obiekt dociekan: yamaha xj700 maxim '85
objawy: zimny na ssaniu odpala normalnie, przy zmniejszeniu ssania
zaczyna kulec i nie trzyma wolnych. Na cieplo bez ssania nie daje sie
zapalic ale jak zaskoczy to dochodzi do 5000 obr/min. Szybkie odciecie
ssania i..zdechl.
didaskalia: rozbiorka gaznikow nic nie dala, czysciutkie dysze (za to
nie wiem czy wszystkie kanaly), cale membrany, zadnych uszkodzen,
zadrapan itp. czyli zadnych podejrzanych w tej sprawie. Krocce ssace
idealne. Regulacja sruba wolnych obrotow nic nie daje. kranik sprawny.
Pytania szczegolowe:
- jak powinny byc zgrubnie ustawione wkrety regulacji mieszanki ?
- do czego sluza krocce wystajace skosem z gaznikow zaraz obok w.w.
wkretow i nie podlaczone nigdzie? az sie prosza zeby na nie jakies
wezyki zalozyc.
Any sugestions ?
--
Arni
'78 Yamaha XS 400 "Damka"
'64 Ford Galaxie, '88 Mazda 626
Torun
sprawa jest bardzo prosta zatkaj wszystkie 3 koncowki tak aby motocykl nie
ciagnal powietrza przez nie i motocykl bedzie chodzil normalnie tylko nie
zatykaj 4 bo kranik musi ciagnac podcisnienie z jednego krucca jak by co to
pytaj sie wiecej na priva:)
rafal
YAMAHA R1
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Prawde powiedziawszy nie bardzo nmoge sie
zorientowac z tego opisu w polozeniu elementow. Na
dokladke na ten moment nie mam dostepu do swojego
motorka i nie moge na niego luknac coby sie przyjrzec.
Jedyne rurki jakie kojaze z okolic gaznikow to
rurki do synchronizacji gaznikow, ktore u mnie
maja zalozone kapturki z opaskami zaciskowymi coby
bylo szczelnie, ale one sa dosc wysoko.
W opisie xj653-748 znalazlem wzmianke o mozliwosci
skontrolowania poziomu paliwa w gazniku przy pomocy
przezroczystej rurki o sr.6mm Wniosek stad taki ze
gdzies w dolnej czesci komory plywakowej gaznika musi
jakas rurka sterczec. Jak ona jest zatykana, to tego
nie udalo mi sie ani doczytac ani wypatrzec na
zdjeciach czy rysunkach.
Z Twojego opisu wnioskuje ze wielce prawdopodobnym,
iz gazniki dostaja za uboga mieszanke, czyli
gdzies wali powietrze nie porywajace benzyny
z dysz glownych. Dopiero otwarcie ssania
powoduje uzupelnienie zasysanego powietrza we
w miare odpowiednia ilosc paliwa, tyle ze ten
stan nie daje mozliwosci sterowania gaznikiem,
a wiec predkoscia moto czy obrotami biegu
jalowego.
No chyba szukalbym tzw falszywego powietrza.
grejfit
xj700xn
czasem mozna tylko trzeba wiedziec jak, dlatego pytam o ustawienia
zgrubne bo mam watpliwosci co do ich polozenia. Potem i tak trzeba
jechac na jakis powazniejszy warsztat.
> > - do czego sluza krocce wystajace skosem z gaznikow zaraz obok w.w.
> > wkretow i nie podlaczone nigdzie? az sie prosza zeby na nie jakies
> > wezyki zalozyc.
> > Prosza sie zeby zalozyc na nie wezyki od wakuometrow i dokonac
> synchronizacji. Jak nie masz swoich wakuometrow, a pewnie nie masz, to
> niestety ale musisz odwiedzic jakis serwis.
hmmm...no to sa podstawowe wiadomosci o takie cos bym nie pytal ;)))
wlasnie chodzi o to ze to nie sa krocce do wakuometrow (te sa kawalek
dalej) ale takie same metalowe rurki ze zgrubieniami jak do wezyka od
paliwa i siedza w gaznikach.
> Jak to nie pomoze to podejrzewam ze to powazniejszy problem, luzy na
> przepustnicach albo cos takiego.
odpada
> Moze przy rozbiorce pokreciles troche srobkami od synchronizacji i dlatego sie
> tak krzaczy.
Rozbiorka byla dlatego wlasnie ze sie krzaczy ;))
> sprawa jest bardzo prosta zatkaj wszystkie 3 koncowki tak aby motocykl nie
> ciagnal powietrza przez nie i motocykl bedzie chodzil normalnie tylko nie
> zatykaj 4 bo kranik musi ciagnac podcisnienie z jednego krucca jak by co to
> pytaj sie wiecej na priva:)
niieeee no takim lamerem to nie jestem, wyjasnienie post wyzej
bardzo pouczajaca stronka tylko do mojego klopotu nie bardzo pasuje. Ale
moze cos mi sie objawi....
> - do czego sluza krocce wystajace skosem z gaznikow zaraz obok w.w.
> wkretow i nie podlaczone nigdzie? az sie prosza zeby na nie jakies
> wezyki zalozyc.
sam se odpowiem, a co? :)))
otoz doglebne studiowanie serwisowki do CB 650 naprowadzila mnie do
takiego wyjasnienia:
owe krocce to hamerykanski wynalazek made in California, system lapania
oparow benzyny do specjalnego pojemnika i podawania ich po odpaleniu do
gaznikow. Mysze to zatkac albo zmontowac taki wynalazek (tylko po co?)
zastanawiam sie tylko jak gostek bez tych wezykow 2 sezony pojezdzil?
Sciemnial pewnie i dlatego moto tak ladnie wyglada :)
> Arni wrote:
>
> sam se odpowiem, a co? :)))
> otoz doglebne studiowanie serwisowki do CB 650 naprowadzila mnie do
> takiego wyjasnienia:
> owe krocce to hamerykanski wynalazek made in California, system lapania
> oparow benzyny do specjalnego pojemnika i podawania ich po odpaleniu do
> gaznikow. Mysze to zatkac albo zmontowac taki wynalazek (tylko po co?)
>
*** Rzeczywiscie pech trafic nie tylko wersje amerykanska, ale jeszcze
kalifornijska. Zatkanie to chyba najlepsze wyjscie.
AM.
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.motocykle
1. No coz pogratulowac wiedzy i przenikliwosci,
ale podejrzewam ze te gratulacje to Ci na plaster
bo i tak masz swiadomosc ich posiadania.
2. Wczoraj obejrzalem gazniki mojego maxa ale
jedyne rurki jakie znalazlem to jakies znajdujace
sie pomiedzy gaznikami 1-2 i 3-4 gdzies na
wysokosci kanalow ssacych. U mnie na nie zalozone
sa rurki, smetnie zwisajace w dol, ktore
pierwotnie byly chyba podlaczone do airboxu.
Airbox zostal zdjety przez poprzednika, ale do
airboxu wroce, tyle ze to nie jest teraz
takie proste bo brak mi rur airbox-gazniki, no ale
cos wykombinuje.
3. Podobny uklad, o ktorym wspominasz byl
instalowany w Radianach i co nieco jest o tym w
Haynesie 2100 str 1-24, dokladnie 15 wierszy +
rysunek.
Ale nie spodziewaj sie zbyt wiele po tym tekscie.
Jak dla mnie to najbardziej zaskakujaca jest w tym
ukladzie obecnosc
- czegos co nazywa sie "electric solenoid" cos
jakby elektryczna pompa gazowa, tloczaca do ukladu
powietrze atmosferyczne;
- polaczenia ukladu ze zbiornikiem paliwa, chyba z
jego gorna czescia, co nie tak do konca z rysunku
wynika, ale takie cos sugerowalaby logika;
- obecnosc czgos co nazwano Canister, do ktorego
te wszystkie gazy wplywaja i z ktorego plyna dalej
do kanalu ssacego drugiego (liczac od lewej)
gaznika, i posiadajacego rurke wolno zwisajaca;
Dwie sensowne uwagi w Haynesie to to ze
- "Gdy silnik nie pracuje opary przechowywane sa w
weglowym zbiorniku (carbon canister)
- "Jesli ze zbiornika (canister) wyplywa paliwo to
jest on prawdpodobnie uszkodzony i nalezy go
wymienic."
Ten wyplyw paliwa to pewnie z tej wolno zwisajacej
z tego zbiornika rurki.
4. Z rysunku w Haynesie wynika ze te dwie rurki, o
ktorych wspomnialem w pkcie 2. sa polaczone do
kupy i potem dochodzi rurka z solenoidu, dalej
laczy sie z rurka ze zbiornika paliwa a potem to
idzie do tego weglowego zbiornika.
A propos jezdzenia przez poprzednika to i ja bylem
w podobnej sytuacji. Maxa mi przywieziono do domku
a kupujac go tyle ze posluchalem jak chodzi i
wszystko. Jak w domku zaczalem jezdzic to sie
okazalo ze pluje goraca woda z przelewu ukladu
chlodzenia juz po trzech kilometrach. Po kilku
dniach kombinowania i dlubania w ukladzie
chlodzenia okazalo sie ze bylo w nim za malo wody
i obieg nie byl zamkniety przez chlodnice. Woda
sie gotowala a bylo jej za malo by zamknela uklad
przez chlodnice. Po napelnieniu chlodziwem do
oporu + odpowiedni poziom w zbiorniku
przelewowym wszystko wrocilo do normy.
Pozdrowka
g
gre...@o2.pl
xj700xn i takie tam inne...
> Jak dla mnie to najbardziej zaskakujaca jest w tym
> ukladzie obecnosc
> - czegos co nazywa sie "electric solenoid" cos
> jakby elektryczna pompa gazowa, tloczaca do ukladu
> powietrze atmosferyczne;
(..)
> - obecnosc czgos co nazwano Canister, do ktorego
> te wszystkie gazy wplywaja i z ktorego plyna dalej
> do kanalu ssacego drugiego (liczac od lewej)
> gaznika, i posiadajacego rurke wolno zwisajaca;
> Dwie sensowne uwagi w Haynesie to to ze
> - "Gdy silnik nie pracuje opary przechowywane sa w
> weglowym zbiorniku (carbon canister)
> - "Jesli ze zbiornika (canister) wyplywa paliwo to
> jest on prawdpodobnie uszkodzony i nalezy go
> wymienic."
Witam,
Ten uklad z soleniodem i weglowym zbiorniku wyglada mniej wiecej tak,
jak u mnie w volvo z "motocyklowym" gaznikiem (Haynes rulez ;-) ).
Sluzy on do przewietrzania gaznika i odprowadzania oparow paliwa,
ktore po zatrzymaniu rozgrzanego silnika zbieralyby sie w gazniku
niepotrzebnie wzbogacajac mieszanke i powodujac trudnosci z odpaleniem
po kilkunastominutowym postoju. Opary powinny byc przy wylaczonym
zaplonie odprowadzane przez elektrozawor do zbiornika z weglem
aktywnym (w Kalifornii) albo w cholere (reszta swiata), a po wlaczeniu
zaplonu zbiornik powinien byc przewietrzany do rury za filtrem
powietrza, a rurka odpowietrzajaca gaznik powinna byc _zamknieta_.
U mnie ten uklad jest zdemontowany wskutek awarii elektrozaworu (tyle,
ze otwory po rurkach sa pozatykane) i rzeczywiscie z zapaleniem po
krotkim postoju mam spore klopoty. Na zimno albo tuz po zgaszeniu
goracego silnika - zadnych.
Pewnie w XJ caly ten "aparacik oddechowy" jak z kawalu o Jasiu na
zajeciach praktyczno-technicznych ;) spelnia taka sama role.
pozdrawiam,
Lukasz
* romet kadet'88 MPO Orange Oczojebny
* virago we lbie
* volvo 244'81, 343'79
no i tak zrobione. A ile kombinacji jak sie nie ma kapturkow i zeby po
ludzku wygladalo :))
Dopowiem tylko ze wlasnie przyjechalem tym sprzetem do pracy i usiluje
namierzyc jakis warsztat zeby ustawic gazniki. I ze czasem trzeba silnik
obciazyc filtrem powietrza zeby sie dal wogole ustawic. Generalnie to
nie trzeba sie bac jesli ma sie choc troche smykalki ale ksiazki
serwisowe sa bardzo pomocne. Z drugiej strony kwalifikowanemu serwisowi
tez czasem warto dac zarobic bo samemu mozna sie narobic ze srednim
efektem.