złota czy srebrną??
złota to teoretycznie z pomarańczą i cynamonem a srebrną z solą i cytryną
ale ja jak ten cham wolę złota z solą i cytryną
a jeśli w drynkach to ze sprajtem albo z sokiem pomarańczowym i grenadiną
Marek
Jak w drinku to margarita się najlepiej sprawdza:
6/10 tequili (srebrnej)
3/10 cointreau
1/10 soku z cytryny (ale nie soku cytrynowego, tylko wyciśniętego z cytryny
Podajesz w szerokich kieliszkach, takich w kształcie szerokiego odwróconego
stożka. Brzeg kieliszka moczysz cytryną i obtaczasz w soli. Drink ma być
mieszany ale nie wstrząśnięty. Na dno kieliszka możesz wrzuciś oliwkę.
--
Elske, kobieta z Arabem i dwoma futrami.
http://elske.biedrzycki.pl
GG 5141425
SUBMARINO MEXICANO
* dwie szklanki: duża szeroka i mała wąska
* sierra tequila
* jakieś meksykańskie piwo: Corona, Negra Modelo albo Sol. W żadnym
wypadku czeski Plisner bo wyjdzie budejovicke pliwadlo!
* Szczypta soli,
* pol cytryny.
Małą szklankę zalać do pełna piwem, załozyć na nią drugą tak aby dno dużej
szczelnie przylegało do brzegu małej. Szybko odwrócić i do dużej nalać
tequili na jakieś 3/4 szklanki, wcisnąć cytrynę, posolić.
Pić powoli, przechylając lekko szklankę tak, aby piwo uwalniało się
stopniowo. Walnij dwie takie łajby i spróbuj wstać.
Marek
dzieki piekne wszystkich
ale ochodzilo mi o jedzenie jakie do tego trunku mam podac
wiadomo ze meksykanskie
ale jakie potrawy
nigdy nic nie robilam z kuchni meksykanskiej i dlatego pytam...:)
a o soli i cytrynie dla panow
drinkach dla nas bab
kieliszkach i takie tam
to ja juz wszystko wiem.....ale dzieki za rady
moze macie jakies sprawdzone przepisy na dania pyszniaste kolacyjne pod
tequile?
pozdrawiam
anica
Dla pan zrob koktail Margarita (przepisow multum w sieci) a panowie
spozywaja tequila w malych (max 50 g) kieliszkach/szklaneczkach (najlepiej z
grubego szkla) obsypanch od wewnatrz gruba sola krystaliczna (gruba -
najlepiej morska) i zamrozonych. Wyciaga sie je z zamraalnika na chwile
przed konsumpcja, nalewa tequile, siup do dna, myje sie kieliszki (bez
wycierania) spryskuje sie sola od srodka (mozna popsikac sokiem z limonki,
ale NIE Z CYTRYNY!!!) i do zamrazarnika. Poczekac as sie zamroza i da capo
al fine
:-)))
Zreszta do Margarity tyz Ci beda potrzebne i limonki i gruba sol.
A jako przegryzki mozesz podac co chcesz (chipsy kukurydziane i salsa,
jakies proste "tapas", etc.) bo przy tym stylu picia jedzenie bardzo szybko
obojetnieje :-)))
Salud!
><eM eL><
><aprendiz de todo - maestro de nada><
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Jerzy Kozłowski wrote:
> no to jeszcze zostal jeden sposob podania tequili ale on chyba jest nie do
> zastosowania w wiekszym gronie....choc co kto lubi...
"samotari" sie ogladalo :)))
wik
Anica wrote:
> :))))))))))))))))))))
>
>
> dzieki piekne wszystkich
> ale ochodzilo mi o jedzenie jakie do tego trunku mam podac
> wiadomo ze meksykanskie
> ale jakie potrawy
tortille, guacamole, jakies miesa z salsa ???
wiku
nie, opowiedz...
Jerzy
Anica wrote:
>>tortille, guacamole, jakies miesa z salsa ???
>>
>
> co w miare sprawnie pojdzie zrobic dla kogos kto sie kuchnia meksykanska
> jeszcze nie paral?
tortilla wymaga troche wiecej zachodu, ale guacamole i kurczaka do
ktorego podasz kilka rodzajow salsy zrobisz szybko i latwo
mozesz np.skorzystac z tych przepisow (przetestowane):
http://tinylink.com/?Tr4iwtZlf9
http://poprostugotuj.onet.pl/kuchnia/ksiazka/iBroadCastId10/
pozdro
wiku
Wiesz - wiekszosc dan "meksykanskich" to ogromna produkcja w PL ze wzgledu
na brak polproduktow.
Ale na goraco mozesz podac np. chile con carne (to taki "gulasz" z miesa,
fasoli, przypraw wszelakich - sluze dobrym i sprawdzonym przepisem na
zyczenie - gotyje sie "sam" choc dlugo) albo jakies burrito czy taco czy
inna enchilada - przepisy sa w archiwum tej grupy ale, ostregam, to duza
produkcja chyba ze zdecydujesz sie na uzycie jakichs "torebek Knorra" ale to
wtedy mozna o kant dupy potluc bo ma to tyle wspolnego z kuchnia
ameksykanska co wielkanoc z bozym narodzeniem. Na zimno mozna podac czipsy,
salsa i sos (np. fasolowy albo serowy) do chipsow, rozne tapas (jamon
serano, etc.),
Jak chcesz "po meksykansku" to moze cus takiego co kazdy sobie moze
skonstruowac, takie burrito a la polacco :-)))
Kup placki tortilla albo usmaz nalesniki (niezbyt duze, niezbyt cienkie i
raczej nieco twardawe, coby sie nie rwaly)
Na osobnych miskach podaj:
wolowe mielone - usmazone z ODROBINA soli na jak najmnienjszej ilosci
tluszczu i dobrze odcisniete (mieso podawac i trzymac cieple) To miesa nie
moze byc tluste bo wszystko bedzie bleee...
fasole odsmazana (frijoles refritos) Ugotuj ciemna fasole (taka z duza
iloscia skrobi, coby sie dobrze kleila) luskana az sie bedzie rozlatywac.
Zrob z niej puree. Przed podaniem pokroj drobno troche boczku na patelni i
odsmaz to puree az bedzie gorace i dobrze wymieszane, dosol do smaku.. A
moze w PL mozna kupic taka fasole "refritos" w puszkach..? Jesli tak, to
trzeba ja tylko podgrzac...
bardzo gesta kwasna smietane (gesty jogurt dla dietetykow tyz bedzie OK)
1/2 szklanki lisci kolendry (cilantro) mozna kupic w supermarketach w PL.
Same liscie odszczypane od lodyzek, troche pociete.
stary zolty ser (cheddar - cus neutralnie ostrego, ale bez przesady...)
drobno pociapane papryczki jalapeno, z wyjetymi nasiennikami (moga byc
marynowane.) Mozna podac pare rodzajow (czerwone, zielone, surowe,
marynowane, etc.) Potrway "meksykanskie" nie sa z natury pikantne - kazdy
sobie sam doprawia wedlug gustu...
surowa cebule pokrojona w drobna kostke (dobrze miec slodka meksykanska
cebule...)
ryz - najlepiej krotki i pekaty ugotowany na sypko (niewiele - 1 szklanka
wystarzcy.)
salsa - dobrze zmieszac ponizsze skladniki i troche schlodzic przed podaniem
(zrobic pare godzin naprzod coby sie przegryzlo...)
kilo ladnych pomidorow, skorki zdjete, wyjete nasienniki (wazne!!!) miazsz
pokrojony w mala kostke
duza cebula pokrojona w drobna kostke
2 zabki czosnku przepuszczone przez praske
2 papryczki chile (np. serrano, habanero, etc.) z wyjetymi nasiennikami
pokrojone w cieniutkie talarki (uwazac - nie dotykac oczu rekami bo bedzie
plakanie i bol...)
1/2 szklanki lisci kolendry (cilantro) mozna kupic w supermarketach w PL.
Same liscie odszczypane od lodyzek, troche pociete.
lyzka octu
lyzeczka od herbaty cukru
sol i czarny zmielony pieprz do smaku
sok z jednej limonki (NIE Z CYTRYNY)
ew. guacamole (przyrzadzic na chwile przed podaniem.)
rozgniesc miazsz avocado (b. dojrzalego) lyzka na paste, troche osolic,
popsikac sokiem z limonki i ew. wkroic troszke dobrze pokrojonej na b.
malutkie kawaleczki czerwonej papryczki np. habanero. Guacamole nie musi
byc pikantne, bo inne skladniki burrito sa. Klopot z guacamole to to, ze
sie szybko utlenia (na czarno). Zeby troche tenproces opoznic, wcisknij
pestki avocado do miseczki z guacamole i dobrze nakryj folia plastykowa -
ale to niewiele pomaga. Jesli przyjatko jest dlugie to przyrzadzaj
guacamole partiami.
Kazdy sobie robi burrito:
torilla albo nalesnik kladzie sie na talerzu, na srodek nieco smietany,
mieso, fasola, odrobina ryzu, salsa, cebula, serek, posypac liscmi kolendry,
ew. troche guacamole, zawija sie w gruby plaski "rulon" (najpierw zakladka
od dolu, pozniej zalozyc oba boki do srodka) i sie je recamy...No a potem un
trago de tequila y una botella de cerveza :-)))
Salud, amor y dinero! (toast latynoski - zdrowia, milosci i kasy!)
--
><eM eL><Washington, D.C.><
><Far away is far away only if you don't go there><
>> stary zolty ser (cheddar - cus neutralnie ostrego, ale bez przesady...)
^^^^^
STARTY (na grubej trace, na male wiorki)
Sorry...
><em eL><
ja lubie Fajite najbardziej
ale jak jestes leniwa to kup im nachosy
:) zapomniales/as dodac, ze ze spritem to wieksza ceremonia - wlewamy
zlota (bo taka wole ;) ) do szklaneczki - tak 50 ml do tego dolewamy
sprite - ok 100 ml, na szklance kladziemy wafelek od piwa przymajac reka
uderzamy o blat (mocno) - pic "zbuzowane" i duszkiem. Rano 2KC w duzej
ilosci :)
Kri Z
Ostrzegam przed moca "drinka" ;)
BTW mozna gdzies w PL kupic meskal?
Owszem ale bardziej przaśne...
kaktusuwe zastępuje sie wódą..a piwo sie bierze jakie sie ma pod ręką...
sól mozna darować cytryne też...:)))))
Marek
Aniko!
Przypuszczam, ze trudnosc znalezienia dobrej odpowiedzi bierze sie z
tego, jak zostalo postawione poczatkowe pytanie: chodzilo Ci o jedzenie
"do" czy "pod" tequile.
Przyznaje sie: moje doswiadczenia w wyjazdow do Meksyku sa raczej typu
wakacyjno-turystycznego, wiec nie poczuwam sie do znajomosci kuchni czy
obyczaju meksykanskiego. Podejrzewam jednak, ze tequila jest tam
drinkiem, ze tak sie wyraze, rozrywkowym, rozluzniajacym, raczej nie
pije sie jej do jedzenia. I malo kiedy bez rozcienczenia (a tequila bywa
przeciez bardzo mocna!). Wiec przewaznie beda to jakies koktajle czy
mieszanki, typu margarita lub sangrita, a jak nie mieszana tequila, to z
minimalnymi dodatkami (n.p. sol i osemka limonki, jak na poczatku tej
serii odpowiedzi), przewanie - jako rodzaj aperitifu PRZED obiadem. Do
samego jedzenia w Meksyku zwykle jest albo piwo (b. dobre!), albo - moje
odkrycie z zeszlego roku! - zupelnie przyzwoite czerwone wino
meksykanskie z zachodu, z Baja California, czyli tego polwyspu, ktory
zaczyna sie w USA, a konczy w Meksyku.
Wertuje miarodajna ksiege 'The Taste of Mexico' - autorka Patricia
Quintana, 300 stron, omowione szczegolowo odmiennosci kazdego z regionow
tego pieknego i wielkiego kraju. Troche odniesien do tequili, ale nigdy
w kontekscie laczenia tego trunku z jakas potrawa. Wiec -- poddaje sie.
Nie mam odpowiedzi na Twoje pytanie. Ale tequile - bardzo polecam.
Pozdrowiam,
Zbyszek
To turyści piją drinki i rozcienczoną tequilę, szczególnie Amerykanie.
> I malo kiedy bez rozcienczenia [...]
> minimalnymi dodatkami n.p. sol i osemka limonki, [...]
To jest tradycyjny sposób picia tequili przez meksykan pochodzenia
hiszpańskiego.
Indianie piją/pili raczej palque i mescal czyli słabsze alkohole inaczej
padają jak muchy.
--
Pozdrawiam, Jerzy
---
List wolny od wirusów.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.744 / Virus Database: 496 - Release Date: 04-08-24
jeszcze nie próbowałem tego środka ale stosuję zasadę czym się trułeś tym
się lecz i używam piwa
Tradycyjnie, tzn. w lokalnej gospodzie (cantina) to sie po prostu
wychyla "trago de tequila solo", bez niczego. Ot tradycja... Sol, limonka,
etc. to kwiatek do kozucha. Zreszta w Meksyku - poza barami turystycznymi -
spozywa sie znacznie wiecej innych alkoholi niz tequili. Poza tym to w
Meksyku (i w wielu innych miejscach) slowo "tequila" przyjelo znaczenie
podobne do slowa "whisky" co w USA znaczy (takze w regulacjach prawnych)
wszelaki mocy destylowany alkohol, a wiec "whisky" okresla i wodke i rum i
scotch i bourbon i tequile, etc.
> Indianie piją/pili raczej palque i mescal czyli słabsze alkohole inaczej
> padają jak muchy.
Daj sobie spokoj z tymi stereotypami pochodzacymi z amerykanskich filmow
kowbojskich, relacji "wielce oswieconych" conquistadores, opisow roznych
misjonarzy z pod ciemnej gwiazdy (albowiem wiekszosc z nich znalazla sie w
Meksyku niezbyt dobrowolnie...) oraz "doswiadczen" ludzi, ktorzy "poznaja"
Meksyk zza szyb klimatyzowanych autokarow. Zareczam ci, ze 99% tego co w
Europie "wie" sie o Meksyku i Ameryce Srodkowej i tamtejszych indinach
(jakich, nota bene...?) to piramidalna bzdura.
Pokrotce:
Indianie robili pulque - i inne napoje oparte na fermentacji - przed
eurpejczykami (mezcal - wino- pojawilo sie juz po przybyciu europejczykow)
tylko dlatego, ze nie znali procesu destylacji. Ale jak bogobojni
conquistadores rozprzestrzenili destylacje, owi indianie szybciutko
zasmakowali w mocnych trunkach. Oczywiscie w filmach i tzw. "literaturze"
jest to przedsatawione jako "rozpijaczeni indianie, ktorzy nie sa w stanie
spozywac mocnych alkoholi, oddajacy wszystko za butelczyne tequili" choc w
tzw. zyciu bylo to troche (znacznie...) inaczej.
Wiesz - powiedznie "pijany jak Polak" egzystuje w Meksyku, natomiast nie ma
tam powiedznia "pijany jak Indianin..."
--
><eM eL><Washington, D.C.><
><There are lies, damned lies and statistics><
Popieram.
Mnie też tylko samoistna przechodzi.
Bez udziwnień.
;-)
Zmiana tematu?
Ja tequili wypiłem do tej pory coś ok. 1,5 litra.
A ty "spirtu"?
o kurcze! (aby bylo w temacie grupy) od poczatku watku?? Nie do mnie
pytanie lecz odpowiem... czytam na trzezwo ;)
Pozdrawiam
Kri Z
> List wolny od wirusów.
> Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
> Version: 6.0.744 / Virus Database: 496 - Release Date: 04-08-24
Polecam NOD32 www.nod32.com
:-))))))))))))))))))))))))))))))
> Nie do mnie pytanie lecz odpowiem... czytam na trzezwo ;)
Uzupełnienie: przez całe swoje życie a właściwie ostatnie 10 lat, 2
butelki i to w towarzystwie innych osób. Tak dobrze ta tequila
"wchodzi".
;-)))
--
Pozdrawiam, Jerzy
---
Pozdrawiam :)
Kri Z
meskalu nie pilem, choc jak pamietam film.... cos tam bylo o wulkanie
;) autodestrukcja przy uzyciu oweo trunku jest mozliwa - BTW
najpiekniejszy film o milosci i samotnosci ?" Na skaraju wulkanu" ?. No
i Cage w "zostwaic LV"
w Bulgarii tekila kosztuje 12 PLN za 0,7 coprawda miejscowa ale całkiem
całkiem spokojnie klasy Sauzy
> w Bulgarii tekila kosztuje 12 PLN za 0,7 coprawda miejscowa ale całkiem
> całkiem spokojnie klasy Sauzy
"tekila" to pewnie tak...
:-)))
Co do tequila, to jesli nawet w Bulgarii rosnie Agave Tequilana to i tak
trunek z niej nie jest tequila. Niestety, dobra tequila jest droga bo
na "serce" ("ananas") z Agave Tequilana uzywanej do produkcji tequila trzeba
troche czekac, prawie 12 lat, no a po wyjeciu "serca" Agave Azul umiera,
gdyz aby sie do owego serca dobrac, trzeba wyciac jej wszystkie liscie.
Nie jest oryginalną meksykańską tequilą ale reszta sie zgadza.
;-)
http://www.itequila.org/index.htm
http://www.acamextequila.com.mx/noflash/elagave.html
> Niestety, dobra tequila jest droga bo [...]
Bo są tacy co w to uwierzyli i jeszcze są gotowi słono za nią zapłacić.
Zobacz sam:
http://www.itequila.org/made.htm
Zwyczajne ogłupianie marketingowe stosowane przez mega korporacje dla
wydojenia naiwnych.
Jestem pewien, ze w samym Meksyku znalazłoby się co najmniej 1000 osób
robiących chałupniczymi metodami lepszą tequilę na własny użytek i po
wielokrotnie niższej cenie.
;-))))))))))))))))))))
pozdrawiam WM
;)))
pozdrawiam
Aneta
> > Niestety, dobra tequila jest droga bo [...]
>
> Bo są tacy co w to uwierzyli i jeszcze są gotowi słono za nią zapłacić.
> Zobacz sam:
> http://www.itequila.org/made.htm
> Zwyczajne ogłupianie marketingowe stosowane przez mega korporacje dla
> wydojenia naiwnych.
> Jestem pewien, ze w samym Meksyku znalazłoby się co najmniej 1000 osób
> robiących chałupniczymi metodami lepszą tequilę na własny użytek i po
> wielokrotnie niższej cenie.
> ;-))))))))))))))))))))
Hmmm...Pewnie tak i nie. O wszystkim mozna powiedziec, ze jestesmy ofiarami
marketingowcow ale - chcesz czy nie chcesz - sa kolosalne roznice pomiedzy
tanimi i drogimi produktami, i to nawet pomijajac element snobizmu (co jest
tez wazne...) W USA przecietnie dobra tequila jest raczej tania w
porownaniu do innych trunkow - 20-30 dolarow za kwarte (nieco mniej niz
litr) i choc kwarta tequila za 60 dolarow nie jest rzadkoscia to smakuje ona
znacznie lepiej, natomiast tanie tequile sa niezle do mieszanek typu
Margarita czy Sangrita. Jest tez mnostwo "designer" wersji tequila i sa one
zwykle baaaardzo dobre choc kosztuja znaaaacznie wiecej niz 60 dolarow za
kwarte... Ale w Meksyku dobra tequila (szczegolnie ta nielezakowana -
"joven") jest tyz cegus droga - podatki na alkohol! (A i w USA sa
kolosalne roznice pomiedzy stanami np. ta sama butelka tequila w Kaliforni
jest o 25% tansza niz np. w stanie Maryland...Wynik polityki podatkowej
stanow...)
Ale sa dosyc konkretne powody zwyzki cen "normalnych" odmin tego tequila -
problemem Agave Tequilana jest zanik roznorodnosci genetycznej na skutek
metod hodowlanych. Czesto cala plantacje tego kaktusa atakuje jakis grzybek
i trzeba spalic kilka(nascie) hektarow agava azul. A newt jesli nie to
srednio 1/3 roslin nie nadaje sie do uzycia z powodu chorob. Jest to dosyc
powazny problem bo kiedys zbierano serca agavy rosnacej dziko i/albo
rozsadzano taka agave ale od kilkudziesieciu lat wiekszosc hodowlanych agav
pochodzi de facto od jednego krzaczka... W Jalisco (kolebka tequila i agave
azul) zmienia sie to powoli na skutek pracy genetykow ale wezmie to lata
cale. Problemem jest tez zmniejszenie sie populacji nietoperzy ktore
zapylaja agave. A tymczasem ludziska pija i pija...
Smiesznie jest ,bo podczas wycieczki po zakladach Jose Cuervo czy Sauzo w
miescie Tequila przewodnicy zachecaja zwiedzajacych do jak najwielszej
konsumpcji tequili coby umozliwic odnowienie plantacji agava azul :-)))
Chalupniczo sie tequilii raczej nie pedzi (nie wiem jak jest z prawem w
Jalisco - moge zapytac) ale robi sie za to wspaniale wino mezcal - baaaardzo
smakowite :-)))
A co do cen i jakosci - sprobuj kieliszek dobrej _drogiej_ zimnej tequila
(najlepiej "joven" - "blanco") + troche sangrita na boku... A potem napijs
sie "Jose Curevo Especial" - brrrrrrrrrrrrrrrrrr!
Sangrita to mieszanka soku pomidorowego, soku z limonki, sosu Tabasco albo
pieprzu kajenskiego, soku pomaranczowego, soli, pieprzu czrnego i cebuli -
wszystko zmiksowane. Sa miliony przepisow na sangrita - kazdy to robi
inaczej. Uzywa sie sangrita albo do "zapijania" tequila albo do robienia
koktejlu z tequila (w tym ostatnim przypadku mozna uzyc podlej tequila.)
Ja osobiscie preferuje tequila "zapita" piwem :-))))
--
><eM eL><Washington, D.C.><
><Far away is far away only if you don't go there><
--
a teqiuila byla pita z kieliszkow moczonych w soku z limonki i grubej soli
i zagryzana jeszcze limonkami w plasterkach
ja osobiscie wolalam napic sie piwa a akurat w sklepie nie bylo nic oprocz
alhambry
oczywiscie z meksykanskich i hiszpankich piweczek...
nie przepadam za wynalazkami....
i w ogole wodek nie pijam bo nie lubie
i dobrze, bo
mezowi i reszcie wspolbiesiadnikow (o ile czuli sie jak on)
to szczerze kaca wspolczuje
blodozielone lico bol glowy zawroty itp
pa mexicano
anica