Dnia Sun, 27 May 2012 13:02:22 +0200, Pawel "O'Pajak" napisał(a):
>> Ale to wlasnie zrobiono - w/g discovery pilot wpisuje dlugosc pasa, i
>> temparture powietrza i wilgotnosc i pare innych parametrow.
>
> Ale te wszystkie dane samolot moglby sobie sam pomierzyc, a dlugosc pasa
> miec w pamieci. Czujnik temp., wilgotnosci, cisnienia to sa elementy po
> kilkanascie-kilkadziesiat zl z wyjsciem cyfrowym zeby bylo latwiej.
W wykonaniu lotniczym na pewno nie kosztuja kilkanascie zl,tylko raczej
kilkaset $, jesli nie wiecej :-)
Czujnikow cisnienia samolot ma na pokladzie kilka, ale chyba nie chcialbys
pozniej przeczytac ze kilkaset pasazerow stracilo zycie z powodu czujnika
za kilkanascie $, albo dlatego ze komputer sie pomylil, czy tez ktos nie
zaladowal na czas upgrade.
> Odrzucanie wynikow odbiegajacych od prawdopodobnych, to tez nie jest
> wielki problem.
No coz, pamietam takie proste zadanko ze studiow - jest ciag danych bedacy
wartosciami "porzadnej funkcji", niektore wartosci sa przeklamane -
odnalezc je i usunac .. I to wcale nie jest takie proste w ogolnym
przypadku ..
> Nie mam nic przeciwko technice/elektronice, ale dziwi
> mnie niekonsekwencja w jej wprowadzaniu. Tak, jakby ludzie pracowali nad
> ta elektronika, a w pewnym momencie przychodzi marketoid i mowi: "Dobra
> chlopaki, skonczcie te zabawe i pakujcie te elektronike jak jest, bo
> samolot juz sprzedany".
A to akurat normalne - program mozna cyzelowac dowolnie dlugo, kiedys
trzeba jednak sprzedac, przychodzi szef i mowi jak wyzej :-)
Przy czym sam widzisz ze to wcale nie jest tak fajnie - programista moze
sie pomylic, a jak wiekszy program to w zasadzie pewne ze sie pomylil wiele
razy, tylko nie wiadomo gdzie :-)
A skutki pomylki moga byc tragiczne, wiec lepiej sie zatrzymac w pol drogi
i zostawic do decyzji pilota.
> Albo sie cos robi do konca automatem dajac mozliwosc w kazdej chwili
> przejscia calkowicie na manual, albo niech sobie dadza spokoj z ta
> elektronika, szczegolnie w wydaniu francuskim.
Ale tu akurat wlasnie tak bylo - pilot nacisnal wlasciwy przycisk, ktory
szczesliwie zadzialal prawidlowo.
J.