Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak uzyskac takie brzmienie basu?

108 views
Skip to first unread message

Marc Tfardy

unread,
Mar 26, 2009, 10:11:24 AM3/26/09
to
Mam pytanie - co musze zmienic w moim zestawie basowym zeby uzyskac
takie brzmienie basu jak w tym nagraniu:

http://www.youtube.com/watch?v=E5gNYVia2rg#t=0m6s
http://www.youtube.com/watch?v=E5gNYVia2rg#t=2m37s

albo jak w tych:
http://www.youtube.com/watch?v=Zx7fFnxNH4U&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=QO3hlmEyaiA&feature=related


Moj zestaw basowy:
- Fender American Series Precision Bass
- Struny (oryginalne jakie na nim byly przy kupnie): Super Bass 8250M
(045, 065, 085, 110TW)
- Ampeg B-100R


A jak brzmi powyzsze? Fajnie, ale tylko jak sie calkowicie skreci TONE
w gitarze - ale mimo to nie tak jak w powyzszych linkach. Inaczej (TONE
odkrecone) struny brzmia jak na moj gust strasznie druciasto
i metalicznie a tego strasznie nie znosze. Tez slychac odglosy chwytania
strun na progach, czego tez nie znosze.

Jakies rady?

m|tfardy


fiber

unread,
Mar 26, 2009, 10:31:18 AM3/26/09
to
Marc Tfardy pisze:

>
> Jakies rady?
>
Kiedys dawno temu zada?em podobne pytanie do tej grupy.
Odpowiedz brzmia?a mniej wiecej tak:
1. Musisz uzywac' tego samego basu i strun co np Boney M
2. Uzywac identycznego kabla
3. Te same efekty - tak samo ustawione
4. No oczywis'cie ten sam piec


aha i jeszcze jedno:
5. Twoje palce, paznokcie musza byc' tak samo grube jak u basisty
graja;cego Daddy Cool (uwaga! - kolor skóry tez. odgrywa role)

Nie pamietam kto mi tak odpowiedzia?, ale mysle ze tu jeszcze czasem bywa.

Pozdrawiam

fiber

unread,
Mar 26, 2009, 10:32:03 AM3/26/09
to
sory za kodowanie - cos mi sie pochrzanilo

Marc Tfardy

unread,
Mar 26, 2009, 10:36:08 AM3/26/09
to
fiber schrieb:

OK, klasyfikuje pod "mialo byc smieszne i dowcipne". A teraz moze jakies
powazne rady?

m|tfardy


Nuel

unread,
Mar 26, 2009, 12:27:31 PM3/26/09
to

>> Nie pamietam kto mi tak odpowiedzia?, ale mysle ze tu jeszcze czasem
>> bywa.
>
> OK, klasyfikuje pod "mialo byc smieszne i dowcipne". A teraz moze jakies
> powazne rady?

Sklasyfikuj to jako "smutne ale prawdziwe".
Czesci rzeczy nie da sie podrobic. Samo brzmienie pewnie zblizone mozna
uzyskac, ale wymaga to przegrania sporej ilosci sprzetu. A gotowej
recepty pewinenikt nie ma.

Pozdrowka
Nuel

Marc Tfardy

unread,
Mar 26, 2009, 12:50:21 PM3/26/09
to
Nuel schrieb:

>
>>> Nie pamietam kto mi tak odpowiedzia?, ale mysle ze tu jeszcze czasem
>>> bywa.
>>
>> OK, klasyfikuje pod "mialo byc smieszne i dowcipne". A teraz moze jakies
>> powazne rady?
>

> Sklasyfikuj to jako "smutne ale prawdziwe". Czesci rzeczy nie da sie
> podrobic.

Kurka wodne, ja wiem, ze jestem cienki i nie wiele wiem w te klocki
i pewnie pare gosci lubi sie tutaj wyprofilowac, ale BEZ PRZESADY! Ja
nie chce sklonowac promu kosmicznego! Taki sound to w latach 70'tych byl
pewnie standard i mow sobie co chcesz, ale ZA CHINY NIE WIERZE, ze
wymaga chuj wie czego.

Sorry, ale takie przemadrzale odpowiedzi mnie po prostu irytuja!


> ale wymaga to przegrania sporej ilosci sprzetu.

Mam precla i to musi starczyc! Basta!

m|tfardy


Nuel

unread,
Mar 26, 2009, 2:02:53 PM3/26/09
to

> Taki sound to w latach 70'tych byl
> pewnie standard i mow sobie co chcesz, ale ZA CHINY NIE WIERZE, ze
> wymaga chuj wie czego.

Wymaga zaledwie sprzetu z lat 70:)


>
> Sorry, ale takie przemadrzale odpowiedzi mnie po prostu irytuja!

> Mam precla i to musi starczyc! Basta!

Wez precla, nagraj bas na kompa i powalcz z eq, moze cos ukrecisz...

Ja powiem tyle, ze po zapodaniu z 50 presetow ze sciagnietymi
brzmianiami roznych wioslarzy na Zooma G7, uzywam jednego do grania w
domu, do cwiczen starcza mi jakiekolwiek, do prob i koncertow biore
przester ze swojego wzmaka i uzywam multi tylko do dodawania efektow
poglosowo-chorusoych.
Przeszlo mi klonowanie innych jak spedzilem kilka godzin probojac
ukrecic brzmienie solowek Lyncha czy uchwycic chujowate brzmienie Paula
Gilberta. Po odpaleniu wypoconego brzmienia na drugi dzien stwierdzilem
ze nawet nie jest podobne, i brzmi jeszcze gorzej niz oryginal (to o
Gilbercie;)
Jednak co swoje to swoje, nauczylem sie lubic wlasne brzmienie.

pozdrowka
Nuel

ankan

unread,
Mar 26, 2009, 2:20:34 PM3/26/09
to
Nuel wrote:
> Przeszlo mi klonowanie innych jak spedzilem kilka godzin probojac
> ukrecic brzmienie solowek Lyncha czy uchwycic chujowate brzmienie
> Paula Gilberta. Po odpaleniu wypoconego brzmienia na drugi dzien
> stwierdzilem ze nawet nie jest podobne, i brzmi jeszcze gorzej niz
> oryginal (to o Gilbercie;)
> Jednak co swoje to swoje, nauczylem sie lubic wlasne brzmienie.


Bardzo dobre i zdrowe podejscie do rzeczy.

Co do pytania pana MacTwardziela, to brzmienie basu wskazywalo by na
Gibsona EB3 lub podobnego typu instrumentu.


mazdah

unread,
Mar 26, 2009, 2:48:27 PM3/26/09
to

Uzytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisal w wiadomosci
news:gqg2eg$des$1...@news3.onet...


Szczerze mowiac to ja tu nie slysze gitary basowej, tylko analogowy
syntezator.
Koles z basem tam tylko podskakuje i nic wiecej.
Podobnie brzmi bas po przepuszczeniu go przez oktawer i wycieciu normalnego
sygnalu.

Kup sobie flatwoundy ( np Thomastika ) - to z pewnoscia ZNACZNIE pomoze sie
przyblizyc do tego brzmienia.

IMO Twoj zestaw z EQ na zero brzmi sto razy lepiej.
Wiem, bo mam B200R i precisiona US vintage 62, wiec brzmimy podobnie.

jol
--
Mazdah


mazdah

unread,
Mar 26, 2009, 2:49:23 PM3/26/09
to

Użytkownik "mazdah" <gpz...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:gqgj6r$ob8$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
>

O sorry, Eruption z PEWNOSCIA jest grane na Precisionie zes trunami
FLATWOUND

--
Joł
M


Marc Tfardy

unread,
Mar 26, 2009, 3:12:51 PM3/26/09
to
ankan schrieb:

Co masz na mysli mowiac "podobnego"?

EB3... hmm... jesli sie nie myle to to byl short scale. Nie wiem, ale jakos
wydaje mi sie, ze "kastraty" to troche chudziej brzmia.
Do tego mam wrazenie, ze basy gibsona to nie byly zbyt popularne
instrumenty - choc to nie musi tutaj nic znaczyc. Ale przynajmniej na
klipach Eruption widac goscia skaczacego z preclem i jestem przekonany,
ze to nie tylko pod kamere.

m|tfardy


Marc Tfardy

unread,
Mar 26, 2009, 3:28:29 PM3/26/09
to
Nuel schrieb:

>> Mam precla i to musi starczyc! Basta!
>
> Wez precla, nagraj bas na kompa i powalcz z eq, moze cos ukrecisz...

To stoi w duzej sprzecznosci z moimi zasadami - zamiast probowac z gowna
robic tort wolal bym skladniki, ktore trzeba zmieszac i rezem ukrecic.
Innymi slowy - uwazam, ze input jest zbyt daleko oddalony od celu.
Najperw daje cos (drut w soundzie) a potem to zabieram (EQ). Bez sensu.
Wolalbym zeby punkt wyjscia trzeba bylo tylko troche dogiac, a nie
obrabiac palinikiem acetylenowym i mlotem plenuamtycznym.


> Ja powiem tyle, ze po zapodaniu z 50 presetow ze sciagnietymi
> brzmianiami roznych wioslarzy na Zooma G7, uzywam jednego do grania
> w domu, do cwiczen starcza mi jakiekolwiek, do prob i koncertow biore
> przester ze swojego wzmaka i uzywam multi tylko do dodawania efektow
> poglosowo-chorusoych.
>
> Przeszlo mi klonowanie innych jak spedzilem kilka godzin probojac
> ukrecic brzmienie solowek Lyncha czy uchwycic chujowate brzmienie
> Paula Gilberta. Po odpaleniu wypoconego brzmienia na drugi dzien
> stwierdzilem ze nawet nie jest podobne, i brzmi jeszcze gorzej niz
> oryginal (to o Gilbercie;)
>
> Jednak co swoje to swoje, nauczylem sie lubic wlasne brzmienie.

Chlubne i zaszczytne, doprawdy! Zauwaz, ze ja nie gonie za
roznorodnoscia, nie interesuje mnie pierdylion presetow ani cyfrowe
symulatory. Jestem zielonym amatorem, ktory nie ma wlasnego brzmienia
ale wie co mu sie podoba - patrz zalinkowane klipy. I takie brzemienie
chce miec. Punkt. Poza tym basisci to nie gitarule, wiec nie mozez tak
jeden do jednego przenosic swoich doswiadczen ;-)

m|tfardy


Nuel

unread,
Mar 26, 2009, 5:07:17 PM3/26/09
to
Użytkownik Marc Tfardy napisał:

> Nuel schrieb:
>
> >> Mam precla i to musi starczyc! Basta!

To tak mozesz szukac przez lata.
Masz jeden skladnik - potrzebujesz wiecej, a nawet nie masz pojecia jakich.
Druga sprawa, trzeba pamietac o tym, ze tamto brzmienie raczej powstalo
w studio - a tam mozna zrobic wszystko.
Moze jakies nagrania na zywo pomoga.
Dla mnie bez znajomosci sprzetu jakiego uzywali wzorcowi brzmieniowo
gracze znalezienie dokladnej kopii bedzie mocno ciezkie - mogli uzyc
sporej kombinacji urzadzen, do ktorych mozesz nie miec dostepu.

>
> Najperw daje cos (drut w soundzie) a potem to zabieram (EQ).

Jak dla mnie tego drutu w soundzie Boney M jak na lekarstwo.

> Chlubne i zaszczytne, doprawdy! Zauwaz, ze ja nie gonie za
> roznorodnoscia, nie interesuje mnie pierdylion presetow ani cyfrowe
> symulatory.

Myslisz ze tamto brzmienie to gitara-kabel-piec?
Mnie tez nie interesowalo brzmienie innych zeby grac jak inni, tylko po
to zeby zobaczyc jak to brzmi w moich rekach - do zastosowan domowych.
Poza tym z czasem okazalo sie ze to co podobalo mi sie w rekach innych,
nie podobalo mi sie w moich.

Jestem zielonym amatorem, ktory nie ma wlasnego brzmienia
> ale wie co mu sie podoba - patrz zalinkowane klipy. I takie brzemienie
> chce miec.

Coz moge powiedziec, pozostaje tylko "kto szuka ten znajdzie".
Wazne zeby do czegos dazyc:)

Pozdrowka
Nuel

Marc Tfardy

unread,
Mar 26, 2009, 5:43:40 PM3/26/09
to
mazdah schrieb:

> Uzytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisal w wiadomosci
> news:gqg2eg$des$1...@news3.onet...
>> Mam pytanie - co musze zmienic w moim zestawie basowym zeby uzyskac
>> takie brzmienie basu jak w tym nagraniu:
>>
>> http://www.youtube.com/watch?v=E5gNYVia2rg#t=0m6s
>> http://www.youtube.com/watch?v=E5gNYVia2rg#t=2m37s
>>
>> albo jak w tych:
>> http://www.youtube.com/watch?v=Zx7fFnxNH4U&feature=related
>> http://www.youtube.com/watch?v=QO3hlmEyaiA&feature=related
>
>

> Szczerze mowiac to ja tu nie slysze gitary basowej, tylko analogowy
> syntezator. Koles z basem tam tylko podskakuje i nic wiecej. Podobnie
> brzmi bas po przepuszczeniu go przez oktawer i wycieciu normalnego
> sygnalu.

Kamien spadl mi z serca po tym jak przeczytalem Twoje sprostowanie
w drugim poscie, bo nie moglem uwierzyc, ze ktos w tym nie slyszy e-basu
- zwlaszcza basista - zwlaszcza z dobrym smakiem przy wyborze basu
i pieca:) Wrocila mi nadzieja w ludzkosc :)


> Kup sobie flatwoundy ( np Thomastika ) - to z pewnoscia ZNACZNIE
> pomoze sie przyblizyc do tego brzmienia.

Wreszcie konretne typy. Dzieki!
Co do Thomastikow - jaki konkretnie model?


> IMO Twoj zestaw z EQ na zero brzmi sto razy lepiej.
> Wiem, bo mam B200R i precisiona US vintage 62, wiec brzmimy podobnie.

Dobry wybor! :-) Szczegolnie na tego '62 precla mam slinotok, ale drogi
a ja mam tez parcie na perke, no i obiecalem corce. No i w sumie
z mojego basa tez jestem zadowolony. Co dobre a co nie to jednak mocno
subjektywne. Generalnie jak mowilem podoba mi sie brzemie ale tylko gdy
skreci sie te druciane brzeminie i odkreci gain w piecu na maksa :-)
Bardzo lubie jak bas cisnie do przodu srodkiem pasma (oczywiscie
w kontekscie basu). Robi sie taki fajny GRRRRR. Nie musi miec super
niskiego dolu i nie moze miec tej dzwoniacej gory.

m|tfardy


Marc Tfardy

unread,
Mar 26, 2009, 5:53:43 PM3/26/09
to
Nuel schrieb:

> Użytkownik Marc Tfardy napisał:
>> Nuel schrieb:
>>
>> >> Mam precla i to musi starczyc! Basta!

> To tak mozesz szukac przez lata.
> Masz jeden skladnik - potrzebujesz wiecej, a nawet nie masz pojecia
> jakich.

Chcesz przez to powiedziec, ze uwazasz, ze z Preisiona nie mozna
wyciagnac takiego brzmienia?


> Druga sprawa, trzeba pamietac o tym, ze tamto brzmienie raczej
> powstalo w studio - a tam mozna zrobic wszystko.

Fakt. Ale wlasnie dlatego pytam, bo nie wiem.


> Moze jakies nagrania na zywo pomoga. Dla mnie bez znajomosci sprzetu
> jakiego uzywali wzorcowi brzmieniowo gracze znalezienie dokladnej
> kopii bedzie mocno ciezkie - mogli uzyc sporej kombinacji urzadzen, do
> ktorych mozesz nie miec dostepu.

Ale przeciez nie musze miec tego samego sprzetu zeby uzyskac bardzo
zblizone brzmienie.


>> Najperw daje cos (drut w soundzie) a potem to zabieram (EQ).
>
> Jak dla mnie tego drutu w soundzie Boney M jak na lekarstwo.

Nie zrozumiales mnie - mialem na mysli moja gitare, ktora ma duzo druta
(gdy tone jest odkrecone = na max.) Ty mi poleciles krecenie EQ na
pozbycie sie metalicznego brzmienia.

W Boeny M nie ma dla mnie ani troche druta dlatego wlasnie tak mi sie
podoba.


>> Chlubne i zaszczytne, doprawdy! Zauwaz, ze ja nie gonie za
>> roznorodnoscia, nie interesuje mnie pierdylion presetow ani cyfrowe
>> symulatory.
>
> Myslisz ze tamto brzmienie to gitara-kabel-piec?

Mysle, ze nawet moglo nie byc pieca. Tak sie ponoc dosc czesto nagrywa
bas.


> Coz moge powiedziec, pozostaje tylko "kto szuka ten znajdzie".

Spoko, tak latwo sie nie poddaje.


m|tfardy

mazdah

unread,
Mar 26, 2009, 8:15:58 PM3/26/09
to

Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
news:gqgsuh$sbi$1...@news3.onet...

> mazdah schrieb:
> > Uzytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisal w wiadomosci
> > news:gqg2eg$des$1...@news3.onet...

> Kamien spadl mi z serca po tym jak przeczytalem Twoje sprostowanie


> w drugim poscie, bo nie moglem uwierzyc, ze ktos w tym nie slyszy e-basu
> - zwlaszcza basista - zwlaszcza z dobrym smakiem przy wyborze basu
> i pieca:) Wrocila mi nadzieja w ludzkosc :)

Na poczatku odpalilem sama Abbe, a ze to nie moje klimaty to przelecialem
razdwatrzy i chlapnalem ciezka glupote...
Czy ja wiem czy taki dobry smak? 7 na 10 osob mowi, ze brzmienie mam do dupy
;)
Malo tego, egositycznie mam tak dobrany sprzet, ze nijak nie pasuje do
kapeli...
Well... zawsze uwazalem, ze to ICH problem :P

> Wreszcie konretne typy. Dzieki!
> Co do Thomastikow - jaki konkretnie model?

To jest Thomastik Jazz Flatwounds bodajze JF344 <-- 34 cale, 4 struny.
Mam taki jeden komplet w moim lokalnym sklepie muzycznym, za ok 230zl
( cena w ÓSA to jakies 50 dolcow, wiec jak masz tanie dojscie to warto
ciagnac, bo ten sklep ciagnie z niemiec - wiec i drozej )
Z tym, ze jest to zakup raz na ... do czasu az sie nie zerwa, znudza lub
kompletnie przestana stroic ;)
Ostrzegam tylko iz te struny nie sa dla kazdego.
Raz - twardosc kluski spaghetti ;)
Dwa - rozmiar 43 - 100 nie da tego glebokiego soundu, ale flaty 45-105 to
juz sa niemal jak liny okretowe...
Ja kupilem jakis czas temu, jak jeszcze dolar trzymal sie ponizej 3zl.Dalej
175zl, nie zaluje ani grosza.
Zastanawiam sie nad zakupem drugiego kompletu - na zapas, chociaz chcialbym
posluchac tez innych flatow, wiadomo - nie wszystkie gadaja tak samo.


> Dobry wybor! :-) Szczegolnie na tego '62 precla mam slinotok, ale drogi

Rocznik 97, ma u mnie dozywocie ;)
Kupilem uzywanca, od kumpla - nie zaluje, chociaz bralem w czasach, kiedy
nowego z USA moglem miec za 700zl wiecej ;)

>Co dobre a co nie to jednak mocno
> subjektywne.

W rockowym mixie Squier brzmi rownie dobrze co moj Fender ;) Wiec 62 US
Vintage to tylko moja fanaberia, zadna potrzeba ;)

>Generalnie jak mowilem podoba mi sie brzemie ale tylko gdy
> skreci sie te druciane brzeminie i odkreci gain w piecu na maksa :-)

Ja jestem rozdarty, cholernie rozdarty. Z jednej strony moi najwieksi idole
to Jamerson, Dunn i Waters
Z drugiej strony uwielbiam Kyussa, Queens of the Stone Age i jeszcze inne
bardziej drastyczne stonery typu Sleep czy Electric Wizard...
Dlatego tez do swojego klasycznego zestawu niedlugo bede mial dwa fuzzy i
overdrive :D

> Bardzo lubie jak bas cisnie do przodu srodkiem pasma (oczywiscie
> w kontekscie basu). Robi sie taki fajny GRRRRR. Nie musi miec super
> niskiego dolu i nie moze miec tej dzwoniacej gory.

TAK! Dlatego sprzedalem sansampa. Chyba wyroslem juz z "usmiechu romana".
Srodek to jest to.
Chociaz nie przepadam za mocno podbitym, jakos na moim piecu najlepiej gada
jak jest wszystko neutral...
tylko, ze wtedy w kapeli mnie nie slychac :(

Joł
--
Mazdah


Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 3:43:15 AM3/27/09
to
mazdah schrieb:

> Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
> news:gqgsuh$sbi$1...@news3.onet...
>> mazdah schrieb:
>>> Uzytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisal w wiadomosci
>>> news:gqg2eg$des$1...@news3.onet...
>
>> Kamien spadl mi z serca po tym jak przeczytalem Twoje sprostowanie
>> w drugim poscie, bo nie moglem uwierzyc, ze ktos w tym nie slyszy e-basu
>> - zwlaszcza basista - zwlaszcza z dobrym smakiem przy wyborze basu
>> i pieca:) Wrocila mi nadzieja w ludzkosc :)
>
> Na poczatku odpalilem sama Abbe, a ze to nie moje klimaty to przelecialem
> razdwatrzy i chlapnalem ciezka glupote...

uuu... ale jaka Abbe?? Czy my jestesmy ciagle na tym samym filmie??
Ja podalem linki do Boney M i Eruption przeciez.


Reszta odpowiedzi do Twojego posta za niedlugo.

m|tfardy

ankan

unread,
Mar 27, 2009, 4:25:48 AM3/27/09
to
Marc Tfardy wrote:
>
>> Co do pytania pana MacTwardziela, to brzmienie basu wskazywalo by na
>> Gibsona EB3 lub podobnego typu instrumentu.
>
> Co masz na mysli mowiac "podobnego"?

Podobnego typu znaczy bas o krotkiej skali, mahoniowa konstrukcja dajaca
ciemne brzmienie, majacy przetwornik pod mostkiem. Przykladowe brzmienia to
E.L.O., Andy Fraser z Free, Jack Bruce z czasow The Cream.
Rownie dobrze takie oldskulowe brzmienia uzyskasz na Rickenbackerze.

>
> EB3... hmm... jesli sie nie myle to to byl short scale. Nie wiem, ale
> jakos wydaje mi sie, ze "kastraty" to troche chudziej brzmia.

Brzmienie jest oczywiscie inne, na krotkiej menzurze struny maja mniejsze
naprezenie, dzwiek powiedzmy, ze bedzie mniej "sprezysty".

> Do tego mam wrazenie, ze basy gibsona to nie byly zbyt popularne
> instrumenty - choc to nie musi tutaj nic znaczyc.

To faktycznie racja porownujac z Fenderami.

Ale przynajmniej na
> klipach Eruption widac goscia skaczacego z preclem i jestem
> przekonany, ze to nie tylko pod kamere.

Oczywiscie ze mogl to byc Precision, tak jak mazdah wspomnial - to brzmienie
robia flatwoundy, ale tez lapy, czucie frazowy, artykulacja . Tu biali
basisci pod tym wzgledem sa daleko za Murzynami.

Moze latwiej by ci bylo uzyskac podobny sound na Jazz Basie grajac tylko ma
mostkowym przetworniku z skrecona barwa tonu+troche kompresora. Barwe na
wzmacniaczu ustawic w miare plasko z lekkim podbiciem dolnego srodka.
Ewentualnie jakis prosty equalizerek by pomogl.

ankan

unread,
Mar 27, 2009, 4:27:03 AM3/27/09
to
ankan wrote:
, ale tez lapy, czucie frazowy,
>
czucie frazy oczywiscie ;-)


OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 4:33:49 AM3/27/09
to
Marc Tfardy pisze:

> Jakies rady?
>

Musisz używać starych, zatłuszczonych łapskami strun (jak te czarnuchy)
i trzymać bas poniżej jaj - inaczej czcze nadzieje. :)

Pzdr, OMSON


P.S. To pierwsze to nie do końca żart.

OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 4:56:00 AM3/27/09
to
Marc Tfardy pisze:

> Chcesz przez to powiedziec, ze uwazasz, ze z Preisiona nie mozna
> wyciagnac takiego brzmienia?
>

Da sie.

Pzdr, OMSON

OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 5:16:46 AM3/27/09
to
mazdah pisze:

> TAK! Dlatego sprzedalem sansampa. Chyba wyroslem juz z "usmiechu romana".
> Srodek to jest to.

Bass driver'a jak sądze? :) Najmniej mi sie podoba z Sansamp'ów jeśli
chodzi o bas. :) Zobacz ponownie gitarowego GT2 albo rack'owego RBI lub
PSA-1 - zmienisz zdanie :) Polecam zacząć od ustawienia KingsX i od tego
ustawiać pod siebie... ;)


> Chociaz nie przepadam za mocno podbitym, jakos na moim piecu najlepiej gada
> jak jest wszystko neutral...
> tylko, ze wtedy w kapeli mnie nie slychac :(

Wszystko zależy od pasma pozostałych instrumentów. Jak chcesz dobrze
siedzieć w sekcji (przebijać sie przez bębny) musisz mieć środek podbity
(i nigdy nie szukaj swojego brzmienia bez reszty band'u - bo sie
okaże, że to co Ci sie podoba, kompletnie nie słychać w całości).
Prawdopodobnie w takiej sytuacji nie spodoba Ci sie tak ustawione
brzmienie (samo w sobie) ale tak często jest, że składowe brzmienia
instrumentów gadają dopiero w całości.

Inny sposób przebijania sie w kapeli to myk na Fieldie'go (burcząca buła
w dole i artykulacja dzięki podbiciu górki) - wtedy wychodzisz poza
pasma innych - tyle, że jest to tak charakterystyczne, że z miejsca
zostaniesz zaszufladkowany... ;)

Także nie ma letko - trza szukasz, szukac... :)

Pzdr, OMSON

mazdah

unread,
Mar 27, 2009, 5:33:54 AM3/27/09
to

Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
news:gqi02p$62f$1...@news3.onet...

> uuu... ale jaka Abbe?? Czy my jestesmy ciagle na tym samym filmie??
> Ja podalem linki do Boney M i Eruption przeciez.

Jak widac moj aparat myslowy NADAL nie dziala jak nalezy :/

--
Zdrawiam
M


mazdah

unread,
Mar 27, 2009, 5:44:14 AM3/27/09
to

Użytkownik "OMSON" <om...@o-dwa.pl> napisał w wiadomości
news:gqi5g3$u8s$3...@news.lublin.pl...


> Wszystko zależy od pasma pozostałych instrumentów. Jak chcesz dobrze
> siedzieć w sekcji (przebijać sie przez bębny) musisz mieć środek podbity

Probowalem, jest OK dopoki gitara nie zacznie grac.
Gitarzysta zabiera mi za duzo pasma.
A moze to ta gowniana sala...

> (i nigdy nie szukaj swojego brzmienia bez reszty band'u - bo sie okaże,
> że to co Ci sie podoba, kompletnie nie słychać w całości).

Nie bedzie mnie slychac, bo gitarzysta sobie ustawil "podobajace mu sie
brzmienie" ktorego nie dotyka.
Niskie na godzine 16, srodek na 12, gora tez na 16. Czyli cale moje srodkowe
pasmo.

> Prawdopodobnie w takiej sytuacji nie spodoba Ci sie tak ustawione
> brzmienie (samo w sobie) ale tak często jest, że składowe brzmienia
> instrumentów gadają dopiero w całości.

Nie gadaja. Gadalo to dopiero z sansampem, kiedy faktycznie wychodzilem
pasmami poza jazgot blach i gitary - zarowno w gorze jak i w dole.
Ale na flatwoundach to nie przejdzie. Gitara zabiera cale srodkowe pasmo,
gornego pasma nie mam ;).
Przebijam sie od ~70 Hz w dol i tak tez w kapeli gram.
W domu z ulga ustawiam sobie EQ na plasciutko i ciesze sie takim brzmieniem
mojego zestawu, jaki powinien byc.

> Inny sposób przebijania sie w kapeli to myk na Fieldie'go (burcząca buła w
> dole i artykulacja dzięki podbiciu górki) - wtedy wychodzisz poza pasma
> innych - tyle, że jest to tak charakterystyczne, że z miejsca zostaniesz
> zaszufladkowany... ;)

To se neda bez sansampa ;) Sansamp sprzedany bo reaguje na artykulacje jak
nieboszczyk ;)

Joł
--
M


OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 6:19:44 AM3/27/09
to
mazdah pisze:

> To se neda bez sansampa ;) Sansamp sprzedany bo reaguje na artykulacje jak
> nieboszczyk ;)


No ale Bass Driver'a miałeś tak? On zabija środek i dlatego z miejsca mi
sie nie spodobał. :(
U mnie w kapelni gitarzysta gra na mojej kopii GT2 z ustawieniem pod
Mese, ja na PSA-1 ustawiam KingsX i słychac dokładnie artykulacje
każdego z nas razem z bębnami (może tylko stopa niknie nieco jak robimy
ścianę grając riff unisono).

Pzdr, OMSON

mazdah

unread,
Mar 27, 2009, 6:50:09 AM3/27/09
to

Użytkownik "OMSON" <om...@o-dwa.pl> napisał w wiadomości
news:gqi965$u8s$4...@news.lublin.pl...

> No ale Bass Driver'a miałeś tak? On zabija środek i dlatego z miejsca mi
> sie nie spodobał. :(

Mialem wlasnie takiego. Najwiekszy problem byl z flatwoundami, bo zeby JAKOS
to brzmialo, to musialem niskie zdjac w piecu niemal do zera...
Gory nie bylo, srodka nie bylo a calosc byla tak twarda, jakbym gral
metalowa kostka a nie palcami.

Sansamp musi odejsc ;)


Joł
--
M


Legut

unread,
Mar 27, 2009, 7:18:16 AM3/27/09
to

> Kurka wodne, ja wiem, ze jestem cienki i nie wiele wiem w te klocki
> i pewnie pare gosci lubi sie tutaj wyprofilowac, ale BEZ PRZESADY! Ja
> nie chce sklonowac promu kosmicznego! Taki sound to w latach 70'tych byl
> pewnie standard i mow sobie co chcesz, ale ZA CHINY NIE WIERZE, ze
> wymaga chuj wie czego.
>

Zamień precla na jazzbasa i ewentualnie ampega na galliena - powinno
trochę pomoc.

pozdrawiam
Legut

Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 7:40:16 AM3/27/09
to
mazdah schrieb:

> Czy ja wiem czy taki dobry smak? 7 na 10 osob mowi, ze brzmienie mam
> do dupy ;) Malo tego, egositycznie mam tak dobrany sprzet, ze nijak
> nie pasuje do kapeli...

Nie przejmuj sie. Z tego co slyszalem to gitarule z kolei zawsze chca
byc glosniesi niz reszta :D


> Well... zawsze uwazalem, ze to ICH problem :P

LOL :-)


>> Co do Thomastikow - jaki konkretnie model?
>
> To jest Thomastik Jazz Flatwounds bodajze JF344 <-- 34 cale, 4 struny.
> Mam taki jeden komplet w moim lokalnym sklepie muzycznym, za ok 230zl
> ( cena w ÓSA to jakies 50 dolcow, wiec jak masz tanie dojscie to warto
> ciagnac, bo ten sklep ciagnie z niemiec - wiec i drozej )

Tutaj jakies 36 euro, ale cena nie gra roli. Dobre struny kupie nawet za
50 euro. I wiecej.


> Z tym, ze jest to zakup raz na ... do czasu az sie nie zerwa, znudza lub
> kompletnie przestana stroic ;)

Zawsze mozna sprzedac uzywane jak by sie okazaly nietrafionym zakupem.


> Ostrzegam tylko iz te struny nie sa dla kazdego.
> Raz - twardosc kluski spaghetti ;)

Wiem. Przyzam sie w tym momencie, ze zadajac pytanie nie bylem calkiem
w 100% zielony, bo mojego posta otwirajacego poprzedzilem laktura tego
watka (uwaga dla wrazliwych - po niemiecku):

http://www.bassic.ch/forum/topic.asp?TOPIC_ID=14777676

oraz watkiem na pewnym forum, ale postanowilem zasiegnac informacji
z kilku nezaleznych zrodel. Szczegolnie w zalinkowanym powyzej watku
mozna odniesc wrazenie bezgranicznej fascynacji flatwoudnami a od
fascynacji do klapek na oczach droga nie daleka. Stad ta redundancja :)

Wracajac do strun. Osobiscie zaliczam sie do tych co najwiekszy wplyw na
brzmienie widza w strunach, ustawieniu pickupow (wysokosc) oraz
oczywiscie w palcach. Zaraz po tym amp i glosnik, potem pewna przerwa
i same pickupy a potem dlugo, dlugo nic i dopiero drewno gitary. Dlatego
w moim poscie podkresilem jakie mam struny. To one daje te ochydne
druciane brzmienie i dlatego jestem zdania, ze ich zmiana (+ ew.
ustawienie pickupu) to najefektywniejsza droga do tego brzmienia jak
z linkow. Rady typu "musisz miec ten sam sprzet" itp. to IMHO po prostu
zaslyszane mity internetowe powielane bez wlasnego przemyslunku.

Ale wracajac do Thomastikow - po lektorze tego watku-tasiemca osobiscie
nie sadze, ze to bedzie TO brzmienie. Wydaje mi sie, ze to sa dobre
struny na fretlesy a przede wszystkim na bas akustyczny i ze dla precla
mozna wybrac bardziej dla mnie pasujace. Czytac ten wspomniany watek
trzy struny wylaniaja sie jako "zwyciezcy" (co kolwiek by to mialo
oznaczac):

- D'adario Chromes
- La Bella Deep Talking
- Thomastik Infield

Chromes maja ponoc najglebszy dol i (przynajmniej na poczatku) dosc duzo
jak na flat'y gory, La Bella troche mniej dolu, ale za to bardzo duzo
fajnego srodka i nie maja drazniacej gory a Thomastik brzmia najbardziej
kontrabasowo i sa bardzo miekkie. Ludzie z tego forum nagrali tez mase
probek roznych strun i wrzucili to gdzies w sieci. Jak by ktos mial
interes to rzuce linkiem.

> Dwa - rozmiar 43 - 100 nie da tego glebokiego soundu, ale flaty 45-105
> to juz sa niemal jak liny okretowe...

Ja mam teraz E na 110 i jest ok. Ponoc round'y 110 to dla palcow tak
mniej wiecej flat'owe 105, czy moze nawet 100. Ogolnie nie chcial bym
zbyt cienkich strun, ale kaliber jak H to juz mi troche za grube.


> Ja kupilem jakis czas temu, jak jeszcze dolar trzymal sie ponizej 3zl.Dalej
> 175zl, nie zaluje ani grosza.

Masz na mysli, ze na tym preclu '62 masz te "gumowe" Thomastiki?


> Zastanawiam sie nad zakupem drugiego kompletu - na zapas, chociaz chcialbym
> posluchac tez innych flatow, wiadomo - nie wszystkie gadaja tak samo.

Jesli znasz niemiecki to bardzo, bardzo goraco polecam Ci ten watek!


> W rockowym mixie Squier brzmi rownie dobrze co moj Fender ;) Wiec 62
> US Vintage to tylko moja fanaberia, zadna potrzeba ;)

Jasne, ale to jest jak najbardziej OK! Jeden znaczki, inny samochody
a my basy. Na cos trzeba tracic forse no i sprawiac zycie przyjemnym.

> Ja jestem rozdarty, cholernie rozdarty. Z jednej strony moi najwieksi
> idole to Jamerson, Dunn i Waters Z drugiej strony uwielbiam Kyussa,
> Queens of the Stone Age i jeszcze inne bardziej drastyczne stonery
> typu Sleep czy Electric Wizard...

Jamerson, Dunn, Wators to zwierzaki domowe, kazdy zna (no przynajmniej
kazdy basista), ale przyznam sie, ze tych pozostalych to nigdy nie
slyszalem i nie kojarze, ale domyslam sie, ze to jest frakcja
"pila-tarczowa" ;-)


> Dlatego tez do swojego klasycznego zestawu niedlugo bede mial dwa fuzzy i
> overdrive :D

Czyli raczej nie pomylilem sie z ta pila :-)


>> Bardzo lubie jak bas cisnie do przodu srodkiem pasma (oczywiscie
>> w kontekscie basu). Robi sie taki fajny GRRRRR. Nie musi miec super
>> niskiego dolu i nie moze miec tej dzwoniacej gory.

> TAK! Dlatego sprzedalem sansampa. Chyba wyroslem juz z "usmiechu
> romana". Srodek to jest to.

No i w tym momencie zabiles mi cwieka! Caly czas rownolegle sledze temat
magicznej kostki, ktora miedzy basem a piecem da taki fajny gurgoczacy,
pchajacy srodkiem sound. Sansamp Bass Driver DI stoi u mnie bardzo
wysoko na liscie i w zasadzie "lada dzien" mialem zaczac zakupy a Ty mi
mowisz, ze ten Bass Driver tnie srodek. To by bylo dla niego kryterium
K.O. Wprawdzie jestem teoretycznie dosc dobrze zorientowany, bo wiele
sie naczytalem (zeby wybrac kandydatow) i wiem, ze ten Sansamp budzi
kontrowersje (np. "kazdy bas brzmi przez niego tak samo"), ale jeszcze
nie spotkalem sie z opinia, ze tnie srodek. Wiem, ze nie ma pokretla
MID, ale obnizajac dol i gore i swiekszajac LEVEL mozna przeciez podbic
srodek. Troche od dupy strony, ale powinno sie dac.

> Chociaz nie przepadam za mocno podbitym, jakos na moim piecu najlepiej
> gada jak jest wszystko neutral... tylko, ze wtedy w kapeli mnie nie
> slychac :(

Wydaje mi sie, ze gdybys zalozyl La Bella 760FL (FL i nie inne) to bys
mial lzy szczescia w oczach i bys przyszedl pocalowac mnie w pierscien -
mimo zem Niemiec :D:D:D Ludzie, ktorzy mimo ceny sie przelamali i kupili
sa zachywceni, ponac na TalkBass tez (tam chociaz maja ludzkie ceny).
I kazdy podkreslal wlasnie jak spokojnie przebija sie z tym basem przez
kapele. Przemysl moze.

I ogolnie dzieki za pomoc i rady!


m|tfardy


Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 7:42:23 AM3/27/09
to
OMSON schrieb:

> Marc Tfardy pisze:
>
>> Jakies rady?
>>
>
> Musisz używać starych, zatłuszczonych łapskami strun (jak te czarnuchy)
> i trzymać bas poniżej jaj - inaczej czcze nadzieje. :)
> P.S. To pierwsze to nie do końca żart.

To mam przejebane - nie lubie miec brudnych lap a bas mam tuz ponizej
mordy :-) Inaczej nie potrafie grac. A jak wisi na jajach, czy nizej
to juz w ogole.

m|tfardy


Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 7:42:48 AM3/27/09
to
OMSON schrieb:

No wlasnie! Musi sie dac!

m|tfardy


Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 7:43:54 AM3/27/09
to
OMSON schrieb:

> mazdah pisze:
>
>> TAK! Dlatego sprzedalem sansampa. Chyba wyroslem juz z "usmiechu
>> romana". Srodek to jest to.

> Bass driver'a jak sądze? :) Najmniej mi sie podoba z Sansamp'ów jeśli
> chodzi o bas. :) Zobacz ponownie gitarowego GT2 albo rack'owego RBI lub
> PSA-1 - zmienisz zdanie :) Polecam zacząć od ustawienia KingsX i od tego
> ustawiać pod siebie... ;)

A slyszales moze juz na wlasne uszy EBS ValveDrive?

m|tfardy


Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 7:46:33 AM3/27/09
to
mazdah schrieb:

> Nie bedzie mnie slychac, bo gitarzysta sobie ustawil "podobajace mu sie
> brzmienie" ktorego nie dotyka.
> Niskie na godzine 16, srodek na 12, gora tez na 16. Czyli cale moje srodkowe
> pasmo.

CO ZA %$&/ :D Wez wiertarke i mu przewierc gale od basu tak zeby
nie dalo sie wiecej krecic - tylko nie zapomnij wczesniej ustawic
na godz. 9 :-)


> To se neda bez sansampa ;) Sansamp sprzedany bo reaguje na artykulacje jak
> nieboszczyk ;)

No to tez wlasnie juz przeczytalem pare razy. Sa tu inni ktorzy mieli
takie same doswiadczenia?

m|tfardy


OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 7:48:30 AM3/27/09
to
Marc Tfardy pisze:

> A slyszales moze juz na wlasne uszy EBS ValveDrive?

Nie jeszcze. Tego sansa VT co polecałeś, też jeszcze nie ogrywałem ale z
próbek wynika, że chyba dużo lepiej brzmi niż Bass Driver. Natomiast ja
w kwestii brudzenia basu raczej długo nie będę szukać czego innego niż
mam. ;)


Pzdr, OMSON

Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 7:50:02 AM3/27/09
to
OMSON schrieb:

> Marc Tfardy pisze:
>
>> A slyszales moze juz na wlasne uszy EBS ValveDrive?
>
> Nie jeszcze. Tego sansa VT co polecałeś

Ale wez pod uwage, ze to tylko "powielalem mity"! Sam jeszcze nie mialem,
ale wlosy na jajach sie jeza jak sie czyta ludzi co ograli tego VT Bassa.

m|tfardy


Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 7:51:31 AM3/27/09
to
Legut schrieb:

Wiem, ze Twoja rada pasuje do zadanego przeze mnie pytania, ale
zeby nie wyjasniac wszystkiego dwa razy przeczytac moj post z dzisiaj
z 12:40. Jazzbassa nie kupilbyl juz nie tylko przez wyglad, ale przez
wiele innych czynnikow, np. chudy gryf i mniejszy odstep strun na
siodelku. NIE CIERPIE! A co do pieca - ten Ampeg to oldskoolowy sound
i nie wydaje mi sie, ze mozna to zauwazalnie mocno polepszyc.

m|tfardy


OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 7:55:21 AM3/27/09
to
Legut pisze:

> Zamień precla na jazzbasa i ewentualnie ampega na galliena - powinno
> trochę pomoc.

Aleś mu doradził :) IMHO nie tedy droga... precel ma dużo środka i jest
taki twardy powiedziałbym (sic!), G-K jest suchy ale ma kopa. Ampeg jest
bardziej okrągły w brzmieniu ale ma twardy sound, za to jazzik to taki
ciap i klekot jajec jak sie gra na obydwu przetwornikach (niskie pozycje
maja zwykle tendencje to lekkiego przesterowania - efekt jak w glośiku
kiedy sie zapycha od basu, wysokie pozycje sa od czapy wyraźne i
klarowne) ;)
A jazzie najbardzij odpowiada mi brzmienie z pickup'u od mostu - mimo,
że więcej środka i wysokich to jednak dynamika poszczególnych strun
wypada na jednym poziomie a resztę można skorygować w setup'ie.

Pzdr, OMSON

OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 7:58:20 AM3/27/09
to
Marc Tfardy pisze:

> Ale wez pod uwage, ze to tylko "powielalem mity"! Sam jeszcze nie mialem,
> ale wlosy na jajach sie jeza jak sie czyta ludzi co ograli tego VT Bassa.

Tak czułem, że co Ty możesz mieć wspólnego z sansem jak lubisz brzmienie
o jakie zapytujesz w tym wątku? ;)

Pzdr, OMSON

Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 8:00:28 AM3/27/09
to
OMSON schrieb:

Uuuu... czyli kazdy sansamp to nic dla mnie??

m|tfardy


mazdah

unread,
Mar 27, 2009, 8:25:31 AM3/27/09
to

Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
news:gqieav$iq8$5...@news3.onet...

> CO ZA %$&/ :D Wez wiertarke i mu przewierc gale od basu tak zeby
> nie dalo sie wiecej krecic - tylko nie zapomnij wczesniej ustawic
> na godz. 9 :-)

Tjaaa ... problem braku slyszalnosci bedzie za mna...
A masz jakis rownie prosty sposob ( poza wywaleniem jego pieca na
smietnik ) zeby nie gral na tym cholernym crunchu z tranzystora? :/

> No to tez wlasnie juz przeczytalem pare razy. Sa tu inni ktorzy mieli
> takie same doswiadczenia?

Sansamp jest swietnym narzedziem dla wygodnych.
Nagrywalem na nim w studio i w zasadzie nagralismy bas na takim samym
ustawieniu, na jakim gram koncerty a mix ograniczyl sie do dodania
leciutkiej kompresji. IMO siedzialo to konkretnie.
Do tego można nie zmieniac strun, bo sansamp łądnie kompensuje ;) Do tego
calkiem fajnie wyrównuje artykulacje - dla tych co na scenie lubia bardziej
przejmowac sie prezencja niz graniem. Lampowe piece tez kompresuja, ale w
sansampie troche chyba przegieli..


Joł!
--
M


OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 8:27:08 AM3/27/09
to
Marc Tfardy pisze:

> Uuuu... czyli kazdy sansamp to nic dla mnie??

Tam można takie FatTube ukręcać sound'y ale i tak słuchać lekki fret
buzz - nie wiem czy o to Ci chodzi... w każdym razie - jak dla mnie,
SansAmp to przede wszystkim twardy sound ze zgrzytem i dobra
artykulacją. Tego oczekuje. Ty idziesz moim zdaniem bardziej w vintage.
Wypróbuj sobie coś - sam zobaczysz.

Pzdr, OMSON

Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 8:53:12 AM3/27/09
to
OMSON schrieb:

[...]

> Wypróbuj sobie coś - sam zobaczysz.


To faktycznie jedyne sensowne rozwiazanie. Planuje zamowic
BassDriver DI (nie programable, bo nie brzmi identycznie co
ten normalny; i nie deluxe) i VT Bass. Zobaczymy co z tego
wyjdzie. Dam tutaj znac.

m|tfardy

Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 8:55:59 AM3/27/09
to
mazdah schrieb:

> Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
> news:gqieav$iq8$5...@news3.onet...
>
>> CO ZA %$&/ :D Wez wiertarke i mu przewierc gale od basu tak zeby
>> nie dalo sie wiecej krecic - tylko nie zapomnij wczesniej ustawic
>> na godz. 9 :-)
>
> Tjaaa ... problem braku slyszalnosci bedzie za mna...
> A masz jakis rownie prosty sposob ( poza wywaleniem jego pieca na
> smietnik ) zeby nie gral na tym cholernym crunchu z tranzystora? :/

Jasne! Wez wiertarke i przewierc glosnik. Na nastepna probe
przynies niby przypadkiem jakis maly (nie za glosny!) piec
lampowy :-)


>> No to tez wlasnie juz przeczytalem pare razy. Sa tu inni ktorzy mieli
>> takie same doswiadczenia?
>
> Sansamp jest swietnym narzedziem dla wygodnych.
> Nagrywalem na nim w studio i w zasadzie nagralismy bas na takim samym
> ustawieniu, na jakim gram koncerty a mix ograniczyl sie do dodania
> leciutkiej kompresji. IMO siedzialo to konkretnie.

Czy te sansampy to wlasnie w pierwszej i drugiej linii narzedzia
do nagrywania w studio a niejako jako efekt uboczny ludzie uzywaja
tego przez piecem?


> Do tego można nie zmieniac strun, bo sansamp łądnie kompensuje ;) Do tego
> calkiem fajnie wyrównuje artykulacje - dla tych co na scenie lubia bardziej
> przejmowac sie prezencja niz graniem. Lampowe piece tez kompresuja, ale w
> sansampie troche chyba przegieli..

Czyli to ma na stale wbudowany i nieodlanczalny kompresor?

m|tfardy


OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 9:17:57 AM3/27/09
to
Marc Tfardy pisze:

> To faktycznie jedyne sensowne rozwiazanie. Planuje zamowic
> BassDriver DI (nie programable, bo nie brzmi identycznie co
> ten normalny; i nie deluxe) i VT Bass. Zobaczymy co z tego
> wyjdzie. Dam tutaj znac.

Zamów lepiej ParaDriver Di zamiast Bass Driver'a - obawiam sie ze ten
drugi Ci sie nie spodoba...

Pzdr, OMSON

Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 9:30:53 AM3/27/09
to
OMSON schrieb:

Kurde, a juz mialem taka klarowna liste kandydatow... a tu mnie taki
Łosmon zamieszanie sieje ;-P

OK, looknelem u thumana. Tam pisze:
http://www.thomann.de/de/tech_21_sansamp_paradriver_di.htm

Paradriver = wersja pedalowa RPM

a przy RPM
http://www.thomann.de/de/tech_21_sansamp_rpm_gitarrenpreamp.htm
pisza o "gitarach akustycznych i innych instrumentach akustycznych"
i o "podrasowaniu brzmienia akustycznego" oraz o uzyciu do "zupelnie
czystego brzmienia basu". Hmmm... ja mam bas na prąd a nie akustych, czy
jakis piezzo. No wiec nie wiem, czy to taki dobry wybor.

m|tfardy

mazdah

unread,
Mar 27, 2009, 8:51:34 AM3/27/09
to

Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
news:gqidv7$iq8$1...@news3.onet...

> Nie przejmuj sie. Z tego co slyszalem to gitarule z kolei zawsze chca
> byc glosniesi niz reszta :D

Nie no, akurat pod tym wzgledem nie ma tragedii.

> LOL :-)

;)

> Tutaj jakies 36 euro, ale cena nie gra roli. Dobre struny kupie nawet za
> 50 euro. I wiecej.

Dobrze prawisz.
Odkad posluchalem dobrych strun, nie kupuje juz szajsu.
Odkad zalozylem thomastiki, nie kupuje juz strun ;) ;)

> Zawsze mozna sprzedac uzywane jak by sie okazaly nietrafionym zakupem.

Racja. Pamietaj tylko, ze musisz im dac jakies 3-4 tygodnie na rozegranie
sie.

> http://www.bassic.ch/forum/topic.asp?TOPIC_ID=14777676


Szczegolnie w zalinkowanym powyzej watku
> mozna odniesc wrazenie bezgranicznej fascynacji flatwoudnami a od
> fascynacji do klapek na oczach droga nie daleka. Stad ta redundancja :)

Polecam sprobowac. Flaty sa po prostu inne. Ni lepsze, ni gorsze.

> Wracajac do strun. Osobiscie zaliczam sie do tych co najwiekszy wplyw na
> brzmienie widza w strunach, ustawieniu pickupow (wysokosc) oraz
> oczywiscie w palcach. Zaraz po tym amp i glosnik, potem pewna przerwa
> i same pickupy a potem dlugo, dlugo nic i dopiero drewno gitary. Dlatego
> w moim poscie podkresilem jakie mam struny. To one daje te ochydne
> druciane brzmienie i dlatego jestem zdania, ze ich zmiana (+ ew.
> ustawienie pickupu) to najefektywniejsza droga do tego brzmienia jak
> z linkow.

Nie do konca sie zgodze, moze to faktycznie kwestia regulacji wiosla,
ale odkad przesiadlem sie z Kustoma na Ampega, to pokochalem srodek - i to
bez regulacji wysokosci pickupa itp itd
W Kustomie 400HZ wycinalem o 12 db.

> Ale wracajac do Thomastikow - po lektorze tego watku-tasiemca osobiscie
> nie sadze, ze to bedzie TO brzmienie. Wydaje mi sie, ze to sa dobre
> struny na fretlesy a przede wszystkim na bas akustyczny i ze dla precla
> mozna wybrac bardziej dla mnie pasujace.

Zapewne mozna. Np LaBella Deep Talkin' Flats, o ktorych tez powaznie mysle.
Ja gram na Thomastikach bo chcialem struny o niskim naciagu.
Raz - mam slaba lape ( trauma po graniu z za duza lodka, spinam nadgarstek
jak musze mocno dociskac )
Dwa - nie chce mi sie odkrecac gryfu zeby regulowac.
Poza tym ostatnio zeby ruszyc pret musialem uzyc prawie 40cm "francuza" :D
Zadne inne flaty nie maja tak niskiego naciagu.
Zalozylem je po DR Hibeams 40-100 i gram bez zadnych regulacji.
Nawet menzury mi sie nie chcialo ustawiac ;)


Czytac ten wspomniany watek
> trzy struny wylaniaja sie jako "zwyciezcy" (co kolwiek by to mialo
> oznaczac):
>
> - D'adario Chromes
> - La Bella Deep Talking
> - Thomastik Infield
>
> Chromes maja ponoc najglebszy dol i (przynajmniej na poczatku) dosc duzo
> jak na flat'y gory, La Bella troche mniej dolu, ale za to bardzo duzo
> fajnego srodka i nie maja drazniacej gory a Thomastik brzmia najbardziej
> kontrabasowo i sa bardzo miekkie. Ludzie z tego forum nagrali tez mase
> probek roznych strun i wrzucili to gdzies w sieci. Jak by ktos mial
> interes to rzuce linkiem.

Poprosze linka, chociaz czytalem podobne rzeczy na talkbassie.
Dlatego byc moze nastepne beda jednak Labelle.
Z cala pewnoscia nie kupie juz do precla roundwoundow :)

> > Dwa - rozmiar 43 - 100 nie da tego glebokiego soundu, ale flaty 45-105
> > to juz sa niemal jak liny okretowe...

> Ja mam teraz E na 110 i jest ok. Ponoc round'y 110 to dla palcow tak
> mniej wiecej flat'owe 105, czy moze nawet 100. Ogolnie nie chcial bym
> zbyt cienkich strun, ale kaliber jak H to juz mi troche za grube.

Mr Franklin zwierzal sie gdzies kiedys, ze jak gral na flatach fendera
50-110 to musial stroic sie ton w dol,
bo bal sie o pret. Nie byl w stanie dokrecic go na tyle mocno, zeby uzyskac
satysfakcjonujacy profil gryfu...

> Masz na mysli, ze na tym preclu '62 masz te "gumowe" Thomastiki?

Jak najbardziej. Od niemal roku, z miesieczna przerwa podczas ktorej wisialy
na jazz bassie -
tam tez fajnie gadalo, bo jazz ma wiecej dolu.

> Jesli znasz niemiecki to bardzo, bardzo goraco polecam Ci ten watek!

Nicht sprechen viele :P

> Jasne, ale to jest jak najbardziej OK! Jeden znaczki, inny samochody
> a my basy. Na cos trzeba tracic forse no i sprawiac zycie przyjemnym.

Jasne.
Znajomy wlasnie czeka na realizacje zamowienia na P-bass 59' w Custom
Shopie.
Wioslo dolaczy do jego Bassmana reissue '59 i bedzie grane ..... tylko w
domu :D

> Jamerson, Dunn, Wators to zwierzaki domowe, kazdy zna (no przynajmniej
> kazdy basista), ale przyznam sie, ze tych pozostalych to nigdy nie
> slyszalem i nie kojarze, ale domyslam sie, ze to jest frakcja
> "pila-tarczowa" ;-)

Polecam
http://www.youtube.com/watch?v=Fc-7FXzbeA0
http://www.youtube.com/watch?v=haWVIaslEOs
http://www.youtube.com/watch?v=zj9IAvv32wE

> Czyli raczej nie pomylilem sie z ta pila :-)

Stoner rock :)

> >> Bardzo lubie jak bas cisnie do przodu srodkiem pasma (oczywiscie
> >> w kontekscie basu). Robi sie taki fajny GRRRRR. Nie musi miec super
> >> niskiego dolu i nie moze miec tej dzwoniacej gory.
>
> > TAK! Dlatego sprzedalem sansampa. Chyba wyroslem juz z "usmiechu
> > romana". Srodek to jest to.
>
> No i w tym momencie zabiles mi cwieka! Caly czas rownolegle sledze temat
> magicznej kostki, ktora miedzy basem a piecem da taki fajny gurgoczacy,
> pchajacy srodkiem sound. Sansamp Bass Driver DI stoi u mnie bardzo
> wysoko na liscie i w zasadzie "lada dzien" mialem zaczac zakupy a Ty mi
> mowisz, ze ten Bass Driver tnie srodek.

Jest gora i dol, zazwyczaj poza obrebem pasma, ktory da sie wyciagnac na
piecu.
Do tego drajw - chrumkajacy bas w lampowym stylu.
Chcesz sansampa z srodkiem? VT albo RBI.

>To by bylo dla niego kryterium
> K.O. Wprawdzie jestem teoretycznie dosc dobrze zorientowany, bo wiele
> sie naczytalem (zeby wybrac kandydatow) i wiem, ze ten Sansamp budzi
> kontrowersje (np. "kazdy bas brzmi przez niego tak samo"), ale jeszcze
> nie spotkalem sie z opinia, ze tnie srodek.

Tnie srodek. Nie morduje brzmienia basu kompletnie,
moim zdaniem bardziej morduje charakter pieca

Gwozdziem do trummny mojego sansampa byla zabawa z jazz bassem:
skrecilem tone do zera - brzmi niemal tak samo
skrecilem gryfowy do zera - brzmi niemal tak samo
skrecilem mostkowy do zera - brzmi niemal tak samo!

Uzywalem fabrycznego ustawienia 'SVT Style" - gadalo swietnie. Dopoki sie
nie znudzilo ;)

>Wiem, ze nie ma pokretla
> MID, ale obnizajac dol i gore i swiekszajac LEVEL mozna przeciez podbic
> srodek. Troche od dupy strony, ale powinno sie dac.

Da sie, ale nie w stopniu zadowalajacym ludzi, ktorzy lubia srodkowe pasmo.
Zawsze mozna dowalic srodka na piecu, ale IMo to juz nie to samo.

> Wydaje mi sie, ze gdybys zalozyl La Bella 760FL (FL i nie inne) to bys
> mial lzy szczescia w oczach i bys przyszedl pocalowac mnie w pierscien -
> mimo zem Niemiec :D:D:D

Planuje, ale obawiam sie ich twardosci. O tym pisalem juz wyzej

>Ludzie, ktorzy mimo ceny sie przelamali i kupili
> sa zachywceni, ponac na TalkBass tez (tam chociaz maja ludzkie ceny).
> I kazdy podkreslal wlasnie jak spokojnie przebija sie z tym basem przez
> kapele. Przemysl moze.

pamietaj jak moj gitarul ustawia piec ;)

--
Pozdro
M


mazdah

unread,
Mar 27, 2009, 10:03:07 AM3/27/09
to

Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
news:gqiid7$1eu$1...@news3.onet...

> mazdah schrieb:
>> Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
>> news:gqieav$iq8$5...@news3.onet...

> Jasne! Wez wiertarke i przewierc glosnik. Na nastepna probe


> przynies niby przypadkiem jakis maly (nie za glosny!) piec
> lampowy :-)

Nie więcej niż 3W, ale na więcej niż jednym glosniku.
Zeby ladnie gralo i bylo slyszalne.
Nie ma nic gorszego niz jeden glosnik grany do oporu :/

> Czy te sansampy to wlasnie w pierwszej i drugiej linii narzedzia
> do nagrywania w studio a niejako jako efekt uboczny ludzie uzywaja
> tego przez piecem?

Zgodnie z nazwa i zalozeniem zaleca sie stosowac Sansampy jako preamp/dibox.
Najlepiej gada, kiedy preamp z pieca nie wchodzi mu w droge, czyli albo
podpiety przez petle z pominieciem pre, albo w sama koncowke, albo prosto w
mixer ( ma symulacje kolumny )
Oczywiscie mozna go uzywac jako "efekt" i daje sobie wtedy rade lepiej niz
podlogowe PODy ( ktore IMO po podpieciu do pieca jada cyfra, a po wpieciu w
mixer gadaja bosko ) ...

> Czyli to ma na stale wbudowany i nieodlanczalny kompresor?

Az tak bardzo to chyba nie.
Ale ja to troche tak odczulem. Moze nie panuje jeszcze na tyle dobrze nad
artykulacja zeby na tym grac?


joł
--
M


Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 10:24:41 AM3/27/09
to
mazdah schrieb:

> Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
> news:gqidv7$iq8$1...@news3.onet...
>

>> Zawsze mozna sprzedac uzywane jak by sie okazaly nietrafionym zakupem.


>
> Racja. Pamietaj tylko, ze musisz im dac jakies 3-4 tygodnie na rozegranie
> sie.

No o tym to doslownie KAZDY pisal w tym dlugim watku. Przyzanm sie, ze
nie potrafie sobie wytlumaczyc dlaczego brzmienie mialo by sie zmienic.
Znaczy sie od czego? W dodatku przy niektorych flat'ach (juz teraz nie
pamietam dokladnie ktorych) nastepowala po paru tygodniach spontaniczna
i nagla zmiana, czyli nie powoli przez tygodnie tylko "nagle". Osobiscie
nie przekonuja mnie teoria zmiany brzmienia i wyjasniam to sobie
przyzwyczajeniem sie ucha do nowego brzmienia.

> Polecam sprobowac. Flaty sa po prostu inne. Ni lepsze, ni gorsze.

Przyznam, ze jestem dosc napalony.


>> Wracajac do strun. Osobiscie zaliczam sie do tych co najwiekszy wplyw
>> na brzmienie widza w strunach, ustawieniu pickupow (wysokosc) oraz
>> oczywiscie w palcach. Zaraz po tym amp i glosnik, potem pewna przerwa
>> i same pickupy a potem dlugo, dlugo nic i dopiero drewno gitary.
>> Dlatego w moim poscie podkresilem jakie mam struny. To one daje te
>> ochydne druciane brzmienie i dlatego jestem zdania, ze ich zmiana (+
>> ew. ustawienie pickupu) to najefektywniejsza droga do tego brzmienia
>> jak z linkow.

> Nie do konca sie zgodze, moze to faktycznie kwestia regulacji wiosla,
> ale odkad przesiadlem sie z Kustoma na Ampega, to pokochalem srodek -
> i to bez regulacji wysokosci pickupa itp itd W Kustomie 400HZ
> wycinalem o 12 db.

No ale generalnie to w tym co napisales nie zaprzeczyles mojej "teori".
Ja tez wymienilem "elektryke" dosc wczesnie w lancuchu istotnych
elementow. Sednem mojego przeslania bylo - upraszczajac - "drewno i sama
budowa basu nie maja tak duzego wplywu na brzmienie jak to sie ogolnie
przyjmuje". Te poglady juz tutaj nie raz wyglaszalem w kontekscie gitar
elektrycznych. Wiem tez, ze nie wszyscy sie z tym zdadzaja, ale kazdy ma
prawo do swojego zdania - nawet jesli jest blede :)

>> Ale wracajac do Thomastikow - po lektorze tego watku-tasiemca osobiscie
>> nie sadze, ze to bedzie TO brzmienie. Wydaje mi sie, ze to sa dobre
>> struny na fretlesy a przede wszystkim na bas akustyczny i ze dla precla
>> mozna wybrac bardziej dla mnie pasujace.
>
> Zapewne mozna. Np LaBella Deep Talkin' Flats, o ktorych tez powaznie
> mysle.

O! Wydaje mi sie, ze koniecznie musisz je wyprobowac. I wydaje mi sie,
ze zastapia Thomastki na Twoim basie i juz tam zoszana na zawsze.
Nastepna zmiana za 10 lat :-)


> Dwa - nie chce mi sie odkrecac gryfu zeby regulowac.

Ale to musial bys zrobic jeden jedyny raz na cala wiecznosc. Moim
zdaniem oplaca sie. A ja Ci sie nie chce to daj do lutnika - jesli masz
jakiegos zaufanego.


> Poza tym ostatnio zeby ruszyc pret musialem uzyc prawie 40cm "francuza" :D
> Zadne inne flaty nie maja tak niskiego naciagu.
> Zalozylem je po DR Hibeams 40-100 i gram bez zadnych regulacji.
> Nawet menzury mi sie nie chcialo ustawiac ;)


> Poprosze linka

Rzuce dzisiaj poznym wieczorem.

> Z cala pewnoscia nie kupie juz do precla roundwoundow :)

To zdanie wsrod tych co po roundsach wyprobowai flaty powtarza sie
w tamtym forum niczym matra :-)


La Bella:

> Ja gram na Thomastikach bo chcialem struny o niskim naciagu.

> Mr Franklin zwierzal sie gdzies kiedys, ze jak gral na flatach fendera


> 50-110 to musial stroic sie ton w dol, bo bal sie o pret. Nie byl
> w stanie dokrecic go na tyle mocno, zeby uzyskac satysfakcjonujacy
> profil gryfu...

>> Wydaje mi sie, ze gdybys zalozyl La Bella 760FL (FL i nie inne) to bys


>> mial lzy szczescia w oczach i bys przyszedl pocalowac mnie w pierscien -
>> mimo zem Niemiec :D:D:D
>
> Planuje, ale obawiam sie ich twardosci. O tym pisalem juz wyzej


Pewnie piszesz o 9050. Dokladnie takie same komentarze i takie same
obawy o giatre padly w tym dlugim watku. Jednak pare osob zalozylo te
fendery i mimo normalnego stroju bas przezyl. Ale wszyscy potwierdzili
wyjatkowy, wrecz ekstremalny naciag tych strun. Sa strasznie twarde.
Zarowno La Bella jak i Chromes to z tego co tam pisza zupelnie inna liga
jesli idzie o naciag. Tak, ze moim zdaniem nie co sie obawiac. Ale jest
jednak specjalna wersja La Bella "Original 1954 Jamerson Set" (w
katalogu 760M) i to jest 52-73-95-110. Z tego co czytalem maja one
bardzo mocny naciag. Zreszta ponoc sam Jamerson mial akcje prawie jak
w kontrabasie ;-) Kto wie, czy to tylko jego przyzwyczajenie
z kontrabasu, czy zasluga naciagu takich strun.

Jeszcze raz podkreslam, bo latwo sie przejechac - te La Bella ktore
wszyscy chwala to model 760FL. Inne 760-tki mimo nawet podobnej grubosci
(760FS) brzmia inaczej = gorzej.


>> Jesli znasz niemiecki to bardzo, bardzo goraco polecam Ci ten watek!
>
> Nicht sprechen viele :P

No przy ponad 80 stronach to pewnie byla by meka, ale w sumie nie musisz
- najwazniejsze juz stresilem :-)


>> Jamerson, Dunn, Wators to zwierzaki domowe, kazdy zna (no przynajmniej
>> kazdy basista), ale przyznam sie, ze tych pozostalych to nigdy nie
>> slyszalem i nie kojarze, ale domyslam sie, ze to jest frakcja
>> "pila-tarczowa" ;-)
>
> Polecam
> http://www.youtube.com/watch?v=Fc-7FXzbeA0
> http://www.youtube.com/watch?v=haWVIaslEOs
> http://www.youtube.com/watch?v=zj9IAvv32wE

Dzieki, moge obejrzec dopiero poznym wieczorem.

>> No i w tym momencie zabiles mi cwieka! Caly czas rownolegle sledze temat
>> magicznej kostki, ktora miedzy basem a piecem da taki fajny gurgoczacy,
>> pchajacy srodkiem sound. Sansamp Bass Driver DI stoi u mnie bardzo
>> wysoko na liscie i w zasadzie "lada dzien" mialem zaczac zakupy a Ty mi
>> mowisz, ze ten Bass Driver tnie srodek.
>
> Jest gora i dol, zazwyczaj poza obrebem pasma, ktory da sie wyciagnac na
> piecu.
> Do tego drajw - chrumkajacy bas w lampowym stylu.
> Chcesz sansampa z srodkiem? VT albo RBI.

OK. Ale chyba zamowie tego Bass Drivera chociaz by dla zaspokojenia
ciekawosci, na probe.


> Gwozdziem do trummny mojego sansampa byla zabawa z jazz bassem:
> skrecilem tone do zera - brzmi niemal tak samo
> skrecilem gryfowy do zera - brzmi niemal tak samo
> skrecilem mostkowy do zera - brzmi niemal tak samo!

No to jestes nastepnym w licznej rzeczy ex-userow, ktorzy wlasnie to
wytkneli sansampowi.


> Uzywalem fabrycznego ustawienia 'SVT Style" - gadalo swietnie. Dopoki sie
> nie znudzilo ;)

Chcesz powiedziec, ze Twoj B-200R bez zadnych kostek brzmi lepiej?


>> Ludzie, ktorzy mimo ceny sie przelamali i kupili
>> sa zachywceni, ponac na TalkBass tez (tam chociaz maja ludzkie ceny).
>> I kazdy podkreslal wlasnie jak spokojnie przebija sie z tym basem przez
>> kapele. Przemysl moze.
>
> pamietaj jak moj gitarul ustawia piec ;)

Wiesz co? Powiedz mu takim bardzo powaznym glosem, ze slyszales wyniki
ostanich badan i sie okazalo, ze takie brzmienie znacznie przyspiesza
impotencje.

m|tfardy

OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 10:43:47 AM3/27/09
to
Marc Tfardy pisze:

> a przy RPM
> http://www.thomann.de/de/tech_21_sansamp_rpm_gitarrenpreamp.htm
> pisza o "gitarach akustycznych i innych instrumentach akustycznych"
> i o "podrasowaniu brzmienia akustycznego" oraz o uzyciu do "zupelnie
> czystego brzmienia basu". Hmmm... ja mam bas na prąd a nie akustych, czy
> jakis piezzo. No wiec nie wiem, czy to taki dobry wybor.

Ta jasne - przecież PSA-1 to tez stricte pod gitarę, tak samo jak GT2 a
bas IMHO lepiej sie ukręca na nich, niż na dedykowanych BassDriver'ach :)
Tfardy - a takiego brzmienia nie chcesz? :)

http://www.youtube.com/watch?v=t80_eFghMdk

Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 10:48:59 AM3/27/09
to
OMSON schrieb:

Ale nie wiem, czy chce wydawac tyle pasy na takie zabawki jak PSA.
Ale dzieki za dobra rade.

> http://www.youtube.com/watch?v=t80_eFghMdk

Chetnie poslucham, ale moge dopiero poznym wieczorem.

m|tfardy


OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 10:57:11 AM3/27/09
to
Marc Tfardy pisze:

> Ale nie wiem, czy chce wydawac tyle pasy na takie zabawki jak PSA.
> Ale dzieki za dobra rade.

Chodziło mi bardziej o interpretacje do czego ma służyć dany preamp (co
by sie nie zamykać w tym co podaje producent). Poza tym jaki miałby cel
podawać preset'y basowe:

http://www.tech21nyc.com/products/sansamp/paradriverdi.html

Pzdr, OMSON

OMSON

unread,
Mar 27, 2009, 10:58:46 AM3/27/09
to
P.S. Widać odrazu, że ta kostka ma wiele więcej możliwości w porównaniu
ze swoim bratem Bass Driver'em DI ;)

OMSON

mazdah

unread,
Mar 27, 2009, 11:07:21 AM3/27/09
to

Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
news:gqinjh$hcj$1...@news3.onet...

> No o tym to doslownie KAZDY pisal w tym dlugim watku. Przyzanm sie, ze
> nie potrafie sobie wytlumaczyc dlaczego brzmienie mialo by sie zmienic.
> Znaczy sie od czego? W dodatku przy niektorych flat'ach (juz teraz nie
> pamietam dokladnie ktorych) nastepowala po paru tygodniach spontaniczna
> i nagla zmiana, czyli nie powoli przez tygodnie tylko "nagle". Osobiscie
> nie przekonuja mnie teoria zmiany brzmienia i wyjasniam to sobie
> przyzwyczajeniem sie ucha do nowego brzmienia.

Wydaje mi się, ze to, czym dla roundow jest "zdychanie" tym dla flatow jest
owo "docieranie"
Roundy tez zdychaja stopniowo, jednak po jakims czasie uznajemy "zdechly,
pora wymienic"
Czesto tak mialem, ze gralem na strunach 3 miechy i bylo OK az tu nagle np
po zagraniu proby nie nadawaly sie do niczego.
Przyzwyczajenie na pewno ma tez sporo do powiedzenia, jednak ja raczej
stawiam na to, ze flaty musza byc lekko zuzyte i zabrudzone zeby gadac ;)

> Przyznam, ze jestem dosc napalony.

Mam nadzieje, ze zapal nie opadnie po zalozeniu flatow.
Moja reakcja po zalozeniu thomastikow da sie opisac slowami:
" nareszcie gra" :)

> No ale generalnie to w tym co napisales nie zaprzeczyles mojej "teori".

Widac nadal nie do konca pracuje moj mozg ;) Tak to jest jak sie robi kilka
rzeczy na raz.

> O! Wydaje mi sie, ze koniecznie musisz je wyprobowac. I wydaje mi sie,
> ze zastapia Thomastki na Twoim basie i juz tam zoszana na zawsze.
> Nastepna zmiana za 10 lat :-)

Narazie musze jeszcze wykonczyc owe Thomastiki ;)
Jak bede wymienial progi, to od razu zaloze LaBelle i zafunduje mu dobry
setup.

> Ale to musial bys zrobic jeden jedyny raz na cala wiecznosc. Moim
> zdaniem oplaca sie. A ja Ci sie nie chce to daj do lutnika - jesli masz
> jakiegos zaufanego.

Tyle, ze ja czasem jeszcze mam jazde na roundy.
Po Thomastikach zakladam DR Hibeams 40-100 i bez zadnego setupu da sie grac
na praktycznie takim samym ustawieniu gryfu ( minimalnie wieksza lodka sie
robi, na flatach mam niemal prosty gryf )
Powrot do TI tez ogranicza sie do przelozenia strun.

Mam lutnika-cudotworce, ale on za setup+szlif progow bierze 300zl ;)

> Rzuce dzisiaj poznym wieczorem.

Okejo, czekam

> To zdanie wsrod tych co po roundsach wyprobowai flaty powtarza sie
> w tamtym forum niczym matra :-)

pograsz i przytakniesz :)

> >> Wydaje mi sie, ze gdybys zalozyl La Bella 760FL (FL i nie inne) to bys
> >> mial lzy szczescia w oczach i bys przyszedl pocalowac mnie w
> >> pierscien -
> >> mimo zem Niemiec :D:D:D

Nie mam uprzedzen :D Zapamietam i zastosuje przy najblizszej okazji ;)

> Pewnie piszesz o 9050.

Tak jest.

>Jednak pare osob zalozylo te
> fendery i mimo normalnego stroju bas przezyl. Ale wszyscy potwierdzili
> wyjatkowy, wrecz ekstremalny naciag tych strun. Sa strasznie twarde.

W moim przypadku = zero radosci z grania.

>Ale jest
> jednak specjalna wersja La Bella "Original 1954 Jamerson Set" (w
> katalogu 760M) i to jest 52-73-95-110. Z tego co czytalem maja one
> bardzo mocny naciag. Zreszta ponoc sam Jamerson mial akcje prawie jak
> w kontrabasie ;-) Kto wie, czy to tylko jego przyzwyczajenie
> z kontrabasu, czy zasluga naciagu takich strun.

Wiem wiem, czytalem, ogladalem. NIKT nie potrafil zagrac na basie Jamersona
:)
Ten precel mial wypaczony gryf, lodke jak okret wikingow, akcje masakryczna,
a do tego nie stroil ( z powodu wysokiego zuzycia strun ) i byl bardziej
upierdolony niz stol Durczoka ;)

> Jeszcze raz podkreslam, bo latwo sie przejechac - te La Bella ktore
> wszyscy chwala to model 760FL. Inne 760-tki mimo nawet podobnej grubosci
> (760FS) brzmia inaczej = gorzej.

Zapisalem :)

> Dzieki, moge obejrzec dopiero poznym wieczorem.

Upewnij sie, ze mozesz sluchac GLOSNO ( nie budzac nikogo ) :)

> OK. Ale chyba zamowie tego Bass Drivera chociaz by dla zaspokojenia
> ciekawosci, na probe.

Z roundami na kazdym ustawieniu zagada super.

Z flatami na zadnym ustawieniu nie zagada, chyba ze blend nie bedziesz
krecil dalej niz do polowy.
Mark my words ;)

> No to jestes nastepnym w licznej rzeczy ex-userow, ktorzy wlasnie to
> wytkneli sansampowi.

Widac cos w tym jest. Niektorym to nie przeszkadza i nie widze w tym nic
zlego.

> Chcesz powiedziec, ze Twoj B-200R bez zadnych kostek brzmi lepiej?

Bez zadnych kostek i bez zadnej korekcji na EQ.
Moze kwestia przyzwyczajenia ucha, moze braku umiejetnosci sensownego
krecenia EQ ;)

Najgorzej gada z tymi filtrami ( ultra lo, ultra mid, ultra hi )


> Powiedz mu takim bardzo powaznym glosem, ze takie brzmienie znacznie
> przyspiesza
> impotencje.

Ma dwojke dzieci, ucieszy sie jak mu to powiem ;)

Joł!

--
M


Marc Tfardy

unread,
Mar 27, 2009, 11:21:23 AM3/27/09
to
mazdah schrieb:

>> Rzuce dzisiaj poznym wieczorem.
>
> Okejo, czekam

Sklamalem - sorry! Moge rzucic jednak teraz :)

http://www.cogrun.com/soundcheck.html


Ale reszte moge omowic dopiero pozniej.

m|tfardy

Grendel

unread,
Mar 27, 2009, 11:44:16 AM3/27/09
to
Marc Tfardy pisze:

> To mam przejebane - nie lubie miec brudnych lap a bas mam tuz ponizej
> mordy :-) Inaczej nie potrafie grac. A jak wisi na jajach, czy nizej
> to juz w ogole.

Bo do tego trzeba miec lapy jak orangutan wzglednie Robert Trujillo...

MSPANC

--
Grendel
4 struny dobrze
5 strun lepiej

Marc Tfardy

unread,
Mar 28, 2009, 9:35:09 AM3/28/09
to
mazdah schrieb:

> Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
> news:gqidv7$iq8$1...@news3.onet...

> Polecam


Bardzo pozno wrocilem wczoraj do chaty wiec moglem posluchac dopiero
dzisiaj. Wprawdzie lep mi napieprza, ale przesluchalem wszystie trzy -
i nawet wiecej, ale o tym pozniej.

Do rzeczy. Wprwadzie w kazdym z tych kawalkow bass gra inaczej (w
trzecim to ciezko cos rozpoznac, bo strasznei mocno posmarowal jakims
fazerem, czy auto-wah), ale pytanie zasadnicze - takie brzmienie da sie
osiagnac tylko i wylacznie na round'ach? (no moze z wyjatkiem trzeciego
kawalka).

Co do Queens Of The Stone Age - swietna muza! Wprawdzie wygladaja
arogancko, zakapiorsko i kryminalnie a wokalista w wygladzie ma cos
z asystenta Frankensztajna, ale graja bardzo fajnie. Nawet glos mi sie
podoba. Przesluchalem sobie kilka innych kawalkow na YT i ten co podales
nie jest wyjatkiem fajnosci - jak sie obawialem. Wprawdzie wkurwili mnie
jak rozjebali gitare i skopali stojaki od mikrofonow - mam alergie na
takie dresiarskie zachowanie - ale abstrachujac od tego muza jest
przyjemna i ciekawa. W ogole musze sie przyznac, ze nie znalem takich
klimatow do tej pory. Stoner rock - nigdy nie slyszalem nawet tje nazwy.
Dzieki za te linki. Ten Sleep tez ma w sobie cos ciekawego.


m|tfardy


Marc Tfardy

unread,
Mar 28, 2009, 9:35:53 AM3/28/09
to
Marc Tfardy schrieb:

> mazdah schrieb:
>
>>> Rzuce dzisiaj poznym wieczorem.
>>
>> Okejo, czekam
>
> Sklamalem - sorry! Moge rzucic jednak teraz :)
>
> http://www.cogrun.com/soundcheck.html

Sluchales?

m|tfardy

Marc Tfardy

unread,
Mar 28, 2009, 9:40:59 AM3/28/09
to
Grendel schrieb:

> Marc Tfardy pisze:
>
>> To mam przejebane - nie lubie miec brudnych lap a bas mam tuz ponizej
>> mordy :-) Inaczej nie potrafie grac. A jak wisi na jajach, czy nizej
>> to juz w ogole.
>
> Bo do tego trzeba miec lapy jak orangutan

No to tlumaczy wielce dlaczego mi takie granie nie idzie :P


> wzglednie Robert Trujillo...

Hmmm.. a jest jakas roznica midzy nim a orangutanem? :P

m|tfardy

mazdah

unread,
Mar 28, 2009, 12:40:01 PM3/28/09
to

Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
news:gql92n$n1e$1...@news.onet.pl...

> mazdah schrieb:
> > Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
> > news:gqidv7$iq8$1...@news3.onet...

Nie posluchalem jeszcze linka, troche mam dzis zapieprz :)

> Do rzeczy. Wprwadzie w kazdym z tych kawalkow bass gra inaczej (w
> trzecim to ciezko cos rozpoznac, bo strasznei mocno posmarowal jakims
> fazerem, czy auto-wah)

Tam jest "nic" poza przesterem i srodkiem i rickenbackerem ;) I cholernym
lo-fi nagrania ;)

> ale pytanie zasadnicze - takie brzmienie da sie
> osiagnac tylko i wylacznie na round'ach? (no moze z wyjatkiem trzeciego
> kawalka).

Zapewne tak.Do tego Kyuss stroil sie od C#.
Malo tego - 200W combo zdecydowanie nie wystarczy.
Dlatego pozostaje w konflikcie tragicznym mueheheh ;)

> Co do Queens Of The Stone Age - swietna muza!

Owszem. Malo tego, zrobili cos jeszcze lepszego!

http://www.youtube.com/watch?v=I4mriENldAg
http://www.youtube.com/watch?v=0cUV0DPuHf4

Przesluchaj powyzsze. Mega klimat :)

>Wprawdzie wygladaja
> arogancko, zakapiorsko i kryminalnie a wokalista w wygladzie ma cos
> z asystenta Frankensztajna, ale graja bardzo fajnie.

Josh ( wokal ) ma kilka wyrokow za pobicia spowodowane wybuchami agresji.
W wolnych chwilach ... szydelkuje ;)

Wprawdzie wkurwili mnie
> jak rozjebali gitare i skopali stojaki od mikrofonow - mam alergie na
> takie dresiarskie zachowanie -

To mnie tez zawsze drazni. Aczkolwiek nie mam nic przeciwko rozpieprzeniu
jakiejs tandetnej pseudogitary na scenie - czegos, na czym nie powinno sie
grac, czegos, co nigdy nie powinno powstac. Np skywaya.

ale abstrachujac od tego muza jest
> przyjemna i ciekawa. W ogole musze sie przyznac, ze nie znalem takich
> klimatow do tej pory. Stoner rock - nigdy nie slyszalem nawet tje nazwy.
> Dzieki za te linki.

Prosze bardzo :) Polecam jeszcze zespol Down. Czolowka muyzkow metalowych a
potrafia zagrac takie fajne rzeczy:
Stoner to calkiem wciagajacy gtunek, dla ludzi ktorzy wielbia bluesa ale i
cos mocniejszego ;)

http://www.youtube.com/watch?v=FBLbrJxGtro

>Ten Sleep tez ma w sobie cos ciekawego.

Ma jeden 63 i pol minutowy numer oparty na 3 akordach - Dopesmoker ;)

Ale sie offtop zrobil

Jol

--
M


Marc Tfardy

unread,
Mar 28, 2009, 6:24:30 PM3/28/09
to
mazdah schrieb:

> Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
> news:gqinjh$hcj$1...@news3.onet...
>

> stawiam na to, ze flaty musza byc lekko zuzyte i zabrudzone zeby
> gadac ;)

Znasz to? "The dirt keeps the funk." Ponoc Jamerson :-) Moze cos w zym
jest?


> Narazie musze jeszcze wykonczyc owe Thomastiki ;) Jak bede wymienial
> progi, to od razu zaloze LaBelle i zafunduje mu dobry setup.

Daj koniecznie znac, jak juz bedziesz mial La Bella na basie.


> Tyle, ze ja czasem jeszcze mam jazde na roundy. Po Thomastikach
> zakladam DR Hibeams 40-100 i bez zadnego setupu da sie grac na
> praktycznie takim samym ustawieniu gryfu ( minimalnie wieksza lodka
> sie robi, na flatach mam niemal prosty gryf ) Powrot do TI tez
> ogranicza sie do przelozenia strun.

No to moge Cie pocieszyc, ze wyczytalem we wspomnianym watku, ze ludzie,
ktorzy przeszli z normalnych round'ow na 750FL nic nie musieli krecic
pretem. Przy tych twardych Fenderach jednak juz tak sie nie dalo.


>> To zdanie wsrod tych co po roundsach wyprobowai flaty powtarza sie
>> w tamtym forum niczym matra :-)
>
> pograsz i przytakniesz :)

Oby, oby!


> Ten precel mial wypaczony gryf, lodke jak okret wikingow, akcje
> masakryczna, a do tego nie stroil ( z powodu wysokiego zuzycia strun )
> i byl bardziej upierdolony niz stol Durczoka ;)

ROTFL! :D


>> OK. Ale chyba zamowie tego Bass Drivera chociaz by dla zaspokojenia
>> ciekawosci, na probe.
>
> Z roundami na kazdym ustawieniu zagada super.

Poszperam na tym bassic na temat flaty + sansamp, czy inne podobne
rzeczy.


> Z flatami na zadnym ustawieniu nie zagada, chyba ze blend nie bedziesz
> krecil dalej niz do polowy. Mark my words ;)

OSMON proponuje jako znacznie lepszy paradriver. Mozna by tez wyprobowac
VT Bass. No i zawsze mnie ciekawi jak brzmi EBS ValveDrive.


>> Powiedz mu takim bardzo powaznym glosem, ze takie brzmienie znacznie
>> przyspiesza impotencje.

> Ma dwojke dzieci, ucieszy sie jak mu to powiem ;)

No ale juz w ogole nie bzyka???

m|tfardy

Kołtun

unread,
Mar 28, 2009, 6:29:55 PM3/28/09
to
On Sat, 28 Mar 2009 23:24:30 +0100, Marc Tfardy wrote:


>
> OSMON proponuje jako znacznie lepszy paradriver. Mozna by tez wyprobowac
> VT Bass. No i zawsze mnie ciekawi jak brzmi EBS ValveDrive.
>

Fajny, ciepły, delikatny jak chama trzeba to wolę zdecydowanie MultiDrive
tego samego producenta.


--
Kołtun

mazdah

unread,
Mar 28, 2009, 7:47:14 PM3/28/09
to

Użytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisał w wiadomości
news:gqm83b$fdn$1...@news.onet.pl...

> Znasz to? "The dirt keeps the funk." Ponoc Jamerson :-) Moze cos w zym
> jest?

Oczywiscie. Podstawowe motto. Niestety nie moge sie do konca przekonac do
nieczyszczenia podstrunnicy - moj pot wydaje sie dziwny, i podstrunnica w
moim preclu robi sie sucha i bardzo matowa - boje sie o nia, wiec dwa razy
do roku stosuje czyszczenie + pokost lniany. Reszta basu obowiazkowo
nieczyszczona - o i dziwo NIE JEST caly upalcowany.

> Daj koniecznie znac, jak juz bedziesz mial La Bella na basie.

Troche to potrwa, progi sa jeszcze w porzadku, tyle, ze bardzo niskie, wiec
nie wytrzymaja kolejnego szlifu.

> No to moge Cie pocieszyc, ze wyczytalem we wspomnianym watku, ze ludzie,
> ktorzy przeszli z normalnych round'ow na 750FL nic nie musieli krecic
> pretem. Przy tych twardych Fenderach jednak juz tak sie nie dalo.

Kolejny plus dla Labelli. No i James gral na takich ;) ( chociaz setu 52-110
nie zaloze raczej ;)

Moze jednak skusze sie ;)

> Oby, oby!

Bedzie dobrze

> ROTFL! :D

O, zastanawialem sie, czy do Niemiec dotarl ten filmik z TVNu, najwidoczniej
tak :)

> Poszperam na tym bassic na temat flaty + sansamp, czy inne podobne
> rzeczy.

ponizej link do tematu, ktory zalozylem na talkbass

http://www.talkbass.com/forum/showthread.php?t=523043

Nikt z ludzi, ktorzy graja na flatach z sansampem nie przekraczaja godziny
12 z pokretlem blend, co rozwiazuje problem, ale nie do konca - IMO nadal
brzmie lepiej bez niz z Sansampem


> OSMON proponuje jako znacznie lepszy paradriver. Mozna by tez wyprobowac
> VT Bass. No i zawsze mnie ciekawi jak brzmi EBS ValveDrive.

Nie gralem na powyzszych. Zawiodl mnie natomiast Multidrive, jako efekt,
ktory przesterowuje gorke nie mial za specjalnie co przesterowywac pod
podpieciu mojego precla ;)

> No ale juz w ogole nie bzyka???

Nie wiem jak to jest, jeszcze nie zmajstrowalem dzieciaka ;)

Joł
--
M


Grendel

unread,
Mar 30, 2009, 3:52:14 AM3/30/09
to
Marc Tfardy pisze:

Biologicznie chyba nie. Ewolucyjnie chyba jednak Robcio jest wyżej. Chyba...

I nie odbierac mojego maila jako rasistowskiego! ;-) Fajnie koles
brzdaka na basie, ale jakos do Metaliki mi nie pasuje.

OMSON

unread,
Mar 30, 2009, 9:52:54 AM3/30/09
to
Grendel pisze:

> I nie odbierac mojego maila jako rasistowskiego! ;-) Fajnie koles
> brzdaka na basie, ale jakos do Metaliki mi nie pasuje.
>

Racja :) Hardcorowiec w metalowym bandzie :P Mnie najbardziej pasował w
tej formacji: http://www.youtube.com/watch?v=gBMwmsmPPBY (BTW - fajnie
triolki wypierdala paluchami! a jaki sound w pyte) :)

Pzdr, OMSON

OMSON

unread,
Mar 30, 2009, 10:03:27 AM3/30/09
to
A propos - a tu prawdziwe oblicze Rob'a ;)

http://www.youtube.com/watch?v=Wfdz7J5-2j4&feature=related

Grendel

unread,
Mar 31, 2009, 4:08:08 AM3/31/09
to
OMSON pisze:

> Racja :) Hardcorowiec w metalowym bandzie :P Mnie najbardziej pasował w
> tej formacji: http://www.youtube.com/watch?v=gBMwmsmPPBY (BTW - fajnie
> triolki wypierdala paluchami! a jaki sound w pyte) :)

O to to!!! Do takiego hard-funky to sie Robcio nadaj jak malo kto. Ja na
niego zwróciłem uwage jeszcze za czasów Suicidal Tendencies i mojej
ulubionej płytki - "Lights, Camera... Revolution".

- o tu: http://www.youtube.com/watch?v=ZXyzo3NfLTM na przykład.

Inna bajka, że z Zakk'iem Wylde się też fajnie zgrał
http://www.youtube.com/watch?v=diGz5dmj4po&feature=PlayList&p=317E482367FD0D89&playnext=1&playnext_from=PL&index=5

Ale do metalliki pasuje niespecjalnie. Inna bajka,że bardzo lubiłem
idealnie spójną grę Newsteda a ubóstwiałem wręcz Burtona.

Marc Tfardy

unread,
Apr 8, 2009, 6:23:58 AM4/8/09
to
mazdah schrieb:
> U�ytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisa� w wiadomo�ci
> news:gql92n$n1e$1...@news.onet.pl...
>> mazdah schrieb:
>>> U�ytkownik "Marc Tfardy" <nie_...@emaila.com> napisa� w wiadomo�ci

>>> news:gqidv7$iq8$1...@news3.onet...
>
> Nie posluchalem jeszcze linka, troche mam dzis zapieprz :)

Udalo Ci sie moze w miedzyczasie posluchac? Jestem ciekawy po prostu
Twojego zdania.


>> Do rzeczy. Wprwadzie w kazdym z tych kawalkow bass gra inaczej (w
>> trzecim to ciezko cos rozpoznac, bo strasznei mocno posmarowal jakims
>> fazerem, czy auto-wah)
>
> Tam jest "nic" poza przesterem i srodkiem i rickenbackerem ;) I cholernym
> lo-fi nagrania ;)

Poslucham jeszcze raz, ale z tego co slyszalem to bym sie zalozyl, ze
tam byl jakis efekt modulacyjny. Typuje na fazer, ew. flanger.


>> Co do Queens Of The Stone Age - swietna muza!
>
> Owszem. Malo tego, zrobili cos jeszcze lepszego!
>
> http://www.youtube.com/watch?v=I4mriENldAg
> http://www.youtube.com/watch?v=0cUV0DPuHf4
>
> Przesluchaj powyzsze. Mega klimat :)

Dzieki za hinty! Poslucham.


>> Wprawdzie wygladaja
>> arogancko, zakapiorsko i kryminalnie a wokalista w wygladzie ma cos
>> z asystenta Frankensztajna, ale graja bardzo fajnie.
>
> Josh ( wokal ) ma kilka wyrokow za pobicia spowodowane wybuchami agresji.

Tja.. jednak nos mnie nie zawiodl :)


> W wolnych chwilach ... szydelkuje ;)

To slangowe okreslenie na "biega z kosa"? ;-)


>> Wprawdzie wkurwili mnie
>> jak rozjebali gitare i skopali stojaki od mikrofonow - mam alergie na
>> takie dresiarskie zachowanie -
>
> To mnie tez zawsze drazni. Aczkolwiek nie mam nic przeciwko rozpieprzeniu
> jakiejs tandetnej pseudogitary na scenie

A ja jednak mam - to daje bardzo zly przyklad dzieciom i mlodziezy.
W pednym wieku jest sie jak gabka i takie rzeczy chlonie sie
bez filtrowania.


> - czegos, na czym nie powinno sie
> grac, czegos, co nigdy nie powinno powstac. Np skywaya.

Wiele razy czytalem/slyszalem opowiesci niczym z horroru o
skywayach, defilach itp. ale nigdy nie widzialem, nie mialem
w rece. Czysta ciekawosc mnie bierze po prostu zeby sie
przekonac jak to naprawde jest wykonane no i czy naprawde
brzmi zauwazalnie gorzej.

m|tfardy


ankan

unread,
Apr 8, 2009, 6:39:26 AM4/8/09
to
Marc Tfardy wrote:

[...]

>> Wiele razy czytalem/slyszalem opowiesci niczym z horroru o
> skywayach, defilach itp. ale nigdy nie widzialem, nie mialem
> w rece. Czysta ciekawosc mnie bierze po prostu zeby sie
> przekonac jak to naprawde jest wykonane no i czy naprawde
> brzmi zauwazalnie gorzej.

Defil a wspolczesna gitara... to jakbys mial mieszkac w baraku z desek lub
miec do wyboru pokoj w Hiltonie ;-)


0 new messages