Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

kiszenie korzenia selera

383 views
Skip to first unread message

Krycha

unread,
Oct 24, 2014, 5:05:41 PM10/24/14
to
Czy kisił ktoś z was korzeń selera?
Szukałam w googlu przepisu, ale kończyło się na kiszeniu barszczu,
ogórków a nic o kiszeniu korzenia.
Jakbym tak starła korzeń na paseczki i zalała, jak ogórki, słoną wodą
dodała czosnek (i co jeszcze), to byłoby to ukiszone i nadawało się do
jedzenia?

Krycha.

Jarosław Sokołowski

unread,
Oct 24, 2014, 5:32:12 PM10/24/14
to
Pani Krycha napisała:

> Czy kisił ktoś z was korzeń selera?

Jeść jadłem, kisić nie kisiłem.

> Szukałam w googlu przepisu, ale kończyło się na kiszeniu barszczu,
> ogórków a nic o kiszeniu korzenia.

E tam. Ja Tomasz niewierny jestem i nieufnie do takich informacji
podchodzę. Wpisałem więc w guglu "kiszony se", ten drań mi dopisał
"ler", a wtedy na PIERWSZYM miejscu wyskoczyło mi to:

http://www.gotujnaluzie.pl/2014/03/seler-kiszony.html

> Jakbym tak starła korzeń na paseczki i zalała, jak ogórki, słoną wodą
> dodała czosnek (i co jeszcze), to byłoby to ukiszone i nadawało się do
> jedzenia?

Piszą żeby zetrzeć korzeń, dodać czosnek, sól. I nie zalewać.
To co jadłem, nadawało się do jedzenia.

Jarek

--
Idź bez butów do opery
Albo walca suń na cztery
Wyduś sok z fortuny sknery
Zacznij na luzie żyć

XL

unread,
Oct 24, 2014, 5:44:46 PM10/24/14
to
Skoro na burakach [kiszenie] działa, to czemu by i nie seler, ba, myślę, że
to może być bardzo smaczne i na zimę bardzo zdrowe. Uwiebiam seler
korzeniowy.
W dawnych czasach Polacy kisili bardzo różne rzeczy, w tym warzywa
korzeniowe - brukiew i rzepę i była to podobno bardzo popularna kiszonka.
Jeżeli mogę coś zasugerować, to spróbuj zakisić seler w towarzystwie
kapusty lub przynajmniej "zaszczep" go sokiem z już zrobionej kiszonej
kapusty, tak dla pewności.
--
XL "Nie należy mylić prawdy z opinią większości." Jean Cocteau

XL

unread,
Oct 24, 2014, 5:47:07 PM10/24/14
to
Dnia Fri, 24 Oct 2014 23:05:37 +0200, Krycha napisał(a):

> starła korzeń na paseczki i zalała, jak ogórki, słoną wodą

Byle nie za dużo tej wody, chyba że się jąpotem wypije jako witaminowy
napój, bo szkoda wyrzucić. Można dodać np do soku ze świeżej marchwi, na
pewno będzie super.

XL

unread,
Oct 24, 2014, 5:49:46 PM10/24/14
to
Dnia Fri, 24 Oct 2014 23:05:37 +0200, Krycha napisał(a):

> Jakbym tak starła korzeń na paseczki i zalała, jak ogórki, słoną wodą

Traktując wiórki selerowe solą, jak kapustę do kiszenia, nie będziesz
musiała tej wody dolewać, bo soku będzie dosyć, jak te wiórki ubijesz w
naczyniu.

Krycha

unread,
Oct 25, 2014, 2:39:27 PM10/25/14
to
W dniu 2014-10-24 23:31, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Krycha napisała:
>
>> Czy kisił ktoś z was korzeń selera?
>
> Jeść jadłem, kisić nie kisiłem.
>
>> Szukałam w googlu przepisu, ale kończyło się na kiszeniu barszczu,
>> ogórków a nic o kiszeniu korzenia.
>
> E tam. Ja Tomasz niewierny jestem i nieufnie do takich informacji
> podchodzę. Wpisałem więc w guglu "kiszony se", ten drań mi dopisał
> "ler", a wtedy na PIERWSZYM miejscu wyskoczyło mi to:
>
> http://www.gotujnaluzie.pl/2014/03/seler-kiszony.html
>
(...)

Dziękuję za dobrą wskazówkę.

Widać za dużo było słów w moim pytaniu do "googla" ;-)

Krycha

Krycha

unread,
Oct 25, 2014, 2:49:33 PM10/25/14
to
W dniu 2014-10-24 23:31, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Krycha napisała:
>
>> Czy kisił ktoś z was korzeń selera?
>
> Jeść jadłem, kisić nie kisiłem.
>
>> Szukałam w googlu przepisu, ale kończyło się na kiszeniu barszczu,
>> ogórków a nic o kiszeniu korzenia.
>
> E tam. Ja Tomasz niewierny jestem i nieufnie do takich informacji
> podchodzę. Wpisałem więc w guglu "kiszony se", ten drań mi dopisał
> "ler", a wtedy na PIERWSZYM miejscu wyskoczyło mi to:
>
> http://www.gotujnaluzie.pl/2014/03/seler-kiszony.html
>
(...)

Przetestowałam i też wpisałam googlu "kiszony seler"
i na pierwszym miejscu jest u mnie:
(po skróceniu linku)
http://tnij.org/n7whb2m

a następny to:
http://zpierwszegotloczenia.pl/szukaj/Seler?gclid=CMOezL27yMECFZTLtAodIhgA6w

:-)

Krycha.

XL

unread,
Oct 26, 2014, 7:25:14 PM10/26/14
to
Dnia Fri, 24 Oct 2014 23:44:49 +0200, XL napisał(a):

> spróbuj zakisić seler w towarzystwie
> kapusty lub przynajmniej "zaszczep" go sokiem z już zrobionej kiszonej
> kapusty, tak dla pewności.

I w ogóle to świetny pomysł, chyba też zrobię na próbę. Selery teraz są
świetne, ale tylko do lutego, więc warto sobie teraz zakonserwować trochę
smaku i witamin w kiszonce. Ciekawe, czy w kiszonej wersji nada się na moją
ulubioną sałatkę Waldorff...
http://wypiekizpasja.blox.pl/resource/surowka_z_selera.jpg

XL

unread,
Oct 26, 2014, 7:28:25 PM10/26/14
to
Dnia Mon, 27 Oct 2014 00:25:09 +0100, XL napisał(a):

> Dnia Fri, 24 Oct 2014 23:44:49 +0200, XL napisał(a):
>
>> spróbuj zakisić seler w towarzystwie
>> kapusty lub przynajmniej "zaszczep" go sokiem z już zrobionej kiszonej
>> kapusty, tak dla pewności.
>
> I w ogóle to świetny pomysł, chyba też zrobię na próbę. Selery teraz są
> świetne, ale tylko do lutego, więc warto sobie teraz zakonserwować trochę
> smaku i witamin w kiszonce. Ciekawe, czy w kiszonej wersji nada się na moją
> ulubioną sałatkę Waldorff...
> http://wypiekizpasja.blox.pl/resource/surowka_z_selera.jpg

Waldorf. Jedno f.

Krycha

unread,
Oct 27, 2014, 6:25:35 PM10/27/14
to
W dniu 2014-10-27 00:25, XL pisze:
> Dnia Fri, 24 Oct 2014 23:44:49 +0200, XL napisał(a):
>
>> spróbuj zakisić seler w towarzystwie
>> kapusty lub przynajmniej "zaszczep" go sokiem z już zrobionej kiszonej
>> kapusty, tak dla pewności.
>
> I w ogóle to świetny pomysł, chyba też zrobię na próbę. Selery teraz są
> świetne, ale tylko do lutego, więc warto sobie teraz zakonserwować trochę
> smaku i witamin w kiszonce. Ciekawe, czy w kiszonej wersji nada się na moją
> ulubioną sałatkę Waldorff...
> http://wypiekizpasja.blox.pl/resource/surowka_z_selera.jpg
>

U mnie już od dziś kisi się seler.
Sok ściemniał, ale może pod spodem jest jasny seler.
Napiszę co z tego wyjdzie.

Krycha.

XL

unread,
Oct 27, 2014, 6:57:29 PM10/27/14
to
OK, wstrzymam się z kiszeniem (selerów wszak dostatek będzie) do czasu, aż
przedstawisz jakieś refleksje i uwagi, to będę miała na czym się oprzeć :-)

Krycha

unread,
Oct 31, 2014, 1:19:34 PM10/31/14
to
W dniu 2014-10-27 23:57, XL pisze:
> Dnia Mon, 27 Oct 2014 23:25:40 +0100, Krycha napisał(a):
>
(...)
>>
>> U mnie już od dziś kisi się seler.
>> Sok ściemniał, ale może pod spodem jest jasny seler.
>> Napiszę co z tego wyjdzie.
>>
>
> OK, wstrzymam się z kiszeniem (selerów wszak dostatek będzie) do czasu, aż
> przedstawisz jakieś refleksje i uwagi, to będę miała na czym się oprzeć :-)

Wczoraj minęły 4 dni jak zakisiłam seler, więc wzięłam się do
przekładania do słoików.
Zrobiłam wg tego przepisu.
http://www.gotujnaluzie.pl/2014/03/seler-kiszony.html
Nie powiedziałabym, że przyjemnie pachnie, jakoś pachnie.
W smaku - twardy lekko słony z nutą czosnku, jakby z lekką nutką goryczy.
Tak to wyglądało w garnku, a teraz w słoikach (nie są zakręcone)
https://plus.google.com/photos/110636404017483245604/albums/6076411528732889041?banner=pwa

Dzisiaj w niektórych słoikach jest na wierzchu pianka w innych nie.
Zastanawiam się czy zawekować, bo nie przypuszczam, aby przetrwały w
dobrym stanie w takiej postaci.
Do lodówki nie zmieszczą się wszystkie słoiki, więc potrzebuję wynieść
je do piwnicy.

Ktoś ma doświadczenia?

Krycha.

XL

unread,
Oct 31, 2014, 4:38:18 PM10/31/14
to
Dnia Fri, 31 Oct 2014 18:19:49 +0100, Krycha napisał(a):

> W dniu 2014-10-27 23:57, XL pisze:
>> Dnia Mon, 27 Oct 2014 23:25:40 +0100, Krycha napisał(a):
>>
> (...)
>>>
>>> U mnie już od dziś kisi się seler.
>>> Sok ściemniał, ale może pod spodem jest jasny seler.
>>> Napiszę co z tego wyjdzie.
>>>
>>
>> OK, wstrzymam się z kiszeniem (selerów wszak dostatek będzie) do czasu, aż
>> przedstawisz jakieś refleksje i uwagi, to będę miała na czym się oprzeć :-)
>
> Wczoraj minęły 4 dni jak zakisiłam seler, więc wzięłam się do
> przekładania do słoików.
> Zrobiłam wg tego przepisu.
> http://www.gotujnaluzie.pl/2014/03/seler-kiszony.html
> Nie powiedziałabym, że przyjemnie pachnie, jakoś pachnie.

No cóż, jak to kiszonka. Ogórki kiszone bez kopru też by pachniały "jakoś".
Myślę, ze ważne będzie finalne przyrządzanie tego selera.

> W smaku - twardy lekko słony z nutą czosnku, jakby z lekką nutką goryczy.


Kwasu nic? - no to trzeba znim jeszczze poczekać kilka dni w cieple.


> Tak to wyglądało w garnku, a teraz w słoikach (nie są zakręcone)
> https://plus.google.com/photos/110636404017483245604/albums/6076411528732889041?banner=pwa
>
> Dzisiaj w niektórych słoikach jest na wierzchu pianka w innych nie.
> Zastanawiam się czy zawekować, bo nie przypuszczam, aby przetrwały w
> dobrym stanie w takiej postaci.

Jeśli zawekujesz, to cóż Ci po takiej martwej kiszonce?


> Do lodówki nie zmieszczą się wszystkie słoiki, więc potrzebuję wynieść
> je do piwnicy.
>
> Ktoś ma doświadczenia?
>

Chyba niekoniecznie. Przecieraj szlaki :-)
Ja w poprzednim sezonie kisiłam paprykę. Żadna rewelacja - smakuje zwykłymi
ogórkami kiszonymi, absolutne zero paprycznego smaku. I w dodatku miękka,
że trudno w palce wziąć. Nie na to liczyłam... Ale seler też zakiszę,
niezależnie od Twoich wyników. Miałam gdzieś taką książkę... Muszę
przekopać zasoby,chyba tam coś było.

Krycha

unread,
Nov 1, 2014, 4:47:00 PM11/1/14
to
W dniu 2014-10-31 21:38, XL pisze:
> Dnia Fri, 31 Oct 2014 18:19:49 +0100, Krycha napisał(a):
>
>> W dniu 2014-10-27 23:57, XL pisze:
>>> Dnia Mon, 27 Oct 2014 23:25:40 +0100, Krycha napisał(a):
>>>
>> (...)
>>>>
>>>> U mnie już od dziś kisi się seler.
>>>> Sok ściemniał, ale może pod spodem jest jasny seler.
>>>> Napiszę co z tego wyjdzie.
>>>>
>>>
>>> OK, wstrzymam się z kiszeniem (selerów wszak dostatek będzie) do czasu, aż
>>> przedstawisz jakieś refleksje i uwagi, to będę miała na czym się oprzeć :-)
>>
>> Wczoraj minęły 4 dni jak zakisiłam seler, więc wzięłam się do
>> przekładania do słoików.
>> Zrobiłam wg tego przepisu.
>> http://www.gotujnaluzie.pl/2014/03/seler-kiszony.html
>> Nie powiedziałabym, że przyjemnie pachnie, jakoś pachnie.
>
> No cóż, jak to kiszonka. Ogórki kiszone bez kopru też by pachniały "jakoś".
> Myślę, ze ważne będzie finalne przyrządzanie tego selera.
>
>> W smaku - twardy lekko słony z nutą czosnku, jakby z lekką nutką goryczy.
>
> Kwasu nic? - no to trzeba znim jeszczze poczekać kilka dni w cieple.
>
No może trochę, ale bardziej czuje się sól niż kwas.
Nakłułam patyczkiem jak kapustę(pojawiły się bąbelki), przygniotłam
łyżeczką, wytarłam brzeg słoika i zakręciłam.
I w takim stanie zostawię na kilka dni w kuchni, a potem przeniosę do
piwnicy.
Albo będzie do jedzenia, albo zmarnują się moje największe zbiory jakie
do tej pory udało mi się uzyskać. ;-)

(...)
>> Ktoś ma doświadczenia?
>
> Chyba niekoniecznie. Przecieraj szlaki :-)
> Ja w poprzednim sezonie kisiłam paprykę. Żadna rewelacja - smakuje zwykłymi
> ogórkami kiszonymi, absolutne zero paprycznego smaku. I w dodatku miękka,
> że trudno w palce wziąć. Nie na to liczyłam... Ale seler też zakiszę,
> niezależnie od Twoich wyników. Miałam gdzieś taką książkę... Muszę
> przekopać zasoby,chyba tam coś było.

Co to za książka? Może tam coś więcej piszą o kiszeniu selera niż
pod tym linkiem, z którego korzystałam.

Krycha.

XL

unread,
Nov 1, 2014, 6:02:40 PM11/1/14
to
Dnia Sat, 01 Nov 2014 21:46:36 +0100, Krycha napisał(a):


> No może trochę, ale bardziej czuje się sól niż kwas.
> Nakłułam patyczkiem jak kapustę(pojawiły się bąbelki), przygniotłam
> łyżeczką, wytarłam brzeg słoika i zakręciłam.
> I w takim stanie zostawię na kilka dni w kuchni, a potem przeniosę do
> piwnicy.
> Albo będzie do jedzenia, albo zmarnują się moje największe zbiory jakie
> do tej pory udało mi się uzyskać. ;-)

Może za dużo soli?

>
> (...)
>>> Ktoś ma doświadczenia?
>>
>> Chyba niekoniecznie. Przecieraj szlaki :-)
>> Ja w poprzednim sezonie kisiłam paprykę. Żadna rewelacja - smakuje zwykłymi
>> ogórkami kiszonymi, absolutne zero paprycznego smaku. I w dodatku miękka,
>> że trudno w palce wziąć. Nie na to liczyłam... Ale seler też zakiszę,
>> niezależnie od Twoich wyników. Miałam gdzieś taką książkę... Muszę
>> przekopać zasoby,chyba tam coś było.
>
> Co to za książka? Może tam coś więcej piszą o kiszeniu selera niż
> pod tym linkiem, z którego korzystałam.

Nie pamiętam, jakaś jeszcze z socjalizmu, o przetworach, coś mi gdzieś
mignęło, ale dawno, a mnóstwo ksiazek
mam w kartonach niestety. Ciężko będzie się dogrzebać, a nawet nie jestem
pewna, czy to u mnie była ta książka.

Krycha

unread,
Nov 1, 2014, 6:07:44 PM11/1/14
to
W dniu 2014-11-01 23:02, XL pisze:
> Dnia Sat, 01 Nov 2014 21:46:36 +0100, Krycha napisał(a):
>
>
>> No może trochę, ale bardziej czuje się sól niż kwas.
(...)
>> Albo będzie do jedzenia, albo zmarnują się moje największe zbiory jakie
>> do tej pory udało mi się uzyskać. ;-)
>
> Może za dużo soli?
>
(...)

Soli nie za dużo, ta słoność jest delikatna.

Krycha.

Qrczak

unread,
Nov 1, 2014, 6:11:56 PM11/1/14
to
Dnia 2014-11-01 23:02, obywatel XL uprzejmie donosi:
A tytuł circa kojarzysz?

Q
--
Kobieta została stworzona po to, by umilać życie mężczyźnie, a nie –
żeby cały dzień pracować, wieczorem zaś gotować mu mrożonki.

Jarosław Sokołowski

unread,
Nov 1, 2014, 6:29:47 PM11/1/14
to
Pani Krycha napisała:

> Soli nie za dużo, ta słoność jest delikatna.

O, to już wiemy, że delikatna. A najlepiej dawać każdemu po dwie.

Jarek

--
Najjaśniejszy panie, gdyby tak podać karasie -- ostro, z góry.
To trudna ryba... oścista... Można się nią udławić na uroczystym
przyjęciu przy wielu ludziach obcych.

XL

unread,
Nov 1, 2014, 6:41:30 PM11/1/14
to
Dnia Sat, 01 Nov 2014 23:11:58 +0100, Qrczak napisał(a):

> Dnia 2014-11-01 23:02, obywatel XL uprzejmie donosi:
>> Dnia Sat, 01 Nov 2014 21:46:36 +0100, Krycha napisał(a):
>>
>>>> Miałam gdzieś taką książkę... Muszę
>>>> przekopać zasoby,chyba tam coś było.
>>>
>>> Co to za książka? Może tam coś więcej piszą o kiszeniu selera niż
>>> pod tym linkiem, z którego korzystałam.
>>
>> Nie pamiętam, jakaś jeszcze z socjalizmu, o przetworach, coś mi gdzieś
>> mignęło, ale dawno, a mnóstwo ksiazek
>> mam w kartonach niestety. Ciężko będzie się dogrzebać, a nawet nie jestem
>> pewna, czy to u mnie była ta książka.
>
> A tytuł circa kojarzysz?
>

Ani ani. Nie obejdzie się bez grzebania. Tylko muszę się zmobilizować, ale
to chyba dopiero po Nowyjm Roku, bo wtedybędę miała nowe regały na te
wszystkie książęta...
0 new messages