Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

dlaczego mięso trzeba rozmrozić?

3,971 views
Skip to first unread message

Księżniczka Telimena (gsk)

unread,
Oct 18, 2007, 7:44:53 AM10/18/07
to
Dlaczego przed gotowaniem np. rosołu mięso powinno być rozmrożone?
Pozdrawiam
Teli.

Krystyna Chiger

unread,
Oct 18, 2007, 8:13:15 AM10/18/07
to
Księżniczka Telimena (gsk) wrote:

> Dlaczego przed gotowaniem np. rosołu mięso powinno być rozmrożone?

A powinno? Co prawda niezbyt często używam zamrożonego mięsa, ale
rozmrażam je tylko dla kotów, bo jedzą surowe. Do gotowania/pieczenia
nigdy.

--
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem
jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

Gosia Plitmik

unread,
Oct 18, 2007, 9:15:22 AM10/18/07
to
Krystyna Chiger pisze:

> A powinno? Co prawda niezbyt często używam zamrożonego mięsa, ale
> rozmrażam je tylko dla kotów, bo jedzą surowe. Do gotowania/pieczenia
> nigdy.

Rozmrażają chyba Ci, którzy nie myją przed zamrożeniem?

--

Gosia

volumax75

unread,
Oct 18, 2007, 9:32:19 AM10/18/07
to
wg moich obserwacji mieso powinno być rozmrażane jak najwolniej (chyba),
więc gotowanie kłóciło by się z moimi pogladami. chyba. pozdr.

Ikselka

unread,
Oct 18, 2007, 12:04:48 PM10/18/07
to
Gosia Plitmik pisze:
Przed zamrożeniem nie powinno się myć mięsa, bo skraca to czas
przechowywania w dobrym stanie po zamrożeniu.
Ja nie myję mięsa przed zamrożeniem, lecz rozmrażam i wtedy myję.
Dlatego uważam, że rozmrażanie jest wtedy uzasadnione. Poza tym zdarza
się, że głęboko zamrożone mięso aż do chwili zawrzenia rosołu czy
podczas przygotowywania pieczeni jest wewnątrz jeszcze zamrożone, jeśli
gotujemy/pieczemy na ostrym ogniu. Wtedy jakość mięsa gotowanego jako
np. sztuki mięsa czy pieczonego jako pieczeni jest gorsza - nie jest
równomiernie ugotowane/upieczone, jest twardsze, bardziej łykowate i
trudno określić czas gotowania/pieczenia.

--
XL wiosenna

Romer

unread,
Oct 18, 2007, 1:00:24 PM10/18/07
to
hey,

Mięso należy rozmrozić chocby po to by otrzymac wspanialy, aromatyczny
rosoł. Uważam że jest to wystarczający argument.

Gotując rosół lub bulion z zamrożonego kawałka mięsa - to połowa czasu
gotowania zejdzie na rozmrożenie owego kawałka a druga połowa czasu to
już temperatura gotowania która powoduje natychmiastowe ścięcie mięsa,
więc nie ma tu już czasu na powolne, najlepiej bardzo powone
przechodzenie substancji aromatycznych i smakowych do wywaru, przez co
rosłól jest 'cienki'.

Rosół najlepiej zacząć od zblanszowania kawałków rozmrożonego mięsa
(szybkiego obgotowania 1min, w gorącej wodzie)
i wylania tej popłuczyny. W tym etapie wszystkie resztki krwi, płynów
z mięsa wydostających się podczas rozmrażania etc. ulegają ścięciu a
potem usunięciu, przez co rosół będzie bardziej klarowny i czysty.

Następnie mięso należy umyć pod bieżącą wodą.
I dopiero teraz nastawić w zimnej wodzie, podgrzewając powoli aby mógł
zachodzić proces ekstrakcji smaków i wszystkich "dobrych" składników
do rosołu.

Tak przygotowany rosół będzie bardziej odżywczy! Nie będzie to tylko
żółtawa woda o smaku mięsa!!!

pozdrawiam,
Roman

Księżniczka Telimena (gsk).

unread,
Oct 18, 2007, 2:00:16 PM10/18/07
to

Użytkownik "volumax75" <volu...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:ff7n94$3ul$1...@news.onet.pl...

> wg moich obserwacji mieso powinno być rozmrażane jak najwolniej (chyba),

ale dlaczego?
Teli.


medea

unread,
Oct 18, 2007, 2:22:54 PM10/18/07
to
Ikselka pisze:

> Przed zamrożeniem nie powinno się myć mięsa, bo skraca to czas
> przechowywania w dobrym stanie po zamrożeniu.
> Ja nie myję mięsa przed zamrożeniem, lecz rozmrażam i wtedy myję.

A zamrożonego mięsa nie można umyć? Ja zwykle wrzucam do zamrażarki
mięso niemyte. Jeśli mięso używam do pieczenia/smażenia (po to żeby jeść
samo mięso), rozmrażam powoli, wyjmując z zamrażarki dzień wcześniej
wieczorem. Jeśli ma mi posłużyć tylko do wywaru/rosołu, wyjmuję z
zamrażarki, myję pod bieżącą wodą i gotuję. Takiego mięsa (zwykle z
kością) z wywaru do zupy lub rosołu zazwyczaj nie jemy, chyba że jest go
na tyle dużo, żeby starczyło na farsz do pierogów, ale wtedy jest mocno
mielone z przyprawami i w smaku nie odczuwa się, że było gotowane wprost
z mrożenia.

Pozdrawiam
Ewa

Ewa (siostra Ani) N.

unread,
Oct 18, 2007, 2:23:39 PM10/18/07
to

Le jeudi 18 octobre 2007 ŕ 19:00:24, dans <1192726824.3...@y27g2000pre.googlegroups.com> vous écriviez :


> Gotując rosół lub bulion z zamrożonego kawałka mięsa - to połowa czasu
> gotowania zejdzie na rozmrożenie owego kawałka a druga połowa czasu to
> już temperatura gotowania która powoduje natychmiastowe ścięcie mięsa,
> więc nie ma tu już czasu na powolne, najlepiej bardzo powone
> przechodzenie substancji aromatycznych i smakowych do wywaru, przez co
> rosłól jest 'cienki'.


Niezupelnie tak.

Mieso zamrozone obniza temperature wody, w zwiazku z tym woda z
(jakakolwiek) mrozonka dochodzi do punktu wrzenia o wiele wolniej.

Co akurat pozwala na doskonaly rosol, zauwaz :) Najlepszy rosol jest
wlasnie z zamrozonego miesa rozmrazanego > gotowanego na malutkim
ogniu.

Ewcia

--
Niesz
http://www.krolestwa.com

Ewa (siostra Ani) N.

unread,
Oct 18, 2007, 2:24:59 PM10/18/07
to

Le jeudi 18 octobre 2007 ŕ 20:22:54, dans <ff88jn$3b6$1...@nemesis.news.tpi.pl> vous écriviez :

> i w smaku nie odczuwa się, że było gotowane wprost
> z mrożenia.

Bo go chyba nawet nie ma :)


> Pozdrawiam
> Ewa


Pozdrawiam takoz

Ewa (siostra Ani) N.

unread,
Oct 18, 2007, 2:26:01 PM10/18/07
to

Le jeudi 18 octobre 2007 ŕ 20:24:59, dans <2169310079$2007101...@ewcia.kloups> vous écriviez :

>> i w smaku nie odczuwa się, że było gotowane wprost
>> z mrożenia.

> Bo go chyba nawet nie ma


"Jej" nie ma oczywiscie = Roznicy w smaku.

medea

unread,
Oct 18, 2007, 2:45:02 PM10/18/07
to
Ewa (siostra Ani) N. pisze:

>> Bo go chyba nawet nie ma
>
>
> "Jej" nie ma oczywiscie = Roznicy w smaku.

Ojej, już się bałam, że "go" czyli smaku ma nie być, co kłóciłoby się z
moimi wcześniejszymi doświadczeniami ;-).

Pozdrawiam
Ewa

Romer

unread,
Oct 18, 2007, 5:21:51 PM10/18/07
to

> Co akurat pozwala na doskonaly rosol, zauwaz :) Najlepszy rosol jest
> wlasnie z zamrozonego miesa rozmrazanego > gotowanego na malutkim
> ogniu.

Pierwsze słysze że najlepeszy-najlepszy rosół powinien być z
zamrożonego mięsa.
Jeszcze nigdzie nie spotkałem takiego się z takim stwierdzenen i z
taka recepturą

Jednym z lepszych wywarów/rosłołów podawanych w restauracjach jest
Consomme a najlepiej double Consomme
i nie spotkałem się z recepturą z mrożonym mięsem. Owszem by spowolnić
proces gotowania dodaje się kruszony lód ale nie zamrożone mięso!

> wg moich obserwacji mieso powinno być rozmrażane jak najwolniej (chyba)

>ale dlaczego?

Nie do konca chodzi o to by było rozmrażane wolno ale raczej o to by
nie było drastycznej różnicy temperatur między produktem a otoczeniem.
Aby osiągnąć taki układ potrzebyjemy właśnie czasu. Ale można te
procesy przyspieszać (przemysłowo) np.: po przez mikrofale i to
również jest prawidłowe rozmrażnaie ale w krótszym czasie.
Takie rozmrażanie zapobiega utracie masy produktu - tzn są miejsze
wycieki.

Roman

Ewa (siostra Ani) N.

unread,
Oct 18, 2007, 5:30:18 PM10/18/07
to

Le jeudi 18 octobre 2007 ŕ 23:21:51, dans <1192742511....@i38g2000prf.googlegroups.com> vous écriviez :

> Jednym z lepszych wywarów/rosłołów podawanych w restauracjach jest
> Consomme a najlepiej double Consomme

Przepraszam. Najlepszy rosol jest domowy.

> i nie spotkałem się z recepturą z mrożonym mięsem. Owszem by spowolnić
> proces gotowania dodaje się kruszony lód ale nie zamrożone mięso!

Wsio ryba.
Najwazniejsze zeby zwolnic proces grzania.
:)

yapann

unread,
Oct 20, 2007, 7:33:48 PM10/20/07
to
Użytkownik "Księżniczka Telimena (gsk)" <chenW...@WYTNIJwp.pl> napisał w
wiadomości news:ff7h9u$sl3

> Dlaczego przed gotowaniem np. rosołu mięso powinno być rozmrożone?

chyba chodzi o rozwój bakterii czy czegoś takiego. Dotyczy to z resztą chyba
nie tylko mięsnych mrożonek (warzywnych dla odmiany nie nalezy rozmrażać
przed gotowaniem).

co do mięsa - to ja zawsze mrożę już umyte, pokrojone na fragmenty zgodnie z
przewidzianym zastosowaniem, oraz przyprawione bądź zabejcowane. Rozmrażanie
trwa krótko, zwłaszcza że każdy kawałek zawijam w oddzielny kawałek folii, a
nie w jedną bryłę. Jeśli natomiast muszę zamrozić większy kawał, zamrażam go
w folii w której wkładam w miskę z zimną wodą w celu rozmrożenia.


Panslavista

unread,
Oct 20, 2007, 8:15:52 PM10/20/07
to

"yapann" <yap...@odwa.pl> wrote in message
news:ffe390$nen$1...@achot.icm.edu.pl...

Lepiej dzień wcześniej (lub dwa - gdy duże) przełożyć z zamrażarki do
chłodziarki - rozmrażanie będzie powolne - korzystniejsze. Szybkie
rozmrażanie zrobić w piekarniku na termoobiegu (w niskich temperaturach) lub
w mikrofalówce.


0 new messages