Założenie było takie że nie słucham wskazówek, a w razie
wątpliwości zerknę na cudną elektroniczną mapę,
Niestety padało, miejscami lało, a nowoczesny sterowany
kroplami deszczu sprzęt dostarczył sporo rozrywki.
Więc jeśli ktoś planuje wakacyjną trasę ze wspomaganiem
nowoczesnego telefonu z mapą i GPS to radzę sprawdzić pogodę ;)
--
kakmaratgmaildotcom i czysta+ w niesprzyjających okolicznościach
przyrody.
--
Hinek
A ja polecam Lark Freebird 35AT. Uzywam go na enduro, stosunek jakosc/cena
jest powalajacy. Urzadzenie kosztuje niecale 400zl a w zestawie dostajemy
bardzo dobry uchwyt na kierownice, uchwyt do samochodu, dwie baterie i
ladowarki do motocykla i auta.
--
Pozdrawiam
Piotr Klimek
Suzuki SV1000S K3, Yamaha DT125R
http://bikepics.com/members/piko/
> A ja polecam Lark Freebird 35AT. Uzywam go na enduro, stosunek jakosc/cena
> jest powalajacy. Urzadzenie kosztuje niecale 400zl a w zestawie dostajemy
> bardzo dobry uchwyt na kierownice, uchwyt do samochodu, dwie baterie i
> ladowarki do motocykla i auta.
siem podpisze jak najbardziej ;]
dodam tylko ze jeden z dwoch uchwytow jest z zasilaniem
--
pozdrawiam serdecznie
sowa
> Mam Navroada w wersji na moto. Deszcz nie robi na nim zadnego wrazenia.
> Natomiast nawigacja w tankbagu jest bez sensu. Szczegolnie w
> czasie deszczu.
> Pozdr
Navigon w ajwajfonie zgubil sygnal dwa razy w deszczu, a dokladniej w
gradzie...
Przy okazji dowiedzialem sie ze moje wodoodporne ciuchy sa guzik warte...
Retszit przeciekł w kroku a membrana w ixonie pusciła po 15 minutach.
--
Glub SW-T400
--
Hinek
> Przestalem wierzyc w spodnie nie przemakajace w kroku. No chyba ze motocykl
> jest tak obudowany ze woda nie zbiera sie na siedzeniu. Jesli robi sie jeziorko
> pod dupa - nie pomoga zadne membrany, wstawki i inne srawki. Po parunastu
> minutach jaja beda mokre :|
> Pozdr
Nie mam kombi przeciwdeszczowego...
A moze to jest odpowiedz?
Testowales?
--
Glub SW-T400
> Przestalem wierzyc w spodnie nie przemakajace w kroku.
Zestaw 'nieprzemakalne' portki + goreteksowe spodnie Bundeswehry na wierzch
sprawdzał się dotąd w każdym deszczu, od Polski po Szkocję. Problemem jest
oczywiście konieczność zatrzymania się, żeby wdziać na siebie ten demobil, bo
przy normalnej pogodzie jeździ się w tym raczej niesporo.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
A bylo tak:
Hmm... chmurzy sie...moze by sie przebrac???
Eee, pewnie nie bedzie padac...szkoda czasu!
To male chmurki...
Cholera, moze stanac?
To tylko pare kropli...szkoda stawac...
Za tymi gorkami pewnie przestanie!
"
"
O! Przejasnia sie!
"
kurwa mac!
"
"
Nieee...snieg z deszczem? w czerwcu???
"
"
Boszzzz, czemu sie nie przebralem....
"
"
I tak lalo i pizdzilo przez dobre kilkaset km, ale mi juz bylo wszystko jedno.
W firmowej kurtce Halvarsson szlak trafil telefon i aparat a dokumenty zamokly
Spodnie przemokly oczywiscie od razu :(
Kondoma przywiozlem do domu zapakowanego fabrycznie :))
Pozdr
--
Hinek
--
kakmaratgmaildotcom
--
Bartek
niebieska9'99
Ave1,8
EL
albo:
<http://www.goreprotectivefabrics.com/remote/Satellite/Army/ECWCS-2G?sectorid=1169509172251&activity1=Army&prodtype1=Outerwear>
Ale moja ma inne zapięcie (ten "główny" suwak) jest inaczej schowany
i taki wodoodporny jak w nowoczesnych kurtkach trekingowych. Takie
suwaki schowane za podwójną zakładką mam w 2 kurtkach tex dedykowanych
na moto, i to nie działa. Zawsze coś się źle ułoży na motocyklu i
przeciekały w większym deszczu w okolicach pasa. Ta dała radę i oprócz
sadzawki w dolnych kieszeniach było zupełnie sucho. Szerokie rzepy na
rękawach dały radę, ściągacze w pasie, na samym dole i kołnierz tyż.
Kurtka nie jest nowa, znaczy nową kupiłem ponad pół roku temu i łażę
w niej zawsze gdy tylko nie muszę wyglądać jak człowiek. Więc mam
nadzieję że to nie był jednorazowy wybryk i będzie dalej dawać radę.
--
kakmaratgmaildotcom
> No, ale to juz bylo. Kondomy to stary jak swiat wynalazek. Nie przemoknie,
> ale sie spocisz od srodka.
Nawet gdy lekko sie ubierzesz pod spod?
> Dla mnie wada jest ze zajmuje cenne miejsce.
> Trzeba tez wiedziec kiedy go zalozyc, a nie tak jak zrobilem ostatnio w Norwegii
Aha.
> A bylo tak:
> Hmm... chmurzy sie...moze by sie przebrac???
> Eee, pewnie nie bedzie padac...szkoda czasu!
> To male chmurki...
> Cholera, moze stanac?
> To tylko pare kropli...szkoda stawac...
> Za tymi gorkami pewnie przestanie!
> "
> "
> O! Przejasnia sie!
> "
> kurwa mac!
> "
> "
> Nieee...snieg z deszczem? w czerwcu???
Grad mnie dopadł omiedzy rudnikiem a Nową Sarzyną... Musialem poczekac az
przestanie lac a bedzie siąpic...
> Boszzzz, czemu sie nie przebralem....
> "
> "
> I tak lalo i pizdzilo przez dobre kilkaset km, ale mi juz bylo wszystko jedno.
Cale szczescie ze u mnie bylo mniej...
> W firmowej kurtce Halvarsson szlak trafil telefon i aparat a dokumenty zamokly
> Spodnie przemokly oczywiscie od razu :(
> Kondoma przywiozlem do domu zapakowanego fabrycznie :))
To reczywiscie nie najlepiej...
Pozdro.
--
Glub SW-T400
To juz wiesz dlaczego sie uzywa dedykowanych dzipijesow ;)
pozdr
newrom
PS. albo pudelek typu otter czy aqua box.
--
Estrella - do sprzedania
RD07 - dożywocie.
Cos Jesus he knows me And he knows I'm right
Etam, jeżdżę na Nokia Maps i powiem tylko tyle, że wystarcza. Ostatnio
miałem straszne problemy przy przejściu z Nokii E71 na E72 ale jakoś
ruszyła i nawet działa.
Nie jest jakaś super, jak się planuje trasę w nieznane trzeba usiąść
przed kompem i sobie poustawiać punkty przelotowe bo potrafi poprowadzić
naprawdę głupio, ale kurcze, nie ma nawigacji idealnych, a ta jest za
darmo i jest w telefonie, który i tak noszę, a ja nie cierpię mieć
kolejnych pudełeczek do noszenia.
Ma jedną ogromną wadę - nie da się przesuwać mapy po tym, jak obliczy
już trasę, da się tylko powiększać i pomniejszać, strasznie to utrudnia
obejrzenie trasy i skorygowanie tak, jak mi się podoba. (nie wiem jak w
dotykowych ekranach).
--
Diobeu
VFR800 '01
pozdrawiam
Przeczytałem "pudelek" i zastanawiałem się przez chwilę o co ku®wa chodzi.
http://www.decathlon.com.pl/PL/inverness-100-zielone-ir-21879976/
Szczerze polecam, bo już 3 deszcze z czego jeden duży przetrwały i nie
popuściły (w sumie nie ma co popuszczać bo to szczelna prezerwatywa
bez żadnych membran).
Pozdrawiam,
Ekim