Pytania są bardzo łatwe i liczę na liczny udział.
Punktacja prosta:
2 punkty za podanie autora
2 punkty za podanie tytułu książki
2 punkty za odpowiedź na pytanie dodatkowe (jeśli takowe jest)
Termin nadsyłania odpowiedzi - wtorek, 8 czerwca do godziny 23:00.
Zwycięzca będzie ogłoszony w środę i będzie mogł wykorzystać "długi
weekend" na układanie pytań w kolejnym konkursie 8-)
A teraz - do boju!
---------------------------------------------------------------------------
1. Autor, tytuł, kto to mówi?
Biada nam! Wielkie ja sprawy, zdumienie budzące, oglądam,
straszne, o których mniemałem, że się przenigdy nie spełnią.
Oto na nasze okręty szturmem runęli Trojanie,
którzy niedawno do łani trwożliwych byli podobni -
łatwej zdobyczy dla wilków, lampartów i dla szakali -
w trwodze błądzących, bezsilnych, niezdolnych do żadnej walki.
Tak i Trojanie wpierw męstwu i rękom dzielnych Achajów,
choćby na krótki czas, sprostać w oporze nam nie zdołali.
Teraz daleko od miasta przy wydrążonych okrętach
walczą, przez liche dowództwo nasze i wojsk opieszałość,
co rozgniewane na wodza nie chcą już walczyć i bronić
sprawnych w żegludze okrętów, dają się raczej zabijać.
---------------------------------------------------------------------------
2. Autor, tytuł, jaka to bitwa?
Harce pod ogniem dział były już rozpoczęte. Z narożnika widać było
pojedynczych jeźdźców albo gromadki ich ścierające się z sobą. To
Tatarzy harcowali z semenami Potockich przybranymi w granatowe i żółte
barwy. Jeźdźcy dopadali do siebie i odskakiwali szybko, zajeżdżali się
wzajemnie z boków, godzili w siebie z pistoletów i łuków lub
włóczniami, starali się chwytać wzajemnie na arkany. Utarczki owe
wydawały się z daleka raczej zabawą i tylko konie biegające tu i
owdzie bez jeźdźców po błoniu wskazywały, że tam przecie chodzi o
śmierć i życie.
---------------------------------------------------------------------------
3. Autor, tytuł?
Służył w Galicji w 7. Batalionie strzelców polowych, a gdy doszło do
walki na bagnety, został raniony kulą w głowę. Kiedy sanitariusze
nieśli go na punkt opatrunkowy sfukał ich brzydko i krzyczał, że z
powodu takiego bagatelnego zadrapania nie pozwoli sobie nakładać
opatrunku. I znowu chciał ze swoim plutonem ruszyć naprzód, ale granat
urwał mu stopę. Znowu chcieli go zanieść na punkt opatrunkowy, ale on
kuśtykał na linii bojowej, opierając się na kiju i tym kijkiem bronił
się przed nieprzyjacielem, aż przyleciał nowy granat i urwał mu rękę,
w której trzymał kijek. Przełożył kijek do drugiej ręki, ryknął
wściekle, że im Bóg nie daruje, i Bóg wie jak by się to wszystko
skończyło, gdyby go po chwili nie rozszarpał na drobne kawałki
szrapnel. Bardzo możliwe, że gdyby go nie wykończyli, to byłby też
dostał wielki srebrny medal za męstwo. Kiedy urwało mu głowę, to głowa
ta, tocząc się niby kula, krzyczała jeszcze: "Niechaj wszyscy
żołnierze zawsze myślą o tym, że najpierw obowiązek, a przyjemność
potem!"
---------------------------------------------------------------------------
4. Autor, tytuł?
Nagle powietrze nad nimi zaszumiało. Coś głucho huknęło o ziemię.
Potem z ostrym gwizdem posypały się metalowe odłamki.
Witterer schylił się i zamierzał już paść na ziemię. Zgiął lekko
kolana, pochylił szerokie plecy. Wyglądał prawie tak, jakby zamierzał
usiąść na sedesie.
- Pan chce gdzieś odjechać, kapitanie - zapytał Wedelmann ledwie
dosłyszalnie. Luschke stał nieruchomo jak pień.
- Moździerz, średni kaliber - powiedział Asch spokojnie. Potem
odwrócił się, zrobil spokojnie dziesięć kroków w tył i znikł w jednym
z okopów.
---------------------------------------------------------------------------
5. Autor, tytuł?
W tej chwili koło uszu załomotał mu huk strzałów, a na ramieniu poczuł
gorąco lufy. Zahuczało znowu i ogłuszył go trzask wylatujących
pocisków, Ignacio co sił przytrzymywał trójnóg, a lufa parzyła
Joaquinowi barki. Załomotało raz jeszcze wśród ryku motorów i nie mógł
sobie przypomniec aktu skruchy.
Pamiętał jedynie: "W godzinę śmierci naszej, Amen. W godzinę śmierci
naszej, Amen. W godzinę ... w godzinę ... Amen." Wszyscy strzelali.
"Teraz i w godzinę śmierci naszej, amen".
---------------------------------------------------------------------------
6. Autor, tytuł, nazwisko pułkownika?
- A ja wolałbym ich nie wpuszczać - wyznał pułkownik i zaczął w
gniewie trzaskać kostkami palców, chodząc w tę i z powrotem po
namiocie. - Nie chciałbym, żeby pan mnie źle zrozumiał. Wcale nie
uważam, że wszyscy szeregowcy i podoficerowie są brudni, ordynarni i
gorsi od nas. Po prostu nie wystarczy tam dla wszystkich miejsca.
Szczerze mówiąc, wolałbym, żeby szeregowcy nie spoufalali się z
oficerami w pokoju odpraw. Moim zdaniem, spędzają aż za dużo czasu
razem w samolotach. Niektórzy z moich najlepszych przyjaciół są
szeregowcami, rozumie pan, ale jak na mój gust nie powinno się im
pozwalać na więcej. Powiedzmy sobie szczerze, kapelanie, nie chciałby
pan, żeby pańska siostra wyszła za szeregowca lub podoficera, prawda?
- Moja siostra jest podoficerem, panie pułkowniku - odpowiedział
kapelan.
---------------------------------------------------------------------------
7. Autor, tytuł, imię opisanej tu osoby?
Znów bowiem porwał go zapał wojenny; oszczędziły go dotychczas miecze
i dzidy, był młody i przewodził dzielnemu plemieniu. Wyzywając pieśnią
niebezpieczeństwo spojrzał na czarne okręty i podniósł miecz. Nagle
zobaczył coś, co zdumiało go i napełniło radością. Podrzucił miecz w
blask słońca, chwycił zręcznie nie przerywając śpiewu. Wszystkie oczy
zwróciły się w ślad za jego spojrzeniem. W tym momencie na głównym
maszcie pierwszego statku, skręcającego właśnie ku przystani w
Harlondzie, wiatr rozwiał flagę.
---------------------------------------------------------------------------
8. Autor, tytuł?
Stało się jasne, już się odsłoniła
Danaów zdrada. Właśnie Deifoba
Dom się przestronny zwalił pod naporem
Ognia. Tuż przy nim Ukalegon płonie.
Łunę rozległą odbijają wody
Sygejskie. Zrywa się krzyk i trąb wrzawa.
W szale broń chwytam. Po cóż ona? Serce
Wzywa mię jednak, bym zgromadził zastęp
I biegł z druhami na zamek. Gniew, wściekłość
Pędzą mnie. Myślę: pięknie jest paść w bitwie.
---------------------------------------------------------------------------
9. Autor, tytuł?
Gdy brat mój zerwał się i popatrzył za prawą burtę, o niecałe sto
jardów od kołyszącego się, przechylonego parowca ujrzał prujący morze
wielki stalowy kadłub. Ciął dziobem wodę, jak lemiesz pługa tnie rolę.
Odgarniane na boki potężne spienione fale kołysały i podrzucały
stateczkiem, ten zaś to zanurzał się po pokład niemal w morzu, to znów
unoszony wysoko wymachiwał bezsilnie łopatkami w powietrzu.
Pienisty prysznic oślepił brata na chwilę. Gdy przetarł oczy, stalowy
potwór minął ich mknąc w stronę lądu. Nad płaskim kadłubem wznosiły
się potężne nadbudówki, zaś dwa bliźniacze kominy pluły dymem gęsto
przetykanym iskrami. Był to kontrtorpedowiec "Dziecię Gromu" gnający
zagrożonym statkom z odsieczą.
---------------------------------------------------------------------------
10. Autor, tytuł?
Skokiem, co siły w bachmacie, wpadali w tlum. Byli niedosięgli ani dla
bagnetu, ani dla szabli. Sztuka walki z przemagającym stokroć tłumem
polegala na tym, ze grot lancy niweczył opór nieprzyjaciela w
odległości szesciu łokci od piersi ułana. Żolnierz hiszpański, pragnąc
cios zadać, musiał zbliżać sie o dwa i trzy kroki. Furkot chorągiewki
i błysk ostrza tworzył wnet wolne koła. Wokół trzech jezdźców na
koniach powstawały trzy place, a pierwsza luka stanowiła dla nich
jakoby wyłom w murze fortecy. Widziano tez nieraz pod Tudelą iście
fenomenalne zjawiska. Bataliony piechoty i szwadrony jazdy
hiszpańskiej rozsypywały się i pierzchały w pole jak zgraja dzieci
przed byle garsteczką ułańska pądzącą z kopyta. Długo trwały te
codzienne lekcje i korepetycje nad rzeką Ebro, bo aż do wielkiej i
sławnej bitwy pod Tudelą w dniu 23 listopada.
---------------------------------------------------------------------------
11. Autor, tytuł?
Jomsborczycy biegli wzdłuż ostrokołu, gdzie gęstwa była największa. W
szesnastu miejscach darli się Bolkowi na palisadę, nie mogli się
wedrzeć, nie mieli pod nogami twardego oparcia. Raz po raz tracili
równowagę, wymachiwali rękami, ześlizgiwali się, zlatywali, zanim
dziabnęło ich jomsborskie ostrze. Drabiny się wywracały, w dole
wioślarze natężali wszystkie siły, iżby urzymać się śliskich ścian.
---------------------------------------------------------------------------
12. Autor, tytuł?
Technicy czuwający nad działaniem telesondy musieli cofnąć ją od
ogniska walki i wznieść na cztery kilometry. Dopiero wówczas wyszła ze
strefy gwałtownych prądów powietrznych, wywołanych ciągłą eksplozją.
Nie było widać skał zamykających wąwóz, kosmatych zboczy, ani nawet
czarnej chmury, która z nich wypadła. Ekrany wypełniały kipiące
połacie ognia i dymu, kreślone parabolami płonących szczątków;
akustyczne czujniki sondy przekazywły nieustający, raz słabszy, raz
mocniejszy grzmot, jakby znaczną część kontynentu ogarnęło trzęsienie
ziemi.
---------------------------------------------------------------------------
13. Autor, tytuł?
A teraz nasi rozpoczynają huraganowy ogień. Przycupnięci w skalnych
dołkach piechociarze nic nie mają do gadania przy tym pojedynku
tytanów. Naszej artylerii w ciągu nocy nawieźli "plenty" amunicji, bo
piekielnie wali. Te działa nieprzyjacielskie, które widać gołym okiem,
wylatują jedno po drugim w rozstrzaskach. Palą się w Gazali składy
amunicji, z wielkim grzechotem eksplodujących pocisków.
Od zachodu, szosą od Tobruku, idzie nataercie hinduskie i
nowozelandzkie.
---------------------------------------------------------------------------
14. Autor, tytuł?
Kiedy nieprzyjaciel zaczął rozbijać Twierdzę bombami atomowymi,
garnizon zbuntował się, wywiesił białą flagę (w tę flagę swoi
natychmiast rąbnęli termojądrowym pociskiem); prawdziwego księcia,
dowódcę Twierdzy, żolnierze rozerwali na strzępy, wytłukli wszystkich
oficerów, a potem zorientowali się, że bez dowództwa ani rusz: wojna
trwa, nieprzyjaciel atakuje, swoi atakują, a żaden z żolnierzy nie zna
planów Twierdzy, która zmieniła się dla nich w gigantyczną pułapkę.
---------------------------------------------------------------------------
15. Autor, tytuł?
Wysoko, na zachodnim zboczu góry Kostos, wciśnięty między dwa wielkie
głazy Andrea patrzył na ciemniejący krajobraz przez lornetkę swego
karabinu, a następnie wystrzelił kolejno trzy naboje w łamiącą się,
zdezorganizowaną tyralierę. Jego twarz była spokojna, pozbawiona
wszelkiego uczucia, nieruchoma jak powieki, które nawet nie drgnęły
przy regularnych trzaskach mauzera.
---------------------------------------------------------------------------
MJ
No, przyznam, że faktycznie - przy pierwszym czytaniu od razu kilka
pewniaków, a chyba wszystkie cytaty z czymś mi się kojarzą ;-)
Sigurd
No... ja 5 wiem na pewno, a kojarzy mi się ze 6, ale pewnie wszystko źle.
--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested. -- Heinlein H
> On Fri, 4 Jun 2004 16:23:37 +0200, Tomasz Brzeziński <sig...@poczta.onet.pl>
> wrote:
>
>
>>Użytkownik "Michal Jankowski" <mic...@fuw.edu.pl> napisał w wiadomości
>>news:2npt8f8...@ccfs1.fuw.edu.pl...
>>
>>>czyli konkurs militarny.
>>>
>>>Pytania są bardzo łatwe i liczę na liczny udział.
>>
>>No, przyznam, że faktycznie - przy pierwszym czytaniu od razu kilka
>>pewniaków, a chyba wszystkie cytaty z czymś mi się kojarzą ;-)
>
>
> No... ja 5 wiem na pewno, a kojarzy mi się ze 6, ale pewnie wszystko źle.
Chyba faktycznie łatwy konkurs. Ciekawe jak wysoko uplasuje sie
pierwsza osoba płci pięknej ;)
pzdr
TRad
> Chyba faktycznie łatwy konkurs. Ciekawe jak wysoko uplasuje sie
> pierwsza osoba płci pięknej ;)
Wrrrr
-Yola-Płeć-Podobno-Piękna-
Szymon Sokół wrote:
>
> >>
> >> Pytania są bardzo łatwe i liczę na liczny udział.
> >
> >No, przyznam, że faktycznie - przy pierwszym czytaniu od razu kilka
> >pewniaków, a chyba wszystkie cytaty z czymś mi się kojarzą ;-)
>
> No... ja 5 wiem na pewno, a kojarzy mi się ze 6, ale pewnie wszystko źle.
Cztery wiem na pewno... O! to muszę pomyśleć - może do 6 dojdę?
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Ha, ha. _Very_ funny. ;-)
Ale nic to. Dumna Córa Południa jak zwykle udowodni, że umie przegrywać z
honorem.
Patrycja Jabłońska
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Pytania są bardzo łatwe i liczę na liczny udział.
Proszę PT Publiczności!
Sądząc z dotychczasowych odpowiedzi w liczbie 5, pytania _są_ łatwe.
Niecierpliwie wypatruję następnych (odpowiedzi oczywiście).
MJ
Prosimy o kolejne odpowiedzi, zostalo jeszcze nieco ponad 25 godzin.
Pytanie numer 14 wciaz czeka na swojego pogromce. Znacie. Zapewniam
Was, ze znacie. 8-)
MJ
> Pytanie numer 14 wciaz czeka na swojego pogromce. Znacie. Zapewniam
> Was, ze znacie. 8-)
Wiem, q@#$%, że znamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
> Pytanie numer 14 wciaz czeka na swojego pogromce. Znacie. Zapewniam
> Was, ze znacie. 8-)
Znaczy nie trafiłem? :( Hmm, w takim razie kombinujmy dalej...
Pozdrowienia
--
Grzegorz Bednarczyk
http://jazon.hist.uj.edu.pl/~gb/
> Znaczy nie trafiłem? :( Hmm, w takim razie kombinujmy dalej...
I tak pierwsza odpowiedz sie liczy. 8-)
MJ
MJ
Przy każdym pytaniu: najciekawsze fragmenty z nadesłanych rozwiązań, w
nawiasach [] moje uwagi i wreszcie po ====== - prawidłowa odpowiedź.
1.
Homer, Iliada, jakiś bóg chyba... Kto to Achajów wspierał? Skoro
okręty, to może Posejdon?
cały czas mówiący opowiada o okrętach, a to by raczej wskazywało na
Posejdona...
[No proszę, jakie łatwe. Chociaz też się zdarzyła pomyłka:]
"Odyseja" Homera i Odyseusz we własnej osobie.
====== Homer, "Iliada", Posejdon.
[Homera zgadli wszyscy, jedna osoba podała błędny tytuł. Posejdona już
tylko 3 osoby zgadły.]
2.
Semeni Potockich plus Tatarzy plus "widać było" równa się Żółte Wody.
====== H. Sienkiewicz, "Ogniem i mieczem", Żółte Wody.
3.
A to ładne, ale chyba nie znam. [Nie wierzę 8-)]
====== J. Hasek, "Przygody dobrego wojaka Szwejka..."
4.
"Na Zachodzie bez zmian" E. M. Remarque'a? Dopuszczam też możliwość,
że jest to H. H. Kirst, ale miało być łatwe ;). [No niestety...]
Skoro Asch, to nie ma uproś - Hans Helmut Kirst, "08/15".
====== H. H. Kirst, "08/15" (tom drugi zresztą).
5.
"Komu bije dzwon" Hemingwaya. Choć za Chiny ludowe nie mogę sobie
przypomnieć tam ani Ignacia, ani Joaquina.
====== E. Hemingway, "Komu bije dzwon".
6.
Na początku - piętnaście skojarzeń. Ale potem... kapelan...
samoloty... się wyjaśniało Joseph Heller, "Paragraf 22", pułkownik...
jak, do cholery pisze się jego nazwisko? Cathcart?
====== Joseph Heller, "Paragraf 22", pułkownik Cathcart.
7.
Tego raczej nie czytałam. [Jeszcze trudniej uwierzyć 8-) ]
Przystań w Halrondzie? Rozwiana flaga?? Ha!! Agronom
przybywa :-))
J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni", tom trzeci, ...
Eomer, oczywiście, bo jeśli młody i przewodzi dzielnemu
plemieniu, to innych kandydatów w tym momencie brak.
Mogłeś chociaż ten Harland odpuścić, i tak byłoby banalne.
[Mówiłem, że łatwy konkurs]
Czyżby Joe Alex ,,Czarne okręty''? [hm]
====== J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni"/"Powrót króla", Eomer.
8.
Nie "Iliada", nie "Odyseja", nie ta melodia wiersza. Ale rzecz chyba z
Troją związana (Danaów zdrada). Drogą eliminacji i dedukcji - "Eneida"
Wergiliusza,
Ci Danaowie... Pewnie dary przynoszący? :) Wergiliusz, Eneida.
====== Wergiliusz, "Eneida".
[7 poprawnych odpowiedzi... Mało jakoś...]
9.
Przeca znam i czytałem parę razy. A to "Dziecię gromu" to mi łaziło po
głowie i łaziło... Weekendowa demencja, na psa urok... I nagle
olśnienie! Herbert G. Wells, "Wojna światów", cóżby innego.
Ja to czytałem. "Dziecię gromu". Ja to na pewno czytałem. Doślę tę
odpowiedź, tylko napuszczę na problem podświadomość. Mam! Herbert
Jerzy Wells, Wojna światów. Ufffff....
[Myślałem, że będzie łatwiejsze. 5 poprawnych odpowiedzi]
====== H. G. Wells, "Wojna światów".
10.
Oto jak literatura traci niezłego batalistę na rzecz fatalnego
opisywacza inteligenckich kocopałów. Stefan Żeromski "Popioły".
Z czym mi się okres napoleoński kojarzy? Z Popiołami, ale to nie są
Popioły. [Dlaczego?]
====== Żeromski, "Popioly".
[Dwa razy padł Gąsiorowski, raz Łysiak]
11.
Strzelimy w to, co najbardziej oczywiste z tego tematu: "Stara baśń"
Kraszewskiego. Ale równie dobrze może to być coś innego.
Jomsborczycy? Bolkowi? O, Łado, Łado i wszystkie twarze Swantewita!
Karol Bunsch, ale która książka... A potem pewnie okaże się, ze to ten
grafoman Gołubiew :-)) [Oj, tak - tylko czemu "grafoman"?]
Gołubiew to nie jest, nie ten język. [he, he]
====== Gołubiew, "Bolesław Chrobry".
[Znów trudniejsze niż myślałem. Dwa razy autor, raz z tytułem...]
12.
"Coś z Lema" :-))
Hy hy. O tym statku, co to szedł przez skrajny kwadrant gwiazdozbioru.
Pełnym ciągiem.
====== S. Lem, "Niezwyciężony".
13.
Styl wańkowiczowski strasznie. Tylko czy on coś pisał o Tobruku? No,
pewnie pisał.
Brzmi jak Wańkowicz. Ale on o Tobruku nie pisał. [Pisał, pisał, no co
wy - tylko "Monte Cassino" znacie?]
====== M. Wańkowicz, "W Tobruku" w zbiorze "Od Stołpców po Kair".
[Tytułu nie znał nikt.]
14.
Znam, wiem, czytałem. I tabula (od)rasa, bo nie pamiętam.
Czytałem. Twierdza z wielkiej litery. Feudalizm i bomby termojądrowe.
Musiałem czytać. Grrrrr... Nienawidzę Cię.
Strzał: Lem, "Pamiętnik znaleziony w wannie". Do niczego książka, nie
doczytałem do końca. Zupełnie jak nie Lem. [Tam był Gmach, nie Twierdza.]
[To pytanie okazało się najtrudniejsze. Zero dobrych odpowiedzi. A
przecież...]
Mam wrażenie, że skądś to znam, tylko nie mam pojęcia, skąd... to
przecież jakaś fantastyka jest...
[No właśnie, obca planeta ogarnięta wojną, nasz dzielny bohater Mak
Sym...]
====== A. i B. Strugaccy, "Przenicowany świat".
15.
A kapral Miller? Co robił kapral Miller? Alistair Maclean i... skoro
góra Kostos - "Działa Nawarony"
====== A. MacLean, "Działa Nawarony".
[Łatwe. 13 dobrych odpowiedzi, ale był też strzał w "Greka Zorbę".]
Każdy uczestnik dostanie teraz podliczenie swojego rozwiązania, a
wyniki zostaną ogłoszone jutro.
MJ
> "Komu bije dzwon" Hemingwaya. Choć za Chiny ludowe nie mogę sobie
> przypomnieć tam ani Ignacia, ani Joaquina.
No, ja też nie mogłem. Ale strzał wyszedł - bo niby w co można jeszcze było
strzelać?
> Nie "Iliada", nie "Odyseja", nie ta melodia wiersza. Ale rzecz chyba z
> Troją związana (Danaów zdrada). Drogą eliminacji i dedukcji - "Eneida"
> Wergiliusza,
auć. A ja na to nie wpadłem, wiec strzeliłem w jakieś dziwne tłumaczenie
Odysei.
> ====== Żeromski, "Popioly".
>
> [Dwa razy padł Gąsiorowski, raz Łysiak]
Miałem towarzystwo ;-)
> Brzmi jak Wańkowicz. Ale on o Tobruku nie pisał. [Pisał, pisał, no co
> wy - tylko "Monte Cassino" znacie?]
Znamy, znamy, nawet czytaliśmy, tylko jak, cholibka, pozapamiętywać te
tytuły? Jak mi się te jego wszystkie reportaże (6 tomów na półce stoi)
zlewają w jeden ciąg? To Monte Cassino obstawiłem, że niby jakaś wycieczka
wstecz.
Sigurd
Nie ten język, styl inny. Ech, przyjdzie głowę posypać, popiołem
zresztą.
> 11.
>
> Strzelimy w to, co najbardziej oczywiste z tego tematu: "Stara baśń"
> Kraszewskiego. Ale równie dobrze może to być coś innego.
>
> Jomsborczycy? Bolkowi? O, Łado, Łado i wszystkie twarze Swantewita!
> Karol Bunsch, ale która książka... A potem pewnie okaże się, ze to ten
> grafoman Gołubiew :-)) [Oj, tak - tylko czemu "grafoman"?]
>
> Gołubiew to nie jest, nie ten język. [he, he]
>
> ====== Gołubiew, "Bolesław Chrobry".
Druga wpadka. Wiesz, Gołubiewa nikt już nie czyta. Jakbyś dał
jakiśdialog, byłoby łatwiej, bo on stylizował inaczej niż Bunsch. No
i złosliwie tych Jomsborczyków wybrałeś.
> Brzmi jak Wańkowicz. Ale on o Tobruku nie pisał. [Pisał, pisał, no co
> wy - tylko "Monte Cassino" znacie?]
Rzecz w tym, iż w czasie Tobruku Wańkowicz siedział na tyłku bodaj
na Cyprze.
> [No właśnie, obca planeta ogarnięta wojną, nasz dzielny bohater Mak
> Sym...]
>
> ====== A. i B. Strugaccy, "Przenicowany świat".
Pewnie, że znamy. Ale z wojną termojądrową to się słabo kojarzy.
Myślałem, że raczej jakaś space opera (albo earth opera). Prędzej
bym Heinleina obstawiał, ale Heinlein niczego takiego nie napisał.
Swoją drogą: konkurs wojenny bez Starship troopers? Bez Luna is a
harsh mistress? A fe.
pzdr
TRad
Osz! tez nie moglam sobie przypomniec ani Ignacia, ani Joaquina ;-/
> Każdy uczestnik dostanie teraz podliczenie swojego rozwiązania, a
> wyniki zostaną ogłoszone jutro.
Wyniki niewazne, i tak jestem z siebie dumna jak nie wiem co ;-)
W konkursie na te kawalki, ktore zdarza mi sie przemknac wzrokiem w tempie
pedzacej kawalerii, zgadlam prawie wszystkie przeczytane pozycje :-)
Juz sie nie moge doczekac nastepnego konkursu :-D
Pozdrawiam
ISIA, na drugie 'last minute' ;-/
> Użytkownik "Michal Jankowski" <mic...@fuw.edu.pl> napisał w wiadomości
> news:2naczds...@ccfs1.fuw.edu.pl...
>
> > "Komu bije dzwon" Hemingwaya. Choć za Chiny ludowe nie mogę sobie
> > przypomnieć tam ani Ignacia, ani Joaquina.
>
> No, ja też nie mogłem. Ale strzał wyszedł - bo niby w co można jeszcze było
> strzelać?
No można było :/
Pozdrowienia
G.
hmmmm, dlaczego tego nie widzialem, przeciez jakis miesiac temu przeczytalem
KBD, no tak ale pewnie dlatego, ze po angielsku czytalem. a ignacio i
joaquin tam sa na pewno.
marquel
> > Gołubiew to nie jest, nie ten język. [he, he]
> >
> > ====== Gołubiew, "Bolesław Chrobry".
>
> Druga wpadka. Wiesz, Gołubiewa nikt już nie czyta.
a wlasnie ze czytaja ;)
pozdr
Asiek
E tam. Nawet Parnickiego nie chcą.
pzdr
Trad
> >>Druga wpadka. Wiesz, Gołubiewa nikt już nie czyta.
> >
> > a wlasnie ze czytaja ;)
>
> E tam. Nawet Parnickiego nie chcą.
bo Parnicki przynuudza ;)
pozdr
Asiek
> >>Druga wpadka. Wiesz, Gołubiewa nikt już nie czyta.
> >
> > a wlasnie ze czytaja ;)
>
> E tam. Nawet Parnickiego nie chcą.
Chcą, chcą, tylko odkładają na później.
--
Monika
A Gołubiew to nie?
pzdr
TRad
PS Ja ci dam przynudza, Tyyyyyy....
> >>E tam. Nawet Parnickiego nie chcą.
> > bo Parnicki przynuudza ;)
>
> A Gołubiew to nie?
Golubiewa sie czytalo, moze nie z takim zacieciem jak G. Martina (trzy tomy
w czterech czesciach "Piesni lodu i ognia" przeczytalam jednym ciagiem ;))
ale tez bez zbytniego przymuszania sie do lektury. A do Parnickiego
podchodzilam nie raz i po tych kilku stronach Stary Nudziarz byl gora ;)
Znaczy- nie dalam mu rady ;)
>
> PS Ja ci dam przynudza, Tyyyyyy....
hehe ;)
pozdr
Asieka
Już pisałem, że odmawiam dalszego czytania Martina? Kategorycznie
protestuję przeciwko wyrzynaniu co sympatyczniejszych bohaterów
sagi. Dobrzy maą przeżyc i wygrać, a źli ponieść zasłużoną karę.
Relatywistom i postmodernistom mówimy nasze stanowcze NIE.
pzdr
TRad
>> "Komu bije dzwon" Hemingwaya. Choć za Chiny ludowe nie mogę sobie
>> przypomnieć tam ani Ignacia, ani Joaquina.
>
>No, ja też nie mogłem. Ale strzał wyszedł - bo niby w co można jeszcze było
>strzelać?
===============
strzelalam dokladnie na tej samej zasadzie:))
>
>> Nie "Iliada", nie "Odyseja", nie ta melodia wiersza. Ale rzecz chyba z
>> Troją związana (Danaów zdrada). Drogą eliminacji i dedukcji - "Eneida"
>> Wergiliusza,
>
>auć. A ja na to nie wpadłem, wiec strzeliłem w jakieś dziwne tłumaczenie
>Odysei.
============
a ja w ogole Kochanowskiego i Odprawe poslow greckich podejrzewalam...
Monika
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
> Już pisałem, że odmawiam dalszego czytania Martina? Kategorycznie
> protestuję przeciwko wyrzynaniu co sympatyczniejszych bohaterów
> sagi. Dobrzy maą przeżyc i wygrać, a źli ponieść zasłużoną karę.
> Relatywistom i postmodernistom mówimy nasze stanowcze NIE.
dobra, dobra, stawiam pol litra ze jak w koncu pokaze sie nastepny tom
(kiedy on to wreszcie napisze? toz to sadyzm, tyle trzymac czytelnikow w
niepewnosci) to nie zdzierzysz i przeczytasz :) Szczegolnie jesli przez prk
przetoczy sie ozywiona dyskusja, co bardzo prawdopodobne.
pozdr
Asiek
> Użytkownik "Tomasz Radko" <tr...@interia.pl> napisał w wiadomości
> news:ca6qf9$6he$1...@shodan.interia.pl...
>
>
>>Już pisałem, że odmawiam dalszego czytania Martina? Kategorycznie
>>protestuję przeciwko wyrzynaniu co sympatyczniejszych bohaterów
>>sagi. Dobrzy maą przeżyc i wygrać, a źli ponieść zasłużoną karę.
>>Relatywistom i postmodernistom mówimy nasze stanowcze NIE.
>
>
> dobra, dobra, stawiam pol litra ze jak w koncu pokaze sie nastepny tom
> (kiedy on to wreszcie napisze? toz to sadyzm, tyle trzymac czytelnikow w
> niepewnosci) to nie zdzierzysz i przeczytasz :)
Mowy nie ma. Swojego czasu zapowiedziałem, że nie pójdę do kina na
OiM - i nie poszedłem. Harry Potterów nie czytam. Narrenturmów nie
kupuję. Trzeba byc twardym - howgh!
pzdr
TRad
> Druga wpadka. Wiesz, Gołubiewa nikt już nie czyta. Jakbyś dał
> jakiśdialog, byłoby łatwiej, bo on stylizował inaczej niż Bunsch. No i
> złosliwie tych Jomsborczyków wybrałeś.
Czemu zlosliwie? Mnie sie wlasnie z Gołubiewem kojarza...
> Rzecz w tym, iż w czasie Tobruku Wańkowicz siedział na tyłku bodaj na
> Cyprze.
Lem tez na Ksiezycu nie byl 8-)
> Heinleina obstawiał, ale Heinlein niczego takiego nie napisał. Swoją
> drogą: konkurs wojenny bez Starship troopers? Bez Luna is a harsh
> mistress? A fe.
A to z powodow zasadniczych. 8-)
MJ
Wlasnie, ze czytaja i Golubiewa i Parnickiego.
Natomiast Bunsh juz sie jakos nie broni, gorzej niz
Kraszewski nawet, bo ten jest tak archaiczny, ze mozna
go czytac nawet z pewna przyjemnoscia i zadziwieniem.
M.M.
Oto wyniki (przepraszam za brak ogonków):
1. AJK 54
2. Tomasz Radko 54
3. Tomasz Brzezinski 46
4. Cezar Matkowski 46
5. Szymon Sokol 44
6. Monika Wandzel 44
7. Patrycja Jablonska 42
8. Zenon Grodzki 38
9. Maciek Antecki 32
10. Grzegorz Bednarczyk 32
11. jeanne76 32
12. Jan Rudzinski 26
13. Monikas 24
14. Urszula Piotrkiewicz 24
15. Chabala 20
16. Isia 20
17. Marquel 12
Zwycięzcą uroczyście ogłaszam AJK. Gratulacje i czekamy na kolejny
konkurs.
MJ
Moze powiny byc 2 konkursy, skoro wlasciwie sa 2 pierwsze miejsca???
>3. Tomasz Brzezinski 46
>4. Cezar Matkowski 46
>5. Szymon Sokol 44
>6. Monika Wandzel 44
============
???
nie sadzilam, ze jestem z tak militarystyczna kobieta....
:)
Złośliwa bestyjka. Ja tu się kompromituję, nie potrafię rozpoznać
Żeromskiego ani Gołubiewa (przy Strugackim nie miałem szans), a ta
gratuluje ;)
I ie jestem wcale miły, słyszysz? ;))
pzdr
TRad
Potwierdzam. Nie jest. Wrecz przeciwnie.
Oczytany tez nie jest.
Niechybnie zebral kilku bejzboli
i zmusili biednego AJK-a zeby
sie wygadal.
Cibor
>
>I ie jestem wcale miły, słyszysz? ;))
==================
Jestes, jestes...
Mily, delikatny, szarmancki, inteligentny ....
>>Złośliwa bestyjka. Ja tu się kompromituję, nie potrafię rozpoznać
>>Żeromskiego ani Gołubiewa (przy Strugackim nie miałem szans), a ta
>>gratuluje ;)
>
> Ja tez nie poznalam Golubiewa. Stawialam na Bunscha. Co gorsza nie poznalam
> tez Wankowicza - taki wstyd.
Przy Wańkowiczu miałem olbrzymie opory. Język pachniał Wańkowiczem
(właśnie skończyłem czytać Kundlizm, Opierzoną rewolucję i parę
innych), ale Tobruk! Strzeliłem i trafiłem.
> a i tak sie ciesze i cala jestem dumna z siebie.
Gratulacje. Obaliłaś moją teze, że był to konkurs dla płci
brzydkiej, wróć! Pięknej inaczej.
>>I ie jestem wcale miły, słyszysz? ;))
>
> ==================
> Jestes, jestes...
> Mily, delikatny, szarmancki, inteligentny ....
Podpuszczaj mnie dalej. Złośliwa*.
pzdr
TRad
* to świadczy o inteligencji.
hmmm, chyba nie mam co sie z wami rownac:(. ale ja wam jeszcze pokaze ;)
marquel
Ej tam. Całe trzydzieści kilka milionów Polaków za Tobą!
pzdr
TRad
ale jednak tych szesnascioro przede mna :(
marquel
O jasny gwint, tu stawiałam na Dukaja...
> 14.
>A. i B. Strugaccy, "Przenicowany świat".
A na Lema tutaj.
Patrycja Jabłońska
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> > E tam. Nawet Parnickiego nie chcą.
>
> Chcą, chcą, tylko odkładają na później.
Tak, tak, na wieczne nigdy, bo nuuudny. ;P
Daga
--
FAQ prk: http://republika.pl/pl_rec_ksiazki/faq.htm
Strona domowa prk: http://republika.pl/pl_rec_ksiazki/
Moja: http://www.modus-vivendi.w.pl
> > > E tam. Nawet Parnickiego nie chcą.
> >
> > Chcą, chcą, tylko odkładają na później.
>
> Tak, tak, na wieczne nigdy, bo nuuudny. ;P
Zależy, co poszło na pierwszy ogień :). "Srebrne orły" bardziej mnie
zainteresowały niż "Czerwone tarcze" Iwaszkiewicza, więc Parnickiego z
planów czytelniczych nie skreślam.
--
Monika
Ja nie czytałem, a strzeliłem i trafiłem (no, w autora, tytułu nawet nie
próbowałem).
--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested. -- Heinlein H
>Użytkownik "Michal Jankowski" <mic...@fuw.edu.pl> napisał w wiadomości
>news:2naczds...@ccfs1.fuw.edu.pl...
[----]
>> Nie "Iliada", nie "Odyseja", nie ta melodia wiersza. Ale rzecz chyba z
>> Troją związana (Danaów zdrada). Drogą eliminacji i dedukcji - "Eneida"
>> Wergiliusza,
>
>auć. A ja na to nie wpadłem, wiec strzeliłem w jakieś dziwne tłumaczenie
>Odysei.
To akurat było łatwe dla kogoś, kto w dzieciństwie "Słownik wyrazów obcych i
zwrotów obcojęzycznych" Kopalińskiego czytał do poduszki. Z tego słownika
poznałem cytat "Iam proximus ardet Ucalegon", a że w Michałowym fragmencie ten
pożar u Ucalegona występował...
> Po wnikliwym przeanalizowaniu licznych odpowiedzi ogłaszam, że stawka
> była bardzo wyrównana, a o kolejności w wielu wypadkach decydowała
> data stempla pocztowego i zapis fotokomórki.
>
> Oto wyniki (przepraszam za brak ogonków):
>
> 1. AJK 54
> 2. Tomasz Radko 54
Zwykle zwlekam z odpowiedzią, a tym razem musiałem wyjechać w trakcie
konkursu i miałem niewiele czasu. Czyli konkurs wygrała mi moja mama,
przywołując tęsknym głosem ukochanego synka i wymuszając pośpiech :-)
> Zwycięzcą uroczyście ogłaszam AJK. Gratulacje i czekamy na kolejny
> konkurs.
Po weekendzie, po weekendzie. Muszę jeszcze wybyć na jeden-dwa dni,
część grupowiczów na pewno też gdzieś wyjedzie, a zresztą zmuszać
kogokolwiek do myślenia, kiedy jest tak piękna pogoda... Nie uchodzi.
Pomysły już mam, ale muszę ostro pomyśleć, poszukać, dobrać cytaty...
Zawyżyliście poziom.
Poniedziałek? Nieeee... "Nie lubię poniedziałków"... Środa-czwartek w
przyszłym tygodniu.
Konkurs będzie łatwy :-)
Aha, wniosek formalny - może skorzystać z doświadczeń sf-golfa i
wprowadzić ograniczenia? Michał robił już dwa konkursy, a ja teraz będę
robił drugi, Tomek o włos uniknął swojego drugiego... Może jednak
jakieś ograniczenie typu: jeśli wygrywający organizował etap w
poprzednich dwóch miesiącach - prawo organizacji kolejnego etapu
przechodzi na osobę następną w punktacji? Więcej osób miałoby szansę
zorganizowac swój etap, większa może byłaby różnorodność, rozpiętość
lektur...
Co o tym myśli szacowne grono?
--
AJK (rany, pytam i wyjeżdżam [już za kwadrans], nie czekając na
odpowiedź. Jestem naprawdę świetnie wychowany :-( )
>>>>Druga wpadka. Wiesz, Gołubiewa nikt już nie czyta.
>>>
>>> a wlasnie ze czytaja ;)
>>
>> E tam. Nawet Parnickiego nie chcą.
>
> bo Parnicki przynuudza ;)
"Boże! Pingwin! Foka! Kobieto... kobieto, nie kompromituj
swojej płci!" [(c) Kabaret Potem]
:-)
Porównywać Parnickiego z Gołubiewem to jak zestawiać Alistaira MacLeana
z Colinem "o-rany-boskie-czemu-on-w-ogóle-pisze" Forbesem. Niebo a...
a... Niebo a "dziewięć sążni wody i sześć błota stóp".
Oj, wiem, wiem - de gustibus... :-))
--
AJK
>>Oto wyniki (przepraszam za brak ogonków):
>>
>>1. AJK 54
>>2. Tomasz Radko 54
> =========
> Gratuluje milym i oczytanym Panom:)
_Bardzo_ miłym!
I skromnym :-)
>>3. Tomasz Brzezinski 46
>>4. Cezar Matkowski 46
>>5. Szymon Sokol 44
>>6. Monika Wandzel 44
> ============
> ???
> nie sadzilam, ze jestem z tak militarystyczna kobieta....
> :)
Takie Amazonki na przykład - niby kobiety, a militarystyczne do bólu
tych, których trafiły mieczem.
Wy, moje drogie panie, po prostu się nie doceniacie.
To także musimy robić za Was :-)
--
AJK (A co powiedzieć o konkursie "momentowym"? Najlepszym ekspertem w
dziedzinie literackiego świntuszenia została także kobieta :-))
> Nadeszła pora - a zatem prawidłowe (i nie tylko) odpowiedzi.
> 9.
> ====== H. G. Wells, "Wojna światów".
O cie Florek... Kiedy ja czytałem? Hmmm... Gierek przestał być
sekretarzem... Polska wygrywała w piłkę nożną... jakoś tak...
> 11.
> Jomsborczycy? Bolkowi? O, Łado, Łado i wszystkie twarze Swantewita!
> Karol Bunsch, ale która książka... A potem pewnie okaże się, ze to
> ten grafoman Gołubiew :-)) [Oj, tak - tylko czemu "grafoman"?]
No, psiakrew, czułem, czułem. Nie mogłem sobie przypomniec z Bunscha
sceny, w której Jomsborczycy podlegaliby Bolesławowi i to jeszcze przy
oblężeniu. Wiślanami dowodził w swojej pierwszej bitwie (jeszcze pod
komendą ojca)...I zamiast zaufać swojej pamięci... Ech, żizń.
A czemu grafoman? Bo tak! :-)
Po przeczytaniu "Bolesława Chrobrego" plułem żółcią i mówiłem brzydko.
Bardzo. Mieszko jako prymitywny złośliwy staruch (jakim cudem ten kmiot
czegokolwiek dokonał?), kompletnie "niespójne" postacie (wiem, powinno
być "postaci", ale...), konflikt ojca i syna rodem z jaskini, brakowało
tylko, żeby się te dwa małpoludy zaczęły czochrać krzemieniem po
owłosionych klatach (najlepiej nawzajem), stylizacja języka posunięta
do granic absurdu, jakieś koszmarne kocopały opisowe (zarówno przyrody
jak i charakterów w monologach wewnętrznych), które wyglądały, jakby je
Witkacy z Przybyszewskim w stanie ciężkiej niestrawności pisali,
naćkane wątki poboczne ni w pięć ni w pierwiastek z trzech... Do rana
bym tak mógł. Oj, nawet mi nie przypominajcie tej książki, bo znowu
mnie coś trafi!
Bunsch był może zbyt posągowy, a w dalszych książkach powielał własne
schematy, ale miał to "coś". Coś, co "uwodziło", wciągało, zmuszało do
myślenia. Już nie wspomnę o wartości czysto "wiedzowej" (egzamin ze
średniowiecza Polski w dużej mierze zdawałem Bunschem :-))
A Gołubiew się silił. Się silił, silił, silił, się wysilił i... Ech,
szkoda gadać. Przerost wysilonej formy nad wysiloną treścią. I jeszcze
w takiej objętości...
> 12.
> ====== S. Lem, "Niezwyciężony".
"Tak walczył 'Niezwyciężony'."
Ha! "Czarna chmura". Niech żyją czarne chmury. Te z cudzysłowami i te
bez :-)
> 13.
>===== M. Wańkowicz, "W Tobruku" w zbiorze "Od Stołpców po Kair".
Pan tu, panie Michale, Tobrukiem rzucasz, a ja gorę. Ze wstydu.
> 14.
> ====== A. i B. Strugaccy, "Przenicowany świat".
Do stu fur beczek szpinaku wymiesznego z tranem i towotem!!! No, jak ja
mogłem tego nie pamiętać??? Czytałem parę miesięcy temu. Szlag(ier)
mnie trafi!
--
AJK
> Zależy, co poszło na pierwszy ogień :). "Srebrne orły" bardziej mnie
> zainteresowały niż "Czerwone tarcze" Iwaszkiewicza, więc Parnickiego z
> planów czytelniczych nie skreślam.
W mojej pamięci obie te książki zlały się w jedno, nie odróżniam
ich i jutro znowu zapomnę, kto napisał którą. ;-))
To co: konkursik z Parnickiego? ;)
pzdr
TRad
> Aha, wniosek formalny - może skorzystać z doświadczeń sf-golfa i
> wprowadzić ograniczenia? Michał robił już dwa konkursy, a ja teraz będę
> robił drugi, Tomek o włos uniknął swojego drugiego... Może jednak
> jakieś ograniczenie typu: jeśli wygrywający organizował etap w
> poprzednich dwóch miesiącach - prawo organizacji kolejnego etapu
> przechodzi na osobę następną w punktacji? Więcej osób miałoby szansę
> zorganizowac swój etap, większa może byłaby różnorodność, rozpiętość
> lektur...
> Co o tym myśli szacowne grono?
Gdybym był wygrał, przekazałbym honor organizacji następnej edycji
kolejnej osobie.
Nie widzę sensu tego formalizować. Jeżeli ktos ma jeszcze jeden
dobry pomysł - zasuwa. Jeżeli nie ma - podaje dalej.
pzdr
TRad
> Aha, wniosek formalny - może skorzystać z doświadczeń sf-golfa i
> wprowadzić ograniczenia? Michał robił już dwa konkursy,
Trzy 8-)
> Co o tym myśli szacowne grono?
Mozna tak, mozna owak... Pomysly to ja jeszcze mam, ale za czesto
robic to sporo czasu zabiera... 8-)
> AJK (rany, pytam i wyjeżdżam [już za kwadrans], nie czekając na
> odpowiedź. Jestem naprawdę świetnie wychowany :-( )
Ale wrocisz i przeczytasz?
A w ogole to proste jest - tak dobierz pytania, zeby wygral ktos
nowy...
MJ
>> Aha, wniosek formalny - może skorzystać z doświadczeń sf-golfa i
>> wprowadzić ograniczenia? Michał robił już dwa konkursy,
> Trzy 8-)
W tej części zdobyłem 0 pkt. :-)
>> AJK (rany, pytam i wyjeżdżam [już za kwadrans], nie czekając na
>> odpowiedź. Jestem naprawdę świetnie wychowany :-( )
>
> Ale wrocisz i przeczytasz?
> A w ogole to proste jest - tak dobierz pytania, zeby wygral ktos
> nowy...
Właśnie kombinuję... jak pogodzić mój pomysł z książkami, których nie
czytałem, a które na pewno czytali inni :-))
--
AJK
>>>>>>Druga wpadka. Wiesz, Gołubiewa nikt już nie czyta.
>>>>>a wlasnie ze czytaja ;)
>>>>E tam. Nawet Parnickiego nie chcą.
>>>bo Parnicki przynuudza ;)
>> "Boże! Pingwin! Foka! Kobieto... kobieto, nie kompromituj
>> swojej płci!" [(c) Kabaret Potem]
>> :-)
>> Porównywać Parnickiego z Gołubiewem to jak zestawiać Alistaira
>> MacLeana z Colinem "o-rany-boskie-czemu-on-w-ogóle-pisze" Forbesem.
>> Niebo a... a... Niebo a "dziewięć sążni wody i sześć błota stóp".
>> Oj, wiem, wiem - de gustibus... :-))
> To co: konkursik z Parnickiego? ;)
Trzyosobowy (w tym jedna osoba układa pytania)? :-)
Przyznam, że poległbym w takim konkursie wręcz konkursowo.
--
AJK (za to z Władysława Terleckiego...)