Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Me 262 - barwy wnęk podwozia itd

88 views
Skip to first unread message

wojwoj

unread,
Jul 2, 2002, 8:15:14 AM7/2/02
to
Witam
Zabrałem się własnie za Me 262 - WGr. 21 der III./JG 7 Lachfeld ,
marzec 1945 (mala niebieska 3).
Model Revell 1/72, otwieram przy okazji silniki i przedział
uzbrojenia, wykorzystując żywice CMK.
Jaki dobrać kolor wnęk podwozia, podwozia, wnętrz osłon silników i
środka przedziału uzbrojenia? Obie instrukcje proponują różne kolory
komór podwozia. Wnętrza przedziału uzbrojenia widziałem już chyba trzy
wersje w egzemplarzach muzealnych; CMK proponuje RLM 02, którego
nigdzie nie widziałem. Po oryginalnych kolorowych zdjęciach innych
samolotów trudno coś poznać, bo są przebarwienia, ale to raczej
szaro-stalowe... Golenie podwozia na zdjęciach są w kolorze brzucha
samolotu, ale to kłóci się z Revellem. Poza tym w 1945 roku wnętrza
komór malowano na już na białoszary kolor. Osłony silników od wewnątrz
CMK proponuje malować jak wnętrze kokpitu - RLM 66...
Oczywiście - mogę zrobić z tego samolotu choinkę (i zostawić jakieś,
domniemane malowania elementów pochodzących przecież z różnych
fabryk), mogę też zdecydować się na jeden - moim zdaniem logiczny,
choć nie wiem, czy prawdziwy - wariant i wszystkie wnętrza zrobić tej
samej barwy...
Być może pomogłaby historia tego konkretnego samolotu, ale nie mogę
jej odtworzyć. Ręce opadają...
Co radzicie?
pozdr
Wojtek

Pawel Zabza

unread,
Jul 3, 2002, 12:15:39 AM7/3/02
to
Witam,
"wojwoj" <wojcie...@gpmedia.pl> wrote ...

> Witam
> Zabrałem się własnie za Me 262 - WGr. 21 der III./JG 7 Lachfeld ,
> marzec 1945 (mala niebieska 3).
> Model Revell 1/72, otwieram przy okazji silniki i przedział
> uzbrojenia, wykorzystując żywice CMK.
> Jaki dobrać kolor wnęk podwozia, podwozia, wnętrz osłon silników i
> środka przedziału uzbrojenia?

To chyba od Ciebie zalezy? Ja bym golenie robil RLM 02, a wnetrze czyms
jasniejszym.
Ta "3" nie musiala byc niebieska, a sam samolot z III. Gruppe.

[...]

Pozdrawiam,
Pawel
np: "The Bus Driver's Prayer & Other Stories" Ian Dury

jagdp...@interia.pl

unread,
Jul 3, 2002, 2:19:45 AM7/3/02
to

> To chyba od Ciebie zalezy? Ja bym golenie robil RLM 02, a wnetrze czyms
> jasniejszym.
> Ta "3" nie musiala byc niebieska, a sam samolot z III. Gruppe.


golenie, wnetrze lukow uzbrojenia, wnetrze komor silnikow, wanna pilota od
spodu w RLM 02
to ze niemcom bomby na glowe lecialy i nie malowali juz kamuflazu nie znaczy ze
odwalali kiche i nie dbali o zabezpieczenie antykoroz.elementow wewn
powiem wiecej - nawet wnetrze kabiny NIEWIDOCZNE z gory, przez owiewke
malowalbym na 02.

Kuba

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

jagdp...@interia.pl

unread,
Jul 3, 2002, 2:19:46 AM7/3/02
to

> To chyba od Ciebie zalezy? Ja bym golenie robil RLM 02, a wnetrze czyms
> jasniejszym.
> Ta "3" nie musiala byc niebieska, a sam samolot z III. Gruppe.

Wojciech Giemza

unread,
Jul 3, 2002, 3:34:11 AM7/3/02
to
jagdp...@interia.pl napisał:

>
> > To chyba od Ciebie zalezy? Ja bym golenie robil RLM 02, a wnetrze czyms
> > jasniejszym.
> > Ta "3" nie musiala byc niebieska, a sam samolot z III. Gruppe.
>
> golenie, wnetrze lukow uzbrojenia, wnetrze komor silnikow, wanna pilota od
> spodu w RLM 02
> to ze niemcom bomby na glowe lecialy i nie malowali juz kamuflazu nie znaczy ze
> odwalali kiche i nie dbali o zabezpieczenie antykoroz.elementow wewn
Nie zapominaj, że wiele z tych samolotów produkowanych było w leśnych
"fabrykach" z części dostarczonych przez różnych poddostawców, z których
każdy malował tym co miał (jeśli miał - vide egzemplarze bez kamuflażu).
Odnośnie goleni podwozia proponuję zdjęcia na http://www.warbirdpix.com
- widać, że niektóre egzemplarze mają golenie malowane RLM66.

Wojtek
--
*-------------------------------------------------------------------*
Wojciech Giemza e-mail: gie...@ai.com.pl
ETC-PZL Aerospace Industries Ltd. tel.: (+48-22)846-54-17 ext.116
Al. Krakowska 110/114, P.O. Box 112 fax.: (+48-22)846-54-18
00-972 Warszawa, Poland http://www.ai.com.pl
*-------------------------------------------------------------------*

jagdp...@interia.pl

unread,
Jul 3, 2002, 6:30:42 AM7/3/02
to

> "fabrykach" z części dostarczonych przez różnych poddostawców, z których
> każdy malował tym co miał (jeśli miał - vide egzemplarze bez kamuflażu).

tu sie nie zgodze.
moze 109, moze 190 ale 262 - krzyk techniki tych dni raczej byly budowane w
porzadnych warunkach.
poza tym te wnetrza komor itp malowano farbo podkladowa antykorozyjna czy jakos
tak.
obstawialbym na 02:)

> Odnośnie goleni podwozia proponuję zdjęcia na http://www.warbirdpix.com
> - widać, że niektóre egzemplarze mają golenie malowane RLM66.

masz na mysli zdjecia egz odrestaurowanych?
czy masz zdjecia z 45 w kolorze?
jak co to podeslij mi na priv bo teraz nie moge tamtych obejrzec:P

pozdraiwam serdecznie
Kuba Plewka

Marek Możdżeń

unread,
Jul 3, 2002, 7:09:21 AM7/3/02
to

> tu sie nie zgodze.
> moze 109, moze 190 ale 262 - krzyk techniki tych dni raczej byly budowane w
> porzadnych warunkach.

Montowanie 262 w leśnych montowniach to fakt, więc możesz się nie zgadzać, ale historii nie zmienisz. Leśny zagajnik w lecie, to były właśnie porządne warunki w tamtym czasie - na głowy robotników nie leciały bomby. Wyobrażasz sobie, jaki to komfort przy składaniu płatowca ?


> obstawialbym na 02:)

Wnętrze sekcji kadłuba (trudno w tym przypadku mówić o wnękach podwozia, raczej przestrzeni między wręgami) było 02 lub 66. Golenie podwozia tylko we wczesnych egzemplarzach 02, póżniej 66 lub niemalowane. Felgi zawsze 66.

MarCo

Wojciech Giemza

unread,
Jul 3, 2002, 7:23:30 AM7/3/02
to
Marek Możdżeń napisał:

> Montowanie 262 w leśnych montowniach to fakt
Gdzieś czytałem, że amerykanie we wnętrzu końcówki skrzydła jakiegoś
Me-262 znaleźli sosnową gałązkę.

> Felgi zawsze 66.
A nie czarne ?

Marek Możdżeń

unread,
Jul 3, 2002, 7:29:43 AM7/3/02
to

> > Felgi zawsze 66.
> A nie czarne ?

Albo czarne. 66 to czarnoszary, ale miał mnóstwo odcieni. Współcześnie muzea malują na błyszczący czarny - może mają rację...

:)

MarCo

Marek Możdżeń

unread,
Jul 3, 2002, 7:33:16 AM7/3/02
to

> powiem wiecej - nawet wnetrze kabiny NIEWIDOCZNE z gory, przez owiewke
> malowalbym na 02.

A które to te niewidoczne ? Spodnia część miski fotela ?

MarCo

jagdp...@interia.pl

unread,
Jul 3, 2002, 8:01:38 AM7/3/02
to

>
> A które to te niewidoczne ? Spodnia część miski fotela ?

w 262? chociazby za tablica przyz widoczne od spodu przez luki podwozia, byc
moze i burty kadluba (nie panele boczne)...
ciezko samemu powiedziec...
takie byly zasady, nawet w bf109 ze nie malowano calego kokpitu na 66 i
elementy konstrukcyjne byly pomalowane na 02...
z reszta, na potwierdzenie niektorych rzeczy sam czekam...

Kuba

Pawel Zabza

unread,
Jul 6, 2002, 3:32:12 AM7/6/02
to
Witam,
"Marek Możdżeń" <mar...@poczta.onet.pl> wrote ...

> > obstawialbym na 02:)
>
> Wnętrze sekcji kadłuba (trudno w tym przypadku mówić o wnękach
> podwozia, raczej przestrzeni między wręgami) było 02 lub 66. Golenie
> podwozia tylko we wczesnych egzemplarzach 02, póżniej 66 lub
> niemalowane. Felgi zawsze 66.

Bardzo slusznie zauwazasz, ze na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi.
Natomiast jest wiele powodow dla ktorych proste "RLM XY" mnie nie
przekonuje, zwlaszcza w przypadku wnetrz.

Idea (w okolicach 1943) jest jasna - Messerschmitt mial malowac samoloty
w calosci (w srodku i na zewnatrz) 7120.02 (RLM 02) na co szla jedna
warstwa dolnego koloru kamuflazu - 7120.76 (RLM 76) - i dalej gorne
kolory kamuflazu (zazwyczaj). Na bardzo wczesnym etapie produkcji RLM 76
przestal byc nakladany na gorna czesc samolotu, a potem zrezygnowano z
RLM 02 na zewnatrz - to wszystko kiedy jeszcze produkcja byla w calosci
w Augsburgu.

Potem produkcja zostala zdecentralizowana i odbywala sie w koncu w
przynajmniej pieciu roznych zakladach, ktore mialy przydzielone wlasne
bloki WNr. Podzespoly byly dostarczane przez roznych podwykonawcow,
rowniez montaz koncowy odbywal sie czesto poza glownymi zakladami, a
malowanie moglo sie odbywac "per podzespol" (najwyrazniej niekiedy nawet
w przypadku kolorow zewnetrznych), podczas montazu lub nawet w
jednostkach. Mnogosc podwykonawcow mogla powodowac roznice w sposobie
wykonczenia roznych elementow w samolocie.

O ile wiem podwozie nie bylo produkowane przez Messerschmitta i nie znam
dowodow na to, ze bylo malowane po montazu. Zdjecia pokazuja rozne
odcienie, gdzies widzialem jedno pokazujace wszystkie trzy golenie
ustawione obok siebie, dwa pomalowane kolorem wyraznie ciemniejszym niz
trzecie; na moje oko te dwa od biedy ujda za 02, ale trzecie nie.
Rowniez zblizenia przedniej goleni pokazuja czasem bardzo jasny kolor,
ktory nie da sie uzasadnic silnym naslonecznieniem, odblaskami, zla
jakoscia zdjecia, etc.. Bardzo ciemne golenie tez sie zdarzaja, choc
rzadko, i bardzo mozliwe ze to jest 66. Przyznam ze nie przypominam
sobie takich, co do ktorych myslalbym ze sa na pewno bez farby, choc to
o niczym nie swiadczy.

W "Bf-109 F-K An Illustrated Study" Priena i Roedike jest zdjecie hali
produkcyjnej Bf-109 w zakladach w Lipsku z jesieni 1943, gdzie widac
wyraznie ze malowanie z zewnatrz bylo 02 a potem 76 (a dokladniej tego
co uwazam za jego "wczesna", standardowa wersje). Tymczasem wnetrze
kadluba jest bardzo jasne, podobnie jak koniec kadluba, do ktorego nie
jest jeszcze przyczepiony statecznik; o ile wnetrze kadluba moze byc
niemalowane albo pokryte lakierem bezbarwnym, to koniec kadluba raczej
nie - dla mnie to jest jeden z wielu mozliwych kolorow podkladu. Takze
przyklad na drobne roznice w praktykach stosowanych w roznych zakladach.

Osobna kwestia jest czy sam 02 byl zawsze taki sam - a dokladniej na ile
scisle byla przestrzegana jego zgodnosc ze wzornikami. Gdzies jest
cytowany dokument pochodzacy z RLM, o ile pamietam z poczatkow 1944,
ktory stwierdza wprost, ze poniewaz nie jest mozliwe gwarantowanie
zgodnosci koloru RLM 02 miedzy produkowanymi partiami, a kolor ten jest
uzywany do wnetrz, jego odchylenia nie moga byc podstawa do
nieprzyjmowania samolotow. Za powody tych problemow nalezy zapewne
rozumiec klopoty z pigmentami, a nie z technologia.

Na dobor kolorow wnetrza wplywala tez na pewno dostepnosc farb - jak
ktos nie mial koloru X a chcial cos pomalowac to mogl uzyc tego co bylo
pod reka; zwlaszcza jesli chodzi o wnetrze. Dalej ida oszczednosci pod
koniec wojny - pamietam jakas notke z RLM mowiaca producentom, ze moga
oni zaniechac uzywania podkladu we wnetrzach samolotow. Czytalem to
dawno i nie chce za bardzo nazmyslac, ale bylo to w kontekscie
przyspieszenia produkcji. Mysle ze to byl 1944, choc moze nawet
wczesniej - w kazdym razie nie np. 31.XII.1944. Oczywiscie to na ile, od
kiedy, w jakim zakresie i ktory producent z tego korzystal to osobna
kwestia.

Oprocz uzytej farby o kolorze decyduje takze sposob jej nalozenia - im
blizej konca wojny tym wiecej bylo uwag o zlej jakosci powlok
malarskich. Mozna to znalezc w notatkach sporzadzanych przy okazji
testow nowych wersji samolotow, czy w jednostkach czy np. w Rechlinie.
Tak ze zdjec jak z obserwacji przeprowadzanych podczas renowacji mozna
wnosic, ze im blizej konca wojny tym czesciej zdarzalo sie ze farby we
wnetrzach byly natryskiwane cienszymi niz uprzednio warstwami lub
nakladane pedzlem, co oczywiscie dawalo w miare rozne efekty.
Wykorzystywanie niewolniczej sily roboczej, niewykwalifikowanych
pracownikow i stopniowe rozluznianie kontroli nad jakoscia tez sa czesto
cytowane jako przyczyny.

Oprocz podkladu w produkcji byly uzywane farby zabezpieczajace - w
literaturze cytowane sa rozne kolory tych farb, np. jasno szary, bezowy,
zielonkawy, etc. Ten pierwszy byl o ile wiem znaleziony na 262 z NASMu.

Wiekszosc zdjec czy podzespolow w zdobytych fabrykach czy
wyprodukowanych w ostatnich tygodniach wojny wydaje sie pokazywac
wnetrza kompletnie pozbawione farby. O ile dobrze rozumiem tak tez
wyglada w srodku 500200 - niebawem wyjdzie ksiazka Greena to sie mam
nadzieje dowiemy.


Powyzsze wyjasnia moje osobiste preferencje - uzywanie 02 na wczesnych
egzemplarzach, roznicowanie kolorow w pozniejszym okresie, z
uwzglednieniem istnienia jasnych farb uzywanych zamiast 02 czy jak kto
woli widocznych wobec jego braku i wreszcie brak farb zabezpieczajacych
/ podkladowych pod sam koniec wojny. Golenie podwozia roznie.


Wracajac jeszcze na chwile do tego co uwazam za zielona trojke, spod
samolotu jest w glebokim cieniu i zdjecie wyglada na troche
niedoswietlone. Przednia golen jest w miare ciemna, ciemniejsza od rury
wyrzutni, przez co 02 wydaje mi sie calkiem dobrym wyborem. Nie widac
numeru seryjnego, kamuflaz wyglada na nakladany w pospiechu i nie widze
co mogloby pomoc w identyfikacji gdzie samolot zostal zbudowany.

Jak teraz przeczytalem swoje wypociny to dodam wyjasnienie - post
wyszedl niespojnie bo rozrastal sie w miare pisania a nie bardzo mam
czas go wygladzac. Nie chce nikogo przekonywac co do slusznosci mojego
obecnego punktu widzenia, namawiac do czegokolwiek, przekonywac o
koniecznosci uwzgledniania takich rzeczy w doborze kolorow, etc.
Przedstawiam tylko material do przemyslen, o ile to kogos bawi.

Pozdrawiam,
Pawel
np: "All that you can´t leave behind" U2

jagdp...@interia.pl

unread,
Jul 6, 2002, 4:16:38 AM7/6/02
to
bardzo ciekawy post, mam pare pytan ktore wplote miedzy wiersze.

>
>
> Idea (w okolicach 1943) jest jasna - Messerschmitt mial malowac samoloty
> w calosci (w srodku i na zewnatrz) 7120.02 (RLM 02) na co szla jedna
> warstwa dolnego koloru kamuflazu - 7120.76 (RLM 76) - i dalej gorne
> kolory kamuflazu (zazwyczaj). Na bardzo wczesnym etapie produkcji RLM 76
> przestal byc nakladany na gorna czesc samolotu, a potem zrezygnowano z
> RLM 02 na zewnatrz - to wszystko kiedy jeszcze produkcja byla w calosci
> w Augsburgu.

czyli platowiec wg.tego pokrywano farba podkladowa (na goly metal) o odcieniu
piaskowym,zotozielonym etc czyli poznejszy RLM99, na to szedl O2 a pozniej
kamuflaz???


Mnogosc podwykonawcow mogla powodowac roznice w sposobie
> wykonczenia roznych elementow w samolocie.


tak i to nie tylko w przypadku messerschmitta 262
wlasnie zabieram sie do fw190d9 zolta 15 z 301, samolot ma malowane
okapotowanie silnika i spod kadluba na 76 a boki i spod kadluba od skrzydel do
konca na zoltozielono (szaro) - 99?
czyli to byla tylko farba podkladowa a pod nia juz tylko metal?

>
>Ten pierwszy byl o ile wiem znaleziony na 262 z NASMu.
>

masz na mysli egzemplarz zdobyczny, 111 711?
ten ktory wywieziono do stanow?
ja robie jego model i na goly metal nalozylem zolto piaskowe linie podzialu
(szpachlowka).
Takie kolory spotkalem na schematach kolorowych.
wszystkie zdjecia zas byly czarnobiale.

> Przedstawiam tylko material do przemyslen o ile to kogos bawi.


bawi bawi:)
pozdr
Kuba
(ps - mam nadz Pawel ze sie nie gniewasz za kiedystam?:)

Piotr Dmitruk

unread,
Jul 8, 2002, 4:09:49 AM7/8/02
to
Bardzo sie ciesze, ze Pawlowi chcialo sie napisac taki dlugi post, jest
bardzo sensowny. Czesc uwag o malowaniu jest zbiezna z tym co pisze u
Jarskiego o malowaniach Luftwaffe (aczkolwiek moge udowodnic, ze i w tej
publikacji sa bledy). Traktowanie Niemców jako trzymajacych sie scisle
przepisów, wykonujacych samoloty dokladnie i precyzyjnie i nie dopuszczanie
mysli, ze moglyby byc odstepstwa jest IMHO bledem. Pamietam opis zdobytego
przez Amerykanów He-162, przy którym dziwili sie jak niska jest jakosc
wykonania przy tak zaawansowanym poziomie technicznym. A pamietacie
odpadajace skrzydla w tym samolocie?
Przypuszczam, ze tak jak w przypadku "papug" nie dojdziemy do jednego
wniosku.
--
Pozdrawiam
Piotrek


Peter 'Mikolaj' Mikolajski

unread,
Jul 8, 2002, 5:03:24 AM7/8/02
to
Ke'dem guerfel "Piotr Dmitruk" <Onet...@poczta.onet.pl> ihn
news:agbh4e$80h$1...@news.tpi.pl: takh oblivyn ihn aa'kua
pl.rec.modelarstwo

> Czesc uwag o malowaniu jest zbiezna z tym co pisze u Jarskiego o
> malowaniach Luftwaffe (aczkolwiek moge udowodnic, ze i w tej
> publikacji sa bledy).

Jakkolwiek malowania Luftwaffe sa dosc dobrze opracowane, to czas leci
- to juz 5 lat minelo od wydania 4 czesci o koncowce wojny. Od tamtej
pory sporo nowych informacji sie pojawilo, a my o tym bardzo czesto
zapominamy (zwlaszcza w goracych dyskusjach). Za czas jakis to z tej
serii przydadza sie jedynie zdjecia i schematy kamuflazu :o)

PMM

Pawel Zabza

unread,
Jul 11, 2002, 2:46:45 AM7/11/02
to
Witam,
"Piotr Dmitruk" <Onet...@poczta.onet.pl> wrote ...

> Czesc uwag o malowaniu jest zbiezna z tym co pisze u
> Jarskiego o malowaniach Luftwaffe (aczkolwiek moge udowodnic, ze i w tej
> publikacji sa bledy).

Bo opieramy sie jak sadze na tych samych zrodlach (choc moje
skromniejsze) - ja na pewno nie przeprowadzam "badan podstawowych" =).
Bledy sa w kazdej publikacji, z tym ze czasem wystarczy poczekac kilka
lat zeby taki "blad" stal sie powszechnie akceptowany jako "prawda" a
potem jeszcze kilka zeby wrocil do statusu "bledu", etc ;).

Pozdrawiam,
Pawel
np: "Nursery Cryme" Genesis

0 new messages