Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Forszmak

87 views
Skip to first unread message

Ewa M.

unread,
May 21, 1998, 3:00:00 AM5/21/98
to

Hej,
no wlasnie, czy ktos ma wyprobowany przepis na forszmak?
Sprawdzilam w "Kuchni Polskiej", ale podany tam przepis wydaje mi sie
niezbyt apetyczny, wiec wdzieczna bylabym, gdyby ktos sie chcial
podzielic swoim przepisem.
Poza tym: czy do forszmaku mozna uzyc kielbasy, czy tez musi to byc
mieso lub drob?
I czy wskazane jest go zapiec w kokilkach z zoltym serem na wierzchu czy
tez nie?
Kochani, licze na Wasza pomoc!
Pozdrowienia,
Ewa.

Piotr Parafiniuk

unread,
May 22, 1998, 3:00:00 AM5/22/98
to

Ewa M. napisał(a) w wiadomości: <3564DD...@usa.net_NoSpamPlease>...


>Hej,
>no wlasnie, czy ktos ma wyprobowany przepis na forszmak?

Co to jest forszmak? Czy to cos "for szmak" - czyli dla szmaku? :-))))

Piotrek

Eugeniusz

unread,
May 22, 1998, 3:00:00 AM5/22/98
to

Ewa M. schrieb in Nachricht <3564DD...@usa.net_NoSpamPlease>...


>Hej,
>no wlasnie, czy ktos ma wyprobowany przepis na forszmak?

>Sprawdzilam w "Kuchni Polskiej", ale podany tam przepis wydaje mi sie
>niezbyt apetyczny, wiec wdzieczna bylabym, gdyby ktos sie chcial
>podzielic swoim przepisem.
>Poza tym: czy do forszmaku mozna uzyc kielbasy, czy tez musi to byc
>mieso lub drob?
>I czy wskazane jest go zapiec w kokilkach z zoltym serem na wierzchu czy
>tez nie?
>Kochani, licze na Wasza pomoc!
>Pozdrowienia,
>Ewa.


Forszmak - jest to IMHO, zydowska potrawa (nie israelska) i oznacza
po-prostu "zakaska".


FORSZMAK

Gotowana lub
smazona wolowine, cielecine, lub baranine, lub sledz (najpierw
wymoczona, oczyszczona od skory i osci) przepuscic przez maszynke do
miesa z gesta siatka. Nastepnie rozgniesc ugotowane ziemniaki i zmieszac
z podsmazona na masle cebula. Wsdzystko to ulozyc w naczyniu, dodac 2
lyzki maki, miekie maslo, smietane (kwasna) i jeszcze raz przekrecic przez
maszynke do miesa. Dodac surowe zoltka, sol, pieprz do smaku i wymieszac.
Dodac ubite na piane bialka, ostroznie wszystko wymieszac i przelozyc na
posmarowana masla patelnie. Powierzchnie wyrownac hozem i posypac
tartym serem, pokropic maslem i zapiekac w piekarniku w ciagu 30-40 min.
Jak tylko forszmak zacznie odstawac od scianek patelni - mozna go uznac
za gotowy. Wylozyc forszmak na talerz, polac z gory niewielka iloscia sosu
smietankowego z tomatem (mozna do sosu smietankowego dodac przecieru
pomidorowego lub pasty). Ten sos podawac razem z forszmakiem w oddzielnym
naczyniu.

Na 250 g gotowanego, lub smazonego miesa (wolowina, cielecina, baranina,
kurczak) - 1/2 sledzia, 2 lyzki maki, 2-3 gotowanych ziemniaka, 2-3 lyzki
gestej smietany, 2-3 jajka, 1 lyzka tartego seru (moze byc wiecej)


Smacznego

Eugeniusz


pestka

unread,
May 22, 1998, 3:00:00 AM5/22/98
to

Ewa M. wrote:
>
> Hej,
> no wlasnie, czy ktos ma wyprobowany przepis na forszmak?
>.....

Czesc,

Nie mam wyprobowanego przepisu ale mam taka ciekawostke.
Przepis ktory znalazlam w jakiejs ksiazce o kuchni
skandynawskiej. Niestety nie zapisalam ani tytulu,
ani autora tej ksiazki.
Przypis do tej receptury mowil ze "byla to ulubiona potrawa
finskiego bohatera narodowego marszalka Mannerheim" i ze
potrawa wywodzi sie z Polski.

Oto finska wersje forszmaku.

Vorschmack

1 solony, wymoczony sledz lub 2 filety Matjas
8 anchovy czyli sardeli
1kg pieczonej jagniny
2 cebule
0.5 lyzki masla
1 lyzka przecieru pomidorowego
2 lyzki musztardy
90-100ml smietanki
sos z pieczenia lub bulion
bialy pieprz

Rybe wyfiletowac. Jagnine, sledzia, sardele i cebule zemlec
w maszynce lub uzyc food processor.
W rondlu rozpuscic maslo wlozyc mieszanke i podgrzewac az zawrze.
Dodac tyle sosu lub rosolu zeby konsystencja mieszanki byla jak np.
geste platki owsiane. Dodac przecier i pieprzu do smaku, nastepnie
musztarde i smietane.
Dusic przez 30 min. od czasu do czasu mieszac by nie przywarlo.
Podawac bardzo gorace.
Podawac z: ogorkami i buraczkami konserwowymi oraz kwasna smietana.
Tradycyjnym finskim napojem serwowanym z ta potrawa jest Ryyppy.

Ryyppy
457ml Aquavit
475ml Wodka
200ml Noilly Prat (Bialy Vermouth)
90ml Gin
Dobrze wszystko wymieszac - podawac mocno chlodzone.


Moze jest tu ktos z Finlandii i moglby skomentowac jak to u nich
jest z tym Vorschmakiem i Ryyppy.
Szczegolnie interesuje mnie roznica miedzy Aquavitem a Wodka.

uklony

pestka


Wladyslaw Los

unread,
May 23, 1998, 3:00:00 AM5/23/98
to

Eugeniusz <eugen....@muc.cablesurf.de> wrote:

> Forszmak - jest to IMHO, zydowska potrawa (nie israelska) i oznacza
> po-prostu "zakaska".

Oznacza "zakaska" z niemieckiego


>
>
> FORSZMAK
>
> Gotowana lub
> smazona wolowine, cielecine, lub baranine, lub sledz (najpierw
> wymoczona, oczyszczona od skory i osci) przepuscic przez maszynke do
> miesa z gesta siatka. Nastepnie rozgniesc ugotowane ziemniaki i zmieszac
> z podsmazona na masle cebula. Wsdzystko to ulozyc w naczyniu, dodac 2
> lyzki maki, miekie maslo, smietane (kwasna)

Skoro zawiera mieso oraz maslo lub smietane czy ser,nie jest koszerna,
ergo nie moze byc zydowska.
Wydaje sie byc potrawa z Polski wschodniej lub kresow, moze po prostu
galicyjska na co wskazuje niemiecka nazwa. Obecnienajbardzie popularny
na lubelszczyznie.

Wladyslaw

--
Wladyslaw Los
Muzeum Narodowe w Warszawie
mailto:wl...@plearn.edu.pl
mailto:wl...@mnw.art.pl

Eugeniusz

unread,
May 23, 1998, 3:00:00 AM5/23/98
to

Wladyslaw Los schrieb in Nachricht
<1998052312...@ppp-cst163.warszawa.tpnet.pl>...

To nie jest niemiecki - to idisz. A wlasnie na idisz mowia wszyscy Zydzi
mieszkajace w Poilsce, Rosji itd. Jak widac z przepisu - mieso moze
byc rozne. A moja sasiadka w Leningradzie, stara Zydowka robila
forszmak tylko ze sledzia i ja tez.

Eugeniusz


Wladyslaw Los

unread,
May 23, 1998, 3:00:00 AM5/23/98
to

Eugeniusz <eugen....@muc.cablesurf.de> wrote:

> Wladyslaw Los schrieb in Nachricht
> <1998052312...@ppp-cst163.warszawa.tpnet.pl>...
> >Eugeniusz <eugen....@muc.cablesurf.de> wrote:
> >
> >> Forszmak - jest to IMHO, zydowska potrawa (nie israelska) i oznacza
> >> po-prostu "zakaska".
> >
> >Oznacza "zakaska" z niemieckiego
> >>
> >>
>

> To nie jest niemiecki - to idisz. A wlasnie na idisz mowia wszyscy Zydzi
> mieszkajace w Poilsce, Rosji itd. Jak widac z przepisu - mieso moze
> byc rozne.

Napisalem nie "po niemiecku" lecz "z niemieckiego". Drobna roznica, ale
nie bez znaczenia. Slowo "Vorschmack" jest o ile wiem jak najbardziej
slowem niemieckim, a byc moze wystepuje i w zydowskim (jidisz), ktory
duzo z niemieckiego zapozyczyl.
W polskich przepisach na forszmak wystepuje w kazdym razie mieso obok
masla, smietany i sera zoltego, a taka kombinacja w kuchni koszernej
jest niemozliwa. Wiec jezeli w kuchni zydowskiej wystepuje forszmak i
jest on pokrewny potrawie znanej pod ta nazwa w kuchni polskiej, to jest
jednak miedzy nimi istotna roznica. Mogl wiec tu wystapic wplyw w jedna
lub w druga strone.
W kazdym razie "Kuchnia koszerna" Rebeki Wolf (Warszawa 1904, reprint
Warszawa 1995) forszmaku nie wspomina.
Popytam sie jeszcze w tej sprawie znajomych z Zydowskiego Instytutu
Historycznego, bo sprawa ciekawa.


>A moja sasiadka w Leningradzie, stara Zydowka robila
>forszmak tylko ze sledzia i ja tez.

A jak go robisz? Przeslij przepis

Eugeniusz

unread,
May 23, 1998, 3:00:00 AM5/23/98
to

Wladyslaw Los schrieb in Nachricht

<1998052313...@ppp-cst163.warszawa.tpnet.pl>...


Witam,
nie chce sie klocic, ale "koszerne" nie obowiazkowo musi odpowiadac
scislym przepisam. Nasi Zydzi, tzw. Aszkienasi, przejeli sporo z kuchni
tych krajow w ktorych zamieszkiwali - np. oni sola sledzi i uzywaja tluszcz
z gesi i kurczakow, a jezeli nie sa zbyt ortodoksyjne to i nie bardzo
przestrzegaja "kaszrut".

Forszmaj ze sledzia ja robie nastepujaco:

1 sledz
1 sucha biala buleczka
1 cebula
1 jabko
pieprz do smaku
2 lyzki octu
3 lyzki oleju slonecznikowego
1 jajko
1 lyzka zieleniny (pietruszka, kopierek - kto co lubi)

Sledz, jezeli bardzo slony to wymoczyc w wodzie 3-4 godzimny, najlepiej
przez noc.
Wode trzeba zmieniac. Po wymoczeniu sledz oczyscic, tzn. wyrzucic
wnetrznosci,
zdjac skore, osci i obcjac glowe i ogon - ale je nie wyrzucac. Przekrecic
przez
maszynke do miesa wraz z wymoczona i wycisnieta bulka, cebula i jabkiem.
Popieprzyc, dodac ocet, olej i dobrze wszystko wymiszac. Uformowac to w
ksztalcie wydluzonego kotletu, ulozyc na talerzu dla ryby, z jednej strony
przylozyc
glowe, a z drugiej ogon - (prosze nie pomylic miejscami !). Posypac drobno
porabanym ugotowanym jajkiem i zielenia. Podawac ze swiezym chlebem.


Eugeniusz

Wladyslaw Los

unread,
May 24, 1998, 3:00:00 AM5/24/98
to

Eugeniusz <eugen....@muc.cablesurf.de> wrote:

> Witam,
> nie chce sie klocic, ale "koszerne" nie obowiazkowo musi odpowiadac
> scislym przepisam. Nasi Zydzi, tzw. Aszkienasi, przejeli sporo z kuchni
> tych krajow w ktorych zamieszkiwali - np. oni sola sledzi i uzywaja tluszcz
> z gesi i kurczakow, a jezeli nie sa zbyt ortodoksyjne to i nie bardzo
> przestrzegaja "kaszrut".

Hm, wydawalo mi sie jednak, ze zakaz mieszania potraw miesnych i
mlecznych ma podstawy wprost w Prawie Mojzeszowym i nalezy do
najwazniejszych w kuchni koszernej. Jezeli gdzies z niego zrezygnwano,
to wlasnie pod wplywem kuchni lokalnej -- niekoszernej.


>
> Forszmaj ze sledzia ja robie nastepujaco:
>
> 1 sledz
> 1 sucha biala buleczka
> 1 cebula
> 1 jabko
> pieprz do smaku
> 2 lyzki octu
> 3 lyzki oleju slonecznikowego
> 1 jajko
> 1 lyzka zieleniny (pietruszka, kopierek - kto co lubi)
>
> Sledz, jezeli bardzo slony to wymoczyc w wodzie 3-4 godzimny, najlepiej
> przez noc.
> Wode trzeba zmieniac. Po wymoczeniu sledz oczyscic, tzn. wyrzucic
> wnetrznosci,
> zdjac skore, osci i obcjac glowe i ogon - ale je nie wyrzucac. Przekrecic
> przez
> maszynke do miesa wraz z wymoczona i wycisnieta bulka, cebula i jabkiem.
> Popieprzyc, dodac ocet, olej i dobrze wszystko wymiszac. Uformowac to w
> ksztalcie wydluzonego kotletu, ulozyc na talerzu dla ryby, z jednej strony
> przylozyc
> glowe, a z drugiej ogon - (prosze nie pomylic miejscami !). Posypac drobno
> porabanym ugotowanym jajkiem i zielenia. Podawac ze swiezym chlebem.

Jest to wiiec inna potrawa niz ta, ktora jest znana jako forszmak w
kuchni polskiej. Forszmak w kuchni polskiej, to:

"Zapieczona masa z pieczonego miesa, sledzi, ziemniakow, bulionu,
smietany, cebuli, i jajek, posypana startym serem. Potrawe te -- jak
pisze Lucyna Cwierciakiewiczowa -- podaje sie na sniadanie lub po wodce,
przed zupa; jada sie rowniez na zimno z octem i oliwa".

Wg. M.Michalik i M.Lebkwski, Encyklopedia sztuki kulinarnej, Warszawa
1996

Wladyslaw


>
>
> Eugeniusz

Eugeniusz

unread,
May 24, 1998, 3:00:00 AM5/24/98
to

Wladyslaw Los schrieb in Nachricht

<1998052410...@ppp3-cst172.warszawa.tpnet.pl>...


>Eugeniusz <eugen....@muc.cablesurf.de> wrote:
>
>
>Hm, wydawalo mi sie jednak, ze zakaz mieszania potraw miesnych i
>mlecznych ma podstawy wprost w Prawie Mojzeszowym i nalezy do
>najwazniejszych w kuchni koszernej. Jezeli gdzies z niego zrezygnwano,
>to wlasnie pod wplywem kuchni lokalnej -- niekoszernej.

Naturalnie masz racje. Tylko w judaizmie, jak i w kazdej innej religii,
sa wierzace co bardzo przestrzegaja wszystkie nakazy i reguly, sa
tacy co tylko to co im pasuje, a sa i tacy ze tylko uwarzaja sie za
wierzacych.
>>

>Jest to wiiec inna potrawa niz ta, ktora jest znana jako forszmak w
>kuchni polskiej.

Jak juz wspominalem, wlasnie taki forszmak robila moja sasiadka
w Leningradzie. Ja ten przepis znalazlem ponownie w 4-tomowej
"Encyklopedii rosyjskiej i europejskiej kuchni" Sankt-Petersburg, 1993
kupionej z reszta w Warszawie w ksiegarni rosyjskiej, gdzies na
zapleczu Krakowskiego Przedmiescia d3wa lata temu.

> Forszmak w kuchni polskiej, to:
>"Zapieczona masa z pieczonego miesa, sledzi, ziemniakow, bulionu,
>smietany, cebuli, i jajek, posypana startym serem. Potrawe te -- jak
>pisze Lucyna Cwierciakiewiczowa -- podaje sie na sniadanie lub po wodce,
>przed zupa; jada sie rowniez na zimno z octem i oliwa".
>
>Wg. M.Michalik i M.Lebkwski, Encyklopedia sztuki kulinarnej, Warszawa
>1996
>
>Wladyslaw

Forszmak po-polsku jest podobny do tego przepisu, ktory podalem
wczesniej, a wziety z ksiazki: "Kulinarnyje rezepty", Piszczepromizdat,
Moskwa - 1963.


Pozdrawiam

Eugeniusz
eugen....@muc.cablesurf.de


P.S. Dane o kuchni zydowskiej wziete sa z ksiazki:
"Jüdische Küche" Elizabeth Wolf Cohen, 1995

Wladyslaw Los

unread,
May 24, 1998, 3:00:00 AM5/24/98
to

Eugeniusz <eugen....@muc.cablesurf.de> wrote:


> >Jest to wiiec inna potrawa niz ta, ktora jest znana jako forszmak w
> >kuchni polskiej.
>
> Jak juz wspominalem, wlasnie taki forszmak robila moja sasiadka
> w Leningradzie. Ja ten przepis znalazlem ponownie w 4-tomowej
> "Encyklopedii rosyjskiej i europejskiej kuchni" Sankt-Petersburg, 1993
> kupionej z reszta w Warszawie w ksiegarni rosyjskiej, gdzies na
> zapleczu Krakowskiego Przedmiescia d3wa lata temu.
>

> Forszmak po-polsku jest podobny do tego przepisu, ktory podalem


> wczesniej, a wziety z ksiazki: "Kulinarnyje rezepty", Piszczepromizdat,
> Moskwa - 1963.
>
>
> Pozdrawiam
>
> Eugeniusz
> eugen....@muc.cablesurf.de
>

Niezwykle ciekawa sprawa. No to mamy przynajmniej trzy kraje w ktorych
jest znany forszmak: Polske, Rosje i Finlandie. Ciekawe gdzie powstal.
Jezeli w kuchni finskiej, jak podala pestka, uchodui za potrawe
pochodzaca z Polski, to niewykluczone, ze i do rosyjskiej dostal sie z
Polski.
No to jeszcze przepis na forzmak, tym raze wg. Cwierciakiewiczowej
(1860 r.)

Resztki pieczeni cielecej posiekac na maszynce; na funt tej masy wziac
jednego dobrego sledzia wymoczonego, obrac ze skory i osci, utluc w
mozdzierzu. Szesc sredniej wielkosci kartofli ugotowac i utrzec na
tarce;zagotowac cwierc funta mlodego masla z lyzka maki pszennej i
kilkoma lyzkami rosolu i bulionu, wlac 2 lyzki smietany. Wszystko,
wyzej wymienione, posolic popieprzyc, wlozyc jedna upieczona, roztarta
cebule, wbic po jednemu 2 cale jajka, mieszac dlugo, poki nie zrobi sie
jednolita masa. Gdyby byla bardzo gesta, mozna dolac jeszcze pare lyzek
bulionu, pomnac, ze jajka utrzymuja wszystko razem. Wysmarowac forme,
lub rondel maslem, wysypc bulka, wlozyc cala mase, osypac jeszcze bulka
i wstawic do pieca na dobra godzine. Mozna dodac do tego lyzke tartego
parmezanu lub sera zielonego, czy szwajcarskiego. Ta potrawa podaje sie
na sniadanie, lub po wodce przed zupa; jada sie rowniez na zimno z octem
i oliwa.

Smacznego

Wladyslaw

pestka

unread,
May 24, 1998, 3:00:00 AM5/24/98
to

Wladyslaw Los wrote:
>
> Niezwykle ciekawa sprawa. No to mamy przynajmniej trzy kraje w ktorych
> jest znany forszmak: Polske, Rosje i Finlandie. Ciekawe gdzie powstal.
> Jezeli w kuchni finskiej, jak podala pestka, uchodui za potrawe
> pochodzaca z Polski, to niewykluczone, ze i do rosyjskiej dostal sie z
> Polski.


Hi,

Interesujace byloby ustalic pochodzenie tej potrawy i jej nazwy.
Sprawdzalam w kilku dostepnych mi encyklopediach i tylko jedna
E. Britanica zawierala to haslo:
Vorshmack = potrawa skandynawska!? (mieso+sledz+cebula)
Encyklopedia ta chociaz uchodzi w swiecie anglosaskim za b.dobra
to sprawy kulinarne traktuje powierzchownie i w sposob uproszczony,
wiec nie mozna to uznac za pewnik. Zreszta jak juz wspomialam, ktos
piszac ksiazke o kuchni skandynawskiej przyznal ze V. jest pochodzenia
polskiego. Czyli moznaby wnioskowac ze do Finalandii przyszla z Polski.
Teraz zaluje ze nie zapisalam sobie tytulu i autora tej ksiazki.

W ksiazce/slowniku "Joy of Yidish" nie znalazlam hasla vorshmack ani forszmak.
W Kuchni Polskiej jest przepis na Forszmak Dragomirowski - czy ktos moze
wie cos wiecej na temat tego okreslenia Dragomirowski - Dragomirow ?

Uklony

pestka


gaga

unread,
Jun 3, 1998, 3:00:00 AM6/3/98
to

Czesc
Widze, ze dyskusja na temat forszmaku jest zacieta.
Miedzy innymi okreslono lubelszczyzne jako region najwiekszej popularnosci
tej potrawy. Pochodze wlasnie z Lublina i chcialam wtracic moj rodzinny,
wyprobowany przepis. Dodam, ze zupelnie inny i jak wynika z przytoczonej
wyzej definicji wrecz z nia niezgodny.

W radlu rozgrzac 2 lyzki tluszczu dodac 2 drobniutko posiekane cebule.
Zeszklic. Dodac make( wzaleznosci od ilosci, ktora chcemy przygotowac),
calosc dokladnie mieszajac zagotowac. Nie przysmazac. Dodac koncentrat
pomidorowy, wymieszac. Wszystko to robic na malym ogniu i szybko, aby nie
przywarlo. Dolac wody sos zagotowac. Sos powinien byc raczej rzadki, bo
jeszcze sporo go wyparuje. Doprawic do smaku sola, pieprzem, papryka,
cukrem, wrzucic listek laurowy. Ja preferuje smak slodko-kwasny. Ale
ostroznie z koncentratem pomidorowym bo kolejnym skladnikiem sa ogorki
kiszone. Do tak przygotowanego sosu wrzucam pokrojone w drobna kostke: 2
duze ugotowane uprzednio w lupinach ziemniaki, bardzo rozna wedlinke badz
miesko ( ja preferuje kielbaske np podlaska), ok 2 ogorki kiszone (do
smaku). Calosc pitrasic na plytce ok 1/2 godziny czesto mieszajac. Na
koniec dodac smietane.

Na prawde pyszne mimo, ze odstaje od definicji.
Potrawa przekazywana jest z pokolenia na pokolenie w mojej rodzinie i
wlasnie nazywa sie forszmak.
Pozdrawiam
Agnieszka


Eugeniusz

unread,
Jun 3, 1998, 3:00:00 AM6/3/98
to

gaga schrieb in Nachricht <01bd8ecf$e3828c40$5617...@pc86.bdk.lublin.pl>...


Brzmi zachecajaco, ale z forszmakiem nie ma to nic wspolnego.
Prawdopodobnie ktos z przodkow probowal zrobic w domu co gdzies
jadl, no i wykombinowal. A poniewaz jadl forszmak, to i nazywa
sie to tak dalej w rodzinie.

Eugeniusz


Wladyslaw Los

unread,
Jun 3, 1998, 3:00:00 AM6/3/98
to

Eugeniusz <eugen....@muc.cablesurf.de> wrote:

Dawno temu jadlem w Lublinie cos podobnego, wlasnie pod nazwa forszmak.
Bylo jeszcze dodatkowo podane zapieczone w ciescie (troche jak boeuf
strogonoff). Przez pewien czas myslalem, ze to jest wlasnie forszmak na
cieplo, a na zimno, to taki jak byl juz tu kilka razy opisany, taka
zapiekanka ze sledziami. Ale potem, jak soe zaczalem interesowac
kuchnia, tonigdzie juz takiego forszmaku nie spotkalem i myslalem nawet,
ze cos mi die pomylilo. Ale widze, ze nie, ze i taka potrawa istnieje
pod ta nazwa. To zaczn[yna byc coraz bardziej interesujace.

Ewa M.

unread,
Jun 3, 1998, 3:00:00 AM6/3/98
to

gaga wrote:
>
> Czesc
> Widze, ze dyskusja na temat forszmaku jest zacieta.
> Miedzy innymi okreslono lubelszczyzne jako region najwiekszej popularnosci
> tej potrawy. Pochodze wlasnie z Lublina i chcialam wtracic moj rodzinny,
>(...)

> Na prawde pyszne mimo, ze odstaje od definicji.
> Potrawa przekazywana jest z pokolenia na pokolenie w mojej rodzinie i
> wlasnie nazywa sie forszmak.
> Pozdrawiam
> Agnieszka

Agnieszko, zbawco!
O to mi wlasnie chodzilo, wiec zabieram sie do dziela korzystajac z
Twojego przepisu.
Przyznam sie szanownym listowiczom, ze o tym, iz do forszmaku dodaje sie
sledzia dowiedzialam sie wlasnie pierwszy raz od WAs. Dla mnie forszmak
zawsze kojarzy sie ze smakiem plywajacych w nim kawalkow wedliny i
ogorka kiszonego..
Pozdroweinia!
Ewa.

Ewa M.

unread,
Jun 3, 1998, 3:00:00 AM6/3/98
to

Eugeniusz wrote:
>
> Brzmi zachecajaco, ale z forszmakiem nie ma to nic wspolnego.
> Prawdopodobnie ktos z przodkow probowal zrobic w domu co gdzies
> jadl, no i wykombinowal. A poniewaz jadl forszmak, to i nazywa
> sie to tak dalej w rodzinie.
>
> Eugeniusz

Hm,
jesli nie ma to z prawdziwym forszmakiem nic wspolnego, to znaczy ze sa
dwie potrawy o takiej samej nazwie moze? Tak jak pyzy moga znaczyc co
innego w poznanskim a co innego w bialostockim...
W kazdym razie Agnieszki prosze nie obrazac, bo sama pamietam taki
wlasnie jak powyzej forszmak podawany na Lubelszczyznie w wielu
restauracjach. Nie bylo w tymze lubelskim forszmaku ANI SLADU! sledzia.
Pozdrowienia,
Ewa

Eugeniusz

unread,
Jun 3, 1998, 3:00:00 AM6/3/98
to

Wladyslaw Los schrieb in Nachricht

<199806032...@ppp3-cst9.warszawa.tpnet.pl>...


>Eugeniusz <eugen....@muc.cablesurf.de> wrote:
>
>> Brzmi zachecajaco, ale z forszmakiem nie ma to nic wspolnego.
>> Prawdopodobnie ktos z przodkow probowal zrobic w domu co gdzies
>> jadl, no i wykombinowal. A poniewaz jadl forszmak, to i nazywa
>> sie to tak dalej w rodzinie.
>>
>> Eugeniusz
>

>Dawno temu jadlem w Lublinie cos podobnego, wlasnie pod nazwa forszmak.
>Bylo jeszcze dodatkowo podane zapieczone w ciescie (troche jak boeuf
>strogonoff). Przez pewien czas myslalem, ze to jest wlasnie forszmak na
>cieplo, a na zimno, to taki jak byl juz tu kilka razy opisany, taka
>zapiekanka ze sledziami. Ale potem, jak soe zaczalem interesowac
>kuchnia, tonigdzie juz takiego forszmaku nie spotkalem i myslalem nawet,
>ze cos mi die pomylilo. Ale widze, ze nie, ze i taka potrawa istnieje
>pod ta nazwa. To zaczn[yna byc coraz bardziej interesujace.
>
>Wladyslaw
>
>
>--
>Wladyslaw Los
>Muzeum Narodowe w Warszawie
>mailto: wl...@plearn.edu.pl


Teraz usilnie poszukije cos konkretnego o pochodzeniu tej
potrawy, ale jeszcze jakos nie natrafilem na nic. Jak
znajde, to natychmiast napisze na liste, bo jest to rzeczywiscie
bardzo ciekawe.

Eugeniusz


Eugeniusz

unread,
Jun 3, 1998, 3:00:00 AM6/3/98
to

Ewa M. schrieb in Nachricht <3575B5...@usa.net_NoSpam>...


>Eugeniusz wrote:
>>
>> Brzmi zachecajaco, ale z forszmakiem nie ma to nic wspolnego.
>> Prawdopodobnie ktos z przodkow probowal zrobic w domu co gdzies
>> jadl, no i wykombinowal. A poniewaz jadl forszmak, to i nazywa
>> sie to tak dalej w rodzinie.
>>
>> Eugeniusz
>

>Hm,
>jesli nie ma to z prawdziwym forszmakiem nic wspolnego, to znaczy ze sa
>dwie potrawy o takiej samej nazwie moze? Tak jak pyzy moga znaczyc co
>innego w poznanskim a co innego w bialostockim...
>W kazdym razie Agnieszki prosze nie obrazac, bo sama pamietam taki
>wlasnie jak powyzej forszmak podawany na Lubelszczyznie w wielu
>restauracjach. Nie bylo w tymze lubelskim forszmaku ANI SLADU! sledzia.
>Pozdrowienia,
>Ewa


Moj Boze, obrazac sie to naprawde nie warto. Tym bardziej, ze
nie mialem nawet najmniejszego zamiaru. Poprostu wychodzi
bardzo ciekawa sprawa. Ja wszystkie przepisy na forszmak znam
jako zydowskie i to z Rosji i z moich przepisow. Moze tak nie jest.
Natomiast, jak püodawalem w pierwszym przepisie - tam nie bylo
tez mowy o sledziu, tylko o roznych rodzajach miesa.

Pozdrawiam

Eugeniusz


Ewa M.

unread,
Jun 4, 1998, 3:00:00 AM6/4/98
to

Eugeniusz wrote:
>
> Moj Boze, obrazac sie to naprawde nie warto. Tym bardziej, ze
> nie mialem nawet najmniejszego zamiaru. Poprostu wychodzi
> bardzo ciekawa sprawa. Ja wszystkie przepisy na forszmak znam
> jako zydowskie i to z Rosji i z moich przepisow. Moze tak nie jest.
> Natomiast, jak püodawalem w pierwszym przepisie - tam nie bylo
> tez mowy o sledziu, tylko o roznych rodzajach miesa.
>
> Pozdrawiam
> Eugeniusz

Hej,
nikt sie tu nie obraza, z tego co wiem ;-), po prostu rozwija sie
ciekawa korespondencja.
Ciekawa jest dla mnie tez sama nazwa potrawy: forszmak brzmi troche jak
niemieckie slowko stad dziwie sie dlaczego potrawe nazywano tak a nie
inaczej w Rosji?
Jesli wspomnialam o sledziu, to zwracam honor, pamietam ze chyba dwa
przepisy byly z dodatkiem sledzia.
Teraz bede musiala obleciec pol miasta zeby znalezc kiszone ogorki..

Nawiasem mowiac, przejrzalam dwie ksiazki nt. kuchni zydowskiej i
znalazlam cos co nazywa sie "forcemeat" ale robi sie to z macy,jajek,
cebuli smazonych na tluszczu z kury, wiec to chyba nie to o czym mowimy?
Co prawda ksiazki mowia o potrawach zydowskich z Polski i Izraela, nie
Rosji, wiec moze zrodlo niewiarygodne..

Pozdrowienia,
Ewa.

Maciej Jastrzebski

unread,
Jun 5, 1998, 3:00:00 AM6/5/98
to

Ewa M. <kno...@usa.net_NoSpam> wrote:
> [ ... ]

> Hm,
> jesli nie ma to z prawdziwym forszmakiem nic wspolnego, to znaczy ze sa
> dwie potrawy o takiej samej nazwie moze? Tak jak pyzy moga znaczyc co
> innego w poznanskim a co innego w bialostockim...
> W kazdym razie Agnieszki prosze nie obrazac, bo sama pamietam taki
> wlasnie jak powyzej forszmak podawany na Lubelszczyznie w wielu
> restauracjach. Nie bylo w tymze lubelskim forszmaku ANI SLADU! sledzia.
> Pozdrowienia,
> Ewa

Istotnie - w Lublinie (i zapewne okolicach) pod nazwa forszmak
funkcjonuje cos w rodzaju roznego mieska i ogorkow plywajacych
w sosie pomidorowym. I mnie osobiscie kojarzy sie raczej z jadlodajnia
niz restauracja :-). Pierwszy raz zreszta jadlem cos takiego na wlasnej
studniowce. Nie bylem specjalnie zachwycony, bo konsystencja przypominalo
flaki, za ktorymi nie przepadam. :-)
Ale w domu skrupulatie przejrze wszystkie ksiazki kucharskie i sprawdze,
co one na ten temat mowia.

Pedro.

--
#!/usr/bin/perl -- Maciej "Pedro" Jastrzebski pe...@golem.umcs.lublin.pl
open(h,${$|})?$_=<h>:f<vwy;$_.=<h>;split??;$=-=$=;while(!$S){$===48?exit:print
$_[$==unpack "x$?c",'&-$(T+$4+"4<+$T+!+$:!"g$B"< +!N/$(@!J$("$>h$B">4@(+!N&J'.
' $-4+J $>h$+f+J/J:-$g/(T$/(N</.+$&$d!/+J N0'];$?+=!$S;}

Jola Backiel

unread,
Jun 11, 1998, 3:00:00 AM6/11/98
to

Eugeniusz napisał(a) w wiadomości: <6l4crt$b0q$1...@news.is-europe.net>...


>
>Teraz usilnie poszukije cos konkretnego o pochodzeniu tej
>potrawy, ale jeszcze jakos nie natrafilem na nic. Jak
>znajde, to natychmiast napisze na liste, bo jest to rzeczywiscie
>bardzo ciekawe.
>
>Eugeniusz
>

Znalazłam coś. co może nam jeszcze bardziej przybliży sprawę:

"forszlak - nerkówka. || forszmak - sałatka
śledziowo-mięsno-jajeczno-ziemniaczana.
-- (niemiecki) Vorschlag 'przednia część (mięsa): przednutka: pierwsze
uderzenie; propozycja'; Vorschmack 'przedsmak'; vor 'przed'; Schlag
'uderzenie'; schmack(half) 'smaczny'."
Władysław Kopaliński "SłownikWyrazów Obcych
i Zwrotów Obcojęzycznych", Wiedza Powszechna, W-wa 1983

Mam również przepis na forszlak w sosie szałwiowym. Jeśli kogoś interesuje
to napiszę. Jako mięsa używa się tam nerkówki, ale żadnych jajek,
ziemniaczków czy śledzia ...
Czyżby więc każde wymyślone danie, którego nie wiadomo było jak nazwać,
nazywano forszmakiem?


0 new messages