Trochę skrzypi mi tylne zawieszenie. Wiem, że trzeba jakoś przesmarować
łożyska za pomocą kalamitek. Jak to się robi ? W googlach.pl nic nie
znalazłem.
pozdrawiam
Piotr
XV750 & XLR250
>
> Użytkownik "Piotr Rezmer" <piotr....@WYWAL-TO.ens.net.pl> napisał
> >
> > Trochę skrzypi mi tylne zawieszenie. Wiem, że trzeba jakoś przesmarować
> > łożyska za pomocą kalamitek. Jak to się robi ?
> >
> Musisz miec smarownice. Dociskasz jej koncowke do kalamitki i
> wtlaczasz smar.
*** Wszystko sie zgadza, tylko sprawdz, czy w swoim moto masz kalamitki (
smarowniczki ) do smarowania polaczen i lozysk tylnego wachacza.
Wiekszosc szosowych japonczykow ich nie ma i trzeba wowcas rozebrac tylne
zawieszenie do przesmarowania.
Adam M.
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.motocykle
Kalamitki sa, skrzypi mi zawieszenie w Baji (XLR). Teraz szukam w
internecie, gdzie mozna kupic smarownice. Moze ktos wie ?
Witam
Po co chcesz od razu kupować smarownice?? Jedź do najbliższego warsztatu
samochodowego (tam gdzie naprawiają np. maluchy) i poproś o przesmarowanie
zawieszenia. Zapłacisz za to 5-10zł i sprawa z głowy. Czy jak złapiesz gumę
to od razu kupujesz maszyne do ściągania i wyważania opon??
pozdrawiam
Blondyn
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Po co chcesz od razu kupować smarownice?? Jedź do najbliższego warsztatu
> samochodowego (tam gdzie naprawiają np. maluchy) i poproś o przesmarowanie
> zawieszenia. Zapłacisz za to 5-10zł i sprawa z głowy. Czy jak złapiesz
gumę
> to od razu kupujesz maszyne do ściągania i wyważania opon??
Samochód mam służbowy i naprawami się nie przejmuję :). Jeśli chodzi o
motocykle enduro, wydaje mi się jednak, że dobrze mieć podstawowe narzędzia
tak by móc samodzielnie wymienić uszkodzoną oponę/dętkę, naladować
akumulator a także przesmarować bardziej istotne elementy. W ten sposób
uniezależniam się od godzin pracy serwisów.
W internecie znalazłem smarownice dociskowe w cenie 16 PLN, także nie jest
to wielki wydatek. Są one sprzedawane przez firmę PRONAR (
www.pronar.com.pl ) , chyba we Wrocławiu. Na razie próbuję znaleźć coś w
Warszawie.
A teraz pomysl tak: smarownica droga nie jest, za kazde smarowanie bedziesz
placil za robocizne, czas i paliwo na dojazd, a majac smarownice w garazu
mozesz to zrobic zawsze kiedy masz ochote i wiesz co i jak, czy smar, na ten
przyklad, Ci pasuje ;)
>
> Blondyn
Terror
Kiedyś miałem smarownicę ręczną - wyglądała jak bardzo duży śrubokręt,
smar ładowało się do rękojeści, z tym, że czasem w zapieczone kalamitki
nie dawała rady, więc trzeba było jechać do warsztatu gdzie była
smarownica z nożnym napędem :-). Nie pamietam już dokładnie, ale to nie
był drogi wynalazek, przydawała mi się dawno temu do smarowania zwrotnic
w maluchu (raz w miesiacu :-) ), jak przestała być porzebna to komus ją
dałem. Chyba warto miec takie cuś, jak ma sie jakieś wolne kalamitki w
pobliżu. A jeśli chodzi o technike użycia to trzeba wypchnąć stary smar,
kończymy gdy pojawi sie swieży.
pozdrawiam,
Marek, Wrocław (strefa dziur)
Użytkownik "Marek Stepowicz" <stepow@WYWAL_TO.z.pl> napisał w wiadomości
news:4121...@news.vogel.pl...
> Kiedyś miałem smarownicę ręczną - wyglądała jak bardzo duży śrubokręt,
> smar ładowało się do rękojeści, z tym, że czasem w zapieczone kalamitki
> nie dawała rady, więc trzeba było jechać do warsztatu gdzie była
> smarownica z nożnym napędem :-).
Tak na marginesie to te kalamitki mozna odkrecac i samemu przepchac smarem
ze smarownicy albo jakas igla/szpilka/gwojzdziem. Mozna je rowniez wymienic.
Pozdrawiam
Adam MZ ETZ 250
http://www.bikepics.com/members/6735947/84etz250/
gg#3277485
> Witam
>
> Użytkownik "Marek Stepowicz" <stepow@WYWAL_TO.z.pl> napisał w wiadomości
> news:4121...@news.vogel.pl...
> > Kiedyś miałem smarownicę ręczną - wyglądała jak bardzo duży śrubokręt,
> > smar ładowało się do rękojeści, z tym, że czasem w zapieczone kalamitki
> > nie dawała rady, więc trzeba było jechać do warsztatu gdzie była
> > smarownica z nożnym napędem :-).
>
> Tak na marginesie to te kalamitki mozna odkrecac i samemu przepchac smarem
> ze smarownicy albo jakas igla/szpilka/gwojzdziem. Mozna je rowniez wymienic.
Kalamitka wygląda tak że ma na początku (tu gdzie przykładasz smarownice)
kuleczkę metalową. Służy ona jako zawór zwrotny żeby smar nie wypływał, więc
jeżeli się da przepchnąć tamtędy "igla/szpilka/gwojzdziem" to raczej nadaje
się do wymiany.
pzdr
Marcin
>
> Pozdrawiam
>
> Adam MZ ETZ 250
> http://www.bikepics.com/members/6735947/84etz250/
> gg#3277485
>
>
Ja kiedys mialem stara Skode 105 i tam czasem zapiekaly sie kalamitki, wtedy
ruszenie tej kuleczki "igla/szpilka/gwojzdziem" pomagalo i mozna bylo
pozniej normalnie zasmarowac. Nic nie wyciekalo.
--
______________________________________________
Terror
mailto: http://tinyurl.com/3dntc GG: 52182
Archiwum: www.news.riders.pl | FAQ: http://www.riders.pl/node.php?id=735
Użytkownik "Terror" <t e r r o r @ w p . p l> napisał w wiadomości
news:cfv3mo$2c$1...@inews.gazeta.pl...
> Ja kiedys mialem stara Skode 105 i tam czasem zapiekaly sie kalamitki,
wtedy
> ruszenie tej kuleczki "igla/szpilka/gwojzdziem" pomagalo i mozna bylo
> pozniej normalnie zasmarowac. Nic nie wyciekalo.
Wlasnie to mialem na mysli. Dzieki Terror.
Pozdrawiam
Adam MZ ETZ 250
http://www.bikepics.com/members/6735947/84etz250/
gg#3277485
P.S.Jazeli ktos chce to niech podjedzie do mnie to mu nasmaruje za
"dziekuje" chyba ze chce lepszy smar to wtedy niech go kupi.
> dałem. Chyba warto miec takie cuś, jak ma sie jakieś wolne kalamitki w
> pobliżu. A jeśli chodzi o technike użycia to trzeba wypchnąć stary smar,
> kończymy gdy pojawi sie swieży.
Hmm... Dlaczego zrezygnowano z kalamitek? Mi się to wydaje dość wygodnym
rozwiązaniem - można smarować bez rozbierania np. mocowania wahacza.
--
Jackare - Bytom
2 Osy '64, WSK M06 '58 w puzzlach
http://jackare.jamajka.plukwa.net
aby odpisac- wytnij wstawke antyspamowa
> Kalamitki sa, skrzypi mi zawieszenie w Baji (XLR). Teraz szukam w
> internecie, gdzie mozna kupic smarownice. Moze ktos wie ?
W internecie to nie, ale tak normalnie to w każdym sklepie z
narzędziami. Młotek i gwoździe też kupujesz przez internet? ;)
--
Don Pedro
XL500Raptorek
www.donpedro.prv.pl
www.prmpraga.prv.pl
http://www.kuznia-narzedzia.com.pl/4.htm
pozdr
newrom
--
Juppi! XL 600V
Aaaaa! Czyli spisek parszywych kapitalistów ;->
No nie jestem do końca pewien czy w każdym. Często zdarza się że zwykłej
prostej duperelki można ze świecą szukać. Miałem już kiedyś problemy, żeby
znaleźć dętkę i okazało się, że najbliższa jest w Poznaniu czyli 300 km
drogi.
To w takim razie takie dodatkowe zagadnienie mam - czy dałoby się ZROBIĆ
kalamitkę tam, gdzie jej wcześniej nie było? Na moje lamerskie
rozumkowanie chyba by się dało - trzeba by tylko wywiercić odpowiednią
dziurę i wspawać w nią stosowny 'dzyndzel'... Od razu i do łożyska
kierownicy możnaby dorobić :)
Andrzej Lawa wrote:
> To w takim razie takie dodatkowe zagadnienie mam - czy dałoby się ZROBIĆ
> kalamitkę tam, gdzie jej wcześniej nie było? Na moje lamerskie
> rozumkowanie chyba by się dało - trzeba by tylko wywiercić odpowiednią
> dziurę i wspawać w nią stosowny 'dzyndzel'... Od razu i do łożyska
Tylko nie wspawać!
Nagwintować, przecież kalamitki są wkręcane jak zwykłe śruby.
Chyba M6.
A w ogóle to myślę że to dobry pomysł.
--
Karwik ------------------ =--+o+--= -----------------
wolnywydech @ op.pl |#|
www.wolnywydech.riders.pl +#+
-------------------------------#-----------------------
> Tylko nie wspawać!
> Nagwintować, przecież kalamitki są wkręcane jak zwykłe śruby.
> Chyba M6.
> A w ogóle to myślę że to dobry pomysł.
A ja mysle ze trzeba z tym gwintowaniem uwazac. Zeby gwint trzymal musi miec
dlugosc mniej wiecej 0.8 srednicy, warto wiec przed wierceniem sprawdzic
jaka jest grubosc materialu.
--
Pozdro
Hlp
> A ja mysle ze trzeba z tym gwintowaniem uwazac. Zeby gwint trzymal musi miec
> dlugosc mniej wiecej 0.8 srednicy, warto wiec przed wierceniem sprawdzic
> jaka jest grubosc materialu.
Zawsze można dospawać np. nakrętkę nad dziurą.
ATSD to pomysł instalowania kalamitek rzuciłem tak półżartem - ale skoro
mówicie, że pomyśleć można...
>
> Zawsze można dospawać np. nakrętkę nad dziurą.
>
> ATSD to pomysł instalowania kalamitek rzuciłem tak półżartem - ale skoro
> mówicie, że pomyśleć można...
>
*** Trzeba to zrobic tak jak w starej CB 450.
Wyjac os wachacza, przewiercic otwor w osi dlugim wiertlem, i dwa otwory
prostopadle do tego po obu stronach. Oba konce otworu w osi nagwintowac, z
jednej strony pod srubke blokujaca przelot, a z drugiej pod kalamitke.
Smar przez kalamitke i otwor poziomy dojdzie do otworow pionowych i nimi
wydostanie sie na os i lozyska.
To wszytko - Adam M.