Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Długość ma znaczenie!

254 views
Skip to first unread message

Krwawy Rzeznik

unread,
May 10, 2011, 5:33:20 AM5/10/11
to
Cześć gomonie,

Jaka jest bezpieczna długość kabla gitarowego? W sensie - ile metrów
może miec kabel żeby nie następowały te wszystkie niepozadane
zjawiska, typu ciecie gory, degradacja sygnalu, etc. czyli to wszystko
czego nikt nigdy nie slyszal, ale o czym kazdy sie wymadrza z mina
experta.
5 metrow? 6? A moze 10 jeszcze styknie?

Rz.

Marcin "bydle" Szwarc

unread,
May 10, 2011, 5:43:50 AM5/10/11
to
"Krwawy Rzeznik" <jimih...@tlen.pl> wrote in message
news:2781c854-7cce-46f0...@k17g2000vbn.googlegroups.com...
Cześć gomonie,

***

Kiedys czytalem, ze kabel nie powinien miec wiecej jak 10 metrow ale z
praktyki doswiadczylem ze kable szybko sie zuzywaja wiec staram sie uzywac
jak najkrotszych - teraz robie sobie 3m i powinno styknac.

bydle

bans

unread,
May 10, 2011, 5:51:10 AM5/10/11
to
W dniu 2011-05-10 11:33, Krwawy Rzeznik pisze:

> Cześć gomonie,
> Jaka jest bezpieczna długość kabla gitarowego?

Metr.

--
bans

Message has been deleted

Vlezio

unread,
May 10, 2011, 6:10:01 AM5/10/11
to
Długość ma znaczenie...

Po pierwsze (o czym mało kto pamięta) każdy kabel ma określoną pojemność
elektryczną w zależności od jego długości. Jeśli będzi miał "pechowo"
dobraną długość ( np. nie 5 metrów tylko 5,20 m) to mogą się pojawić
zwiększone zakrzywienia charaterystki ( u mnie to słychać szczególnie w
zakresie niskich częstotliwości).
Po drugie jeśli używasz dość zaawansowanego pedalboardu (a nie masz systemu
bezprzewodowego) to korzystanie z kabla dłuższego niż 3 metry kompletnie
mija się z celem.
Po trzecie w dobrych kablach są znaczniki (przeważnie co 25cm), w których
trzeba kabel uciąć w razie konieczności skrócenia.
Po czwarte w/g mnie im krótszy tym lepszy. Każdy drut w pewnych sytuacjach
działa jak zwykła antena i to, co uda mu się zebrać plus bardzo duża czułość
(np. przy przesterowanym piecu) i robi się piękny odbiornik radiowy ze
wzmacnaicza.
Po piąte i chyba ostatnie...Ja przynajmniej spotkałem się z sytuacją, że im
droższy i bardziej kultowy kabel, tym jest sztywniejszy. Co mnie wkurwia do
białości. Mam Klotza LaGrange GY107, który brzmieniowo jest super (niska
pojemność, o której pisałem wyżej), ale ma się wrażenie, że masz łańcuch a
nie kabel.

I zdecydowanie odradzam posiłkowanie się audiovoodoo w postaci kabli
kierunkowych, bo to pic na wode i drenowanie Naszych i tak zresztą pustawych
kieszeni.

Vlezio


jg

unread,
May 10, 2011, 6:25:25 AM5/10/11
to
Dnia Tue, 10 May 2011 02:33:20 -0700 (PDT), Krwawy Rzeznik napisał(a):

> Cześć gomonie,
>
> Jaka jest bezpieczna długość kabla gitarowego? W sensie - ile metrów
> może miec kabel żeby nie następowały te wszystkie niepozadane
> zjawiska, typu ciecie gory, degradacja sygnalu

ciecie gory, degradacja sygnalu zaczyna sie juz od pierwszego milimetra
kabla (kurcze, a moze to bylo juz od tysiecznej czesci mm, nie pamietam
teraz).

podaj interesujacy cie prog degradacji i ciecia gory, a moze ktos strzeli
dlugoscia kabla...

ps1. wcale sie nie madrze. po prostu taki jestem...
ps2. to co pisze vlezio o tych konkretnych dlugosciach to pierwsze slysze.
wiem, ze tak jest dla kabla tv, anteny radiowej, ale zeby kabel audio tak
mial to nie wiedzialem.

--
jg

Message has been deleted

bans

unread,
May 10, 2011, 6:30:15 AM5/10/11
to
W dniu 2011-05-10 12:27, glina pisze:

> no to albo rybka albo akwarium panie dzieju ]:->

Miałem podobnie odczucie po przeczytaniu jego posta.

--
bans

Marc Mientki

unread,
May 10, 2011, 6:32:14 AM5/10/11
to
Am 10.05.2011 12:10, schrieb Vlezio:
> Długość ma znaczenie...

>
> Jeśli będzi miał "pechowo" dobraną długość ( np. nie 5 metrów tylko 5,20 m)
> to mogą się pojawić zwiększone zakrzywienia charaterystki ( u mnie to
> słychać szczególnie w zakresie niskich częstotliwości).

ROTFL! ROTFL! :D Jedno jest zajebste w tej NG - mozna byc pewnym, ze
zawsze sie trafi na jakis hit, ze smiechu bedzie na tygodnie :D Za to
was lubie :P

pozdrawiam na 5 metrow koma zero zero :D
mac|tfardy

jh

unread,
May 10, 2011, 6:34:35 AM5/10/11
to
W dniu 2011-05-10 12:32, Marc Mientki pisze:

> Am 10.05.2011 12:10, schrieb Vlezio:
>> Długość ma znaczenie...
>>
>> Jeśli będzi miał "pechowo" dobraną długość ( np. nie 5 metrów tylko
>> 5,20 m)
>> to mogą się pojawić zwiększone zakrzywienia charaterystki ( u mnie to
>> słychać szczególnie w zakresie niskich częstotliwości).
>
> ROTFL! ROTFL! :D Jedno jest zajebste w tej NG - mozna byc pewnym, ze
> zawsze sie trafi na jakis hit, ze smiechu bedzie na tygodnie :D Za to
> was lubie :P


Ale Vlezio miał na myśli długość fali dźwiękowej dla owego dołu -
przecież te parę Hz z gitary to właśnie 5 m, a jak kabel będzie miał
5,20 m to wystartuje nowy okres tej częstotliwości i jak nic zwali nam
nieco dołu w sygnale.

jh


:P

Marcin "bydle" Szwarc

unread,
May 10, 2011, 6:36:11 AM5/10/11
to
"Vlezio" <t.wl...@wp.pl> wrote in message
news:4dc90f01$0$2451$6578...@news.neostrada.pl...

> Po piąte i chyba ostatnie...Ja przynajmniej spotkałem się z sytuacją, że
> im droższy i bardziej kultowy kabel, tym jest sztywniejszy. Co mnie
> wkurwia do białości. Mam Klotza LaGrange GY107, który brzmieniowo jest
> super (niska pojemność, o której pisałem wyżej), ale ma się wrażenie, że
> masz łańcuch a nie kabel.

A nie prawda, przynajmniej nie do konca.
Sa dobre i drogie kable marki Excalibur reklamowane jest jako najbardziej
elastyczne i rzeczywiscie sa wiotkie. A do tego maja czadowe wtyki :)

bydle

Marc Mientki

unread,
May 10, 2011, 6:42:03 AM5/10/11
to

Kurka, no fakt! Zapomnialem, ze gitara jest z drewna a drwno drga a wiec
jest FALA DZWIEKOWA! Rezonanse, filtry grzebieniowe, faza-przeciwfaza -
masakra. Faktycznie trzeba dobrac dlugosc kabla do granej
czestwotliwosci. Profi maja nawet 12 roznych kabli - dla kazdego dzwieku
gamy jeden i odpowiedni multiplexer przelancza na pasujacy kabel w
zaleznosci od granego tonu. Jak moglem o tym chwilowo zapomniec?!

pozdro
mac|tfardy

:P

Vlezio

unread,
May 10, 2011, 7:10:04 AM5/10/11
to

>
>
>> I zdecydowanie odradzam posi kowanie si audiovoodoo w postaci kabli


>> kierunkowych, bo to pic na wode
>

> no to albo rybka albo akwarium panie dzieju ]:->

> jak czytam niektore rzeczy dzisiaj to mam wrazenie ze przez pomylke na
> grono.niet wlazlem

Glinoszczak czego nie kumasz?:)))


Message has been deleted

Vlezio

unread,
May 10, 2011, 7:19:10 AM5/10/11
to

>> Glinoszczak czego nie kumasz?:)))
>

> tej akcji z chybionym 5,20m
> zartujesz, prawda?:)

Nie....to przyklad z zycia. Mialem za dlugi kabel, skrócilem na oko i
pojawilo i sie piekne ruskie radio. Przecialem go kilkanascie cm dalej,
zalutowalem i nie ma sladu zadnego radia. Byc moze mialem pecha-nie wiem,
opisuje to czego na wlasnym uchu doswiadczylem.


s

unread,
May 10, 2011, 7:22:12 AM5/10/11
to
> Nie....to przyklad z zycia. Mialem za dlugi kabel, skrócilem na oko i
> pojawilo i sie piekne ruskie radio. Przecialem go kilkanascie cm dalej,
> zalutowalem i nie ma sladu zadnego radia. Byc moze mialem pecha-nie wiem,
> opisuje to czego na wlasnym uchu doswiadczylem.

A co Ci ruskie radio przeszkadzalo?
Ty wiesz, ile sie musza ludzie nagimnastykowac, by moc z podkladem grac??
Wejscia CD wymyslaja, inne USB. A Twoje bylo mniej awaryjne i cyfra nie
lecialo pewnie!

Pozdr
Slawek

bans

unread,
May 10, 2011, 7:29:53 AM5/10/11
to
W dniu 2011-05-10 13:19, Vlezio pisze:

> Nie....to przyklad z zycia. Mialem za dlugi kabel, skrócilem na oko i
> pojawilo i sie piekne ruskie radio. Przecialem go kilkanascie cm dalej,
> zalutowalem i nie ma sladu zadnego radia.

A ja skrocilem przewod i chomik mi zdechl - niestety, przy dalszym
skracaniu juz nie ozyl ;)

Co ma złapanie ruskiego radia wspólnego ze "zwiększeniem zakrzywienia
charaterystki ( [...] szczegolnie w zakresie niskich czestotliwosci)."


--
bans

Vlezio

unread,
May 10, 2011, 8:00:31 AM5/10/11
to

>
> A co Ci ruskie radio przeszkadzalo?
> Ty wiesz, ile sie musza ludzie nagimnastykowac, by moc z podkladem grac??
> Wejscia CD wymyslaja, inne USB. A Twoje bylo mniej awaryjne i cyfra nie
> lecialo pewnie!
>
> Pozdr
> Slawek

Ale tam głównie gadali:))) A po ruską gadkę ciężko się gra:)


OMSON

unread,
May 10, 2011, 1:56:48 PM5/10/11
to
Krwawy Rzeznik pisze:

> Jaka jest bezpieczna długość kabla gitarowego? W sensie - ile metrów

Przy przetwornikach aktywnych czy pasywnych (te drugie są zdecydowanie
bardziej kapryśne)?

Pzdr, OMSON

ankan

unread,
May 10, 2011, 2:29:56 PM5/10/11
to
In news:4dc91f36$0$2459$6578...@news.neostrada.pl,
Vlezio <t.wl...@wp.pl> nabazgral

Vlezio ma absolutna racje. Przykladowo kabel o dlugosci 6,5m jest antena
polfalowa dla krotkofalowego zakresu 13m. Do tej pory w tym pasmie pracuja
nadajniki, w tym sporo z terenu Rosji lub bylego ZSSR
Inna sprawa, ze propagacja fal krotkich zalezy od stanu jonosfery, pory
dnia..

Hatman

unread,
May 11, 2011, 2:53:47 AM5/11/11
to

Użytkownik "Vlezio" <t.wl...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:4dc90f01$0$2451$6578...@news.neostrada.pl...

> Długość ma znaczenie...
>
> Po pierwsze (o czym mało kto pamięta) każdy kabel ma określoną pojemność
> elektryczną w zależności od jego długości. Jeśli będzi miał "pechowo"
> dobraną długość ( np. nie 5 metrów tylko 5,20 m) to mogą się pojawić
> zwiększone zakrzywienia charaterystki ( u mnie to słychać szczególnie w
> zakresie niskich częstotliwości).

Niestety nie do konca prawda . Proszę zajrzeć do podręczników szkolnych
z fizyki i poczytać o pojemności elektrycznej, szczególnie
o pojemności kondensatora walcowego - jakim jest rzeczony kabel.
Od czego ta pojemność zależy, także rezystancja tradycyjna etc.etc.
Może sie zdarzyć - i tak bywa w tandecie, że kabel 1 m stawia większy opór
pojemnościowy i rezystancje niż kabel 10 metrowy.

Te dłuższe i drogie są rzeczywiscie najczęściej sztywniejsze, ale nie dla
jaj.
Tak np. odległość miedzy okładkami takiego "kondensatora" czyli "rdzeniem" a
oplotem
czyli ekranem i długość "okładek" czyli całego kabla to je to jeśli chodzi
o straty częsotliliwości, (praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb)

Sorry tak na gorąco..Tu na pewno są lepsi w temacie, ale tyle ode mnie.

Sam używam kabla 10 m dość relatywnie sztywnego, niezbyt komfortowy może,
jak taki 5 m superelastic też b. dobry z lat 90-tych - i to nie do latania
po scenie jeno mam zwyczaj łazić wśród kumpli grających lub ludu i się
inspirujem...

--
HatMan


Wieca

unread,
May 11, 2011, 5:06:23 AM5/11/11
to
W dniu 2011-05-11 08:53, Hatman pisze:

>
> Użytkownik "Vlezio"<t.wl...@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:4dc90f01$0$2451$6578...@news.neostrada.pl...
>> Długość ma znaczenie...
>>
>> Po pierwsze (o czym mało kto pamięta) każdy kabel ma określoną pojemność
>> elektryczną w zależności od jego długości. Jeśli będzi miał "pechowo"
>> dobraną długość ( np. nie 5 metrów tylko 5,20 m) to mogą się pojawić
>> zwiększone zakrzywienia charaterystki ( u mnie to słychać szczególnie w
>> zakresie niskich częstotliwości).
>
> Niestety nie do konca prawda . Proszę zajrzeć do podręczników szkolnych
> z fizyki i poczytać o pojemności elektrycznej, szczególnie
> o pojemności kondensatora walcowego - jakim jest rzeczony kabel.
> Od czego ta pojemność zależy, także rezystancja tradycyjna etc.etc.
> Może sie zdarzyć - i tak bywa w tandecie, że kabel 1 m stawia większy opór
> pojemnościowy i rezystancje niż kabel 10 metrowy.

Chmm... Sorry że się tak wtrącę jako skrytoczytacz a nie aktywny
uczestnik grupy :

Koncentryczny kabel gitarowy (jak z resztą i większość kabli), należy
rozpatrywać jako przykład tzw. linii długiej
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_d%C5%82uga). Teoria linii długiej
umożliwia nam przede wszystkim wyliczenie realnej tłumienności
przewodnika (a zarazem i strat np. cieplnych w przewodach elektrycznych).

To nas jednak tutaj nie bardzo interesuje. Bardziej interesuje nas wpływ
na zależność prądowo/napięciową sygnału w czasie - a zatem wpływ na
kształt przesyłanego sygnału. Ponieważ sygnał w takim przewodniku należy
rozpatrywać jako rozchodzącą się w nim falę - interesuje nas zależność
falowa. Z fizyki w szkole podstawowej każdy powinien pamiętać zasady
dotyczące interferencji fal - tu jest podobnie - te zasady dotyczą także
sygnału elektrycznego który jest falą.

Doboru falowodu w przypadku sygnałów elektrycznych dokonujemy regulując
trzy parametry :
impedancję obciążenia, impedancję linii i - wreszcie - długość falowodu.

Dwa pierwsze parametry są od nas w zasadzie niezależne - skupmy się na
długości falowodu.

W idealnie dobranym falowodzie wytwarzamy falę stojącą - to oznacza że
sygnał wysłany, nawet jeśli odbije się od końca falowodu, nie wprowadzi
zakłóceń do kształtu fali - będzie ona miała stały kształt i jako taka
będzie mogła zostać odebrana na jego końcu. Jednocześnie początek i
koniec falowodu powinien być tak dobrany, by punkt odbioru sygnału
wypadał na końcu fali - zatem idealny falowód powinien mieć długość
odpowiadającą wielokrotności długości fali.

I tu dochodzimy do sedna - jaka jest długość fali sygnału elektrycznego
w kablu gitarowym ?

Jak wiadomo gitara działa na zasadzie bezpośredniego przetwarzania drgań
struny w sygnał elektryczny. Możemy zatem założyć że sygnał elektryczny
ma dokładnie taką samą częstotliwość co drgania struny (oczywiście może
być to zlepek drgania 6 czy 12 strun wraz z harmonicznymi itd). Gitara
wytwarza (w uproszczeniu) drgania zawierające się w przedziale dźwięków
słyszalnych - czyli powiedzmy pokrywa pasmo od 20 Hz do 20 kHz.

Przyjmując że prędkość propagacji sygnału elektrycznego w przewodzie
jest równa prędkości światła, uzyskujemy długości fali odpowiednio :
15 000 000 do 15 000 m.

O czym to świadczy ? Ano o tym że długość kabla w zakresie kilkunastu
metrów nie ma wpływu na kształt sygnału. Bo nawet 30sto metrowy kabel to
ułamek procenta długości fali. Taki falowód jest tak jakby połączeniem
bezpośrednim - a na przestrzeni 30 metrów ile może opaść amplituda fali
? 0,001 % ?

To co realnie ma wpływ na jakość sygnału to przede wszystkim dopasowanie
impedancji obciążenia (elektroniki gitary) do kabla, jego mała
tłumienność rezystancyjna, wpływająca na osłabienie i tak słabego
sygnału z przetworników (pomijam oczywiście zakłócenia, interferencje
itp. - to już zupełnie inna bajka) oraz sensowna i stała impedancja
kabla - tak by zminimalizować powstawanie fali odbitej mogącej
zafałszować częstotliwości.


--
Pozdr
Wieca

DL-1000 V-Strom Zjadacz wróbli i parę gitar.

bans

unread,
May 11, 2011, 5:10:57 AM5/11/11
to
W dniu 2011-05-11 11:06, Wieca pisze:

> Przyjmując że prędkość propagacji sygnału elektrycznego w przewodzie
> jest równa prędkości światła, uzyskujemy długości fali odpowiednio :
> 15 000 000 do 15 000 m.
>
> O czym to świadczy ? Ano o tym że długość kabla w zakresie kilkunastu
> metrów nie ma wpływu na kształt sygnału. Bo nawet 30sto metrowy kabel to
> ułamek procenta długości fali. Taki falowód jest tak jakby połączeniem
> bezpośrednim - a na przestrzeni 30 metrów ile może opaść amplituda fali
> ? 0,001 % ?

Nic dodać, nic ująć.

--
bans

Marcin "bydle" Szwarc

unread,
May 11, 2011, 5:40:59 AM5/11/11
to

"Wieca" <wi...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:4dca51af$0$2454$6578...@news.neostrada.pl...

[ciach cala teoria]

> To co realnie ma wpływ na jakość sygnału to przede wszystkim dopasowanie
> impedancji obciążenia (elektroniki gitary) do kabla, jego mała tłumienność
> rezystancyjna, wpływająca na osłabienie i tak słabego sygnału z
> przetworników (pomijam oczywiście zakłócenia, interferencje itp. - to już
> zupełnie inna bajka) oraz sensowna i stała impedancja kabla - tak by
> zminimalizować powstawanie fali odbitej mogącej zafałszować
> częstotliwości.

Bardzo fajnie czyta sie jak ktos wie o czym pisze, dziekuje!

A w takim razie czy biorac po uwage istniejace przewody i pickupy mozna
stworzyc jakies ramy, podstawowe zasady na jakich mozna opierac sie
wybierajac kabel?
Czy moze powinno sie z miernikiem wybierac kabel dla kazdego pickupa w
gitarze osobno? ;-)

bydle

Hatman

unread,
May 11, 2011, 5:52:14 AM5/11/11
to

Użytkownik "Wieca" <wi...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:4dca51af$0$2454$6578...@news.neostrada.pl...

>W dniu 2011-05-11 08:53, Hatman pisze:

> Wieca
(..)
OK przyjmuję i dziękuję !!!
Znakomite wyjaśnienie...


--
Hatman


Wieca

unread,
May 13, 2011, 4:32:25 AM5/13/11
to
W dniu 2011-05-11 11:40, Marcin "bydle" Szwarc pisze:

Było by to trudne ponieważ mówimy o impedancji a nie o rezystancji.
Rezystancję owszem pomierzysz miernikiem, ale ma się to nijak do
impedancji - czyli, chmm.. takiej "dynamicznej" rezystancji - dla
sygnałów zmiennych to raczej się oblicza niż mierzy.

Generalnie - należy przyjąć że nie da się stworzyć jakiś łatwo
określonych algorytmów doboru kabla - a raczej jest taki jeden. Jak
kupujemy drogi kabel to bierzemy gitarę pod pachę i na niej testujemy. A
najlepiej dostać taki kabel na próbę do domu by przetestować cały zestaw.

Problem polega na tym że tolerancja elektryczna jest spora - pamiętajmy
że wszelkie parametry w gitarowej elektronice są typu "około". Wejście
wzmacniacza ma "około" 1MOm, impedancja przystawek to też około kilka
kOm itd. I o ile wejście wzmacniacza jest wysokoimpedancyjne z niewielką
tolerancją to z gitarami już różnie bywa. Tu rozrzut jest większy - od
kilku do kilkunastu kOm. A z tego wynika że jeden i ten sam kabel z
jedną gitarą i piecem będzie brzmiał czysto a z drugą gitarą będzie
wprowadzał zakłócenia.

Najistotniejszą sprawą na którą trzeba zwrócić uwagę to jakość samego
kabla - tak jak pisałem. Stała impedancja liniowa (polegamy na
deklaracji producenta) i mały opór (czyli porządna miedź, dobrze
polutowane wtyki itd.). Dla nas ma jeszcze ogromne znaczenie jakość
ekranu - im gęstszy tym lepiej (dlatego kable dobre są sztywne) bo ma to
wpływ na wyłapywanie zakłóceń od innych źródeł. Mnie się kilka razy
zdarzyło że na słabych kablach i mocnym przesterze łapałem radio
(całkiem wyraźnie) czy inne dziwne dźwięki (komputer, lodówka).

Marcin "bydle" Szwarc

unread,
May 13, 2011, 4:54:00 AM5/13/11
to
"Wieca" <wi...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:4dccecc1$0$2496$6578...@news.neostrada.pl...

>
> Najistotniejszą sprawą na którą trzeba zwrócić uwagę to jakość samego
> kabla - tak jak pisałem. Stała impedancja liniowa (polegamy na deklaracji
> producenta) i mały opór (czyli porządna miedź, dobrze polutowane wtyki
> itd.). Dla nas ma jeszcze ogromne znaczenie jakość ekranu - im gęstszy tym
> lepiej (dlatego kable dobre są sztywne) bo ma to wpływ na wyłapywanie
> zakłóceń od innych źródeł. Mnie się kilka razy zdarzyło że na słabych
> kablach i mocnym przesterze łapałem radio (całkiem wyraźnie) czy inne
> dziwne dźwięki (komputer, lodówka).

Dziekuje raz jeszcze. Niestety jest tak jak podejrzewalem ;-)
Zakupilem sobie ostatnio kila metrow nowych kabli i wtykow i zrobilem juz
nagrania testowe - niedlugo wrzuce na grupe i zobaczymy jak wypadnie slepy
test dla kablomaniakow. Ja jestem zdania, ze kabel musi byc porzadny przy
czym wcale nie musi byc magiczny i drogi. Ale moze po prostu jestem gluchy.
Przekonamy sie jak wrzuce probki na prmg - ciekawe czy ktos podejmie sie
oceny ;-)

bydle

marek HAGA

unread,
May 17, 2011, 8:00:06 AM5/17/11
to
On 2011-05-10 12:10, Vlezio wrote:
> Długość ma znaczenie...
>/.../

> I zdecydowanie odradzam posiłkowanie się audiovoodoo w postaci kabli
> kierunkowych, bo to pic na wode i drenowanie Naszych i tak zresztą pustawych
> kieszeni.

Kabel kierunkowy to akurat chyba nie voodoo.
Przecież nie chodzi o kierunek prądu tylko o to, żeby sygnał nie płynął
ekranem jeno dwoma drucikami w środku ekranu. Ekran tylko wyłapuje
śmieci i spuszcza do wiadra (czyt. masy).
Tak ja to czuję... ;)

MS

Marcin "bydle" Szwarc

unread,
May 17, 2011, 8:09:27 AM5/17/11
to
"marek HAGA" <marek...@o-dwa.pl> wrote in message
news:iqto04$78f$1...@node2.news.atman.pl...

>>/.../
>> I zdecydowanie odradzam posiłkowanie się audiovoodoo w postaci kabli
>> kierunkowych, bo to pic na wode i drenowanie Naszych i tak zresztą
>> pustawych
>> kieszeni.
>
> Kabel kierunkowy to akurat chyba nie voodoo.
> Przecież nie chodzi o kierunek prądu tylko o to, żeby sygnał nie płynął
> ekranem jeno dwoma drucikami w środku ekranu. Ekran tylko wyłapuje
> śmieci i spuszcza do wiadra (czyt. masy).
> Tak ja to czuję... ;)

Bywja tez kable z podwojnym ekranem. Moze w takim wypadku kierunkowosc sie
sprawdza...

bydle

Vlezio

unread,
May 17, 2011, 8:10:29 AM5/17/11
to

--

> Kabel kierunkowy to akurat chyba nie voodoo.
> Przecież nie chodzi o kierunek prądu tylko o to, żeby sygnał nie płynął
> ekranem jeno dwoma drucikami w środku ekranu. Ekran tylko wyłapuje
> śmieci i spuszcza do wiadra (czyt. masy).
> Tak ja to czuję... ;)
>
> MS

A nie mylisz przypadkiem kabla kierunkowego z symetrycznym? Gitary z jacka
mają wyjścia niesymetryczne. Mikrofony z gniazdami XLR mają symetryki. Dwie
żyły sygnałowe i masa, ale masa nie przenosi sygnału a tylko zbiera
zakłócenia. W kablach niesymetrycznych po masie idzie sygnał.

Vlezio


marek HAGA

unread,
May 18, 2011, 4:24:09 AM5/18/11
to


W normalnym kablu sygnał idzie ekranem, ale gdy zrobisz kabel dwużyłowy
gdzie
jedna żyła to sygnał, drugi masa a ekran połączysz z masą _tylko_ od
strony wzmaka (gdzie jest uziemienie) to ekran spełnia swoją funkcję i
jednocześnie nie płynie przez niego sygnał.
Kierunkowość tutaj oznacza tylko i wyłącznie to, że jack z rozłączonym
ekranem musi być wpięty do wiosła, a ten z przylutowanym - do wzmaka.
Może trochę nagmatwałem, ale sprawa jest bardzo prosta.

MS

Artur(m)

unread,
May 18, 2011, 6:19:36 AM5/18/11
to

Użytkownik "marek HAGA" <marek...@o-dwa.pl> napisał w wiadomości
news:iqvvn6$qmr$1...@node2.news.atman.pl...

> W normalnym kablu sygnał idzie ekranem, ale gdy zrobisz kabel dwużyłowy
> gdzie
> jedna żyła to sygnał, drugi masa a ekran połączysz z masą _tylko_ od
> strony wzmaka (gdzie jest uziemienie) to ekran spełnia swoją funkcję i
> jednocześnie nie płynie przez niego sygnał.
> Kierunkowość tutaj oznacza tylko i wyłącznie to, że jack z rozłączonym
> ekranem musi być wpięty do wiosła, a ten z przylutowanym - do wzmaka.
> Może trochę nagmatwałem, ale sprawa jest bardzo prosta.

Nie, no, OK!

Artur(m)

0 new messages