Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Żelkot: czy można przekładać warstwę żywicy poliestrowej z epoksydową?

0 views
Skip to first unread message

Lukasz

unread,
Mar 28, 2006, 7:12:24 AM3/28/06
to
Dziś w sklepie dowiedziałem się, że żelkot jest żywicą poliestrową, a nie
epoksydową...

Mam do zrobienia formę, w której pierwsza warstwa ma być żelkotem.
Czy w takim razie można na żelkot położyć później warstwy żywicy epoksydowej
z tkaniną?

A może lepiej zrobić sobie "żelkot" samemu zagęszczając żywicę epoksydową z
krzemionką?
Czy powinno się warst epoksy kłaść na żelkot od razu "na mokro", czy
poczekać, aż żelkot całkowicie zwiąże?

--
Lukasz
N 50 05' 04"
E 19 53' 43"

tomla

unread,
Mar 28, 2006, 8:32:58 AM3/28/06
to

Użytkownik "Lukasz" <lst...@poczta.onet.WYTNIJpl> napisał w wiadomości
news:e0b9ba$956$1...@news.onet.pl...

> poczekać, aż żelkot całkowicie zwiąże?

a ja mam jeszcze jedno pytanko, czy mozna przesaczac mate szklana zelkotem
, zamiast zywicy? O ile slabszy jest taki elemnt?

Pozdrawiam, T>


herk...@wp.pl

unread,
Mar 28, 2006, 1:25:47 PM3/28/06
to
> żelkoty dzielą się na epoksydowe i poliestrowe
radzę zmienić sklep skoro takie proste pojęcia mieszają....
możesz spróbować dodać do żywicy aerosil
http://www.modelarski.net/index.php?
option=com_content&task=view&id=111&Itemid=56

> Czy powinno się warst epoksy kłaść na żelkot od razu "na mokro", czy
> poczekać, aż żelkot całkowicie zwiąże?

trzeba poczekać aż zwiąże

>


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Radek Pilski

unread,
Mar 29, 2006, 3:26:22 AM3/29/06
to
> Dziś w sklepie dowiedziałem się, że żelkot jest żywicą poliestrową, a nie
> epoksydową...
>
> Mam do zrobienia formę, w której pierwsza warstwa ma być żelkotem.
> Czy w takim razie można na żelkot położyć później warstwy żywicy epoksydowej
> z tkaniną?

Żelkot jest to zagęszczona żywica (poliestrowa lub epoksydowa). Zastosowanie-
wierzchnia warstwa elementów kompozytowych lub form negatywowych. Żelkot można
zakupić gotowy, lub wykonać we własnym zakresie (np.żywica + aerosil).

> Czy powinno się warst epoksy kłaść na żelkot od razu "na mokro", czy
> poczekać, aż żelkot całkowicie zwiąże?

Nie stosuję żelkotów poliestrowych. W przypadku żelkotu epoksydowego należy
albo kolejne warstwy dawać przed utwardzeniem się poprzedniej, albo poczekać
do utwardzenia warstwy, zmatowić ją (np. papier ścierny) i wtedy nakładać
kolejną. Pierwsza opcja zdecydowanie lepsza.

Pozdrawiam,
Radek

Lukasz

unread,
Mar 29, 2006, 4:36:13 AM3/29/06
to
Dzięki!

Jacek

unread,
Mar 30, 2006, 2:42:37 AM3/30/06
to
Cześć
Omijaj ten sklep tak długo jak będzie w nim zatrudniony ten sprzedawca.
> Żelkoty są poliestrowe (na bazie polimalu)i epoksydowe (na bazie epidianu).
Teraz zajmę się tylko laminowaniem z wykorzystaniem żywicy poliestrawej. Do
żelkotu poliestrowego dodaje się utwardzacza np. butanoxu M-50 w ilości 2,5%.
Żelkotu nakładamy dwie warstwy, tak żeby był równo rozprowadzony i nie było
przebić. Po nałożeniu pierwszej warstwy (temperatura powinna wynosić 18 do 20
stpni) należy odczekać ok. 2-3 godz i palcem przeciągnąć po powierzchni
żelkotu. Jeśli palec go nie rozmazuje a słychać charakterystyczny pisk
(skrzypienie) znaczy że możemy nakładać drugą warstwę, lub przystapić do
laminowania. Niech Cię nie zmyli to że powierzchnia żelkotu będzie jakby
trochę lepka. Jest to spowodowane wydzielaniem się na powierzchni parafiny,
ale jest to jak najbardzie prawidłowe zjawisko. Do żywicy podczas laminowania
dodajeny ok. 1,5% utwardzacza. Do zabezpieczenia formy przed przyklejeniem a
jednocześnie żeby uzyskać jej jak najlepszą powierzchnię stosujemy specjalny
wosk lub od biedy bezbarwną pastę do podłóg czy butów. Wosk nakładamy 5x. Po
każdej warstwie należy odczekac 1 godz i przepolerować go.
Powodzenia
Pozdrawiam Jacek

Jacek

unread,
Mar 30, 2006, 2:46:27 AM3/30/06
to
I jeszcze jedno. Więcej na temat www.c-l.pl

Lukasz

unread,
Mar 30, 2006, 3:13:54 AM3/30/06
to
Dziękuję Jacku za obszerne wyjaśnienie i linka.
Tak na marginesie dodam, że posługuję się dwoma artykułami z RC: jednym
Radka Pilskiego, drugim o powstawaniu kadłubu U-boota i artykułem z
www.modelarski.net .

Sklep, o którym pisałem, to WAX na Pachońskiego w Krakowie. Goście
specjalizują się w kompozytach, więc nie podejrzewam, że sprzedawca nie wie,
lecz, że może ja go źle zrozumiałem i w danej chwili nie mieli żelkotu
epoksydowego. W każdym razie wtedy tak mnie zaskoczył, że na miejscu
zaniemówiłem.

Na razie robię taki próbny kadłubik samolotu o długości 30cm. Zupełnie na
próbę, ponieważ nigdy jeszcze nie robiłem w kompozytach, i nie chcę czegoś
zepsuć/ przeoczyć w normalnej wielkości. Na razie jestem na etapie 3-ej
warstwy gipsu i szlifowania.

Szczególnie jestem dumny z kształtu kadłuba. Po prostu narysowałem jakiś od
ręki z głowy: rzut z góry, z dołu, wymodelowałem wręgi, powycinałem,
posklejałem i wyszło mi coś na kształt śmigłowca Bell UH-1. W każdym razie
jestem mile zaskoczony łatwością, z jaką robi się bardziej skomplikowane
kształty tą metodą i niemile zaskoczony ilością dni, które trzeba poświęcić
na przygotowanie kadłuba (chyba będzie tego ze 2 tygodnie z powodu czasu
schnięcia poszczególnych warstw gipsu, gipsu, gipsu, gipsu, uni-gruntu,
pasty do butów, żywicy, znowu pasty do butów, jeszcze raz żywicy itd.).

Roh

unread,
Mar 30, 2006, 4:45:19 AM3/30/06
to
Nie wiem kto zaproponował gips ale to możliwa lecz upierdliwa technologia.
Niemniej da się na tym zrobic .
Na pocieszenie powiem ,ze inne technologie też są pracochłonne


Jacek

unread,
Mar 30, 2006, 5:03:47 AM3/30/06
to
Przepraszam że na raty ale mam jeszcze jedną uwagę.
Jeśli chcesz żeby z tego 30 cm kopyta które teraz robisz można było zdjąć
formę w której to dopiero będziesz mógł powielać ostateczne kształtki,
pamiętaj że wyszlifowany gips należy ostatecznie zabezpieczyć malując
przynajmniej 2x lakierem poliuretanowym (najlepiej dwuskłodanikowym).
Pokrywając kopyto innymi lakierami możesz narazić się na to że żelkot zwiąże
się z lakierem i wtedy pomimo warstwy rozdzielacza w postaci wosku, formy nie
uda Ci się zdjąc z kopyta. Dodatkowo do zabezpieczenia stosuje się alkohol
poliwynylowy ale proponuję żebyś tym sobie głowy nie zawracał. Wskazane jest
też żeby kolor żelkotu formy był zdecydowanie kontrastowy w stosunku do
żelkotu gotowego już wyrobu (kształtki) np. czarny i biały. Robi się tak
dlatego bo w chwili kiedy malujesz białym żelkotem czarną formę widzisz
wszystkie niedociągnięcia i przebicia spowodowane nierównomiernym
rozprowadzeniem żelkotu.
Życzę sukcesu
Aha. Nim sam złapałem w tym trochę drygu, to pierwsze owoce (wypociny) moich
prac lądowały w koszu ze śmieciami. Teraz z ich efektu jestem zadowolony.

Lukasz

unread,
Mar 30, 2006, 5:22:50 AM3/30/06
to
> Aha. Nim sam złapałem w tym trochę drygu, to pierwsze owoce (wypociny)
> moich prac lądowały w koszu ze śmieciami

Ten kadłubik to raczej prototyp w pomniejszonej skali. Ten też poleci co
najwyżej do kosza (albo najwyżej stanie na półce), ale na czyms muszę zdobyć
szlify (taaa - szlify - to dobre słowo). Jak będzie gotowy, to pochwalę się
zdjęciami. Na szczescie mam w zapasach lakier dwuskładnikowy, o którym
piszesz.

I jeszcze jedno pytanko: kupiłem dziś oryginalny wosk na rozdzielacz. Jak to
nakładać? Szmatką? Wysycha toto, jak pasta do butów? Ile warstw?

Jacek

unread,
Mar 30, 2006, 9:33:55 AM3/30/06
to
Do nakładania wosku i jego polerowania służy flanela. Oczywiście do nakładania
inna a do polerowania inna. Wosk jak pisałem nakładamy 5x. Po upływie 1 godz
(kiedy wosk wyschnie) polerujemy go. I tak 5x jednego dnia. Laminowanie robimy
dnia nastepnego. Żelkot nakładamy najlepiej pistoletem, lub miękkim pędzlem.
Powodzenia
0 new messages