Szybkowar... hmmm... Mięso będzie i tak suche. Zabejcuj (warzywa w
plastrach jak na rosół, olej, wino lub ocet winny, pieprz, miód, bez soli)
na 3-4 dni, potem podsmaż ze wszystkich stron na ostrym ogniu, posól, uduś,
jak pisałam. Na wywarze z duszenia zrób sos (bez smietany), na czas
zaciągania sosu zaprażoną mąką wyjmij mięso, pokrój w plastry, a jak sos
się zagotuje, włóż plastry, przykryj, chwilę podgrzej, zostaw w ciepłym
miejscu. Sos robi cuda z włóknami, kiedy mięso jest poporcjowane - wchodzi
między nie i jakoś tak rozpulchnia. Ale najpierw musowo 4 (a i 5) godzin
pyrkania mięska.