Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Motolotnia, a wiatrakowiec

954 views
Skip to first unread message

Pio

unread,
Nov 4, 2007, 11:10:11 AM11/4/07
to
Witam.

Mógłby mi ktoś zrobić porównanie motolotni i wiatrakowca. Szukałem w
necie takiego porównania lecz niestety do niczego się nie dogrzebałem.
Interesuje mnie:
1. Cena i dostępność szkolenia oraz egzaminu.
2. Koszt zakupu/budowy maszyny.
3. Koszt eksploatacji.
4. Łatwość i przyjemność pilotażu.
5. Osiągi (wysokość/prędkość przelotowa).
6. Jakie są zalety/wady motolotni w stosunku do wiatrakowca.

Dlaczego wiatrakowce są tak mało popularne (bynajmniej tak mi się
wydaje) w stosunku do motolotni?

Pozdrawiam
Piotrek.

kugel

unread,
Nov 5, 2007, 2:14:34 AM11/5/07
to
Cześć

> Mógłby mi ktoś zrobić porównanie motolotni i wiatrakowca. Szukałem w
> necie takiego porównania lecz niestety do niczego się nie dogrzebałem.
> Interesuje mnie:
> 1. Cena i dostępność szkolenia oraz egzaminu.

Jak dotoąd u nas w kraju nie można się wyszkolić. Pozostają sąsiedzi
jednak tam koszty są wysokie , około 150E/h (zachód). W Czechach też ktoś
szkoli jednak do dnia dzisiejszego nie udało mi sie trafić na jego ślad.

> 2. Koszt zakupu/budowy maszyny.
Od około 40000zł do ~~70000E.

> 3. Koszt eksploatacji.
Nieco wyższy niz na motolotni , a to ze względu na wyższe zuzycie paliwa.

> 4. Łatwość i przyjemność pilotażu.

Zdecydowanie lepsza od motolotni. Praktycznie brak odczuwania turbulencji
i mozliwe latanie przy silnym wietrze. Ponadto nie trzeba się siłować ,
sterowanie odbywa się sposobem samolotowym a siły na drążku są minimalne.

> 5. Osiągi (wysokość/prędkość przelotowa).
Jeśli weźmiemy do porównania najlepsze (najszybsze) skrzydła motolotniowe
to osiągi można określić jako podobne , choć wiatrakowiec ma szerszy
zakres prędkości (~~40 - 170km/h).

> 6. Jakie są zalety/wady motolotni w stosunku do wiatrakowca.

To długi temat. Przygotowanie wiatrakowca do lotu trwa o wiele mniej czasu
niż motolotni jest więc idealnym pojazdem do trzymania we własnym garażu.
Jest mało wrażliwy na wiatr i turbulencje więc jeśli zaplanowałeś latanie
na dany dzień i okazuje się , że wieje to po prostu możesz poćwiczyć
"zawis" w jednym miejscu i nie musisz rezygnować z latania tak jak w
przypadku motolotni (oczywiście motolotnią też da się latać w trudnych
warunkach , ale to ani rozsądne ani przyjemne). Jedyna wada wiatrakowca to
większe zapotrzebowanie na moc - czytaj paliwo - ale i tak będzie to mniej
niz na niejednej motolotni z Rotaxem serii 5XX.


>
> Dlaczego wiatrakowce są tak mało popularne (bynajmniej tak mi się
> wydaje) w stosunku do motolotni?

Motolotnia jest zdecydowanie prostsza w budowaniu i zdecydowanie trudniej
popełnić katastrofalny (dosłownie) błąd. Ponadto budujący musi kupić
jedynie skrzydło , a resztę może wykonać we własnym garażu (o silniku nie
wspominam). Wprawdzie koszt nabycia nowego skrzydła i wirnika jest
porównywalny ale w wiatrakowcu dochodzi jeszcze głowica - którą jednak
można wykonać we własnym zakresie. Wiatrakowiec jest zdecydowanie bardziej
skomplikowany i wymaga wielu obliczeń w fazie projektu dla uzyskania
odpowiedniego wzajemnego ustawienia elementów tak , aby oś ciągu
przebiegała na prawidłowej wysokości ponad środkiem ciężkości pojazdu.
Większa popularność motolotni wynika chyba z łątwości w dostępie do
skrzydeł. Mieliśmy w kraju kilka wytwórni sprzedających do bry wyrób za
rozsądne pieniądze , natomiast wirników nie produkował nikt (przynajmniej
seryjnie). Ponadto wiatrakowce obrosły nimbem maszyny do zabijania co
wynikało z wypadków z udziałem pilotów nie znających ograniczeń sprzętu i
jedynie z pozoru podobnego sposobu pilotowania jak samolot. Ale to już
zupełnie inna bajka. Więcej poczytacie na stronach:

www.wiatrakowce.net
www.wiatrakowce.com.pl

Życzę powodzenia i ..... do roboty!!!!!!!!

kugel

--
Chcesz do mnie napisać , usuń jedynki z adresu.

Henryem

unread,
Nov 5, 2007, 9:47:35 AM11/5/07
to

Użytkownik "kugel" <szpi...@szpickop1.pl> napisał w wiadomości
news:op.t1a42khojptbam@serwer...

>> 1. Cena i dostępność szkolenia oraz egzaminu.
> Jak dotoąd u nas w kraju nie można się wyszkolić. Pozostają sąsiedzi
> jednak tam koszty są wysokie , około 150E/h (zachód). W Czechach też ktoś
> szkoli jednak do dnia dzisiejszego nie udało mi sie trafić na jego

> ślad.........

napisałes o kosztach szkolenia i kosztach budowy wiatrakowca ale nie
napisałes nic o kosztach szkolenia motolotniowego oraz rozpiętości cen
zakupu motolotni.

>> 3. Koszt eksploatacji.
> Nieco wyższy niz na motolotni , a to ze względu na wyższe zuzycie paliwa.
>
>> 4. Łatwość i przyjemność pilotażu.
> Zdecydowanie lepsza od motolotni. Praktycznie brak odczuwania turbulencji
> i mozliwe latanie przy silnym wietrze. Ponadto nie trzeba się siłować ,
> sterowanie odbywa się sposobem samolotowym a siły na drążku są minimalne.
>
>> 5. Osiągi (wysokość/prędkość przelotowa).
> Jeśli weźmiemy do porównania najlepsze (najszybsze) skrzydła motolotniowe
> to osiągi można określić jako podobne , choć wiatrakowiec ma szerszy
> zakres prędkości (~~40 - 170km/h).
>
>> 6. Jakie są zalety/wady motolotni w stosunku do wiatrakowca.
> To długi temat. Przygotowanie wiatrakowca do lotu trwa o wiele mniej czasu

> niż motolotni ......
Tu bym się nie zgadzał dla posiadacza garażu czy hangaru czas ten sam :
tankowanie , przegląd przed lotem nie widze różnicy.
Latanie w dużym wietrze nie wskazane max 5m/s ale za to możesz polecieć na
termikę czego wiatrakowcem nie wykonasz.


> Jest mało wrażliwy na wiatr i turbulencje więc jeśli zaplanowałeś latanie
> na dany dzień i okazuje się , że wieje to po prostu możesz poćwiczyć
> "zawis" w jednym miejscu i nie musisz rezygnować z latania tak jak w
> przypadku motolotni (oczywiście motolotnią też da się latać w trudnych
> warunkach , ale to ani rozsądne ani przyjemne). Jedyna wada wiatrakowca to
> większe zapotrzebowanie na moc - czytaj paliwo - ale i tak będzie to mniej
> niz na niejednej motolotni z Rotaxem serii 5XX.

No to jak to jest mniej czy więcej?
Latając solo na skrzydle 15m z R 582 bez owiewki przy predkości 80km/h w
locie poziomym na przepływomierzu pokazuje się liczba 6.2 l/h.

> Motolotnia jest zdecydowanie prostsza w budowaniu i zdecydowanie trudniej
> popełnić katastrofalny (dosłownie) błąd. Ponadto budujący musi kupić
> jedynie skrzydło , a resztę może wykonać we własnym garażu (o silniku nie
> wspominam). Wprawdzie koszt nabycia nowego skrzydła i wirnika jest
> porównywalny ale w wiatrakowcu dochodzi jeszcze głowica - którą jednak
> można wykonać we własnym zakresie. Wiatrakowiec jest zdecydowanie bardziej
> skomplikowany i wymaga wielu obliczeń w fazie projektu dla uzyskania
> odpowiedniego wzajemnego ustawienia elementów tak , aby oś ciągu
> przebiegała na prawidłowej wysokości ponad środkiem ciężkości pojazdu.
> Większa popularność motolotni wynika chyba z łątwości w dostępie do
> skrzydeł.

Nie tylko skrzydeł ale całych kompletnych motolotni. Kilka wytwórni i rynek
wtórny zapewnia spektrum wrażeń..


Henryem


Pio

unread,
Nov 5, 2007, 9:08:39 AM11/5/07
to
> napisałes o kosztach szkolenia i kosztach budowy wiatrakowca ale nie
> napisałes nic o kosztach szkolenia motolotniowego oraz rozpiętości cen
> zakupu motolotni.
>
>>> 6. Jakie są zalety/wady motolotni w stosunku do wiatrakowca.
>> To długi temat. Przygotowanie wiatrakowca do lotu trwa o wiele mniej czasu
>> niż motolotni ......
> Tu bym się nie zgadzał dla posiadacza garażu czy hangaru czas ten sam :
> tankowanie , przegląd przed lotem nie widze różnicy.
> Latanie w dużym wietrze nie wskazane max 5m/s ale za to możesz polecieć na
> termikę czego wiatrakowcem nie wykonasz.
>
>
>> Jest mało wrażliwy na wiatr i turbulencje więc jeśli zaplanowałeś latanie
>> na dany dzień i okazuje się , że wieje to po prostu możesz poćwiczyć
>> "zawis" w jednym miejscu i nie musisz rezygnować z latania tak jak w
>> przypadku motolotni (oczywiście motolotnią też da się latać w trudnych
>> warunkach , ale to ani rozsądne ani przyjemne). Jedyna wada wiatrakowca to
>> większe zapotrzebowanie na moc - czytaj paliwo - ale i tak będzie to mniej
>> niz na niejednej motolotni z Rotaxem serii 5XX.
>
> No to jak to jest mniej czy więcej?
> Latając solo na skrzydle 15m z R 582 bez owiewki przy predkości 80km/h w
> locie poziomym na przepływomierzu pokazuje się liczba 6.2 l/h.
>
> Henryem
>


Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Jak możesz to odnieś sie również do tego co napisał Henryem. Głównie
chodzi mi o koszty szkolenia i zakupu/budowy motolotni.

Piotrek

kugel

unread,
Nov 6, 2007, 2:40:55 AM11/6/07
to
Dnia 05-11-2007 o 15:08:39 Pio <wagron/tego_tu_nie_ma/@o2.pl> napisał:

>> napisałes o kosztach szkolenia i kosztach budowy wiatrakowca ale nie
>> napisałes nic o kosztach szkolenia motolotniowego oraz rozpiętości cen
>> zakupu motolotni.

Jeśli weźmiemy pod uwagę w pełni oficjalną drogę to na szkolenie trzeba
przeznaczyć ~~ 7000zł (w karaju). Zakup motolotni to bardzo szeroki temat.
Mozna przyjąć , że bezpieczny sprzęt kupisz już za 12000zł (uzywany na
Rotaxe 503) , a za nówkę full wypas nie śmiganą nawet 100000 może być mało
(zalezy od kompletacji). Za 20000-25000 masz już sprzęt super. Jednak co
by nie pisać na dzień dzisiejszy motolotnia jest najtańszym i jednocześnie
najbezpieczniejszym sprzętem do latania rekreacyjnego za (nazwijmy to)
małe pieniądze. (pomijam tu proste samoloty typu Tajfun czy Minimax)

>>
>>>> 6. Jakie są zalety/wady motolotni w stosunku do wiatrakowca.
>>> To długi temat. Przygotowanie wiatrakowca do lotu trwa o wiele mniej
>>> czasu niż motolotni ......
>> Tu bym się nie zgadzał dla posiadacza garażu czy hangaru czas ten sam :
>> tankowanie , przegląd przed lotem nie widze różnicy.

Tu sie absolutnie nie zgadzam. Z garażu na lotnisko musisz dowieźć
skrzydło w worku (dosłownie) a wirnik w skrzyni (choć są przyczepki
doprzewożenia wiatrakowca z wirnikiem na maszcie , ale to raczej
rozwiązanie nie na nasze drogi). Rozłożenie skrzydła , zamontowanie na
maszt i sprawdzenie czy wszystko jest ok zajmuje 2 osobom co najmniej
godzinę. Zmontowanie wirnika to operacja kilkunastominutowa i mozna ją
wykonać przez jedną osobę.

>> Latanie w dużym wietrze nie wskazane max 5m/s ale za to możesz polecieć
>> na termikę czego wiatrakowcem nie wykonasz.

Tak to sie zgadza , ale po prostu wiatrakowiec nie jest sprzętem
przeznaczonym do latania na termikę , do tego są zupełnie inne urządzenia
latające. Za to może wylądować w punkt co np. przy lądowaniu awaryjnym
może uratować życie.


>>
>>> Jest mało wrażliwy na wiatr i turbulencje więc jeśli zaplanowałeś
>>> latanie na dany dzień i okazuje się , że wieje to po prostu możesz
>>> poćwiczyć "zawis" w jednym miejscu i nie musisz rezygnować z latania
>>> tak jak w przypadku motolotni (oczywiście motolotnią też da się latać
>>> w trudnych warunkach , ale to ani rozsądne ani przyjemne). Jedyna wada
>>> wiatrakowca to większe zapotrzebowanie na moc - czytaj paliwo - ale i
>>> tak będzie to mniej niz na niejednej motolotni z Rotaxem serii 5XX.
>> No to jak to jest mniej czy więcej?
>> Latając solo na skrzydle 15m z R 582 bez owiewki przy predkości 80km/h
>> w locie poziomym na przepływomierzu pokazuje się liczba 6.2 l/h.

Posadź druga osobę a nagle okaże sie , że poszło 15 l/h (albo więcej).
W moim samochodzie przepływomierz pokazuje 12 l/100km a po zatankowaniu i
przeliczeniu wychodzi mi nie mniej niż 16 l/100. Wielu moich kolegów
uciekło od Rotaxów ze względu na paliwożerność. Zamontowali silniki
samochodowe i dopiero teraz mają takie zużycia paliwa jak podałeś.
Podsumowując: obecnie motolotnia jest najfajniejszym/najtańszym/najłatwiej
dostępnym/najsprawniejszym/najbezpieczniejszym sprzętem latającym dla nie
milionerów. Natomiast wiatrakowce pozostają dla pasjonatów mających czas i
determinację do budowania (chyba , że mają wolne 200000 na Xenona).

Chris

unread,
Nov 6, 2007, 8:24:18 AM11/6/07
to
On 6 Lis, 08:40, kugel <szpick...@szpickop1.pl> wrote:

> Podsumowując: obecnie motolotnia jest najfajniejszym/najtańszym/najłatwiej
> dostępnym/najsprawniejszym/najbezpieczniejszym sprzętem latającym dla nie
> milionerów.

Witam

Podlacze sie do tematu. Jeśli mamy juz takie porownania.
Moze ktos mi wyjasni jak wypada glajt w porownaniu do lotni.
Chodzi mi o kwestie bezpieczenstwa ( latanie bez napedu ).
Do tej pory latalem jedynie szybowcami, patrzac na glajciazy
mam wrazenie ( nikogo nie obrazajac ) ze to jest zabawa dla
samobojcow. Jak to wyglada w rzeszywistosci ?

Pozdrawiam, Chris.

uriuk

unread,
Nov 6, 2007, 9:37:16 AM11/6/07
to

Użytkownik "Chris" napisał:

>Podlacze sie do tematu. Jeśli mamy juz takie porownania.
>Moze ktos mi wyjasni jak wypada glajt w porownaniu do lotni.
>Chodzi mi o kwestie bezpieczenstwa ( latanie bez napedu ).
>Do tej pory latalem jedynie szybowcami, patrzac na glajciazy
>mam wrazenie ( nikogo nie obrazajac ) ze to jest zabawa dla
>samobojcow. Jak to wyglada w rzeszywistosci ?


Wystarczy porownac prasowe doniesienia o wypadkach. Motolotniarzy jest kilka
razy mniej niz paralotniarzy, a gina ze 3x czesciej.
Faktem jest, ze rzadko lamia sobie kosci, co paralotniarzy dotyka rownie
czesto jak narciarzy.
To, ze paralotnia sie potrafi poskladac, jest porownywalne do
przewracalnosci roweru. Po prostu trzeba opanowac technike latania i trzymac
sie wysoko (przecietnie po zlozeniu sie skrzydla traci sie 20-30 m
wysokosci). Nie kozaczyc nisko nad ziemia, co jest glowna przyczyna wypadku.
A zalety sa takie, ze w razie czego da sie wyladowac bezpiecznie nawet na
boisku do siatkowki czy dachu remizy (jesli jest plaski)

uriuk


Chris

unread,
Nov 6, 2007, 9:53:35 AM11/6/07
to
On 6 Lis, 15:37, "uriuk" <wywal-wre...@uriuk.com> wrote:
>
> Wystarczy porownac prasowe doniesienia o wypadkach. Motolotniarzy jest kilka
> razy mniej niz paralotniarzy, a gina ze 3x czesciej.

Niby wystarczy, mysle jednak ze paralotniarzy jest duzo wiecej
niz 3x wiecej od lotniazy a wiec procetowo to juz nie wiadomo jak
to wychodzi.
Zastanawia mnie jednak inna kwestia.
Duzo jest wypadkow z udzialem paralotni, bardzo duzo polamanych
kregoslupow, to nie ulega dyskusji.
Zastanawiam sie czym te wypadki sa powodowane.
Brakami w szkoleniach, "kozaczeniem", czy moze poprostu
sprzet jest nieprzewidywalny i przez to niebezpieczny ?

uriuk

unread,
Nov 6, 2007, 11:28:43 AM11/6/07
to

Użytkownik "Chris" napisał:

> Zastanawia mnie jednak inna kwestia.
> Duzo jest wypadkow z udzialem paralotni, bardzo duzo polamanych
> kregoslupow, to nie ulega dyskusji.
> Zastanawiam sie czym te wypadki sa powodowane.
> Brakami w szkoleniach, "kozaczeniem", czy moze poprostu
> sprzet jest nieprzewidywalny i przez to niebezpieczny ?


Wg mnie winny jest system szkolenia. Produkuje sie "pilotow" z nalotem 0.5-2
h zdobytym na wysokosci 5-100 m i zostawia samych sobie. Nie potrafia latac
przelotowo, a wiec wysoko, tylko powtarzaja swoje szkolne heroiczne zloty i
loty zaglowe przy czesto silnym wietrze. Takie szwendanie sie blisko ziemi
wczesniej czy pozniej konczy sie przywaleniem. Na szczescie polskie gory sa
zalesione, wiec efekt to najczesciej kilka drzezg w d.. i porwane skrzydlo.
Od kilku lat, dzieki internetowi wlasnie, propaguje sie normalne latanie.
Czyli na kilku tysiacach metrow i na dleglosc kilkudziesieciu-kilkuset km
(internetowe zawody przelotowe)
Poza tym skrzydla sa coraz bezpiecznejsze i coraz tansze w stosunku do
zarobkow. Do niedawna norma bylo latanie na zachodnich wysluzonych
wyczynowkach, ktore skladaly sie juz w katalogu, a wiec byly tanie.
Prowadzona przez kilka lat na lamach PLAR, Cross Country PL i w internecie
akcja uswiadamiajaca dala efekty i tego typu skrzydla coraz rzadziej
znajduja nabywcow (choc na allegro zdarzaja sie niezle prawdziwki).
Generalnie idzie ku lepszemu, ale poniewaz paralotniarze stanowia ponad 50%
personelu latajacego ,a do tego sa najmniej wyedukowani i lataja po
krzakach, wiec beda statystycznie produkowali wiekszosc wypadkow. Jednak z
uwagi na duze bezpieczenstwo sprzetu ilosc ofiar smiertelnych jest nizsza
niz wsrod motolotniarzy czy samolociarzy, ktorych jest kilkukrotnie mniej.

uriuk


Pio

unread,
Nov 6, 2007, 1:51:35 PM11/6/07
to
Bardzo dziękuję za odpowiedzi.

Mam jeszcze pytanko dotyczące wymagań zdrowotnych.
Na www.motolotnie.rsi.pl w dziale "Przepisy" znalazłem "Rozporządzenie
Min. Infrastruktury z dn. 26.08.2003. w sprawie wymagań w zakresie
sprawności psychicznej i fizycznej osób ubiegających się o świadectwo
kwalifikacji członka personelu lotniczego albo posiadających o
świadectwo kwalifikacji członka personelu lotniczego ". W paragrafie 2
punkt 12 jest "zaburzeń narządu wzroku i jego przydatków, chorób
wrodzonych lub nabytych oraz następstw zabiegów chirurgicznych lub
urazów oczu". Czy ten zapis eliminuje osoby, które mają zeza?

Mam wrażenie, że gdzieś powinna być dokładniejsza lista chorób czy wad
wrodzonych/nabytych niż to rozporządzenie. Przecież pilotem może być
osoba, która musi nosić okulary (np. jest dalekowidzem). A ta osoba ma
nic innego jak zaburzenia narządu wzroku. Przynajmniej tak mi sie
wydaję. Nie mam wykształcenia medycznego więc mogłem coś pomieszać.

Piotrek.

Henry

unread,
Nov 7, 2007, 4:20:29 AM11/7/07
to

Użytkownik "Pio" <wagron/tego_tu_nie_ma/@o2.pl> napisał w wiadomości
news:fgqd3m$gtk$1...@news.onet.pl...

> Bardzo dziękuję za odpowiedzi.
>
> Mam jeszcze pytanko dotyczące wymagań zdrowotnych.
> Na www.motolotnie.rsi.pl w dziale "Przepisy" znalazłem "Rozporządzenie
> Min. Infrastruktury z dn. 26.08.2003. w sprawie wymagań w zakresie
> sprawności psychicznej i fizycznej osób ubiegających się o świadectwo
> kwalifikacji członka personelu lotniczego albo posiadających o świadectwo
> kwalifikacji członka personelu lotniczego ".


...no dobrze zadam fundamentalne pytanie: czy masz prawo jazdy i czy chcesz
latać??????
jeśli na obie części pytania odpowiesz "tak" to jak mawiał ślepy koń
wyścigowy- nie widzę przeszkód.
W końcu nie musisz być zbyt szczery w czasie wizyty u lekarza.
Zacznij od szkolenia na taką jednostkę na jaką cię stać i tyle. Bo nie ważne
czym, ważne by latać i realizować swoje marzenia.

pozdrawiam


bar...@gmail.com

unread,
Nov 7, 2007, 6:02:06 AM11/7/07
to
Witam,

Chciałby dodać kilka słów odnośnie wiatrakowców. Z tego co wiem
przepisy dopuszczają już możliwość zdobycia świadectwa kwalifikacji na
wiatrakowiec w Polsce. Oczywiście problemem jest znalezienie osoby
prowadzącej szkolenie, ale wkrótce powinno to się zmienić (wiem, że co
najmniej jedna osoba jest w trakcie robienia polskiej licencji i
planuje uruchomienie szkoleń w następnym roku; szkolenia też, z tego
co mi wiadomo, prowadzone są przez firmę Celier Aviation, chociaż
prawdopodobnie tylko dla osób które kupiły ich wiatrakowiec Xenon).

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to nie jestem do końca przekonany czy
rzeczywiście motolotnie są bezpieczniejsze. W ostatnich dniach
chociażby byliśmy świadkami aż trzech śmiertelnych wypadków z udziałem
motolotni. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że motolotniarzy jest bez
porównania więcej niż wiatrakowców, ale śmierć zawsze robi wrażenie i
zmusza do refleksji.

Zalety i wady wiatrakowca doskonale opisane są na stronie
wiatrakowce.com.pl, jest też trochę informacji na stronie naszego
portalu (www.lotniczapolska.pl) - główną jego zaletą jest wg mnie to,
że wiatrakowce są odporne na przeciągnięcie, czego nie można
powiedzieć o motolotni. Chwila nieuwagi np przy starcie motolotnią i
już nieszczęście gotowe. Z wiatrakowcem tego problemu nie ma. Są
oczywiście inne ograniczenia, ale pamiętajmy, że maszyna ta została
stworzona właśnie z myślą o tym, aby być bezpieczniejsza od
"tradycyjnych" statków latających.


Pozdrawiam,

Bartek

Pio

unread,
Nov 7, 2007, 8:09:50 AM11/7/07
to
Henry pisze:


Prawo jazdy mam i oczywiście chcę latać. Na badaniach mogę być nawet
bardzo nie szczery ale niestety zeza każdy zauważy, a już zwłaszcza
okulista. Dlatego chciałbym wiedzieć jak regulują to przepisy.

Pozdrawiam

0 new messages