Napisze wiec w skrocie - zrobilem sobie szlif. Uczynny kolega pozyczyl
mi blok do szlifowania i pilnik do koronowania. Calosc zajela mi kilka
godzin i 2 piwka (bo wiecej nie mialem).
Wynik pozytywny z minusem. Minus za kosmetyke. Niestety robilem to
pierwszy raz wiec popelnilem kilka bledow.
Faktem jest ze gitara gra, ma rowne, ladnie zaokraglone progi i chyba
nawet stroi lepiej niz przed zabiegiem. Reszta na zdjeciach - jakby co
to mozna pytac, podpowiem, odpowiem i wytlumacze chyba ze...
... znow bedzie goraco.
https://picasaweb.google.com/111066589725950554505/SzlifowanieProgow#
Marcin "bydle" Szwarc
bydle jakie jest ka�dy widzi...
Plus za odwagę - ja bym się za szlif progów nie zabrał ;)
Pozdrawiam
Przemek
> https://picasaweb.google.com/111066589725950554505/SzlifowanieProgow#
>
>
> Marcin "bydle" Szwarc
> bydle jakie jest każdy widzi...
fajnie. z rana nie jest moze az tak goraco, wiec lajkonik pyta czy
starczyloby progu np. na jeszcze jedna taka operacje? gdzie jest granica?
co z podstrunnica? czy taka tasiemka jest w stanie ja dobrze ochronic, bo
cos chyba jakies ryski widze?
co ze strojem pustych strun jak nie masz zerowego progu? siodelko tez
nacinac trzeba, czy nie ma to az takiego znaczenia?
--
jg
Sie wetne w dyskusje.
O ile pamietam dyskusje z Lootnickiem, to progi wytrzymuja 2, max.3
szlify (wszytsko zalezy od glebokości - u bydlecia bylo sporo bo wzery
bylo widac golym okiem) oraz od początkowej wysokości progów - jak sie
ma super jumbo to mozn awiecej razy szlifowac;)) Ja jak mialem podobne
wgnioty na progach to Jarek Bąk (lutnik spod Krakowa) na krakowskim
Zlocie 2004 zalecił wymianę, bo wg niego szlifowac juz nie było co.
Do do wysokości siodełka - po wymianie progów Lootnick podłożył mi pod
siodełko miedziana blaszkę, żeby zrównoważyć wysokośc siodełka. Cos mi
sie kojarzy, że juz jej nie mam - została wyciągnięta po szlifie u Smukłego.
Na logike biorąc - przy duzym szlifie moznaby siodełko tez spasować,
żeby idealnie było - jednak przy wymianie progów należalo by ponownie
zrobic kompensacje - nowe siodełko lub podkładka.
Taka taśma jest zabezpieczeniem srednim, trzeba po po prostu uwazac zeby
pilnikiem nie zajechac w podstrunnice. Bardziej to chyba chroni przed
opilkami metalu, które mogą sie wzerac w podstrunnice.
Pozdrawiam
Nuel
To zalezy. Jezeli zjade te progi tam samo jak byly zjechane teraz to mial
bym watpliwosci. Pewnie dalo by rade jeszcze jeden szlif zrobic ale malo
tych progow juz by zostalo. Teraz jest ok.
> co z podstrunnica? czy taka tasiemka jest w stanie ja dobrze ochronic, bo
> cos chyba jakies ryski widze?
No wlasnie to sa te bledy ;-)
Na szczescie nie sa to glebokie slady. A wszystko wina braku doswiadczenia
no a lepsza, grubsza tasma tez by pewnie pomogla. Robilem tym co mialem i
wyszlo jak wyszlo. W graniu to nie przeszkadza, z daleka nie widac a przy
ewentualnej zmianie progow i tak trzeba bedzie przeszlifowac podstrunnice
wiec sie ladnie wyrowna. No i nie przy wszystkich progach sa te slady.
> co ze strojem pustych strun jak nie masz zerowego progu? siodelko tez
> nacinac trzeba, czy nie ma to az takiego znaczenia?
Zasadniczo trzeba. Jeszcze nie nacinalem siodelka ale mam to w planach.
Tylko trzeba porzadnie wymierzyc zeby nie przedobrzyc. Na razie gram na
takim jakie jest i nie jest jakos specjalnie twardo.
bydle
U mnie zostalo jeszcze troche progow. Widac mialem dosc wysokie fabrycznie
zamontowane. Jednak 3 szlify to juz na prawde chyba przy progach jumbo albo
jezeli robi sie szlif szybciej niz u mnie, taki delikatny. A wiecej to sobie
nie wyobrazam.
Mialem w reku takie gitary szykowane do sprzedazy ktore mialy progi
zeszlifowane i wypolerowane zeby ladnie sie swiecily ale faktycznie to jakby
ich nie bylo bo strasznie niskie. Niestety ja na tak niskich grac nie
potrafie - opuszki ciagle tra o drewno.
> Do do wysokości siodełka - po wymianie progów Lootnick podłożył mi pod
> siodełko miedziana blaszkę, żeby zrównoważyć wysokośc siodełka. Cos mi sie
> kojarzy, że juz jej nie mam - została wyciągnięta po szlifie u Smukłego.
> Na logike biorąc - przy duzym szlifie moznaby siodełko tez spasować, żeby
> idealnie było - jednak przy wymianie progów należalo by ponownie zrobic
> kompensacje - nowe siodełko lub podkładka.
Wiadoma sprawa. Ale ja szkolony na defilu bylem wiec wysokie siodelko mi nie
straszne ;-)
> Taka taśma jest zabezpieczeniem srednim, trzeba po po prostu uwazac zeby
> pilnikiem nie zajechac w podstrunnice. Bardziej to chyba chroni przed
> opilkami metalu, które mogą sie wzerac w podstrunnice.
Troche pomaga. Ja po prostu za duzo enerii w to wlozylem :-)
Jak sie delikatnie pracuje to najpierw przytrzesz papier. A u mnie to nie sa
przetarcia tylko wgniecenia bo pilnik mial tam gladka krawedz a papier byl
nie naruszony - po prostu za mocno przyciskalem albo za bardzo pochylalem
pilnik.
bydle
napisz jakie błędy popełniłeś, może komuś uda się uniknąć :)
tak na szybko zauważyłem tylko ponadgryzaną podstrunnicę przy krańcach
progów
***
No to moj glowny blad. Opisalem go juz nizej.
Dodatkowo przy 2 czy 3 progach troche nierowno trzymalem pilnik od
koronowania i powierzchnia tych progow nie jest idealnie polkolista ale po
wypolerowaniu juz nie wiem ktore to byly progi ;-)
Przydalo by sie jeszcze zrobic porzadna polerke jakas pasta no i nadal by
sie tez fajny pilniczek zeby wygladzic krawedzie progow. Akurat w tym
ostatnim temacie poradzilem sobie papierem i zwyklym pilnikiem ale jakby
miec taki specjalny, drobny bardzo to wygladalo by to duzo ladniej.
bydle
> Mialem napisac jakiegos super posta - recenzje ale...
> ....nie chce mi sie bo goraco jest.
>
> Napisze wiec w skrocie - zrobilem sobie szlif. Uczynny kolega pozyczyl
> mi blok do szlifowania i pilnik do koronowania.
W tamtym tygodniu nieudolnie spilowalem kilka progow i szykuje odwet.;)
Wczoraj kupilem bloczek i papier 400, 600 i 1000.
teraz widze ze jeszcze brakuje mi pilnika
Kilka pytan:
1. rozumiem ze bloczkiem po progach ale jak dlugo?
2. O co chodzi z tym koronowaniem?
Zaokraglanie?
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Marcin \bydle\ Szwarc <xule...@spam.o2.pl> napisał(a):
>
> > Mialem napisac jakiegos super posta - recenzje ale...
> > ....nie chce mi sie bo goraco jest.
> >
> Kilka pytan:
> 1. rozumiem ze bloczkiem po progach ale jak dlugo?
> 2. O co chodzi z tym koronowaniem?
> Zaokraglanie?
>
3. gdzie kupic taki pilnik?
4. po co ten marker?
5. po co ta wełna?
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
1. Az wszystkie progi beda rowne.
2. Tak, mozna ujac to jako zaokraglanie - chodzi o nadanie wlasciwego
ksztaltu. niektore progi sa zaorkaglane po calkowitym luku, inne troche
w trapez ida (np. Gibson)
3. nie wiem, moze bydlak sie wypowie. Pewnie jakis wysylkowy sklep dla
lutnikow;)
4. Po to zebys wiedzial czy juz zjechales do wlasciwej wysokosci. Tam
gdzie marker jeszcze jest widoczny - tam prog nie ruszany.
5. Do polerowania progow i wygladzenia progu.
Welny stalowej drobnej (symbol chyba 0000) uzywa sie tez do czyszczenia
podstrunnicy palisandrowej.
Pozdrawiam
Nuel
Najbardziej znany to chyba http://stewmac.com/
--
\------------------------/
| Kr...@epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,38804171
| http://epsilon.eu.org/ |
/------------------------\
> 4. Po to zebys wiedzial czy juz zjechales do wlasciwej wysokosci. Tam
> gdzie marker jeszcze jest widoczny - tam prog nie ruszany.
to markerem rysuje sie z linijką odmierzajac wysokosc?
Markerem bazgrasz po koronie progu na calej dlugosci. Przy siaganiu
warstwy metalu tam gdzie masz wgnioty bedziesz mial slady markera, mimo
ze sciaginesz juz markera z czesci korony. Musisz zjechac tyle, zeby nie
bylo markera na powierzchni.
Po tym zabiegu medziesz mial plaska gore progu, wiec wykonujesz
koronowanie odpowiednim pilnikiem - sa rozne rozmiary do odpowiednich
progów.
>> 4. Po to zebys wiedzial czy juz zjechales do wlasciwej wysokosci. Tam
>> gdzie marker jeszcze jest widoczny - tam prog nie ruszany.
> to markerem rysuje sie z linijką odmierzajac wysokosc?
Markerem bazgrasz po koronie progu na calej dlugosci. Przy siaganiu
warstwy metalu tam gdzie masz wgnioty bedziesz mial slady markera, mimo
ze sciaginesz juz markera z czesci korony. Musisz zjechac tyle, zeby nie
bylo markera na powierzchni.
***
Dokladnie. Na oko jak to mowia to dziadek umarl. Nie znaczy sie wiec
gorna czesc kazdego progu przed i w trakcie szlifowania zeby sprawdzic
czy juz wszystkie sa rowno - na jednym ze zdjec widac, ze u mnie kilka
ostatnich progow, szczegolnie w czesci wiolinowych strun jest nizsza od
pozostalych. Tego na oko nie zobaczysz.
Po tym zabiegu medziesz mial plaska gore progu, wiec wykonujesz
koronowanie odpowiednim pilnikiem - sa rozne rozmiary do odpowiednich
progów.
***
Kruk juz podal Stewmaca ale jest jeszcze kilka, np. Rockinger.de
Niestety takie narzedzia sa trudno dostepne no i nie sa tanie dlatego
dziekuje slicznie koledze, ze pozwolil mi skorzystac ze swojego.
Marcin "bydle" Szwarc
bydle jakie jest każdy widzi...
[ciach] Nie znaczy sie wiec
***
Mialo byc "Znaczy sie wiec" znaczy czyli zaznacza ;-)
But why is the Rum gone?
> Kruk juz podal Stewmaca ale jest jeszcze kilka, np. Rockinger.de
> Niestety takie narzedzia sa trudno dostepne no i nie sa tanie dlatego
> dziekuje slicznie koledze, ze pozwolil mi skorzystac ze swojego.
Dzieki. Chociaz sam pilnik jest drozszy od takiego zestawu.
http://www.fretrefinishing.com/
Moze powinienem zainwestowac w zestaw.
A...
jakiej grubosci papier scierny uzywales?
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Dzieki. Chociaz sam pilnik jest drozszy od takiego zestawu.
http://www.fretrefinishing.com/
Moze powinienem zainwestowac w zestaw.
****
Wiesz, sa narzedzia i narzedzia...
A to co podales to w ogole nie wiem co to jest ;-)
A...
jakiej grubosci papier scierny uzywales?
***
Zaczalem od 600, potem 800 a potem 1000 ale nastepnym razem zaczne od
800 potem 1000 a potem 1200 albo 1500 - jeszcze zalezy od tego ile
trzeba zebrac bo jak duzo to moze tez zaczne od 600 bo on szybko zbiera.
Nowy papier jest ostry i bardzo latwo przedobrzyc bo progi wcale nie sa
takie twarde. No i po drobniejszym papierze jest mniej polerowania i
mimo, ze nie ma to wiekszego wplywu na gre to efekt wizualny dla mnie
tez jest wazny.
> Wiesz, sa narzedzia i narzedzia...
> A to co podales to w ogole nie wiem co to jest ;-)
http://www.fretrefinishing.com/images/445_Combo-Pack-jpg-L1100427_final.jpg
Podobno to jest zestaw do szlifowania i koronowania.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Wiesz, sa narzedzia i narzedzia...
> A to co podales to w ogole nie wiem co to jest ;-)
http://www.fretrefinishing.com/images/445_Combo-Pack-jpg-L1100427_final.jpg
Podobno to jest zestaw do szlifowania i koronowania.
***
Widzialem to zdjecie ale nie wiem co to za pomysl jest. Nie widzialem
nigdy zeby ktos tego uzywal. Wydaje mi sie ze to jakis pomysl
domoroslego lutnika. Ja pojechalem tradycyjnie, blokiem i pilnikiem. W
tym zestawie masz 2 plaskie blachy plus cos i kilka papierow sciernych.
Nawet jezeli to dziala to ma to ma tyle mala powierzchnie ze na pewnie
nie jest wygodnie tym pracowac i trudno zrobic dobra plaszczyzne (im
dluzszy blok tym latwiej) nie wspominajac juz o odpowiedniej krzywiznie
gryfu/progow (radius).
nie wspominajac juz o odpowiedniej krzywiznie
> gryfu/progow (radius).
>
Radius chyba robisz dzieki temu specjalnemu pilnikowi??
Bo bloczek jak bloczek. Jeden lepszy drugi gorszy.
> Radius chyba robisz dzieki temu specjalnemu pilnikowi??
> Bo bloczek jak bloczek. Jeden lepszy drugi gorszy.
Wez no ty spojrzyj na YT i poczytaj porzadnie zanim zabierzesz sie do
psucia gitary. Tam na prawde mozna sporo popsuc a po tym co piszesz
wnioskuje, ze troche Ci wiedzy brakuje.
Tutaj przyklad:
http://www.youtube.com/watch?v=iEtxH3yk9Fs
Takich filmow jest wiecej i kazdy pokazuje inne patenty.
Tutaj konkretnie o poziomowaniu progow:
http://www.youtube.com/watch?v=Fus__nO6XCc