W dniu 2012-01-06 20:57, RK pisze:
> O przepraszam, syntezatory nawet kilka lat wcześniej już były. Nie
> powszechne ale ja grałem i na Hammondzie z Leslie i syntezatorze (no może
> bardziej Moog to był ale jednak).
Synteza w Hammondzie? Moog - OK.
> Chyba nie zrozumieliśmy się kompletnie. Ja nie twierdzę, że coś jest złe.
> Ja proszę o pomoc w zrozumieniu tego. W celach edukacyjnych chociażby.
Nie wiem w jakim celu, ale jeśli mimo wszystko się upierasz, to włącz
sobie jutro rano to (tytuł może być mylący ;) ):
http://www.youtube.com/watch?v=eqhvKKuCI80
Tylko nie wtedy kiedy siedzisz przed komputerem czy chcesz posłuchać
muzyki, tylko właśnie wtedy kiedy jesz śniadanie, czytasz poranną gazetkę
albo pijesz kawę na "dzień dobry". Zaryzykowałbym nawet włączenie tego od
razu po przebudzeniu w sobotni poranek, kiedy się jeszcze jednym okiem
kima i nie trzeba iść do roboty. W ogóle nigdzie nie trzeba iść... :)