Ostatni machnalem moim Uralcem ('89) wieksza traske (550km) i wystapila
jakas usterka w silniku.
Przy srednich obrotach (30-40 na II biegu i 45-60 na IV biegu) wystepuje
dziwne dzwonienie i stukanie (dosyc glosne). Przy jezdzie na wolnych
obrotach tego nie ma i na wysokich tez nie slychac. Wydaje mi sie, ze cos
sie poluzowalo/odkrecilo. Silnik jest prawie nowy (2,5 tys. km) skladany
fabrycznie.
Swiece wygladaja OK i rozrzad tez raczej wykluczam. Innych objawow nie ma
(nie przerywa, dobrze przyspiesza).
Czy w tych silnikach wystepuje jakas standardowa usterka tego typu? Nie
chcialbym nic rozbierac bez potrzeby.
Dzieki za wszelka pomoc
Marcin
Mozesz tez sprawedzic :
1. zdjac dekiel z glowicy i zobaczyc co z gniazdami zaworow sie dzieje i jaki
jest luz na zaworach ( ja jak kiedys rozbieralem ruska to po zdjeciu glowicy
gniazdo zaworow samo wylecialo - bylo pekniete
2. zdjac glowice i sprawdzic luz na korbowodzie ( bo to tez moze niezle
walic :))) )
Ja jak mialem urala to zrobilem generalke sam i od tego czasu naprawde nie
nazekalem na nic - spoko motorek
Przy ruskich motocyklach do skladania fabryczngo nie mial bym zaufania
Odys
( Grupa Lublin oddzial Milanówek )
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
niby jak sobie to wyobrazasz?
> 2. zdjac glowice i sprawdzic luz na korbowodzie ( bo to tez moze niezle
> walic :)))
ty wez przeprowadz szkolenia jak sie sprawdza luz na korbowodzie po zdjeciu
glowicy?:))
>
> Ja jak mialem urala to zrobilem generalke sam
po powyzszych tekstach smiem watpic
Marcin
ihhadeki
> > 1. zdjac dekiel z glowicy i zobaczyc co z gniazdami zaworow
>
> niby jak sobie to wyobrazasz?
Dobre pytanie ;-)
>
> > 2. zdjac glowice i sprawdzic luz na korbowodzie ( bo to tez moze niezle
>
> > walic :)))
>
>
>
> ty wez przeprowadz szkolenia jak sie sprawdza luz na korbowodzie po zdjeciu
> glowicy?:))
>
No jak to jak. Nawiercasz w denku tloka otwor, gwintujesz go, wkrecasz w to
srube, no a potem to juz jasne: ciagniesz i popychasz. Jesli wiesz dokladnie
jaki w danym momencie jest luz miedzu sworzniem tlokowym a tlokiem, to
odejmujesz jego wartosc, no i juz wszystko jasne ;-)
DISCLAIMER:
Children, don't try this at home.
Pozdr,
Swiety Jimmie, Lodz
www.jimmie.motocykle.org (Reloaded; not updated)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> > 1. zdjac dekiel z glowicy i zobaczyc co z gniazdami zaworow
>
> niby jak sobie to wyobrazasz?
Dobre pytanie ;-)
>
> > 2. zdjac glowice i sprawdzic luz na korbowodzie ( bo to tez moze niezle
>
> > walic :)))
>
>
>
> ty wez przeprowadz szkolenia jak sie sprawdza luz na korbowodzie po zdjeciu
> glowicy?:))
>
No jak to jak. Nawiercasz w denku tloka otwor, gwintujesz go, wkrecasz w to
Marcin
> No a wracajac do tematu - moze jeszcze jakies sugestie - czy to faktycznie
> kolo zamachowe/sprzeglo?
Mojemu szwagrowi w rusku (nie bijcie, nie pamietam, jaki on tam mial
silnik) peklo kiedys duze kolo zebate z otworami ulzeniowymi - chyba od
napedu rozrzadu ono jest. Peklo na przewezeniach przy owych
otworach, przekrzywilo sie, rzezilo jak diabli, ale dojechalo z Mazur do
Wawy.
A moze bys zajrzal do silnika, zamiast dreczyc nasze Szklane Kule ;)?
--
Pozdrawiam,
Lukasz Spychalski, romet kadet '83 oczojebny
Marcin
> No a wracajac do tematu - moze jeszcze jakies sugestie - czy to faktycznie
> kolo zamachowe/sprzeglo?
Owszem, to bym sprawdzil w pierwszej kolejnosci. Bo wydaje mi sie to
najbardziej prawdopodobne (a moglbys opisac czy ten metaliczny dzwiek to
raczej "dzyn-dzyn", czy "stuk-puk"? ;-))))) i w miare latwe do sprawdzenia.
Jak sciagniesz skrzynie, to luknij jeszcze czy nie ma na niej sladow od srub
sprzegla - jesli sa zle zabezpieczone, lubia sie wykrecac i podobnie
halasowac. BTW: zabezpieczenie przez punktowanie moze i jest pewniejsze niz
loctite, ale i mniej kulturalne. Jak bede robil update stronki, to wrzuce
troche fotek tarczy wyrobionych tak jak pisal Odys. Oprocz tego ze w nich
otwory sie owalizuja, to jeszcze kolki w kole zamachowym tez sie wybijaja. Do
tego tez mam niezly material fotograficzny, ale w domu, 120 km stad :-( wiec
nie moge Ci nawet podeslac mailem. Chyba ze w piatek. Kolki mozna wymienic,
ale jak probowalem to robic, to okazalo sie ze maja zla tolerancje i nie
chcialy sie trzymac w kole zamachowym. Wiec musialem jeszcze dokupic cale
kolo. Mozna tez spawac.
Pozdr,
Jimmie
www.jimmie.motocykle.org
> Wyjecie i rozbiorka takiego silnika jest jednak nieco bardziej skomplikowana
> i czasochlonna niz w Kadecie :-)
Iiii tam... Tak sie tylko wydaje za pierwszym razem ;-)
> Czy zeby dostac sie do kola zamachowego wystarczy wyjac sama skrzynie
> biegow, czy trzeba jednak wyjac z ramy silnik?
Wystarczy wyjac skrzynie. No a zeby to zrobic, to na ogol najpierw kolo i
przekladnie glowna.
Kiedys w trasie wymienialem popychacz sprzegla. Od zatrzymania sie do
ponownego ruszenia uplynelo ledwie 50 minut, a na chodniku znalazly sie w
miedzyczasie tlumik, kolo, przekladnia glowna, skrzynia biegow i pare innych
dupereli. Dla laika wygladalo to tak ze mam 1/3 motocykla w kawalkach i ze
posiedze przy tym do poznej nocy. A praktyce to pestka.
Powodzenia,
Jimmie
www.jimmie.motocykle.org
no tam puka wszystko :))
mogl ci sie odrzutnik oleju obluzowac
ktorekolwiek kolo rozrzadu lub pradnicy
zaworki
sprzeglo
kolo zamachowe
srubka od sprzegla moze napitalac o skrzynie jak niezapunktowana
generalnie kazda ruchoma czesc w silniku moze pukac
nie ma ich tam wiele
a rozbiorka silnika prosta jest jak drut
jesli masz skrzynie ze wstecznym to to proste juz nie jest :)))
ale tam raczej rzezi i chrobocze a nie puka :))
marcin
ihadeki
No w sumie tak :-)
> a rozbiorka silnika prosta jest jak drut
Potwierdzam. Ale pare trikow warto znac zeby tak rozkladac zeby co-nieco z
powrotem tam wlozyc.
> jesli masz skrzynie ze wstecznym to to proste juz nie jest :)))
Zglaszam votum separatum. Tak samo proste jak szczanie.
> ale tam raczej rzezi i chrobocze a nie puka :))
Rzezi i chrobocze to rozrzad Sporciaka. Przynajmniej takie sa moje
doswiadczenia ;-)))
Pozdr,
Swiety Jimmie
www.jimmie.motocykle.org
szczegolnie cikawie wyglada wyjmowanie walu jak ktos nie wie jak go ustawic
:))))
a ile kurw wtedy lata w powietrzu :)
> Zglaszam votum separatum. Tak samo proste jak szczanie.
to chyba mowimy o innej skrzyni
a moze to od dniepra byla
taka bez bocznych dekli otwierana tyl /przod
dzielona przy tyle skrzyni
trza miec cztery rence zeby trafic wszystkimi walkami i oskami :)
albo wypieprzyc wsteczny :))
> Rzezi i chrobocze to rozrzad Sporciaka. Przynajmniej takie sa moje
> doswiadczenia ;-)))
iron?
ee tam:) jak sie zrobi na nowych walkach i panewkach to nie slychac
inna rzecz ze 10 czy coskolo tego kol zebatych z prostymi zebami musi rzezic
:)
Marcin
ihadeki
Z tym sie nie moge zgodzic. Do czasu tej usterki jedyne slyszalny odglosy to
wybuchy w cylindrach i klawiatura zaworowa.
Cala reszta chodzila cicho (przynajmniej jak chodzi o silnik). Skrzynia to
juz zupelnie inna sprawa - rzezi jak Malacz na wstecznym.
Marcin
> >Potwierdzam. Ale pare trikow warto znac zeby tak rozkladac zeby co-nieco z
> powrotem tam wlozyc.
>
> szczegolnie cikawie wyglada wyjmowanie walu jak ktos nie wie jak go ustawic
> :))))
> a ile kurw wtedy lata w powietrzu :)
No. A jak na to wtedy patrzy ktos kto wie jak to robic, to nastepnego dnia ma
zakwasy w miesniach brzucha. Od smiechu :-)))))
> > Zglaszam votum separatum. Tak samo proste jak szczanie.
>
> to chyba mowimy o innej skrzyni
No chyba ze tak...
> a moze to od dniepra byla
Moze...
> taka bez bocznych dekli otwierana tyl /przod
> dzielona przy tyle skrzyni
No to taka jak i u mnie. Uralowska. Ze wstecznym.
> trza miec cztery rence zeby trafic wszystkimi walkami i oskami :)
> albo wypieprzyc wsteczny :))
Moze juz zapomnialem... Ale chyba nie bylo wiekszych klopotow. Jedyny byl
taki ze jak juz to zlozylem, to okazalo sie ze na stole cos tam jeszcze
lezy... No i trzeba bylo znow otwierac.
>
> > Rzezi i chrobocze to rozrzad Sporciaka. Przynajmniej takie sa moje
> > doswiadczenia ;-)))
>
> iron?
Nie. Evo. W zasadzie nowy.
> ee tam:) jak sie zrobi na nowych walkach i panewkach to nie slychac
> inna rzecz ze 10 czy coskolo tego kol zebatych z prostymi zebami musi rzezic
> :)
No owszem, do dzis pamietam jak mi to wyjasniles ze dwa lata temu kiedy
opisywalem wrazenia z jazd trzema calkowicie roznymi HD (WLA, FLSTC i XLC) i
narzekalem wlasnie na chrobotanie w XL-u, porownujac to do duzo wyzszej
kultury pracy mojego Mephisto. Wtedy ten XL nalezal do kumpla i mial raptem
ze 3kkm przebiegu. A teraz ma 8,5kkm, a nalezy do mnie :-) I nadal rzezi ;-)))
Pozdr,
Swiety Jimmie, Lodz
to modl sie zeby nie ucichlo :)))
marcin
ihadeki
terrorysci pewnie
> Cala reszta chodzila cicho
nie wiedziales ze trociny i smar zamiast oleju czynia cuda?
>Skrzynia to
> juz zupelnie inna sprawa - rzezi jak Malacz na wstecznym.
sposob z trocinami juz znasz :))
Marcin
ihadeki
> sie poluzowalo/odkrecilo. Silnik jest prawie nowy (2,5 tys. km) skladany
> fabrycznie.
[...]
> Czy w tych silnikach wystepuje jakas standardowa usterka tego typu? Nie
> chcialbym nic rozbierac bez potrzeby.
w tych silnikach wystepuje typowa usterka o nazwie "skladanie
fabryczne". Moze nie byc zawleczek zabezpieczajacych sworzen tlokowy
przed wysunieciem, brakowac pierscieni, moga byc czesci zapasowe (np.
nadliczbowe srobki umieszczone luzem wewnatrz silnika) i tysiac
innych rzeczy...
--
pzdr
meping
Sidecar TS 350 -"Rat" - ;-)