Skoro wątków wielopoziomowych tu dużo, chciałbym zasugerować zrobienie
rankingu efektów typu Overdrive/Distortion. Lista od 1 do 10 w której
wpisujemy firmę, model i krótką opinię. Negatywną i pozytywną, wady i
zalety. Jedyne o co chciałbym prosić to unikanie za wszelką cenę opinii pt
"Vlezio nie pierdol, ten dopalacz jest chuja wart!". Krótko mówiąc czego
używacie, dlaczego i czy polecacie czy odradzacie. Okaże się co tak naprawdę
jest najcześciej używane i prawdopodobnie przyszli kupujący będą mieli
ułątwiony wybór.
Vlezio
ps. skład stopu obudowy zasadniczo mozna pominąć podobnie jak rodzaj
polastiku na gałkach:P
Pytanie zasadnicze - dotyczy tylko opratorow jajcarni, czy tez basmanow?
Bo temat mnie jak najbardziej interesuje, ale tylko overdrajwy do basu.
> Lista od 1 do 10 w której
> wpisujemy firmę, model i krótką opinię. Negatywną i pozytywną, wady i
> zalety.
To ja pierwszy :P
Boss OD-3:
bardzo fajne mile brzmienie
zalety: jest zolty
wady: zre baterie jak jeck w IN
Boss MT-2:
bardzo fajne ostre brzmienie
zalety: jest czarny
wady: jw.
Danelectro Coolcat Fuzz:
fajne, szorstkie brzmienie
zalety: smiesznie niska cena
wady: galy na tylnej scianie
> Okaże się co tak naprawdę jest najcześciej używane
Do tego nie potrzeba tutaj ankiety. Idz to thomanna i zobacz po prostu
ranking w overdrajwach/dystorszynach.
http://www.thomann.de/de/prod_vrank~ncx.html?ar=120113
Poniewaz Thomann to najwiekszy sklep w europie to ta lista moze byc
calkiem reprezentacyjna.
> i prawdopodobnie przyszli kupujący będą mieli ułątwiony wybór.
Optymista. W pedalach jest tylko jedna metoda - trzeba kupic i samemu
wyprobowac. Kiedys myslalem, ze mozna poczytac, probki posluchac i
bedzie mozna wybrac. Bylem naiwny.
> ps. skład stopu obudowy zasadniczo mozna pominąć podobnie jak rodzaj
> polastiku na gałkach:P
No nie wiem, nie wiem... ludzie mowia, ze drewno wplywa na brzmienie,
dlaczego wiec nie obudowa w pedale? ;P
1. Ibanez TubeScreamer TS9DX. Opisywanie zbędne. Najlepiej brzmi u mnie na
przystawce Neck. Ciepły, miękki. Wad chyba nie stwierdzam.
2. MXR Classic Distortion. Podobno to rozwojowa wersja Distortion III.
Zasadniczo mógłby mieć ciut więcej Gainu. Poza tym ok
3. MXR Classic Overdrive. Jeden z najbardziej naturalnych efektów. "Tańsza"
wersja GT-OD Custom Shop, ale w brzmieniu nie słyszę różnicy. W ciemno
polecam wszystkim. Brzmieniowo to taki tłuścioch fenomenalcie reagujący na
alikwoty. Super "wyciąga" brzmienie.
4. Nasz polski Bee Overdrive Edition II. Zdecydowanie jaśniejszy od wersji
"żółtej". Ma dwa tryby pracy z której tryb Overdrive jest bardzo dobry.
5. Jet City Afterburner. Brzmieniowo to coś pomiędzy AC/DC a Slashem. Jedyna
wada to fakt, że opcja Boost powoduje tylko zwiekszenie gainu a nie
głośności na wyjściu. Bardzo uniwerslane urządzenie z bardzo dużym zapasem
gainu i minimalnych szumach własnych.
Vlezio
1. Dopalacz/lekki przester: Hot Cake. Nowozelandzka produkcja Paula
Crowthera. Niesamowita transparentność, a w razie potrzeb pięknie
przybrudza brzmienie albo je rozjaśnia.
2. Distortion/Fuzz: XXL Tech 21. Regulacja Warp urywa dupsko. Jedyna
wada: za mocny przester, mógłby się kończyć tam gdzie się zaczyna :)
Miałem dziesiątki fuzzów, ale ten dla mnie jest najfajniejszy.
3. Overdrive (w zakresie od lekkiego do mocnego): Barber Small Fry.
Ciepło i dynamika! Bardzo aksamitny przester, uwielbiam go.
4. Polska produkcja Mark L Custom: Vanilla Overdrive. Brzmienia od TS
po mocny distortion. Światowa klasa! Od nich też mogę polecić Dirty
Track - jak ktoś ma AC30 albo inny klasyczny piec, to jest to kostka
dla niego - świetny treble booster.
5. Silver Bee - miałem pierwszą wersję. Genialny stosunek cena/jakość.
6. Jako mocny przester: OCD Fulltone.
Obecnie w podłodze mam tylko Vanilla Sky :) Ale chyba po raz 3 albo 4
sprawię sobie dodatkowo Hot Cake'a i Barbera.
wcześniej miałem ts10, ts9, ts9dx, ts808, bossy żółty i pomaranczowy
(nie pamietam nomenklatury), deviltoy red bee, fulltone FD2 mosfet,
DOD malmsteen, xotic BB preamp... i jakieś inne, których już nie
pamiętam. t-rex został najdłużej i cały czas w użyciu :) polecam!!
Do kompletu dochodzi m�j ukochany Blues Driver - BOSS BD-2, idealny do
bluesowego crunchu lub ciep�ego dopalenia sol�wek.
Nic wi�cej mi nie trzeba..
pozdro
darek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Czy tu aby nie ma pomy�ki ?? Mam ��ty,
http://www.youtube.com/watch?v=KzDPfHI_ViI
Naby�em dla kumpla te� silver o tym samym kszta�cie , taki jak ,
ten najnowszy, - NIE pierwszy silver -
Marcin twierdzi, �e oba to jest to samo, jak raczej te�, ten drugi
moze ma nieco wi�ksze szumy w�asne, ale to kwestia egzemplarza.
Ja�niejszy ?? bo srebrny ???
Kurcze, gdyby Bee, kt�ry nieco obcina d�, mia� regulacj� do�u
i g�ry, nie by�by potrzebny BB PREAMP..
tak naprawd� da si� wycisn�� mn�stwo z Beee. Wsp�praca
Bee z Fulltone Fdrive Mosfet2 znakomita...Tak�e z Fulltone OCD.
--
HatMan
A no wlasnie. Od jakiegos czasu probuje sie skontaktowac z gosciem z
WOBO ale uparcie nie odpowiada na meile.
Tez mieliscie taki trudny kontakt?
Rz.
Obawialem sie ze ten watek, choc ideowo sluszny, zamieni sie w liste
dobr posiadanych przez kanapowych gitarzystow. Z ktorych wiekszosc
uwaza ze dobre jest to co sami maja, a za niewiele dotychczas mieli...
reszte sobie dopiszcie sami. Ale niech tam. Wezme w tym udzial, przez
szacunek do inicjatora.
Trzeba by chyba zaczac od tego ze zaden ranking nie zmieni kilku
podstawowych prawd, jak:
- efektow na swiecie produkuje sie mnostwo -do tego stopnia mnostwo ze
mozna domniemywac iz zapanowala jakas cholerna moda na "butikowe"
efekty. Oczywiscie nie wszystkie sa naprawde butikowe. Niektore
wyrozniaja sie tylko fantazyjna obudowa z abstrakcyjnym malowaniem.
Wlasciwie to... wiekszosc nie jest. Aczkolwiek ich tworcy potrafia,
nie powiem, budowac marke.
- to ze efekt kosztuje ponad 1000PLN (uwazam ze kogos tu pojebalo, np.
tworcow firmy Mad Professor) nie znaczy ze jest tyle wart. Generalnie
zasada jest taka - jak cos kosztuje ponad 1000 to i tak jest warte
najwyzej 550. No, moze 600 PLN. Ale za 1000 z gora to mozna miec
malego lampiaka. Wiec ktos tu sie gdzies minal z rozumem.
- bylo jeszcze cos, ale zapomnialem. Jak mi sie przypomni to napisze.
Moja lista - krotka.
1. BB Preamp. Otoz po przerzuceniu ilus tam kostek, i krotkim romansie
z Radial texas Bones (calkiem dobra rzecz), zostaly mi dwie kostki do
wyboru: BB preamp i Sparkle Drive. A ze mialem pozliwosc w
zaprzyjaznionym sklepie skonfrontowac jedna z druga, zapakowalem
firebirda do (...nie pamietam czym wtedy jezdzilem... porsche czy
ferrari, nie, zaraz zaraz, do zadnego z nich firebird sie nie miesci,
to musialo byc cos innego, moze traktor z przyczepka? whatever) i
pojechalem na testy. Sparkle gralo bardzo ladnie i ma ten ciekawy
ficzer mieszania sygnalu. Jednak Xotic ma to cos czego oczekuje od
wysokiej klasy efektu - mianowicie wlasne brzmienie. W polaczniu z
lampiakiem brzmi to mega dobrze. Rasowy bluesowy chrypliwy okragly
druciany sound, jednoczesnie z miesem i sosem bbq. Dodaje do dzwieku
taka szczegolna chrypke, taki brud ktory wydaje sie ze jest wprost
przyklejony do dzwiekow. Tego nie ma TS, ktory brzmi jednak sterylnie
i brzeczyscie w tej swojej drajwowatosci. A dzwieki z Xotica sa tak
jakby pokryte mikroskopijnym papierem sciernym. Takim dorbnym, jak...
draska od zapalek :-) tak, wiem ze pisze glupoty ale k..wa sprobujcie
opisac dzwiek :-) Kolejna zaleta Xotica jest to ze mozna brzmiec
bardzo bluesowo, z powietrzem i bez mulu na gitarach z humbem. Z
firbirdem to po prostu miod z benzynom. Komu potrzebne sa fendery! :-)
No i co wazne - niezalezna regulacja bass i treble na osobnych potach.
Niby takie proste tylko czemu 90% producentow na to nie wpadlo. A to
genialna sprawa, te dwa poty. Ni ma opcji zeby nie ustawic brzmienia
na kazdym wzmaku i z kazdya gitara.
2. OCD Fulltone. Otoz zdarzalo mi sie grac sztuki takie ze z roznych
powodow nie mialem swojego wzmaka. Z ktorego to wzmaka zazwyczaj biore
przester kiedy potrzeba wiekszy przester, taki prawdziwy, wiecie.
takie jakiego nie daje BB Preamp. A poniewaz ze swoim zespolem gramy
czasem covery ZZ Top i AC/DC to tam potrzebowalem czegos mocniejszego.
Akurat OCD kupilem bez wiekszych masturbacji, Music Man mi go kiedys
polecil, posluchalem w necie i zamowilem w ciemno - i trafilem
idealnie. Nie rozumiem co prawda dlaczego opisuje sie te kostke jako
overdrive, skoro to bardzo konkretny, mocny przester. Odrzucajac
marketingowy belkot - to naprawde bliskie prawdziwego lampowego
brzmienia. Przester jest gruby, tlusty i ma grube ziarno, brzmi
ciezko, ale plastycznie, nie zlewa sie, jest wyrazny i tez ma swoj
charakter. Takie BOSS-y w porownaniu w OCD to moim zdaniem, tylko
smiesznie bzycza. I co najwazniejsze - OCD brzmi dobrze od pierwszego
wlaczenia, bez krecenia galami, jakkolwiek ustawiony, gra.
Howgh!
Rzeznik
> Czy tu aby nie ma pomy�ki ?? Mam ��ty,
> http://www.youtube.com/watch?v=KzDPfHI_ViI
> Naby�em dla kumpla te� silver o tym samym kszta�cie , taki jak ,
> ten najnowszy, - NIE pierwszy silver -
> Marcin twierdzi, �e oba to jest to samo, jak raczej te�, ten drugi
> moze ma nieco wi�ksze szumy w�asne, ale to kwestia egzemplarza.
> Ja�niejszy ?? bo srebrny ???
Mia�em obydwa. ��ty i ten nowy. �eby ��ty brzmia� jak srebrny musia�em
ga�k� barwy dawa� niemal na full. W srebrnym jest na �rodku a i to czasami
jest za jasne. Marcin mi ten dopalacz zrobi� na zam�wienie ja�niejszy
brzmieniowo. Zreszt� na YT jest m�j test tego srebrnego. Przyznam, �e nie
zauwa�y�em ci�cia do�u. Ryczy do�em jak szatan.
Vlezio
> > moja jedyna kostkahttp://www.woboge.com/effects_pl.html
> > doskona=B3y booster 32 dB - chyba nikt nie robi czego=B6 mocniejszego, do=
> tego
> > bufor impedancyjny,zupe=B3nie transparentny, jak dla mnie zupe=B3ny top -=
> brak
> > jakichkolwiek minus=F3w mo=BFe poza brakiem zasilania z baterii
>
> A no wlasnie. Od jakiegos czasu probuje sie skontaktowac z gosciem z
> WOBO ale uparcie nie odpowiada na meile.
> Tez mieliscie taki trudny kontakt?
>
> Rz.
Ja kupi�em to na rynku wt�rnym, ale kolega kupowa� u nich chyba rok temu, zero
problem�w z kontaktem...
darek
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> > moja jedyna kostkahttp://www.woboge.com/effects_pl.html
> > doskona=B3y booster 32 dB - chyba nikt nie robi czego=B6 mocniejszego, do=
> tego
> > bufor impedancyjny,zupe=B3nie transparentny, jak dla mnie zupe=B3ny top -=
> brak
> > jakichkolwiek minus=F3w mo=BFe poza brakiem zasilania z baterii
>
> A no wlasnie. Od jakiegos czasu probuje sie skontaktowac z gosciem z
> WOBO ale uparcie nie odpowiada na meile.
> Tez mieliscie taki trudny kontakt?
>
> Rz.
są aktywni na facebooku... może tam spróbuj
W sumie masz racje, ale moze gdyby ludzie nagrali krotkie probki przez
te swoje overdrajwy i wszystko umiescic centralnie w jednymi miejscu?
> Trzeba by chyba zaczac od tego ze zaden ranking nie zmieni kilku
> podstawowych prawd, jak:
> - efektow na swiecie produkuje sie mnostwo -do tego stopnia mnostwo ze
> mozna domniemywac iz zapanowala jakas cholerna moda na "butikowe"
> efekty. Oczywiscie nie wszystkie sa naprawde butikowe. Niektore
> wyrozniaja sie tylko fantazyjna obudowa z abstrakcyjnym malowaniem.
> Wlasciwie to... wiekszosc nie jest. Aczkolwiek ich tworcy potrafia,
> nie powiem, budowac marke.
Mowiac prosto z mostu - chcesz powiedziec, ze niektorzy butikowcy
przepakowuja behringery/bossy w ladnie pomalowane opakowania i mnoza
cene razy 2 i do tego dodaja stowke (euro)?
> - to ze efekt kosztuje ponad 1000PLN (uwazam ze kogos tu pojebalo, np.
> tworcow firmy Mad Professor) nie znaczy ze jest tyle wart. Generalnie
> zasada jest taka - jak cos kosztuje ponad 1000 to i tak jest warte
> najwyzej 550. No, moze 600 PLN.
Czasami czytam takie watki i ten temat pojawia sie dosc czesto i zawsze
konczy sie w dosc ostrych "potyczkach slownych". Nie to, ze chetnie
place 1000 zl za efekt, ale tak generalnie - dlaczego per definition od
razu pojebalo? Bo mozna miec z ulamek ceny od Behringera?
> 2. OCD Fulltone. [...]
> Przester jest gruby, tlusty i ma grube ziarno, brzmi
> ciezko, ale plastycznie, nie zlewa sie, jest wyrazny i tez ma swoj
> charakter. Takie BOSS-y w porownaniu w OCD to moim zdaniem, tylko
> smiesznie bzycza.
Uwielbiam takie porownania i sady :-) Nigdy w zyciu nie slyszalem OCD,
ale... mialem jakis czas Behringera TO100 (za 9 euro 90 centow) i
potrafilem go tak ustawic, ze nieodroznil bys go od Bossa OD-3 - cena
10x tyle co behriner. Teraz mam butikowego Rodenberga GAS 808B (klon
tubescreamea, ale zrobiony dla basu) za "pojebane" 200 euro i potrafie
tak ustawic OD-3, ze juz w *nie* slepym tescie nie masz szans ich
odroznic. Ja z moimi wlasnymi doswiadczeniami nie odwazyl bym sie
postawic tezy, ze zaden pospolity Boss nie dorowna OCD.
pozdro
mac|tfardy
> Mowiac prosto z mostu - chcesz powiedziec, ze niektorzy butikowcy
> przepakowuja behringery/bossy w ladnie pomalowane opakowania i mnoza
> cene razy 2 i do tego dodaja stowke (euro)?
Czy moze najpierw dodaja stowke a potem mnoza razy dwa? ;-)
pozdro
mac|tfardy
Nie doslownie.
Ale na sieci jest pelno schematow do wszystkiego.
I nie jest problemem zrobienie odpowiedniej plytki. Bo jakos nie
wierze w to ze ci wszyscy butikowi (czyt. garazowi) dlubacze
projektuja swoje uklady od podstaw.
Ot, chociazby Deviltoy. Jest dobry. A dlaczego? Dlatego ze kopiuje
Xotic.
Moze czasem ci dlubacze dodadza cos od siebie, moze, nie wiem, i
czasem to cos sprawi ze efekt dany brzmi lepiej niz inne. Ale jesli
juz, to sa to kwestie ustalane empirycznie i stad nieobiektywne.
Wiec generalnie tak, olbrzymia wiekszosc tych butikow to klony w
ladnych obudowach.
> Czasami czytam takie watki i ten temat pojawia sie dosc czesto i zawsze
> konczy sie w dosc ostrych "potyczkach slownych". Nie to, ze chetnie
> place 1000 zl za efekt, ale tak generalnie - dlaczego per definition od
> razu pojebalo? Bo mozna miec z ulamek ceny od Behringera?
Dlatego pojebalo ze szuka naiwnych. Moze przecenia swoja prace a moze
chce sie szybko dorobic. Whatever, zycie jest za krotkie zeby sie nad
tym zastanawiac. Wiec albo to brzmi jak za 1000 PLN albo nie
(oczywiscie ze nie) i wtedy jak ktos chce 1000 to go pojebalo. Krotko
i konkretnie wyjasnilem, mam nadzieje.
A behringer... coz, powiem oglednie ze nie przekonuje mnie. Chyba ze
dajesz sie nabrac na teksty reklamowe typu "...no tak, behringer to w
sumie gowniany generator szumu, ale za te cene - to swietny efekt!"
rodem z magazyngitarzysta.
Takie BOSS-y w porownaniu w OCD to moim zdaniem, tylko
> > smiesznie bzycza.
>
> Uwielbiam takie porownania i sady :-) Nigdy w zyciu nie slyszalem OCD,
> ale... mialem jakis czas Behringera TO100 (za 9 euro 90 centow) i
> potrafilem go tak ustawic, ze nieodroznil bys go od Bossa OD-3 - cena
> 10x tyle co behriner.
Byc moze, nie wiem. Moze masz racje. Tak jak napisalem wyraznie - w
porownaniu z, czyli: biore jednego bossa - gra, biore drugiego - gra,
biore trzeciego - gra, biore OCD - gra lepiej niz tamte 3.
Dla mnie nie jest wazne jak Ty potrafisz to ustawic. Moze i potrafisz,
good for you. Dla mnie - im mniej krecenia galami tym lepiej. OCD pali
od pierwszego kopa a boss trzeba nakrecac... bo inaczej smiesznie
bzyczy. i juz.
Rzeznik
OK. Tez nie sadze, ze robia cos od zera. Wrecz jestem przekonany.
> Moze czasem ci dlubacze dodadza cos od siebie, moze, nie wiem, i
> czasem to cos sprawi ze efekt dany brzmi lepiej niz inne. Ale jesli
> juz, to sa to kwestie ustalane empirycznie i stad nieobiektywne.
> Wiec generalnie tak, olbrzymia wiekszosc tych butikow to klony w
> ladnych obudowach.
>
>
>> Czasami czytam takie watki i ten temat pojawia sie dosc czesto i zawsze
>> konczy sie w dosc ostrych "potyczkach slownych". Nie to, ze chetnie
>> place 1000 zl za efekt, ale tak generalnie - dlaczego per definition od
>> razu pojebalo? Bo mozna miec z ulamek ceny od Behringera?
>
> Dlatego pojebalo ze szuka naiwnych.
Mi sie wydaje, ze z tymi butikowymi pedalami to jest podobnie jak z
samymi gitarami. Na 100% chinski Squier potrafi zagrac lepiej niz Fender
USA - to zalezy po prostu od konkretnego przypadku (i oczywiscie gustu).
Ale jak kogos stac to woli sobie kupic USA. A jak ma jeszcze wiecej kasy
i odpowiednio rozbudowanego ego to woli custom shopa. Tak samo jest z
tym drewnem w gitarach - nie wazne, czy to brzmi lepiej, czy slychac -
jak mnie stac to wole gite z drewna a nie ze sklejki, czy plyty
pilsniowej. I tak samo z butikami - sa ludza, ktorzy chca sie zawsze
jakos odroznic od szarej masy. I to mozna sobie wlasnie kupic - butik im
to zapwenia.
> i wtedy jak ktos chce 1000 to go pojebalo.
Ja mam np. pewne specyficzne brzemienie przesterowanego basu, ktorego do
tej pory nie znalazlem w zadnym pedale. Ciagle szukam. Stad wlasnie
(testowy) zakup Rodenberga za 200 euro. Wiem, totalna glupota, ale
ciekawosc zwyciezyla. Zawsze przeciez mozna oddac i kasa spowrotem.
> A behringer... coz, powiem oglednie ze nie przekonuje mnie. Chyba ze
> dajesz sie nabrac na teksty reklamowe typu "...no tak, behringer to w
> sumie gowniany generator szumu, ale za te cene - to swietny efekt!"
> rodem z magazyngitarzysta.
Nie. Pomijajac, ze nie czytam zadnych "szmatlawcow", wierze tylko w to
co sam slysze, ale oczywiscie w slepym tescie.
> Takie BOSS-y w porownaniu w OCD to moim zdaniem, tylko
>>> smiesznie bzycza.
>>
>> Uwielbiam takie porownania i sady :-) Nigdy w zyciu nie slyszalem OCD,
>> ale... mialem jakis czas Behringera TO100 (za 9 euro 90 centow) i
>> potrafilem go tak ustawic, ze nieodroznil bys go od Bossa OD-3 - cena
>> 10x tyle co behriner.
>
> Byc moze, nie wiem. Moze masz racje. Tak jak napisalem wyraznie - w
> porownaniu z, czyli: biore jednego bossa - gra, biore drugiego - gra,
> biore trzeciego - gra, biore OCD - gra lepiej niz tamte 3.
> Dla mnie nie jest wazne jak Ty potrafisz to ustawic. Moze i potrafisz,
> good for you. Dla mnie - im mniej krecenia galami tym lepiej.
Fakt. Ale porownania pedalow miedzy soba na przypadkowych ustawieniach,
albo "na ta sama godzine" nie maja sensu. Jesli ktos mi mowi, ze A brzmi
do dupy a B super (tak ogolnie) to prosze bardzo niech to udowodni.
Proste jak swinia, co nie? Stad tak dlugo krece galami az wydaje mi sie,
ze nie sylsze roznicy. A wtedy zamwykamy oczka, wlanczamy przypadkowy i
oddajemy typ... :-) Uwielbiam te momenty jak po tescie moge uslyszec
liste argumentow dlaczego akurat sie tym razem nie udalo :-)
> OCD pali
> od pierwszego kopa a boss trzeba nakrecac... bo inaczej smiesznie
> bzyczy. i juz.
OK, jesli tak jest to git.
pozdro
mac|tfardy
>> i wtedy jak ktos chce 1000 to go pojebalo.
>
> Ja mam np. pewne specyficzne brzemienie
W znaczeniu: mam wyobrazenie o...
pozdro
mac|tfardy
Mialem jednego Behringera (delay) i gralem na dwoch innych. Ma je teraz Elb
tylko przyznac sie nie chce ;-)
Moj delay brzmial dobrze - jak cyfrowe delaye moga brzmiec? - ale przy
glosnosciach pozwalajacych grac na probie generowal badz wzmacnial szumy tak
bardzo, ze zastanawialem sie czy nie zrobic z tego jakiegos efektownego
intro do numeru ;-)
Teraz mam delay Marshalla i takie rzeczy sie nie dzieja.
Jednym slowem jakosc Behringera jest jednak zauwazalnie i slyszalnie nizsza.
Przynajmniej tych ktore mialem w reku.
bydle
Moge potwierdzic. Mialem przez pewien czas jakis "vintydz" delay i
mulitefekt i jesli sie nie myle to ten drugi strasznie szumial. Ale
mialem tez jakis pedal(y?) modulacyjny Electro Harmonix ktory strasznie
sial LFO na wyjsciu audio. To tez wkurzalo.
> Teraz mam delay Marshalla i takie rzeczy sie nie dzieja.
> Jednym slowem jakosc Behringera jest jednak zauwazalnie i slyszalnie
> nizsza. Przynajmniej tych ktore mialem w reku.
Ale IMO nie mozna generalizowac. Nie kazdy efekt Behringera szumi i
trzeszczy.
pozdro
mac|tfardy
> Teraz mam delay Marshalla i takie rzeczy sie nie dzieja.
> Jednym slowem jakosc Behringera jest jednak zauwazalnie i slyszalnie
> nizsza. Przynajmniej tych ktore mialem w reku.
Ale IMO nie mozna generalizowac. Nie kazdy efekt Behringera szumi i
trzeszczy.
***
Oczywiscie, ze nie mozna ale wyboru jakos dokonac trzeba a przy tej ilosci
efektow na rynku trudno ograc wszystkie.
Na dodatek watek mial byc o najlepszych a nie o kiepskich ;-)
Marcin "bydle" Szwarc
bydle jakie jest każdy widzi...
Chyba nie będę nic dopisywał, bo przy tych butiqowych cudach, to
ibanez ts7 za 100zł którego używam to wiocha ;)
I nie uważam by był najlepszy, tyle, że mi styka.
Oprócz tego używam starego lampowego, dwukanałowego preampu Krzyśka
Jarkowskiego. Też pewno nie jest najlepszy, ale dla mnie ok.
Tak, tak mam czasem gas aby pokupować sobie coś innego, ale gas na
inne produkty zwycięża.
Teraz kupiłem sobie voxa ac30 ;) Ale nie pełno wymiarową wersję tylko
AMPLUGa słuchawkowego.
Za kilka dni będzie, wtedy może coś napiszę o dopalaniu go. :)
Pozdrawiam
Macandroll
> Oprócz tego używam starego lampowego, dwukanałowego preampu Krzyśka
> Jarkowskiego. Też pewno nie jest najlepszy, ale dla mnie ok.
A on jeszcze cos produkuje?
> Tak, tak mam czasem gas aby pokupować sobie coś innego, ale gas na
> inne produkty zwycięża.
> Teraz kupiłem sobie voxa ac30 ;) Ale nie pełno wymiarową wersję tylko
> AMPLUGa słuchawkowego.
> Za kilka dni będzie, wtedy może coś napiszę o dopalaniu go. :)
Napisz tez cos o uzywaniu go bo ja nie mialem przyjemnosci a czytalem ze
dobre sa.
bydle
> Napisz tez cos o uzywaniu go bo ja nie mialem przyjemnosci a czytalem ze
> dobre sa.
>
> bydle
Jako posiadacz pe�nowymiarowego AC30 testowa�em niedawno por�wnawczo wersj�
s�uchawkow�. Dla mnie te dwie rzeczy z wyj�tkiem wsp�lnej nazwy nie maj� ze
sob� kompletnie nic wsp�lnego. Oczywi�cie zalet� jest to, �e se wtykasz w
gniazdo i ryczysz na s�uchawkach, co ucina brz�czenie �on, matek,
te�ciowych, s�siad�w, dzieci, kochanek czy ca�kowicie incydentalnych
kopulatorek, �e jest za g�o�no:)))) Np. totalnie dla mnie by�o
niezrozumia�e, �e jak tylko pu�ci�em struny w s�uchawkach rozlega�o si�
niesamowite piszczenie. Co� si� wzbudza, zap�tla i jak grasz g�o�no to zrywa
b�b�nki i tr�bk� Eustachiusza. Chyba, �e testowa�em uszkodzony egzemplarz.
Vlezio
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Słyszałem, że produkuje, ale ... tylko lampowe i drogie rzeczy dla
audiofilii.
> > Tak, tak mam czasem gas aby pokupować sobie coś innego, ale gas na
> > inne produkty zwycięża.
> > Teraz kupiłem sobie voxa ac30 ;) Ale nie pełno wymiarową wersję tylko
> > AMPLUGa słuchawkowego.
> > Za kilka dni będzie, wtedy może coś napiszę o dopalaniu go. :)
>
> Napisz tez cos o uzywaniu go bo ja nie mialem przyjemnosci a czytalem ze
> dobre sa.
Jak przyjdzie to napiszę.
Nie oczekuje oczywiście by za kilkadziesiąt złoty mieć brzmienie
oryginału za kilka tys.
Ale do ćwiczenia na kanapie powinien być ok. Może nawet na jakiś
szybki wyjazd.
Również słyszałem sporo pozytywnych opinii.
Pozdrawiam
Macandroll
Tu chciałem rzec, że różnica tak pojętej "jasności"
nie jest dla mnie aż tak decydująca. Max barwy stosowanej
na żółtym u mnie jest na godz. 15, powyżej nie ma dla mnie sensu.
Godz. 12 na srebrnym to rzeczywiście max na żółtym,
ale po co miało by być więcej to nie wiem, nie potrzebuję.
> Miałem obydwa. Żółty i ten nowy. Żeby żółty brzmiał jak srebrny musiałem
> gałkę barwy dawać niemal na full. W srebrnym jest na środku a i to czasami
> jest za jasne. Marcin mi ten dopalacz zrobił na zamówienie jaśniejszy
> brzmieniowo. Zresztą na YT jest mój test tego srebrnego. Przyznam, że nie
> zauważyłem cięcia dołu. Ryczy dołem jak szatan.
Otóż nie ryczy, chyba że ten zrobiony na zamówienie.
Żółty czy srebrny obcina dół słyszalnie acz dopuszczalnie jak dla mnie
choć mniej niż np. zwykły dawny niemodowany TS 808.
Sprawdzone na gitarach LP STUDIO z 90'
z przetwornikami oryginalnymi oraz GIBSON SG z tejże epoki plus inny
LP stary z 75 r. Wzmacniacze lampowe Fender HOT ROD Deluxe
na czystym, Peavey Classic 30 oraz Kustom.
Tu wątpliwości nie ma, a różnica jest. Na większych nie wiem.
Natomiast znakomity faworyzowany przeze mnie BB Preamp,
jeśli ustawienie środkowe uznać za "normę" -oczywiście nie ma tej dla
mnie istotnej dolegliwości. To są bardzo różne od siebie efekty,
świetnie pracują razem czy osobno. Brawo dla Twórcy BEE, ale
BB to klasa sama dla siebie..
Za parę dni będę miał JET CITY AFTERB. , tu spodziewam się sensacyjki
która wynagrodzi mi pewne walory FULLTONE FD MOSFT2.
Tu mam czasem problem z akceptacją ciachniętego dołu..
Nadrabiam innymi ustawieniami.
BTW trudno znaleźć chorusa naprawdę transparentnego "pasmowo"
znalazłem MXR M-134 Stereo Chorus, chwilowo nie mam z nim kontaktu
ale jak być może źle pamietam nie rozczarował mnie po włączeniu
cięciem tego czy owego, nawet jesli pominąć włącznik z lewej..
--
HatMan
W tym, ze overdrive obcina dol nie ma nic zlego. Celem jest nadanie cieplego
brzmienia i uwydatnienia srodka pasma. Stale czasowe sa tak dobrane aby
uklad przesterowywal srednie czestotliwosci.
.
>
> BTW trudno znaleźć chorusa naprawdę transparentnego "pasmowo"
> znalazłem MXR M-134 Stereo Chorus, chwilowo nie mam z nim kontaktu
> ale jak być może źle pamietam nie rozczarował mnie po włączeniu
> cięciem tego czy owego, nawet jesli pominąć włącznik z lewej..
Mysle, ze takim transparentym jest popularny Boss Super Chorus CH1, nie
ingeruje zbytnio w podstawowe brzmienie gitary. IMHO nie jest ani jakis
dobry, ani szczegolnie zly.
Osobiscie wole jak chorus troche "dotluszcza" brzmienie. Za dawnych czasow
pamietam jeden firmy Pearl:
http://www.effectsdatabase.com/model/pearl/soundspice/ch02
Kosztowalo to straszne pieniadze w latach 80. Czasami lubie "wycieczki" w
stylu starego The Police, The Cure i przymierzam sie aby go nawet z czystej
ciekawosci gdzies kupic i porownac czy po latach gada podobnie ;-)
> Osobiscie wole jak chorus troche "dotluszcza" brzmienie. Za dawnych czasow
> pamietam jeden firmy Pearl:
> http://www.effectsdatabase.com/model/pearl/soundspice/ch02
> Kosztowalo to straszne pieniadze w latach 80. Czasami lubie "wycieczki" w
> stylu starego The Police, The Cure i przymierzam sie aby go nawet z
> czystej ciekawosci gdzies kupic i porownac czy po latach gada podobnie ;-)
Niez�y tez by� BOSS CE-1, dzisiaj osiaga zawrotne ceny. M�j Retro Sonic jest
zrobiony na tym uk�adzie, wi�c moge co nieco na ten temat powiedziec.
Cieplutki, obci�cia pasma nie umiem stwierdzi�, wydaje sie transparentny,
choc si�� rzeczy wyt�uszcza d�wiek, po go powiela.
Dla lubi�cych pe�ne pasmo mo�na polecic cyfrowy, ale porz�dny, np. TC
Electronics.
Pozdrawiam
Archidamos
> Mysle, ze takim transparentym jest popularny Boss Super Chorus CH1, nie
> ingeruje zbytnio w podstawowe brzmienie gitary. IMHO nie jest ani jakis
> dobry, ani szczegolnie zly.
> Osobiscie wole jak chorus troche "dotluszcza" brzmienie. Za dawnych czasow
> pamietam jeden firmy Pearl:
> http://www.effectsdatabase.com/model/pearl/soundspice/ch02
> Kosztowalo to straszne pieniadze w latach 80.
Jesli chcesz farbujacy brzmienie i tlusty chorsus i potrafisz choc na
chwilke wyleczyc sie z choroby "tanie = gowno", "chinskie = gowno" to
zapodaj sobie pod buta Danelectro Coolcat Chorus. Nie pamietam
dokladnie, ale chyba kosztowal cos ok. 30 euro. Majac bezposrednie
porownanie do obu aktualnych Bossow (i cos tam jeszcze, nie pamietam)
wybralem wlasnie Danelectro. Ale jak zawsze zaznaczam - jestem gitarowym
kanapowcem co wlada 5 akordami ;-) Niemniej warto rzucic uchem na tego
Coolcata (poza tym solidna metalowa obudowa i true bypass). W moim
werdykce nie jestem odosobniony.
pozdro
mac|tfardy
Tu sie moge tylko zgodzic. Xotic to jedyna rzecz jaka znam ktora nie
jest kolejna odmiana TS-a ale prawdziwym krokiem naprzod w budowie
analogowych drive'ow.
Rzeznik
www.meanmachine.art.pl
Tak, o ile grasz na fenderze. Przepraszam, na stracie :-)
Ale jak masz Firebirda ktory daje w zasadzie samym srodkiem, i chcesz
grac bluesa, to musisz miec mozliwosc podbicia dolu oraz uwypuklenia
gory, i to nie jednego kosztem drugiego.
Dlatego Xotic jest taki dobry.
Howgh!
Rz.
> W tym, ze overdrive obcina dol nie ma nic zlego.
Doprawdy nie szuka�em tu z�a. ( co za kategoria w tym kontek�cie ??)
>Celem jest nadanie cieplego brzmienia i uwydatnienia srodka pasma.
Je�li to cel, to realizuje go BB Preamp bez filozofii. W Bee jest inaczej.
Ch�odniej znacznie. �adnym do�em nie jedzie. I jest to naprawd� znakomity
produkt, lecz ingerencja w podstawowďż˝ barwďż˝ jest dla mnie slyszalna.
Nast�pne wersje otr� si� o doskona�o�� wg mnie oczywi�cie.
NB w latach 70-80 wykona�em mn�stwo distorsion�w i fuzz�w,
wiem czego szukam dla siebie.
Dzi�ki za wyja�nienia.
--
HatMan
> Za par� dni b�d� mia� JET CITY AFTERB. , tu spodziewam si� sensacyjki
> kt�ra wynagrodzi mi pewne walory FULLTONE FD MOSFT2.
Ma Aftera miesi�ca w domu:))) Sensacji nie s�ysz�, cho� to bardzo porz�dny
Overdrive:).
> Tu mam czasem problem z akceptacj� ciachni�tego do�u..
> Nadrabiam innymi ustawieniami.
>
> BTW trudno znale�� chorusa naprawd� transparentnego "pasmowo"
> znalaz�em MXR M-134 Stereo Chorus, chwilowo nie mam z nim kontaktu
> ale jak by� mo�e �le pamietam nie rozczarowa� mnie po w��czeniu
> ci�ciem tego czy owego, nawet jesli pomin�� w��cznik z lewej..
Ciut ta�sz� wersj�, ale z tymi samymi ga�kami jest MXR Black Label Chorus.
Jest bardzo delikatny, ale uwa�am go za jeden z najlepszych. U�ywam 1,5 roku
Vlezio
Dlatego dosc wazne jest, aby efekt dobrac sobie do gitary.
Dzieki za rade, ale wspomniany chorus Pearla juz do mnie jedzie.
Vox ac30 AMPLUG przyszedł. Zestaw zakupiony za 76zł. na allegro. Stan-
używany.
Ogólnie (dla tych którym nie chce się czytać) to bardzo fajny
sprzęcik. Do ćwiczeń na kanapie wręcz idealny.
Brzmienie, to raczej mutacje czystego przechodzące w crunch, zależne
od ustawienia gain. Max to rockowy drive, dlatego nie polecam
Metalowcom. Dla nich są inne odmiany Ampluga.
Amplug brzmi jasno. Nawet bardzo jasno na jesionowych gitarach, ale
korekcja jest wystarczająca by osiągnąć nawet ciemne jazzowe
brzmienie.
Jest bardzo głośny. Nie ma obawy, że zabraknie mocy na słuchawkach.
Działa na 2 mniejsze paluszki. Mam akumulatorki i działa tak samo jak
na bateriach alkalicznych- czyli nie jest specjalnie wrażliwy na
niższe napięcie.
Co do wad. Efekcik wyraźnie szumi już po włączeniu, nawet bez
podpiętej gitary. Oczywiście im więcej ustawimy góry, tym szum
większy.
Nie jest to problemem przy graniu, ale warto to zaznaczyć. Tzn. jak
ustawiam ciemna barwę, to tego szumu jest nie wiele, ale jest. Kumpel
podłączając Strata nawet specjalnie nie zwrócił uwagi.
Nie jest to uciążliwe.
Zresztą jak się okazuje problem został rozpracowany. Winny jest
tranzystor. Nie będę się wymądrzał, bo się nie znam. Dam tylko linka
do Słowackiego magika, a Ankan lub Vlezio pewno mogą odpowiedzieć na
ewentualne elektroniczne pytania.
Czy jestem zadowolony? Tak jak pisałem na wstępie, to nawet bardzo.
Nie muszę podpinać multum zasilaczy, a jedynym kablem jest ten od
słuchawek. No ewentualnie jeszcze może być coś podłączone do auxa.
Wedle instrukcji baterie powinny wystarczyć na 15 godzin gry.
Nie wiem jak będzie u mnie na akumulatorach 1000mah, ale gram od
piątku do dzisiaj (wtorek) i bez zmian.
Vleziu pisał o problemach ze sprzęganiem. Nic takiego nie powinno mieć
miejsca przy sprawnym gnieździe w gitarze.
Ale jak podłączyłem voxa do gitary, która ma wyrobione gniazdo- tzn
amplug z niego wyskakuje- to rzeczywiście pojawia się pisk w momencie
straty kontaktu. Ale jak siedzi dobrze, to nic nie piszczy.
Nowy kosztuje około 150zł. Chociaż widziałem również za 190zł.
Za 150 to warto. Za więcej to można już rozważyć PODa pocket, który ma
jednak o wiele większe możliwości kreowania brzmienia. Co prawda nie
miałem i nie testowałem, więc nie wiem jak brzmieniowo.
POD przede wszystkim na papierze wygrywa procesorem efektów- choćby
reverbem itd. którego nie mam amplug.
Ale z drugiej strony ten VOX jest po to by od razu grać, a nie w kółko
kręcić.
Są inne jego odmiany. Lead, Metal, Akustyczny i chyba coś jeszcze.
Inne maja również dobre opinie, a wszystkie są MALEŃKIE i proste w
użyciu.
Polecam.
pozdrawiam
Macandroll
> Obywatele Druzja Komsomolcy i Pionierzy!
>
> Skoro w±tków wielopoziomowych tu du¿o, chcia³bym zasugerowaæ zrobienie
> rankingu efektów typu Overdrive/Distortion. Lista od 1 do 10 w której
> wpisujemy firmê, model i krótk± opiniê. Negatywn± i pozytywn±, wady i
> zalety. Jedyne o co chcia³bym prosiæ to unikanie za wszelk± cenê opinii
> pt
> "Vlezio nie pierdol, ten dopalacz jest chuja wart!". Krótko mówi±c czego
> u¿ywacie, dlaczego i czy polecacie czy odradzacie. Oka¿e siê co tak
> naprawdê
> jest najcze¶ciej u¿ywane i prawdopodobnie przyszli kupuj±cy bêd± mieli
> u³±twiony wybór.
Odkąd mam Black Doga, kompletnie straciłem zainteresowanie przesterami w
kostce i w zasadzie większość sprzętów tego typu, które mi się przewinęły
przez łapy nie zrobiły na mnie takiego wrażenia, żebym chciał sobie kupić.
Dopiero kostki Mad Professora wprawiły mnie w podziw (ampy z resztą też).
Wszystkie są fajne, ale najbardziej podoba mi się Little Green Wonder i
Mighty Red Distortion. Fakt, dużo kosztują i mnie nie stać, ale czy
kosztują nieadekwatnie do oferowanych możliwości? Nie mnie to oceniać.
Na szczęście nie mam kasy i mam świetnie brzmiący wzmacniacz, który
skutecznie tłumi mój GAS.
--
pozdrawiam, Krzysiek
*********************
** www.formosus.pl **