Wie ktoś może, gdzie w Warszawie można kupić kaczą krew do czerniny?
Niekoniecznie w stanie surowym - w moim mieście rodzinnym można było kupić
małe porcje zamrożonej krwi z dodatkiem octu. Niestety w Wawie nigdzie tego
znaleźć nie mogę.
Będę wdzięczny za sugestie
Heja
--
| Marcin Kosewski
| mko...@tlen.pl
-+------------------------------------------------------------------------
|
No co Ty? Halloween już było.
Ewa
Hej!
Naprawdę lubisz czerninę?
Po pierwsze, będziesz kawalerem do końca życia, skoro ci serwują tu i
ówdzie.
Po drugie, chyba jedyna rzecz, jakiej już nie chcę po raz drugi kosztować. A
pierwszy raz podana była przez teścia in futuro, to musiałem zjeść, choćby i
na złość! Inna sprawa, że widziałem kaczusie, które pompowały krew do słoika
z własnych gardziołków, może dlatego tak mi zupka nie podeszła. ALbo i
podeszła...
Namaste!
--
EuGeniusz Dębski
www.debski.art.pl
www.fahrenheit.eisp.pl - prawdopodobnie najlepszy polski sieciowiec
Skoro szuka to raczej po to aby ...
> Po drugie, chyba jedyna rzecz, jakiej już nie chcę po raz drugi kosztować. A
> pierwszy raz podana była przez teścia in futuro, to musiałem zjeść, choćby i
[...]
.. nie być tesciem.
;-)))))))))))))))))))))))
pozdr. Jerzy
PS
EuGeniuszu, orzechów na leszczynie nie było i w tym roku.
:-(
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Kto zjadl? i jesli nie bylo ich na leszczynie to moze sa:
a. pod leszczyna
b. na sasiedniej wisni (poszly na ploty albo ogladac mecz)
trys
K.T. - starannie opakowana
ROTFL :-))))))))))))
--
Pozdrawiam
Gosia
Krysia Thompson:
> Kto zjadl? i jesli nie bylo ich na leszczynie to moze sa:
> a. pod leszczyna
moje orzechy laskowe są w wiewiórkach i w ziemi. Te bydlaki wcinają
jeszcze zielone i dojrzeć nie pozwolą. Zna ktoś przepisy na
przyrządzenie wiewiórki? Żywione orzechami laskowymi?
Waldek
Mam taką jedną (dwie?) za oknem, codziennie dokarmiam
a jak nie przyjdzie to znaczy, że nastała zima.
A przepis: dokarmiać, dokarmiac, dokarmiać
i cieszyć wzrok ich harcami.
pozdr. Jerzy
upieczone, z orzechem laskowym w pyszczku?
trys, co jest w spolce ze wszystkimi rudymi
K.T. - starannie opakowana
ja dokarmiam wrobelki, bo sie po saisedzku zagniezdily i probuja
wygonic kosa. ucze je powoli jesc ten chleb i okruchy, ktore im
rzucam w MOIM ogrodzie, w pokoju mam fotel tak ustwiony, ze moge
sobie ogladac ptaszki..
czy ktos wie czy to wszystko jakie okruchy sie rzuca ptaszkom? ja
rzucam duzo ciasta
> ja dokarmiam wrobelki, bo sie po saisedzku zagniezdily i probuja
> wygonic kosa. ucze je powoli jesc ten chleb i okruchy, ktore im
> rzucam w MOIM ogrodzie, w pokoju mam fotel tak ustwiony, ze moge
> sobie ogladac ptaszki..
> czy ktos wie czy to wszystko jakie okruchy sie rzuca ptaszkom? ja
> rzucam duzo ciasta
Ja tez duzo ciasta :). Poza tym chleb, smalec w pojemniczku, skore z boczku
na sznurku etc. Duzo sikorek przylatuje.
A dzis w Trojce powiedzieli, ze dokarmianie ptakow jest trendy! No to chyba
jedyna dziedzina, w ktorej nadazam :)
--
Pozdrawiam,
Ania
www.biblioNETka.pl - Sprawdź, co lubisz czytać!
pozdrawiam WM
> (...)
> czy ktos wie czy to wszystko jakie okruchy sie rzuca ptaszkom? ja
> rzucam duzo ciasta
Chyba im wszystko jedno, ale jeżeli czegoś nie zjedzą, to sprzątnij, bo
skwaśniałe okruchy są szkodliwe. Najlepiej postaw jakiś daszek, żeby
jedzenie nie mokło.
Krycha
to ja bylam prekurosrem tej mody od wieku mniej wiecej 5 lat i
nigdy mi nie minelo ;)) glownie jednak chelebem zywie ptastwo
dzikie (wrobelki!)
trys, modny jak cholera
K.T. - starannie opakowana
> czy ktos wie czy to wszystko jakie okruchy sie rzuca ptaszkom? ja
> rzucam duzo ciasta
Dziobki im sie popsuja od slodkiego...
--
Kot <macab...@poczta.onet.pl>
--
Zaloz prywatne forum:
http://forum.onet.pl
>On Wed, 2003-11-05 at 14:26, Krysia Thompson wrote:
>
>> czy ktos wie czy to wszystko jakie okruchy sie rzuca ptaszkom? ja
>> rzucam duzo ciasta
>
>Dziobki im sie popsuja od slodkiego...
>
>--
>Kot <macab...@poczta.onet.pl>
to moze przy okazji bede pstrykac pasta do zebow...
odnosze wrazenie, ze rownie dobrze jak na zawiasy robi na
przeziebienia, zdaje sie, ze trzeba sie posmarowac, ale mi nie
wierz w 100% bo moze cos przekrecilam ;))
moze do kruchego ciasta???
> >> Kto zjadl? i jesli nie bylo ich na leszczynie to moze sa:
> >> a. pod leszczyna
Skoro nie było to nie było wcale. A idzie o leszczynę turecką. Drzewo.
> >moje orzechy laskowe są w wiewiórkach i w ziemi. Te bydlaki wcinają
> >jeszcze zielone i dojrzeć nie pozwolą. Zna ktoś przepisy na
> >przyrządzenie wiewiórki? Żywione orzechami laskowymi?
Waldku, jak chcesz to ci mogę jedną zapeklować albo zamarynować,
a może zamrozic?
Jest wprawdzie trochę rozwalona bo ją ktoś potrącił samochodem.
Boję się, że to ta moja, bo jeszcze dzisiaj się nie pojawiła.
:-(((
> upieczone, z orzechem laskowym w pyszczku?
>
> trys, co jest w spolce ze wszystkimi rudymi
Zaraz, niech no pomyślę, no tak rudzielec.
pozdr. Jerzy
> On Wed, 5 Nov 2003 15:05:53 +0100, "Wlodzimierz Macewicz"
> <w.mac...@ia.pw.edu.pl> wrote:
>
> >
> >Czy ktos moze ma jakies zastosowanie
> >dla gesiego smalcu (oprocz smarowania zawiasow ;-)
> odnosze wrazenie, ze rownie dobrze jak na zawiasy robi na
> przeziebienia, zdaje sie, ze trzeba sie posmarowac, ale mi nie
> wierz w 100% bo moze cos przekrecilam ;))
>
> moze do kruchego ciasta???
Jak to? ten smalec to podstawa kuchni koszernej, b. dobrej.
Do pieczenia w wysokich temperaturach zamiast wieprzowego.
W kuchi francuskiej jest też stosowany ale to juz nie moja domena.
;-)
pozdr. Jerzy
>No a gdzie w końcu kupic te krew? Bo jak dotąd to wszystko było OT!
idz do stacji krwiodawstwa, moze tam powiedza
trys, co w tym watku to akurat popiera OT.....
K.T. - starannie opakowana
>No a gdzie w końcu kupic te krew? Bo jak dotąd to wszystko było OT!
>
>
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
> W każdym dużym mieście trudno o taki rarytas. [...]
;-))))))))))))
Trudno? Wystarczy jeden spacer do ...
> >No a gdzie w końcu kupic te krew? Bo jak dotąd to wszystko było OT!
Wszystko jest kwestią ceny. To co mam szykowac łuk?
;-)))
Gesi smalec jest uzywany w calej poludniwo-zachodniej Francji (czyli tam
gdzie sie hoduje gesi na foie gras). W szczegolnosci do cassoulet czyli
zapiekanej fasoli (bialej) z miesem : gesim, kaczym, kielbasa,
boczkiem...
Ewcia
--
Niesz !
w Płocku kupisz w co drugim sklepie miesnym
art
OOOO!
dzieki, to jest pomysl
pozdrawiam WM