zabieram sie do lakierowania motocykla, chce uzyc oryginalnych naklejek z
baku. jak je zdjac zeby mozna bylo je z powrotem przykleic, i jak to zrobic?
pozdro
Kuba
GG 5552096
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
cz1982/w drodze do ideału
RF 600r
sanczes/sopot
gg 2902741
korniszon
-------------------------------------------------------------
www.oldmotors.org
Forum Zabytkowych motocykli
a szparunki to czasem nie byly malowane? :) mam nawet do tego specjalne
pedzelki, jeden kosztowal mnie prawie 100 zl :-) po ang. nazywa sie to
pinstrippers, nie wiem jak w pl
pozdr.
Arek
www.adm-motocykle.pl
> a szparunki to czasem nie byly malowane? :)
W fabryce Harleya maluje sie je od szablonu, takim niby flamastrem z
farba. Pani zaklada szablon na zbiornik i cuk, jednym ruchem reki maluje
od razu caly pasek dookola zbiornika :) Mysle ze dawniej robilo sie to
podobnie bo nikt sie nie bawil przy masowce w pinstripping.
--
Kuczu
LOUD PIPES SAVE LIVES !!
GSX Big Block 65 cui (666 Products) + BMW K100 Basic
Pewnie tak ale nie na ruskim IŻ-u :-)
Mam sporo części od takiego motocykla i dokopałem się na nich do org.
szparunków.
Jestem w szoku, nie ma fragmentu żeby szparunek był takiej samej szerokości.
--
Pozdr.
Marcin vel Marcinek
FAZER, IŻ49
> Mam sporo części od takiego motocykla i dokopałem się na nich do org.
> szparunków.
> Jestem w szoku, nie ma fragmentu żeby szparunek był takiej samej szerokości.
A powiedz mi co w ruskich sprzetach trzymalo zalozone wymiary fabryczne
? Bo mi sie wydaje ze nic :)
Mysle ze dawniej robilo sie to
> podobnie bo nikt sie nie bawil przy masowce w pinstripping.
Generalnie tak ale nie wszedzie - na wielu starych maszynach paski byly
robione manualnie bez szablonu - byli spece, ktorzy "mieli reke" i ciagneli
smuge (detal na/miedzy kolanami) pedzelkami albo przyrzadzikiem niezwykle
sprawnie/precyzyjnie i co ciekawe - duzo szybciej niz z uzyciem szablonow.
Wynika to z analizy fotografii z wnetrz fabrycznych (lakiern szparunkowiec
przy pracy - zbiornik na kolanie itp), wspomnien fachmanow, Tomek
Szczerbicki o ile mnie pamiec nie myli moze to potwierdzic re PZInz ze nie
tylko szablony.
Na starych BMkach tez szparunki bywaly tak robione (manualnie).
MOzna zobaczyc tez i moze nawet nt temat porozmawiac z kierownikiem muzem
Indiana w Springield, MT. gdzie na eksponowanych sprzetach tez to mozna
zauwazyc.
Wiele lat temu taka technike szparunkow wykonywal na swoich maszynach
niejaki Gajowy z Milanowka, ktory mial rewelacyjna reke (doskonalosc
odwzorowania ksztaltu a la Starowiejski ;-). Np. na Sokole tysiac.
Majstersztyk.
Ale to stare czasy.
--
Gutek
MG T4 '83
"stara szkapa albo wierna zona"
>W fabryce Harleya maluje sie je od szablonu, takim niby flamastrem z
>farba. Pani zaklada szablon na zbiornik i cuk, jednym ruchem reki maluje
>od razu caly pasek dookola zbiornika :) Mysle ze dawniej robilo sie to
>podobnie bo nikt sie nie bawil przy masowce w pinstripping.
Junaki przez caly czas produkcji mialy szparunki malowane recznie i
zadnymi tam piss..piping:) - normalne pedzelki ze spoldzielni
inwalidow. Jedynie napis na baku byl 'nabijany' z pedzla przez
szablon. I robily te szparunki panie:) jednym ruchem, a spotyka sie
przeciez blotniki na ktorych ruch nagle ustal... pewnie jak kolezanka
pokazywala nowe fiubzdziu:)
Na wiekszosci weteranow widac reczna robote.
--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/
>Wiele lat temu taka technike szparunkow wykonywal na swoich maszynach
>niejaki Gajowy z Milanowka, ktory mial rewelacyjna reke (doskonalosc
>odwzorowania ksztaltu a la Starowiejski ;-). Np. na Sokole tysiac.
>Majstersztyk.
Ba:) Dawnymi czasy kazdy szanujacy sie lakiernik umial takie cus
strzelic, bo to przecie czesc rzemiosla. Na Beemce ojcu w latach
60tych nie inaczej wszystkie podwojne paseczki byly stawiane:)
A teraz to lakiernicy nawet nie bardzo chca sie brac za lakierowanie
motorow, jak to kiedys wyluszczyl koledze: 'zebym wiedzial, ze przy
tym tyle roboty to bym nie przyjal, dwa auta bym machnal w tym
czasie.'
Jacot napisa?(a):
> Ba:) Dawnymi czasy kazdy szanujacy sie lakiernik umial takie cus
> strzelic, bo to przecie czesc rzemiosla. Na Beemce ojcu w latach
> 60tych nie inaczej wszystkie podwojne paseczki byly stawiane:)
> A teraz to lakiernicy nawet nie bardzo chca sie brac za lakierowanie
> motorow, jak to kiedys wyluszczyl koledze: 'zebym wiedzial, ze przy
> tym tyle roboty to bym nie przyjal, dwa auta bym machnal w tym
> czasie.'
No bo sa lakiernicy i lakiernicy.
Jak w pewnym odcinku Amerykanskiego Chopera lakiernik odrecznie malowal
linie na baku i blotnikach to przysiadlem z wrazenia. Taka pewnosc ruchu
jak co poniektorzy wykazuja przy podnoszeniu piwa do ust :).
pozdr.
MYSTIK
> A powiedz mi co w ruskich sprzetach trzymalo zalozone wymiary fabryczne ?
> Bo mi sie wydaje ze nic :)
hehe, bo wiesz to jest takie ułatwienie dla restaurującego :-) Jak coś
spierdoli to potem zawsze może powiedzieć że tak było fabrycznie :-)
PS. mimo że tam wszystko na słowo honoru to fajne motocykle są :-)))
Mój po 20latach stania odpalił i jeździłem. Ciekaw jestem czy któraś Japonia
tak zrobi ;-)
> Junaki przez caly czas produkcji mialy szparunki malowane recznie i
> zadnymi tam piss..piping:) - normalne pedzelki ze spoldzielni
> inwalidow.
A pinstripping to co innego jak malowanie recznie pedzelkiem ?? Ino
pedzelek bardziej specjalistyczny niz taki chinski z papierniczego.
*** W ten sposob niestety nic nie osiagniesz. Jezeli naklejki sa w oryginale i
maja (albo moga) byc pod klarem po prostu nie nalezy ich usuwac. Warunkiem jest
tez to aby nie zmieniac oryginalnej kolorystyki. Przy czyszczeniu zbiornika
zabezpieczasz poprzez naklejenie na nie tasmy/folii zabezp. i wyciecie reczne
ostrym skalpelem ksztaltu z zapasem okolo 3mm. Przy nieskomplikowanych
ksztaltach mozna uzyc waskiej tasiemki elastycznej na kontur. Warto uzyc
podwojnej folii (pozniejsze czyszczenie) Potem czyscisz i spachlujesz pozostale
fragmenty elementu ostroznie czyszczac i matujac wokol krawedzi zabezpieczonej
naklejki. Jesli miales podwojna folie to zdzierasz pierwsza warstwe ktora moze
byc lekko uszkodzona krawedziami od papieru sciernego. Potem kladziesz cienki
(!) podklad i baze. Zdejmujesz folie z naklejki i delikatnie (!) matujesz
krawedzie gdzie baza stykala sie z folia. Jesli widac roznice mozna lekkp
oprawic aerografem. Potem delikatnie liznac papierkiem wodnym i polozyc klar.
Efekt wielokrotnie sprawdzony, ale wymaga dokladnosci i wyczucia.
Pozdrawiam
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.pl