Użytkownik "FEniks" <
x...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:52b4544f$0$2376$6578...@news.neostrada.pl...
>Taka retrospekcja śledziowa:
Gdy jeszcze watpia a szczególnie wątróbka była w najlepszym stanie.
preferowałem tzw. śledzie otrząsane. Brało się śledzia solonego z beczki,
zgrabnym i pewnym ruchem jednoczesne otrzepywało go się o tzw rant czyli
krawedź, potem chwytało się palcem wskazujacym (pazurkiem vel paznokciem) za
skórę za łbem sciągając ją do ogona, wnętrzem dłoni sprawdzając czy mleczak
czy ikrzak ( to miało pwpływ na dalsze postępowanie. Jeśli ikrzak, wyciągało
się te cudownie słone ziarenka i od razu łykało przepijając należytym płynem
np CCK (Cysta cerwona kabzlowana). Mleczaka się odstawiało dla ukochanej,
aby mlecz dodała do maceratu. Słoną (jak skurczybyk) tuszkę z namaszeniem
odkręgosłupiało się i spożywało natychmiast z nieodzownym dodatkiem CCK lub
innego zajzajeru. Spożywanie śledzia otrząsanego z Visulą groziło
odwracalnymi konsekf(!)encjami jak mawiał tow Edward G. Śledź wracał
szybciej niż się go łyknęło...
Ot, takie bajanie starego...
pozdr
Stefan
PS./ Synuś na Wigilię zażyczył sobie coby Tatus zrobił steki z tuńczyka na
parze z sosem holenderskim (bo podobno karp jest demode. TFUUU)
---
Ta wiadomość e-mail jest wolna od wirusów i złośliwego oprogramowania, ponieważ ochrona avast! Antivirus jest aktywna.
http://www.avast.com