Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

URAL - usterka silnika

224 views
Skip to first unread message

Marthy

unread,
Aug 2, 2004, 2:04:34 AM8/2/04
to
Czesc

Ostatni machnalem moim Uralcem ('89) wieksza traske (550km) i wystapila
jakas usterka w silniku.
Przy srednich obrotach (30-40 na II biegu i 45-60 na IV biegu) wystepuje
dziwne dzwonienie i stukanie (dosyc glosne). Przy jezdzie na wolnych
obrotach tego nie ma i na wysokich tez nie slychac. Wydaje mi sie, ze cos
sie poluzowalo/odkrecilo. Silnik jest prawie nowy (2,5 tys. km) skladany
fabrycznie.
Swiece wygladaja OK i rozrzad tez raczej wykluczam. Innych objawow nie ma
(nie przerywa, dobrze przyspiesza).
Czy w tych silnikach wystepuje jakas standardowa usterka tego typu? Nie
chcialbym nic rozbierac bez potrzeby.

Dzieki za wszelka pomoc

Marcin


odys1

unread,
Aug 2, 2004, 2:54:48 AM8/2/04
to
Mnie sie wydaje ze to moze byc kolo zamachowe a dokladnie tarcze sprzeglowe
tzn w rusku na kolo zamachowe naklada sie min. takie stalowe tarcze z
otworami, ktore wchodza na wystajace ( z kola zamachowego )bolce i sa
dociskane sprazynami.
material z kotego zrobiona jest ta tarcza nie jest miekki i po pewnym czasie
otwory robia sie owalne co powoduje powstanie luzu miedzy bolcem a brzegami
otworu i jak silnik pracuje to w pewnym zakresie obrotow moga wystepowac takie
metaliczne stuki.

Mozesz tez sprawedzic :
1. zdjac dekiel z glowicy i zobaczyc co z gniazdami zaworow sie dzieje i jaki
jest luz na zaworach ( ja jak kiedys rozbieralem ruska to po zdjeciu glowicy
gniazdo zaworow samo wylecialo - bylo pekniete

2. zdjac glowice i sprawdzic luz na korbowodzie ( bo to tez moze niezle
walic :))) )

Ja jak mialem urala to zrobilem generalke sam i od tego czasu naprawde nie
nazekalem na nic - spoko motorek

Przy ruskich motocyklach do skladania fabryczngo nie mial bym zaufania


Odys
( Grupa Lublin oddzial Milanówek )

--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl

marcin

unread,
Aug 2, 2004, 5:33:32 AM8/2/04
to
> 1. zdjac dekiel z glowicy i zobaczyc co z gniazdami zaworow

niby jak sobie to wyobrazasz?

> 2. zdjac glowice i sprawdzic luz na korbowodzie ( bo to tez moze niezle

> walic :)))

ty wez przeprowadz szkolenia jak sie sprawdza luz na korbowodzie po zdjeciu
glowicy?:))

>

> Ja jak mialem urala to zrobilem generalke sam

po powyzszych tekstach smiem watpic

Marcin

ihhadeki


Swiety Jimmie

unread,
Aug 2, 2004, 5:59:32 AM8/2/04
to
marcin <marc...@op.pl> napisał(a):

> > 1. zdjac dekiel z glowicy i zobaczyc co z gniazdami zaworow
>
> niby jak sobie to wyobrazasz?

Dobre pytanie ;-)

>
> > 2. zdjac glowice i sprawdzic luz na korbowodzie ( bo to tez moze niezle
>
> > walic :)))
>
>
>
> ty wez przeprowadz szkolenia jak sie sprawdza luz na korbowodzie po zdjeciu
> glowicy?:))
>

No jak to jak. Nawiercasz w denku tloka otwor, gwintujesz go, wkrecasz w to
srube, no a potem to juz jasne: ciagniesz i popychasz. Jesli wiesz dokladnie
jaki w danym momencie jest luz miedzu sworzniem tlokowym a tlokiem, to
odejmujesz jego wartosc, no i juz wszystko jasne ;-)

DISCLAIMER:
Children, don't try this at home.


Pozdr,
Swiety Jimmie, Lodz
www.jimmie.motocykle.org (Reloaded; not updated)

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Swiety Jimmie

unread,
Aug 2, 2004, 6:01:35 AM8/2/04
to
marcin <marc...@op.pl> napisał(a):

> > 1. zdjac dekiel z glowicy i zobaczyc co z gniazdami zaworow
>
> niby jak sobie to wyobrazasz?

Dobre pytanie ;-)

>
> > 2. zdjac glowice i sprawdzic luz na korbowodzie ( bo to tez moze niezle
>
> > walic :)))
>
>
>
> ty wez przeprowadz szkolenia jak sie sprawdza luz na korbowodzie po zdjeciu
> glowicy?:))
>

No jak to jak. Nawiercasz w denku tloka otwor, gwintujesz go, wkrecasz w to

Marthy

unread,
Aug 2, 2004, 6:47:54 AM8/2/04
to
No a wracajac do tematu - moze jeszcze jakies sugestie - czy to faktycznie
kolo zamachowe/sprzeglo?

Marcin


Lukasz Spychalski

unread,
Aug 2, 2004, 7:15:54 AM8/2/04
to
On Mon, 02 Aug 2004 12:47:54 +0200, Marthy wrote:

> No a wracajac do tematu - moze jeszcze jakies sugestie - czy to faktycznie
> kolo zamachowe/sprzeglo?

Mojemu szwagrowi w rusku (nie bijcie, nie pamietam, jaki on tam mial
silnik) peklo kiedys duze kolo zebate z otworami ulzeniowymi - chyba od
napedu rozrzadu ono jest. Peklo na przewezeniach przy owych
otworach, przekrzywilo sie, rzezilo jak diabli, ale dojechalo z Mazur do
Wawy.

A moze bys zajrzal do silnika, zamiast dreczyc nasze Szklane Kule ;)?

--
Pozdrawiam,
Lukasz Spychalski, romet kadet '83 oczojebny

Marthy

unread,
Aug 2, 2004, 7:47:58 AM8/2/04
to
>
> > No a wracajac do tematu - moze jeszcze jakies sugestie - czy to
faktycznie
> > kolo zamachowe/sprzeglo?
>
> A moze bys zajrzal do silnika, zamiast dreczyc nasze Szklane Kule ;)?
>
Wyjecie i rozbiorka takiego silnika jest jednak nieco bardziej skomplikowana
i czasochlonna niz w Kadecie :-)
Czy zeby dostac sie do kola zamachowego wystarczy wyjac sama skrzynie
biegow, czy trzeba jednak wyjac z ramy silnik?

Marcin


Swiety Jimmie

unread,
Aug 2, 2004, 7:58:05 AM8/2/04
to
Marthy <mar...@poczta.onet.pl> napisał(a):

> No a wracajac do tematu - moze jeszcze jakies sugestie - czy to faktycznie
> kolo zamachowe/sprzeglo?

Owszem, to bym sprawdzil w pierwszej kolejnosci. Bo wydaje mi sie to
najbardziej prawdopodobne (a moglbys opisac czy ten metaliczny dzwiek to
raczej "dzyn-dzyn", czy "stuk-puk"? ;-))))) i w miare latwe do sprawdzenia.
Jak sciagniesz skrzynie, to luknij jeszcze czy nie ma na niej sladow od srub
sprzegla - jesli sa zle zabezpieczone, lubia sie wykrecac i podobnie
halasowac. BTW: zabezpieczenie przez punktowanie moze i jest pewniejsze niz
loctite, ale i mniej kulturalne. Jak bede robil update stronki, to wrzuce
troche fotek tarczy wyrobionych tak jak pisal Odys. Oprocz tego ze w nich
otwory sie owalizuja, to jeszcze kolki w kole zamachowym tez sie wybijaja. Do
tego tez mam niezly material fotograficzny, ale w domu, 120 km stad :-( wiec
nie moge Ci nawet podeslac mailem. Chyba ze w piatek. Kolki mozna wymienic,
ale jak probowalem to robic, to okazalo sie ze maja zla tolerancje i nie
chcialy sie trzymac w kole zamachowym. Wiec musialem jeszcze dokupic cale
kolo. Mozna tez spawac.

Pozdr,
Jimmie
www.jimmie.motocykle.org

Jakub Korejwo

unread,
Aug 2, 2004, 8:07:51 AM8/2/04
to
Marthy <mar...@poczta.onet.pl> napisał(a):

> Wyjecie i rozbiorka takiego silnika jest jednak nieco bardziej skomplikowana
> i czasochlonna niz w Kadecie :-)

Iiii tam... Tak sie tylko wydaje za pierwszym razem ;-)

> Czy zeby dostac sie do kola zamachowego wystarczy wyjac sama skrzynie
> biegow, czy trzeba jednak wyjac z ramy silnik?

Wystarczy wyjac skrzynie. No a zeby to zrobic, to na ogol najpierw kolo i
przekladnie glowna.

Kiedys w trasie wymienialem popychacz sprzegla. Od zatrzymania sie do
ponownego ruszenia uplynelo ledwie 50 minut, a na chodniku znalazly sie w
miedzyczasie tlumik, kolo, przekladnia glowna, skrzynia biegow i pare innych
dupereli. Dla laika wygladalo to tak ze mam 1/3 motocykla w kawalkach i ze
posiedze przy tym do poznej nocy. A praktyce to pestka.

Powodzenia,
Jimmie
www.jimmie.motocykle.org

marcin

unread,
Aug 2, 2004, 8:10:58 AM8/2/04
to

Użytkownik "Marthy" <mar...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:cel63m$8mf$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> No a wracajac do tematu - moze jeszcze jakies sugestie - czy to faktycznie
> kolo zamachowe/sprzeglo?

no tam puka wszystko :))
mogl ci sie odrzutnik oleju obluzowac
ktorekolwiek kolo rozrzadu lub pradnicy
zaworki
sprzeglo
kolo zamachowe
srubka od sprzegla moze napitalac o skrzynie jak niezapunktowana
generalnie kazda ruchoma czesc w silniku moze pukac
nie ma ich tam wiele
a rozbiorka silnika prosta jest jak drut
jesli masz skrzynie ze wstecznym to to proste juz nie jest :)))
ale tam raczej rzezi i chrobocze a nie puka :))

marcin
ihadeki


Swiety Jimmie

unread,
Aug 2, 2004, 8:28:37 AM8/2/04
to
marcin <marc...@op.pl> napisał(a):
> no tam puka wszystko :))

No w sumie tak :-)

> a rozbiorka silnika prosta jest jak drut

Potwierdzam. Ale pare trikow warto znac zeby tak rozkladac zeby co-nieco z
powrotem tam wlozyc.

> jesli masz skrzynie ze wstecznym to to proste juz nie jest :)))

Zglaszam votum separatum. Tak samo proste jak szczanie.

> ale tam raczej rzezi i chrobocze a nie puka :))

Rzezi i chrobocze to rozrzad Sporciaka. Przynajmniej takie sa moje
doswiadczenia ;-)))

Pozdr,
Swiety Jimmie
www.jimmie.motocykle.org

marcin

unread,
Aug 2, 2004, 8:35:53 AM8/2/04
to
>Potwierdzam. Ale pare trikow warto znac zeby tak rozkladac zeby co-nieco z
powrotem tam wlozyc.

szczegolnie cikawie wyglada wyjmowanie walu jak ktos nie wie jak go ustawic
:))))
a ile kurw wtedy lata w powietrzu :)


> Zglaszam votum separatum. Tak samo proste jak szczanie.

to chyba mowimy o innej skrzyni
a moze to od dniepra byla
taka bez bocznych dekli otwierana tyl /przod
dzielona przy tyle skrzyni
trza miec cztery rence zeby trafic wszystkimi walkami i oskami :)
albo wypieprzyc wsteczny :))

> Rzezi i chrobocze to rozrzad Sporciaka. Przynajmniej takie sa moje
> doswiadczenia ;-)))

iron?
ee tam:) jak sie zrobi na nowych walkach i panewkach to nie slychac
inna rzecz ze 10 czy coskolo tego kol zebatych z prostymi zebami musi rzezic
:)


Marcin
ihadeki


Marthy

unread,
Aug 2, 2004, 8:59:37 AM8/2/04
to
> no tam puka wszystko :))

Z tym sie nie moge zgodzic. Do czasu tej usterki jedyne slyszalny odglosy to
wybuchy w cylindrach i klawiatura zaworowa.
Cala reszta chodzila cicho (przynajmniej jak chodzi o silnik). Skrzynia to
juz zupelnie inna sprawa - rzezi jak Malacz na wstecznym.

Marcin


Swiety Jimmie

unread,
Aug 2, 2004, 9:02:31 AM8/2/04
to
marcin <mar...@gazeta.pl> napisał(a):

> >Potwierdzam. Ale pare trikow warto znac zeby tak rozkladac zeby co-nieco z
> powrotem tam wlozyc.
>
> szczegolnie cikawie wyglada wyjmowanie walu jak ktos nie wie jak go ustawic
> :))))
> a ile kurw wtedy lata w powietrzu :)

No. A jak na to wtedy patrzy ktos kto wie jak to robic, to nastepnego dnia ma
zakwasy w miesniach brzucha. Od smiechu :-)))))

> > Zglaszam votum separatum. Tak samo proste jak szczanie.
>
> to chyba mowimy o innej skrzyni

No chyba ze tak...

> a moze to od dniepra byla

Moze...

> taka bez bocznych dekli otwierana tyl /przod
> dzielona przy tyle skrzyni

No to taka jak i u mnie. Uralowska. Ze wstecznym.

> trza miec cztery rence zeby trafic wszystkimi walkami i oskami :)
> albo wypieprzyc wsteczny :))

Moze juz zapomnialem... Ale chyba nie bylo wiekszych klopotow. Jedyny byl
taki ze jak juz to zlozylem, to okazalo sie ze na stole cos tam jeszcze
lezy... No i trzeba bylo znow otwierac.

>
> > Rzezi i chrobocze to rozrzad Sporciaka. Przynajmniej takie sa moje
> > doswiadczenia ;-)))
>
> iron?

Nie. Evo. W zasadzie nowy.

> ee tam:) jak sie zrobi na nowych walkach i panewkach to nie slychac
> inna rzecz ze 10 czy coskolo tego kol zebatych z prostymi zebami musi rzezic
> :)

No owszem, do dzis pamietam jak mi to wyjasniles ze dwa lata temu kiedy
opisywalem wrazenia z jazd trzema calkowicie roznymi HD (WLA, FLSTC i XLC) i
narzekalem wlasnie na chrobotanie w XL-u, porownujac to do duzo wyzszej
kultury pracy mojego Mephisto. Wtedy ten XL nalezal do kumpla i mial raptem
ze 3kkm przebiegu. A teraz ma 8,5kkm, a nalezy do mnie :-) I nadal rzezi ;-)))

Pozdr,
Swiety Jimmie, Lodz

marcin

unread,
Aug 2, 2004, 9:04:19 AM8/2/04
to

I nadal rzezi ;-)))

to modl sie zeby nie ucichlo :)))

marcin
ihadeki


marcin

unread,
Aug 2, 2004, 9:06:12 AM8/2/04
to
> wybuchy w cylindrach

terrorysci pewnie

> Cala reszta chodzila cicho

nie wiedziales ze trociny i smar zamiast oleju czynia cuda?

>Skrzynia to
> juz zupelnie inna sprawa - rzezi jak Malacz na wstecznym.

sposob z trocinami juz znasz :))

Marcin
ihadeki


meping

unread,
Aug 2, 2004, 1:00:33 PM8/2/04
to
Użytkownik Marthy napisał:

> sie poluzowalo/odkrecilo. Silnik jest prawie nowy (2,5 tys. km) skladany
> fabrycznie.

[...]

> Czy w tych silnikach wystepuje jakas standardowa usterka tego typu? Nie
> chcialbym nic rozbierac bez potrzeby.

w tych silnikach wystepuje typowa usterka o nazwie "skladanie
fabryczne". Moze nie byc zawleczek zabezpieczajacych sworzen tlokowy
przed wysunieciem, brakowac pierscieni, moga byc czesci zapasowe (np.
nadliczbowe srobki umieszczone luzem wewnatrz silnika) i tysiac
innych rzeczy...

--
pzdr
meping
Sidecar TS 350 -"Rat" - ;-)

0 new messages