Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Znane marki gitar i chiński kicz

76 views
Skip to first unread message

Tayuriki

unread,
Oct 21, 2010, 11:31:23 AM10/21/10
to
Dlaczego tak jest, że nawet najlepsze gitary muszą zejść na psy? Fender,
Ibanez... kiedyś wymiatały, a teraz? Oferują nam jakiś chiński kicz. Chodzi
mi głównie o serie Squier Fender Bullet i Ibanezy GIO. Gitary, szczególnie
Ibanezy są piękne, ale na każdej z nich powinna wisieć kartka "Nie ruszać!
Jestem Made in China!". Wielkie firmy, kiedyś produkujące cuda gitarowe pod
względem elektrycznym, brzmieniowym i estetycznym, teraz się zrobiły chytre
i łapią nowicjuszy na niską cenę kosztem jakości. Teraz, żeby trafić dobrą
gitarę, trzeba wydać tysiące, ale i tak trzeba być bardzo ostrożnym przy
zakupie... Wszędzie oferują nam chińszczyznę. Kiedyś można było takiego
Fendera kupić w ciemno. A teraz? Jeśli kosztuje mniej, niż 1000zł, nie warto
nawet na niego patrzeć. Dlaczego musimy płacić tyle za firmę? Przez te ceny,
ktoś, kto ma ogromny talent, ale nie ma pieniędzy, marnuje się. Ale nawet
przy drogiej gitarze można się naciąć... I już tu pomijam elektryki. Ibanez,
moja ulubiona firma, produkuje przeciez także akustyki. Mam nawet takowego.
;) Ale ta jakość wykonania? Gitara droga, dobrej firmy, a zrobiona ze
sklejki. Brzęczy. Luźne klucze. Kiedyś to robiono gitary, które wytrzymały
wszystko... Dlaczego już nie produkują "prawdziwych" gitar? Co Wy o tym
myślicie?

Pozdrawiam,
Tayuriki. ;)


Vlezio

unread,
Oct 21, 2010, 11:46:51 AM10/21/10
to


Użytkownik "Tayuriki" <alam...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:4cc05cc8$0$22807$6578...@news.neostrada.pl...

Odpowiedź jest krótka....Takie mamy czasy:) Czy kiedykolwiek jeszcze naście
lat temu przyszło komuś do głowy, że np. kilkaset tysięcy aut wraca do
serwisu na naprawę "wady fabrycznej?" A teraz non stop się o tym słyszy.
Przyznam, że ja obecnej sytuacji nie rozumiem. Kiedy wreszcie zaświta komuś
w łepetynie, że NAJTANIEJ nigdy nie będzie DOBRZE? Nie dalej jak wczoraj
pograłem 5 minut na najdroższym modelu PRS-a Black Custom24 coś tam nie
pamiętam. Sama trumna do niego kosztuje 1500zeta. Przystawki były nawinięte
drutem odkupionym od Gibsona z lat 50tych. I przez te 5 minut byłem w innym
świecie przysięgam. Czuło się tą gitarę każdą częścią ciała.

A co do chińszczyzny, to taka ciekawostka...rok temu byłem jakiś czas w
Barcelonie i okolicach. Katalończycy znani są z tego, że uprawiają skrajny
lokalny patryiotyzm. W ŻADNYM sklepie katalońskim NIE ZOBACZYSZ nic Made In
China (pomijam małe bazarki z podrabianymi koszulkami FC Barcelony). Ale są
bardzo rzadko sklepy pod nazwą Made In China i tam wsio jest chińskie. A
kupują tam wyłącznie turyści..... :)))) Dlaczego? BO TANIO:)))))

Mieć albo Być, jak mawia stare przysłowie:))))


Marc Mientki

unread,
Oct 21, 2010, 12:05:21 PM10/21/10
to
Am 21.10.2010 17:31, schrieb Tayuriki:
> Dlaczego tak jest, że nawet najlepsze gitary muszą zejść na psy? Fender,
> Ibanez... kiedyś wymiatały, a teraz? Oferują nam jakiś chiński kicz. Chodzi
> mi głównie o serie Squier Fender Bullet i Ibanezy GIO. Gitary, szczególnie
> Ibanezy są piękne, ale na każdej z nich powinna wisieć kartka "Nie ruszać!
> Jestem Made in China!". Wielkie firmy, kiedyś produkujące cuda gitarowe pod
> względem elektrycznym, brzmieniowym i estetycznym, teraz się zrobiły chytre
> i łapią nowicjuszy na niską cenę kosztem jakości. Teraz, żeby trafić dobrą
> gitarę, trzeba wydać tysiące, ale i tak trzeba być bardzo ostrożnym przy
> zakupie... Wszędzie oferują nam chińszczyznę. Kiedyś można było takiego
> Fendera kupić w ciemno. A teraz? Jeśli kosztuje mniej, niż 1000zł, nie warto
> nawet na niego patrzeć.

Miejscami glupio gadasz. A czy kiedys kiedy wszystko bylo lepsze (sic!)
mozna bylo kupic fajnego fendera za 1000 zl? Bo ja sobie nie
przypominam. Roznica jest taka, ze TERAZ mozna w ogole kupic gitare
za cene kilku sztuk pizzy a kiedys czegos takiego nie bylo. Jak Tobie
taka taniszna sie nie podoba to nie musisz kupowac - kup se fendera za
5000$, ale sa tacy co nie maja duzo pieniedzy. Lepiej niech kupia sobie
chinska sklejke niz pojda ukrasc albo w ogole nie graja. Proste, co nie?

Przemyslowi muzycznemu udalo sie zachecic duze masy ludzi do kupowania
instrumentow a to moga osiagnac tylko przez masowa i tania produkcje. Na
tym niestety cierpi jakosc, bo jak wiesz nic nie ma za darmo.


> Dlaczego musimy płacić tyle za firmę? Przez te ceny,
> ktoś, kto ma ogromny talent, ale nie ma pieniędzy, marnuje się.

Jak ktos ma prawdziwy talent to nauczy sie grac i zagra fajnie na
chinskim squierze, spoko.


> Ale nawet przy drogiej gitarze można się naciąć... I już tu pomijam elektryki. Ibanez,
> moja ulubiona firma, produkuje przeciez także akustyki. Mam nawet takowego.
> ;) Ale ta jakość wykonania? Gitara droga, dobrej firmy, a zrobiona ze
> sklejki. Brzęczy. Luźne klucze. Kiedyś to robiono gitary, które wytrzymały
> wszystko...

Taaa... kiedys to byla nawet Kruppstahl! To byly czasy :P


> Dlaczego już nie produkują "prawdziwych" gitar? Co Wy o tym
> myślicie?

Jak to nie produkuja? Oczywiscie, ze produkuja tylko trzeba miec wiecej
kasy niz te 1000 zl.

pozdro
mac|tfardy

Tayuriki

unread,
Oct 21, 2010, 12:14:42 PM10/21/10
to

----- Original Message -----
From: "Marc Mientki" <mie...@nonet.com>
Newsgroups: pl.rec.muzyka.gitara
Sent: Thursday, October 21, 2010 6:05 PM
Subject: Re: Znane marki gitar i chiński kicz


Jak Tobie
> taka taniszna sie nie podoba to nie musisz kupowac - kup se fendera za
> 5000$, ale sa tacy co nie maja duzo pieniedzy. Lepiej niech kupia sobie
> chinska sklejke niz pojda ukrasc albo w ogole nie graja. Proste, co nie?

I właśnie ja należę do tych, co nie mają dużo pieniędzy. Teraz nawet nie mam
szans kupić sobie w miarę dobrego sprzętu. I na dodatek wszystko idzie w
górę, kiedyś było taniej...

Pozdrawiam,
Tayuriki.


Marc Mientki

unread,
Oct 21, 2010, 12:21:14 PM10/21/10
to
Am 21.10.2010 18:14, schrieb Tayuriki:
> ----- Original Message -----
> From: "Marc Mientki"<mie...@nonet.com>
> Newsgroups: pl.rec.muzyka.gitara
> Sent: Thursday, October 21, 2010 6:05 PM
> Subject: Re: Znane marki gitar i chiński kicz
>
>
> Jak Tobie
>> taka taniszna sie nie podoba to nie musisz kupowac - kup se fendera za
>> 5000$, ale sa tacy co nie maja duzo pieniedzy. Lepiej niech kupia sobie
>> chinska sklejke niz pojda ukrasc albo w ogole nie graja. Proste, co nie?
>
>
>
> I właśnie ja należę do tych, co nie mają dużo pieniędzy.

Zawsze, nie zaleznie od epoki jesli ktos nie mial pieniedzy to nie mogl
sobie pozwolic na dobrze rzeczy.

> Teraz nawet nie mam
> szans kupić sobie w miarę dobrego sprzętu. I na dodatek wszystko idzie w
> górę, kiedyś było taniej...

Co za bzdury! Kiedy bylo taniej? I co za to mozna bylo dostac? Porownaj
jakosc intrumentow z najnizszej polki dla poczatkujacych 30..40 lat temu
i teraz. Miales w rece w ogole jakas chinska gitare? Mam na mysli wiecej
niz jedna, bo wiadomo, ze maja duzy rozrzut i jakosc zalezy od tego co
zleceniodawca chce miec.

pozdro
mac|tfardy

Marc Mientki

unread,
Oct 21, 2010, 12:32:32 PM10/21/10
to
Am 21.10.2010 17:46, schrieb Vlezio:
> Użytkownik "Tayuriki"<alam...@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:4cc05cc8$0$22807$6578...@news.neostrada.pl...
>> Dlaczego tak jest, że nawet najlepsze gitary muszą zejść na psy? Fender,
>> Ibanez... kiedyś wymiatały, a teraz? Oferują nam jakiś chiński kicz.
>> Chodzi mi głównie o serie Squier Fender Bullet i Ibanezy GIO. Gitary,
>> szczególnie Ibanezy są piękne, ale na każdej z nich powinna wisieć kartka
>> "Nie ruszać! Jestem Made in China!". Wielkie firmy, kiedyś produkujące
>> cuda gitarowe pod względem elektrycznym, brzmieniowym i estetycznym, teraz
>> się zrobiły chytre i łapią nowicjuszy na niską cenę kosztem jakości.
>> Teraz, żeby trafić dobrą gitarę, trzeba wydać tysiące, ale i tak trzeba
>> być bardzo ostrożnym przy zakupie... Wszędzie oferują nam chińszczyznę.
>> Kiedyś można było takiego Fendera kupić w ciemno. A teraz? Jeśli kosztuje
>> mniej, niż 1000zł, nie warto nawet na niego patrzeć. Dlaczego musimy
>> płacić tyle za firmę? Przez te ceny, ktoś, kto ma ogromny talent, ale nie
>> ma pieniędzy, marnuje się. Ale nawet przy drogiej gitarze można się
>> naciąć... I już tu pomijam elektryki. Ibanez, moja ulubiona firma,
>> produkuje przeciez także akustyki. Mam nawet takowego. ;) Ale ta jakość
>> wykonania? Gitara droga, dobrej firmy, a zrobiona ze sklejki. Brzęczy.
>> Luźne klucze. Kiedyś to robiono gitary, które wytrzymały wszystko...
>> Dlaczego już nie produkują "prawdziwych" gitar? Co Wy o tym myślicie?
>>
>> Pozdrawiam,
>> Tayuriki. ;)
>>
>
> Odpowiedź jest krótka....Takie mamy czasy:)

I jak wszystko ma to swoje plusy i minusy.

> Czy kiedykolwiek jeszcze naście
> lat temu przyszło komuś do głowy, że np. kilkaset tysięcy aut wraca do
> serwisu na naprawę "wady fabrycznej?"

Nie, po prostu tak jezdzily i ten ulamek procena, czy promila co zstal
naprawde dotkniety wada szedl do naprawy.


> A teraz non stop się o tym słyszy.

Ja praktycznie przestalem ogladac TV kilka lat temu. Polecam :)


> Przystawki były nawinięte drutem odkupionym od Gibsona z lat 50tych.

LOL!!! To mnie rozwalilo doszczetnie!


> I przez te 5 minut byłem w innym
> świecie przysięgam. Czuło się tą gitarę każdą częścią ciała.

Autosugestia.


> A co do chińszczyzny, to taka ciekawostka...rok temu byłem jakiś czas w
> Barcelonie i okolicach. Katalończycy znani są z tego, że uprawiają skrajny
> lokalny patryiotyzm.

To jak u turkow - posuwaja sie tylko miedzy soba w rodzinie :P

> Dlaczego? BO TANIO:)))))

Jak kupisz wydawac duzo to sprzedam Ci 25 m drutu z przed wojny za 10
k$, bierzesz? Napisze osobiscie cerytfikat.


pozdro
mac|tfardy

macandroll

unread,
Oct 21, 2010, 12:40:47 PM10/21/10
to

Kiedyś było drożej.
Swoja pierwsza gitarę w 89roku kupiłem za 51000zł. To były chyba ze
dwie czy trzy pensje, a był to Defil Aster warty teraz 50zł.
Zakup Fendera wtedy, gdy zarabiało się 10 dolarów miesięcznie to był
kosmos!
Mogli to zrobić tylko dobrze opłacani zawodowcy lub pracujący za
granicą.

Te dzisiejsze chińskie gitary są sporo lepsze niż te wszystkie Defile
czy inne demoludy.

Tak wiem, że na świecie było inaczej i zwykłych ludzi w USA stać było
by za 400$ kupić używanego Fendera razem z piecem. Ale u nas to było
by 40 pensji albo więcej, bo nie było rynku używanych amerykańskich
instrumentów. ;)

Pozdrawiam
Macandroll

Marc Mientki

unread,
Oct 21, 2010, 12:42:50 PM10/21/10
to
Am 21.10.2010 18:40, schrieb macandroll:
> On 21 Paź, 18:21, Marc Mientki<mien...@nonet.com> wrote:
>> Am 21.10.2010 18:14, schrieb Tayuriki:
>>
>
>>
>> Co za bzdury! Kiedy bylo taniej? I co za to mozna bylo dostac? Porownaj
>> jakosc intrumentow z najnizszej polki dla poczatkujacych 30..40 lat temu
>> i teraz. Miales w rece w ogole jakas chinska gitare? Mam na mysli wiecej
>> niz jedna, bo wiadomo, ze maja duzy rozrzut i jakosc zalezy od tego co
>> zleceniodawca chce miec.
>>
>
> Kiedyś było drożej.

Otuz to!

> Swoja pierwsza gitarę w 89roku kupiłem za 51000zł. To były chyba ze
> dwie czy trzy pensje, a był to Defil Aster warty teraz 50zł.
> Zakup Fendera wtedy, gdy zarabiało się 10 dolarów miesięcznie to był
> kosmos!
> Mogli to zrobić tylko dobrze opłacani zawodowcy lub pracujący za
> granicą.

Otuz to!

> Te dzisiejsze chińskie gitary są sporo lepsze niż te wszystkie Defile
> czy inne demoludy.

Otuz to!!!!

> Tak wiem, że na świecie było inaczej i zwykłych ludzi w USA stać było
> by za 400$ kupić używanego Fendera razem z piecem. Ale u nas to było
> by 40 pensji albo więcej, bo nie było rynku używanych amerykańskich
> instrumentów. ;)

Otuz to!

pozdro
mac|tfardy

Vlezio

unread,
Oct 21, 2010, 1:00:16 PM10/21/10
to

Użytkownik "Marc Mientki" <mie...@nonet.com> napisał w wiadomości
news:i9ppv0$fpn$1...@news.onet.pl...

Mnie też:) Nazywały się jakoś dziwnie ..57/8 albo 58/7 ....

>
>
>> I przez te 5 minut byłem w innym
>> świecie przysięgam. Czuło się tą gitarę każdą częścią ciała.
>
> Autosugestia.

Nie autosugestia. Koleżka miał jeszcze Supreme i Standarda do porównania. Z
przykrością stwierdzam, że od tego PRS-a odstawały bardzo mocno.

>
>
>> A co do chińszczyzny, to taka ciekawostka...rok temu byłem jakiś czas w
>> Barcelonie i okolicach. Katalończycy znani są z tego, że uprawiają
>> skrajny
>> lokalny patryiotyzm.
>
> To jak u turkow - posuwaja sie tylko miedzy soba w rodzinie :P
>
> > Dlaczego? BO TANIO:)))))
>
> Jak kupisz wydawac duzo to sprzedam Ci 25 m drutu z przed wojny za 10 k$,
> bierzesz? Napisze osobiscie cerytfikat.

Jeszcze trochę i będziesz musiał testament wygenerować:P


>
>
> pozdro
> mac|tfardy
>


eubz

unread,
Oct 21, 2010, 12:58:37 PM10/21/10
to
W dniu 2010-10-21 17:31, Tayuriki pisze:
> Dlaczego tak jest, �e nawet najlepsze gitary musz� zej�� na psy? Fender,
> Ibanez... kiedy� wymiata�y, a teraz? Oferuj� nam jaki� chi�ski kicz. Chodzi
> mi g��wnie o serie Squier Fender Bullet i Ibanezy GIO. Gitary, szczeg�lnie
> Ibanezy s� pi�kne, ale na ka�dej z nich powinna wisie� kartka "Nie rusza�!
> Jestem Made in China!". Wielkie firmy, kiedy� produkuj�ce cuda gitarowe pod
> wzgl�dem elektrycznym, brzmieniowym i estetycznym, teraz si� zrobi�y chytre
> i �api� nowicjuszy na nisk� cen� kosztem jako�ci. Teraz, �eby trafi� dobr�
> gitar�, trzeba wyda� tysi�ce, ale i tak trzeba by� bardzo ostro�nym przy
> zakupie... Wsz�dzie oferuj� nam chi�szczyzn�. Kiedy� mo�na by�o takiego
> Fendera kupi� w ciemno. A teraz? Je�li kosztuje mniej, ni� 1000z�, nie warto
> nawet na niego patrze�. Dlaczego musimy p�aci� tyle za firm�? Przez te ceny,
> kto�, kto ma ogromny talent, ale nie ma pieni�dzy, marnuje si�. Ale nawet
> przy drogiej gitarze mo�na si� naci��... I ju� tu pomijam elektryki. Ibanez,
> moja ulubiona firma, produkuje przeciez tak�e akustyki. Mam nawet takowego.
> ;) Ale ta jako�� wykonania? Gitara droga, dobrej firmy, a zrobiona ze
> sklejki. Brz�czy. Lu�ne klucze. Kiedy� to robiono gitary, kt�re wytrzyma�y
> wszystko... Dlaczego ju� nie produkuj� "prawdziwych" gitar? Co Wy o tym
> my�licie?
>
> Pozdrawiam,
> Tayuriki. ;)
>
>

"zły pieniądz wypiera dobry pieniądz"

i tak dalej...
złe media wypierają dobre
zła muzyka wypiera dobrą
popkultura wypiera kulturę
łatwizna wypiera pracowitość
i
w końcu

złe gitary wpierają dobre gitary...

to się nie zmieni, co więcej jest to udowodnione raz dwa trzy i kropka.
a wyjątki potwierdzają tylko reguły które chce się bronić...
wiadomo się piszę to się uogólnia, to jeśli by jednak coś szło w górę
dajmy na to "niezadowolenie konsumentów średniego sprzętu grającego"
<żarcik> - o wybaczenie proszę...

pozdr,

Mariusz Kruk

unread,
Oct 21, 2010, 1:47:08 PM10/21/10
to
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "eubz"

>"zły pieniądz wypiera dobry pieniądz"
>
>i tak dalej...
>złe media wypierają dobre
>zła muzyka wypiera dobrą
>popkultura wypiera kulturę
>łatwizna wypiera pracowitość
>i
>w końcu
>
>złe gitary wpierają dobre gitary...
>
>to się nie zmieni, co więcej jest to udowodnione raz dwa trzy i kropka.
>a wyjątki potwierdzają tylko reguły które chce się bronić...

Nosz xhejn, tylu bredni w jednym miejscu dawno nie widziałem.

--
d'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'Yb
`b Kr...@epsilon.eu.org d'
d' http://epsilon.eu.org/ Yb
`b,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.d'

bans

unread,
Oct 22, 2010, 1:57:36 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-21 17:31, Tayuriki pisze:

> Dlaczego tak jest, że nawet najlepsze gitary muszą zejść na psy? Fender,
[ciach]


> wszystko... Dlaczego już nie produkują "prawdziwych" gitar? Co Wy o tym
> myślicie?

Tak, tak, za naszych czasów to nawet sentyment był lepszy...

--
bans

bans

unread,
Oct 22, 2010, 2:00:16 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-21 18:40, macandroll pisze:

> Kiedyś było drożej.
> Swoja pierwsza gitarę w 89roku kupiłem za 51000zł. To były chyba ze
> dwie czy trzy pensje, a był to Defil Aster warty teraz 50zł.
> Zakup Fendera wtedy, gdy zarabiało się 10 dolarów miesięcznie to był
> kosmos!

Podoba mi się twój post i podpisują się pod nim. Zabawne, jak w sumie
młodzi ludzie uważają się za starców, a nie pamiętają, jak było zaledwie
20 lat temu - a było tak jak piszesz - o wiele gorzej.


--
bans

Marcin "bydle" Szwarc

unread,
Oct 22, 2010, 3:10:01 AM10/22/10
to
"Tayuriki" <alam...@wp.pl> wrote in message
news:4cc066f5$0$22805$6578...@news.neostrada.pl...

> I w�a�nie ja nale�� do tych, co nie maj� du�o pieni�dzy. Teraz nawet nie
> mam szans kupi� sobie w miar� dobrego sprz�tu. I na dodatek wszystko idzie
> w g�r�, kiedy� by�o taniej...

Jest takie powiedzenie, ze kto tanio kupuje ten dwa razy kupuje albo ze
biednego nie stac na tanie rzeczy i pewnie kilka podobnych sie znajdzie...
Ja tez nie mam ich zbyt duzo dlatego uzbieralem sobie i za ten wlasnie
magiczny tysiac kupilem wioslo z ktorym nie wstydze sie nigdzie pokazac. Nie
jest tak, ze nie mozna i nie jest tak, ze sie nie da.

Poza jednym wielkim marudzeniem widze ze
1. nie czytasz grupy - byly ostatnio watki w tym temacie
2. masz chyba slabe pojecie jak bylo kiedys - rzeczywiscie defile
dorownywaly jakoscia i trwaloscia ruskim konserwom...
3. straszny malkontent jestes i gadasz glupoty zamiast grac :-)

bydle


bans

unread,
Oct 22, 2010, 3:13:16 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 09:10, Marcin "bydle" Szwarc pisze:

> magiczny tysiac kupilem wioslo z ktorym nie wstydze sie nigdzie pokazac.


604W? Cholera, ja da�em 1200. Ca�a �wczesna wyp�ata ;)

--
bans

Marcin "bydle" Szwarc

unread,
Oct 22, 2010, 3:24:54 AM10/22/10
to
"bans" <g...@o2.pl> wrote in message news:i9rdr4$rrc$1...@mx1.internetia.pl...

>
>> magiczny tysiac kupilem wioslo z ktorym nie wstydze sie nigdzie pokazac.
>
> 604W? Cholera, ja da�em 1200. Ca�a �wczesna wyp�ata ;)

Na alledrogo lataly nawet za 700-800 swego czasu wiec nie wybralem
najtanszej...

bydle


bans

unread,
Oct 22, 2010, 3:29:02 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 09:24, Marcin "bydle" Szwarc pisze:

> Na alledrogo lataly nawet za 700-800 swego czasu wiec nie wybralem
> najtanszej...

Pewnie zale�y od roku zakupu, ja kupowa�em w 2002 (niez�y sta�,
niekt�rzy pewnie w 8 lat to 8 gitar zmienili ;) wtedy top by�a normalna
cena (w sklepie Gamuz w Katowicach n�wki by�y za 2300)

Owszem, widuj� cz�sto za 800, ale albo z uszkodzonym przetwornikiem,
albo zielon� - to by t�umaczy�o cen� ;)


--
bans

Marcin "bydle" Szwarc

unread,
Oct 22, 2010, 3:59:16 AM10/22/10
to
"bans" <g...@o2.pl> wrote in message news:i9reom$1k0$1...@mx1.internetia.pl...

>> Na alledrogo lataly nawet za 700-800 swego czasu wiec nie wybralem
>> najtanszej...
>
> Pewnie zale�y od roku zakupu, ja kupowa�em w 2002 (niez�y sta�, niekt�rzy
> pewnie w 8 lat to 8 gitar zmienili ;) wtedy top by�a normalna cena (w
> sklepie Gamuz w Katowicach n�wki by�y za 2300)
>
> Owszem, widuj� cz�sto za 800, ale albo z uszkodzonym przetwornikiem, albo
> zielon� - to by t�umaczy�o cen� ;)

Ta zielona jest jakas lewa - oni zdaje sie nie robili takich kolorow w
ogole...
Czasami mozna jednak trafic normalna, pojawiaja sie sporadycznie i nawet
mialem oferte kupna za 800 czy 900 identycznej do mojej (czerwony
transparentny przypalaniec - cherry-costam)

bydle


bans

unread,
Oct 22, 2010, 4:23:27 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 09:59, Marcin "bydle" Szwarc pisze:

> Czasami mozna jednak trafic normalna, pojawiaja sie sporadycznie i nawet
> mialem oferte kupna za 800 czy 900

I co sprzeda�by� za tyle? W�tpi� :)
Oferta - ofert�, a gitara jest warta tyle ile si� ostatecznie zap�aci ;)
Ciekawostka:

http://allegro.pl/listing.php/search?string=pacifica+604w&from_showcat=1&category=0&buy=0&closed=1&from_showcat=1&order=t&price_from=&price_to=&st=gtext

Trzy oferty, 2 razy ta zielona, jedna czarna "cena minimalna nie zosta�a
osi�gnieta" - trudno tu m�wi� o tym, �e teraz chodz� po 700-800z�, skoro
transakcje nie zosta�y zawarte.

Dziwne, wywia�o te modele z allegro, kiedy� troch� tego by�o.


> identycznej do mojej (czerwony
> transparentny przypalaniec - cherry-costam)

Tak jak moja, chyba najbardziej standardowy kolor tego modelu.

Ile razy my�la�em, �eby dla lansu kupi� Strata, to wystarczy�o, �e na
ni� popatrzy�em i mi przechodzi�o ;) Stroi, ma blokowane klucze, fajny
mostek, fajnie gada, a wygod� to jej Straty do pi�t nie dorastaj� ;)


--
bans

Silinde Ringëril

unread,
Oct 22, 2010, 5:10:29 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-21 19:47, Mariusz Kruk pisze:

> Nosz xhejn, tylu bredni w jednym miejscu dawno nie widziałem.
<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Może rozwiń temat?

SR
--
http://qck.pl/Rc
Ze wszystkich uprzedzeń naprawdę niebezpiecznym jest
tylko jedno - UPRZEDZENIE WOBEC UPRZEDZEŃ.
********Caeterum lewactwo delendum esse censeo.********

bans

unread,
Oct 22, 2010, 5:25:15 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 11:10, Silinde Ringëril pisze:

> Moşe rozwi� temat?

Rozwijając temat napiszę, że twórca wątku nie zna znaczenia słowa "kicz" ;)


A codo treści - to takie marudzenie gościa, który opinie wydaje po tym,
jak przeczytał inne opinie w necie. Jakieś ogólniki, żadnych konkretów,
tylko marudzenie.

Ktoś tu cosostatnio pisał o "głuchym telefonie" - to też takie zjawisko.


--
bans

Mariusz Kruk

unread,
Oct 22, 2010, 5:29:47 AM10/22/10
to
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Silinde Ring�ril"

>W dniu 2010-10-21 19:47, Mariusz Kruk pisze:
>> Nosz xhejn, tylu bredni w jednym miejscu dawno nie widzia�em.
><<<<<<<<<<<<<<<<<<
>Mo�e rozwi� temat?

Przet�umaczy� "xhejn", czy wymieni� brednie?

lukawar

unread,
Oct 22, 2010, 5:47:49 AM10/22/10
to
> Kiedy� by�o dro�ej.
> Swoja pierwsza gitar� w 89roku kupi�em za 51000z�. To by�y chyba ze
> dwie czy trzy pensje, a byďż˝ to Defil Aster warty teraz 50zďż˝.
> Zakup Fendera wtedy, gdy zarabia�o si� 10 dolar�w miesi�cznie to by�
> kosmos!
> Mogli to zrobi� tylko dobrze op�acani zawodowcy lub pracuj�cy za
> granicďż˝.
>
> Te dzisiejsze chi�skie gitary s� sporo lepsze ni� te wszystkie Defile
> czy inne demoludy.
>
> Tak wiem, �e na �wiecie by�o inaczej i zwyk�ych ludzi w USA sta� by�o
> by za 400$ kupi� u�ywanego Fendera razem z piecem. Ale u nas to by�o
> by 40 pensji albo wi�cej, bo nie by�o rynku u�ywanych ameryka�skich
> instrument�w. ;)

Dok�adnie, dzisiejszy rynek jest wypaczony przez chi�czyk�w, producent,
by dotrzyma� kroku musi zej�� z cen�, co ma zawsze wp�yw na jako��, bo
szuka si� oszcz�dno�ci w wykonaniu i materia�ach, zaczyna te� produkcj�
niskobud�etowych modeli, kt�re pozwalaj� powalczy� o troch� innego
klienta, ale zwykle psuj� renom� firmy. Nawet Porsche musia� zacz��
produkowa� 5-cio drzwiowego sedana, �eby si� utrzyma� ;).

bans

unread,
Oct 22, 2010, 5:55:12 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 11:47, lukawar pisze:

> Dok�adnie, dzisiejszy rynek jest wypaczony przez chi�czyk�w, producent,
> by dotrzyma� kroku musi zej�� z cen�,

Nic nie _musi_. Mo�e robi� dobrze i drogo - i tacy producenci ci�gle s�,
nawet ci wymienieni przez za�o�yciela w�tku. "Trzeba uwa�a� na Fendery
za 1000z�" - a kiedy _nie_trzeba_ by�o na takie uwa�a�? :)


--
bans

lukawar

unread,
Oct 22, 2010, 6:05:41 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 11:55, bans pisze:

Tak, ale zwr�� uwag�, �e m�wi�em o troch� innej sytuacji - kiedy� firmy
takie jak Fender, PRS, Parker by�y kojarzone jako producenci bardzo
drogiego sprz�tu, dzi� maj� w ofercie modele poni�ej 2k - bo zmusi� ich
do tego rynek. Nie przeszkadza to oczywi�cie dalej produkowa� drogie i
dobre gitary, ale to w�a�nie te ta�sze spowodowa�y powstanie opinii
"kiedy� by�y lepsze".

Marcin "bydle" Szwarc

unread,
Oct 22, 2010, 6:15:28 AM10/22/10
to
"bans" <g...@o2.pl> wrote in message news:i9rhuo$l81$1...@mx1.internetia.pl...
> I co sprzeda�by� za tyle? W�tpi� :)
> Oferta - ofert�, a gitara jest warta tyle ile si� ostatecznie zap�aci ;)
> Ciekawostka:
>
> http://allegro.pl/listing.php/search?string=pacifica+604w&from_showcat=1&category=0&buy=0&closed=1&from_showcat=1&order=t&price_from=&price_to=&st=gtext
>
> Trzy oferty, 2 razy ta zielona, jedna czarna "cena minimalna nie zosta�a
> osi�gnieta" - trudno tu m�wi� o tym, �e teraz chodz� po 700-800z�, skoro
> transakcje nie zosta�y zawarte.

Kilku oszolomow zawsze sie znajdzie. Moim zdaniem gitara jako insturment
jest warta wiecej chocby z uwagi na osprzet ale nie jest problemem zagadac
do jednego z nich i wytargac za 800-900 - za 700 rzeczywiscie bywaly takie
"mocno uzywane" ale sprawne - po prostu trzeba trafic na odpowiednia sztuke.

> Dziwne, wywia�o te modele z allegro, kiedy� troch� tego by�o.

Ostatnio malo nawet 112 jest w porownaniu z tym co bylo - widac ludzie
zauwazyli, ze jakosciowa sa dosc dobre i nie sprzedaja juz tak od razu.

bydle


Mariusz Kruk

unread,
Oct 22, 2010, 6:15:48 AM10/22/10
to
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "lukawar"

Ale "od kiedy pami�tam", jak by�y u nas w normalnej sprzeda�y
zagramaniczne gitary by�o "powszechnie wiadome", �e Fender USA mo�na
kupowa� prawie w ciemno, japonie trzeba obejrze�, a meksyk�w nie nale�y
tyka� d�ugim kijem (czy na odwr�t). Nihil novi.

--
Kruk@ -\ |
}-> epsilon.eu.org |
http:// -/ |
|

bans

unread,
Oct 22, 2010, 6:39:38 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 12:05, lukawar pisze:

> Tak, ale zwr�� uwag�, �e m�wi�em o troch� innej sytuacji - kiedy� firmy
> takie jak Fender, PRS, Parker by�y kojarzone jako producenci bardzo
> drogiego sprz�tu,

W naszym kraju wszystko, co zagraniczne mia�o posmak luksusu i to
rzutuje na nasze postrzeganie tego sprz�tu - to raz.

Dwa - z tym Fenderem to przesada, przecieďż˝ to gitara z definicji
produkowana dla mas, gitara-koszmar lutnika ;) To dla przeci�tnego
Polaka 4000z� za ameryka�ca to straszliwa kasa i wymagamy za t� kas�
cud�w-niewid�w, podczas gdy w Stanach Strat Standard to taniocha.

> dzi� maj� w ofercie modele poni�ej 2k - bo zmusi� ich
> do tego rynek.

E, nie zmusi�, tylko postanowili go poszerzy� o biedak�w.

> Nie przeszkadza to oczywi�cie dalej produkowa� drogie i
> dobre gitary,

W�a�nie.

> ale to w�a�nie te ta�sze spowodowa�y powstanie opinii
> "kiedy� by�y lepsze".

I to jest w�a�nie dow�d na to, �e tw�rca w�tku jest laikiem. Bo inaczej
widzia�by, gdzie i czego szuka�. Co mu przeszkadzaj� tanie gitary? Ka�e
mu to kto� kupowa�? Od dawna si� na tej grupie b�bni, �e sprz�t trzeba
pomaca� i pos�ucha�, a nie podnieca� si� czy jest tani, czy drogi.

Wiem, to truizmy, ale jak inaczej odpowiedzie� w w�tku kt�ry dotyczy
wydumanego problemu?


--
bans

eubz

unread,
Oct 22, 2010, 6:47:19 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 11:25, bans pisze:

o jezooo chyba nie wchodzę w klimat poczucia humoru na tej grupie
chwalę sobie tu właśnie poczucie humoru, riposty, na które nikt się nie
obraża a nawet często kontynuuje... nawet zakląć można i nie czuć się
obwiniany...

I tak sobie myślę w końcu grupa, mało hermetyczna, a i porady udzieli, a
co powygłupiam się... jak inni.
No i nie trafiłem...

Więc zamiast wieszać na tym posie psy, zaczynać wchodzić w psychikę
autora, definiować powierzchowność tez, zacznijcie pisać o temacie a nie
o autorach...

a teraz jeszcze raz proszę przeczytać te narzekania w kontekście
filmowego rejsu
z poprawką cytuję "żartobliwie ironicznie"...

może więc wypada używać "...". Eh... niepotrzebnie się tłumaczę...

Na marginesie ja mam made korea craftera i sobie chwalę. Gitarę
kupowałem po ograniu z pięciu i
wybrałem craftera FEGa (druga z najtańszych gitar ogrywanych przeze mnie).
Co ważne do dzisiaj sobie tą decyzję chwalę.

pozdr,


bans

unread,
Oct 22, 2010, 7:02:26 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 12:47, eubz pisze:

> o jezooo

To jakaś nowa odmiana "boshe"? :P
Jutro będzie "doohu święty"?

>chyba nie wchodz� w klimat poczucia humoru na tej grupie
[ciach]
> moşe wi�c wypada uşywa� "...". Eh... niepotrzebnie si� t�umacz�...

Pociesz się, ja ani doszukać się dowcipu nie mogę, ani nawet nie
rozumiem, o co ci właściwie chodzi...

--
bans

eubz

unread,
Oct 22, 2010, 7:45:57 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 13:02, bans pisze:

> W dniu 2010-10-22 12:47, eubz pisze:
>
>> o jezooo
>
> To jakaś nowa odmiana "boshe"? :P
> Jutro będzie "doohu święty"?
>
>> chyba nie wchodz� w klimat poczucia humoru na tej grupie
> [ciach]
>> moşe wi�c wypada uşywa� "...". Eh... niepotrzebnie si� t�umacz�...
>
> ani nawet nie rozumiem, o co ci właściwie chodzi...
>

a to nieważne, ważne że ja wiem:)

Silinde Ringëril

unread,
Oct 22, 2010, 8:53:29 AM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 11:29, Mariusz Kruk pisze:
> Przetłumaczyć "xhejn", czy wymienić brednie?
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Darować sobie przytyki i wyjaśnić, dlaczego to brednie. Po prostu pytam,
tak z ciekawości.

Mariusz Kruk

unread,
Oct 22, 2010, 9:38:26 AM10/22/10
to
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Silinde Ring�ril"
>> Przet�umaczy� "xhejn", czy wymieni� brednie?
><<<<<<<<<<<<<<<<<<<
>Darowa� sobie przytyki i wyja�ni�, dlaczego to brednie. Po prostu pytam,
>tak z ciekawo�ci.

To nie by� przytyk, tylko nie wiedzia�em o co ci konkretnie chodzi.
Brednie dlatego, �e:
1. Prawo Kopernika-Greshama m�wi o wypieraniu dobrego pieni�dza przez
z�y - owszem. Ale ono m�wi o pieni�dzach nie bez powodu. "Rozszerzanie"
go na zasadzie "ludzie wybieraj� z�e rzeczy" to po prostu niezrozumienie
tego prawa.
2. Wyj�tek potwierdzaj�cy regu�� - ech, nawet si� ju� gada� nie chce.

--
\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\
.\.Kr...@epsilon.eu.org.\.\.
\.http://epsilon.eu.org/\.\
.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.

lukawar

unread,
Oct 22, 2010, 10:21:36 AM10/22/10
to
>> Tak, ale zwr�� uwag�, �e m�wi�em o troch� innej sytuacji - kiedy� firmy
>> takie jak Fender, PRS, Parker by�y kojarzone jako producenci bardzo
>> drogiego sprz�tu,
>
> W naszym kraju wszystko, co zagraniczne mia�o posmak luksusu i to
> rzutuje na nasze postrzeganie tego sprz�tu - to raz.
>
> Dwa - z tym Fenderem to przesada, przecieďż˝ to gitara z definicji
> produkowana dla mas, gitara-koszmar lutnika ;) To dla przeci�tnego
> Polaka 4000z� za ameryka�ca to straszliwa kasa i wymagamy za t� kas�
> cud�w-niewid�w, podczas gdy w Stanach Strat Standard to taniocha.

Mo�e przyk�ad z Fenderem by� �rednio trafiony, ale te dwie pozosta�e
marki ju� dobrze ilustruj�, jak� zmian� MUSIA�Y przej�� firmy.

>> dzi� maj� w ofercie modele poni�ej 2k - bo zmusi� ich
>> do tego rynek.
>
> E, nie zmusi�, tylko postanowili go poszerzy� o biedak�w.

Nie, wszystko ma swoje pod�o�e ekonomiczne.

>
>> Nie przeszkadza to oczywi�cie dalej produkowa� drogie i
>> dobre gitary,
>
> W�a�nie.

Ano w�a�nie :)

>> ale to w�a�nie te ta�sze spowodowa�y powstanie opinii
>> "kiedy� by�y lepsze".
>
> I to jest w�a�nie dow�d na to, �e tw�rca w�tku jest laikiem. Bo inaczej
> widzia�by, gdzie i czego szuka�. Co mu przeszkadzaj� tanie gitary? Ka�e
> mu to kto� kupowa�? Od dawna si� na tej grupie b�bni, �e sprz�t trzeba
> pomaca� i pos�ucha�, a nie podnieca� si� czy jest tani, czy drogi.

Podj��em w�tek nie po to, �eby tw�rcy tematu udowodni�, �e si� nie zna.
Ja te� si� nie znam. Zbytnio dajemy sob� manipulowa� przez marketingowc�w.

kretozol

unread,
Oct 22, 2010, 1:40:52 PM10/22/10
to
Dlaczego ju� nie produkuj� "prawdziwych" gitar? Co Wy o tym
> my�licie?
>

odpowied� jest prosta ;-)

nie produkuje sie dzi� porz�dnych prawdziwych rzeczy - (pomijam ekskluzywne
niszowe produkty) bo wszystko co jest produkowane na skal� masow� jest
produkowane przez ksi�gowych - niezale�nie od szeroko�ci geograficznej

polega to na tym �e najpierw analizuje si� rynek - czyli ile i czego kto�
potrzebuje (np kto� ma kupi� wiertark� - nale�y sobie zada� pytanie czego on
potrzebuje? odp: facet kupuj�cy wiertark� potrzebuje dziury - ;-) ile ich
potrzebuje - powiedzmy statystycznie 100 to pan ksi�gowy idzie do in�yniera
i m�wi: zr�b pan wiertark� kt�ra kosztuje 50 zeta i wytrzyma 200 dziur -
czyli 2 x wiecej niz facet oczekuje, go�� bedzie zadowolony i jak sie zjara
to kupi nast�pn� co pozwoli sprzeda� kolejn� tu dochodzimy do czego� co
jest nazywane cyklem �ycia produktu....itd.....

pzdr


Silinde Ringëril

unread,
Oct 22, 2010, 6:03:49 PM10/22/10
to
W dniu 2010-10-22 16:21, lukawar pisze:
> Podjąłem wątek nie po to, żeby twórcy tematu udowodnić, że się nie zna.
> Ja też się nie znam. Zbytnio dajemy sobą manipulować przez marketingowców.
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Żeby tylko przez marketingowców...

DF

unread,
Oct 23, 2010, 3:46:39 AM10/23/10
to
On 22 Paź, 19:40, "kretozol" <mrm...@interia.pl> wrote:
>  Dlaczego już nie produkują "prawdziwych" gitar? Co Wy o tym
>
> > myślicie?
>
> odpowiedź jest prosta ;-)
>
> nie produkuje sie dziś porządnych prawdziwych rzeczy - (pomijam ekskluzywne
> niszowe produkty) bo wszystko co jest produkowane na skalę masową jest
> produkowane przez księgowych - niezależnie od szerokości geograficznej
>
> polega to na tym że najpierw analizuje się rynek - czyli ile i czego ktoś
> potrzebuje (np ktoś ma kupić wiertarkę - należy sobie zadać pytanie czego on
> potrzebuje? odp: facet kupujący wiertarkę potrzebuje dziury - ;-) ile ich
> potrzebuje - powiedzmy statystycznie 100 to pan księgowy idzie do inżyniera
> i mówi: zrób pan wiertarkę która kosztuje 50 zeta i wytrzyma 200 dziur -
> czyli 2 x wiecej niz facet oczekuje, gość bedzie zadowolony  i jak sie zjara
> to kupi następną co pozwoli  sprzedać kolejną tu dochodzimy do czegoś co
> jest nazywane cyklem życia produktu....itd.....
>
> pzdr

dodatkowo bledem jest myslenie, ze firma cos MUSI. Naprawde, firma nic
nie musi. Nie musi nawet istniec. Wlasciciel zwykle CHCE kasy. I stad
sie nakreca spirala, ktorej skutkiem sa np. squiery bullety.

Tayuriki

unread,
Oct 24, 2010, 7:16:47 AM10/24/10
to
>Wlasciciel zwykle CHCE kasy. I stad
>sie nakreca spirala, ktorej skutkiem sa np. squiery bullety.

A ja my�l�, �e gdyby ludzie nie rzucali si� na te tanie produkty, kt�rych
jako�� jest mocno podejrzana, to w�a�ciciele firm, �eby co� zarobi�,
MUSIELIBY zej�� z ceny tych dobrych gitar. I tyle.


Silinde Ringëril

unread,
Oct 24, 2010, 4:45:34 PM10/24/10
to
W dniu 2010-10-24 13:16, Tayuriki pisze:
> A ja my�l�, �e gdyby ludzie nie rzucali si� na te tanie produkty, kt�rych
> jako�� jest mocno podejrzana, to w�a�ciciele firm, �eby co� zarobi�,
> MUSIELIBY zej�� z ceny tych dobrych gitar. I tyle.
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
O, kolega ma aspiracje do wychowywania ludzko�ci!

SR
--
http://qck.pl/Rc
Ze wszystkich uprzedzeďż˝ naprawdďż˝ niebezpiecznym jest
tylko jedno - UPRZEDZENIE WOBEC UPRZEDZEďż˝.

Tayuriki

unread,
Oct 25, 2010, 11:13:13 AM10/25/10
to

> O, kolega ma aspiracje do wychowywania ludzko�ci!

Kole�anka, je�li ju�.


Marc Mientki

unread,
Oct 25, 2010, 1:15:48 PM10/25/10
to
On 25 Okt., 17:13, "Tayuriki" <alama...@wp.pl> wrote:
> > O, kolega ma aspiracje do wychowywania ludzkości!
>
> A ja myślę, że gdyby ludzie nie rzucali się na te tanie produkty, których
> jakość jest mocno podejrzana, to właściciele firm, żeby coś zarobić,
> MUSIELIBY zejść z ceny tych dobrych gitar. I tyle.

> Koleżanka, jeśli już.

To zakladam, ze Ty nie rzucuasz sie tanie biustonosze tylko od razu
kupujesz triumphy i tylko triumphy ;-) A moze jednak nie? Wtedy jestes
wspolwinna tych astronomicznych cen za triumphy :D

pozdro
mac|tfarda

PS. Ja juz dawno przestalam nosci biustonosze. Szkoda kasy. I lepiej
wyglada (jak sie nie ma balonow do pasa)

Lolalny Lemur

unread,
Oct 26, 2010, 4:47:57 AM10/26/10
to
W dniu 2010-10-22 12:15, Mariusz Kruk pisze:

> Ale "od kiedy pamiętam", jak były u nas w normalnej sprzedaży
> zagramaniczne gitary było "powszechnie wiadome", że Fender USA można
> kupować prawie w ciemno, japonie trzeba obejrzeć, a meksyków nie należy
> tykać długim kijem (czy na odwrót). Nihil novi.

No i głupio było wiadomo, poza tym nie za bardzo wiem komu było wiadomo.
To tak jak z kupowaniem samochodów na F mniej więcej. Tak zwana urban
legend.


--
Lemur

http://www.youtube.com/user/BlueszczBand
http://picasaweb.google.com/Elske72

Lolalny Lemur

unread,
Oct 26, 2010, 4:53:38 AM10/26/10
to
W dniu 2010-10-25 19:15, Marc Mientki pisze:

> To zakladam, ze Ty nie rzucuasz sie tanie biustonosze tylko od razu
> kupujesz triumphy i tylko triumphy ;-) A moze jednak nie? Wtedy jestes
> wspolwinna tych astronomicznych cen za triumphy :D

Triumph juz dawno zszedł na psy. Mają niskobudżetowe produkty w ofercie :>

> PS. Ja juz dawno przestalam nosci biustonosze. Szkoda kasy. I lepiej
> wyglada (jak sie nie ma balonow do pasa)

Zawsze można zarzucić na plecy.

Lolalny Lemur

unread,
Oct 26, 2010, 4:54:57 AM10/26/10
to
W dniu 2010-10-24 13:16, Tayuriki pisze:
>> Wlasciciel zwykle CHCE kasy. I stad
>> sie nakreca spirala, ktorej skutkiem sa np. squiery bullety.
>
> A ja myślę, że gdyby ludzie nie rzucali się na te tanie produkty, których
> jakość jest mocno podejrzana, to właściciele firm, żeby coś zarobić,
> MUSIELIBY zejść z ceny tych dobrych gitar. I tyle.

Tak, tak. I przestańmy tankować na BP to będą musieli zejść z ceny :>

Mariusz Kruk

unread,
Oct 26, 2010, 7:29:49 AM10/26/10
to
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Lolalny Lemur"

>> Ale "od kiedy pami�tam", jak by�y u nas w normalnej sprzeda�y
>> zagramaniczne gitary by�o "powszechnie wiadome", �e Fender USA mo�na
>> kupowa� prawie w ciemno, japonie trzeba obejrze�, a meksyk�w nie nale�y
>> tyka� d�ugim kijem (czy na odwr�t). Nihil novi.
>No i g�upio by�o wiadomo, poza tym nie za bardzo wiem komu by�o wiadomo.
>To tak jak z kupowaniem samochod�w na F mniej wi�cej. Tak zwana urban
>legend.

Mo�liwe. Wtedy na Fendera mnie nie by�o sta�. ;-)
W ka�dym razie, nawet je�li to by� urban legend, to sk�d� musia� si�
wzi��.

--
/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\
\ Kr...@epsilon.eu.org /
/ http://epsilon.eu.org/ \
\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/

Lolalny Lemur

unread,
Oct 26, 2010, 7:52:17 AM10/26/10
to
W dniu 2010-10-26 13:29, Mariusz Kruk pisze:

>> No i głupio było wiadomo, poza tym nie za bardzo wiem komu było wiadomo.


>> To tak jak z kupowaniem samochodów na F mniej więcej. Tak zwana urban
>> legend.
>

> Możliwe. Wtedy na Fendera mnie nie było stać. ;-)

Jak większości - więc skąd te opowieści? ;)

> W każdym razie, nawet jeśli to był urban legend, to skądś musiał się
> wziąć.

kilka możliwości znam:
1. od jednego gościa ktory kupił nie amerykańskiego i był do d...
2. bo wszystko co najlepsze to tylko amerykańskie jest (mit chętnie
propagowany przez mieszkańców tego wielkiego i jakże pięknego oraz
sprawiedliwego kraju. Tak bardzo w niego wierzyli, że inni z kolei
uwierzyli im)
3. bo "nigdy nie wziąłbym do ręki czegoś co ma napis "Panasonic""
(kiedyś Hamerykance nie lubili niczego co japońskie - zupełnie nie wiem
czemu).
4. inne w podobnym guście.

A poza tym to wszyscy wiemy, że wszystko zalezy od instrumentu (równiez
w przypadku dobrych marek i gitar z górnej półki) i zawsze tak było. A
klepanie w stylu "za moich czasów wnusiu to były gitary" IMHO nie ma
najmniejszego sensu - daliście sie podpuścić małolacie na lekcji
informatyki...

--
Lemuria

http://www.youtube.com/user/BlueszczBand
http://picasaweb.google.com/Elske72

Mariusz Kruk

unread,
Oct 26, 2010, 7:55:34 AM10/26/10
to
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Lolalny Lemur"
>>> No i g�upio by�o wiadomo, poza tym nie za bardzo wiem komu by�o wiadomo.

>>> To tak jak z kupowaniem samochod�w na F mniej wi�cej. Tak zwana urban
>>> legend.
>> Mo�liwe. Wtedy na Fendera mnie nie by�o sta�. ;-)
>Jak wi�kszo�ci - wi�c sk�d te opowie�ci? ;)

"Z zas�yszenia" ;-)

>A poza tym to wszyscy wiemy, �e wszystko zalezy od instrumentu (r�wniez
>w przypadku dobrych marek i gitar z g�rnej p�ki) i zawsze tak by�o.

Pytanie jak z rozk�adem w r�nych populacjach.

>A klepanie w stylu "za moich czas�w wnusiu to by�y gitary" IMHO nie ma
>najmniejszego sensu

Owszem.

0 new messages