęsie się decha przy niskich zagrywkach.

A to taka rzadkość? Hm. Moja Yamaha tez trzęsie :)

No, chyba że te drgania są w twoim Stracie takie, że ci mięso odchodzi
od kości ;)


--
bans

0 new messages