> Dlaczego przed gotowaniem np. rosołu mięso powinno być rozmrożone?
A powinno? Co prawda niezbyt często używam zamrożonego mięsa, ale
rozmrażam je tylko dla kotów, bo jedzą surowe. Do gotowania/pieczenia
nigdy.
--
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem
jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)
> A powinno? Co prawda niezbyt często używam zamrożonego mięsa, ale
> rozmrażam je tylko dla kotów, bo jedzą surowe. Do gotowania/pieczenia
> nigdy.
Rozmrażają chyba Ci, którzy nie myją przed zamrożeniem?
--
Gosia
--
XL wiosenna
Mięso należy rozmrozić chocby po to by otrzymac wspanialy, aromatyczny
rosoł. Uważam że jest to wystarczający argument.
Gotując rosół lub bulion z zamrożonego kawałka mięsa - to połowa czasu
gotowania zejdzie na rozmrożenie owego kawałka a druga połowa czasu to
już temperatura gotowania która powoduje natychmiastowe ścięcie mięsa,
więc nie ma tu już czasu na powolne, najlepiej bardzo powone
przechodzenie substancji aromatycznych i smakowych do wywaru, przez co
rosłól jest 'cienki'.
Rosół najlepiej zacząć od zblanszowania kawałków rozmrożonego mięsa
(szybkiego obgotowania 1min, w gorącej wodzie)
i wylania tej popłuczyny. W tym etapie wszystkie resztki krwi, płynów
z mięsa wydostających się podczas rozmrażania etc. ulegają ścięciu a
potem usunięciu, przez co rosół będzie bardziej klarowny i czysty.
Następnie mięso należy umyć pod bieżącą wodą.
I dopiero teraz nastawić w zimnej wodzie, podgrzewając powoli aby mógł
zachodzić proces ekstrakcji smaków i wszystkich "dobrych" składników
do rosołu.
Tak przygotowany rosół będzie bardziej odżywczy! Nie będzie to tylko
żółtawa woda o smaku mięsa!!!
pozdrawiam,
Roman
ale dlaczego?
Teli.
A zamrożonego mięsa nie można umyć? Ja zwykle wrzucam do zamrażarki
mięso niemyte. Jeśli mięso używam do pieczenia/smażenia (po to żeby jeść
samo mięso), rozmrażam powoli, wyjmując z zamrażarki dzień wcześniej
wieczorem. Jeśli ma mi posłużyć tylko do wywaru/rosołu, wyjmuję z
zamrażarki, myję pod bieżącą wodą i gotuję. Takiego mięsa (zwykle z
kością) z wywaru do zupy lub rosołu zazwyczaj nie jemy, chyba że jest go
na tyle dużo, żeby starczyło na farsz do pierogów, ale wtedy jest mocno
mielone z przyprawami i w smaku nie odczuwa się, że było gotowane wprost
z mrożenia.
Pozdrawiam
Ewa
> Gotując rosół lub bulion z zamrożonego kawałka mięsa - to połowa czasu
> gotowania zejdzie na rozmrożenie owego kawałka a druga połowa czasu to
> już temperatura gotowania która powoduje natychmiastowe ścięcie mięsa,
> więc nie ma tu już czasu na powolne, najlepiej bardzo powone
> przechodzenie substancji aromatycznych i smakowych do wywaru, przez co
> rosłól jest 'cienki'.
Niezupelnie tak.
Mieso zamrozone obniza temperature wody, w zwiazku z tym woda z
(jakakolwiek) mrozonka dochodzi do punktu wrzenia o wiele wolniej.
Co akurat pozwala na doskonaly rosol, zauwaz :) Najlepszy rosol jest
wlasnie z zamrozonego miesa rozmrazanego > gotowanego na malutkim
ogniu.
Ewcia
--
Niesz
http://www.krolestwa.com
> i w smaku nie odczuwa się, że było gotowane wprost
> z mrożenia.
Bo go chyba nawet nie ma :)
> Pozdrawiam
> Ewa
Pozdrawiam takoz
>> i w smaku nie odczuwa się, że było gotowane wprost
>> z mrożenia.
> Bo go chyba nawet nie ma
"Jej" nie ma oczywiscie = Roznicy w smaku.
>> Bo go chyba nawet nie ma
>
>
> "Jej" nie ma oczywiscie = Roznicy w smaku.
Ojej, już się bałam, że "go" czyli smaku ma nie być, co kłóciłoby się z
moimi wcześniejszymi doświadczeniami ;-).
Pozdrawiam
Ewa
Pierwsze słysze że najlepeszy-najlepszy rosół powinien być z
zamrożonego mięsa.
Jeszcze nigdzie nie spotkałem takiego się z takim stwierdzenen i z
taka recepturą
Jednym z lepszych wywarów/rosłołów podawanych w restauracjach jest
Consomme a najlepiej double Consomme
i nie spotkałem się z recepturą z mrożonym mięsem. Owszem by spowolnić
proces gotowania dodaje się kruszony lód ale nie zamrożone mięso!
> wg moich obserwacji mieso powinno być rozmrażane jak najwolniej (chyba)
>ale dlaczego?
Nie do konca chodzi o to by było rozmrażane wolno ale raczej o to by
nie było drastycznej różnicy temperatur między produktem a otoczeniem.
Aby osiągnąć taki układ potrzebyjemy właśnie czasu. Ale można te
procesy przyspieszać (przemysłowo) np.: po przez mikrofale i to
również jest prawidłowe rozmrażnaie ale w krótszym czasie.
Takie rozmrażanie zapobiega utracie masy produktu - tzn są miejsze
wycieki.
Roman
> Jednym z lepszych wywarów/rosłołów podawanych w restauracjach jest
> Consomme a najlepiej double Consomme
Przepraszam. Najlepszy rosol jest domowy.
> i nie spotkałem się z recepturą z mrożonym mięsem. Owszem by spowolnić
> proces gotowania dodaje się kruszony lód ale nie zamrożone mięso!
Wsio ryba.
Najwazniejsze zeby zwolnic proces grzania.
:)
> Dlaczego przed gotowaniem np. rosołu mięso powinno być rozmrożone?
chyba chodzi o rozwój bakterii czy czegoś takiego. Dotyczy to z resztą chyba
nie tylko mięsnych mrożonek (warzywnych dla odmiany nie nalezy rozmrażać
przed gotowaniem).
co do mięsa - to ja zawsze mrożę już umyte, pokrojone na fragmenty zgodnie z
przewidzianym zastosowaniem, oraz przyprawione bądź zabejcowane. Rozmrażanie
trwa krótko, zwłaszcza że każdy kawałek zawijam w oddzielny kawałek folii, a
nie w jedną bryłę. Jeśli natomiast muszę zamrozić większy kawał, zamrażam go
w folii w której wkładam w miskę z zimną wodą w celu rozmrożenia.
Lepiej dzień wcześniej (lub dwa - gdy duże) przełożyć z zamrażarki do
chłodziarki - rozmrażanie będzie powolne - korzystniejsze. Szybkie
rozmrażanie zrobić w piekarniku na termoobiegu (w niskich temperaturach) lub
w mikrofalówce.