Nadszedl czas robienia przecierow pomidorowych i mam pytanie dotyczace
pasteryzacji.
Od poczatku....
Nalozylam przecier do sloikow pozakrecalam solidnie, wsadzilam do gara i
gotowalam okolo 40 minut.Po wyjeciu odwrocialm do gory dnem i ......no
wlasnie sloik robil pssssss ale nic nie cieklo.Kilka pocieklo - te wiem
ze musze jeszcze raz pasteryzowac.Ale wlasnie chodzi mi o te sloiki to
zrobilu psssss i nic nie wycieklo.Czy te sloiki sa dobrze
zawekowane???:)))))))
MOze i glupie pytanie ale juz kilkakrotnie wyrzucalam skisle sloiki z
przetworami i dlatgeo wole dopytac.
Pozdrawiam
Ala
40 minut to za duzo. Ja nakladam goracy przecier i w ogóle nie
pasteryzuję.
>Po wyjeciu odwrocialm do gory dnem i ......no
> wlasnie sloik robil pssssss ale nic nie cieklo.Kilka pocieklo - te wiem
> ze musze jeszcze raz pasteryzowac.
Wymień zakętki.
> Ale wlasnie chodzi mi o te sloiki to
> zrobilu psssss i nic nie wycieklo.Czy te sloiki sa dobrze
> zawekowane???:)))))))
Jesli nic nie cieknie to chyba tak.
Zasada jest jedna - bardzo dobrze umyte (wyparzone) sloiki i nowe,
pasujące zakrętki. Nic sie nie zepsuje.
Pozdrowienia i powodzenia,
Lila
Nie do końca. Po pasteryzacji trzeba dokręcić pokrywki (słoiki TWIST) i
dopiero wtedy odwrócić do góry dnem - ciecz jest gęstsza od gazów, a więc
będzie uszczelniała styk pokrywki (zakrętki) z krawędzią słoika /butelki. Po
ostygnięciu sprawdzamy pokrywkę - w wypadku dobrego zamknięcia - a więc
istnienia podciśnienia w słoiku środek pokrywki robi się wklęsły i jest to
znak, że słoik jest zamknięty. Aby zawartość takiego słoika nie psuła się,
słoiki powinny byc dokładnie umyte i wyparzone. Można je także po umyciu
potraktować roztworem metabisulfatu sodowego lub potasowego - zostawić aż do
wyschnięcia - następnie wypłukać resztki ciepłą wodą - pozostawienie ich
może nadac zawartości posmaku i zapachu siarkowodoru, czyli "zgniłychj jaj".
Natomiast wekowanie jest to konserwowanie żywności w słojach Wecka -
czyli ze szklanymi pokrywkami, gdzie uszczelką jest pierścień gumowy. W
słojach tych wstępny docisk jest wywierany sprężyną zakładaną na pokrywkę i
kołnierz słoika. Przy nieuszkodzonych krawędziach pokrywki i kołnierzu
słoika oraz równej i nie stwardniałej będź skruszałej gumie uszczelki w
zasadzie jest zamknięty. W tym celu każdorazowo warto kupować nowe
uszczelki. Lub dobrze sprawdzić i wygotować te używane.
Dziekuje bardzo za odpowiedz.Zrobilam jak kazano:)))))Kupilam nowe
nakretki pogotowalam i po wyjeciu podokrecalam zakretki.Fakycznie trzeba
je bylo ciut dokrecic.Odworiclam i nic nie leci.I pssss tez nie
bylo:))))))))
Pozdrawiam
Ala
Niech ci się wiedzie, dobra babino.
Odkręć, wymień nakrętki na nowe, sprawdź palcem brzegi słoika, czy nie
ma szczerb, oczyść dobrze brzeg husteczką hig. lub serwetką, zakręć,
pasteryzuj powtórnie.
--
XL wiosenna
==============================================================================
Chwilami jestem tu:
http://groups.google.pl/groups/profile?enc_user=eJTuXQ0AAACUGFDz9PzxwnRUed8hFQkm
Ja wygotowuję także zakrętki, nawet nowe. Szczypcami je wyjmuję z
wrzątku do obcieknięcia na sicie. Nawet jak się słoik dobrze nie zassie,
to o ile tylko nie cieknie, jest OK. Wykorzystuję zawartość takiego
słoika w pierwszej kolejności - na wszelki wypadek. Oczywiście takie
"bumelanctwo" nie ma prawa zaistnieć podczas konserwacji mięsnych
przetworów, ale jakoś ostatnio ich unikam - pewnie gdyby była
konieczność, to bym je robiła. Kiedyś - robiłam je często. Taka np.
kiełbaska ze słoika - mniammm...
> Odkręć, wymień nakrętki na nowe, sprawdź palcem brzegi słoika, czy nie
> ma szczerb, oczyść dobrze brzeg husteczką hig. lub serwetką, zakręć,
> pasteryzuj powtórnie.
Najszybciej zapomina się o sprawach prostych i oczywistych - są w sprzedaży
lejki plastikowe dostosowane do dwu rozmiarów Twistów 0,5 litra i 1 litr.
Lejki te wchodzą częściowo do słoika i napełnianie słoika przebiega
bezproblemowo - zostawiajac czyste brzegi słoików i bardzo przyspieszając
pracę.
http://www.wspolpraca.com.pl/wyroby1.html
Świetne wszystkie. dzięki. Zamówię sobie stalowy. Do tej pory korzystam
z polipropylenowego lejka od nasypywania soli do zmywarki (ma podwójny
kołnierz - trzyma się sam na brzegu słoika), ale te stalowe
http://www.wyoblanie.pl/lejek.htm ze względu na surowiec, są lepsze.
Nie wiem, znalazłem to dałem - mój ma dwa kołnierze - twardo trzyma się
na słoikach, nie ma obawy, że zawartość go przechyli lub zrzuci.
Tutaj gumowy otwieracz - nie uszkadza pokrywek:
http://www.kuchniasklep.pl/product_info.php?products_id=952
A tu link do ciekawych rzeczy:
http://kuchnia.tv/
> A ja tu:
> http://www.winohobby.biz/
I słusznie :-)
--
XL wiosenna
==============================================================================
Ala
> Świetne wszystkie. dzięki. Zamówię sobie stalowy. Do tej pory korzystam
> z polipropylenowego lejka od nasypywania soli do zmywarki (ma podwójny
> kołnierz - trzyma się sam na brzegu słoika), ale te stalowe
> http://www.wyoblanie.pl/lejek.htm ze względu na surowiec, są lepsze.
Super rzecz, a powiedzcie mi jak radzicie sobie z nakłądaniem do
słoików? są jakieś inne patenty? Ja miałam największy problem z
nakładaniem właśnie. Zrobiłam wczoraj maliny z płatkami migdałowymi i
przy nakładaniu, całe brzegi miałam ubrudzone.
--
Gosia