Teraz czytając zastanawiam się nad sosami.
Słyszałam, że jest kilka sposobów ich zagęszczania. ja znam oczywiście ten
tradycyjny, trochę zwykłej mąki rozbełtuję z zimną wodą i wlewam do sosu.
Podobno można tak zrobić z ziemniaczaną, ale nie wiem czy z samą, czy zawsze
musze dodać trochę zwykłej?
Czym różni się zagęszczanie zwykłą mąką od zagęszczanie mąką ziemniaczaną?
Czy smak sosu jest inny?
Podobno także da się zagęścić sos masłem. Czy chodzi tylko o zwykłe masło w
kostce? Jeśli tak, to ile go dawać? Czy masło zagęszcza tak jak mąka czy
mniej?
No i jeszcze ktoś pisał o śmietanie... Można nią zagęścić sos np. do
spagethi? Jaką śmietaną? Ile jej dać?
A może znacie jeszcze inne sposoby zagęszczenia? Wiem, że do bigosu czy
innych rzadkich rzeczy można dać usmażoną na tłuszczu mąkę, ale też nie
jestem pewna, czy do sosu to się nadaje...
Jeśli moglibyście podzielić się doświadczeniami, to będę niezmiernie
wdzięczna.
Pozdrawiam gorąco
Monika Zarczuk
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.kuchnia
>Teraz czytając zastanawiam się nad sosami.
>Słyszałam, że jest kilka sposobów ich zagęszczania. ja znam oczywiście ten
>tradycyjny, trochę zwykłej mąki rozbełtuję z zimną wodą i wlewam do sosu.
Sos wolowinowy zageszczam chlebem. Najbarziej lubie wlasnie taki sos.
--
Pozdrowienia, Marcin E. Hamerla
"Every day I make the world a little bit worse."
waldek
====
waldek:
> ====
> A ja sosy do mięsa zagęszczam również cebulą.
a ja bananem. No nie zawsze to pasuje, ale niekiedy tak.
Waldek
> Podobno można tak zrobić z ziemniaczaną, ale nie wiem czy z samą, czy
zawsze
> musze dodać trochę zwykłej?
> Czym różni się zagęszczanie zwykłą mąką od zagęszczanie mąką ziemniaczaną?
> Czy smak sosu jest inny?
Nie wiem, nie probowalem nigdy zageszczac ziemniaczana, boje sie ze sos
stalby sie taki, hmmm... galaretowaty.
> No i jeszcze ktoś pisał o śmietanie... Można nią zagęścić sos np. do
> spagethi? Jaką śmietaną? Ile jej dać?
Ja smietany dodaje raczej do sosow miesnych, slodkiej. Co do ilosc, no coz,
tak na oko - zalezy tez oczywiscie od ilosci sosu, "procentazu" smietany,
itd.
> A może znacie jeszcze inne sposoby zagęszczenia? Wiem, że do bigosu czy
> innych rzadkich rzeczy można dać usmażoną na tłuszczu mąkę, ale też nie
> jestem pewna, czy do sosu to się nadaje...
Jak najbardziej - klasyczna zasmazka - biezesz lyzke maki, troche masla i
przesmazasz to na patelni. Potem rozrabiasz to woda (koniecznie zimna na
goraca zasmazke, albo na odwrot!) tak dlugo az ma jednolita kleista
konsystencje bez grudek, potem dodajesz do sosu tudziez zupy mieszajac.
Mozna tez robic zasmazke na smazonej cebulce. Do bigosu nie probowalem,
natomiast bardzo czesto robie do gotowanej kiszonej kapusty z wedzonka.
Generalnie musisz tez pamietac o tym, ze zageszczanie sosow (tudziez innych
potraw) polega glownie na odparowywaniu z nich wody - czyli zageszczasz sos
nieduza iloscia maki/smietany/zasmazki a potem odparowywujesz wode tak dlugo
az to co gotujesz bedzie tak geste jak tego oczekujesz. Jezeli dasz na
poczatku za duzo maki/smietany/zasmazki, to mozesz zabic smak potrawy...
O zageszczaniu maslem nie slyszalem.
WILQ
PS: Mam nadzieje, ze tu nie bija wymadrzajacych sie nowicjuszy? ;-)
--
http://www.wilq.z.pl/ <<<+++++++>>> gg: 1149759
e-mail: wilczekkk<at>poczta<dot>onet<dot>pl
"Jak tak dalej pojdzie to dopchamy ten autobus do Katowic"
(c) pasazer pchajacy
waldek
====
Co do mąki, to nigdy nie używałem ziemniaczanej... używam zwykłej. A
podsmażona mąka na tłuszczu to... biała zasmażka. Jest dobra, mniej zmienia
smak od śmietany ale... ja wolę śmietanę. Poza tym zostawia ślady w potrawie
w postaci "oczek" tłuszczu....
To chyba tyle....
Aha o maśle jako zagęszczaczu nigdy nie słyszałem...
Powodzenia!
--
Pozdrawiam
Mateusz
--
Pozdrawiam
Mateusz
> Nie wiem, nie probowalem nigdy zageszczac ziemniaczana, boje sie ze sos
> stalby sie taki, hmmm... galaretowaty.
====
Nie bój się. Jest dobrze, jak nie przesadzisz. I rozpuszcza się świetnie.
Sosy, które nie potrzebują zasmażek, a których nie zagęszcza się inną
metodą, można spokojnie potraktować mąką ziemiaczaną. Tyle że trzeba uważać,
bo jedna łyżeczka zagęszcza tak, jak dwie łyżki pszennej.
waldek
====
Żeby odparować wodę, wcale nie trzeba najpierw sosu niczym zagęszczać.
Hania
> Teraz czytając zastanawiam się nad sosami.
> Słyszałam, że jest kilka sposobów ich zagęszczania. ja znam oczywiście ten
> tradycyjny, trochę zwykłej mąki rozbełtuję z zimną wodą i wlewam do sosu.
> Podobno można tak zrobić z ziemniaczaną, ale nie wiem czy z samą, czy zawsze
> musze dodać trochę zwykłej?
Z ama ziemniaczaną.
Z tym, ze trzeba ją koniecznie rozmieszac w czyms absolutnie zimnym, bo w
cieplym od razu sie scina do formy galaretki.
> Czym różni się zagęszczanie zwykłą mąką od zagęszczanie mąką ziemniaczaną?
Zwykla mąka nieco rozjasnia kolor sosu, ziemniaczana - nie.
> Czy smak sosu jest inny?
Nie smakuje mączyscie.
Ja maki ziemniaczanej uzywam do tzw chinszczyzny w roznych odmianach.
> No i jeszcze ktoś pisał o śmietanie... Można nią zagęścić sos np. do
> spagethi? Jaką śmietaną? Ile jej dać?
Kwasną smietana, i tez ja lepiej zahartowac najpierw odrobina soli i
cieplym sosem, i dopiero potem wlewac do calosci.
> A może znacie jeszcze inne sposoby zagęszczenia?
Starta cebula swietnie zagęszcza sosy, np pieczeniowe.
--
Lia GG 1516512 ICQ 166035154 JID isk...@histeria.pl
O wszystkim decyduje środowisko. Dlatego anioły fruwające w niebie mają
piękne skrzydła, natomiast anioły chodzące po ziemi mają piękne nogi.
A ja sos do spagetti zageszczam... serem zoltym. Kroje w kostke i wrzucam do
sosu, na wolnym ogniu gotuje, mieszajac aby ser sie rozpuscil. I oczywiscie
juz nie musze potem posypywac makronu. Pychotka :)
Magda-Slonko(Wroclaw)
> Magda-Slonko(Wroclaw)
Masz rację tak jest rewelacyjnie ale czy próbowałas dodać sera pleśniowego??
Dla mnie BOMBA!!! Tym bardziej, że ostatnio pojawiły się w opakowanich Creme
Camembert czyli to co z sera pleśniowego najlepsze.... już prawie płynne...
--
Pozdrawiam
Mateusz Jacek Płodzień
Gdzies ostatnio czytalam, ze moza zagescic sos zoltkiem - surowe zoltko
zmieszac z woda i odrobina sosu - a po dodaniu do potrawy juz jej nie
gotowac, bo jajko sie zetnie. Zaznaczam, ze nie wyprobowalam tego sposobu.
Natomiast ja do sosu do spagetti (czosnek+cebula+pomidory) dodaje lyzke maki
kukurydzianej - sos ma wtedy taki ladny pomaranczowawy odcien :)
Pozdrawiam,
--
Malgorzatka
> ====
> A ja sosy do mięsa zagęszczam również cebulą.
>
> waldek
Jak to cebulą? Smażysz cebulę i dodajesz?
Nie trzeba, ale mozna ;-) Owszem niektore sosy sa "same z siebie" na tyle
geste, ze mozna odparowac wode i po krzyku. Inne nie...
WILQ
Nie probowalam, ale juz wiem co dzisiaj bedziemy jedli na kolacje... ;)
Dzieki za swietny pomysl
Magda-Slonko(Wroclaw)
--
Pozdrawiam, Elske
GG 5141425
SMACZNEGO !!!!!
>> A mo?e znacie jeszcze inne sposoby zag?szczenia?
>> Je¶li mogliby¶cie podzieli? si? do¶wiadczeniami, to b?d? niezmiernie
>> wdzi?czna.
>>
>> Pozdrawiam gor±co
>>
>> Monika Zarczuk
>>
>
>A ja sos do spagetti zageszczam... serem zoltym. Kroje w kostke i wrzucam do
>sosu, na wolnym ogniu gotuje, mieszajac aby ser sie rozpuscil. I oczywiscie
>juz nie musze potem posypywac makronu. Pychotka :)
>
>Magda-Slonko(Wroclaw)
>
a jaki ser jest dobry starty do zupy - np
ziemniaczano-porowej...hhhmmmmmmmm
trys
K.T. - starannie opakowana
Zageszczam sos maslem, najlepiej baaardzo zimnym. Tak wiec dziele kostke
masla na male kostki i zamrazam, jak mieso upieczone,lacze to zimne maslo z
sosem i w ten sposob gescieje.Jak nie mam zapasu zamrozonego masla, to biore
z lodowki, im zimniejsze( a wiec twarde), tym skuteczniejsze zageszczanie.
Ilona
to na czym to zageszczanie polega - ze zwieksza sie ilosc lekko
skrzepnietego tluszczu?? Jesli tak, to chyba nie jest to najzdrowszy
sposob...
A jesli ten sos mocno zagrzejesz to znowu bedzie rzadki?
pozdrawiam
Basia
Bigosu nigdy nie zagęszczam. Nie ma takiej potrzeby, jest wystarczająco
zagęszczony głównymi składnikami (kapusta, mięsiwa sporo, wędlina, śliwki,
grzyby - winko do smaku i oczywiście b/koncentratu). Zawsze mi wychodzi
gęsty.
1. do kapusty zasmażanej, marchewki na gęsto, buraczków - zasmażka z mąki
pszennej na smalcu(kapusta), maśle;
2. do sosów zwykłych z wołowiny, wieprzowiny, drobiu - mąka pszenna
rozrobiona w niewielkiej ilości zimnej wody;
3. sosy słodko-kwaśne - mąka ziemniaczana rozrobiona w niewielkiej il.
zimnej wody;
4. zupy owocowe - mąka ziemiaczana
5. zupy inne - jajo, śmietana, masło, mąka pszenna (do wyboru wg potrzeb).
Iwona
Hania
Użytkownik "Hanna Burdon" <hburdo...@ntlworld.com> napisała w wiadomości
news:c24tnu$4bc$1...@inews.gazeta.pl...
> Znaczy sugerujesz, że jak wody jest dużo, to nie paruje? :-)
> Każdy sos można zagęścić długotrwałym gotowaniem.
Powstać może jednak problem z ilością sosu :)) (z autopsji)
--
___________________________________________
Życie jest jak gulasz. Nigdy nie wiesz na co trafisz.
Pozdrawiam
.Rafał
Użytkownik "Mateusz Jacek Płodzień" <plod...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:c24ffr$ivl$1...@opal.futuro.pl...
> Witam
> Powiem szczerze, że ja używam głównie śmietany do zagęszczania sosów, zup
i
> przede wszystkim sosu do spaghetti. Spaghetti ze śmietaną jest po prostu
> lepsze! (śmietana daje nutę kwaskowości w smaku)
> Pytasz ile tej smietany trzeba... nie umiem odpowiedzieć bo nie wiem ile
> będziesz miała sosu/zupy... Trzeba zawsze robić na "oko".
> 2 duże łyzki 18% śmietany do kubka i trzeba tam wlać sos/zupę, tak do
połowy
> kubka. ( robi się to po to aby śmietana się nie ścięła - sos/zupa zawsze
ma
> wyższą temperaturę od śmietany ) Nastęnie dokładnie wymieszać i wlewać do
> potrawy dokładnie mieszając!!! (niekoniecznie wszystko) Jeżeli okarze się,
> ża za mało ... czynność powtórzyć.
>
> Co do mąki, to nigdy nie używałem ziemniaczanej... używam zwykłej. A
> podsmażona mąka na tłuszczu to... biała zasmażka. Jest dobra, mniej
zmienia
> smak od śmietany ale... ja wolę śmietanę. Poza tym zostawia ślady w
potrawie
> w postaci "oczek" tłuszczu....
Z moich obserwacji wynika, że kwaśna śmietana nawet jak jest gęsta to
"popłynie" i nie zagęści sosu. Lepiej dać trochę słodkiej i odparować -
zagęszcza znacznie lepiej i się na waży. Generalnie kwaśna śmietana po
dłuższym odparowywaniu zawsze mi się ważyła, niezależnie od tego jak ją
hartowałem (czy solą, czy gorącym sosem, czy była z mąka, czy bez). Słodka
jeszcze mi się nie zważyła.
Dlatego też jeżeli robię sos ze śmietaną kwaśną, zaprawiam ją mąką i dodaję
na samym końcu (czasem pól na pół z jogurtem naturalnym).
Poza tym nutę kwasowoći w sosie do Spaghetti dają pomidory :)))
> Poza tym nutę kwasowoći w sosie do Spaghetti dają pomidory :)))
Cholera, mam wybrakowane, moje zawsze są słodkie... ;)
--
Pozdrawiam, Ti`Ana
"Wbrew obiegowej opinii langusta żywi się wyłącznie owocami morza,
choć gdyby mogła - jadłaby dżem."
http://pyrypy.poznan4u.com.pl/pyrypy.php?state=showuser&userid=39040
A jezeli zageszczasz maka, to tez nie musi powstac klucha???To nie moj
wymysl, kucharz w TV podal taki sposob, wyprobowalam i za ktoryms razem
wyszedl dobrze i korzystam z tego sposobu. Nie polemizuje o zdrowotnosci
masla, bo czyz smietana, lub maka takie zdrowe.Pytano o sposoby zageszczania
sosow, wiec napisalam.....Nikogo nie namawiam.. Nie wszystkie sosy
zageszcza sie maslem, ale te inne sposoby podali juz inni grupowicze.
> A jesli ten sos mocno zagrzejesz to znowu bedzie rzadki?
> pozdrawiam
> Basia
Nie wiem , nie zagrzewam mocno.
Ilona
i zmniejszyc jego ilosc do malej zyzeczki? NIGDY!!!!!!
trys, zwolennik sosow. gestych. nie na zasmazce....
K.T. - starannie opakowana
Hania
Użytkownik "Ti`Ana" <yennefer12*antyspam*@go2.pl> napisał w wiadomości
news:1vtdmskq...@czarodziejka.net...
> Dnia Wed, 3 Mar 2004 16:57:38 +0100, Waćpanna lub Waćpan *Rafał
Wylociński*,
> w wiadomości news:<c24uul$8k6$1...@nemesis.news.tpi.pl> zawarł, co następuje:
>
> Cholera, mam wybrakowane, moje zawsze są słodkie... ;)
Te z puszki, które zwykle dodaję, sa lekko kwaśne.
--
przeciez ja nie mowie ze powstaje klucha...
To nie moj
> wymysl, kucharz w TV podal taki sposob, wyprobowalam i za ktoryms razem
> wyszedl dobrze i korzystam z tego sposobu. Nie polemizuje o zdrowotnosci
> masla, bo czyz smietana, lub maka takie zdrowe.
to raczej kwestia ile tego masla potrzeba na np. pol litra sosu, bo jesli
wystarczy lyzka, tak jak maki, to w porzadku, ale jesli juz pól kostki to
jednak duza dawka tluszczu.
pozdrawiam
Basia
Jak rozumiem otrzymuje się w ten spsoób zimny sos?
Władysław
>
> to raczej kwestia ile tego masla potrzeba na np. pol litra sosu, bo jesli
> wystarczy lyzka, tak jak maki, to w porzadku, ale jesli juz pól kostki to
> jednak duza dawka tluszczu.
>
> pozdrawiam
> Basia
Wystarczy tak jak maki.W ten sposob zageszczam sos, gdy robie np.mieso na
winie, to wtedy razem z tym maslem dobrze smakuje, a gdy robie sos do rolad,
to zageszczam gesta smietana.
pozdrawiam
Ilona
Władysław
Sprawdziłem i wydaje mi się, że rozumiem skąd nieporozumienie.
Oczywiście dodawanie masła do sosów np. spod pieczeni, czy powstałych
przez deglasowanie jest mi od dawna znane, ale nigy bym tego nie nazwał
"zagęszczaniem", podobnie jak np. dodania śmietany. Zagęszcanie sosu to
dla mnie dodanie substancji takiej jak mąka lub skrobia, która
rzczywiście i trwale nadaje mu gęstą konsystencję. Jednak np. we
francuskiej terminologii używa siętu terminu "liason", dosł. "wiązanie",
który odnosi się do tych wszystkich opidsanych w tym wątku i wielu
jeszcze innych spsobów zaprawiania i poprawiani konsystencji sossów
przed wydaniem. Obecnie to "liason" tłumaczy się jako"zagęszczanie". W
dawnych polskich książkach kucharskich używano w odiesieniu do sosów
terminów takich jak "zaprawić" (mąką), "zaciągnąć" (p. żółtkiem),
"wysadzić" (zagęścić prze redukcję) i dla mnie masłem się sos raczej
"zaciąga", a nie "zagęszcza".
Władysław
Sugeruje ze sa takie sosy, ktore po samym tylko odparowaniu, owszem beda
geste, ale zostanie ich circa-about poltorej lyzki ;-)))
waldek:
>>a ja bananem. No nie zawsze to pasuje, ale niekiedy tak.
>
> ====
> Do mięsa? Daj jakiś przykład.
piersi drobiowe: indyk lub kurczak najlepiej, gęś i kaczka za tłuste,
ale jak kto lubi...
Podsmażyć na sklarowanym masle, dodać curry, sól, paprykę do smaku. Na
to pokrojoną porę (albo i dwie). Może być też cebulka z zieleniną. Do
tego dodać śmietany lub mleka kokosowego (albo i to, i to). Sos zagęścić
mąką kartoflaną albo bananem. Warianty: orzeszki cashew (podpiec trochę
przed smażeniem mięsa), drobno pokrojone brzoskwinie lub morele (suszone
lub z kompotu mogą być). Wcinać z ryżem albo jak kto lubi.
Waldek
Co to jest pora? (albo i dwie) Czy to ma coś wspólnego z porem (albo i
dwoma)
Pozdrówka - Agnieszka
batory:
>>to pokrojoną porę (albo i dwie).
>>
>
>
> Co to jest pora? (albo i dwie) Czy to ma coś wspólnego z porem (albo i
> dwoma)
męska pora ;-)
Waldek
No i masz słuszną rację. Gratuluję wiedzy kulinarnej;)))
Pzdr.
Iwona
waldek
====