Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Enduro (cross) 250 lub 400, japońskie 4T, ...co wybrać ?

424 views
Skip to first unread message

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 1:56:29 PM3/25/08
to
Witam wszystkich! Chciałem się Was poradzić....

Chce kupić lekkie enduro (ew. cross), do jazdy po lasach i polach. Ma być
lekkie, nie turystyk jak TT 600 R. W gre wchodzą 250 i 450 ccm (i wszystko co
pomiędzy nimi). Biorę pod uwage tylko czterosuwy KTM-a i wszystkie japończyki.


Założenia:
----------
- kupuje NOWY motocykl u importera. Może być wersja USA
- cena brutto (u importera) od 20 do max. 25-26 tys. zł z VAT. potrzebuje
fakturę VAT.
- będę jeździł poza drogami utwardzonymi (lasy, pola, nieużytki).
- nie potrzebuję rejestrować. Zresztą nie mam kat. A w prawku.
- będę jeździł amatorsko (/turystycznie), ale chce czasem trochę powalczyć w
(średnim) terenie.
- jestem dość wysoki (okolice 189 cm) i ciężki (ponad 120 kg.) - dlatego
chciałbym coś większego i mocniejszego, ale nie więcej niż 450 ccm, nie chce
dużych enduro jak TT 600 R, XT 600 E itp. ciężkie turystyki!

Polećcie, co wybrać:
--------------------
- KTM 200 EXC (26.000 zl), KTM SXF 250 (25.000 zł) - moi faworyci
- Yamaha WR 250 F (24.000) lub WR 450 F (26.500) - moi faworyci
- CRF 450 R (25.500 zł), Honda CRF 250 R (25.000 zł)
- KAWASAKI KLX 450 R (26.000 zł), Kawasaki KX250F (26 000 zł).
- Suzuki RM-Z 450 (25.500 zł).
Ceny w nawiasach - ceny u importerów (allegro)/ modele 2008

Co lepsze dla mnie "250" czy "400" ? Ceny są zbliżone (zwykle).

Który model?

Dziękuje za poświęcony czas i za wszelkie uwagii i sugestie!.

Pozdrowienia, Josh


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

de Fresz

unread,
Mar 25, 2008, 2:44:41 PM3/25/08
to
On 2008-03-25 18:56:29 +0100, "JOSH" <jos...@gazeta.SKASUJ-TO.pl> said:

> - będę jeździł poza drogami utwardzonymi (lasy, pola, nieużytki).
> - nie potrzebuję rejestrować. Zresztą nie mam kat. A w prawku.
> - będę jeździł amatorsko (/turystycznie), ale chce czasem trochę powalczyć w
> (średnim) terenie.

Przy jezdzie turystycznej warto jednak miec rejestracje - o ile nie
mieszkasz na wyjatkowym odludziu, tereny wokol komina dosc szybko moga
sie nieco znudzic i jest dosc prawdopodobne, ze bedziesz chcial skoczyc
kawaleczek dalej - chocby te 30 km - szybciej i wygodniej jest to
zrobic asfaltem.


> - KTM 200 EXC (26.000 zl),

Jesli nie przeszkadza CI charakterystyka i inne wady 2T.


> KTM SXF 250 (25.000 zł) - moi faworyci

AFAIK SX to full-cross - do latania enduro zawias moze byc za sztywno
zestrojony. Raczej powinienes patrzec na wersje EXC-F


> Co lepsze dla mnie "250" czy "400" ? Ceny są zbliżone (zwykle).

Jesli nie jezdzieles wczesniej niczym innym, to 450 moze Cie ladnie
sponiewierac - wspolczesne wyczynowki nie grzesza manierami (a to
zdecydowanie sprzety wyczynowe). Z drugiej strony przy Twojej masie 250
moze ciezko ciagnac, choc na poczatek to nawetnie tak zle. Najlepiej
jakbys sie przejechal, przynajmniej 250.

Do listy dopisalbym jeszcze Husqvarny TE 250 i 450. Troche taniej niz
konkurencja, a od kilku lat to naprawde niezle maszyny.

Aha, nie wiem czy sobie zdajesz sprawe, co to znaczy posiadac motocykl
wyczynowy - te modele sa tak odchudzone i wyzylowane, ze wymagaja dosc
czestych (i niestety kosztownych) serwisow. Np. olej zmienia sie co 16
motogodzin, co 32 sprawdzanie luzow zaworowych, przy traktowaniu
zawodniczym po 80-120 mH wymiany moze wymagac tlok (przy amatorskim
jezdzeniu powiedzmy 2 razy rzadziej), itepe, itede. A nie stosowanie
sie do tych zalecen moze sie skonczyc czestymi awariami, pchaniem
sprzeta, flustracja itede.


> Który model?

Tak naprawde mozna by powiedziec - ktorykolwiek. Jako amator jeszcze
przez dlugi czas nie zauwazysz wiekszych roznic w wywazeniu, oddawaniu
mocy czy zawiasach - bo w gruncie rzeczy wszystkie te maszyny sa na
porownywalnym poziomie. Jak sie zdecydujesz na pojemnosc, to sprawdz
ktorej marki _dobry_ serwis masz najblizej, gdzie Ci dadza lepsza
cene/gratisy itepe. I pamietaj o ciuchach i protektorach - w enduro te
drugie sa znacznie istotniejsze. Kupujac sprzet dobrej klasy w 2,5-3k
zl powinienes sie spokojnie zmiescic.


--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy und Czarny Ciongnik El-Ce-Cztery
Kawa GT550 na wydaniu nieustajaco

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 3:02:43 PM3/25/08
to
Witam ponownie,

dziękuje za odpowiedź.

Pisałem o tym (choć może nie podkreśliłem) - interesują mnie tylko 4T
(cztreosuwy) i raczej nie wyczynowe.

Mogłem pomylić oznaczenia KTMów. To firmę bardzo lubie, ale nie nadążam za
zmianami ich oznaczeń :) Wydawało mi się że SX-y to dwusuwy, a EXC od 250 ccm
to czterosuwy. Tak czy siak interesuje mnie CZTEROSUW, to dla przypomnienia,
żeby wątek nie rozwijał sie w złym kierunku.

Chyba najspokojniejsze (najmniej wyczynowe) są WR-ki Yamahy ?? albo Suzuki
DR-Z 400E (u importerów już tylko RM-Z 400)?? Czy się myle ?.

de Fresz

unread,
Mar 25, 2008, 3:29:54 PM3/25/08
to
On 2008-03-25 20:02:43 +0100, " JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> said:

> Pisałem o tym (choć może nie podkreśliłem) - interesują mnie tylko 4T
> (cztreosuwy) i raczej nie wyczynowe.

Po pierwsze 200EXC to 2T, po drugie wymieniles _same_ motocykle
wyczynowe. Niestety, obecnie "amatorskie" enduraki, to klasa 600+ -
LC4, XT660, G650X, TE610 itede. Mniejszych pojemnosci (lzejszych) -
brak.


> Mogłem pomylić oznaczenia KTMów. To firmę bardzo lubie, ale nie nadążam za
> zmianami ich oznaczeń :) Wydawało mi się że SX-y to dwusuwy, a EXC od 250 ccm
> to czterosuwy.

Nie, SX - cross, EXC - enduro. SX bez niczego - 2T, SX-F - 4T, EXC bez
niczego - 2T, EXC-F/R - 4T
Wszystkie wyczynowe.


> Chyba najspokojniejsze (najmniej wyczynowe) są WR-ki Yamahy ??

Nie.


> albo Suzuki DR-Z 400E

Swietna maszyna na poczatek, dosc spokojna, trwala, nie wykrecona.
Niestety juz nie oferowana - chyba ze gdzies sie jakas pojedyncza
sztuka ostala.


> (u importerów już tylko RM-Z 400)

To full-cross i sporo rozni sie od DRZ.

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 3:44:49 PM3/25/08
to
de Fresz <def...@NOSPAMgazeta.pl> napisał(a):

> On 2008-03-25 20:02:43 +0100, " JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> said:
>
> > Pisałem o tym (choć może nie podkreśliłem) - interesują mnie tylko 4T
> > (cztreosuwy) i raczej nie wyczynowe.
>
> Po pierwsze 200EXC to 2T, po drugie wymieniles _same_ motocykle
> wyczynowe. Niestety, obecnie "amatorskie" enduraki, to klasa 600+ -
> LC4, XT660, G650X, TE610 itede. Mniejszych pojemnosci (lzejszych) -
> brak.

Klasa 600+ to już ciężkie enduro. W teren za bardzo się nie nadają, a czasem
chciałbym wjechać w teren (może nie super trudny, ale jednak).

Jak wygląda eksploatacja tych wyczynowych enduro, ale czterosuwów ? Też są
takie ceregiele jak z dwusuwami ? Z tego co słyszałem, to chyba nie...

Magic

unread,
Mar 25, 2008, 3:56:36 PM3/25/08
to
JOSH napisał(a):

> Jak wygląda eksploatacja tych wyczynowych enduro, ale czterosuwów ? Też są
> takie ceregiele jak z dwusuwami ? Z tego co słyszałem, to chyba nie...
>

To co napisał deFresz w pierwszej odpowiedzi nt eksploatacji dotyczyło
właśnie 4T. Przy czym 450 będzie zjadało opony i przede wszystkim
zestawy napędowe znacznie szybciej niż 250. Myślę że powinieneś nastawić
się na ćwiartkę, to dobra pojemność/moc/waga na początek, zdatny zarówno
do latania po lasach jak i do wypadów na tor czy pokonywania bardziej
"technicznych" odcinków. Potem ocenisz czy chcesz iść wyżej. Jeśli nie
masz prawka i nie zamierzasz robić a po drodze latać nie będziesz -
sugeruję Huskę TC 250, albo, jeśli będziesz potrzebował czegoś z
większym zapasem mocy, Yamahę WR 250.

--
Pozdrawiam - Maciek, srx250/klx250/vfr800.
Archiwum: http://news.riders.pl
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ&v=qvj
Webpage: http://www.srx250.webpark.pl

de Fresz

unread,
Mar 25, 2008, 4:13:29 PM3/25/08
to
On 2008-03-25 20:44:49 +0100, "JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> said:

>> Niestety, obecnie "amatorskie" enduraki, to klasa 600+ - LC4, XT660,
>> G650X, TE610 itede. Mniejszych pojemnosci (lzejszych) - brak.
>
> Klasa 600+ to już ciężkie enduro. W teren za bardzo się nie nadają, a czasem
> chciałbym wjechać w teren (może nie super trudny, ale jednak).

Histeryzujesz ;-) Sam jeszcze LC4 620 i naprawde w ciezkim terenie daje
rade. Szybciej meczy, czasem wymaga lepszej techniki, ale to jezdziec
jest slabszym ogniwem niz sprzet. Jeszcze zdefiniuj co rozumiesz pod
pojeciem "ciezki teren"?


> Jak wygląda eksploatacja tych wyczynowych enduro, ale czterosuwów ? Też są
> takie ceregiele jak z dwusuwami ? Z tego co słyszałem, to chyba nie...

Juz Ci Magic odpisal. Ja dodam tylko, ze paradoksalnie 2T nie wychodzi
wcale koszmarnie drozej, od 4T - niby robi sie czesciej i rzeczy, ktore
brzmia powazniej (jak np. "wymiana tloka"), ale tez i za mniejsze
pieniadze. A odpada np. regulacja zaworow, za ktora, jesli nie
potrafisz sam, musisz zaplacic (co np. 2 miesiace).

Arbiter

unread,
Mar 25, 2008, 4:26:48 PM3/25/08
to

Użytkownik "JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fsbknh$n89$1...@inews.gazeta.pl...

> Klasa 600+ to już ciężkie enduro. W teren za bardzo się nie nadają, a
> czasem
> chciałbym wjechać w teren (może nie super trudny, ale jednak).

hehe no jak to się nie nadają, skoro do tego są stworzone. KTM LC4 640
będzie ważył około 140kg i spokojnie nadaje się w teren.

Zainteresuj się Suzuki DR-Z 400

--
http://moto.arbiter.pl/


JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 4:27:20 PM3/25/08
to
> >> Niestety, obecnie "amatorskie" enduraki, to klasa 600+ - LC4, XT660,
> >> G650X, TE610 itede. Mniejszych pojemnosci (lzejszych) - brak.
> >
> > Klasa 600+ to już ciężkie enduro. W teren za bardzo się nie nadają, a czasem
> > chciałbym wjechać w teren (może nie super trudny, ale jednak).
>
> Histeryzujesz ;-) Sam jeszcze LC4 620 i naprawde w ciezkim terenie daje
> rade. Szybciej meczy, czasem wymaga lepszej techniki, ale to jezdziec
> jest slabszym ogniwem niz sprzet. Jeszcze zdefiniuj co rozumiesz pod
> pojeciem "ciezki teren"?

Przez ciężki teren rozumiem takie "błocko" (prawie bagno) jak na zawodach.
Choć "błoto wciąga" ja się w nim taplać nie będę, ale w "średnim" terenie -
owszem, chciałbym trochę poszaleć.

Będe musiał poszukać oferty 600-ek, bo to co piszecie o eksploatacji /
serwisowaniu to szczęka opada.


> > Jak wygląda eksploatacja tych wyczynowych enduro, ale czterosuwów ? Też są
> > takie ceregiele jak z dwusuwami ? Z tego co słyszałem, to chyba nie...
>
> Juz Ci Magic odpisal. Ja dodam tylko, ze paradoksalnie 2T nie wychodzi
> wcale koszmarnie drozej, od 4T - niby robi sie czesciej i rzeczy, ktore
> brzmia powazniej (jak np. "wymiana tloka"), ale tez i za mniejsze
> pieniadze. A odpada np. regulacja zaworow, za ktora, jesli nie
> potrafisz sam, musisz zaplacic (co np. 2 miesiace).

To dopiero otworzyliście mi oczy. Myślałem, że mając czterosuw będe lał
benzyne, olej i czasem dmuchał w koła :) Dobrze wiedzieć! W niezły kanał
mogłem się władować.

Nie chce Was zamęczać pytaniami, macie może jakiś link "pod ręką" gdzie
poczytam o eksploatacji enduro czterosuwów/4T (ew. też dwusuwów/2T) ??
Szczególnie o kosztach serwisowania (przy normalnej eksploatacji).

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 4:32:56 PM3/25/08
to

> > Klasa 600+ to już ciężkie enduro. W teren za bardzo się nie nadają, a
> > czasem
> > chciałbym wjechać w teren (może nie super trudny, ale jednak).
>
> hehe no jak to się nie nadają, skoro do tego są stworzone. KTM LC4 640
> będzie ważył około 140kg i spokojnie nadaje się w teren.

Rozmawiałem z gościem który jeździ Suzuki 600 czy 650 Freewind - wiecie
city-enduro. Gość mi zupełnie odradził podobny sprzęt i w oóle 600+ ccm, że to
się kompletnie nie nadaje w teren i do "latania po mazurach" (poza drogami).
Ponoć za ciężkie i zawieszenie nie przygotowane do wygłupów w terenie.

> Zainteresuj się Suzuki DR-Z 400

Słyszałem o nim, ale już nie jest w sprzedaży. Suzuki ma w ofernie tylko RM-Z
400. Co ciekawe DR-Zy są wciąż na Zachodzie (np. widziałem w USA).

Chyba się zainteresuje klasą 600.

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 4:35:34 PM3/25/08
to
> > Jak wygl=B1da eksploatacja tych wyczynowych enduro, ale czterosuw=F3w ?=
> Te=BF s=B1
> > takie ceregiele jak z dwusuwami ? Z tego co s=B3ysza=B3em, to chyba nie=
> =2E..
> >
>
> To co napisa=B3 deFresz w pierwszej odpowiedzi nt eksploatacji dotyczy=B3=
> o=20
> w=B3a=B6nie 4T. Przy czym 450 b=EAdzie zjada=B3o opony i przede wszystkim=
> =20
> zestawy nap=EAdowe znacznie szybciej ni=BF 250. My=B6l=EA =BFe powiniene=B6=
> nastawi=E6=20
> si=EA na =E6wiartk=EA, to dobra pojemno=B6=E6/moc/waga na pocz=B1tek, zda=
> tny zar=F3wno=20
> do latania po lasach jak i do wypad=F3w na tor czy pokonywania bardziej=20
> "technicznych" odcink=F3w. Potem ocenisz czy chcesz i=B6=E6 wy=BFej. Je=B6=
> li nie=20
> masz prawka i nie zamierzasz robi=E6 a po drodze lata=E6 nie b=EAdziesz -=
> =20
> sugeruj=EA Husk=EA TC 250, albo, je=B6li b=EAdziesz potrzebowa=B3 czego=B6=
> z=20
> wi=EAkszym zapasem mocy, Yamah=EA WR 250.
>

Yamaha WR 250 F od początku była i jest moim faworytem, ale jak piszecie o tak
kłopotliwym i kosztownym serwisowaniu, to mi się jej zwyczajnie odechciewa :(

Przyjrze się teraz większym sprzętom jak proponowane przez Was 600-ki.

Arbiter

unread,
Mar 25, 2008, 4:38:55 PM3/25/08
to

Użytkownik " JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fsbnho$5qm$1...@inews.gazeta.pl...

> Rozmawiałem z gościem który jeździ Suzuki 600 czy 650 Freewind - wiecie
> city-enduro. Gość mi zupełnie odradził podobny sprzęt i w oóle 600+ ccm,
> że to
> się kompletnie nie nadaje w teren i do "latania po mazurach" (poza
> drogami).

http://www.suzukicycles.org/photos/XF650-Freewind/1997_XF650-Freewind_red_500.jpg

To się zdecydowanie nie nadaje w teren.Ale to nie jest enduro. O tego typu
sprzętach rzeczywiiście zapomnijj jak chcesz się potaplać w błotku.


> Chyba się zainteresuje klasą 600.

jeśli KTM to mozesz pooglądać tutaj modele
http://ktmadventure.pl/index.php?option=com_content&task=blogsection&id=1&Itemid=4

Ale w 25k się chyba nie zmieścisz z LC4 640

--
http://moto.arbiter.pl/


Magic

unread,
Mar 25, 2008, 4:48:21 PM3/25/08
to
JOSH napisał(a):

> Chyba się zainteresuje klasą 600.
>

O, dziwne, ale dopiero teraz o nim pomyslałem - Kawa KLX 300/450. Zobacz
czy toto jest dostępne ale teoretycznie powinno bo rok temu oglądałem to
na targach. Sam używam 250 i ostatniej soboty deFresz na swoim
traktorze nie mógł za mną nadążyć :)

de Fresz

unread,
Mar 25, 2008, 4:54:13 PM3/25/08
to
On 2008-03-25 21:27:20 +0100, "JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> said:

>> Histeryzujesz ;-) Sam jeszcze LC4 620 i naprawde w ciezkim terenie daje
>> rade. Szybciej meczy, czasem wymaga lepszej techniki, ale to jezdziec
>> jest slabszym ogniwem niz sprzet. Jeszcze zdefiniuj co rozumiesz pod
>> pojeciem "ciezki teren"?
>
> Przez ciężki teren rozumiem takie "błocko" (prawie bagno) jak na zawodach.

Ueee, tu to trzeba mocno zewrzec zwieracze, dac ognia i nie odpuszczac
do samego konca. Problem jest jak sie zatrzymasz (bo juz nie ruszysz)
albo wyglebisz - jak trzeba sprzeta wyniesc z blocka na wlasnych
plecach, to wtedy czlowiek docenia niska mase (i elektryczny
rozrusznik).


> Choć "błoto wciąga" ja się w nim taplać nie będę, ale w "średnim" terenie -
> owszem, chciałbym trochę poszaleć.

Problem z 600 jest na kretych trasach (szczegolnie piaszczystych) - np.
torach krosowych itp - tutaj masa naprawde daje ostro w kosc. Na
polnych drogach, w lesie, na lakach - zero problemow. Skakac tez sie
daje, ino trudniej oderwac sie od ziemi i krocej sie leci (ale tu jak
zwykle kwestia techniki). Oczywiscie nie kazda 600 - najbardziej
terenowe (i najlzejsze) to LC4, TT-R, XR, moze jeszcze TE610 i G650X.
A najlepiej to poszukaj jakiejs DR-Z 400 E - z nowka to juz chyba sie
nie uda, ale jakas mloda uzywke na fakture powinno dac sie znalezc.


> Będe musiał poszukać oferty 600-ek, bo to co piszecie o eksploatacji /
> serwisowaniu to szczęka opada.

Tutaj olej co 1-2 kkm przy jezdzie w terenie, zawory 2 razy rzadziej.
Opony i zestawy napedowe dosc szybko leca. W wiekszosci przypadkow mimo
wiekszej pojemnosci, moc oddaja mniej gwaltownie, niz 450. Aha -
pincetki (EXC525/530, TE510) to ta sama liga co 450, ino mocniejsze.

de Fresz

unread,
Mar 25, 2008, 5:00:06 PM3/25/08
to
On 2008-03-25 21:48:21 +0100, Magic <maciejsaj...@wp.pl> said:

> O, dziwne, ale dopiero teraz o nim pomyslałem - Kawa KLX 300/450.

Do 300 ludzie skarzli sie na dostepnosc czesci, 450 to AFAIK ta sama
klasa co WR/EXC/TE. Juz predzej chyba XR400, ale tgo zdaje sie tez juz
nie robia.


> Sam używam 250 i ostatniej soboty deFresz na swoim traktorze nie mógł
> za mną nadążyć :)

Za nikim nie moglem, to przez te plamy na sloncu! ;-)

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 5:00:26 PM3/25/08
to
>
> O, dziwne, ale dopiero teraz o nim pomysla=B3em - Kawa KLX 300/450. Zobac=
> z=20
> czy toto jest dost=EApne ale teoretycznie powinno bo rok temu ogl=B1da=B3=
> em to=20
> na targach. Sam u=BFywam 250 i ostatniej soboty deFresz na swoim=20
> traktorze nie m=F3g=B3 za mn=B1 nad=B1=BFy=E6 :)

Pomyśle o nich. dzieki za sugestie.

Na Allegro jest za 23.000 2007
http://www.allegro.pl/item331426566_kawasaki_klx_450_super_cena.html


W salonie: 29.900 zł. (2008) bez homologacji

ENDURO / OFF-ROAD

MODEL 2008

KLE 650
26 900

KLE 650 ABS
28 900

KLX 450 R
29 900


KLX 450 R + homo
34 900

Jest jeszcze KLR:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M675252

Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 25, 2008, 5:01:14 PM3/25/08
to

Użytkownik "JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
>
> Będe musiał poszukać oferty 600-ek, bo to co piszecie o eksploatacji /
> serwisowaniu to szczęka opada.


\ale żeście chłopaka przestraszyli że mu sie tak w głowie popieprzyło że za
600 tkami sie ogląda, jak by napisał że ma 97 lat i szuka autobusu z kanapą
do oglądania telewizji to tak ale gość chce motor do jazdy a nie do TV

> To dopiero otworzyliście mi oczy. Myślałem, że mając czterosuw będe lał
> benzyne, olej i czasem dmuchał w koła :) Dobrze wiedzieć! W niezły kanał
> mogłem się władować.

Bo tak by było ale warunkiem jest 450 a nie 250 i w wersji enduro a nie
cross, czyli
wr 450, 450 exc, suzuki na ten moment nic w tym segmencie z nowych nie ma
ale np drz 400 dla ciebie był by idealny, nie mówie o dosć egzotycznych klx
450 i o huskach bo po tym jak w tamtym tygodniu na moich oczach urwało w 510
tylną zębatke od piasty i rozpieprzyło karter to jednak producent kosiarek
powinien skupić sie na trawie i balach a nie na motorach:)

> Nie chce Was zamęczać pytaniami, macie może jakiś link "pod ręką" gdzie
> poczytam o eksploatacji enduro czterosuwów/4T (ew. też dwusuwów/2T) ??
> Szczególnie o kosztach serwisowania (przy normalnej eksploatacji).

Tak jak mówiłem jak bys kupił suzuki drz400 to miał być motor do lania
paliwa i sprawdzania płynów bo reżim serwisowy jak w czołgu w porównaniu do
innych motorów a to dlatego że DRZ nigdy pełnym wyczynem nie był i jakoś w
zawodach sie wybił. Co do 450 KTM czy Yamahy to też bez tragedii, przy
amatorskiej jeździe wystarczy jeden przegląd przed sezonem czyli regulacje i
wymiany oleju i cały sezon latasz, tłok w WR kolega wymienił po 8 latach
dopiero ( a w tym czasie WR ta obleciała 6 razy Rumunie i była jeżdzona ).
Nie wierz w bajki o jakiś motogodzinach i budziku co dzwoni co 10 o wymiane
tłoka bo to wszystko tyczy się zawodniak co jedzie 450 z non stop otwartym
gazem a takich co potrafia ogarnąć w ten sposób 4i pół w Polsce jest może na
palcach obu rąk i jednej nodze.

Co do mega mocy 450 to prawda ale jak kupujesz w salnie to raz że jest
zdrutowana i jak dla mnie nie jedzie ale na początek w sam raz ( czyli jest
potencjał jak ogarniesz to co masz ) a dwa że można sobie tą bestie pomóc
ogarnac przełożeniem np. takim jak jest na początku czyli ( ktm ) 16-45
biegi są tak długie że w połączeniu z zdrutowanym silnikiem motor jest
bardzo łagodny.

A i pod twoja waga 250 jechać nie bezie, to jest motor robiony dla młodych
zawodników co ważą po 50kg, przy twojej waże żeby to jechało musiał być iść
otwartym gazem non stop co i dla ciebie i dla długiego życia silnika dobrze
wróżyć nie będzie.


Pozdrawiam
Rafał
450exc

Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 25, 2008, 5:03:15 PM3/25/08
to

Użytkownik " JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości

> Chyba się zainteresuje klasą 600.

tobie motor do zabawy potrzebny czy na Dakar?:)

Pozdrawiam
Rafał
450 exc

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 5:13:20 PM3/25/08
to

> Użytkownik " JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
>
> > Chyba się zainteresuje klasą 600.
>
> tobie motor do zabawy potrzebny czy na Dakar?:)

Zdecydowanie zabawa ! Żadna turystyka w stylu 100-300 km w jeden dzień. Co
najwyżej zrobię jednego dnia 20-30 km (max. 50 km). A chce troche poganiać po
lesie, okolicznych polach/nieużytkach, etc. etc.

Dodam, że jestem z Wawy i będe śmigał głównie w weekendy "po mazurach" (co
weekend na działce).

jos...@nospam.gazeta.pl

unread,
Mar 25, 2008, 5:23:12 PM3/25/08
to
> > Będe musiał poszukać oferty 600-ek, bo to co piszecie o eksploatacji /
> > serwisowaniu to szczęka opada.
>
>
> \ale żeście chłopaka przestraszyli że mu sie tak w głowie popieprzyło że za
> 600 tkami sie ogląda, jak by napisał że ma 97 lat i szuka autobusu z kanapą
> do oglądania telewizji to tak ale gość chce motor do jazdy a nie do TV

Wystraszyli mnie strasznie. Zmienili światopogląd. O tym że dwusuwy są
kapryśne i wymagają np. częstej wymiany tłoka, to wiedziałem. Ale po
czterosuwach częstego serwisowania się nie spodziewałem. Jeszcze pytanie ile
to kosztuje, ale pewnie nie mało. Musze wypytać dilerów w Wawie.

> > To dopiero otworzyliście mi oczy. Myślałem, że mając czterosuw będe lał
> > benzyne, olej i czasem dmuchał w koła :) Dobrze wiedzieć! W niezły kanał
> > mogłem się władować.
>
> Bo tak by było ale warunkiem jest 450 a nie 250 i w wersji enduro a nie
> cross, czyli
> wr 450, 450 exc, suzuki na ten moment nic w tym segmencie z nowych nie ma
> ale np drz 400 dla ciebie był by idealny

Rozumiem, WR 450 F i KTM 450 EXC. A Honda CRF 400 R się do nich zalicza ? Do
tych "spokojniejszych", mniej wymagajacych enduro ?


, nie mówie o dosć egzotycznych klx
> 450 i o huskach bo po tym jak w tamtym tygodniu na moich oczach urwało w 510
> tylną zębatke od piasty i rozpieprzyło karter to jednak producent kosiarek
> powinien skupić sie na trawie i balach a nie na motorach:)

Husqvarny tez bym nie chciał, ani żadnej włoszczyzny, nie mówiąc już o
koreańsko-chinsko-vietnamiskich. Bez urazy dla ich posiadaczy!

> > Nie chce Was zamęczać pytaniami, macie może jakiś link "pod ręką" gdzie
> > poczytam o eksploatacji enduro czterosuwów/4T (ew. też dwusuwów/2T) ??
> > Szczególnie o kosztach serwisowania (przy normalnej eksploatacji).
>
> Tak jak mówiłem jak bys kupił suzuki drz400 to miał być motor do lania
> paliwa i sprawdzania płynów bo reżim serwisowy jak w czołgu w porównaniu do
> innych motorów a to dlatego że DRZ nigdy pełnym wyczynem nie był i jakoś w
> zawodach sie wybił.

No tak, slyszałem o DR-Z, jest polecany. A co jeszcze podobnego ?
(była o mowa o WR 450 F i EXC 400 narazie - oba jak najbardziej b. dobre,
musze tylko sprawdzić cenę)


> Co do 450 KTM czy Yamahy to też bez tragedii, przy
> amatorskiej jeździe wystarczy jeden przegląd przed sezonem czyli regulacje i
> wymiany oleju i cały sezon latasz, tłok w WR kolega wymienił po 8 latach
> dopiero ( a w tym czasie WR ta obleciała 6 razy Rumunie i była jeżdzona ).


> Nie wierz w bajki o jakiś motogodzinach i budziku co dzwoni co 10 o wymiane
> tłoka bo to wszystko tyczy się zawodniak co jedzie 450 z non stop otwartym
> gazem a takich co potrafia ogarnąć w ten sposób 4i pół w Polsce jest może na
> palcach obu rąk i jednej nodze.

To ciekaw co piszesz.

> Co do mega mocy 450 to prawda ale jak kupujesz w salnie to raz że jest
> zdrutowana i jak dla mnie nie jedzie ale na początek w sam raz ( czyli jest
> potencjał jak ogarniesz to co masz ) a dwa że można sobie tą bestie pomóc
> ogarnac przełożeniem np. takim jak jest na początku czyli ( ktm ) 16-45
> biegi są tak długie że w połączeniu z zdrutowanym silnikiem motor jest
> bardzo łagodny.

Nie wiedziałem że enduro też się dławi. Ale to dla mnie na plus. Bo na
początek OK i tak jak piszesz, później mogę "odkręcić" power.

> A i pod twoja waga 250 jechać nie bezie, to jest motor robiony dla młodych
> zawodników co ważą po 50kg, przy twojej waże żeby to jechało musiał być iść
> otwartym gazem non stop co i dla ciebie i dla długiego życia silnika dobrze
> wróżyć nie będzie.
>

Czyli stanęło na kalsie 400-450 ccm. To dobrze, że nie 600+ :) Niemniej wezmę
uwagi kolegów do siebie i poczytam trochę o serwisowaniu, podrążę ten temat.

Josh

Arbiter

unread,
Mar 25, 2008, 5:24:08 PM3/25/08
to

Użytkownik "de Fresz" <def...@NOSPAMgazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fsbp4i$b7o$1...@inews.gazeta.pl...

>> Sam używam 250 i ostatniej soboty deFresz na swoim traktorze nie mógł za
>> mną nadążyć :)
>
> Za nikim nie moglem, to przez te plamy na sloncu! ;-)

w jakim mieście jeździcie?

--
http://moto.arbiter.pl/


tomo

unread,
Mar 25, 2008, 5:40:34 PM3/25/08
to

> Tak jak mówiłem jak bys kupił suzuki drz400 to miał być motor do lania
> paliwa i sprawdzania płynów bo reżim serwisowy jak w czołgu w porównaniu do
> innych motorów a to dlatego że DRZ nigdy pełnym wyczynem nie był i jakoś w
> zawodach sie wybił.


Fajny wątek. Też oglądam się za jakimś małoobsługowym crossem. Mieszkam w lesie
i aż dziw, że dopiero po 4 latach naszło mnie na taką jazdę. Zwłaszcza od
listopada do marca gdy RR odpoczywa w garażu.

Wracając do DRZ 400 - mam taki na codzień do pooglądania. Sąsiad parkuje obok.
Powaznie rozważam jako uzupełnienie parku. Strasznie wysoki się wydaje i w
ogóle jakis taki ogromny. Nie wiem jak w zestawieniu np z Yamahą WR250? Też
taka duża? Daje radę to ogarnąć czy jak się przewróci to trzeba dzwonić po
kumpli?

Tomo zainteresowany jak Josh

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 6:05:18 PM3/25/08
to
> > Tak jak mówiłem jak bys kupił suzuki drz400 to miał być motor do lania
> > paliwa i sprawdzania płynów bo reżim serwisowy jak w czołgu w porównaniu do
> > innych motorów a to dlatego że DRZ nigdy pełnym wyczynem nie był i jakoś w
> > zawodach sie wybił.
>
>
> Fajny wątek. Też oglądam się za jakimś małoobsługowym crossem. Mieszkam w lesie
>
> i aż dziw, że dopiero po 4 latach naszło mnie na taką jazdę. Zwłaszcza od
> listopada do marca gdy RR odpoczywa w garażu.

Piekny sprzet. 900/1000 RR FireBlade zawsze była moim marzeniem. Niespełnionym
(po wypadkach znajomych boje się troche jeździć po polskich drogach).


> Wracając do DRZ 400 - mam taki na codzień do pooglądania. Sąsiad parkuje obok.
> Powaznie rozważam jako uzupełnienie parku. Strasznie wysoki się wydaje i w
> ogóle jakis taki ogromny. Nie wiem jak w zestawieniu np z Yamahą WR250? Też
> taka duża? Daje radę to ogarnąć czy jak się przewróci to trzeba dzwonić po
> kumpli?

Obie WR-ki (nie wiem jak DR-Z) mają siedzenie na wysokości 99 cm - wcale nie
tak wysoko. Zresztą jak się usiądzie to motocykl trochę siada :)

Na targach siedziałem na DR-Z 400 SM (super moto) i wydawał mi się jakiś taki
mały :)

> Tomo zainteresowany jak Josh
>

Josh

--

tomo

unread,
Mar 25, 2008, 6:15:52 PM3/25/08
to

Josh:

> > Wracając do DRZ 400 (...) Strasznie wysoki się wydaje i w ogóle jakis taki

> > ogromny. Nie wiem jak w zestawieniu np z Yamahą WR250? Też
> > taka duża? Daje radę to ogarnąć czy jak się przewróci to trzeba dzwonić po
> > kumpli?

> Na targach siedziałem na DR-Z 400 SM (super moto) i wydawał mi się jakiś taki
> mały :)


Mały?? nie wiem nawet jak wysoko jest siedzenie w RR ale DRZ wydaje się jak
wieża a lagi to jakieś... kolumny. No ale to ok bo wiadomo do czego służą.
Całość mnie przytłacza wielkoscią a jednoczesnie ma mniej niż połowę mojego
silnika :-)

Tomo

Nikanor

unread,
Mar 25, 2008, 6:24:52 PM3/25/08
to
On 25 Mar, 22:13, "JOSH" <josh...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:
>Co najwyżej zrobię jednego dnia 20-30 km (max. 50 km). A chce troche poganiać po
> lesie, okolicznych polach/nieużytkach, etc. etc.
>
> Dodam, że jestem z Wawy i będe śmigał głównie w weekendy "po mazurach" (co
> weekend na działce).

Hm. Znaczy - o ile te twoje 120+ kilo to kości, mięśnie i ścięgna - to
cool. Ale jeśli masz 25 kilo nadwagi i marną formę, to bardziej bym
się martwił o ew. serwis kolan, nadgarstków i obojczyków niż o
regulację zaworów.

A 50 km po mazurskim lesie to jest piękna jednodniowa wycieczka na
rowerze :)

Taka refleksja z własnych doświadczeń. Jeśli cię nie dotyczy - to
przepraszam i sorry, że nie w temacie.

Nikanor
DL650

de Fresz

unread,
Mar 25, 2008, 6:27:16 PM3/25/08
to
On 2008-03-25 22:01:14 +0100, "Rafał Tomaszewski" <sr...@poczta.onet.pl> said:

> \ale żeście chłopaka przestraszyli że mu sie tak w głowie popieprzyło
> że za 600 tkami sie ogląda, jak by napisał że ma 97 lat i szuka
> autobusu z kanapą do oglądania telewizji to tak ale gość chce motor do
> jazdy a nie do TV

Hmmm, milo spotkac takiego mastah... Ty oczywiscie tez zaczynales od
wspolczesnej 450? A moze daj z godzinke polatac jakiemus sfiezakowi
swoim EXC i pogadaj z nim pozniej o wrazeniach?
IMHO tu dokladnie tak samo, jak przy szosowkach - motocykl to nie
malzenstwo, to nie jest zwiazek na cale zycie. Lepiej zaczac od czegos
spokojniejszego, sprawdzic czy sie spodoba, wgryzc sie troche w temat
od strony praktycznej i dopiero wtedy dokonywac ostatecznych wyborow.


>> To dopiero otworzyliście mi oczy. Myślałem, że mając czterosuw będe lał
>> benzyne, olej i czasem dmuchał w koła :) Dobrze wiedzieć! W niezły kanał
>> mogłem się władować.
>
> Bo tak by było ale warunkiem jest 450 a nie 250 i w wersji enduro a nie
> cross, czyli
> wr 450, 450 exc,

Tey, wez moze zagladnij czasem do serwisowki swojego moocykla?


> o huskach bo po tym jak w tamtym tygodniu na moich oczach urwało w 510
> tylną zębatke od piasty i rozpieprzyło karter to jednak producent
> kosiarek powinien skupić sie na trawie i balach a nie na motorach:)

Nie wiem, nie bylo mnie tam, nie widzialem kto ten motocykl serwisowal
- czy aby nie drwal jakis? Za to znajomi posiadaja 3 te450 i jak na
razie sie nie skarza. A o KTMach tez slyszalem od cholery roznych
nieciekawych opinii.


> Co do 450 KTM czy Yamahy to też bez tragedii, przy amatorskiej jeździe
> wystarczy jeden przegląd przed sezonem czyli regulacje i wymiany oleju
> i cały sezon latasz,

8-O ?! To ile Ty w sezonie robisz motogodzin? Bo zalecane przez
serwisowke 16 mH to w praktyce wychodzi jakies 5 sobotnich wypadow,
czyli z gorka miesiac. Nawet jakby to dwokrotnie wydluzyc, co dla mnie
jest proszeniem sie o problemy, to wychodzi cos ze 2,5 miesiaca. A
wciaz mowimy tu tylko o sobotnich wypadach...


> tłok w WR kolega wymienił po 8 latach dopiero ( a w tym czasie WR ta
> obleciała 6 razy Rumunie i była jeżdzona ). Nie wierz w bajki o jakiś
> motogodzinach i budziku co dzwoni co 10 o wymiane tłoka bo to wszystko
> tyczy się zawodniak co jedzie 450 z non stop otwartym gazem a takich co
> potrafia ogarnąć w ten sposób 4i pół w Polsce jest może na palcach obu
> rąk i jednej nodze.

To jeszcze powiedz koledze ile to w zlotowkach bedzie urwany tlok. Co w
praktyce sie niestety zdaza przy oszczednym podejsciu do posiadania
wyczynowego motocykla.


> Co do mega mocy 450 to prawda ale jak kupujesz w salnie to raz że jest
> zdrutowana i jak dla mnie nie jedzie

Nie kazda, szczegolnie jesli jest bez kitu. AFAIK kastracja jest
robiona pod katem spelnienia norm emisji spalin i halasu.

de Fresz

unread,
Mar 25, 2008, 6:28:50 PM3/25/08
to
On 2008-03-25 22:13:20 +0100, "JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> said:

> Zdecydowanie zabawa ! Żadna turystyka w stylu 100-300 km w jeden dzień. Co
> najwyżej zrobię jednego dnia 20-30 km (max. 50 km). A chce troche poganiać po
> lesie, okolicznych polach/nieużytkach, etc. etc.

100 km w terenie, to jakies 3-4 h jazdy bez sprezania, a i w 2 mozna zrobic.

de Fresz

unread,
Mar 25, 2008, 6:30:12 PM3/25/08
to
On 2008-03-25 22:24:08 +0100, "Arbiter" <ni...@hotmail.com> said:

>>> Sam używam 250 i ostatniej soboty deFresz na swoim traktorze nie mógł
>>> za mną nadążyć :)
>>
>> Za nikim nie moglem, to przez te plamy na sloncu! ;-)
>
> w jakim mieście jeździcie?

Nowy Dwor Maz.

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 6:32:19 PM3/25/08
to
> > > Wracając do DRZ 400 (...) Strasznie wysoki się wydaje i w ogóle jakis taki
> > > ogromny. Nie wiem jak w zestawieniu np z Yamahą WR250? Też
> > > taka duża? Daje radę to ogarnąć czy jak się przewróci to trzeba dzwonić po
> > > kumpli?
>
> > Na targach siedziałem na DR-Z 400 SM (super moto) i wydawał mi się jakiś taki
> > mały :)
>
>
> Mały?? nie wiem nawet jak wysoko jest siedzenie w RR ale DRZ wydaje się jak
> wieża a lagi to jakieś... kolumny. No ale to ok bo wiadomo do czego służą.
> Całość mnie przytłacza wielkoscią a jednoczesnie ma mniej niż połowę mojego
> silnika :-)
>

Pozycja na enduro napewno jest inna niż na ścigaczu. Na enduro się prawie
stoi, a na ścigaczu leży. Zresztą enduro drugiemu nie równe,
zobacz:http://tnij.com/SdUN

Różnica 10 cm w wysokości siedziska.

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 6:36:53 PM3/25/08
to

> > lesie, okolicznych polach/nieu=BFytkach, etc. etc.
> >
> > Dodam, =BFe jestem z Wawy i b=EAde =B6miga=B3 g=B3=F3wnie w weekendy "po m=
> azurach" (co
> > weekend na dzia=B3ce).
>
> Hm. Znaczy - o ile te twoje 120+ kilo to ko=B6ci, mi=EA=B6nie i =B6ci=EAgna =
> - to
> cool. Ale je=B6li masz 25 kilo nadwagi i marn=B1 form=EA, to bardziej bym
> si=EA martwi=B3 o ew. serwis kolan, nadgarstk=F3w i obojczyk=F3w ni=BF o
> regulacj=EA zawor=F3w.
>
> A 50 km po mazurskim lesie to jest pi=EAkna jednodniowa wycieczka na
> rowerze :)
>
> Taka refleksja z w=B3asnych do=B6wiadcze=F1. Je=B6li ci=EA nie dotyczy - to
> przepraszam i sorry, =BFe nie w temacie.

No niestety to 25 kg nadwagi (głownie tkanka tłuszczowa), ale pracuje nad tym
żeby przynajmniej 15 zdjac, zawsze ważyłem ok. 110 kg i nie narzekałem.

Uwaga oczywiscie słuszna (trzeba rozważyć każe za i przeciw!), ale tak jak
mówie powoli schodze z wagi i mam nadzieje że nie załamie zawieszenia w moto.

jos...@nospam.gazeta.pl

unread,
Mar 25, 2008, 6:39:54 PM3/25/08
to
> On 2008-03-25 22:13:20 +0100, "JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> said:
>
> > Zdecydowanie zabawa ! Żadna turystyka w stylu 100-300 km w jeden dzień. Co
> > najwyżej zrobię jednego dnia 20-30 km (max. 50 km). A chce troche poganiać po
> > lesie, okolicznych polach/nieużytkach, etc. etc.
>
> 100 km w terenie, to jakies 3-4 h jazdy bez sprezania, a i w 2 mozna zrobic.

To muszę poczytać o rygorach serwisowych :) Gdzie tego szukać ? Zapytam
oczywiśice dilerów, ale może macie jakiś link ?

Bo zjednej strony wystraszyliście mnie tym serwisem, a z drugiej Rafał
Tomaszewski - odwrotnie, przekonał że jednak klasa 400-450 nie wymaga
serwisowania co dwa tygodnie.

tomo

unread,
Mar 25, 2008, 6:37:00 PM3/25/08
to

> 100 km w terenie, to jakies 3-4 h jazdy bez sprezania, a i w 2 mozna zrobic.


a taki średnio wysportowany gość to ile godzin da radę od jednego podejścia?

Tomo średniowysportowany (w sensie, że z 20kg ciężarem na plecach mogę iść 2h
po górach i dołach) :-)

Arbiter

unread,
Mar 25, 2008, 6:49:33 PM3/25/08
to

Użytkownik "JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fsbptg$fp9$1...@inews.gazeta.pl...

> Zdecydowanie zabawa ! Żadna turystyka w stylu 100-300 km w jeden dzień. Co
> najwyżej zrobię jednego dnia 20-30 km (max. 50 km). A chce troche poganiać
> po
> lesie, okolicznych polach/nieużytkach, etc. etc.

Z moich krótkich - polrocznych doświadczeń wynika, ze wycieczka do lasu to
jest w sumie 80-100km. Około 30km na dojazd z miasta w dwie strony, reszta
las.
Jeśli zamierzasz jezdzić sam to moze bedziesz jeździć krótsze wycieczki.

W kazdym razie po takiej całodniowej wycieczce terenowo - zwiedzanej np
http://moto.arbiter.pl/galeria/enduro.wzdluz.walu

można się naprawdę zmęczyć, więc jak jesteś gruby to jeżdżąc może zlapisz
tez formy


de Fresz

unread,
Mar 25, 2008, 6:54:30 PM3/25/08
to
On 2008-03-25 23:37:00 +0100, "tomo" <tomo_mW...@op.pl> said:

>> 100 km w terenie, to jakies 3-4 h jazdy bez sprezania, a i w 2 mozna zrobic.
>
> a taki średnio wysportowany gość to ile godzin da radę od jednego podejścia?

Zalezy od miliona czynnikow. W jakim terenie? Na siedzaco (zle) czy
stojaco (dobrze)? Jakim tempem? Sam czy z doswiadczonymi kolegami?

Warto tu dodac, ze w teren to zasadniczo lepiej jezdzic w towarzystwie.
Pomijajac jakies mega niefarty w stylu polamanie sie czy awaria, to
zawsze koledzy pomoga sciagnac sprzeta po przewrotce jak sie samemu nie
da spod niego wykaraskac, wyciagnac z blota albo sciagnac z
piaszczystego podjazdu po zakopaniu.
Zreszta warto jezdzic z lepszymi - coprawda bywa to chwilami troche
niebezpieczne, bo moze wystepowac syndrom gonienia za wszelka cene, ale
z drugiej strony samemu dojscie, ze cos sie da zrobic bez problemu (np.
bezstresowo jechac polna droga 70 km/h) moze zajac i pol roku.
Stara szachowa zasada - chcesz zmadrzec - graj z lepszymi.

Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 25, 2008, 7:15:23 PM3/25/08
to

Użytkownik "de Fresz" <def...@NOSPAMgazeta.pl> napisał w wiadomości
>
> Hmmm, milo spotkac takiego mastah... Ty oczywiscie tez zaczynales od
> wspolczesnej 450?

nie miałem 3 miesiące dr125 potem półtora roku xr 250 i potem dorosłem do 4
ipół ale jest jedno ale ja waże po świętach 60kg a przed 55kg więć wsadzenie
mnie na 450 od razu było by bezzasadne

>A moze daj z godzinke polatac jakiemus sfiezakowi swoim EXC i pogadaj z nim
>pozniej o wrazeniach?

na oryginalnym tłumiku jest naprawde łagodny osiołek, z higashi za dupą robi
już robote:)

> IMHO tu dokladnie tak samo, jak przy szosowkach - motocykl to nie
> malzenstwo, to nie jest zwiazek na cale zycie. Lepiej zaczac od czegos
> spokojniejszego, sprawdzic czy sie spodoba, wgryzc sie troche w temat od
> strony praktycznej i dopiero wtedy dokonywac ostatecznych wyborow.

no tak ale mowa o nowym z salonu więć trzeba myśleć troche przez pryzmat
straty po tym jak się po pół roku zajeździ 250 w czteropaku a jest to
odpwiednik 125 2T i jak dla mnie podobnie to jedzie, czyli kręcisz to jedzie
nie kręcisz to nie jedzie. Nie wiem czy pamiętasz ale kolega nam waży ponad
120kg sądzisz że 250 to ogarnie z dołu?


> Tey, wez moze zagladnij czasem do serwisowki swojego moocykla?

robie to nader często bo sam wszystko robie przy motorze. Miałem na myśli to
że ja na początek sezonu zrobi przegląd i regulacje to przez reszte może lać
i jeździć, a jak wymieni olej raz na dwa trzy miesiace to będzie bardzo
dobrze, weź pod uwage że świerzak to z tej 450 będzie odwijał może z 40%
gazu

> Nie wiem, nie bylo mnie tam, nie widzialem kto ten motocykl serwisowal -
> czy aby nie drwal jakis? Za to znajomi posiadaja 3 te450 i jak na razie
> sie nie skarza. A o KTMach tez slyszalem od cholery roznych nieciekawych
> opinii.

temat rzeka


> 8-O ?! To ile Ty w sezonie robisz motogodzin? Bo zalecane przez serwisowke
> 16 mH to w praktyce wychodzi jakies 5 sobotnich wypadow, czyli z gorka
> miesiac. Nawet jakby to dwokrotnie wydluzyc, co dla mnie jest proszeniem
> sie o problemy, to wychodzi cos ze 2,5 miesiaca. A wciaz mowimy tu tylko o
> sobotnich wypadach...

w sezonie robie ok 3-4 tys km i jak olej wymienie 2-3 to jest max wymiana
10w50 1,5 litra 45zł BelRey plus filtry 30zł


> To jeszcze powiedz koledze ile to w zlotowkach bedzie urwany tlok. Co w
> praktyce sie niestety zdaza przy oszczednym podejsciu do posiadania
> wyczynowego motocykla.

kolega serwisuje motor u jednego z lepszych mechaników Tomak Skórzyńskiego w
Lublinie i po ok 4 latach latania stwierdził po rozbiórce że tłok jest
super, tłok został zmieniony na przełomie 2007/2008 i nie dlatego że motor
nie jechał czy dymił, chodził super ale użytkownik się upar:) wr z 2000r

> Nie kazda, szczegolnie jesli jest bez kitu. AFAIK kastracja jest robiona
> pod katem spelnienia norm emisji spalin i halasu.

raczej każda a to poto producentowi zależy aby użytkownik pierwsze
kilometry przejechał zdrutowanym motorem, żeby po wyjęciu z paczki ktoś
odrazu nie dzidował motoru.


Pozdrawiam
rafał
450exc


Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 25, 2008, 7:18:41 PM3/25/08
to

Użytkownik "JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości

> Zdecydowanie zabawa ! Żadna turystyka w stylu 100-300 km w jeden dzień.

100-200 to normalna trasa enduro na jedeń dzień raczej........i to po
ciężkim

>Co najwyżej zrobię jednego dnia 20-30 km (max. 50 km).

no nie gadaj tyle to czasem trzeba przejechać żeby z kolegami się spotkać na
starcie na trase

Pozdrawiam
rafał
450exc


Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 25, 2008, 7:28:06 PM3/25/08
to

Użytkownik <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fsbuvp$63t$1...@inews.gazeta.pl...

> Bo zjednej strony wystraszyliście mnie tym serwisem, a z drugiej Rafał
> Tomaszewski - odwrotnie, przekonał że jednak klasa 400-450 nie wymaga
> serwisowania co dwa tygodnie.

bo mówimy o enduro i o większych pojemnościach czyli 400-450, w 250 4T jest
gorzej znaczy się trzeba troche częściej grzebać

na twoim miejscu wziął bym pod uwage 400exc na ten moment tylko ktm chyba
robi jeszcze taką pojemność, sam nawet myślałem dla siebie na 400 ale ponoć
jest jakiś problem w zamienniku korby czy czegoś a oryginał dosć drogi i
dlatego wybrałe 450, inną sprawa że żeby korbe wymieniać to trzeba sobie
zasłużyć mniej więcej tak samo jak żeby w techach 8 chodziło się jak w
klapkach:)

Pozdrawiam
rafał
450 exc

ps. kiedyś też sie broniłem przed dwusuwem jak ty a teraz 200exc mi się
marzy:) ale to już inna bajka


JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 7:33:03 PM3/25/08
to
Znalazłem service manual dla WR 250 F, załączam inspekcje serwisowe, żeby
dyskusja na temat eksploatacji nie była jałowa:

http://images31.fotosik.pl/192/d06f2a789d8f3c3amed.jpg

http://images32.fotosik.pl/192/4f5caee2896e5f78med.jpg

Trudna (kłopotliwa) jest regulacja zaworów ? Bo widzę że często trzeba to
wykonywać.

Myśle że w niektórych pozycjach trochę przesadzaja. Rozumiem wymogi
bezpieczeństwa, ale kto by tam aż tak podchodził do tego serio. Inna sprawa to
wymogi, których obejść się nie da - te które decydują o stanie tech, głownie
silnika.

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 7:39:18 PM3/25/08
to
> > Bo zjednej strony wystraszyliście mnie tym serwisem, a z drugiej Rafał
> > Tomaszewski - odwrotnie, przekonał że jednak klasa 400-450 nie wymaga
> > serwisowania co dwa tygodnie.
>
> bo mówimy o enduro i o większych pojemnościach czyli 400-450, w 250 4T jest
> gorzej znaczy się trzeba troche częściej grzebać

400-450 mnie przekonuje, to byłaby optymalna pojemność, tak mi się wydaje
przynajmniej.

> na twoim miejscu wziął bym pod uwage 400exc na ten moment tylko ktm chyba
> robi jeszcze taką pojemność, sam nawet myślałem dla siebie na 400 ale ponoć
> jest jakiś problem w zamienniku korby czy czegoś a oryginał dosć drogi i
> dlatego wybrałe 450, inną sprawa że żeby korbe wymieniać to trzeba sobie
> zasłużyć mniej więcej tak samo jak żeby w techach 8 chodziło się jak w
> klapkach:)

KTMa chętnie bym kupił, jestem fanem tej firmy, ale są dosć drogie. 400 EXC to
okolice 28-29 tysiecy. Trochę sporo. Początkowo chciałem wydać 20-22, teraz
dojrzałem do 20-25(26) tys. zl.

>
> ps. kiedyś też sie broniłem przed dwusuwem jak ty a teraz 200exc mi się
> marzy:) ale to już inna bajka

Może kiedyś też dorosne do 2T. Ale to sprawa kasy i wiedzy. Wiem jak wyglada
tłok, ale czy umiałbym go wymienić ? Mogły by być problemy.

Arbiter

unread,
Mar 25, 2008, 7:43:58 PM3/25/08
to

Użytkownik "Rafał Tomaszewski" <sr...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:fsc129$tu4$1...@news.onet.pl...

> nie miałem 3 miesiące dr125 potem półtora roku xr 250 i potem dorosłem do
> 4 ipół ale jest jedno ale ja waże po świętach 60kg a przed 55kg więć
> wsadzenie mnie na 450 od razu było by bezzasadne


http://89.149.227.45/dev63/0/053/688/0053688055.jpg
http://89.149.244.84/dev83/0/053/691/0053691081.jpg
NIezle sobie kolega poczyna


Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 25, 2008, 7:44:11 PM3/25/08
to

Użytkownik "JOSH" <joshua1...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fsc23f$gnk$1...@inews.gazeta.pl...

> Znalazłem service manual dla WR 250 F, załączam inspekcje serwisowe, żeby
> dyskusja na temat eksploatacji nie była jałowa:
>
> http://images31.fotosik.pl/192/d06f2a789d8f3c3amed.jpg
>
> http://images32.fotosik.pl/192/4f5caee2896e5f78med.jpg
>
> Trudna (kłopotliwa) jest regulacja zaworów ? Bo widzę że często trzeba to
> wykonywać.

zawory są na płytkach więć raszej w garażu na szlifierce nie zeszlifujesz
jak ci się luzy skasują:)

między innymi dlatego kupiłem 450 exc z 2004 rok gdzie regulacja jest na
srubkach:)

I jeszcze raz napisze 250 w czterosuwie nie jest na twoją wage tak samo jak
125 w dwusuwie bo to ta sama klasa, tobie 400 będzie mało jak ogarniesz
temat, idealem było by oryginale nie dłubane 525 exc i w tym miejscu zjebią
mnie tylko ci co nigdy nie jechali na 525 w oryginale ten motor łagodniej
oddaje moc niż 450 to ze jej ma wiecej w górze to inna kwestia ale mam
kolege co ma słuszną wage ok 110kg jak nie lepiej i turla sie z nami na 525,
jeździ według mnie słabo ( po prostu jedzie ) i motor mu krzywdy nie robi.
Ale nie sugeruj sie 530 bo to z 525 nie ma nic wspólnego i omijaj ten motor
z daleka:)

Pozdrawiam
rafał
450exc

ps. a i żeby nie było że wychwalam pod niebiosa ktm, pisze o nim bo ma na
ten moment najszerszą oferte


Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 25, 2008, 7:48:44 PM3/25/08
to

Użytkownik "Arbiter" <ni...@hotmail.com> napisał w wiadomo¶ci

> http://89.149.227.45/dev63/0/053/688/0053688055.jpg

nieĽle to by było jak bym miesiac przed tymi zawodami w kielcach na pucharze
głupio nie skręcił kostki a tak to jechałem z patykiem w zębach:)

> http://89.149.244.84/dev83/0/053/691/0053691081.jpg

ojtam:)


a że tak spytam skundtefoty?

pozdrawiam
rafał
450exc


Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 25, 2008, 7:51:56 PM3/25/08
to

Użytkownik "JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fsc2f6$hlh$1...@inews.gazeta.pl...

KTMa chętnie bym kupił, jestem fanem tej firmy, ale są dosć drogie. 400 EXC
to
> okolice 28-29 tysiecy. Trochę sporo. Początkowo chciałem wydać 20-22,
> teraz
> dojrzałem do 20-25(26) tys. zl.

może USA przy tym kursie to za taką kase masz motor ubranko i kask i
ochraniacze z górnej półki, kwestia tylko dobrego kontaktu żeby moto nie
przyszło na listopad:)

rafał
450exc


JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 7:52:36 PM3/25/08
to
> > Znalazłem service manual dla WR 250 F, załączam inspekcje serwisowe, żeby
> > dyskusja na temat eksploatacji nie była jałowa:
> >
> > http://images31.fotosik.pl/192/d06f2a789d8f3c3amed.jpg
> >
> > http://images32.fotosik.pl/192/4f5caee2896e5f78med.jpg
> >
> > Trudna (kłopotliwa) jest regulacja zaworów ? Bo widzę że często trzeba to
> > wykonywać.
>
> zawory są na płytkach więć raszej w garażu na szlifierce nie zeszlifujesz
> jak ci się luzy skasują:)
>
> między innymi dlatego kupiłem 450 exc z 2004 rok gdzie regulacja jest na
> srubkach:)

W samochodzie to luzy się same kompensują. Nie ma tutaj takich rozwiązań, w
końcu to nie sa tanie motocykle.


> I jeszcze raz napisze 250 w czterosuwie nie jest na twoją wage tak samo jak
> 125 w dwusuwie bo to ta sama klasa, tobie 400 będzie mało jak ogarniesz
> temat,

Nie, ja już wiem. Przytoczyłem tu WR 250 F, bo akurat taki serwis manual
znalazłem, ale jestem jak najbardziej za klasą czterysetek.

> idealem było by oryginale nie dłubane 525 exc i w tym miejscu zjebią
> mnie tylko ci co nigdy nie jechali na 525 w oryginale ten motor łagodniej
> oddaje moc niż 450 to ze jej ma wiecej w górze to inna kwestia ale mam
> kolege co ma słuszną wage ok 110kg jak nie lepiej i turla sie z nami na 525,
> jeździ według mnie słabo ( po prostu jedzie ) i motor mu krzywdy nie robi.
> Ale nie sugeruj sie 530 bo to z 525 nie ma nic wspólnego i omijaj ten motor
> z daleka:)

Ideały, ideałami, ale jeszcze jest kwestia kasy!

> Pozdrawiam
> rafał
> 450exc
>
> ps. a i żeby nie było że wychwalam pod niebiosa ktm, pisze o nim bo ma na
> ten moment najszerszą oferte

Ja KTM też uważam za No.1 i nie tylko pod względem wielkości oferty, ale w
końcu oni się specjalizują w enduro. A Yamaha robi skrzypki, sprzęt grający,
skutery wodne, agegatory i jeszcze wiele innych... (inna sprawa że to ogromny
koncern)

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 7:55:34 PM3/25/08
to
> > okolice 28-29 tysiecy. Trochę sporo. Początkowo chciałem wydać 20-22,
> > teraz
> > dojrzałem do 20-25(26) tys. zl.
>
> może USA przy tym kursie to za taką kase masz motor ubranko i kask i
> ochraniacze z górnej półki, kwestia tylko dobrego kontaktu żeby moto nie
> przyszło na listopad:)
>

Byłem na stronie KTM USA, ale nie podają cen nigdzie. Byłem też na kilku
stronach dilerów. KTMa chętnie bym ściągnął. Ale nie znam cen, musze jeszcze
poszukać.

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 7:58:31 PM3/25/08
to
Tu jest manual do KTM 450 EXC (i innych oczywiście też) jakby ktoś szukał:
http://ktmusa.com/450-EXC-R.72.20.html?&detailview=4&cHash=dcbf8829e1

Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 25, 2008, 8:06:14 PM3/25/08
to

Użytkownik " JOSH" <joshua1...@gazeta.pl> napisał w wiadomości >
> Ideały, ideałami, ale jeszcze jest kwestia kasy!

http://www.allegro.pl/item333474756_ktm_525_exc_2007r_nowy_.html
cena 27 ale może da sie gadać , no i masz silnik jeszcze z wcześniejszej
wersji czyli regulacja śrubką bo nowe ktm 2008 mają regulacje na płytka jak
pamiętam

a może jakiś roczniak albo dwulatek z pewnych rąk?

rafał
450exc


Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 25, 2008, 8:07:17 PM3/25/08
to

Użytkownik " JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
> Byłem na stronie KTM USA, ale nie podają cen nigdzie. Byłem też na kilku
> stronach dilerów. KTMa chętnie bym ściągnął. Ale nie znam cen, musze
> jeszcze

na ebayu są sprzedawcy co maja sklepy

rafał


JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 8:34:07 PM3/25/08
to
>
> a może jakiś roczniak albo dwulatek z pewnych rąk?

Wysłałem e-mail do ciebie.

JOSH

unread,
Mar 25, 2008, 9:07:17 PM3/25/08
to
Szukałem na eBayu sklepów i znalazłem mnóstwo z częściami, ale żadnych
dilerów. Może źle szukałem, nieważne.

Znalazłem dilera w USA:
http://www.10westmotorsports.com/new_vehicle_list.asp?sid=01543848X3K25K2008J7I55I54JPMQ2777R0&Manufacturer=10&Category=1&CatDesc=Motorcycles

Off Road EXC

950 Super Enduro R
MSRP $13,298.00*
690 Enduro
MSRP $8,898.00*
530 EXC-R
MSRP $8,748.00*
450 EXC-R
MSRP $8,448.00*

Jak widać 8.5 tysia trzeba wydać, nie jest to jeszcze dużo, ale po dodaniu cła
,vatu i transportu cena rośnie. WR 450 F jest tańsza o jakieś 1200 $.

Wszystko będzie zależało od importera, ale pomyśle o zakupie KTM EXC 450 Racing.

de Fresz

unread,
Mar 26, 2008, 3:23:45 AM3/26/08
to
On 2008-03-26 00:28:06 +0100, "Rafał Tomaszewski" <sr...@poczta.onet.pl> said:

> na twoim miejscu wziął bym pod uwage 400exc na ten moment tylko ktm
> chyba robi jeszcze taką pojemność,

Juz nie robi.

JOSH

unread,
Mar 26, 2008, 3:41:13 AM3/26/08
to
de Fresz <def...@NOSPAMgazeta.pl> napisał(a):

> On 2008-03-26 00:28:06 +0100, "Rafał Tomaszewski" <sr...@poczta.onet.pl> said:
>
> > na twoim miejscu wziął bym pod uwage 400exc na ten moment tylko ktm
> > chyba robi jeszcze taką pojemność,
>
> Juz nie robi.

Ale mają 450. A 450 czy 400 to niewielka różnica i wydaje się że 450 jest
mniej wyżyłowana (zakładam tą samą / podobną moc).

Arbiter

unread,
Mar 26, 2008, 3:43:30 AM3/26/08
to

Użytkownik "Rafał Tomaszewski" <sr...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:fsc129$tu4$1...@news.onet.pl...

> nie miałem 3 miesiące dr125 potem półtora roku xr 250 i potem dorosłem do

> 4 ipół ale jest jedno ale ja waże po świętach 60kg a przed 55kg więć
> wsadzenie mnie na 450 od razu było by bezzasadne

http://89.149.227.45/dev63/0/053/688/0053688055.jpg
http://89.149.244.84/dev83/0/053/691/0053691081.jpg
NIezle sobie kolega poczyna :)


de Fresz

unread,
Mar 26, 2008, 3:59:22 AM3/26/08
to
On 2008-03-26 00:15:23 +0100, "Rafał Tomaszewski" <sr...@poczta.onet.pl> said:

> no tak ale mowa o nowym z salonu więć trzeba myśleć troche przez
> pryzmat straty po tym jak się po pół roku zajeździ 250 w czteropaku a
> jest to odpwiednik 125 2T i jak dla mnie podobnie to jedzie, czyli
> kręcisz to jedzie nie kręcisz to nie jedzie. Nie wiem czy pamiętasz ale
> kolega nam waży ponad 120kg sądzisz że 250 to ogarnie z dołu?

A musi ogarniac z dolu? Nawet lepiej dla niego, jak sie nauczy dobrze
zgrywac obroty z biegiem - na poczatku IMHO lepiej aby sprzet zgasl,
niz niekontrolowanie poniosl w diably. Sam waze blisko 100, jechalem
125 EXC i bylem totalnie zaskoczony jak dobrze ten sprzet ciagnal moje
tluste dupsko. Tego akurat bym na poczatek raczej nie polecal, bo
sklania do bardzo agresywnej jazdy.
Te blisko 40 KM ze wspoczesnej 250-4T to naprawde nie jest tak malo i
ciezko to porownywac ze starszymi konstrukcjami o tej pojemnosci. BTW,
kolega Magic kruszynka nie jest, a niezle pogina na KLX250 i jakosc nie
zauwazylem zeby zostawal w tyle jezdzac w towarzystwie 450...
Zdaza nam sie jezdzic z kolega na WR250 i wierz mi - objezdza nas
wszystkich dlubiac palcem w uchu i na gumie.


>> Tey, wez moze zagladnij czasem do serwisowki swojego moocykla?
>
> robie to nader często bo sam wszystko robie przy motorze. Miałem na
> myśli to że ja na początek sezonu zrobi przegląd i regulacje to przez
> reszte może lać i jeździć, a jak wymieni olej raz na dwa trzy miesiace
> to będzie bardzo dobrze, weź pod uwage że świerzak to z tej 450 będzie
> odwijał może z 40% gazu

Po pierwsze, nie widzialem nigdzie w serwisowce rozgraniczenia wymian
oleju na poczatkujacy/zaawansowani, po drugie po co komus sprzet,
ktorego mocy nie wykorzysta nawet w 30%? Wez pod uwage, ze kolega
pytajacy nie ma doswiadczenia na szosowce, wiec na poczatku bedzie mial
troche zabawy z ogarnieciem sprzegla, hamulcow itepe. Zreszta w 450
IMHO problemem nie jest tylko to ile mocy maja, ale w jaki sposob ja
oddaja - ta brutalna i momentalna reakcja na manetke zdecydowanie nie
sluzy nauce.


>> To jeszcze powiedz koledze ile to w zlotowkach bedzie urwany tlok. Co w
>> praktyce sie niestety zdaza przy oszczednym podejsciu do posiadania
>> wyczynowego motocykla.
>
> kolega serwisuje motor u jednego z lepszych mechaników Tomak Skórzyńskiego

Nie odpowiedziales na moje pytanie - ile kosztuje urwany tlok w enduraku?


>> Nie kazda, szczegolnie jesli jest bez kitu. AFAIK kastracja jest
>> robiona pod katem spelnienia norm emisji spalin i halasu.
>
> raczej każda a to poto producentowi zależy aby użytkownik pierwsze
> kilometry przejechał zdrutowanym motorem, żeby po wyjęciu z paczki ktoś
> odrazu nie dzidował motoru.

Z tego co wiem, najczesciej jedna z pierwszych czynnosci robionych
przez serwis jest oddlawianie, po drugie zasady docierania sa dosc
klarownie opisane w serwisowce.

de Fresz

unread,
Mar 26, 2008, 4:07:50 AM3/26/08
to
On 2008-03-26 00:52:36 +0100, " JOSH" <joshua1...@gazeta.pl> said:

> jestem jak najbardziej za klasą czterysetek.

Jak popatrzysz na ogloszenia, to mozna znalezc nie tak malo maszyn w
tej i wiekszej pojemnosci, kupionych przez ludzi, ktorzy pozniej dosc
szybko je sprzedaja, bo nie sa w stanie ich ogarnac. Sam bylem ogladac
2 takie LC4, a to spokojinejszy sprzet niz 450. Naprawde pod wieloma
wzgledami idealna dla Ciebie bedzie DRZ, jesli poswiecisz warunek
"nuffka". Kolejnym argumentem za zakupem uzywki jest to, ze jesli
odpukac dojdziesz do wniosku, ze to nie jest sport dla Ciebie, mniej
stracisz przy odsprzedazy.

de Fresz

unread,
Mar 26, 2008, 4:22:13 AM3/26/08
to
On 2008-03-26 08:41:13 +0100, " JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> said:

>>> na twoim miejscu wziął bym pod uwage 400exc na ten moment tylko ktm
>>> chyba robi jeszcze taką pojemność,
>>
>> Juz nie robi.
>
> Ale mają 450. A 450 czy 400 to niewielka różnica i wydaje się że 450 jest
> mniej wyżyłowana (zakładam tą samą / podobną moc).

Ta niewielka roznica sprawila, ze 400 startujac obok 450 wygrala 2 lata
temu Enduro Masters (taki duzy test dziennikarski), ze wzgledu na
latwiejsza kontrole mocy i mozliwosc wyciagniecia lepszego czasu. Ponoc
z tego wzgledu nowe 450, po wycofaniu 400 zostaly specjalnie ulagodzone.
Gdzies pisales ze jestes z Wawy - skontaktuj sie z Michalem Demczukiem
(www.demczuk.pl) - jest dealerem Husky i ma obok salonu maly tor, gdzie
mozna wyprobowac maszyne przed zakupem, ma egemplarz demo 450 - mysle
ze nie powinno byc problemu z jazda testowa, to sam sie przekonasz czym
to pachnie.

JOSH

unread,
Mar 26, 2008, 4:24:25 AM3/26/08
to
> > no tak ale mowa o nowym z salonu więć trzeba myśleć troche przez
> > pryzmat straty po tym jak się po pół roku zajeździ 250 w czteropaku a
> > jest to odpwiednik 125 2T i jak dla mnie podobnie to jedzie, czyli
> > kręcisz to jedzie nie kręcisz to nie jedzie. Nie wiem czy pamiętasz ale
> > kolega nam waży ponad 120kg sądzisz że 250 to ogarnie z dołu?
>
> A musi ogarniac z dolu? Nawet lepiej dla niego, jak sie nauczy dobrze
> zgrywac obroty z biegiem - na poczatku IMHO lepiej aby sprzet zgasl,
> niz niekontrolowanie poniosl w diably. Sam waze blisko 100, jechalem
> 125 EXC i bylem totalnie zaskoczony jak dobrze ten sprzet ciagnal moje
> tluste dupsko. Tego akurat bym na poczatek raczej nie polecal, bo
> sklania do bardzo agresywnej jazdy.

Widziałem 125 EXC w akcji na filmie. Nie mogłem uwierzyć że enduro z tak małym
silnikiem pozwala na takie wyczyny.

> Te blisko 40 KM ze wspoczesnej 250-4T to naprawde nie jest tak malo i
> ciezko to porownywac ze starszymi konstrukcjami o tej pojemnosci. BTW,
> kolega Magic kruszynka nie jest, a niezle pogina na KLX250 i jakosc nie
> zauwazylem zeby zostawal w tyle jezdzac w towarzystwie 450...

Poruszyłeś jeden problem - "bezpieczeństwo" jazdy, czy "dobry start" z
pierwszym w życiu motocyklem. Twoje uwagi są słuszne, ale zapominasz o jednej
rzeczy - sprawach serwisu. Kolega słusznie zauważył że "czterysetka" ma
niewiele większą moc, przy sporo większej pojemności, a więc jest mniej
wyżyłowana, a to powinno sprawić że będzie miała większą żywotność i będzie
mniej problemowa w eksploatacji / serwisowaniu..... w końcu sam przytoczyłeś
fakty dotyczące serwisowania.

Wyczytałem w jednym miejscu, że olej wymienia się co 15h, to przecież jest co
drugi-trzeci weekend wymiana, nie przesadzają ?? A zawory co kilkadziesiąt
godzin- czyli raz na 2 miesiące, to można przeboleć, zwłaszcza jak się samemu
umie wykonać tą operację.

> Zdaza nam sie jezdzic z kolega na WR250 i wierz mi - objezdza nas
> wszystkich dlubiac palcem w uchu i na gumie.
>
>
> >> Tey, wez moze zagladnij czasem do serwisowki swojego moocykla?
> >
> > robie to nader często bo sam wszystko robie przy motorze. Miałem na
> > myśli to że ja na początek sezonu zrobi przegląd i regulacje to przez
> > reszte może lać i jeździć, a jak wymieni olej raz na dwa trzy miesiace
> > to będzie bardzo dobrze, weź pod uwage że świerzak to z tej 450 będzie
> > odwijał może z 40% gazu
>
> Po pierwsze, nie widzialem nigdzie w serwisowce rozgraniczenia wymian
> oleju na poczatkujacy/zaawansowani, po drugie po co komus sprzet,
> ktorego mocy nie wykorzysta nawet w 30%? Wez pod uwage, ze kolega
> pytajacy nie ma doswiadczenia na szosowce, wiec na poczatku bedzie mial
> troche zabawy z ogarnieciem sprzegla, hamulcow itepe.

Jeździłem jeden dzień na enduro Honda 250 2T z połowy lat 90-tych i jechałem
też krótko Zx-6R 2003. Mimo pierwszego spotkania z tego typu jednośladami
radziłem sobie jakoś, ogarnaiłęm manetkę i sprzęgło, nie jest tak źle ze mną ;)

Wykorzystanie mocy i sprawy bezpieczeństwa to jedno. A drugie - to te
nieszczęsne serwisowanie (czytaj koszty).

Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 26, 2008, 4:30:51 AM3/26/08
to

Użytkownik "de Fresz" <def...@NOSPAMgazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fscvol$3ll$1...@inews.gazeta.pl...

> A musi ogarniac z dolu? Nawet lepiej dla niego, jak sie nauczy dobrze
> zgrywac obroty z biegiem - na poczatku IMHO lepiej aby sprzet zgasl, niz
> niekontrolowanie poniosl w diably. Sam waze blisko 100, jechalem 125 EXC i
> bylem totalnie zaskoczony jak dobrze ten sprzet ciagnal moje tluste
> dupsko. Tego akurat bym na poczatek raczej nie polecal, bo sklania do
> bardzo agresywnej jazdy.

też byłem zaskopoczy na plus jak to jedzie ale bardziej z poręczności niż z
mocy bo mocy,
ale przypominam że pytanie było o czteropaka i o czteropaka co to częściami
rząglować nie trzeba.....

> Te blisko 40 KM ze wspoczesnej 250-4T to naprawde nie jest tak malo i
> ciezko to porownywac ze starszymi konstrukcjami o tej pojemnosci. BTW,
> kolega Magic kruszynka nie jest, a niezle pogina na KLX250 i jakosc nie
> zauwazylem zeby zostawal w tyle jezdzac w towarzystwie 450...
> Zdaza nam sie jezdzic z kolega na WR250 i wierz mi - objezdza nas
> wszystkich dlubiac palcem w uchu i na gumie.

nowe enduraki 250 4T maja ok 30KM, o 40KM to można pomyśleć w crosufkach i
to nie w każdej stockowej, maja więcej ale wydech i mnustwo przeróbek
łącznie z wizytą głowicy w Holandii żeby taka cwiartka w ogóle wytrzymała
sezon bez roboty głowicy.
Zgadzam się że goście na 250 objeżdzaja wszystko w terenie bo raz że goscie
umieją jeździc a dwa że ćwiartka jest poręczniejsza.
Żeby było jasne nie polecem 450 czy 525 na pierwsze moto bo tak, tylko z
pewnych względów a raczej kompromisu pomiędzy trwałością silnika i jakąś
frajdą. Uważam że przy oleju w głowie i odpowiedniej regulacji i zgraniu
400,450,525 ten motor większej krzywdy nie zrobi niż 250, zabić sie można i
na 50 jak ktoś sie prosi.
Osobiscie sam nie rozumie dlaczego ludzie kupują na pierwsze moto od razu
dużą pojemność ale tu te 120 kilo jak to powiedział kolega i więcej troche
to tłumaczy

> Nie odpowiedziales na moje pytanie - ile kosztuje urwany tlok w enduraku?

tłoka nie da sie urwać, co najwyżej korbe. Jak zrobił to mój koleda w górach
w Rumuni to nie było jeszcze tragedii ale zamiast zdemontować dzwignie od
biegów lub łańcuch to zaczeli sie ciagnać do bazy na luzie, skończyło się
zapięciem biegu na zjeździe przez cos lub niego i zrobieniu sałatki w
głowicy:) Sama korba jak sie urwała to nie było tragedi dopiero potem
dorobił piździe uszy, co prawda w tedy tak było ale każda usterka jest
indywidualna i zależna od farta:) A przyczyną było kupienie WR 400 tuż przed
wyjazdem od KATÓW z Gór, czyli ktos jeździł nagminnie po podjazdach na zbyt
niskim poziomie oleju.............


> Z tego co wiem, najczesciej jedna z pierwszych czynnosci robionych przez
> serwis jest oddlawianie, po drugie zasady docierania sa dosc klarownie
> opisane w serwisowce.

nie każdy serwis od razu oddławia tak sam z siebie, raczej robi to na
wyraźną prośbe drajwera bo jak płacisz za 60KM to chcesz mieć je odrazu:)


Rafał
450exc


Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 26, 2008, 4:32:58 AM3/26/08
to

Użytkownik " JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fscump$1j$1...@inews.gazeta.pl...

>> Ale mają 450. A 450 czy 400 to niewielka różnica i wydaje się że 450 jest
> mniej wyżyłowana (zakładam tą samą / podobną moc).

400 była wyraźnie słabsza ( z dołu ) i o dziwo cieższa, a jeśli już nie
robia to moge powiedzieć że był to bardzo fajny motorek

rafał
450
exc


JOSH

unread,
Mar 26, 2008, 4:33:50 AM3/26/08
to
> >>> na twoim miejscu wziął bym pod uwage 400exc na ten moment tylko ktm
> >>> chyba robi jeszcze taką pojemność,
> >>
> >> Juz nie robi.
> >
> > Ale mają 450. A 450 czy 400 to niewielka różnica i wydaje się że 450 jest
> > mniej wyżyłowana (zakładam tą samą / podobną moc).
>
> Ta niewielka roznica sprawila, ze 400 startujac obok 450 wygrala 2 lata
> temu Enduro Masters (taki duzy test dziennikarski), ze wzgledu na
> latwiejsza kontrole mocy i mozliwosc wyciagniecia lepszego czasu. Ponoc
> z tego wzgledu nowe 450, po wycofaniu 400 zostaly specjalnie ulagodzone.
> Gdzies pisales ze jestes z Wawy - skontaktuj sie z Michalem Demczukiem
> (www.demczuk.pl) - jest dealerem Husky i ma obok salonu maly tor, gdzie
> mozna wyprobowac maszyne przed zakupem, ma egemplarz demo 450 - mysle
> ze nie powinno byc problemu z jazda testowa, to sam sie przekonasz czym
> to pachnie.

To świetny pomysł. Dziękuje za informacje. Właśnie chciałem zapytać, czy jest
możliwość gdzieś sprawdzenia poza drogą, bo nigdy nie jeździłem nowoczesnym
enduro. Wiem, że dilerzy mają jazdy testowe, ale zwykle po ulicach. Zgłoszę
się do Demczuka.

Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 26, 2008, 4:42:37 AM3/26/08
to

Użytkownik "de Fresz" <def...@NOSPAMgazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fsd08h$5ee$1...@inews.gazeta.pl...

> Jak popatrzysz na ogloszenia, to mozna znalezc nie tak malo maszyn w tej i
> wiekszej pojemnosci, kupionych przez ludzi, ktorzy pozniej dosc szybko je
> sprzedaja, bo nie sa w stanie ich ogarnac.

raczej dlatego że ten sport nigdy dla nich nie był, nam takich. Ci co lubią
się taplać w błocie prędzej sie nauczą niż zrobią taki ruch. Tekst "
sprzedaje bo nie ogarniam" jest dobry ale tylko żeby się łatwiej sprzedało

> Sam bylem ogladac 2 takie LC4, a to spokojinejszy sprzet niz 450.

kłócił bym się i pewnie nie tylko ja, poza mocą jeszcze waga duże ma
znaczenie


>Naprawde pod wieloma
> wzgledami idealna dla Ciebie bedzie DRZ, jesli poswiecisz warunek
> "nuffka". Kolejnym argumentem za zakupem uzywki jest to, ze jesli odpukac
> dojdziesz do wniosku, ze to nie jest sport dla Ciebie, mniej stracisz przy
> odsprzedazy.

Myśle że DRZ400 będzie po wszytskimi względami najlepszym wyborem i tu
dyskusji nie ma.
Mam kolege z niemiec z którym jeżdze w Rumunii i on majac wymiary ok 2 metry
i wagi 120kg jeździ na DRZ400 od paru ładnych lat, na DRZ wygląda jak na
trialówce ( jeździ tez trailówką ale tego widoku już nie będe opisywał:) ),
tą drz wymiata tak że głowa boli. Jedyne co ma zrobione to zawieszenie pdo
swoja wage u jakiegoś magika z Czech, jak twierdzi po tym ma jakby dwa razy
lepszy motor.

A i wydaje mi sie że DRZ 400 w wersji enduro da sie nowego kupic chyba w US

No i awaryjność DRZ budzi szacunek, tłok po 25k km do wymiany bo nakazuje
indtrukcja ale prawda jest że przelata wiele dłużej


Rafał
450exc


Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 26, 2008, 4:53:25 AM3/26/08
to

Użytkownik " JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fsd1pe$akh$1...@inews.gazeta.pl...

> To świetny pomysł. Dziękuje za informacje. Właśnie chciałem zapytać, czy
> jest
> możliwość gdzieś sprawdzenia poza drogą, bo nigdy nie jeździłem
> nowoczesnym
> enduro. Wiem, że dilerzy mają jazdy testowe, ale zwykle po ulicach.
> Zgłoszę
> się do Demczuka.
>
> Josh

jak z wawy do Pionek - 10km to niedaleko to ja cie moja 450 ugoszcze, i tor
mam swój i trasy enduro ze hej, ja sobie jakąś setke ogarne na ten dzień:)


Pozdrawiam
Rafał
450exc

ps. jak tu takie rzeczy o husce wypisałeś to nie wiem czy Żwirek cie tak
ciepło ugosci:)


Magic

unread,
Mar 26, 2008, 5:26:24 AM3/26/08
to
JOSH napisał(a):

> Poruszyłeś jeden problem - "bezpieczeństwo" jazdy, czy "dobry start" z
> pierwszym w życiu motocyklem. Twoje uwagi są słuszne, ale zapominasz o jednej
> rzeczy - sprawach serwisu. Kolega słusznie zauważył że "czterysetka" ma
> niewiele większą moc, przy sporo większej pojemności, a więc jest mniej
> wyżyłowana, a to powinno sprawić że będzie miała większą żywotność i będzie
> mniej problemowa w eksploatacji / serwisowaniu...

Popatrz jeszcze na moment i krzywą jego przebiegu. Precyzyjne dozowanie
manetki gdy moto pod tobą skacze jest dośc trudne, a wierz mi, taka
Huska 450 to wymaga naprawdę sporej precyzji, inaczej wyjeżdża spod
tyłka :) No i to co mówiłem - zjada zębatki i łańcuchy, u Michała zestaw
wytrzymał 90 motogodzin.

> Wyczytałem w jednym miejscu, że olej wymienia się co 15h, to przecież jest co
> drugi-trzeci weekend wymiana, nie przesadzają ??

Eno, trochę dłużej. W ostatnią sobotę GPS zeznał że jeździliśmy niecałe
3 h przy ok 2 h odpoczynku.

--
Pozdrawiam - Maciek, srx250/klx250/vfr800.
Archiwum: http://news.riders.pl
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ&v=qvj
Webpage: http://www.srx250.webpark.pl

Magic

unread,
Mar 26, 2008, 5:28:23 AM3/26/08
to
de Fresz napisał(a):
> On 2008-03-25 22:24:08 +0100, "Arbiter" <ni...@hotmail.com> said:
>
>>>> Sam używam 250 i ostatniej soboty deFresz na swoim traktorze nie
>>>> mógł za mną nadążyć :)
>>>
>>> Za nikim nie moglem, to przez te plamy na sloncu! ;-)
>>
>> w jakim mieście jeździcie?
>
> Nowy Dwor Maz.
>
>

I okolice. W sobotę grana była piaskarnia w Choszczówce via Legionowo,
często jeździmy też na łąki w kierunku Dębego.

de Fresz

unread,
Mar 26, 2008, 5:32:32 AM3/26/08
to
On 2008-03-26 09:24:25 +0100, " JOSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> said:

>> Te blisko 40 KM ze wspoczesnej 250-4T to naprawde nie jest tak malo i
>> ciezko to porownywac ze starszymi konstrukcjami o tej pojemnosci. BTW,
>> kolega Magic kruszynka nie jest, a niezle pogina na KLX250 i jakosc nie
>> zauwazylem zeby zostawal w tyle jezdzac w towarzystwie 450...
>
> Poruszyłeś jeden problem - "bezpieczeństwo" jazdy, czy "dobry start" z
> pierwszym w życiu motocyklem. Twoje uwagi są słuszne, ale zapominasz o jednej
> rzeczy - sprawach serwisu. Kolega słusznie zauważył że "czterysetka" ma
> niewiele większą moc, przy sporo większej pojemności, a więc jest mniej
> wyżyłowana,

Nie, nie jest mniej wyzylowana, to po prostu Ty nie bedziesz w stanie
wykorzystac jej mozliwosci.

> a to powinno sprawić że będzie miała większą żywotność i będzie
> mniej problemowa w eksploatacji / serwisowaniu..... w końcu sam przytoczyłeś
> fakty dotyczące serwisowania.

Wiesz, przy amatorskim lataniu powazniejsze serwisy w stylu wymiana
tloka przy _nowym_ sprzecie w 250-4T, to pewnie kwestia 2-4 lat (~1500
zl), w zaleznosci od stylu i czestotliwosci jezdzenia. A 450 znacznie
szybciej konczy zestawy napedowe (~500 zl) i opony (od 400 zl), reszta
eksploatacji jest na niemal identyczna.


> Wyczytałem w jednym miejscu, że olej wymienia się co 15h, to przecież jest co
> drugi-trzeci weekend wymiana, nie przesadzają ??

Tak naprawde 5 h latania w trenie, to ok. 2,5-3,5 motogodziny. Chyba
wszystkie wspolczesne enduraki maja licznik motogodzin. A 5 h latania,
to duzo, jak sie przylozysz, to na poczatku po 2 bedziesz mial
serdecznie dosc.

Magic

unread,
Mar 26, 2008, 5:36:58 AM3/26/08
to
tomo napisał(a):
>> 100 km w terenie, to jakies 3-4 h jazdy bez sprezania, a i w 2 mozna zrobic.
>
>
> a taki średnio wysportowany gość to ile godzin da radę od jednego podejścia?
>

Facet lat 40+, pierwszy raz na moto, latał po torze 2 h, po czym
pojechał z nami w teren i się wyp.... i złamał rękę. Był zmeczony, a do
tego nie wiedział, że na enduro jak lecisz na glebę to chowasz kończyny,
walisz się jak wór z piachem, poczym wstajesz, otrzepujesz się i
jedziesz dalej :)

Poza tym jakkolwiek byłbys przygotowany fizycznie to i tak następnego
dnia poczujesz ból mięśni których istnienia nawet się nie domyślałeś :)

Michał Demczuk

unread,
Mar 26, 2008, 5:37:40 AM3/26/08
to
Rafał Tomaszewski napisal:

> ps. jak tu takie rzeczy o husce wypisałeś to nie wiem czy Żwirek cie
> tak ciepło ugosci:)

Eee, bez przesady :) Przyzwyczajony jestem do sceptycznych opinii o
Wloszczyznie, Sam nigdy nie palalem miloscia do wloskiej mysli technicznej,
a glownie jej wykonania. Jednak w Husqvarnie widze caly czas duch Szweda,
mimo, ze to juz tyle lat.

Zapraszam w sobote - pewnie jak zwykle bedziemy latac.

Pozdr..

--
Michał Demczuk (Zwirek) z pracy
Czerwony TDM, TE450 i szkolna stajnia
EATNND, Warszawa, Nowy Dwór Mazowiecki
www.motoszkola.pl www.demczuk.pl Dealer: Husqvarna Cagiva Kymco

Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 26, 2008, 5:42:11 AM3/26/08
to

Użytkownik "Michał Demczuk" <mich...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:fsd5kt$fdj$1...@mx1.internetia.pl...

> Zapraszam w sobote - pewnie jak zwykle bedziemy latac.

a moge i ja:)

rafał


JOSH

unread,
Mar 26, 2008, 6:03:44 AM3/26/08
to
> Myśle że DRZ400 będzie po wszytskimi względami najlepszym wyborem i tu
> dyskusji nie ma.

Dowiedziałem się, że DRZ 400 nie spełnia normy EURO 3 i dlatego wycofali z
rynku, moze wprowadzą zmodyfikowany sprzęt za jakiś czas (raczej sezon 2009).

Zainteresuje się "świeżymi" używkami...

> Mam kolege z niemiec z którym jeżdze w Rumunii i on majac wymiary ok 2 metry
> i wagi 120kg jeździ na DRZ400 od paru ładnych lat, na DRZ wygląda jak na
> trialówce ( jeździ tez trailówką ale tego widoku już nie będe opisywał:) ),
> tą drz wymiata tak że głowa boli. Jedyne co ma zrobione to zawieszenie pdo
> swoja wage u jakiegoś magika z Czech, jak twierdzi po tym ma jakby dwa razy
> lepszy motor.

Też myślałem o zmianie nastawów zawieszenia.

> A i wydaje mi sie że DRZ 400 w wersji enduro da sie nowego kupic chyba w US

W USA tak, ale w sumie jest niewiele tańszy od Yamahy. Inna sprawa, że trudno
te modele porównać ze sobą.

> No i awaryjność DRZ budzi szacunek, tłok po 25k km do wymiany bo nakazuje
> indtrukcja ale prawda jest że przelata wiele dłużej

Zawsze Suzuki (mimo świetnej serii GSX-R) wydawało mi się że jest w cieniu
pozostałych trzech japońskich marek. Jest też trochę tańsze.

JOSH

unread,
Mar 26, 2008, 6:03:52 AM3/26/08
to
> Myśle że DRZ400 będzie po wszytskimi względami najlepszym wyborem i tu
> dyskusji nie ma.

Dowiedziałem się, że DRZ 400 nie spełnia normy EURO 3 i dlatego wycofali z


rynku, moze wprowadzą zmodyfikowany sprzęt za jakiś czas (raczej sezon 2009).

Zainteresuje się "świeżymi" używkami...

> Mam kolege z niemiec z którym jeżdze w Rumunii i on majac wymiary ok 2 metry

> i wagi 120kg jeździ na DRZ400 od paru ładnych lat, na DRZ wygląda jak na
> trialówce ( jeździ tez trailówką ale tego widoku już nie będe opisywał:) ),
> tą drz wymiata tak że głowa boli. Jedyne co ma zrobione to zawieszenie pdo
> swoja wage u jakiegoś magika z Czech, jak twierdzi po tym ma jakby dwa razy
> lepszy motor.

Też myślałem o zmianie nastawów zawieszenia.

> A i wydaje mi sie że DRZ 400 w wersji enduro da sie nowego kupic chyba w US

W USA tak, ale w sumie jest niewiele tańszy od Yamahy. Inna sprawa, że trudno


te modele porównać ze sobą.

> No i awaryjność DRZ budzi szacunek, tłok po 25k km do wymiany bo nakazuje

> indtrukcja ale prawda jest że przelata wiele dłużej

Zawsze Suzuki (mimo świetnej serii GSX-R) wydawało mi się że jest w cieniu

Magic

unread,
Mar 26, 2008, 6:08:42 AM3/26/08
to
Rafał Tomaszewski napisał(a):

"jak tu takie rzeczy o husce wypisałeś to nie wiem czy Żwirek cie tak
ciepło ugosci:) "

;)

JOSH

unread,
Mar 26, 2008, 6:24:10 AM3/26/08
to
> >> Zapraszam w sobote - pewnie jak zwykle bedziemy latac.
> >
> > a moge i ja:)
> >
>
> "jak tu takie rzeczy o husce wypisałeś to nie wiem czy Żwirek cie tak
> ciepło ugosci:) "
>
> ;)

Takich złych rzeczy znów nie pisałem. Nie mam doświadczenie, nie znam ich więc
nie mogę oceniać. Przyznam, że zawsze wole Japończyka czy KTM-a, ale nie
przekreślam zupełnie Włochów, a skoro nadal Szwedzi trzymają jakość, to może
to być niezły sprzęt.

W obronie "włoszczyzny":

Co do Włoskich produktów: Jeździłem rok temu Fiatem Cromą - bardzo przyzwoity
samochód za rozsądne pieniądze, w zasadzie nie było się do czego przyczepić.
Drugi Fiat, nowa Linea, jechałem z Gdańska do Wawy 1.3 JTD. Power kiepski, ale
silnik cichy i bardzo bardzo oszczędny. A sam samochód ładny, dobrze wykonany
w środku. Włosi potrafią jak się postarają !

JOSH

unread,
Mar 26, 2008, 6:24:28 AM3/26/08
to
> >> Zapraszam w sobote - pewnie jak zwykle bedziemy latac.
> >
> > a moge i ja:)
> >
>
> "jak tu takie rzeczy o husce wypisałeś to nie wiem czy Żwirek cie tak
> ciepło ugosci:) "
>
> ;)

Takich złych rzeczy znów nie pisałem. Nie mam doświadczenie, nie znam ich więc


nie mogę oceniać. Przyznam, że zawsze wole Japończyka czy KTM-a, ale nie
przekreślam zupełnie Włochów, a skoro nadal Szwedzi trzymają jakość, to może
to być niezły sprzęt.

W obronie "włoszczyzny":

Co do Włoskich produktów: Jeździłem rok temu Fiatem Cromą - bardzo przyzwoity
samochód za rozsądne pieniądze, w zasadzie nie było się do czego przyczepić.
Drugi Fiat, nowa Linea, jechałem z Gdańska do Wawy 1.3 JTD. Power kiepski, ale
silnik cichy i bardzo bardzo oszczędny. A sam samochód ładny, dobrze wykonany
w środku. Włosi potrafią jak się postarają !

Josh

masti

unread,
Mar 26, 2008, 6:40:20 AM3/26/08
to
Dnia pięknego Wed, 26 Mar 2008 10:24:10 +0000, osobnik zwany JOSH
wystukał:

> Takich złych rzeczy znów nie pisałem. Nie mam doświadczenie, nie znam
> ich więc nie mogę oceniać. Przyznam, że zawsze wole Japończyka czy
> KTM-a, ale nie przekreślam zupełnie Włochów, a skoro nadal Szwedzi
> trzymają jakość, to może to być niezły sprzęt.

teraz już niemcy. Huskę wykupiło BMW :)

--
mst <at> gazeta <.> pl
BMW R1100GS '94 (DC)
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości? -Wiem co mówię, to grunt zabija!"
Terry Pratchett

doktorski

unread,
Mar 26, 2008, 7:15:23 AM3/26/08
to
6, tu doktorski;

Przyznam sie, ze nie dalem rady calego tego flame'a przeczytac ale
jako, ze bylem w podobnej sytuacji kilka lat temu to siem wezme i
podziele...


On 26 Mar, 11:03, "JOSH" <joshua1.SKA...@gazeta.pl> wrote:
> Zainteresuje się "świeżymi" używkami...
Zastanow sie, czy koniecznie potrzebujesz nowke. Bo to, ze ma byc
faktura to nie powinien byc problem. Z nowka jest tak, ze tracisz iles
tam procent wartosci za to, ze wyjechales z salonu. Sam kupilem na
poczatek DRZ400S, pol roczna, w dobrej cenie i to byl strzal w 10.
Jako terenowa lama latalem na szosowych (!) przelozeniach. I
wystarczalo. Moglem pojsc w kierunku enduro poprzez zmiane przelozen
ale poszedlem w redukcje masy.

Wazna sprawa jest to, ze nie masz 100% pewnosci czy enduro Ci sie
spodoba.

Wiec jeszcze raz: poszukaj dobrej DRZty z faktura i opedzisz sie
dobrze i tanio.

> > Mam kolege z niemiec z którym jeżdze w Rumunii i on majac wymiary ok 2 metry
> > i wagi 120kg jeździ na DRZ400 od paru ładnych lat, na DRZ wygląda jak na
> > trialówce ( jeździ tez trailówką ale tego widoku już nie będe opisywał:) ),

DRZ jest wysokim motocyklem. Pozycje ma mniej wygodna niz EXC ale to
kwestia to przebolenia. DRZ nie jest typowym hard enduro wiec na pewne
rzeczy trzeba przymnkac oko (np. nadwaga) za to serwis robisz co 6 kkm
(przy jezdzie asfaltowej). Niezawodnosc DRZty wszyscy chwala.

Teraz dwa slowa o EXC. Nie zgadzam sie do konca ani z deFreszem ani z
Rafalem. Prawda (przy typowo lamersko/amatorskim lataniu) lezy po
srodku. Olej + zawory robie (zgodnie z manualem) co 30 godzin. W
serwisie to koszt ok 400/500 zl? Robie wiec sam. Co jakis czas leca
uszczelniacze - albo o nie nie dbam albo mam pecha. Oryginaly troche
kosztuja (plus robota, ktora mnie przerasta). Do tego zestaw napedowy,
ktory leci szybciej niz w DRZ. I tak dalej...

Reasumujac: jesli sam nie dlubiesz przy motocyklu nie idz w WR czy EXC
na poczatku. Zwlaszcza nowe. Mozesz utopic sporo kasy bez wiekszego
sensu - bo mozliwosci tych motocykli i tak przez dlugi czas nie
wykorzystasz. DRZ ma wszystko czego potrzebujesz i bardzo atrakcyjna
cene.

Prawda Jurgen? :)

pzdr, dr
FJR/525

Michał Demczuk

unread,
Mar 26, 2008, 8:00:11 AM3/26/08
to
Rafał Tomaszewski napisal:

Sobota o dziesiatej. Pasuje? :)

Tomek W

unread,
Mar 26, 2008, 10:41:01 AM3/26/08
to

>
> Yamaha WR 250 F od początku była i jest moim faworytem, ale jak piszecie o
> tak
> kłopotliwym i kosztownym serwisowaniu, to mi się jej zwyczajnie odechciewa
> :(

Kup 450 Wr lub KTM EXC 450 i jeżdząć średnio klika (kilkanascie) godzin w
wekend to tlok z pierscieniami spokojnie sezon obleci . Chyba ze chcesz
YZ450 lub SX-F450 do katowania po torze to troche szybciej remont Cie czeka.
Ktoś pisał ze remont po ostrej jezdzie w MX trzeba robić co kilkadziesiat
godzin, wcale nie trzeba, chyba ze ubytek mocy rzedu 2 KM, którego i tak nie
wyczujesz jesli nie jesteś zawodowcem Ci przeszkadza.

pozdrawiam
Tomek W
Hard Enduro/motocross


Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 26, 2008, 10:35:14 AM3/26/08
to

Użytkownik "Michał Demczuk" <mich...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:fsde09$ka$1...@mx1.internetia.pl...

>> Sobota o dziesiatej. Pasuje? :)
>

teraz to tak przyżartowałem ale nie ukrywam że jak sie ogarne z czasem to na
pewno przyjade, mam do was 160km w jedna mańke więć jak by nie patrzyć jest
już wyprawa. jak bym miał przyjechać do z kumplem we dwóch wpadniemy z moja
4ipół exc i jego crf x. Ale zaproszenie traktuje bardzo poważnie i jak tylko
pogoda sie wyklaruje to atakujemy do Was na bank. Ostatnio przeoraliśmy
tereny u RobertaBiga to dlaczego mieli byśmy nie wpaść z wizytą do was?:)

Pozdrawiam
Rafał

ps. musze konia ogarnać po ostatniej jeździe padła magura a wentylatro zabił
akumulator:)


Tomek W

unread,
Mar 26, 2008, 10:56:05 AM3/26/08
to

>Teraz dwa slowa o EXC. Nie zgadzam sie do konca ani z deFreszem ani z
>Rafalem. Prawda (przy typowo lamersko/amatorskim lataniu) lezy po
>srodku. Olej + zawory robie (zgodnie z manualem) co 30 godzin. W
>serwisie to koszt ok 400/500 zl? Robie wiec sam.

aż tyle w serwisie, o kurde chyba serwis otworze, jak ktoś jest chetny z
stolicy i okolic to słuze pomocą i udziele 90 % rabatu z wyżej wymienionej
ceny.

>Co jakis czas leca
>uszczelniacze - albo o nie nie dbam albo mam pecha. Oryginaly troche
>kosztuja (plus robota, ktora mnie przerasta).

To też w promocji bedzie ;-)

Do tego zestaw napedowy,
>ktory leci szybciej niz w DRZ. I tak dalej...

To zależy jak sie jezdzi;

>Reasumujac: jesli sam nie dlubiesz przy motocyklu nie idz w WR czy EXC
>na poczatku. Zwlaszcza nowe. Mozesz utopic sporo kasy bez wiekszego
>sensu - bo mozliwosci tych motocykli i tak przez dlugi czas nie
>wykorzystasz. DRZ ma wszystko czego potrzebujesz i bardzo atrakcyjna
>cene.

To fakt jak nic nie umiesz grzebnac przy sprzecie i nie lubisz wyżucac kasy
w błoto to lepiej kup DRZ, a jak umiesz troche grzebnąć to WR lub EXC
polecam


--

OSH

unread,
Mar 26, 2008, 12:16:53 PM3/26/08
to
masti <go...@to.hell> napisał(a):

> Dnia piÄ&#65533;knego Wed, 26 Mar 2008 10:24:10 +0000, osobnik zwany JOSH
> wystukaĹ&#65533;:
>
> > Takich zĹ&#65533;ych rzeczy znĂłw nie pisaĹ&#65533;em. Nie mam doĹ&#65533;wiadczenie, nie znam
> > ich wiÄ&#65533;c nie mogÄ&#65533; oceniaÄ&#65533;. Przyznam, Ĺźe zawsze wole JapoĹ&#65533;czyka czy
> > KTM-a, ale nie przekreĹ&#65533;lam zupeĹ&#65533;nie WĹ&#65533;ochĂłw, a skoro nadal Szwedzi
> > trzymajÄ&#65533; jakoĹ&#65533;Ä&#65533;, to moĹźe to byÄ&#65533; niezĹ&#65533;y sprzÄ&#65533;t.
>
> teraz juĹź niemcy. HuskÄ&#65533; wykupiĹ&#65533;o BMW :)

A to nie wiedziałem. To ciekawe, ale też dość rozsadne posuniecie, bo BMW nie
miało (przynajmniej lekkich) enduro i cross. Seria F 650 GS (czy jak to sie
nazywa) to bardziej turystyk, czy enduro na Safari.

A gdzie produkują Husqvarne ? Nadal we Włoszech ?

OSH

unread,
Mar 26, 2008, 12:17:07 PM3/26/08
to
masti <go...@to.hell> napisał(a):

Josh

JOSH

unread,
Mar 26, 2008, 12:34:18 PM3/26/08
to
> 6, tu doktorski;
>
> Przyznam sie, ze nie dalem rady calego tego flame'a przeczytac ale
> jako, ze bylem w podobnej sytuacji kilka lat temu to siem wezme i
> podziele...
>

Ja już sam sie gubie w tym watku :)


> Zastanow sie, czy koniecznie potrzebujesz nowke. Bo to, ze ma byc
> faktura to nie powinien byc problem. Z nowka jest tak, ze tracisz iles
> tam procent wartosci za to, ze wyjechales z salonu. Sam kupilem na
> poczatek DRZ400S, pol roczna, w dobrej cenie i to byl strzal w 10.
> Jako terenowa lama latalem na szosowych (!) przelozeniach. I
> wystarczalo. Moglem pojsc w kierunku enduro poprzez zmiane przelozen
> ale poszedlem w redukcje masy.

Wolałbym nówke: bo nówka to nówka, gwarancja, itd. A tak w używanej nie wiem
czy nie jeździł nią jakiś wariat, może już po roku być mocno zużyta.

Zainteresuje się DR-Z:
- nówką - mają być może rzucić "na półki" nowe DR-Zy bez homologacji już - tak
gdiześ usłyszał Rafał T.
- używaną 1-2 letnią.

Gdzie najlepiej szukać używki ? Na allegro, jest tego stosunkowo mało.


> Wazna sprawa jest to, ze nie masz 100% pewnosci czy enduro Ci sie
> spodoba.

100% pewności to się nigdy nie ma, nie tylko jeśli chodzi o sport czy hobby.


> Wiec jeszcze raz: poszukaj dobrej DRZty z faktura i opedzisz sie
> dobrze i tanio.

To dobry pomysł. Zmniejszę utratę wartości i jednocześnie nie będe płakał jak
zalicze glebe, ale boje się że ktoś mi wciśnie gniota (uszkodzony albo mocno
zajeżdżony sprzęt).


> > > Mam kolege z niemiec z kt=F3rym je=BFdze w Rumunii i on majac wymiary ok=
> 2 metry
> > > i wagi 120kg je=BCdzi na DRZ400 od paru =B3adnych lat, na DRZ wygl=B1da =
> jak na
> > > trial=F3wce ( je=BCdzi tez trail=F3wk=B1 ale tego widoku ju=BF nie b=EAd=
> e opisywa=B3:) ),


> DRZ jest wysokim motocyklem. Pozycje ma mniej wygodna niz EXC ale to
> kwestia to przebolenia. DRZ nie jest typowym hard enduro wiec na pewne
> rzeczy trzeba przymnkac oko (np. nadwaga) za to serwis robisz co 6 kkm
> (przy jezdzie asfaltowej). Niezawodnosc DRZty wszyscy chwala.

To duży plus.

> Reasumujac: jesli sam nie dlubiesz przy motocyklu nie idz w WR czy EXC
> na poczatku. Zwlaszcza nowe. Mozesz utopic sporo kasy bez wiekszego
> sensu - bo mozliwosci tych motocykli i tak przez dlugi czas nie
> wykorzystasz. DRZ ma wszystko czego potrzebujesz i bardzo atrakcyjna
> cene.

Szukam DR-Z. Skoro tyle osób już go poleca to musi coś w tym być ;)

JOSH

unread,
Mar 26, 2008, 12:38:41 PM3/26/08
to
Tomek W <wil...@wp.pl> napisał(a):

>
> >Teraz dwa slowa o EXC. Nie zgadzam sie do konca ani z deFreszem ani z
> >Rafalem. Prawda (przy typowo lamersko/amatorskim lataniu) lezy po
> >srodku. Olej + zawory robie (zgodnie z manualem) co 30 godzin. W
> >serwisie to koszt ok 400/500 zl? Robie wiec sam.
>
> aż tyle w serwisie, o kurde chyba serwis otworze, jak ktoś jest chetny z
> stolicy i okolic to słuze pomocą i udziele 90 % rabatu z wyżej wymienionej
> ceny.

Myśle że przydałby się tanśzy wykonawca nie jednej osobie tu na grupie. Jeśli
znasz się na mechanice możesz śmiało zakładać serwis. Pracy nie brakuje. Wiem
coś na ten temat (przynajmniej jeśli chodzi o samochody) bo naprawiałem swoje
BMW 324 D '88, w czterech serwisach mi odmówili, a w piątym czekałem dwa
tygodnie, bo tak wszyscy są zarobieni.

dzielins

unread,
Mar 26, 2008, 2:11:30 PM3/26/08
to
Z pewna niesmialoscia pozwole sobie wlaczyc sie do dyskusji na temat
wymogow serwisowych nowych off-roadow. Rzeczywiscie, jest jak mowicie:
producent zaleca wymiane oleju co iles tam motogodzin, tloka co iles
tam itd itp.
Jakies pare tygodni temu wpadl mi w rece magazyn BIKE, gdzie byl
krotki artykul o tym jak pan redaktor podczas smigania na torze Honda
CRF spotkal innego pana, podobno swiatowej slawy zawodnika (niestety,
nie pamietam danych osobowych
tegoz pana). Obaj ucieli sobie rozmowe na temat awaryjnosci
nowoczesnych motocykli do off-roadu. Pan Zawodnik, ktory cale zycie
jezdzi w maratonach po pustyniach, dostal od swojego sponsora czyli
Hondy UK, CRF450 do treningu w wolnych chwilach. I pan ten postanowil
ta treningowa honda jezdzic tak dlugo, poki nie rozpadnie sie moto, a
pan ten nie dokona zadnej czynnosci serwisowej. Celem eksperymentu wg.
tego zawodnika mialo byc ustalenie jak awaryjny jest silnik w modelu
motocykla, ktorym bedzie ganial wielblady po wydmach. Teraz pragne
uprzedzic, ze w artykule nie bylo definicji "nie serwisowania". Nie
wiem wiec czy pan robil chociaz dolewki oleju, bo zakladam, ze skoro
nie serwisowal to oleju i filtra raczej nie zmienial. Tak czy owak,
pan zrobil motocyklem 7.000 mil (11,000km) zanim silnik odmowil
posluszenstwa.A jako ze pan ma doswiadczenie zawodnicze, wiec zakladam
ze moto bylo jezdzone przez wieksza czesc czasu na 100%.
I teraz mam pytanie do madrzejszych ode mnie: czy te wszystkie wymogi
serwisowe narzucane nam przez producenta nie sa troszke na wyrost? Czy
dla trwalosci silnika to czy olej zmieniamy co 15 motogodzin czy co
100 ma jakies znaczenie? Oczywiscie pytam w kontekscie artykulu z
gazetki :)

Arbiter

unread,
Mar 26, 2008, 2:17:21 PM3/26/08
to

Użytkownik "Rafał Tomaszewski" <sr...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> http://89.149.227.45/dev63/0/053/688/0053688055.jpg
> http://89.149.244.84/dev83/0/053/691/0053691081.jpg


Kolega sam je opublikował w jednym ze znanych portali spolecznosciowych.:)


Rafal Tomaszewski

unread,
Mar 26, 2008, 4:30:40 PM3/26/08
to

Uzytkownik "dzielins" <dariusz....@btinternet.com> napisal w
wiadomosci

>Czy dla trwalosci silnika to czy olej zmieniamy co 15 motogodzin czy co
> 100 ma jakies znaczenie? Oczywiscie pytam w kontekscie artykulu z
> gazetki :)

mysle ze jak ulal pasuja tu slowa mojego kolegi z serwisu: wiesz na motorze
to sie nie zarabia bo marza mala a i tak czasem idzie motor po takim rabacie
ze zostaja grosz, ale jak dobry klient to odda wszystko przy serwisowaniu:)

Moje zdanie jest takie ze na motocykle offroad z uwagi na to ze producent
nie daje gwarancji ( z przyczyn jasnych ) daje nam takie rezimy serwisowe
zeby mógl spac spokojnie, i tym sposobem co pare godzin stajemy sie
posiadaczem non stop nowego motoru i jest to zrozumiale jesli to sluzy do
zdobycia tytulu mistrza swiata, ale jest mocno na wyrost jesli sluzy to
zdobycia tytulu mistrza Wólki Klasztornej kolo Buncyzdroju w jezdzie
nanajszybciej:)

pozdrawiam
rafal
450exc

doktorski

unread,
Mar 26, 2008, 5:07:24 PM3/26/08
to
On 26 Mar, 15:56, "Tomek W" <wil...@wp.pl> wrote:

> aż tyle w serwisie,  
Mniej wiecej. Akurat - jak zapewne swietnie wiesz - w EXC jest z tym
troche pierdologii. Poza tym podalem cene z materialami (filtry,
oleje).

> o kurde chyba serwis otworze, jak ktoś jest chetny z
> stolicy i okolic to słuze pomocą i udziele 90 % rabatu z wyżej wymienionej
> ceny.

Jezeli do Twojego serwisu da sie dojechac offroadem ode mnie a Twoje
kompetencje na to zasluguja to wlasnie zdobyles klienta. ;-).
Przypomne: regulacja zaworow w EXC525 z wymiana oleju (synetetyk) i
filtrami za 50 zl. Wchodzisz w to?

> To też w promocji bedzie ;-)

Tym lepiej. Uszczelniacze w oryginale, olej, czyszczenie - ile to u
Ciebie bedzie?

> To zależy jak sie jezdzi;

Nie po to kupilem 525 zeby sobie nie odwinac. Lubie, nawet jesli nie
umiem.

> To fakt jak nic nie umiesz grzebnac przy sprzecie  i nie lubisz wyżucac kasy
> w błoto to lepiej kup DRZ, a jak umiesz troche grzebnąć to WR lub EXC
> polecam

Tomek, to ma byc jego (jak zrozumialem) _pierwszy_ motocykl w teren.
Naprawde chcesz mu ready-to-race polecic? Zeby sie nakryl wscieklizna
pare razy albo zalogowal w drzewach? Litosci.

pzdr, dr
FJR/525

Arbiter

unread,
Mar 26, 2008, 5:29:42 PM3/26/08
to

Użytkownik "Magic" <maciejsaj...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:fsd5b1$ols$2...@nemesis.news.neostrada.pl...

> I okolice. W sobotę grana była piaskarnia w Choszczówce via Legionowo,
> często jeździmy też na łąki w kierunku Dębego.

Ja z kolegą śmigam w okolicy W-wy, do Legionowa tez dojezdzalismy. Wiec moze
kiedys jak juz bedzie cieplej, spotkamy się na szlaku
pozdrawiam
--
http://moto.arbiter.pl/


Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 26, 2008, 5:39:49 PM3/26/08
to

Użytkownik "doktorski" <dokt...@gmail.com> napisał w wiadomości

Nie po to kupilem 525 zeby sobie nie odwinac. Lubie, nawet jesli nie
umiem.

lepiej by brzmiało: Lubie nawet jak ma potem boleć:)

Tomek, to ma byc jego (jak zrozumialem) _pierwszy_ motocykl w teren.
Naprawde chcesz mu ready-to-race polecic? Zeby sie nakryl wscieklizna
pare razy albo zalogowal w drzewach? Litosci.

no nie dramatyzuj, ostatnio jak sie przejechałm seryjnym 525 to wydał mi się
nad zwyczja grzeczny i żekł bym łagodny w stopniu bardzo ( sprzęt nie
wyrzygany ale zdrowy jak ryba ), jak powiedziałem to koledze to na drugi
dzień go widziałem jak zamawiał acrapowicza, :) tak sie przejął że jego
ogier ospały:)

Ale najlepsze było jego tłumaczenie:)
Pytam Krzysiu po co ci to wszystko jak dla ciebie to i tak wystarczy aż
nadto to co masz
a on na to rozbrajającym spokojem: rafałłłłł to nie ma jechac to ma
wyglądać:)

nie wiem czy to coś wniesie do wątku ale na tyle tu ubitej piany to nie
zaszkodzi:)

rafał


de Fresz

unread,
Mar 26, 2008, 5:44:46 PM3/26/08
to
On 2008-03-26 17:16:53 +0100, " OSH" <jos...@NOSPAM.gazeta.pl> said:

>> teraz juĹź niemcy. HuskÄ&#65533; wykupiĹ&#65533;o BMW :)
>
> A to nie wiedziałem. To ciekawe, ale też dość rozsadne posuniecie, bo BMW nie
> miało (przynajmniej lekkich) enduro i cross. Seria F 650 GS (czy jak to sie
> nazywa) to bardziej turystyk, czy enduro na Safari.

A co ciekawe, niedlugo przed kupieniem Husky, Buma zrobila wlasna 450 -
dosc niekonwencjonalna, troche w stylu Husaberga - zlosliwi mowia, ze
tak im kiepsko szlo i musieli sobie dokupic troche know-how ;-).
Niedlugo sie przekonamy co to warte. Acz pewnie bedzie wycenione jako
segment "premium".


> A gdzie produkują Husqvarne ? Nadal we Włoszech ?

Si. I raczej sie to nie zmieni, bo zdaje sie tam poszlo kupe kasy w
fabryke, a BMW ma jeszcze cos dorzucic.

de Fresz

unread,
Mar 26, 2008, 5:47:40 PM3/26/08
to
On 2008-03-26 09:32:58 +0100, "Rafał Tomaszewski" <sr...@poczta.onet.pl> said:

>>> Ale mają 450. A 450 czy 400 to niewielka różnica i wydaje się że 450 jest
>> mniej wyżyłowana (zakładam tą samą / podobną moc).
>
> 400 była wyraźnie słabsza ( z dołu ) i o dziwo cieższa,

Ciezsza? Z tego co slyszalem w poszczegolnych rocznikach (bo zdaje sie
byly 2 rewizje 450 i 3 400) bylo to tocka w tocke to samo, poza
detalami silnika...

de Fresz

unread,
Mar 26, 2008, 5:57:43 PM3/26/08
to
On 2008-03-26 09:42:37 +0100, "Rafał Tomaszewski" <sr...@poczta.onet.pl> said:

>> Jak popatrzysz na ogloszenia, to mozna znalezc nie tak malo maszyn w
>> tej i wiekszej pojemnosci, kupionych przez ludzi, ktorzy pozniej dosc
>> szybko je sprzedaja, bo nie sa w stanie ich ogarnac.
>
> raczej dlatego że ten sport nigdy dla nich nie był, nam takich. Ci co
> lubią się taplać w błocie prędzej sie nauczą niż zrobią taki ruch.
> Tekst " sprzedaje bo nie ogarniam" jest dobry ale tylko żeby się
> łatwiej sprzedało

W pierwszym przypadku widzialem na wlasne oczy jak koles ledwie sobie
radzil i to nie tylko z masa/wysokoscia, ale i gazem. Jak ja wsiadlem i
zrobilem pare rundek po podworku, a pozniej po pobliskiej polnej
drodze, to nazwal mnie per "profesjonalista" - a naprawde jezdze bardzo
srednio, wtedy mialem raptem parenascie godzin doswiadzenia na
endurakach.
W drugim przypadku wlasciciela nie bylo, ale rodzina opowiadala kilka
ciakawych historyjek, jak to wpakowal sie do stodoly, bo hamulce nie
wydaly (tyl sie zablokowal), jak to plotek sasiadowi skosil, z krzakow
sprzeta w 3 osoby wyciagali i takie tam. W obu przypadkach wlasciele
mieli wczesniej doswiadczenie z WSKami, MZ itp, na wsiach.

PS zadnego z nich nie wzialem, bo metody dbania o sprzety tez byly "wiejskie".

Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 26, 2008, 7:07:36 PM3/26/08
to

Użytkownik "de Fresz" <def...@NOSPAMgazeta.pl> napisał w wiadomości

> Ciezsza? Z tego co slyszalem w poszczegolnych rocznikach (bo zdaje sie
> byly 2 rewizje 450 i 3 400) bylo to tocka w tocke to samo, poza detalami
> silnika...

nie to ja źle porównałem bo w 2004 400-450 ważył ok 117 a w 05 do góry już
112 i stąd ten błąd
nie mniej pare koni więcej mogą sprawiać wrażenie badziej lekkiego motoru:)

rafał


N1

unread,
Mar 26, 2008, 11:39:41 PM3/26/08
to
Michał Demczuk napisał(a):

> Sobota o dziesiatej. Pasuje? :)
>
> Pozdr..
>
Wyjazd o 12? To taka nowa, swiecka tradycja ... :-)
pozdr

doktorski

unread,
Mar 27, 2008, 1:36:01 AM3/27/08
to
On 26 Mar, 22:39, "Rafał Tomaszewski" <sr...@poczta.onet.pl> wrote:

> lepiej by brzmiało: Lubie nawet jak ma potem boleć:)

Tak to nie. Pare razy zabolalo jak DRZta wysadzila mnie z siodla,
potem juz uwazalem (spsuty bark dluugo boli). Ale nie zmienia to
faktu, ze majac 525 3,5 roku nadal zdarza sie, ze skubany pokazuje
swoj charakterek (mimo calej lagodnosci) i robie sie z tego glupie
sytuacje. Tymbardziej uwazam, ze na _sam_poczatek_ maszyna tego typu
nie jest dobrym rozwiazaniem. No, chyba ze zestrojona wg homologacji,
20 KM, kastrowana na gazniku, filtrze powietrza i wydechu.

> no nie dramatyzuj, ostatnio jak sie przejechałm seryjnym 525 to wydał mi się
> nad zwyczja grzeczny i żekł bym łagodny w stopniu bardzo ( sprzęt nie
> wyrzygany ale zdrowy jak ryba ),

Nie dziwie sie - na codzien latasz 450. Ale pomysl jakie bylyby Twoje
wrazenia jakbys nigdy nie siedzial na enduraku?

> jak powiedziałem to koledze to na drugi
> dzień go widziałem jak zamawiał acrapowicza, :) tak sie przejął że jego
> ogier ospały:)

Ja tez wlozylem JD Jetiing kit do swojego ale nie po to zeby mial 1 KM
wiecej tylko zeby mial wiecej dolu. Przeslanki praktyczne vs. lans.

> a on na to rozbrajającym spokojem: rafałłłłł to nie ma jechac to ma
> wyglądać:)

Akurat wydech tez poprawia dol wiec moze sie pozytywnie zdziwic po
zakupie :)

pzdr, dr
FJR/525

Tomek W

unread,
Mar 27, 2008, 3:29:49 AM3/27/08
to

> W drugim przypadku wlasciciela nie bylo, ale rodzina opowiadala kilka
> ciakawych historyjek, jak to wpakowal sie do stodoly, bo hamulce nie
> wydaly (tyl sie zablokowal), jak to plotek sasiadowi skosil, z krzakow
> sprzeta w 3 osoby wyciagali i takie tam. W obu przypadkach wlasciele mieli
> wczesniej doswiadczenie z WSKami, MZ itp, na wsiach.

Ja też miałem doswiadczenie z wyżej wymienionymi moto na wsiach, a pozniej
kupiełm KTM 125 a za 2 miesiace Husqvarne TC610 i dopiero ten motor mial
taki dól jaki chcialem i mozna nim było ostro i bezpiecznie (bo mu momentu
nie brakowało jak trzeba było przycisnać) jezdzić

Tomek W

unread,
Mar 27, 2008, 3:37:05 AM3/27/08
to

>> o kurde chyba serwis otworze, jak ktoś jest chetny z
>> stolicy i okolic to słuze pomocą i udziele 90 % rabatu z wyżej
>> wymienionej
>> ceny.
>Jezeli do Twojego serwisu da sie dojechac offroadem ode mnie a Twoje
>kompetencje na to zasluguja to wlasnie zdobyles klienta. ;-).

jak w pobliżu stolicy to ja mogę do ciebie podjechać, u siebie nie mam
warunków, mieszkam w bloku a moto ma w piewnicy gdzie ledwo sie miesci

>Przypomne: regulacja zaworow w EXC525 z wymiana oleju (synetetyk) i
>filtrami za 50 zl. Wchodzisz w to?

Może zle zrozumialem i mamy małe nieporozumienie, te 50 zł to za samą
usługe, a za reszte to trzeba doliczyć
Olej okolo 90 zł
filtry okolo 40 zł

razem 130 +50 = 180zł

>> To też w promocji bedzie ;-)
>Tym lepiej. Uszczelniacze w oryginale, olej, czyszczenie - ile to u
>Ciebie bedzie?

robocizna tez moze byc za 50, a olej i uszcelniacze sobie dolicz

Rafał Tomaszewski

unread,
Mar 27, 2008, 4:33:08 AM3/27/08
to

Użytkownik "doktorski" <dokt...@gmail.com> napisał w wiadomości
Nie dziwie sie - na codzien latasz 450. Ale pomysl jakie bylyby Twoje
wrazenia jakbys nigdy nie siedzial na enduraku?

pamiętam te czasy jak nic, jakieś 4 lata temu jak nie wiedziałem jeszcze jak
się biegi zmienia w motorze jak podszedłem do kolegi wr400 i dodalem gazu i
szybko odjąłem to dupa mi się zmarszczyła i nasunęła mi się jedna myśl: TO
ZABIJA::)
Masz racje teraz cieżko patrzeć na to obiektywnie

pozdrawiam
rafał


JOSH

unread,
Mar 27, 2008, 12:03:07 PM3/27/08
to
> > To fakt jak nic nie umiesz grzebnac przy sprzecie =A0i nie lubisz wy=BFuca=
> c kasy
> > w b=B3oto to lepiej kup DRZ, a jak umiesz troche grzebn=B1=E6 to WR lub EX=

> C
> > polecam
> Tomek, to ma byc jego (jak zrozumialem) _pierwszy_ motocykl w teren.
> Naprawde chcesz mu ready-to-race polecic? Zeby sie nakryl wscieklizna
> pare razy albo zalogowal w drzewach? Litosci.
>

Cały czas rozmawialiśmy o WR 250 F. Ten motor znam (z katalogów i magazynów)
od kilku lat. Natomiast dziś po raz pierwszy znalazłem WR 250 R, z "R" na
końcu (to jakaś nowość 2008 ? chyba nie było dotąd tego w ofercie?).

Jest wyraźnie słabsza, a więc mniej wyżyłowana i wygląda na spokojniejszy
motocykl od F-ki. Co o niej sądzicie ?

31 KM, 28 Nm, aż za słaba (słabsza od DRZ), ale na początek ?

Co do mojej masy, to myśle że zejde do 115 kg. Uciągnie mnie chyba bez
problemu 250-ka ? W końcu fiat 126p miał 24 KM i przewoził 4 osoby :) (wiem że
to słabe porównanie).

Tak to wygląda: http://www.uhma-bike.pl/motocykl.php5?id=12516

JOSH

josh

unread,
Mar 27, 2008, 12:22:16 PM3/27/08
to
doktorski <dokt...@gmail.com> napisał(a):

> On 26 Mar, 15:56, "Tomek W" <wil...@wp.pl> wrote:
>

> > a=BF tyle w serwisie, =A0


> Mniej wiecej. Akurat - jak zapewne swietnie wiesz - w EXC jest z tym
> troche pierdologii. Poza tym podalem cene z materialami (filtry,
> oleje).
>

Tu jest cennik (dla Yamahy): http://www.uhma-bike.pl/serwis.php5

Josh

It is loading more messages.
0 new messages