Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Co z rozgotowanym ryżem?

2,287 views
Skip to first unread message

FEniks

unread,
Feb 2, 2014, 10:37:43 AM2/2/14
to
Albo ostatnio z ryżem coś jest nie tak, albo to wina mojego nowego
parowaru. Tak czy inaczej - rozgotował mi się ryż niemal na papkę. Mam
go całkiem sporo. Co można z nim zrobić?

Ewa

masti

unread,
Feb 2, 2014, 11:17:58 AM2/2/14
to
Dnia pięknego Sun, 02 Feb 2014 16:37:43 +0100 osobnik zwany FEniks
napisał:

> Albo ostatnio z ryżem coś jest nie tak, albo to wina mojego nowego
> parowaru. Tak czy inaczej - rozgotował mi się ryż niemal na papkę. Mam
> go całkiem sporo. Co można z nim zrobić?
>
doadać cukier i cynamon :)
mniam




--
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości?
-Wiem co mówię. To grunt zabija!" T.Pratchett

Qrczak

unread,
Feb 2, 2014, 11:55:21 AM2/2/14
to
Dnia 2014-02-02 16:37, obywatel FEniks uprzejmie donosi:
> Albo ostatnio z ryżem coś jest nie tak, albo to wina mojego nowego
> parowaru. Tak czy inaczej - rozgotował mi się ryż niemal na papkę. Mam
> go całkiem sporo. Co można z nim zrobić?

Dodać do mielonych zamiast bułki.
Zrobić w ogóle coś a'la placki ryżowe (z różnymi dodatkami).
Zapiec w piekarniku - na słodko (jabłka, cynamon, cukier, śmietanka) lub
na słono (warzywa, mięso, ser).
Doprawić tę paćkę przyprawami, dodać żółtego sera i zapiec w cukini czy
papryce.

Q
--
Kobieta została stworzona po to, by umilać życie mężczyźnie, a nie –
żeby cały dzień pracować, wieczorem zaś gotować mu mrożonki.

Stokrotka

unread,
Feb 2, 2014, 12:33:19 PM2/2/14
to
> Albo ostatnio z ryżem coś jest nie tak, albo to wina mojego nowego
> parowaru. Tak czy inaczej - rozgotował mi się ryż niemal na papkę. Mam go
> całkiem sporo. Co można z nim zrobić?

Podobno zdrowszy niż sypki, podobno Azjaci tylko taki jedzą, ale nie wiem
czy to prawda, ale ryż dietetyczny zawsze jest rozgotowany.

--
http://ortografia.3-2-1.pl/ w zakładce 'inne' syntezator mowy GdakMini1_08
i program dietetyczny Ananas1_3a
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny,
ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.


Ikselka

unread,
Feb 2, 2014, 4:22:55 PM2/2/14
to
Też ostatnio kilka razy ryz gotowany przeze mnie tym samym od lat sposobem
- rozpadł się na paciaję, co mnie niepomiernie zdziwiło. Gdzieś obiło mi
się o uszy, ze ryż jest fałszowany prez Chinoli. I patrzę teraz w necie -
jest coś na rzeczy:
http://www.stopcodex.pl/2011/02/ryz-z-plastiku-na-twoim-talerzu-chinski-skandal-zywnosciowy/
http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/698586,zalewaja_nas_podrobki_zywnosci_kupujemy_soje_udajaca_groszek_i_ryz_z_ziemniakow.html

Jakiej marki był ten Twój ryż?
--
XL
"Świat Amerykanina jest tak wielki jak jego gazeta. " A. Einstein

wolim

unread,
Feb 2, 2014, 4:23:39 PM2/2/14
to
W dniu 2014-02-02 16:37, FEniks pisze:
> Albo ostatnio z ryżem coś jest nie tak, albo to wina mojego nowego
> parowaru. Tak czy inaczej - rozgotował mi się ryż niemal na papkę. Mam
> go całkiem sporo. Co można z nim zrobić?

Kleik ryżowy?

FEniks

unread,
Feb 2, 2014, 4:35:41 PM2/2/14
to
W dniu 2014-02-02 22:22, Ikselka pisze:
Ryż z Biedronki, pochodzenie z Tajlandii. Ale już od jakiegoś czasu ryż
mi się inaczej gotuje (kupuję go całkiem sporo i różnych firm), a poza
tym śmierdzi jakoś tak syntetycznie. Może faktycznie coś w tym jest.
Chyba się przerzucimy na kaszę.

Ewa

Ikselka

unread,
Feb 2, 2014, 4:42:05 PM2/2/14
to
Dnia Sun, 02 Feb 2014 16:37:43 +0100, FEniks napisał(a):

> Tak czy inaczej - rozgotował mi się ryż niemal na papkę. Mam
> go całkiem sporo. Co można z nim zrobić?


1. Poporcjować i zamrozić na krótki czas - do wykorzystania na zupy mleczne lub na krupnik ryżowy (bardzo smaczny).
2. http://przepisy.magazyn-kuchnia.pl/przepisy/spis/162370182/kluski+k%C5%82adzione+z+ry%C5%BCu/p
3. Dodać do jakiegokolwiek ciasta ucieranego z owocami.
4. http://prl-kuchniadanusi.blogspot.com/2013/07/ryz-z-owocami.html
5. Wymieszać z masłem, zapiec warstwami z jabłkami z cukrem i cynamonem.
6. Zmieszać z mięsem i zrobić gołąbki (nie trzeba dodawać wtedy wody dla soczystości), będą bardzo dobre.
oraz praktycznie wszystko z tej strony (z tego rozgotowanego te desery wyjdą nawet lepsze): http://www.sonko.pl/x.php/1,359/Placuszki-waniliowe.html


A jakby ktoś miał alergię na laktozę...
http://www.smakolykialergika.pl/2014/01/mleko-ryzowe-wreszcie.html

FEniks

unread,
Feb 2, 2014, 4:58:13 PM2/2/14
to
W dniu 2014-02-02 16:37, FEniks pisze:
> Albo ostatnio z ryżem coś jest nie tak, albo to wina mojego nowego
> parowaru. Tak czy inaczej - rozgotował mi się ryż niemal na papkę. Mam
> go całkiem sporo. Co można z nim zrobić?

Dzięki wszystkim za propozycje. Przemyślę jeszcze, czy jeść, czy
wyrzucić razem z resztą opakowania. ;)

Ewa

Ikselka

unread,
Feb 2, 2014, 5:00:44 PM2/2/14
to
Ja kupuję tylko ryż z tych droższych, tzn "Halina" oraz ryż tzw okrągły
(in. do risotto), używam tego okrągłego jak normalnego ryżu, jest bardzo
dobry. Zresztą i tak jemy ryżu niewiele - mąż odmawia jedzenia go jako
dodatku do drugiego dania, więc używam tylko czasem do zup, na gołąbki i
zapiekany z jabłkami. czyli rzadko. Natomiast stosunkowo często gotuję ryż
z warzywami i mięsem - dla moich piesków. I wtedy oczywiście używam tego
tańszego - a ten od pewnego czasu _zawsze_ się rozpada nawet po bardzo
krótkim gotowaniu. Myślalam, najpierw, że to dlatego, ze jakiś tani, więc
popękany i dlatego szybko się rozpada w wodzie... Kurczę, psów też nie chcę
truć, więc kupiłam najtańszy makaron w Biedronce - one go NIE CHCĄ TKNĄĆ
absolutnie. To daje do myślenia... Płatki owsiane i lepszy makaron im będę
kupować, jest taki w workach po parę kg, w Makro, który jedzą, dosyć
tani...

Ikselka

unread,
Feb 2, 2014, 5:01:15 PM2/2/14
to
Ale to dotyczy DOBREGO ryżu - ten z Biedry to wywal.

Ikselka

unread,
Feb 2, 2014, 5:25:23 PM2/2/14
to
Odżałuj i wywal. I kupuj ryż "Halina".

Qrczak

unread,
Feb 2, 2014, 11:48:50 PM2/2/14
to
Dnia 2014-02-02 22:35, obywatel FEniks uprzejmie donosi:
>
> Chyba się przerzucimy na kaszę.

Kasza zdrowsza.

Stefan

unread,
Feb 3, 2014, 3:07:57 AM2/3/14
to

Użytkownik "FEniks" <x...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:52ee6647$0$2159$6578...@news.neostrada.pl...
> Albo ostatnio z ryżem coś jest nie tak, albo to wina mojego nowego
> parowaru. Tak czy inaczej - rozgotował mi się ryż niemal na papkę. Mam go
> całkiem sporo. Co można z nim zrobić?
a na przykład to (I etap)
składniki na zacier:
2 kg ryżu
10 l wody
2,5 kg cukru
10 g kwasku cytrynowego
200 g rodzynek
drożdże
3 g pożywki

Ryż, 1,5 kg cukru, kwasek cytrynowy, rozdrobnione rodzynki, zalewamy 5
litrami wrzącej wody. Po ostygnięciu do temp. poniżej 27 stopni C, dodajemy
uprzednio przygotowany zaczyn drożdżowy z pożywką i zlewamy do baniaka. Po
3-4 dniach dodajemy 1 kg cukru rozpuszczony w 1 litrze wody. Zostawiamy na
ok 2 tygodnie do przefermentowania. Po tym czasie oddzielamy ryż od cieczy,
odrzucamy go, a zacier zlewamy do balonu uzupełniając chłodną woda do 10
litrów objętości.

a w drugim etapie kap, kap, kap a w trzecim etapie "ło Jezu"!
pozdrawiam smacznie
Stefan


---
Ta wiadomość e-mail jest wolna od wirusów i złośliwego oprogramowania, ponieważ ochrona avast! Antivirus jest aktywna.
http://www.avast.com

FEniks

unread,
Feb 3, 2014, 3:36:35 AM2/3/14
to
W dniu 2014-02-02 23:00, Ikselka pisze:
> Ja kupuję tylko ryż z tych droższych, tzn "Halina"

Też zwykle kupowałam Halinę albo Cenos, ale mi Biedronkę pod domem
otworzyli...

> oraz ryż tzw okrągły (in. do risotto)

Jeśli chodzi o ryż arborio, to tego odmawiają absolutnie moi, ponieważ
jest zbyt kleisty. Ostatnio kupiłam opakowanie 400g w cenie 2 razy
wyższej od 1kg zwykłego ryżu i niestety wylądował w koszu.

> truć, więc kupiłam najtańszy makaron w Biedronce

W Biedronce mają też makaron produkowany przez Podravkę. I ten jest IMO
dobry.

Ewa

FEniks

unread,
Feb 3, 2014, 3:37:20 AM2/3/14
to
W dniu 2014-02-03 05:48, Qrczak pisze:
> Dnia 2014-02-02 22:35, obywatel FEniks uprzejmie donosi:
>>
>> Chyba się przerzucimy na kaszę.
>
> Kasza zdrowsza.

Wiem, wiem, jadamy też i kaszę. A moi lubią ryż.

Ewa

czeremcha

unread,
Feb 3, 2014, 4:41:32 AM2/3/14
to
W dniu niedziela, 2 lutego 2014 22:22:55 UTC+1 użytkownik Ikselka napisał:

> Gdzieś obiło mi się o uszy, ze ryż jest fałszowany prez Chinoli. I patrzę teraz w necie - jest coś na rzeczy:

Akurat przepychankami między Koreańczykami a Chińczykami nie bardzo bym się przejmowała. Te narody nie bardzo się lubią zdaje mi się i tego typu "rewelacje" trzeba traktować bardzo ostrożnie. Nie przejmować się nimi w każdym razie.

Jedno co - trzeba pójść do sklepu prowadzonego przez Chińczyków dla Chińczyków, i obaczyć, jaki jest wybór gatunków ryżu. Tyle gatunków ryżu, co u nas, dajmy na to, ziemniaków /nie w sensie wyboru w sklepie, ale w ogóle/. I tak jak ziemniaki - nie wszystkie nadają się do wszystkiego, tak samo jest z ryżem. Ciekawe, jaką wiedzę fachową mają nasi handlowcy kupujący ryż do handlu? Czy są w stanie odróżnić coś więcej, niż basmati, arborio i ew. jaśminowy? Wątpię mówiąc szczerze. Zamawiają "ryż" i dostają to, co mieści się w granicach zaproponowanej ceny.

czeremcha

unread,
Feb 3, 2014, 4:43:06 AM2/3/14
to
W dniu poniedziałek, 3 lutego 2014 09:36:35 UTC+1 użytkownik FEniks napisał:

> Jeśli chodzi o ryż arborio, to tego odmawiają absolutnie moi, ponieważ
> jest zbyt kleisty. Ostatnio kupiłam opakowanie 400g w cenie 2 razy
> wyższej od 1kg zwykłego ryżu i niestety wylądował w koszu.

Bo on nie nadaje się do wszystkiego, tylko do konkretnych dań. Podobnie jak jabłka.

Ania

FEniks

unread,
Feb 3, 2014, 4:48:39 AM2/3/14
to
W dniu 2014-02-03 10:43, czeremcha pisze:
Przede wszystkim nie da się go ugotować na sypko, a taki lubimy najbardziej.

Ewa

Justyna Vicky S.

unread,
Feb 3, 2014, 6:32:35 AM2/3/14
to

Użytkownik "FEniks" <x...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:52ee6647$0$2159$6578...@news.neostrada.pl...
> Albo ostatnio z ryżem coś jest nie tak, albo to wina mojego nowego
> parowaru. Tak czy inaczej - rozgotował mi się ryż niemal na papkę. Mam go
> całkiem sporo. Co można z nim zrobić?
>

Ja bym niestety wyrzuciła. Raz zapomniałam o ryżu i zrobił mi się z niego
niemalże kleik ryżowy. Uzyłam do gołąbków i dłuuugo potem nie robiłam
gołąbków, bo były paskudne.

Ryż to ryż. Najlepszy sypki, a nie kleik....

Pozdrawiam,

--
Justyna Vicky S.

Ikselka

unread,
Feb 3, 2014, 7:21:50 AM2/3/14
to
Dnia Mon, 03 Feb 2014 09:36:35 +0100, FEniks napisał(a):


> Jeśli chodzi o ryż arborio, to tego odmawiają absolutnie moi, ponieważ
> jest zbyt kleisty. Ostatnio kupiłam opakowanie 400g w cenie 2 razy
> wyższej od 1kg zwykłego ryżu i niestety wylądował w koszu.

A wystarczyło gotować w dużej ilosci wody i odcedzić, albo natychmiast po
ugotowaniu przepłukać wrzątkiem na sicie.
Ja tam gotuję go jak każdy inny, regulujac tylko czas i ilość wody w
zależności od tego, jaki ma wyjść.

Ikselka

unread,
Feb 3, 2014, 7:28:32 AM2/3/14
to
Wszystko prawda, ale nazwa gatunkowa mi wisi i powiewa, kupuję po prostu
ryż, a jak mi nie odpowiada, to kupuję gdzie indziej, znaczy inny.
Tymczasem jakoś od lat "Halina" i okrągły Arborio. Jest dobry do każdego
celu, na sypko czy na kleisto, no nie ma siły, ryż to ryż, jak go
odpowiednio potraktować, będzie taki jak chcę :-)

Ikselka

unread,
Feb 3, 2014, 7:29:17 AM2/3/14
to
Jak już napisałam, z Arborio robię WSZYSTKO i generaklnie głównie z niego,
bo jest pewny :-)

Ikselka

unread,
Feb 3, 2014, 7:29:38 AM2/3/14
to
Dnia Mon, 03 Feb 2014 10:48:39 +0100, FEniks napisał(a):

> Przede wszystkim nie da się go ugotować na sypko, a taki lubimy najbardziej.

Ależ da się.

Ikselka

unread,
Feb 3, 2014, 7:31:17 AM2/3/14
to
Dnia Mon, 3 Feb 2014 13:21:50 +0100, Ikselka napisał(a):

> Dnia Mon, 03 Feb 2014 09:36:35 +0100, FEniks napisał(a):
>
>
>> Jeśli chodzi o ryż arborio, to tego odmawiają absolutnie moi, ponieważ
>> jest zbyt kleisty. Ostatnio kupiłam opakowanie 400g w cenie 2 razy
>> wyższej od 1kg zwykłego ryżu i niestety wylądował w koszu.
>
> A wystarczyło gotować w dużej ilosci wody i odcedzić, albo natychmiast po
> ugotowaniu przepłukać wrzątkiem na sicie.
> Ja tam gotuję go jak każdy inny, regulujac tylko czas i ilość wody w
> zależności od tego, jaki ma wyjść.

...i podsmażyć przed gotowaniem albo łyżkę oleju można dodać do samego
gotowania, przed wsypaniem ryżu - oczywiście cały czas też uważajac na czas
i ilość wody.

FEniks

unread,
Feb 3, 2014, 8:08:59 AM2/3/14
to
W dniu 2014-02-03 13:31, Ikselka pisze:
Ryż podsmażałam a potem dusiłam w rosole, zgodnie zresztą z instrukcją
na opakowaniu. Ten ryż jest po prostu bardzo kleisty.
Inny ryż potraktowany w ten sam sposób wychodzi prawie sypki.

Ewa

Ikselka

unread,
Feb 3, 2014, 9:23:31 AM2/3/14
to
Dnia Mon, 03 Feb 2014 14:08:59 +0100, FEniks napisał(a):

> Ryż podsmażałam a potem dusiłam w rosole, zgodnie zresztą z instrukcją
> na opakowaniu. Ten ryż jest po prostu bardzo kleisty.
> Inny ryż potraktowany w ten sam sposób wychodzi prawie sypki.

Jak tam chcesz, nie namawiam. Ja po prostu nie mam z nim żadnego kłopotu -
chcę, żeby był sypki, to jest, a kleisty też na zawołanie :-)

Qrczak

unread,
Feb 3, 2014, 10:56:39 AM2/3/14
to
Dnia 2014-02-03 09:37, obywatel FEniks uprzejmie donosi:
Młody z wymienionych nie lubi nic.
Pomarańczy zresztą też, dlatego mogę jeść to wszystko sama i nawet nie w
ukryciu.

Qrczak

unread,
Feb 3, 2014, 10:59:16 AM2/3/14
to
Dnia 2014-02-03 14:08, obywatel FEniks uprzejmie donosi:
Ale risotto to tylko z arborio.

Qrczak

unread,
Feb 3, 2014, 11:00:05 AM2/3/14
to
Dnia 2014-02-03 13:28, obywatel Ikselka uprzejmie donosi:
A to jak z brązowego uzyskujesz kleik?

FEniks

unread,
Feb 3, 2014, 11:41:16 AM2/3/14
to
W dniu 2014-02-03 16:56, Qrczak pisze:
> Dnia 2014-02-03 09:37, obywatel FEniks uprzejmie donosi:
>> W dniu 2014-02-03 05:48, Qrczak pisze:
>>> Dnia 2014-02-02 22:35, obywatel FEniks uprzejmie donosi:
>>>>
>>>> Chyba się przerzucimy na kaszę.
>>>
>>> Kasza zdrowsza.
>>
>> Wiem, wiem, jadamy też i kaszę. A moi lubią ryż.
>
> Młody z wymienionych nie lubi nic.

To co jada(cie)?

> Pomarańczy zresztą też, dlatego mogę jeść to wszystko sama i nawet nie
> w ukryciu.

Och, och. A ja mam słabość do słodyczy, którą przekazałam w genach.

Ewa

FEniks

unread,
Feb 3, 2014, 11:42:50 AM2/3/14
to
W dniu 2014-02-03 16:59, Qrczak pisze:
> Dnia 2014-02-03 14:08, obywatel FEniks uprzejmie donosi:
>> W dniu 2014-02-03 13:31, Ikselka pisze:
>>> Dnia Mon, 3 Feb 2014 13:21:50 +0100, Ikselka napisał(a):
>>>> Dnia Mon, 03 Feb 2014 09:36:35 +0100, FEniks napisał(a):
>>>>
>>>>> Jeśli chodzi o ryż arborio, to tego odmawiają absolutnie moi,
>>>>> ponieważ
>>>>> jest zbyt kleisty. Ostatnio kupiłam opakowanie 400g w cenie 2 razy
>>>>> wyższej od 1kg zwykłego ryżu i niestety wylądował w koszu.
>>>> A wystarczyło gotować w dużej ilosci wody i odcedzić, albo
>>>> natychmiast po
>>>> ugotowaniu przepłukać wrzątkiem na sicie.
>>>> Ja tam gotuję go jak każdy inny, regulujac tylko czas i ilość wody w
>>>> zależności od tego, jaki ma wyjść.
>>> ...i podsmażyć przed gotowaniem albo łyżkę oleju można dodać do samego
>>> gotowania, przed wsypaniem ryżu - oczywiście cały czas też uważajac na
>>> czas
>>> i ilość wody.
>>
>> Ryż podsmażałam a potem dusiłam w rosole, zgodnie zresztą z instrukcją
>> na opakowaniu. Ten ryż jest po prostu bardzo kleisty.
>> Inny ryż potraktowany w ten sam sposób wychodzi prawie sypki.
>
> Ale risotto to tylko z arborio.

Oryginalne - tak, ale nasze "risotto" nie ma się za bardzo kleić i już.

A dziś kupiłam ryż produkcji podobno włoskiej, ciekawe jaki będzie.

Ewa

Ikselka

unread,
Feb 3, 2014, 12:44:50 PM2/3/14
to
A to Ewie się brązowy rozpadł?
;->

Qrczak

unread,
Feb 3, 2014, 1:44:15 PM2/3/14
to
Dnia 2014-02-03 18:44, obywatel Ikselka uprzejmie donosi:
A to Ewę pytałam?

Ikselka

unread,
Feb 3, 2014, 2:44:53 PM2/3/14
to
No to spytaj. Powie Ci.

Aicha

unread,
Feb 3, 2014, 5:24:49 PM2/3/14
to
W dniu 2014-02-02 23:25, Ikselka pisze:

> Odżałuj i wywal. I kupuj ryż "Halina".

... Gold :)
Ostatnio nie mogłam go nigdzie dostać, więc eksperymentowałam z ryżem z
Podravki i ryżem "wiodąca marka" (Comptoir du grain) z Leclerca, który
pochodzi z Włoch. Ocena pozytywna. Kuskus Leclerkowy też wolę od
konfekcjonowanego przez polskie firmy.

--
Nie ma na tym świecie bestii podobnej złej kobiecie, chociaż bowiem
wśród czworonogów lew jest najsroższy, a wśród wężów drakon najdzikszy,
to żadnego z nich nie można porównać ze złą kobietą. (Piotr Komes)

czeremcha

unread,
Feb 3, 2014, 5:47:20 PM2/3/14
to
W dniu poniedziałek, 3 lutego 2014 12:32:35 UTC+1 użytkownik Justyna Vicky S. napisał:

> Ryż to ryż. Najlepszy sypki, a nie kleik....

A fcale nie. ;-) Jak ma być sypki - to ma być sypki, jak klejący - to klejący.

Muszę jeszcze sobie przy najbliższej okazji zakupić i spróbować "glutinous rice" - ryż kleisty /ten to będzie klejący!/ i czarny ryż.

Ania

Ikselka

unread,
Feb 3, 2014, 6:33:50 PM2/3/14
to
A ja sobie tak pomyślałam, po co jest tyle rodzajów (białego) ryżu? - ten
na sypko, a tamten na kleisto... No i już wiem: żeby przy tym samym
sposobie przyrządzania wychodziło RÓŻNIE 3-)))
Mam odwrotnie: używam praktycznie jednego rodzaju ryżu, lecz ponieważ
różnie go traktuję, to i wychodzi różnie, tzn to, co w danym momencie chcę
aby wyszło :-R

czeremcha

unread,
Feb 4, 2014, 4:12:35 AM2/4/14
to
W dniu wtorek, 4 lutego 2014 00:33:50 UTC+1 użytkownik Ikselka napisał:

> A ja sobie tak pomyślałam, po co jest tyle rodzajów (białego) ryżu? - ten
> na sypko, a tamten na kleisto...

Smakiem też się różnią...

Ania

Justyna Vicky S.

unread,
Feb 4, 2014, 5:55:41 AM2/4/14
to

Użytkownik "czeremcha" <123.cz...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:3cfa6638-b697-44ba...@googlegroups.com...
W dniu poniedziałek, 3 lutego 2014 12:32:35 UTC+1 użytkownik Justyna Vicky
S. napisał:

> Ryż to ryż. Najlepszy sypki, a nie kleik....

A fcale nie. ;-) Jak ma być sypki - to ma być sypki, jak klejący - to
klejący.


No niestety dla mnie tylko sypki przejdzie. Kleików nie lubię, nie jadam i
nie chcę ;)

Ikselka

unread,
Feb 5, 2014, 4:30:49 AM2/5/14
to
Iiitam, aż tak diametralnie nie, a i tak samego się raczej nie je ( a tylko
wtedy ów smak byłby znaczący), więc w daniu dominuje smak tego, z czym ryż
podasz :-)

Generalnie wkurza mnie tylko ten tani ryż z hipermarketu, bo się rozpada
zanim się zagotuje, a te ziarna, które pozostają niby całe, to się jakby
wywracają na lewą stronę, jest to ohydne.

Ikselka

unread,
Feb 5, 2014, 4:32:11 AM2/5/14
to
Ja lubię mięciutki kleisty ryż pozlepiany w bryłki, taki "do jedzenia
pałeczkami". Gdzie tu o kleiku mowa. Kleik to kisiel z ryżu.

Aicha

unread,
Feb 5, 2014, 6:27:48 PM2/5/14
to
W dniu 2014-02-05 10:30, Ikselka pisze:

> Generalnie wkurza mnie tylko ten tani ryż z hipermarketu, bo się rozpada
> zanim się zagotuje, a te ziarna, które pozostają niby całe, to się jakby
> wywracają na lewą stronę, jest to ohydne.

Jak to mawia moja mama, cytując pewnie jakiegoś zamierzchłego przodka:
"Tanie mięso psi jedzą".

Stefan

unread,
Feb 6, 2014, 3:51:58 AM2/6/14
to

Użytkownik "Aicha" <blueberry3...@to.ja> napisał w wiadomości
news:lcuhdj$lu5$1...@usenet.news.interia.pl...
>W dniu 2014-02-05 10:30, Ikselka pisze:
>
>> Generalnie wkurza mnie tylko ten tani ryż z hipermarketu, bo się rozpada
>> zanim się zagotuje, a te ziarna, które pozostają niby całe, to się jakby
>> wywracają na lewą stronę, jest to ohydne.
>
> Jak to mawia moja mama, cytując pewnie jakiegoś zamierzchłego przodka:
> "Tanie mięso psi jedzą".
Tak, żeby się pochorowały.... A tesciowa? :))))
pozdr
Stefan


FEniks

unread,
Feb 6, 2014, 4:02:26 AM2/6/14
to
W dniu 2014-02-05 10:30, Ikselka pisze:
> a te ziarna, które pozostają niby całe, to się jakby wywracają na lewą
> stronę, jest to ohydne.

Ale przecież tak się zachowuje każdy rozgotowany ryż. Pamiętam taki z
dzieciństwa z zup przedszkolnych.

Ewa

Ikselka

unread,
Feb 6, 2014, 7:40:58 AM2/6/14
to
Dnia Thu, 06 Feb 2014 00:27:48 +0100, Aicha napisał(a):

> W dniu 2014-02-05 10:30, Ikselka pisze:
>
>> Generalnie wkurza mnie tylko ten tani ryż z hipermarketu, bo się rozpada
>> zanim się zagotuje, a te ziarna, które pozostają niby całe, to się jakby
>> wywracają na lewą stronę, jest to ohydne.
>
> Jak to mawia moja mama, cytując pewnie jakiegoś zamierzchłego przodka:
> "Tanie mięso psi jedzą".

Moje nie chcą. Zrezygnowałam.

Ikselka

unread,
Feb 6, 2014, 7:41:35 AM2/6/14
to
Arborio tak się nie zachowuje.

Aicha

unread,
Feb 6, 2014, 12:19:11 PM2/6/14
to
W dniu 2014-02-06 09:51, Stefan pisze:

>>> Generalnie wkurza mnie tylko ten tani ryż z hipermarketu, bo się rozpada
>>> zanim się zagotuje, a te ziarna, które pozostają niby całe, to się jakby
>>> wywracają na lewą stronę, jest to ohydne.
>>
>> Jak to mawia moja mama, cytując pewnie jakiegoś zamierzchłego przodka:
>> "Tanie mięso psi jedzą".
> Tak, żeby się pochorowały.... A tesciowa? :))))

W szlacheckich czasach zdrowia psów nie ceniono tak jak teraz.

FEniks

unread,
Feb 6, 2014, 1:03:09 PM2/6/14
to
W dniu 2014-02-06 13:41, Ikselka pisze:
> Dnia Thu, 06 Feb 2014 10:02:26 +0100, FEniks napisał(a):
>
>> W dniu 2014-02-05 10:30, Ikselka pisze:
>>> a te ziarna, które pozostają niby całe, to się jakby wywracają na lewą
>>> stronę, jest to ohydne.
>> Ale przecież tak się zachowuje każdy rozgotowany ryż. Pamiętam taki z
>> dzieciństwa z zup przedszkolnych.
>>
>
> Arborio tak się nie zachowuje.

To nagle tylko arborio jest dobrym ryżem? No weźźź.
Zresztą rozgotowany arborio zachowałby się identycznie, bo niby
dlaczegóż nie?

Ewa

Paulinka

unread,
Feb 6, 2014, 1:39:20 PM2/6/14
to
W dniu 2014-02-06 19:03, FEniks pisze:
Bo nazywa się arborio? A poza tym, bo tak?

p.

Ikselka

unread,
Feb 6, 2014, 3:12:34 PM2/6/14
to
Dnia Thu, 06 Feb 2014 18:19:11 +0100, Aicha napisał(a):

> W szlacheckich czasach zdrowia psów nie ceniono tak jak teraz.

Mylisz się: "Ogary poszły w las..."
33333-)

Ikselka

unread,
Feb 6, 2014, 3:14:47 PM2/6/14
to
Chyba oczywiste jest, ze jeśli go gotować i gotować, no to FKĄCU...
Ale mowa o _tych samych warunkach i czasie gotowania_ jak hipermarketowy.
Więc nie. Bo nie.

Paulinka

unread,
Feb 6, 2014, 3:34:41 PM2/6/14
to
W dniu 2014-02-06 21:14, Ikselka pisze:
Ale przecież Ty tak głupia nie jesteś...

p.

FEniks

unread,
Feb 6, 2014, 4:19:59 PM2/6/14
to
W dniu 2014-02-06 21:14, Ikselka pisze:
> Dnia Thu, 06 Feb 2014 19:03:09 +0100, FEniks napisał(a):
>
>> W dniu 2014-02-06 13:41, Ikselka pisze:
>>> Dnia Thu, 06 Feb 2014 10:02:26 +0100, FEniks napisał(a):
>>>
>>>> W dniu 2014-02-05 10:30, Ikselka pisze:
>>>>> a te ziarna, które pozostają niby całe, to się jakby wywracają na lewą
>>>>> stronę, jest to ohydne.
>>>> Ale przecież tak się zachowuje każdy rozgotowany ryż. Pamiętam taki z
>>>> dzieciństwa z zup przedszkolnych.
>>>>
>>> Arborio tak się nie zachowuje.
>> To nagle tylko arborio jest dobrym ryżem? No weźźź.
>> Zresztą rozgotowany arborio zachowałby się identycznie, bo niby
>> dlaczegóż nie?
>>
>
>
> Chyba oczywiste jest, ze jeśli go gotować i gotować, no to FKĄCU...

Chodzi mi o to, że to "wywracanie się ryżu na lewą stronę" to jest dość
normalna rzecz. Nawet nie musi być rozgotowany, wystarczy zostawić go na
noc w zupie.

> Ale mowa o _tych samych warunkach i czasie gotowania_ jak hipermarketowy.
> Więc nie. Bo nie.

A jeśli kupię arborio w supemarkecie, to jaki będzie?

Ewa

Ikselka

unread,
Feb 6, 2014, 4:28:28 PM2/6/14
to
Drogi.
"Generalnie wkurza mnie tylko ten tani ryż z hipermarketu"

czeremcha

unread,
Feb 7, 2014, 7:06:18 AM2/7/14
to
W dniu środa, 5 lutego 2014 10:30:49 UTC+1 użytkownik Ikselka napisał:

> Iiitam, aż tak diametralnie nie, a i tak samego się raczej nie je ( a tylko
> wtedy ów smak byłby znaczący), więc w daniu dominuje smak tego, z czym ryż
> podasz :-)

Różnią się smakiem /aromatem/ i to bardzo. Ryż basmati i jaśminowy zupełnie nie nadają się do podania np. z polskim gulaszem wieprzowym, do gołąbków czy do zup. Jedna taka pomyłka wystarczy. :-)

Z kolei nie wyobrażam sobie - w przypadku ryżu parboiled - robienia z niego gotowanych na mleku deserów ryżowych czy podania go latem z koktajlem truskawkowym.

A taki "wykręcający się" ryż jest dla mnie idealnym do zup.

Ania

czeremcha

unread,
Feb 7, 2014, 7:07:45 AM2/7/14
to
Coś dziwnego się dzieje, nie wiem, czy się opublikowało, więc powtarzam:
0 new messages